Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Strona 8 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 18th Czerwiec 2017, 09:40

zipek...

Częściowo się z tobą zgadzam odnośnie wieprzowiny. Nie jest to w Przykazaniach, ale... sabat jest i to jest dlatego ważne.

Ale... odnośnie wieprzowiny, kiedy przestałem ją jeść czuję się zdrowszy i mniej mnie krzyż boli - praktycznie od miesięcy mnie nie bolał. A miałem już spore problemy.

Wieprzowina posiada podobne geny do ludzkich. I to ma na 100% jakiś negatywny wpływ na nas.

W Australii jest spory wybór mięsa więc porzucenie wieprzowiny jest łatwe.

Baranina jest znacznie smaczniejsza, jeżeli się wie, jak ją podawać. Polacy ogólnie nie mają pojęcia o baraninie i dlatego nie jest powszechna. A jest super, jeżeli poleży przez noc polana... piwem i jest smażona po 5 minut z każdej strony i nie spalona.

Wracając do Prawa,  znowu ktoś załadował po angielsku film o Ronie Wyatt, który znalazł Arkę Noego, Niniwę, Sodomę i Gomorę, miejsce przejścia przez Morze Czerwone i kilka innych znalezisk.

Ponownie wklejam film o odnalezieniu Arki Przymierza z polskimi napisami.



Naszła mnie taka myśl natrętna i nie mogę tego odrzucić.

To, że mamy opis Arki w Objawieniu i ze według wizji jest ona w niebie, jest to tylko wizja moim zdaniem, która potwierdza ważność Prawa a nie lokację samej Arki.

Gość, który wkleił ten film ponownie napisał, że Ron Wyatt nawet na łożu śmierci nie zanegował swego spotkania z aniołem (czy też dwoma) w jaskini, w której według jego opisu znalazł Arkę Przymierza.

Dotkniecie Arki ręką można było przypłacić życiem i to wyjaśnia, dlaczego owa Arka jest strzeżona. W świetle wydarzeń w Izraelu i połączeniu z wydarzeniami na Bliskim Wschodzie wydaje się niezwykle możliwe, że owo odkrycie jest autentyczne i Ron otrzymał od anioła potwierdzenie.

Zwłaszcza jest możliwe, że władze Izraela o tym doskonale wiedzą i wiedzą o tym wszyscy polityczni sataniści.

Oczywiście oni by tej wiedzy przed nami nie ujawnili z wiadomych przyczyn.

Nie ma także podejrzeń, że Ron wyssał to z palca, ponieważ wcześniej odkrył on wiele wielkich rzeczy włącznie z górą Synaj i rozłupaną skałą, z której wypłynęła woda. Jest to strzeżone na pustyni Arabskiej w Arabii Saudyjskiej.

Arka Przymierza była (chyba) ostatnim jego odkryciem. Czyli miał już reputację i żadne kłamstwa nie były mu potrzebne.

Jeżeli to wszystko Prawda, na pewno jest w tym ręka Boga i kwestia Arki w niedługim czasie wypłynie w polityce i na Internecie.

Przecież cała wojna przeciwko Bogu na ziemi jest toczona z powodu Prawa oraz Arki Przymierza, która owo Prawo w jaskrawy sposób pieczętuje i uwiarygadnia.



Dlatego warto o tym przypomnieć! Zwłaszcza, kiedy mówimy o Prawie, które jest negowane przez cały świat, z Chrześcijaństwem włącznie.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2863
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Liksar on 4th Wrzesień 2017, 17:16

Wszyscy sataniści zapytani czy prawo boże to coś dobrego wrzeszczeliby , że to tylko uciskanie biednych ludzi przez " Boga tyrana" i Prawo to najgorsze co jest ble ble, wiecie takie lewackie pierdzielenie.
, ale spójrzmy na to z innej strony.

Srataniści , masoludki , ilumidutki i cała reszta tego tałatajstwa musi przestrzegać OGROM praw ich "tajnych" stowarzyszeń!

Np .przysiega masonow :
wikipedia napisał:Przysięgi[edytuj]

Theodore Roosevelt w stroju masońskim
Masoni zobowiązani są do składania przysiąg. Oto jedna z możliwych wersji: „Przysięgam w imię Najwyższego Architekta Wszystkich Światów nie ujawniać nigdy sekretów, znaków, sposobów dotykania, słów i nauk używanych przez wolnomularzy i zachowywać co do tego wieczne milczenie. Ślubuję i przysięgam na Boga nie wyjawiać nigdy żadnej rzeczy z tych, które mi powierzono do chwili obecnej i które powierzy mi się w przyszłości. Zobowiązuję się i poddaję się następującej karze, jeśli złamię swoje słowo: niech mi spalą wargi rozpalonym żelazem, niech mi utną rękę i przetną szyję, i wyrwą język, a mój trup niech wisi w loży w czasie przyjmowania nowego brata, aby służył za odrażający dowód mojej niewierności i był przestrogą dla innych. Niech zostanie potem spalony, a popioły rzucone na wiatr, aby nie został żaden ślad po mojej zdradzie. Tak mi dopomóż Bóg i Jego święta Ewangelia. Niech się tak stanie.” (Eckert, I, 33-34). Jest to przysięga masonów konserwatywnych.

przecież to nic innego jak prawo, i podporządkowanie się prawu danej organizacji, która trzeba 100 % podlegać bo inaczej się wyleci. albo zostanie się zamordowanym, bądź jak to lubią, pomogą Ci popełnić " samobójstwo "

W katolicyzmie przecież tak samo, mówią ślepcy , że prawo boże nie obowiązuje, a wiec dekalog Boży też.. a co mamy w katechizmie ?

Przekazania kościelne
1.W niedziele i święta nakazane uczestniczyć we Mszy Świętej i powstrzymać się od prac niekoniecznych.
2.Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.
3.Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię świętą.
4.Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w czasie Wielkiego Postu powstrzymywać się od udziału w zabawach.
5.Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.

skoro żadne prawo drogi katoliku nie jest potrzebne, to po cholere kosciol wymyslil swoje ? affraid

i co lepsze, zwróćmy uwagę na 1 najważniejsze przekazanie katolicyzmu

Nie oddawać cześć Bogu, nie być dobrym człowiekiem .. aaa " chodzić do kościoła i oddawać kult bałwochwalstwu " !!

"wolni " Sataniści tzn. wszystkie ruchy młodzieżowe etc oparte na " biblii szatana" krzyczące o tak wielkiej wolności i uciskaniu przez Boga.... też mają swoje prawa :
Przykazania satanistów:
1) Szatan reprezentuje zaspokojenie, a nie wstrzemięźliwość,
2) Szatan reprezentuje żywa egzystencje, a nie nierealne duchowe mrzonki,
3) Szatan reprezentuje niesplamiona mądrość, a nie obłudne samooszukiwanie się,
4) Szatan reprezentuje dobroć dla wszystkich, którzy na nią zasługują, a nie degenerująca miłość,
5) Szatan reprezentuje zemstę, a nie nadstawianie drugiego policzka,
6) Szatan reprezentuje odpowiedzialność wobec odpowiedzialnego, a nie troskę o psychiczne wampiry,
7) Szatan reprezentuje człowieka jako inne zwierze, czasem lepsze, o wiele częściej zaś gorsze niż te, które chodzą na czworakach, zwierze, które dzięki swojemu intelektualnemu rozwojowi, stało się najbardziej rozpustne ze wszystkich innych zwierząt,
Cool Szatan reprezentuje wszystkie tak zwane grzechy, ponieważ prowadza one do fizycznego, mentalnego lub emocjonalnego zaspokojenia,
9) Szatan jest najlepszym przyjacielem Kościoła, jakiego ten kiedykolwiek posiadał, ponieważ przez wszystkie te lata dba o jego interesy.

Dziewięć satanistycznych grzechów:
1) Głupota
2) Pretensjonalność
3) Solipsyzm
4) Megalomania
5) Konformistyczna stadność
6) Ograniczenie
7) Niepamięć historii Ducha
Cool Bezkompromisowa duma
9) Brak wrażliwości estetycznej

nawet każdy szatański rytułał ma okreslone zasady/prawo które trzeba odpowiednio przestrzegać i wykonywać.

czarna msza, rytułał oddania duszy bla bla : https://satanizm.files.wordpress.com/2007/06/biblia.pdf

Wszystko opiera się na prawie, jeśli nawet Szatan żąda przestrzegania swoich praw przez swoich ślepych wyznawców bo wie , że tylko dzięki prawu które okreslił może panować nad swoimi wyznawcami, to czemu niby Bóg miałby zrezygnować z podstawy zarządzania społeczeństwem ?

Zastanówmy się, jeśli trafilibyśmy na bezludną wyspę po rozbitym samolocie np. 120 osób. To pierwsze po zdobyciu żywności i zapewnieniu wstępnego bezpieczeństwa to byłoby stworzenie PRAWA na wyspie którego każdy musiałby przestrzegać, aby każdy mógł czuć się bezpiecznie i normalnie funkcjonować. Oraz systemu kar za nieprzestrzeganie. Inaczej wszyscy by poumierali .

Nawet w zwykłej rodzinie u każdego z Nas, są jakieś rodzinne "prawa" zwyczaje, obowiązki które samemu się ustala i przestrzega aby każdemu się dobrze żyło i rodzina się bogaciła i rozwijała.

jest też przysłowie " nawet w burdelu są zasady "

i w tak szatańskim miejscu za nieprzestrzeganie zasad.. zostaniesz wyrzucony na bruk !

Wiec jeśli nawet w burdelu są zasady i swoje prawa, to jak w Bożym idealnym Królestwie ma ich nie być ?!

avatar
Liksar

Liczba postów : 1248
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Cyryl on 5th Styczeń 2018, 20:41

Mam ciekawy film:


Opowiada on banalną prawdę skąd się bierze uprzejmość i szacunek do norm prawnych. A ona się bierze ze stosowania przemocy czy nawet groźby jej zastosowania.

A teraz zauważmy różnej maści sataniści zarzucają Bogu i jego prawu stosowanie przemocy czy nadmierne stosowanie przemocy.... tymczasem to właśnie dzięki surowemu prawu Bożemu lud o "twardym karku" czyli Izraelici w epoce Sędziów (kiedy królem był sam Bóg) i za czasów królów posłusznych Bogu górowali moralnie nad innymi narodami.

Zresztą zauważmy jak kiedyś ludzie byli względem siebie bardziej uprzejmi. Np. kiedyś dzieci miały szacunek do dorosłych a szczególnie nauczycieli, dlaczego???

Ponieważ dziecko które w szkole narozrabiało nie dość, że dostało rózgę od nauczyciela to w domu jeszcze dostało lanie czy inną karę od rodziców.

Zauważmy co obecnie szatańskie media głoszą???

Przemoc jest niedobra i nie rozwiązuje problemów!!!

Tymczasem jest to bzdura. Przemoc jest niedobra jeśli służy bezprawiu tymczasem jak mawiał pewien japoński mistrz:

"Przemoc bez sprawiedliwości to Tyrania, sprawiedliwość bez przemocy to nieudolność"

Co więcej przemoc rozwiązuje problemy:



Zauważmy bandyci stosują przemoc ponieważ to rozwiązuje ich problemy finansowe np. Państwo stosując przemoc wobec bandytów rozwiązuje problem bandytyzmu.

Tymczasem szatański świat kłamie, że przemoc nie rozwiązuje problemów a jednocześnie sam stosuje przemoc w obronie bezprawia i bandytów.

Cyryl

Liczba postów : 1186
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Hugo on 8th Styczeń 2018, 17:31

Co to za filmy?
Serio im więcej przemocy tym więcej uprzejmości?
Jeśli ktoś jest uprzejmy ze strachu, nie z przekonania, to jego uprzejmość szybko się skończy. Nikt nie ma nieograniczonej samokontroli, więc błąd popełni wcześniej albo później, ale popełni.

Rdz, 6, 5 Kiedy zaś Pan widział, że wielka jest niegodziwość ludzi na ziemi i że usposobienie ich jest wciąż złe

Przemoc rozwiązywała problemy, to chyba uprzejmość powinna być olbrzymia. (ha ha)

Mnie stać na uprzejmość bez groźby przemocy, co ze mną nie tak?

Przykład, przytoczony w drugim filmie jest bez sensu. W skrócie – przemoc jest potrzebna by się obronić. Obrona w sytuacji zagrożenia jest naturalnym mechanizmem, w które wyposażył nas Bóg. Przekonania osoby, która broni siebie lub kogoś innego przed zagrożeniem od innej osoby nie mają nic do rzeczy, bo wówczas reakcja jest automatyczna.

Inny przykład, który ten pan przytacza – że pomiędzy bandytami jest spokój. Po pierwsze to nie prawda, po drugie to chyba nie zdradzę żadnego sekretu – w świecie bez bandytów też byłby spokój.

Trochę parafrazując tego pana, to na uprzejmość czyli szacunek zasługują osoby zdolne do przemocy, czyli tylko silniejsza osoba na to zasługuje. Czyli osoba słabsza np. żona, dziecko, osoba chora na szacunek nie zasługuje, bo nie jest zdolna do przemocy, albo jest zdolna, ale nie dość silna.

Te filmy promują chyba dualizm, trochę dobra trochę zła, bo jednego od drugiego wg tego pana nie można rozdzielić. Ze zła może wyniknąć dobro. Teoretycznie tak, zostało to zauważone w logice i opisane, ale do dobra dążyć należy przez dobro, a nie przez zło do dobra

Jeszcze jeden przykład, który był przytaczany w filmie i także przez innego użytkownika forum. Przemoc wobec dzieci – niby kształtuje kręgosłup moralny. Można się upierać, że odruchem Pawłowa też można wykształcić moralność. Ale tak nie jest. Moralność kształtuje się, kiedy młoda osoba zaczyna rozumieć konsekwencje swojego postępowania a nie kiedy działa ze strachu.

Hugo

Liczba postów : 230
Join date : 21/03/2015
Age : 32
Skąd : Londyn

http://oislamie.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Cyryl on 8th Styczeń 2018, 20:37

Hugo chyba nic nie rozumiesz.

Otóż Bóg w czasach ostatecznych zastosuje ogromną przemoc aby wymusić na ludziach zmianę postępowania:

Ap 9 napisał:(1) I zatrąbił piąty anioł; i widziałem gwiazdę, która spadła z nieba na ziemię; i dano jej klucz od studni otchłani.

(2) I otwarła studnię otchłani. I wzbił się ze studni dym jakby dym z wielkiego pieca, a słońce i powietrze zaćmiły się od dymu ze studni.

(3) A z tego dymu wyszły na ziemię szarańcze, którym dana została moc jaką jest moc skorpionów na ziemi.

(4) I powiedziano im, aby nie wyrządzały szkody trawie, ziemi ani żadnym ziołom, ani żadnemu drzewu, a tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Bożej na czołach.

(5) I nakazano im, aby nie zabijały ich, lecz dręczyły przez pięć miesięcy; a ból przez nie wywołany był jak ból od ukłucia skorpiona, gdy ukłuje człowieka.

(6) A w owe dni będą ludzie szