Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Strona 9 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 14th Czerwiec 2018, 12:12

Trzeba sobie zdać w pełni sprawę z powagi sytuacji oraz planów Boga.

Nie nam jest ustalać poprzeczkę. To dzieło Boga i Syna. A Syn polecił faryzeuszowi, aby przestrzegał przykazań.

Została owa rada umieszczona w Biblii. I to jest owa poprzeczka, która jednocześnie jest podstawą sądu Bożego dla Ludu Bożego oraz innych narodów.

To Bóg pouczył nas ustami swego Syna, jak mamy postępować.

Według mego doświadczenia życiowego 10 Przykazań według wielu jest już wielkim brzemieniem i niewielu jest takich, którzy są temu w stanie w pełni sprostać.

Dlatego Isus powiedział do faryzeusza, obznajomionego dokładnie z Torą -

A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania.

Powiedział to do człowieka, który o tym doskonale wiedział i sam się przyznał, że to całe życie stosował.

Czy Isus obrzucił go dalszą serią wymagań?

Oczywiście że nie. Praktycznie ten człowiek był bezgrzeszny, ale Isus jedynie dodał -Jeżeli chcesz być doskonały, sprzedaj wszystko i rozdaj ubogim i naśladuj mnie.

I to jest niezwykle ważna lekcja dla nas.

Nasz kraj to kraj ludu twardego karku i niewiele się w tym przypadku zmieniło.

Pierwsi do bitki i do pitki, żeby coś ukraść, galopujące bałwochwalstwo i niezwykłe przywiązanie do własnej opinii, jako obowiązującej wszystkich dookoła.

Grzech grzechem grzecha pogania. Dla tych ludzi 10 Przykazań to niemal niemożliwe to zastosowania.

Porównajmy jeszcze raz radę Isusa daną człowiekowi, któremu Isus praktycznie przyznał rację a znał On charakter wszystkich swoich rozmówców, zanim jeszcze usta otwierali.

Założę się, że gdyby rozmawiał z polskimi katolikami, to zaproponowałby im najpierw dwa Przykazania według ich wyboru a po miesiącu dodawałby im co miesiąc jedno. cheers

To taki żartobliwy przykład ale niedaleki od prawdy. Dlatego sami siebie nazywamy grzesznikami w modlitwie Ojcze Nasz, mówiąc - i odpuść nam nasze winy - czyli odpuść nam nasze łamanie Przykazań.

Zdecydowanej większości daleko jest do poziomu tego faryzeusza.

Chciałby ktoś dodać dodatkowe przykazania dla Polaków i to dzisiaj?

Nie mamy takiego prawa. Isus dał nam wystarczającą lekcję i nie możemy Go wyprzedzać, ponieważ to jest w sumie poniżanie Jego pozycji w stosunku do Prawa.

Dlatego moim zdaniem ta sprawa jest tak bardzo ważna ponieważ On zapłacił za nasze grzechy swoim życiem i przelaną krwią i to On postawił na 10 Przykazań, zgodnie z wolą Ojca.


A jeżeli ktoś che być doskonały, niech sprzeda wszystko, rozda ubogim i niech naśladuje Isusa.

Dodanie czegokolwiek do tego jest brakiem wiary w Isusa oraz Ojca.

Bóg i Syn wiedzą znacznie lepiej, czego my potrzebujemy ponieważ my samy często nie wiemy, czego nam trzeba!
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3124
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by efraimita on 14th Czerwiec 2018, 15:05

Moim zdaniem znowu rozmieniamy się na drobne znowu toczymy spory mówiąc w gruncie rzeczy to samo. Co jest istotą prawa Bożego???

Biblia poprzez słowa Boga i Jego Syna mówi nam chociaż nie zauważyłem żeby ktoś o tym wspomniał, że istotą prawa jest:

WYŚWIADCZANIE DOBRA!!!!! WYŚWIADCZANIE DOBRA LUDZIOM I BOGU Z NASZEJ STRONY!!!!

To jest istota prawa i sedno tego czym powinniśmy się w życiu kierować. Każdy na swój sposób ma możliwość czynienia dobra dla innych i z tego będzie rozliczony przez Boga. Spisane przepisy i przykazania są literalnym zapisem tego jak można wyświadczyć dobro ludziom i Bogu, oraz obwarowaniem czego nie należy robić aby nie uczynić świadomego lub nie świadomego zła.

W historii z młodzieńcem Isus daje do zrozumienia że nie tylko należy unikać zła (przestrzegać wszystkich przykazań), ale pokazuje młodzieńcowi jak może i jaką ogromną możliwość dostał aby wyrządzać dobro: "idź i rozdaj ubogim..."

W skrócie przykazania i prawo jest to literalny zapis tego JAK UNIKAĆ ZŁA I WYŚWIADCZAĆ DOBRO

Jr 4
(22) Jakże głupi jest mój lud, nic o mnie nie wie. Niemądre to i nierozumne dzieci. Są biegłe w czynieniu zła, lecz dobrze czynić nie umieją.

Jk 4
(16) Wy natomiast chełpicie się przechwałkami swoimi; wszelka tego rodzaju chełpliwość jest zła.

(17) Kto więc umie dobrze czynić, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.

3J
(11) Umiłowany! Nie naśladuj tego, co złe, ale to, co dobre. Kto czyni dobrze, z Boga jest, kto czyni źle, nie widział Boga.

Mt 12
(11) A On odpowiedział: Któż z was mając jedną owcę, gdyby mu ona w sabat do dołu wpadła, to czy jej nie pochwyci i nie wyciągnie?

(12) O ileż więcej wart jest człowiek, niż owca! Dlatego wolno w sabat dobrze czynić.


Iz 1
16) Obmyjcie się, oczyśćcie się, usuńcie wasze złe uczynki sprzed moich oczu, przestańcie źle czynić!

(17) Uczcie się dobrze czynić, przestrzegajcie prawa, brońcie pokrzywdzonego, wymierzajcie sprawiedliwość sierocie, wstawiajcie się za wdową!

A jak Bóg pokazuje aby przestrzegać prawa? Sam wyświadcza dobro Izraelowi. Co robi Isus przebywając na ziemi? Wyświadcza masę dobra uzdrawiając i nawracając ludzi. Opowieści o Isusie nie koncentrują się na tym jakich praw przestrzegał które zapisy bardziej cenił od innych, ale na tym co jest istotą prawa Bożego. Wszystko mówi o tym jak Isus potrafił uniknąć zła i w jaki sposób czynił dobro.

Jr 9
(23) Lecz jeśli chce się chlubić, to tym niech się chlubi, że mądry jest i że Mnie uznaje. Ja bowiem jestem Panem, który dobro czyni oraz prawość i sprawiedliwość na ziemi. W tym wszystkim mam upodobanie - tak Pan wyrokuje.
W prawie Bóg mówi jak można wyświadczyć dobro Bogu. Nie uznawać nikogo innego za Boga, być mu posłusznym przestrzegać sabatu itp, a jak wyświadczać dobro ludziom? Dbać o ich bezpieczeństwo, być sprawiedliwym w kontaktach z ludźmi, dbać o tę sprawiedliwość, generalnie WYŚWIADCZAĆ W MIARĘ SWOICH MOŻLIWOŚCI DOBRO! Co jednocześnie jest aktem posłuszeństwa wobec Boga.

Isus pokazał że wyświadczanie dobra z miłością jest ważniejsze niż pojedynczy zapis o tym aby nie wykonywać pracy w sabat.

Najważniejsze to unikać zła i czynić dobro. O tym mówi całe prawo A jeśli ktoś nie wie jak to robić, to niech czyta to co jest napisane w prawie. Tam jest instrukcja do tego jak to robić. I nie jest to instrukcja tylko na temat jak unikać zła. Zbawienie to nie jest zamknięcie się przed ludźmi i unikanie zła, ale jest to aktywne wyświadczanie dobra

Mi 6
(8 ) Oznajmiono ci, człowiecze, co jest dobre i czego Pan żąda od ciebie: tylko, abyś wypełniał prawo, okazywał miłość bratnią i w pokorze obcował ze swoim Bogiem.
avatar
efraimita

Liczba postów : 286
Join date : 27/01/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 14th Czerwiec 2018, 16:04

Efraimito

Wpadasz we własną pułapkę. Bez urazy, ale według słów Boga tak to wygląda. Ty ukazujesz TWOJĄ interpretację 10 Przykazań i nie jest to zupełnie zgodne z przykazaniami.

Nie będziesz... wiele zakazów. Czyli nie grzesz przeważa.Nie cudzołóż, nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa, nie pożądaj, nie zabijaj.

Przykazania różnią się od Prawa i głownie przykazania zakazują... zła.

Jeżeli zaczynamy je interpretować według NASZEGO punktu widzenia, w gruncie rzeczy je zmieniamy i popadamy w pewną skrajność.

W przypadku Boga nie ma mowy o JAKIEJKOLWIEK własnej interpretacji.

Interpretacja należy do Boga i Przykazania są bardzo jasno ujęte.

Pułapka tkwi w tym, że stosując własną interpretację popełniamy zło maskując je... dobrem.

A powinniśmy najpierw powstrzymać się od zła a dobro samo się pojawi.

Na tym polega całkowite poddanie się Bogu.

Niemal jak w wojsku. Bóg ma zawsze racje. Jeżeli nie ma racji, patrz punkt pierwszy.

Jeżeli zrozumiemy te rzeczy, nasze postepowanie samo doprowadzi do dobrych uczynków ponieważ powstrzymamy się od zła.

Wtedy dobro samo się będzie umacniało i nie będzie potrzeby, aby komukolwiek cokolwiek wybaczać. Nie będzie urazów i ukrytej nienawiści, jeżeli nie będziemy popełniali zła.

A to się sprowadza do tego, aby niczego po Bogu nigdy nie poprawiać i mieć do niego całkowite zaufanie.

Ty nie zauważyłeś tej subtelnej różnicy.

Ja zauważyłem i to natychmiast.

Innym razem może być odwrotnie i zawsze przyznam rację, który mnie w podobnym przypadku pouczy.

Ja staram się ufać Bogu i stosować Jego słownictwo, o ile to możliwe, ponieważ nie mamy szansy, jako ludzie niedoskonali, aby zawsze wszystko zrozumieć, co Bóg do nas powiedział.

Pewne głębsze pouczenia Boga są i będą dla nas długo nie rozumiane.

Dlatego MUSIMY polegać na Bogu i jego sposobie widzenia WSZYSTKIEGO.

Jedynie część proroctw nie jest czasami wcale zrozumiała ale one, nie zrozumiane nie zaprowadzą nas pod sąd!

Po za tym na sądzie Bożym zawsze Bóg lub Syn będzie stosował identyczną i jedyną interpretację Prawa. Czyli nie powinniśmy sami tego interpretować, ale stosować bezwzględne posłuszeństwo.

Nasza interpretacja może być i często jest błędna.



avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3124
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by efraimita on 14th Czerwiec 2018, 16:25

Masz rację.
Nie powinniśmy nic interpretować po swojemu, bo nasza interpretacja może być błędna.
Niech więc moja interpretacja zostanie jako przykład jak nie należy interpretować przykazań i prawa.
avatar
efraimita

Liczba postów : 286
Join date : 27/01/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 15th Czerwiec 2018, 04:11

Zacytowałeś kilka wspaniałych wersetów, Efraimito.

Jr 4;(22) Jakże głupi jest mój lud, nic o mnie nie wie. Niemądre to i nierozumne dzieci. Są biegłe w czynieniu zła, lecz dobrze czynić nie umieją.

Wystarczy zaprzestać zła i natychmiast dobro się pojawia.

3J:(11) Umiłowany! Nie naśladuj tego, co złe, ale to, co dobre. Kto czyni dobrze, z Boga jest, kto czyni źle, nie widział Boga.

Iz 1:(16) Obmyjcie się, oczyśćcie się, usuńcie wasze złe uczynki sprzed moich oczu, przestańcie źle czynić!(17) Uczcie się dobrze czynić, przestrzegajcie prawa, brońcie pokrzywdzonego, wymierzajcie sprawiedliwość sierocie, wstawiajcie się za wdową!

Wyniki stosowania Przykazań!

Jr 9:(23) Lecz jeśli chce się chlubić, to tym niech się chlubi, że mądry jest i że Mnie uznaje. Ja bowiem jestem Panem, który dobro czyni oraz prawość i sprawiedliwość na ziemi. W tym wszystkim mam upodobanie - tak Pan wyrokuje.

Dobro to prawość i sprawiedliwość rezultat posłuszeństwa wobec prawa.

Cytaty masz spaniałe Efraimito, ale pomogłeś mnie zrozumieć pewien bardzo niebezpieczny trend... satanizmu.

Mieiśmy członka forum, który tytułował się - Miłość. Z miłości do nas sam odszedł.

Powszechna miłość dla wszystkich a Chrześcijaństwo reklamuje Jezus jest miłością. Owa 'światowa' miłość to nic innego, jak doktryna lucyferiańska, czyli... odwrotność Przykazań Bożych.

Miłość bez Prawa to pusty i niebezpieczny slogan!

Zacząłem pisać artykuł na ten temat. Dzięki za inspirację! Smile bounce
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3124
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Odrodzony on 15th Czerwiec 2018, 11:01

Bushi i Henryku, dwie sprawy:


Po pierwsze - ja się tutaj niczym nie chwalę, ani się nie wywyższam, jak to mi niesłusznie przypisujecie.

Tylko, jeżeli Ty Henryku - zupełnie bez zdania racji – stwierdzasz publicznie, że to, co ja tutaj piszę brzmi jak faryzejstwo przy założeniu, że znasz znaczenie tego słowa, czyli sugerujesz tym samym, że jestem podobny do faryzeuszy, to ja się jedynie publicznie bronię przed tego typu zupełnie absurdalnymi insynuacjami, do czego mam prawo, pisząc uczciwie, że jak mówię czy pisze, tak też staram się postępować w moim życiu.

I to wszystko.

No ale jak widać, jak się tylko chce, to wszystko można opatrznie zrozumieć, przekręcić, wyolbrzymić, dorobić sobie zbędna filozofię albo przypisać komuś złą wolę i np. odebrać to, co napisałem jako moje przechwałki albo porównać mnie do obłudnego żydowskiego znajomego, o którym tutaj Bushi raczyłeś wspomnieć, sugerując mi razem z Heniem nie tylko, że się wywyższam, ale i że jestem nieszczery…

W ten sposób obaj moi bracia publicznie pokazaliście, jak wielką "braterską miłością" do mnie pałacie….

I zapewne te sugestie nie mają absolutnie nic wspólnego z tym, że często, a zwłaszcza ostatnio mam inne zdanie, niż ty Henryku.


Poza tym widzę Heniu, że od dłuższego już czasu stosujesz wobec mnie te same metody, co do innych naszych braci, którzy wcześniej jawnie się z Tobą nie zgadzali i krytykowali Twoje opinie, ale w końcu pękali pod wpływem tych Twoich zagrywek i sami stąd poodchodzili…

Ale ja sam z siebie nie dam Ci tej satysfakcji.

A to oznacza, że jeżeli nie chcesz mieć tutaj jakichkolwiek głosów uzasadnionej krytyki wobec Twoich opinii, to będziesz musiał mnie bracie z tego Twojego forum wyrzucić, zablokować mi konto albo będzie musiał usuwać moje posty.

Zawsze też możesz założyć sobie trzecie z kolei forum, tylko jeszcze bardziej hermetyczne niż poprzednie i obecne, gdzie oba te fora Ty sam nazwałeś PORAŻKAMI po tym, jak śmiałem wyrazić swoją odmienną od Twojej opinię na temat wyzywania ludzi od głupców.

Ty sam tak dokładnie napisałeś w jednym z postów, ale szybko te słowa usunąłeś sądząc, że nikt ich nie zauważy…

Ale ja niestety je zauważyłem, co tylko dodatkowo potwierdziło moje osobiste obserwacje i podejrzenia, jakie mam już od pewnego czasu, a dotyczące tego, w jakim kierunku to wszystko zmierza.

Tyle, że wówczas to już nie będzie żadne forum, tylko miejsce adoracji admina przez jego ulubionych, bo bezkrytycznych popleczników, w którym jedyną dopuszczalną opinią będzie opinia admina i w którym każdy będzie mógł swobodnie wyrazić swoją własną opinię, pod warunkiem jednak, że będzie ona zgodna z opinią admina.

Zupełnie, jak w tej anegdocie o wyborze koloru u Forda.

Tylko czy naprawdę tego właśnie chcesz, Henryku?

A teraz – poza już stałym ignorowaniem moich argumentów - do całej serii coraz częściej rzucanych pod moim adresem „zarzutów”, dodałeś sobie nowy – że manipuluję!

Tylko o jakiej manipulacji Ty bracie tutaj piszesz?

I przede wszystkim dlaczego?

Bo nie „podkuliłem ogona” i znowu nie przyznałem ci racji?

Przecież to nie jest żadna manipulacja, a tylko piszę po prostu, jak to u mnie wygląda.

Ale, co widać jak na dłoni po Twoim zachowaniu, łatwiej Ci jest przypisać mi złą wolę, niż próbować zrozumieć moje krytyczne słowa, za które w zamian - zamiast jakiejkolwiek refleksji – otrzymuję od Ciebie tylko kolejną porcję powtórzeń i nowych insynuacji, okraszonych coraz większą pychą i arogancją.

I zamiast dostrzec tę stale rosnącą belkę we własnym oku, potrafisz tylko niesłusznie napisać o mnie, że się chwalę, ze piszę faryzejstwa, że szargam Twoją opinię, choć ja jedyne, co ostatnio tutaj robię, to się przed Tobą bronię i tracę czas na odpieranie Twoich wydumanych „zarzutów”…

Ciekaw jestem, co jeszcze wymyślisz na mój temat, kiedy znów się z Tobą nie zgodzę, a po tym, co ostatnio tutaj piszesz sądzę, że bardzo szybko się tego dowiem.

Dlatego proszę zastanów się trochę bracie nad sobą i spuść z tego bardzo ostatnio protekcjonalnego tonu, jaki stosujesz wobec tych wszystkich, którzy myślą samodzielnie i mają tutaj odwagę wyrażać swoją opinię odmienną od Twojej, bo obrywamy od Ciebie – a głównie ja - tylko dlatego, że wyraźnie masz jakiś problem ze swoim ego i z prawidłowym odbiorem głosów konstruktywnej krytyki, skoro odbierasz ja jako atak na Twoją - niewątpliwie zasłużoną - reputację.


Po drugie - ja nikogo nie zmuszam do przestrzegania wszystkich przykazań Isusa, tylko mówię i piszę, że zgodnie z nauką Isusa 10 przykazań to nie wszystko.

I nie ma w tym niczego złego.

Ale obaj macie rację w jednym – przyczepiłem się do stwierdzenia: „przestrzegajcie 10 przykazań, bo tak wyraźnie powiedział Pan Isus”, jednak nie bez powodu.

Uważam bowiem, że nie wszystkie przykazania Isusa, które nie należą do treści 10 przykazań, są ich rozwinięciem.

I tak np. te przykazania Isusa:

- o miłowaniu naszych nieprzyjaciół w postaci pogan,
- o nie stawianiu oporu złemu,
- o nie troszczeniu się zbytnio o swoje życie, o swoje ciało, o dzień jutrzejszy,
- o nie dawaniu psom tego, co święte,
- o wystrzeganiu się fałszywych proroków, czy kwasu nauki faryzeuszów

czy inne, nie rozwijają moim zdaniem żadnego z 10 przykazań.

Więc kiedy ktoś mówi: „przestrzegajcie 10 przykazań”, to moim zdaniem z automatu pomija m.in. te z wielu przykazań Isusa, które nie są rozwinięciem 10 przykazań.

Napisałem, co miałem napisać i znacie moje zdanie, dlatego więcej nie będę się już czepiał tego sformułowania, bo nie mam zamiaru się z nikim kłócić.

Niech każdy sobie rozumie i postępuje, jak uważa za słuszne i niech nie boi się wyrażać własnego zdania ściśle opartego na słowach Boga i Jego Syna, choćby miał się przez to narazić Henrykowi, czy innym.

Ja mogę się mylić, ale Wy też.

Poza tym masz rację Bushi w jeszcze jednej rzeczy, że dla mnie litera Prawa Bożego jest bardzo ważna (to po części moje skrzywienie zawodowe).

Tak właśnie jest, bo jej znajomość jest świadomą podstawą mojego działania.

Poprzez jej stałe rozważanie, a przez to stosowanie moje serce doskonali się w czynieniu dobra.

Bez niej moje serce nie wiedziałoby do końca, co się Bogu podoba, a co nie.

A tak, dzięki literze, już to wiem i takich konkretów zawsze potrzebowałem.

Dlatego naprawdę miłujmy się bracia nawzajem wypełniając to jedno z wielu przykazań Isusa, nawet jeżeli się ze sobą nie zgadzamy, a nie tylko o tym piszmy, bo inaczej będziemy zwykłymi obłudnikami, a nie uczniami Isusa.

Odrodzony

Liczba postów : 342
Join date : 11/06/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Odrodzony on 15th Czerwiec 2018, 12:43

Henryk napisał:

Interpretacja należy do Boga i Przykazania są bardzo jasno ujęte.

Pułapka tkwi w tym, że stosując własną interpretację popełniamy zło maskując je... dobrem.

(…)

Po za tym na sądzie Bożym zawsze Bóg lub Syn będzie stosował identyczną i jedyną interpretację Prawa. Czyli nie powinniśmy sami tego interpretować, ale stosować bezwzględne posłuszeństwo.

Nasza interpretacja może być i często jest błędna.

Ja to widzę inaczej.

Trudno mi się bowiem zgodzić z twierdzeniem, że dzisiaj interpretacja przykazań należy wyłącznie do Boga i że w związku z tym sami nie powinniśmy tego robić w przypadku tych przepisów, które tego ewidentnie wymagają.

Bóg dał nam prawo, w tym przykazania Isusa.

Nie wszystkie jednak przykazania Isusa, podobnie jak i wcześniej nie wszystkie przepisy Tory, są dla wszystkich na tyle jasne, albo na tyle precyzyjne, że nie ma żadnej potrzeby ich interpretacji, czyli wyjaśniania i zastanawiania się nad tym, jak dane przykazanie stosować w różnych życiowych sytuacjach.

Dlatego Isus nigdzie nie zabronił interpretacji Jego przykazań.


A jak to było wcześniej, przed przyjściem Isusa?

Spójrzmy chociażby na przykład Ezdrasza, który był znawcą Prawa:

Neh 8:
(1) wtedy zgromadził się cały lud, jak jeden mąż, na placu przed Bramą Wodną. I domagali się od pisarza Ezdrasza, by przyniósł księgę Prawa Mojżeszowego, które Pan nadał Izraelowi. (2) Pierwszego dnia miesiąca siódmego przyniósł kapłan Ezdrasz Prawo przed zgromadzenie, w którym uczestniczyli przede wszystkim mężczyźni, lecz także kobiety oraz wszyscy inni, którzy byli zdolni słuchać. (3) I czytał z tej księgi, zwrócony do placu znajdującego się przed Bramą Wodną, od rana aż do południa przed mężczyznami, kobietami i tymi, którzy rozumieli; a uszy całego ludu były zwrócone ku księdze Prawa. (4) Pisarz Ezdrasz stanął na drewnianym podwyższeniu, które zrobiono w tym celu. Obok niego stanął po prawicy: Mattitiasz, Szema, Anajasz, Uriasz, Chilkiasz i Maasejasz; a po lewicy: Pedajasz, Miszael, Malkiasz, Chaszum, Chaszbaddana, Zachariasz i Meszullam. (5) Ezdrasz otworzył księgę na oczach całego ludu - znajdował się bowiem wyżej niż cały lud; a gdy ją otworzył, cały lud się podniósł. (6) I Ezdrasz błogosławił Pana, wielkiego Boga, a cały lud z podniesieniem rąk swoich odpowiedział: Amen! Amen! Potem oddali pokłon i padli przed Panem na kolana, twarzą ku ziemi. (7) A lewici: Jozue, Bani, Szerebiasz, Jamin, Akkub, Szabbetaj, Hodiasz, Maasejasz, Kelita, Azariasz, Jozabad, Chanan, Pelajasz objaśniali ludowi Prawo, podczas gdy lud pozostawał na miejscu: (Cool Czytano więc z tej księgi, księgi Prawa Bożego, dobitnie, z dodaniem objaśnienia, tak że lud rozumiał czytanie.

Skoro kapłan Ezdrasz był znawcą Tory i wiedział doskonale, co jest grzechem, a co nie wg. niej, to gdyby grzechem było wyjaśnianie przepisów Tory ludziom przez kapłanów - lewitów, to Ezdrasz na pewno by do tego nie dopuścił.

Ale kapłani - lewici mieli prawo do objaśniania ludowi Prawa Mojżeszowego, czyli do jego wiążącej dla wszystkich Izraelitów interpretacji.

Dlatego wtedy lud Izraela otrzymywał interpretację Tory tylko od nich i dla ludu taka interpretacja Tory była niczym interpretacja samego Boga.


Dzisiaj jednak nie ma lewitów, którzy wyjaśniliby nam niektóre przykazania Isusa.


Duża część z tych przykazań rzeczywiście jest jasna i nie ma tam czego tłumaczyć, ale nie wszystkie takie są.

Jak chociażby przykazanie o miłowaniu nieprzyjaciół, czy inne.

Ile my sami tutaj dyskutowaliśmy nad tym, jak każdy z nas to rozumie i stosuje.

A to przecież jest nic innego jak właśnie interpretacja.

A ponieważ dzisiaj sytuacja się zmieniła i nie ma lewitów, to każdy znający przykazania sam musi sobie wyjaśnić dane przykazanie, najlepiej prosząc wcześniej o pomoc Boga w tym zakresie, aby wiedzieć, jak się zachować, aby go przestrzegać w każdej możliwej życiowej sytuacji.

Tylko że moim zdaniem ważne są tutaj dwie sprawy:


1) nie można sobie interpretować przykazań dowolnie, czyli według własnego widzimisię, a jedynie w taki sposób, jakby widział to sam Bóg.

Czyli wiedząc, że przykazania Isusa to w zasadzie Tora, to najpierw sięgnąłbym właśnie do Tory sprawdzając, czy aby tam Bóg nie uszczegółowił danego przykazania, a potem w drugiej kolejności, jeżeli w Torze bym niczego nie znalazł, to sam musiałbym zinterpretować dane przykazanie, ale tylko w taki sposób, który najwierniej jak to tylko możliwe będzie wypełniał treść przykazania i jego cel, i to przy uwzględnieniu brzmienia pozostałych przykazań, które są z nim jakoś związane,


2) można trzymać się tej swojej osobistej interpretacji jakiegoś przykazania, ale nie można jej narzucać ludziom jako wiążącej.


Poza tym, argumentem przeciwko samodzielnej interpretacji nie jest też to, że:

Nasza interpretacja może być i często jest błędna.
Tylko co z tego, że ona okaże się błędna?

Bo przecież wtedy byłaby ona błędną tylko w stosunku do interpretacji innych ludzi, gdzie każda z nich nie jest dla nikogo wiążąca i gdzie każda z nich ma znaczenie jedynie dla tego, kto ją posiada.

A przecież to przykazania Isusa są dzisiaj wiążące dla wszystkich, a nie nasze indywidualne interpretacje niektórych z tych Jego przykazań.

Tak więc myślę sobie, że nie tyle jest ważne, czy jest ona błędna, czy nie w stosunku jedynie do innych ludzkich interpretacji, ale ważne jest, aby ona jak najbardziej odpowiadała treści danego przykazania, które takiej interpretacji w ogóle wymaga oraz celowi, dla którego Bóg ustanowił dane przykazanie, i trzymać się jej dopóty, dopóki nie pojawią jakieś nowe zasadne argumenty, aby ją zmienić, a potem trzymać się tej zmienionej interpretacji danego przykazania.

Tego Bóg nam poprzez Isusa nie zabronił, więc nie jest to grzechem.

Tym bardziej, że dzisiaj nie ma na ziemi nikogo, kto mógłby powiedzieć, że jego interpretacja, czyli objaśnienie pewnych przykazań Isusa jest interpretacją pochodzącą od samego Boga, a przez to jest ona dla wszystkich wiążąca, jak mogli to zrobić jedynie kapłani – lewici w dawniejszych czasach.

Zatem moim zdaniem do czasu sądu nie mamy innego wyboru, jak tylko sami niektóre przykazania Isusa zinterpretować zgodnie ze swoim sumieniem i rozumem, bo mamy do tego prawo, ale trzeba to robić starając się patrzeć na Prawo oczami Boga, a nie naszymi, czyli prosząc wcześniej Boga o pomoc w prawidłowym zrozumieniu danego przykazania.

Tak to przynajmniej rozumiem.

Odrodzony

Liczba postów : 342
Join date : 11/06/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 15th Czerwiec 2018, 15:47

Odrodzony

Napisałeś...

Po pierwsze - ja się tutaj niczym nie chwalę, ani się nie wywyższam, jak to mi niesłusznie przypisujecie.

Tymczasem napisałeś coś takiego, jak poniżej, co 'ośmieliłem' się zacytować.

Staram się robić to, o czym mówię, i odwrotnie.  Nie nakładam też na innych brzemienia większego niż to, które nałożył sam Isus.  Ja tylko nawołuję ludzi dokładnie do tego samego, do czego nawołuje Pan Isus w poniższych słowach i jednocześnie do tego, do czego sam w moim życiu dążę:  Mt 5: (48) Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski. czyli ja nawołuję wszystkich czytelników do dążenia do doskonałości, do świętości, poprzez przestrzeganie najlepiej wszystkich przykazań Pana Isusa, które już znają, a nie jedynie wybranych. Bo sam tak dokładnie robię

Nie będę więcej cytował, ponieważ twoja argumentacja jest błędna nie tylko w moich oczach. Najgorsze jest to, że zalewasz forum mnóstwem postów, których większość z nas nie ma już ochoty czytać.

Zobaczyłem własnie nowe dwa posty od Odrodzonego. Pomyślałem - znowu to samo jak zwykle. Dlaczego ja to nadal toleruję!

Niestety nie mam czasu i ochoty na przypominanie kto co napisał.

Masz najwyraźniej problemy własnie z prawem. Czy to z częścią Prawa, czyli 10 Przykazaniami czy też z prawem tego forum.

Tak się składa, że ja jestem adminem i są takie tematy, w których przeciwnych opinii nie będę tolerował.

10 Przykazań jest niezbędnych do zbawienia.

Bóg istnieje i istnieje jego Syn.

Bóg ma plan wyzwolenia Narodu Wybranego.

W wielu innych sprawach można się ze mną nie zgadzać i tak czasami bywa. Nie uważam się za nieomylnego i jeszcze nikt nie opuścił tego czy poprzedniego forum z powodu pewnych przeciwnych poglądów.

Mówiąc całkowicie otwarcie, od dłuższego czasu twoje uparte posty są coraz bardziej działają mnie i innym na nerwy.

Jakoś nie przyszło ci na myśl, że możesz w ten sposób rujnować wielu braci i sióstr? To nie jest budujące. Można było spróbować prywatnie porozmawiać, a nie przeprowadzać aż taki otwarty atak.

Gdybyś po prostu napisał, że zgadzasz się aby się nie zgadzać w pewnych kwestiach, sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej.

A w przypadku tych dwóch postów z takim zaciętym atakiem na mnie nie widzę innego wyjścia, jak odebrać ci prawo do pisania na tym forum.

Ale szczerze ci radzę, załóż własnego bloga i pisz na nim wszytko, co uważasz za stosowne nawet krytykując każde moje zdanie.

Może jednak bardzo ci się to powiedzie.

W tym przypadku naprawdę wykazałem niezwykłą cierpliwość tolerując tego typu publiczne zachowanie się.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3124
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Obserwator on 15th Czerwiec 2018, 19:36

Szczerze mówiąc, żadem z postów Odrodzonego nigdy nie zadziałał mnie na nerwy i często, mimo obszernych opisów nie czułem się zniechęcony do czytania jego przemyśleń.

Myślę także, że jego dyskusja w temacie powyżej nie jest jakimkolwiek atakiem, ale raczej mocną obawą, czy aby na pewno można ot tak stwierdzić, że 10 Przykazań wystarczy do zbawienia.

Bardzo niesprawiedliwym byłoby zablokowanie jego osoby na tym forum, tym bardziej, że nie złamał on żadnego punktu regulaminu.

Obserwuję bacznie dyskusję i myślę, że faktycznie coś może być na rzeczy, jeśli chodzi o Dekalog a samą naukę Isusa.

Powiem Wam, że jak tak sobie pomyślę, to w sumie zauważam, że na codzień nie łamię żadnego z 10 Przykazań, ale znając naukę Mistrza, czuję...że to za mało!

I wcale nie chcę się tym chwalić. Przecież nie czczę innych bogów i bożkkw, dobrze już żyję z obojgiem rodziców, odpoczywam co 7 dzień, nie robię nikomu krzywdy przecież.

Ale nauka Isusa to jest coś!

To jest wzór doskonałości, który wciąż stymuluje moje sumienie i gryzie je nawet jeśli tylko się na kogoś pogniewam.

Czuje czasem, że jestem zbyt niedołężny, żeby codziennie być doskonałym w tym co robił nasz umiłowany Król. Myślę nawet, że bardzo mi daleko do doskonałości.

I tu jest problem, ponieważ myślę, że owszem, może ludziom z innych narodów i plemion wystarczy 10 Przykazań, ale co z Ludem Bożym i 144000???

Co z tymi, którzy naukę mesjańską znają doskonale???

Czy takim jak my, wystarczy 10 Przykazań do zbawienia???

Oto jest pytanie.

Obserwator

Liczba postów : 1311
Join date : 18/03/2015

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Bushi on 15th Czerwiec 2018, 23:28

Obserwatorze tu naprawdę nie chodzi o Odrodzonego jego osobę czy jakąkolwiek niechęć do jego długich postów. Ja też czytam jego posty i nie mam problemu z tym. Odrodzony stwierdził że  sam dekalog jest za mało by uzyskać miejsce w królestwie. Niby skąd to może wiedzieć?, dodał do tego  swój pogląd jako przykład prawidłowego zachowania by uzyskać zbawienie.

Teraz przytoczę co napisał wcześniej:

Odrodzony napisał:Moim zdaniem nigdzie w słowach Boga i Jego Syna zawartych w NT nie ma zapisu, że Pan Isus powiedział, że przestrzeganie 10 przykazań wystarczy do zbawienia.

A skoro tak, to znaczy, że nikt z nas nie wie, czy to wystarczy, czy nie.

Jednak są takie słowa Isusa, które w moim osobistym przekonaniu wskazują raczej na to, że to nie wystarczy, bowiem jak powiedział Pan Isus

Dalej Odrodzony podaje  cytaty które jego zdaniem wskazują że owe 10 Przykazań to za mało by uzyskać zbawienie, następnie podaje cytat z Mateusza 19, gdzie bogaty młodzieniec pyta co ma zrobić by  być w Królestwie.

Odrodzony napisał:(16) A oto podszedł do Niego pewien człowiek i zapytał: Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne? (17) Odpowiedział mu: Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania. (18) Zapytał Go: Które? Jezus odpowiedział: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, (19) czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego!
Następnie stwierdza , że te  przykazania jakie Isus podał na pewno nie wystarczą, z czym się również zgadzam, ponieważ w dekalogu mamy jeszcze inne  ważne , które Isus nie musiał wypowiadać bo każdy izraelita czy faryzeusz znał dokładnie treść rozdziału 20 Księgi Wyjścia, Isus specjalnie przytoczył te z dekalogu, by wskazać  sedno zakonu. Jest to Logiczne ale tylko do tego momentu do póki Odrodzony nie forsuje tezy że 10 przykazań to za mało by uzyskać zbawienie.

Otóż spór trwa właśnie o te jedne stwierdzenie, bo tylko to mam przeciwko Odrodzonemu w tym momencie, parę postów wcześniej  poprawiał Henryka by ten nie pisał że 10 przykazań starczy do zbawienia bo inni to czytają i mogą popaść w samozachwyt wypełniając tylko 10 przykazań!
Moi mili jak ja bym chciał byśmy wszyscy te 10 przykazań dopełnili, Obserwator napisał że 10 przykazań spełnia i czuje że to za mało. Czasem nasze odczucia potrafią nas zawodzić, ja też uważam że są inne ważne które  należy wypeniać by się stawać nie przeciętnym, ale  ponadprzeciętnym, a może i kiedyś doskonałym, ale czy to oznacza że to za mało?

Fajnie jestem za, ale Odrodzony nie umie nikogo przekonać że te 10 przykazań nie gwarantuje  udziału w królestwie.
Nie ma tutaj nikogo kto na podstawie cytatów w całej Biblii stwierdzi że 10 przykazań to za mało by zamieszkać w królestwie.

Może przytoczony Jan  wyjaśnia sprawę?  14.15

Odrodzony przytoczył napisał:J 14:
(15) Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania.

(21) Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie.

J 15:
(9) Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! (10) Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. (11) To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

Mt 28:
(19) Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. (20) Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

Ja tu nie widzę żadnej przesłanki by Isus stawiał konkretne bariery czy progi dla ludzi którzy chcą się znaleźć w królestwie, ja tu widzę konkretne  przesłanie do uczniów i  przyszłych naśladowców, co uczynić by Ojciec nas umiłował jak umiłował syna, a do tego należy rzeczywiście wyjść po za ramy dekalogu i wypełniać przykazania Isusa. Lecz czy to znaczy że ci którzy całe życie żyli uczciwie i bogobojnie nie wejdą do Królestwa bo trzymali się "jedynie 10".
Obserwatorze ty  wypełniasz wszystkie 10, więc stać cię na więcej, możesz ubiegać się o owe umiłowanie przez Ojca, specjalną nagrodę o której mówił Zbawiciel, ale bardzo źle jest ustawiać poprzeczkę do siebie i mówić to jest minimum!

Odrodzony niestety robi to nieświadomie, troszcząc się że inni  zostaną zwiedzeni  o te jedyne 10 przykazań które mieli by tylko wypełnić, ale jednocześnie umniejsza tych , którzy je naprawdę z wysiłkiem  wypełniają. Jesteś pewny Odrodzony że to za mało?


Kazanie na górze napisał:Błogosławieni ubodzy w duchu, ponieważ ich jest Królestwo Niebios.

(4) Błogosławieni, którzy się smucą, gdyż oni będą pocieszeni.

(5) Błogosławieni cisi, ponieważ oni posiądą ziemię.

(6) Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, ponieważ oni będą nią nasyceni.

(7) Błogosławieni miłosierni, ponieważ oni miłosierdzia dostąpią.

(Cool Błogosławieni czystego serca, ponieważ oni Boga oglądać będą.

(9) Błogosławieni pokój czyniący, ponieważ oni synami Bożymi będą nazwani.

(10) Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie z powodu sprawiedliwości, ponieważ ich jest Królestwo Niebios.

Czy to nie są atrybuty ludzi szczęśliwych według Nauczyciela, którzy  będą się cieszyć właśnie Królestwem?
Czy Isus powie w dniu sądu: nie jesteś ubogi w duchu to nie jest twoje królestwo?
A może powie: Nie cierpiałeś za mnie prześladowań nie będziesz mieszkańcem Królestwa?
A może  tak : Niestety  trzymałeś się jedynie 10 przykazań to za mało by wejść do królestwa idź precz!

Przecież te atrybuty to właśnie efekt głównie trwania w tych 10 podstawowych przykazaniach, i nie jest to żadna moja teza ale zwykłe logiczne myślenie:

Czy można być sprawiedliwym jednocześnie uchybić jednemu choć przykazaniu Dekalogu?
Przestaje być sprawiedliwy  kiedy  nawtykam rodzicom
A może jak skłamię bratu to jeszcze będę sprawiedliwy?

Cichy człowiek To rozumiem skromny ustępliwy. Czy taki człowiek jeśli uchybi ktoremuś z 10 nadal będzie za takiego uważany?
Co z naszej skromności jeśli uwiedziemy żonę  bratu, a może nasza skromność będzie tak silna, że Bóg będzie zamykał oczy jak będziemy kraść ?

Ludzie pokojowi Czy pokojowy człowiek może jednocześnie pożądać rzeczy  czyiś i zastawiać na kogoś zasadzkę by to zająć?

Jak widać wszystko to chcąc nie chcąc prowadzi do  zawartości Dekalogu i nie jest żadną przesadą albo  zmylaniem innych właśnie wywyższać dekalog jako coś co zapewni w przyszłości zbawienie. Nie mamy żadnego prawa zamykać komuś Królestwa  tylko z powodu tego że żyje   zgodnie z Dekalogiem i na nim się koncentruje. Bo każdy z nas jak się nawracał najpierw pilnował tych 10 kurczowo sobie je  wyrył w sercu by się odmienić. A to że po jakimś czasie wydaje się nam że to za mało to tylko oznaka  naszego wzrostu w kierunku doskonałości. Więc jeśli ktoś z was jest "bliski doskonałości" niech nie ustawia  innym poprzeczki  na wysokości swoich oczu i w żadnym wypadku nie mówi innym to co robisz jest za mało!

I jeszcze sprostowanie do Odrodzonego :

Nie porównałem ciebie do znajomego obłudnika, Żyda wypełniającego  300 przypisów Zakonu, ale dałem przykład kogoś komu się wydaje że spełnia tak zwaną "litere prawa". A dałem ten przykład tylko po to by cię przestrzec  jak się to może dla ciebie skończyć. Wiem że ludzie potrafią fiksować właśnie przez ślepą nadgorliwość. A schemat jest prosty i właśnie podałem go wyżej.

Podnoszenie nieustannie poprzeczki dla innych, izolowanie się od reszty, a potem samouwielbienie, tak właśnie szatan upadł, będąc niemal doskonałym. To chyba wystarczający powód by nie iść tą drogą. I możesz się obrażać na mnie z tego powodu że podałem taki przykład, ale podałem go właśnie byśmy sobie wszyscy zdali sprawę jak łatwo możemy wejść na drogę faryzeuszy, naprawdę wiele nie trzeba.

Do Obserwatora teraz na koniec:
Zadałeś ciekawe pytanie na koniec swojej wypowiedzi: "Czy 10 przykazań starczy dla nas". Rozumiem że masz na myśli ludzi ćwiczących się na naśladowców Isusa, ludzi obeznanych w stopniu większym niż inni.

Teraz odpowiem za siebie i jest to tylko moja opinia:

Względem Proroków Starego Testamentu, Dekalogu tak wystarczy by wejść do królestwa, ale za mało by być uwielbionym przez Ojca jak opisał to Isus. Ponieważ ja rozróżniam ludzi bogobojnych uczciwych, prawych i sprawiedliwych od świętych wybranych, oddzielonych. Ja bardzo pragnę być uznany przez Boga za sprawiedliwego, naprawdę to spełnienie jest moich marzeń by kiedyś Król Królów powiedział oto jesteś w gronie Sprawiedliwych nie pragnę niczego więcej. I ja wiem że 10 przykazań jest najważniejsze i zapewne wielu stanie w gronie sprawiedliwych z tych którzy je mają za jedyną drogę. Ponieważ ostatecznie i tak weryfikowane są nasze uczynki. Dlatego 144000 wybranych to elita która otrzyma nagrodę najwyższą, osobiście uważam że ja nie zasługuję i już nie zdołam tego odmienić, i wielu z nas tak samo sądzi i ma rację. Nie jest to żadna fałszywa skromność ale twarde fakty. Dlatego będę się cieszył jak stanę w gronie uznanych za sprawiedliwych to będzie coś!
avatar
Bushi

Liczba postów : 512
Join date : 21/03/2015

http://arkabushiego.blox.pl/html

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 16th Czerwiec 2018, 03:48

Gwoli ciekawości, na temat faryzeizmu napisałem do Obserwatora!


Ale nie nam nakładać na innych aż tak wielkie brzemię, zwłaszcza, że Syn Boży tego brzemienia na nas nie nałożył.  My mamy wystarczający problem ze stosowaniem się do 10-ciu Przykazań i część z nas ma nawet z tym problemy, nie mówiąc o reszcie rodaków.  To, o czym piszesz brzmi jak... faryzeizm.  Przykro mi, ale stawiasz podobne warunki braciom i siostrom, jakie stawiali innym faryzeusze za czasów Isusa.  Tymczasem faryzeuszowi Isus odpowiedział:  

20 Mówi mu młodzieniec: Tego wszystkiego przestrzegałem od młodości mojej; czegoż mi jeszcze nie dostaje? 21 Rzekł mu Jezus: Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie, potem przyjdź i naśladuj mnie.

http://zbawienie.forumotion.com/t171p175-prawo-boze-co-nas-obowiazuje-a-co-nie

Nie mając żadnych osobistych preferencji nadal to podtrzymuję.

Faryzeizm szczycił się nakładaniem ciężkich brzemion na ramiona Judejczyków, cięższych ponad 10 Przykazań.

I z tych przyczyn Isus wyraźnie wyjaśnił kwestię posłuszeństwa wobec Przykazań, które są niezbędne do życia wiecznego. A reszta zależy od naszego sumienia czy chęci przypodobania się Bogu. Isus nawet zabronił prywatnych ale publicznych modlitw, ponieważ byli tacy, którzy po faryzejsku robili to na pokaz, dla wywyższania się ponad innych i w ten sposób pognębiali tych, którzy z wysiłkiem starali się sprostać Przykazaniom.


Zgadzam się w 100%  postem Bushim, ponieważ także wyjaśnił tę kwestię, zwłaszcza w ostatnich kilku zdaniach.

To jest fundamentalna nauka Chrystusa i z tej przyczyny w rozdziale 23 Mateusz On dał bolesną reprymendę faryzeuszom, znając ich serca oraz sposób myślenia a zwłaszcza ich pochodzenie.

Jego, Isusa postawa w stosunku do błędnych nauk faryzeuszy spowodowała Jego bolesną śmierć.

Faryzeusz grzmieli na innych, pogardzali nimi jak typowy kler katolicyzmu, przedkładający swoje przykazania kościelne ponad Bożymi.

Wskazanie na podobieństwo do faryzeizmu nie jest żadną obrazą, jeżeli ktoś stosuje identyczne taktyki, potępiane przez samego Isusa.

Nie chodzi o moje zdanie czy, jak mnie czasami się zarzuca, moją pychę.

A trzeba wiedzieć, że w tym czasie pełne Prawo + Przykazania obowiązywały w Judei. Tymczasem Isus wskazał własnie na 10 Przykazań jako gwarancję żywota wiecznego.

Tutaj wytworzył się identyczny problem. Robiłem wszystko, aby to w jak najlepszy sposób wyjaśnić, ale okazało się to niemożliwe oraz zostałem potraktowany jako megaloman i niegodziwiec panujący na forum jako król żądający absolutnego posłuszeństwa.

W tym fragmencie Odrodzony podał czystą kwintesencję swej szczególnej postawy oraz swych rzeczywistych poglądów.

\" napisał:Poza tym widzę Heniu, że od dłuższego już czasu stosujesz wobec mnie te same metody, co do innych naszych braci, którzy wcześniej jawnie się z Tobą nie zgadzali i krytykowali Twoje opinie, ale w końcu pękali pod wpływem tych Twoich zagrywek i sami stąd poodchodzili…   Ale ja sam z siebie nie dam Ci tej satysfakcji.  A to oznacza, że jeżeli nie chcesz mieć tutaj jakichkolwiek głosów uzasadnionej krytyki wobec Twoich opinii, to będziesz musiał mnie bracie z tego Twojego forum wyrzucić, zablokować mi konto albo będzie musiał usuwać moje posty. "

Starsi uczestnicy forum widzą wyraźnie, co się stało z podobnymi krytykami w przeszłości. Jakimi wspaniałymi braćmi i siostrami są, a jakże gorliwie nadal głoszą Słowo Boże, z jakim zapałem... ech... szkoda czasu na jałowe tego typu dyskusje, skoro członek forum uważa, że oni mieli rację i za prawdę zostali usunięci z forum.

Jeden z nich okazał się masonem!

Owszem byłem naiwny i wszystkim wierzyłem. Teraz nabrałem niezłego doświadczenia i nadal nie zmienię mego postępowania względem Boga, Syna i Prawdy.

Mam nadzieję w tym wytrwać do końca, mojego lub tego szatańskiego systemu. Nie wiem kim jest Odrodzony, nigdy z nim nie rozmawiałem ale od dłuższego czasu wyczuwałem, że coś jest nie tak.

Byłoby naiwnością aby wierzyć, że wszyscy czytelnicy to wierni Bogu ludzie. Ale czas pokaże.

Zgodnie z wolą i determinacją Odrodzonego odebrałem mu prawo pisania na forum i bezpośrednią przyczyną jest jego wyjątkowo napastliwy i niesprawiedliwy post powyżej.

Oczywiście ma on olbrzymie szanse na swoim blogu czy gdziekolwiek indziej głosić bez żadnych ograniczeń wszystko, co uważa za słuszne.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3124
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Cyryl on 16th Czerwiec 2018, 11:25

Co do brata Odrodzonego. To:

1. Odrodzony zdecydowanie pisze za długie posty. Nie chodzi mi o samą długość jego postów ale o fakt, że te posty są tak długie, że roi się w nich od sprzeczności. Dodatkowo te posty pisze o sprawach prostych w sposób długi i zawiły, że czytając je nie wiem o co chodziło Odrodzonemu (a jestem po studiach magisterskich). No i zdecydowanie odechciewa się mi ich czytać. Szczerze Odrodzony mógłby to pisać krócej, zwięźlej.

2. Odrodzony:


Odrodzony napisał:W ten sposób obaj moi bracia publicznie pokazaliście, jak wielką "braterską miłością" do mnie pałacie…. 

I zapewne te sugestie nie mają absolutnie nic wspólnego z tym, że często, a zwłaszcza ostatnio mam inne zdanie, niż ty Henryku.

Henryk i Bushi pokazali tylko błędy jakie Odrodzony popełniłeś w swoich postach. Bushi to fajnie pokazał, a Isus powiedział o tym dosadniej:


Mat 23 napisał:(2) Na mównicy Mojżeszowej zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze.
(3) Wszystko więc, cokolwiek by wam powiedzieli, czyńcie i zachowujcie, ale według uczynków ich nie postępujcie; mówią bowiem, ale nie czynią.
(4) Bo wiążą ciężkie brzemiona i kładą na barki ludzkie, ale sami nawet palcem swoim nie chcą ich ruszyć.


Kim są uczeni w Piśmie jak nie my także Odrodzony badający Biblie i słowa Boga oraz pomazańca???

Czy z twojej strony stwierdzenie, że przestrzeganie 10 przykazań nie wystarczy do wejścia do Królestwa Bożego, nie jest kładzeniem dla zwykłych ludzi ciężkiego brzemienia???

Czy twoje tezy nie zniechęcą zwykłych ludzi do Boga i wypełniania jego przykazań??? To tak jak z treningiem siłowym inaczej wygląda trening osoby trenującej rekreacyjnie a inaczej trening zawodowca. 

Tak samo w Torze Bóg wymagał od Lewitów a szczególnie kapłanów przestrzegania większej ilości przepisów Tory niż u zwykłych Izraelitów.

Oto co powiedział Isus młodzieńcowi:


Mat 19 napisał:(16) I oto ktoś przystąpił do niego, i rzekł: Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby osiągnąć żywot wieczny?
(17) A On mu odrzekł: Czemu pytasz mnie o to, co dobre? Jeden jest tylko dobry, Bóg. A jeśli chcesz wejść do żywota, przestrzegaj przykazań.
(18) Mówi mu: Których?
(19) Czcij ojca i matkę, i miłuj bliźniego swego, jak siebie samego.
(20) Mówi mu młodzieniec: Tego wszystkiego przestrzegałem od młodości mojej; czegoż mi jeszcze nie dostaje?
(21) Rzekł mu Isus: Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie, potem przyjdź i naśladuj mnie.
(22) A gdy młodzieniec usłyszał to słowo, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele majętności
(23) Isus zaś rzekł do uczniów swoich: Zaprawdę powiadam wam, że bogacz z trudnością wejdzie do Królestwa Niebios.
(24) A nadto powiadam wam: Łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do Królestwa Bożego.
(25) A gdy to usłyszeli uczniowie, zaniepokoili się bardzo i mówili: Któż tedy może być zbawiony?
(26) A Isus spojrzał na nich i rzekł im: U ludzi to rzecz niemożliwa, ale u Boga wszystko jest możliwe.


Isus powiedział jasno, że życie wieczne zależy od przestrzegania przykazań.

To jest fundament. Dalsza część rozmowy Isusa dotyczyła tego na jak wysokim stanowisku w Królestwie młodzieniec zasłuży. Isus znał ambicje młodzieńca  i powiedział mu, że skoro wysoko mierzy a administracji Królestwa Bożego to musi oddać cały swój majątek biednym.

Proste.

Jeśli zaczniemy te słowa Isusa rozumieć, że przestrzeganie przykazań nie wystarczy do zbawienia to oznaczało by, że Zbawiciel sam sobie zaprzecza. I do takich wniosków Odrodzony ty skłaniasz wielu ludzi swoją nauką o tym, że przykazania nie wystarczą do Zbawienia.

Pisałem w tym temacie czym się różni prawo Boga od przykazań. 

Otóż obecnie mamy szatański system praw a nie Boży, gdyż nie ma na ziemi Królestwa Boga. A zatem całego prawa Boga nie można przestrzegać, jednak można przestrzegać przykazań Boga.

Na czym polega szatański system prawa???

Na tym aby nas zachęcić przez system pokus jakie dają diabelskie prawa do łamania tych przykazań.

Zobaczmy obecny system podatkowy i prawny sprzyja okradaniu innych, oszukiwaniu, nierządowi a nawet mordowaniu (tak leczenie np raka to tak naprawdę mordowanie ludzi).

I dlatego w tym systemie jest naprawdę ciężko dla wielu ludzi przestrzegać przykazań Boga.


Zobaczmy przeglądam internet i wyskakują mi reklamy pięknych kobiet w bieliznach czyli jest to zachęta do pożądania innej kobiety i cudzołóstwa!!!!

Aby opanować popęd seksualny w tym szatańskim świcie czyli zacząć przestrzegać jednego przykazania z dekalogu trzeba poświecić dużo pracy nad sobą i modlić się!!!!

A Izraelici żyjący za czasów Dawida czy Salomona mieli komfort w przestrzeganiu dekalogu ponieważ tam nie było powszechnej pornografii i erotyki w postaci obrazów. Zobaczmy królowi Dawidowi wystarczył jeden widok nagiej Batszeby aby złamał trzy przykazania czyli, pożądaniu żony bliźniego (Batszeba była żoną Uriasza Hetyty), cudzołóstwa (miał z nią seks) i zabójstwa (zamordował jej męża poprzez wydanie mu rozkazu do samobójczego ataku). 

Wiec takie pisanie o tym, ze przestrzeganie przykazań nie daje zbawienia to gołosłowne pisanie które pokazuje, że  Odrodzony nie zna realiów w jakich żyjemy.

I proponowałbym Odrodzonemu aby nie traktował krytyki do jego pisania jako brak braterskiej miłości. Otóż pokazywanie błędów bratu swemu jest wyrazem braterskiej miłości.

Cyryl

Liczba postów : 1295
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Obserwator on 16th Czerwiec 2018, 12:08

Gwoli ścisłości Henryku, post do którego odniosłeś się z porównaniem do fryzeizmu nie był napisany przez mnie...

http://zbawienie.forumotion.com/t171p175-prawo-boze-co-nas-obowiazuje-a-co-nie#14696

Dopiero co się udzieliłem w tym temacie wpisując wcześniej na poprzedniej stronie jedynie małe sprostowanie, te same co na wstępie obecnego wpisu, a tak to po prostu obserwuję tą dyskusję i z całego sporu jaki tu powstaje, a w którym ja udziału nie biorę, staram się zrozumieć problem.

Staram się zrozumieć obie strony i nie postawiłem żadnego STWIERDZENIA, jak czynicie to Wy obaj - Odrodzony i Henryk.

Jedyne co, to pytanie jakie zadałem odnośnie osób znających naukę Isusa, co bardzo fajnie wyjaśnił nam...Bushi.

Dzięki bracie.

Po prostu w tym całym sporze zrodziło się we mnie pytanie...

Czy znając naukę Isusa, można pozostawać biernym w jej wypełnianiu i obstawać jedynie przy 10 Przykazaniach?

Chyba, że jest to automtyczne kiedy człowiek spełniający 10 Przykazań z czasem staje się podobny do Isusa, ale co wtedy z takimi jak np. BrainBreaker?

Ja absolutnie nie zamierzam się spierać, ale widząc tą dyskusję, mam jakieś przemyślenia drodzy bracia i proszę nie myślcie, bym miał zamiar kogokolwiek atakować.

Obserwator

Liczba postów : 1311
Join date : 18/03/2015

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 16th Czerwiec 2018, 15:27

Jak na razie nikt nawet nie próbował mnie zrozumieć. Nie poczytajcie sobie tego, jako przytyk czy moje niezadowolenie, ale proszę przeczytajcie jego pierwszy post z tej dwu postowej serii.

Nie zwracajcie uwagi na sprawy biblijne, ale na jego stosunek do mnie. Częściowo o tym wspomniałem ale bez echa.

Proszę napiszcie mi, co waszym zdaniem usprawiedliwia jego język oraz ostre osobiste ataki, w tym niesprawiedliwe, które z naszą dyskusją nie powinny mieć niczego wspólnego.

Znam niemal wszystkie osoby na forum z takiej czy innej strony. Z reguły wiem, z kim rozmawiam.  Nie muszę wiedzieć ale widzę że mamy do czynienia z kimś, kto od lat jest na forum, być może pod innymi ksywkami.

Nie wiem nawet czy to mężczyzna czy kobieta.

Temat poruszany jest jednym z najważniejszych tematów biblijnych jakie można poruszyć i odpowiedzialność przed Bogiem jest olbrzymia.

Nie można, przynajmniej w moim odczuciu, pozwolić sobie na relaksującą podpowiedź.

Albo jest się za Przykazaniami albo traktuje się je ulgowo. Albo wywiera się wpływ na innych nie wsparty słowami Boga lub Syna, albo ulega się opinii właśnie osób tego pokroju z takim nastawieniem, które w tym właśnie momencie ukazało swoje pełne oblicze.

Dostało się i mnie, i Bushiemu.

Miłość braterska w takim wydaniu!?

Gdyby był uczciwym człowiekiem, napisałby:

Widzę, że opinie mamy odmienne, ja pozostaję przy swojej opinii i osobiście będę ją stosował, czy komuś to przeszkadza czy nie.

Nie byłoby w takim przypadku żadnego problemu.

Ale skwitował to w taki sposób.

A to oznacza, że jeżeli nie chcesz mieć tutaj jakichkolwiek głosów uzasadnionej krytyki wobec Twoich opinii, to będziesz musiał mnie bracie z tego Twojego forum wyrzucić, zablokować mi konto albo będzie musiał usuwać moje posty.

Czyli otwarcie zapowiada dokładnie tę samą drogę!

Ale nie zdarzyło mu się jeszcze, aby mnie skutecznie podważył. Nie dlatego, że jest to dla mnie ważne ale dlatego, że podważanie było i jest jego celem.

Mam jedynie jeden poważny błąd na sumieniu, Ze na podstawie błędnego ocenienia tematu płaskiej ziemi usunąłem ze starego forum siostrę, które skutecznie rozwinęła temat o płaskiej ziemi.

Niestety nie dała się publicznie przeprosić z powodu... 'apostoła Pawła. Ja ze swojej strony użyłem błędny argument, który w krótkim czasie własnie okazał się błędny.

Ale wtedy nie zdawałem sobie sprawy z tego, jaki skomplikowany jest temat płaskiej ziemi.

Wiele naszych przeświadczeń jest błędnych, wiele nowych odkryć jest nie opublikowanych ponieważ są osoby, które CELOWO zabierają nam czas na takie przepychanki.

Wszyscy kroczymy po drodze Prawdy i odkrywamy co chwila coraz nowsze elementy, o których jeszcze wczoraj nie myśleliśmy, że istnieją i na takie ekstrawagancje, jakie w ostatnich dwóch postach ukazał nam Odrodzony naprawdę nie mamy czasu.

Przeczytajcie, co się dzieje w USA.

https://translate.google.com/translate?sl=en&tl=pl&js=y&prev=_t&hl=en&ie=UTF-8&u=https%3A%2F%2Fwww.justice.gov%2Fopa%2Fpr%2Fmore-2300-suspected-online-child-sex-offenders-arrested-during-operation-broken-heart&edit-text=

Co na temat Hollywood mówi otwarcie już Mel Gibson.

https://translate.google.com/translate?hl=en&sl=en&tl=pl&u=http%3A%2F%2Fwww.cbinfo24.com%2F2018%2F03%2F29%2Fmel-gibson-hollywood-is-den-of-parasites-who-feast-on-blood-of-kids%2F

System szatański gwałtownie upada - Deep State wali się na łeb i szyję co znacznie przybliża nam wyzwolenie.

Oznacza to także bliskie uwolnienie Polski spod syjonistycznej władzy.

System szatański chwieje się bardzo wyraźnie. A my dyskutujemy ważność 10 Przykazań przez ładnych kilka dni a człowiek, który to powoduje otwarcie i publicznie szydzi sobie z nas, w szczególności ze mnie, bez najmniejszego powodu i przyczyny.

I jeszcze jedna wiadomość z ostatniej chwili.

https://translate.google.com/translate?hl=en&sl=en&tl=pl&u=https%3A%2F%2Fwww.zerohedge.com%2Fnews%2F2018-06-15%2Ftexas-bullion-depository-officially-opened-business-week

Trump uderza w Bank Federalny. Pisałem, że dzisiaj trwają jakieś niezwykle ważne obrady w Singapore na temat zresetowania systemu finansowego i być może utworzeniu jednej światowej waluty.

To wszystko nagle gwałtownie przyspieszyło.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3124
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Bushi on 16th Czerwiec 2018, 21:55

Henryk napisał:jak na razie nikt nawet nie próbował mnie zrozumieć. Nie poczytajcie sobie tego, jako przytyk czy moje niezadowolenie, ale proszę przeczytajcie jego pierwszy post z tej dwu postowej serii.

Nie rozumie dlaczego miał by ktoś z nas to komentować, Odrodzony wyciągną miecz z sai i wyzwał cię na pojedynek, czyli postawił cię w sytuacji z którego nie ma dobrego wyjścia. Z jednej strony jeśli byś go zostawił na forum, to przy najbliżej okazji w innym temacie miał byś kontry i większe zamieszanie na forum. Kiedy go zablokowałeś dla innych stał się kolejną "ofiarą systemu".
Bo człowiek taki jest, że jak raz się zrazi do kogoś to potem złość trwa i szuka okazji by spowrotem odżyć i dać upust złości, na tym polegało każde ostentacyjne wyjście z tego forum. Ja nie wiem czy to demony są odpowiedzialne , czy nasze jeszcze kamienne serca po prostu nie nadążają za nami. Ja regularnie się łapię na szatańskim "facezboku" , że ulegam złości w drażliwych dla mnie tematach, wiem jak to działa. Ale to forum jest więcej warte niż F.B. i nawet jak chcę coś napisać to dwa razy się zastanowię by darmo nie spamować. Bo wiem że wielu tu wpada co dzień i czyta z nadzieją że dowiedzą się coś wartościowego, co im pomoże zrozumieć czasy!

Więc niech tak zostanie dla nich !
avatar
Bushi

Liczba postów : 512
Join date : 21/03/2015

http://arkabushiego.blox.pl/html

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 17th Czerwiec 2018, 03:35

Mądre słowa, Bushi. Problem polega na tym, że ja to wiem od kilku tygodni, ty to wiesz ale niemal nikt o tym nie wie z zewnątrz.

Od początku postania mojej witryny zbawienie.com a zwłaszcza pierwszego forum, nastąpiły na nas gwałtowne ataki ze strony satanistów i masonów.

Mieliśmy tzw. warzywniak na forum, który wiele torpedował. 

Nasuwa się pytanie - co oni wiedzieli o nas, że byliśmy tak zaciekle atakowani? Co oni wiedzieli o przyszłości forum, witryn, blogów itp?

Pamiętacie jak jeden z warzywniaka założył forum niemal identyczne jak nasze, nawet z taką samą strukturą?

Po zmianie forum powstało także kilku agentów na tym forum. Ale sytuacja się nieco zmieniła. Zaczęto wielu z nas atakować poza forum aczkolwiek na forum był Odrodzony i jest jeszcze co najmniej jedna osoba. Oczywistym celem jest podważanie wiarygodności umieszczanych tutaj informacji.


Napiszę coś oczywistego, o czym się raczej nie mówi.


Jeżeli planem Boga jest rzeczywiście ponowne zjednoczenie Narodu Wybranego na przekór całemu światu, to w jakiej pozycji my jesteśmy?

Mamy cały świat polityczny, religijny i nadprzyrodzony przeciwko nam. Wszystkie religie są nam wrogie, rządy także i jesteśmy atakowani w sferach duchowych.

Jedno jest pewne.

Bez Bożej pomocy byłaby z nas dawno mokra plama!

Tutaj nie ma mowy o pomyłce, o celowym torpedowaniu prze ze mnie Odrodzonego. 

On mnie atakował od momentu, kiedy udało się mnie rozpoznać dokładnie proroctwa czasów końca, a zwłaszcza to, że wszystkie rozdziały Objawienia oznaczają ten sam okres 3.5 roku. 

To go zabolało i próbował to zneutralizować.

Zbyt dobrze znałem temat i nie było możliwe mnie w tym zagiąć. Ale właśnie wtedy zauważyłem o co jemu chodzi i zacząłem go podejrzewać. Od tego momentu na mnie się skarżył! Smile

Temat 10 Przykazań jest równie ważny.

Ale od tego momentu miałem bezpośrednie ataki poza forum, które nadal trwają. Miałem poważny atak satanisty w tym tygodniu! Było tego więcej! Co najciekawsze owe ataki były zsynchronizowane ze sobą!

To jest pole walki.

Zmieniając nieco temat, można zauważyć coś niezwykłego, jeżeli się spojrzy we właściwą stronę.

Zwróćmy uwagę na ruch... Żydów z Izraela.

Oni stoją w kolejkach po paszporty do Polski i Ukrainy.

Dlaczego?

Ustępują nam miejsca w Izraelu i wiedzą, że będziemy być może niedługo na pustyni oraz w Ziemi Obiecanej!

Tak mniej więcej to wygląda. Jeżeli o tym się nie napisze, to wielu czytelników uwierzy, że to ja skierowałem krucjatę przeciwko jednej osobie, dla zachowania mojej pozycji.

Ja po prostu cierpliwie się broniłem licząc, że popełni jakiś wielki błąd.

I popełnił! Sam się obnażył i tym mnie oczyścił. Nie mam zamiaru usuwać jego postów!

Jak ktoś ma czas, może to wszystko sprawdzić i rozpoznać, o co w tym wszystkim chodziło.

cheers  bounce  affraid

Ale takie wyjaśnienia są niezwykle potrzebne, ponieważ wielu czytelników nie zna Biblii, proroctw, Prawa Bożego oraz niebezpieczeństw, z jakimi się stale spotykamy.

W takim przypadku taktyki typu Odrodzonego zdają egzamin. Wiedziałem o tym przez cały czas ale w obliczu braku dowodów nie mogłem niczego zrobić.

Dlatego trzeba takie nieprzyjemne rzeczy ujawniać, aby nie stracić naszej wiarygodności.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3124
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Liksar on 20th Czerwiec 2018, 12:05

Wielu satanistów , ateistów i lewactwo zarzuca Bogu to , że narzuca on swoje Prawa etc.

Ale przecież to jedno wielkie kłamstwo, Bóg NICZEGO nie narzuca, a daje wybór.

Przestrzegam prawa Bożego, bo CHCE, a nie dlatego , że muszę.

Warto o tym pamiętać gdy ludzie zarzucają Bogu tyranie i dyktaturę.

Nie chcesz mieszkać w moim domu na moich zasadach? To go opuść. Przecież to logiczne. Very Happy



avatar
Liksar

Liczba postów : 1364
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Będzimysł on 20th Czerwiec 2018, 23:28

Jeszcze raz piszę bo coś mi uciekło a chciałem wrócić do Odrodzonego, który wyleciał z forum.

Czytałem kilka ostatnich postów Odrodzonego i nie dopatrzyłem się ataków Odrodzonego na Henryka czy Bushiego.

Odrodzony kategorycznie nie zgadzał się ze stanowiskiem Henryka, ale wg mojej opinii na szkodę forum nie działał - jego wpisy i analizy oceniam bardzo wysoko.

Rozumiem także prawa gospodarza i jego uzasadnioną podejrzliwość w stosunku do wszystkich i trud w zachowanie jakości forum. Cóż, bardzo żałuję tej decyzji.

Będzimysł

Liczba postów : 74
Join date : 29/12/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 21st Czerwiec 2018, 06:58

Absolutny szok!

Nie spodziewałem się, że coś takiego kiedykolwiek znajdę.

A znalazłem na blogu naszego brata, Detektywa Prawdy materiał, który w pełni potwierdza mnóstwo tego, co napisałem na temat religii Chrześcijaństwa, które głównie walczy... z Dekalogiem.

Link do wielkiego artykułu - http://detektywprawdy.pl/2018/06/20/kosciol-protestancki-pod-nadzorem-sluzb-bezpieczenstwa/

Kościół protestancki pod nadzorem służb bezpieczeństwa.

Apel do wszystkich miłośników Prawdy, Boga, Syna i Biblii.

Przeczytajmy dokładnie cały artykuł. Przemyślmy go sobie dokładnie i nieco szerzej. Zacznijmy sobie zadawać bardzo ważne pytania w stylu:


1. Czy służby bezpieczeństwa zaniechały inwigilacji kościołów?
2. Czy służbom zależało na zdrowej doktrynie zbawienia?
3. Jeżeli nie, jaką doktrynę SB faworyzowały i nadal faworyzują?
4. Dlaczego państwo polskie obawia się, w co wierzą ludzie?
5. Czy tylko kościoły protestanckie i ewangeliczne były i są pod opieką SB?
6. Czy dzisiaj są także inwigilowani?
7. Czy tylko oni są inwigilowani?
8. Czy nasze forum jest także inwigilowane!?
9. Czy blog Detektywa Prawdy jest także inwigilowany?
10 Jeżeli JESTEŚMY inwigilowani, to w jaki sposób?


To są bardzo logiczne pytania, na które ja mam od kilku lat gotową odpowiedź. Ale nie miałem na to nigdy żadnych poważnych dowodów. Teraz mam i jestem wdzięczny Bogu i Synowi za to, że zdołałem dzięki pomocy Boga i Syna dotrwać do dnia dzisiejszego.

Tak wygląda cała światowa sytuacja, dokładnie jak to opisuję w wielu artykułach.


Rządzą światem szatańskie religie, jak Watykan, Jezuici i Masoneria oraz Iluminaci.


Wszystko, co się im wymyka spod kontroli jest natychmiast inwigilowane i przejmowane przez szatańskie służby nasienia węża.


Oto przyczyna utrzymywania forum jako forum bardzo hermetycznego.



....................................................................................


Znalazłem oryginalny artykuł.

http://www.ekumenizm.pl/specjalne/pod-nadzorem/kosciol-nadzorem-bezpieki/



Znalazłem także inny artykuł.

http://www.ekumenizm.pl/koscioly/protestanckie/warszawski-zbor-odnosi-sie-naszej-publikacji/

Pod tym krótkim artykułem jest taki komentarz.


Rozmawiałem kiedyś z Włodzimierzem Rudnickim (https://pl.wikipedia.org/wi..., współpracownikiem Edwarda Czajki w rozwijaniu Kościoła Zielonoświątkowego w Polsce. Poświadczył, że jeden z ich duchownych, dokonywał aktów pedofili na nieletnich uczestnikach nabożeństw zielonoświątkowych w ich zborze przy ul. Siedzibnej w Warszawie (obecnie przeniesiony). Fakt ten nie byłby dziwny o tyle, że wśród duchownych zielonoświątkowych odsetek pedofilów potrafi być spory ( patrz np. http://www.tokfm.pl/blogi/h....
Jednak okazało się, że przywódcy tego kościoła, w których gronie byli wówczas m.in. wspomniani Edward Czajko i Włodzimierz Rudnicki zdecydowali by nie powiadamiać rodziców, opiekunów prawnych ofiar oraz nie zawiadamiać policji. Zdecydowali także o zaniechaniu stosownych odszkodowań dla ofiar i ich rodzin. Te ostatnie mogły o tym wszystkim dowiedzieć się po wielu latach albo w ogóle. Zainteresowanych tego rodzaju zakresem współpracy E.Czajki z urzędami państwowymi, polecam bezpośrednią rozmowę z Włodzimierzem Rudnickim.
Z pozdrowieniami

Pedofilia - czyli nasienie węża.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3124
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Cyryl on 23rd Czerwiec 2018, 22:50

Pod moim ostanim artykułem zaistniałą sytuacje skomentowali bracia Wróg Kozłów i Nathaniel oraz sam Odrodzony. W tych słowach:

blog Cyryla napisał:

ODRODZONY


Widzę, że nie milkną echa tego naszego zupełnie niepotrzebnego konfliktu, co i mnie przez cały ten czas nie daje spokoju…
Dlatego jeszcze raz, na spokojnie, przejrzałem to wszystko, co Henryk, Bushi, Efraimita, Ty Cyrylu, Liksar i ja napisaliśmy w tym temacie i powiem tak.
Nie wiem, który z nas pierwszy zaczął, może ja, a może Heniu, jednak faktem jest, że potem emocje wzięły górę na rozsądkiem i obu nas poniosło zupełnie bez sensu, przez co obaj napisaliśmy wiele niepotrzebnych słów.
Wielu z tych słów ja osobiście żałuję.
Jednak Henryk, i to nie tylko w moim odczuciu, najbardziej przegiął w momencie, w którym po tym, jak odebrał mi prawo do pisania na forum, czyli pozbawił mnie prawa do obrony w dniu 15.06.2018 r. zaatakował mnie tymi swoimi kompletnie bezpodstawnymi insynuacjami i pomówieniami, czym sam się tylko pogrążył.
Ostatni bowiem szkalujący mnie jego post jest z dnia 17.06.2018 r.!!!
I część z tego przytoczył wyżej Wróg Kozłów (dziękuję Ci bracie za to), który doskonale wie, o czym mówię.
Bo o takich właśnie ludzi, jak Wróg Kozłów, którzy nadal są naszymi braćmi, chodziło mi kiedy pisałem o dziwnych zagrywkach na forum, a nie o ludzi, którzy bardzo dobrze, że sami odeszli albo wylecieli z forum, bo okazali się nie być jednak naszymi braćmi i pisali bzdury zamiast prawdy.
Chodziło mi więc o to, że nie zawsze podejrzenia Henia co do takich ludzi, którzy odeszli albo zostali wywaleni z forum się potwierdzają.
W żadnym wypadku nie mam więc do Heńka pretensji, że wywalił z forum tych, którzy pisali nieprawdę, i nie bronię takich ludzi!!!
Bo wiem, że Heniu jeszcze nikogo za pisanie prawdę z forum nie usunął.
Tak więc ja nie robię z siebie ofiary, tylko jako wasz brat jestem de facto ofiarą bezzasadnego ataku Heńka po tym, jak zamknął moje konto.
Bo czy pisanie na mój temat takich rzeczy, jakie przytoczył Wróg Kozłów, jest w porządku wobec mnie?
Ja uważam, że nie.
A jeżeli Ty Cyrylu razem z Heniem nie chcesz tego zrozumieć (bo jak na razie wykluczam to, że obaj nie potraficie tego pojąć), to znaczy, że Ty celowo teraz manipulujesz swoimi czytelnikami poprzez twoje całkowicie tendencyjne i bezkrytyczne przedstawianie Henia w takim świetle, aby go tylko w tej sytuacji wybielić, zaś na mnie zwalić całą winę za zaistniałą sytuację.
Bo jeśli widzisz w tym tylko moją winę, to jesteś bracie w tej sprawie zupełnie nieobiektywny i stronniczy.
I przez takie właśnie stronnicze podejście Henryk niestety jest tylko dalej utwierdzany w przekonaniu, że on nic złego wobec mnie nie zrobił.
A zrobił i z tego, co widzę, nie tylko ja tak uważam.
I to właśnie chciałem mu wprost powiedzieć, jednak przez to właśnie zaryzykowałem tym, że wylecę z forum, co też się stało.
Mam tylko nadzieję, że może kiedyś zrozumie, że nie zrobiłem tego ze złej woli, którą mi w nerwach przypisał, ale zaryzykowałem utratę prawa pisania na forum, aby w ten drastyczny dla mnie sposób dać mu powód do zastanowienia się, czy aby na pewno słusznie postępuje wobec mnie za to, że ostatnio się ze sobą nie zgadzaliśmy.
Mam ogromny szacunek do Heńka i podziwiam ogrom jego pracy, którą on cały czas niestrudzenie wykonuje na rzecz Boga i Jego Syna, ale to nie znaczy, że pozwolę jemu czy komukolwiek, kto mnie publicznie szkaluje jakimiś pomówieniami wejść sobie na głowę.
Niemniej jednak przyznaję, że wiele z tego, co sam napisałem pod wypływem emocji też było głupie i niepotrzebne, przez co – choć w moim przekonaniu wydaje mi się, że dał mi do tego powód – może za ostro oberwało się ode mnie Henrykowi, a przy okazji niestety także i Bushiemu, który jak dopiero teraz to widzę zupełnie niczym sobie na to nie zasłużył…
Przyznaję też, że to, co napisałem, nie było budujące dla innych naszych braci i sióstr, choć nie wynikało to z mojej złej woli, a tylko z mojego błędnego zrozumienia tematu i mojego bezsensownego jak się teraz okazuje uporu przy swoim.
Dlatego też, choć wprawdzie napisałem to już w prywatnym mailu do Henia, który pozostał jednak bez odzewu, powtórzę to tutaj publicznie, że wybaczam Ci Heniu wszystko złe, co napisałeś o mnie, a jednocześnie sam przepraszam Ciebie i Bushiego za moje może zbyt agresywne albo i głupie po prostu słowa wobec Was i proszę Was obu, abyście mi wybaczyli.
Ale zostawmy już to za sobą i wróćmy do tematu, bo jest on zbyt ważny, aby go przykrywały jakieś nasze bezsensowe kłótnie.
Wracając więc do tego, co już Heniu i Bushi wcześniej napisali, to dzisiaj widzę jednak, że macie bracia sporo racji.
Niestety dopiero teraz zrozumiałem, na czym polegał mój błąd, ale lepiej późno, niż wcale.
Więc krótko o tym, jak to dziś rozumiem.
Piszecie tak: 10 Przykazań jest niezbędnych do zbawienia.
I macie rację, bo przestrzeganie dekalogu – poza chrztem wodą i wiarą w Isusa Mesjasza – jest tym absolutnie niezbędnym minimum do zbawienia.
Nie trzeba więc – jak to sam wcześniej uparcie twierdziłem – przestrzegać wszystkich przykazań Isusa, aby mieć zbawienie, ale trzeba przestrzegać co najmniej 10 przykazań, bo zawsze są one niezbędne do zbawienia.
Dlatego to właśnie dekalog Bóg wyrył własnym palcem na kamiennych tablicach.
Również wbrew temu, co wcześniej napisałem, to nie jest tak, że Bóg dał przez Isusa całej ludzkości Jego przykazania do obowiązkowego przestrzegania.
Bóg bowiem poprzez Isusa nie narzucił ludzkości żadnego obowiązku przestrzegania przykazań, także tych 10, a tylko dał każdemu człowiekowi możliwość wyboru: chcesz żyć wiecznie, czyli być zbawiony, to powinieneś przestrzegać min. 10 przykazań (a im więcej, tym lepiej dla ciebie), a jak ci nie zależy na zbawieniu, to nie musisz ich przestrzegać, ale wtedy umrzesz na wieki – wybieraj.
Wiec tutaj też się z Wami zgadzam.
Jednak moim zdaniem – choć mogę się tutaj mylić – to, że dekalog jest niezbędny do zbawienia wcale jeszcze nie oznacza, że samo jego przestrzeganie zawsze tj. w każdej możliwej sytuacji zapewni człowiekowi zbawienie.
Zatem przestrzeganie dekalogu zawsze jest jednym z warunków koniecznych (tj. niezbędnych) do zbawienia, ale nie zawsze (tj. nie w każdej sytuacji) przestrzeganie dekalogu będzie wystarczające do zbawienia.
Dlatego jest różnica kiedy mówimy, że „10 Przykazań jest niezbędnych do zbawienia”, które zawsze tj. w każdej sytuacji są konieczne do zbawienia, a tym, kiedy mówimy, że „10 Przykazań jest wystarczające do zbawienia”, bo nie zawsze będzie to wystarczające do zbawienia.
W słowie Boga – w Mt 5:19 – mamy wprost podane dwie sytuacje, w których mamy 100% pewność, że człowiek, który ma chrzest wodą, i wierzy w Isusa, i do tego przestrzega co najmniej dekalogu będzie zbawiony:
1) ktoś przestrzega wszystkie przykazania Isusa, które zna – a np. zna tylko dekalog – i tego uczy innych. Wtedy taki człowiek nie tylko będzie zbawiony, ale i będzie wielki w królestwie niebieskim
2) ktoś przestrzega mniej przykazań Isusa, niż zna – np. zna 15 przykazań, w tym dekalog, a przestrzega tylko dekalogu – i tego uczy innych. Wtedy taki człowiek też będzie zbawiony, ale będzie najmniejszy w królestwie niebieskim.
Z tego logicznie wynikają różne sytuacje pochodne, czyli np.:
– jeżeli ktoś jest w sytuacji z pkt 1, ale jednak np. nie uczy innych ludzi przykazań Isusa, które zna, bo nie zna przykazania o potrzebie uczenia innych, albo nie zna przykazania o dążeniu do doskonałości i przez to do niej nie dąży, albo nie zna przykazania o potrzebie wybaczania innym, a więc nie wybacza, albo nie zna przykazania o zakazie powiedzenia do swojego brata bezbożniku, więc go tak nazwał itd., to patrz pkt 1,
– jeżeli ktoś jest w sytuacji z pkt 2, ale albo w ogóle nie uczy innych ludzi przykazań Isusa, które zna, bo sam nie zna przykazania o potrzebie uczenia innych albo mimo, że je zna, to go nie przestrzega, albo uczy ludzi wszystkich przykazań Isusa, które zna, choć nie wszystkich sam przestrzega, to patrz pkt 2. itd.
Zatem z tego wniosek, że te dwie sytuacje odnoszą się do miażdżącej większości ludzi, którzy mają chrzest wodą, wierzą w Isusa i co najmniej przestrzegają dekalogu.
Czyli w tym też macie rację, moi bracia.
Z tego też wniosek, że większość bałwochwalczych naszych braci i sióstr też otrzyma zbawienie!!!
Ale moim zdaniem – choć zastrzegam, że mogę być w błędzie – są też i takie wyjątkowe sytuacje, w których raczej na 100% wiadomo, że człowiekowi, który się w takiej sytuacji znajdzie, choćby nawet najwierniejsze przestrzeganie dekalogu na pewno nie wystarczy do otrzymania zbawienia.
Np. ktoś jest ochrzczony wodą, wierzy w Isusa, i poza dekalogiem, którego wiernie przez całe swoje życie przestrzega, zna też co najmniej:
– przykazanie Isusa o konieczności wybaczania ludziom ich grzechów, ale świadomie złamał je poprzez to, że przez całe swoje życie aż do śmierci nie wybaczył jakiemuś swojemu bratu jego grzechu, jaki ten kiedyś popełnił wobec niego, albo
– zna przykazanie Isusa o zakazie powiedzenia swemu bratu „Bezbożniku” wg. BT albo „Głupcze” wg. BW i wie, że za to grozi kara w postaci piekła ognistego, czyli śmierci drugiej, a mimo to, wiedząc o tym, świadomie je choć raz złamie,
– zna przykazanie Isusa o zakazie bluźnienia Duchowi Bożemu i rozumie, że jego złamanie jest tego rodzaju grzechem, którego Bóg nigdy człowiekowi nie odpuści, a mimo to, wiedząc o tym, świadomie je choć raz złamał, albo
– zna już albo dopiero usłyszy od anioła z nieba przykazanie Isusa o zakazie oddania pokłonu posągowi (obrazowi) Bestii i wzięcia jej znamienia na swoje ciało i rozumie, czym to grozi, a mimo to, wiedząc o tym, świadomie je złamie,
to taki człowiek nie otrzyma zbawienia i nic mu nie da przestrzeganie dekalogu.
I choć są to wyjątkowe sytuacje, to moim zdaniem – o ile w ogóle się z tym bracia zgadzacie – trzeba ludziom o tym uczciwie powiedzieć i zawczasu ostrzegać ich przed tym.
Tak to teraz rozumiem.

https://cyryl27.wordpress.com/2018/06/19/prawo-i-przykazania-boga-czyli-jak-pokonac-szatanski-system/

a ja mu odpisałem:

blog Cyryla napisał:CYRYL27 CZERWIEC 23, 2018 O 4:36 PM EDYCJA
Odrodzony, napisze tak. Przyczyniłeś się na forum zbawienie do rozwinięcia kilku wniosków (m.in. kwestii liczby 616). A zatem dałeś kilka dobrych owoców.

Piszesz:

„Jednak Henryk, i to nie tylko w moim odczuciu, najbardziej przegiął w momencie, w którym po tym, jak odebrał mi prawo do pisania na forum, czyli pozbawił mnie prawa do obrony w dniu 15.06.2018 r. zaatakował mnie tymi swoimi kompletnie bezpodstawnymi insynuacjami i pomówieniami, czym sam się tylko pogrążył.

Ostatni bowiem szkalujący mnie jego post jest z dnia 17.06.2018 r.!!!”

Odrodzony zobacz twój problem wpierw piszesz:

„Ja to widzę nieco inaczej.

Moim zdaniem nigdzie w słowach Boga i Jego Syna zawartych w NT nie ma zapisu, że Pan Isus powiedział, że przestrzeganie 10 przykazań wystarczy do zbawienia.”
http://zbawienie.forumotion.com/t171p175-prawo-boze-co-nas-obowiazuje-a-co-nie
a teraz piszesz:

„Piszecie tak: 10 Przykazań jest niezbędnych do zbawienia.

I macie rację, bo przestrzeganie dekalogu – poza chrztem wodą i wiarą w Isusa Mesjasza – jest tym absolutnie niezbędnym minimum do zbawienia.

Nie trzeba więc – jak to sam wcześniej uparcie twierdziłem – przestrzegać wszystkich przykazań Isusa, aby mieć zbawienie, ale trzeba przestrzegać co najmniej 10 przykazań, bo zawsze są one niezbędne do zbawienia.

Dlatego to właśnie dekalog Bóg wyrył własnym palcem na kamiennych tablicach.

Również wbrew temu, co wcześniej napisałem, to nie jest tak, że Bóg dał przez Isusa całej ludzkości Jego przykazania do obowiązkowego przestrzegania.”

Czyli widzisz wdałeś się w bezsensowny spór z Henrykiem za który wyleciałeś z forum, w kwestii fundamentalnej, czyli co wystarczy do zbawienia.

Forum zbawienie ma ogromny autorytet i tam ludzie szukają jasnych odpowiedzi czyli co potrzeba aby zostać zbawionym. A ty bracie podważasz fundament zbawienia a potem gdy ktoś krytykuje twoją tezę to ją bronisz aż rodzi się emocjonalny spór. I co w tej sytuacji może sobie pomyśleć Henryk, ja czy inni czytelnicy????

Ano w głowach rodzą się podejrzenia czy aby nie jesteś agentem!!!! Proste. Henryk to napisał, ale szczerze ja czy inni sami nabraliśmy do ciebie podejrzeń. Isus sam ostrzega nas przed wilkami w owczych skórach których można poznać po owocach czyli po uczynkach. A jakie są owoce twoje tezy, że dekalog nie wystarczy do zbawienia oraz upieranie się przy tej tezie aż doszło do sporu z Henrykiem i Bushim???

Ludzie zwyczajnie się zniesmaczyli i być może zrazili do wypełniania dekalogu.

Rozumiem boli ciebie ten post Henryka. Ale sam bracie zapracowałeś swoimi ostatnimi postami na takie insynuacje. To powinna być dla ciebie lekcja aby pisać mniej ale treściwiej i nie poddawać się emocjom. Gdyż to co piszemy na tym forum czy na blogach lub gdzieś w internecie za to zostaniemy rozliczeni przed Bogiem.

Skoro zatem dekalog własnoręcznie napisał Bóg a potem umieścił go w Arce Przymierza, to rzecz jasna, że Isus głosił tylko nauki i przykazania które pomagają nam wypełniać dekalog i nauki Isusa są poradami trenera jakie metody pozwolą nam ten dekalog wypełniać. Tymczasem ty napisałeś tezę rujnującą duchowo wiele braci i sióstr o tym, że dekalog nie wystarczy do zbawienia.

Co do bana na forum zbawienie. To jak pisał Henryk, dostanie bana nie oznacza utraty zbawienia, po prostu jest to forum badawcze i mające na celu wymianę poglądów oraz dowodów dzięki czemu jesteśmy bliżej prawdy. Napisze tak, Henryk to osoba starsza, która naprawdę wykonuje olbrzymią pracę i ją za darmo publikuje, dlatego jako admin nie ma on czasu i ochoty na niepotrzebne emocjonalne przepychanki. Ja sam mam rodzinę, pracę i czasu mam zwyczajnie mniej niż kiedyś. Dlatego rozumiem Henryka teraz lepiej. Po prostu Odrodzony w wielu kwestiach miałeś racje a w kilku popełniałeś błędy, tak samo ja w kilku kwestiach popełniłem błędy.

Cieszy mnie to, że to zrozumiałeś.

Nie żywię w zasadzie do byłych członków forum zbawienie nawet do Mariusza urazy, gdyż co mi po tym, że będę się karmił nienawiścią.

Natomiast moim zdaniem Odrodzony widzę, że nauczyłeś się jednego z tej lekcji jaką było zbyt emocjonalny wpis na forum zbawienie. Nauczyłeś się panować nad emocjami bardziej oraz stałeś się bardziej samokrytyczny, czyli nabyłeś większej pokory i sprawiedliwości (gdyż zobaczyłeś swoje błędy). Co moim skromnym zdaniem przybliża Ciebie bracie do zbawienia.

Mam nadzieję, że to wykorzystasz i założysz swojego własnego bloga.

Pozdrawiam Ciebie bracie.
https://cyryl27.wordpress.com/2018/06/19/prawo-i-przykazania-boga-czyli-jak-pokonac-szatanski-system/

Chciałbym zauważyć jedno. 

Otóż Odrodzony doszedł sam do wniosku, że jednak przykazania czyli dekalog wystarczą do zbawienia.... jednak szkoda, że doszło do tego w wyniku konfliktu jaki wywołał sam Odrodzony.

Dobrze, że Odrodzony zobaczył jak ważny jest dekalog. Dzięki jego zmianie zdania wielu ludzi obserwujący ten konflikt podbuduje się duchowo i to doda im sił do wypełniania przykazań Boga. 

Mam nadzieję, że ten komentarz Odrodzonego w którym zmienia on zdanie i już nie broni swojej tezy, naprawi w jakiejś mierze szkody duchowe jaki ten konflikt przyniósł.

Cyryl

Liczba postów : 1295
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Iraeneus on 24th Czerwiec 2018, 00:19

Cyryl patrząc na wasz spór w ... inny sposób. Od strony psychologicznej ...

Jakiś czas temu przeczytałem ... prawie całą książkę Ponerologia polityczna Andrzeja Łobaczewskiego ... nie łatwa lektura ale momentami każda strona jest czymś o czym się rozmyśla nawet całymi dniami ... zwłaszcza że było to dla mnie niebywałe odkrycie ...  jakiś normalny, w miarę zrozumiale piszący Autor ... powiedziałbym że zwalczany ( uciekł za komuny na zachód ) bo odkrył prawdę o mechanizmach które stosują rządzący tym światem, a już na pewno znają te reguły i stosują jej przeciwko nam!!

Ale do rzeczy w śród wielu rzeczy utkwiło mi opis społeczeństwa i stany w nim występujące a zwłaszcza schematy postępowań pojedynczych ludzi ...

Żyjemy w społeczeństwach które się nie rozwijają tj. rządzą układy, kartele ... zwykły człowiek nie ma szans na awans w pracy ( mimo że jest inteligentniejszy i pracowitszy od szefa ), ciężką pracą się nie dorobi etc.

To pociąga za sobą jednoznaczny schemat pewnych zachowań, dysfunkcji etc.
I ta sytuacja pociąga za sobą i nasze zachowanie nawet tutaj na tym forum ...Nie Chcę nikogo z Was osądzać, ale gra emocji które w nas potęguje  podczas dyskusji jest konsekwencją tych zewnętrznych uwarunkowań które najogólniej powyżej przedstawiłem.

Te forum jest dla mnie swego rodzaju wolnym światem, które mnie bardzo cieszy , to że tutaj mogę swoje skromne dwa zdania włożyć.

A przyczyną tego że się nie zgadzamy jest to że krzywdzi nas system, to że się nie zgadzamy to ... zaryzykuje ... sprawa drugorzędna ... wtopieni w ten system rządzą nami mechanizmy psychologiczne!! które w pewnym momencie doprowadzają do tego że zaczynamy się ostro ścinać ... niepotrzebnie.

Ja gdy to zrozumiałem przestałem się wdawać w ostre dyskusje ... zresztą też omal nie wyleciałem z forum Smile

Pozbawieni dowartościowania ... będący w frustracji ... w tym otaczającym świecie spotykamy się tutaj na forum i cieszymy się ... przede wszystkim z poznanej prawdy, poznanego prawdziwego oblicza Boga ... ale chęć zaistnienia, potrzeba dowartościowania, awansu ( tego wszystkiego czego system nam nie daje ) w pewnym momencie odzywa się potrzeba żeby samemu więcej odkryć niż Henryk Smile albo mu się postawić i powiedzieć że 10 Przykazań nie koniecznie jest do zbawienia potrzebne.

Jak się na to spojrzy chłodnym okiem, przede wszystkim logicznie to ... prowadzi i chroni nas Bóg!!! szczerze w to wierzę i całym serce czuje. I myślicie że mamy za mało tej Łaski ... ależ nie mamy jej niesamowicie  wiele ( tak czuję ) tylko ... decydują w nas pewne  uwarunkowania psychologiczne, które tak a nie inaczej na nas wpływają.

Musimy tych mechanizmów być świadomi a wtedy nam będzie o wiele łatwiej ... zrozumienie sprawia że nie jesteśmy już tak podatni.

Mogę to zaprezentować na swojej osobie. Po ludzku, w systemie, moja sytuacja jest tragiczna  ... nie mam żadnych oszczędności, Żona która otwarcie mówi że mnie nie kocha ( bo właśnie to forum, płaska ziemia a przede wszystkim brak kasy ) ... na domiar te nasze piękne dzieci ... serce się kraja jak się pomyśli co je czeka "po ludzku" ... ciągle pod górkę w wynalazkach bo przecież kartele rządzą i nigdy nie dopuszczą czegoś takiego ... no i co myślicie ???

Ja myślę tak: Dziękuje Boże Abrahama Izaaka i Jakuba za życie i nie sam owite zrozumienie jakiego mogłem dostąpić !!! Ja w Ciebie nie wierzę tylko wiem że Jesteś który Jesteś! dziękuje że dałeś mi do tego dojść. Cały czas mam mniej więcej to w myślach i kieruję świadomość i wolę na to lub tego typu myśli czyli tylko pozytywne rzeczy.

I tak żyję Smile Oczywiście jako niewolnik tego systemu muszę wykonywać "pracę" ale nie jest ona dla mnie stresem i cierpieniem jak dla większości która tylko i wyłącznie skupia się na tym jak przeżyć, przeżywa dramaty, niedostatki ... to droga niewolnika i śmierci, umęczenia.
Po za tym "... Poznacie prawdę a prawda was wyzwoli " nawet w tym aspekcie zdrowotnym ... Zięba, dr Jaśkowiak ... krzem, siarka, D3. wit. C, DMSO, oddychanie przez nos ... ja się potrafię sam leczyć!!! i moje zdrowie jest lepsze niż jak byłem dwudziestolatkiem ... i ciągle coraz lepiej ... a to tylko wybrany fragment  z całości.

Nie wiem czy mnie dobrze rozumiecie (nie lubię się chwalić) ... to trzeba po prostu samemu doświadczyć, dojść do tego momentu ...

Wolę wyczekiwać ciekawych postów Henryka, Cyryla, Bushiego, Efraimity ...
Naprawdę serce się u mnie raduje gdy odkrywamy na nowo nieskłamane Słowo ... na nowo obietnice Boga dane prorokom tysiące lat temu mówiące o nas i naszych czasach

A jeżeli mogę swoje skromne zdanie ... najważniejsze jest przykazanie miłości Boga i bliźniego!!!
Jeżeli zdołamy wejść w jego głębie, zrozumieć a już mistrzostwem jest wiernie wypełniać to przykazanie to ... 10 Przykazań to prostota ... o ile jesteś wolnym wewnętrznie człowiekiem kochającym Boga i bliźniego ( nie mylić z potomstwem złego i drugim zrzutem z wszelkich innych potomstwem upadłych).

A tak dalej od ponad miesiąca stosuje metody z książki Tlenowa przewaga Patrika McKeown tam oprócz aspektów zdrowotnych
( nie piszę bo długo by było ale wszystkich szczerze zachęcam, ja po miesiącu schudłem prawie 3 kg tylko poprzez prawidłowe oddychanie nosem!!! a to i tak niewiele w porównywaniu z innymi min. udało mi się przebiec 73 km w górach!!)
jest szeroko o innych min. o aspekcie tego że nasz mozg nie rozróżnia prawdziwych i fałszywych myśli ... sami sobie kreujemy rzeczywistość wybierając te fałszywe lub prawdziwe ( to też potwierdza pewne tezy z fizyki kwantowej o naszym samodzielnym kreowaniu rzeczywistości )

I o co mi chodzi ///  tak naprawdę jeżeli wspólnie uwierzymy, zrobimy "coś" to zrobimy krok do przodu w jakiś sposób ujmiemy Boga naszą postawą .... A TYMCZASEM MIMO ŻE ODKRYWAMY TYLE FASCYNUJĄCYCH SPRAW ... kłócimy się Sad( ... cyklicznie ... co pewien czas

MAM NADZIEJĘ ŻE DAŁEM WAM TROCHĘ DO MYŚLENIA.
 
avatar
Iraeneus

Liczba postów : 579
Join date : 16/03/2016
Skąd : Lubelskie

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Obserwator on 24th Czerwiec 2018, 10:26

Ja powiem krótko...

Różnica zdań to rzecz normalna i normalne jest, że ludzie z tego powodu spierają się ze sobą.

Ale wrzucanie wszystkich do jednego worka i insynuowanie czy nawet stwierdzanie szatańskiej agentury, to już są osądy.

I wydaje mi się w tej sytuacji, że jednak Odrodzony stał się tutaj kozłem ofiarnym i wszelka wina jest przypisywana właśnie jemu.

Może Cyrylu powinieneś przytoczyć także wypowiedzi Wroga Kozłów i Nathaniela, którzy ewidentnie także dostrzegają, że ta sytuacja na forum została rozdmuchana a Odrodzony jest pokazywany jako najgorszy??

Mnie to bardzo boli, ponieważ jest trochę obsesyjne uznawanie każdego za agenta, kto się z nami nie zgadza, a ten rozdźwięk, na który sam Odrodzony zwrócił uwagę wygląda jak próba ukrycia niesprawiedliwości z jaką jednak został potraktowany.

I tu jest problem o którym nikt nie mówi głośno, a o którym Odrodzony chyba wspomniał. Napisał o tym ostatnio także polskapaw w jednym z tematów:

http://zbawienie.forumotion.com/t10p325-moj-blog-i-nowy-wpis#14708

To nie jest agentura, o którą wiem, że polskapaw jest podejrzewany, jak zresztą chyba sam odczuwa na sobie owe podejrzenia, ale jest to zwyczajny, zdrowy dystans, który podpowiada aby nie ufać bezgranicznie komuś, kto jednak może się mylić, ponieważ tak samo jest tylko człowiekiem.

I w tym przypadku widać to ewidentnie.

I napiszę jeszcze jedną rzecz...

"Tłumaczą się winni"

Skoro tylko Odrodzony jest tu winny, to na cholerę te wyjaśnienia i tłumaczenia???

Co chcesz jeszcze udowodnić Cyrylu???

Obserwator

Liczba postów : 1311
Join date : 18/03/2015

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Będzimysł on 24th Czerwiec 2018, 11:46

Cyrylu, małe sprostowanie. Przytaczasz słowa Odrodzonego jakoby stawiał tezę, że dekalog nie wystarczy do zbawienia.
Ale Odrodzony nie postawił takiej tezy! Przynajmniej w moim odbiorze jego rzeczywiście długich wywodów. Odrodzony stwierdzał, że dekalog może być niewystarczający do zbawienia, a to wielka różnica.
To tylko w kwestii formalnej bo ja nie chcę wdawać się w dyskusję, nie czuję się kompetentny, najzwyczajniej nie znam dobrze Słowa Bożego.

Będzimysł

Liczba postów : 74
Join date : 29/12/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 24th Czerwiec 2018, 11:50

Może Cyrylu powinieneś przytoczyć także wypowiedzi Wroga Kozłów i Nathaniela, którzy ewidentnie także dostrzegają, że ta sytuacja na forum została rozdmuchana a Odrodzony jest pokazywany jako najgorszy?? napisał:

Przecież Odrodzony to rozdmuchał i sam się przyznał publicznie do swych błędów. Sam wyjaśnił, ze najprawdopodobniej opuści forum ale musi swoje powiedzieć.

W liście do Cyryla napisał wiele prawdy. Po za tym nieważne jest, ilu jest za czy przeciw, nie mamy tutaj demokracji.

Temat poruszany - 10 Przykazań bez względu, czy jedna osoba jest za, czy wszystkie, jest tematem bezdyskusyjnym.

W potopie zginął cały świat. Do Ziemi Obiecanej weszła mała garstka z tych, którzy opuścili Egipt.

Napiszę jeszcze coś, co może otworzyć nieco oczy.

Gdyby ktoś napisał coś niezwykle odkrywczego, ukazał nam poważne dowody biblijne, że się wszyscy mylimy i ukazał Prawdę jeszcze bardziej dobitną, niż my ją wskazujemy, ja osobiście nie miałbym z tym absolutnie żadnych problemów i publicznie podziękowałbym za niezwykły wkład w nasze wysiłki.

Ale niczego takiego nie obserwujemy. Jeżeli niektórzy z nami się nie zgadzają, blogi są bezpłatne i każdy może nas wszystkich krytykować i ukazywać własne i lepsze punkty widzenia.

Jeden już to robi a był na tym właśnie forum. Słyszał ktoś o Rafale?

"Tłumaczą się winni" napisał:

Pozorna racja. Zbyt wielu czyta regularnie to forum, aby tego nie wyjaśnić. Nie wszyscy posiadają wiedzę i zrozumienie.

Jesteśmy winni wyjaśnienia tym, którzy to czytają i być nie rozumieją z jakiej przyczyny powstał spór i dlatego takie czy inne decyzje.

Dzięki Cyrylowi za wklejenie tego posta, w którym Odrodzony sam się przyznał do braku racji i błędnego zrozumienia kwestii 10 Przykazań.

I to nie jest opinia nasza ale przedstawiamy opinię i Boga i Syna.


Jest jeszcze jeden problem, który trzeba poruszyć i zwrócić na to szczególną uwagę.

Pewne osoby piszące tutaj, ale nikt z nas nie wie, kim one są.

Mogą to być pastorzy, księża, starsi zborów ukrywający się pod pseudonimami i nie sprawdzalnymi adresami emailowymi.

Nie można tego ukrywać, że wzbudzamy poważne zamieszanie w zorganizowanych religiach, które tracą gwałtownie wszelką wiarygodność i trwają coraz bardziej zacięte debaty na wiele tematów. Dla większości jesteśmy bolesnym cierniem.

Nie można sobie beztrosko pozwolić na jakiekolwiek ryzyko.

Wiem kim jest Bushi, Cyryl, Obserwator, Tabhita, Kasia, i kilka innych osób, znam nazwiska, emaile i nawet widziałem zdjęcia. Takie osoby są praktyczne poza podejrzeniem.

Ale osoby zupełnie nam nie znane i przez nikogo nie zweryfikowane są dla nas bardzo dużym ryzykiem.

A ryzyko istnieje i nie można w tej kwestii o tym zapominać, zwłaszcza w obliczu wielkiej troski władz, które wydają masę pieniędzy na kontrolowanie wszelkich religii.

Nie postuluję, aby każdy podawał swe zdjęcie jako awatara, ale pewne zaufane osoby powinny potwierdzać tożsamość innych w celu uniknięcia problemów, jakie mieliśmy na starym forum.

Zwłaszcza w obliczu publikowania wielu postów i ukazywania sporej wiedzy biblijnej.

Ponieważ nie wiemy, czy to nie są specjalnie szkoleni agenci, pastorzy, starsi, księża, o których dzisiaj wiemy, że 40 tyś z nich to masoni a ostatni artykuł Detektywa Prawdy w pełni potwierdza takie moje obawy.

Dlatego nie mogę sobie pozwolić na łatwowierność i lekceważenie podstawowych środków bezpieczeństwa i pełnego zaufania dla każdej osoby, która zacytowała kilka wersetów biblijnych.

Powtórzę jeszcze raz. Każdy może bez większego wysiłku założyć własne forum, własnego bloga i publikować własne opinie czy wyniki badania Biblii czy dogmatów..

Dlatego w regulaminie wyraźnie podałem, że osoby dążące do udziału w forum wykazywały się swoimi blogami czy innymi dowodami swej wiedzy i oddania się Bogu.

Niestety zaufałem ponownie a bez innej przyczyny poza ludzką życzliwością i nadzieją, ze jakoś to będzie.

Ale zapewniam, że to się już nie powtórzy a osoby piszące w sposób podważający nas bez jakichkolwiek poważnych dowodów, w przypadku braku pewności ich tożsamości będą w natychmiastowym trybie z forum usuwani.







avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3124
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Cyryl on 24th Czerwiec 2018, 14:09

Obserwator napisał:Mnie to bardzo boli, ponieważ jest trochę obsesyjne uznawanie każdego za agenta, kto się z nami nie zgadza, a ten rozdźwięk, na który sam Odrodzony zwrócił uwagę wygląda jak próba ukrycia niesprawiedliwości z jaką jednak został potraktowany.

Obserwatorze ja napisałem tylko:


blog Cyryla napisał:Forum zbawienie ma ogromny autorytet i tam ludzie szukają jasnych odpowiedzi czyli co potrzeba aby zostać zbawionym. A ty bracie podważasz fundament zbawienia a potem gdy ktoś krytykuje twoją tezę to ją bronisz aż rodzi się emocjonalny spór. I co w tej sytuacji może sobie pomyśleć Henryk, ja czy inni czytelnicy????
Ano w głowach rodzą się podejrzenia czy aby nie jesteś agentem!!!! Proste. Henryk to napisał, ale szczerze ja czy inni sami nabraliśmy do ciebie podejrzeń. Isus sam ostrzega nas przed wilkami w owczych skórach których można poznać po owocach czyli po uczynkach.

Napisałem prawdę. Nie oskarżyłem nigdy w swoich postach o to, że Odrodzony jest agentem.

Ale na podstawie postów Odrodzonego zaczynałem nabierać takich podejrzeń. Zwłaszcza po owocach jakie jego ostatnie posty na tym forum owoce dały.... Isus sam karze nam co innego jak:


Mat 7 napisał:(15) Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, a wewnątrz są wilkami drapieżnymi!
(16) Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi?
(17) Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce.
(18) Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców.
(19) Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień
(20) Tak więc po owocach poznacie ich.


Czyli Isus nakazuje nam ostrożność czyli podejrzliwość. Ponadto no cóż ja się kilkoma osobami na forum nie zgadzałem i nikt nie wzbudził moich podejrzeń tak jak Odrodzony swoimi ostatnimi postami. Zobacz Obserwatorze to zdania:

Odrodzony napisał:
Poza tym widzę Heniu, że od dłuższego już czasu stosujesz wobec mnie te same metody, co do innych naszych braci, którzy wcześniej jawnie się z Tobą nie zgadzali i krytykowali Twoje opinie, ale w końcu pękali pod wpływem tych Twoich zagrywek i sami stąd poodchodzili… 

Ale ja sam z siebie nie dam Ci tej satysfakcji.

Czy po takich wpisach nie można nabrać Obserwatorze podejrzeń????

Odrodzony napisał, że Henryk specjalnie dręczy psychicznie członków forum aby sami wypisali się forum, i że to sprawia mu satysfakcje!!!!!

Czy nie jest to złamanie tego przykazania z dekalogu???


Wyjś 20 napisał:(16) Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

Odrodzony upierał się, że dekalog nie wystarczy do zbawienia a sam złamał jedno z przykazań dekalogu. 

Okazało się, że Odrodzony przyznał się do błędu.... czyli rozwiał moje czy innych podejrzenia o bycie agentem.

Jednak udowodnił, że był głupcem, stawiając tezę o tym, że dekalog nie wystarczy do zbawienia. Szczególnie jak napisał, ze Henrykowi sprawia satysfakcje zmuszanie ludzi do odejścia z forum i w tym celu stosuje jakieś zagrywki.

Z tego co pamiętam Wróg Kozłów otwarcie poprosił o wypisanie z forum Henryka, ponieważ miał konflikt z Iraenusem i podejrzewał go o bycie agentem. 

Cieszy mnie zmiana poglądów Odrodzonego, ale nie przesadzał bym z tym niesprawiedliwym traktowaniem.

Cyryl

Liczba postów : 1295
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 9 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach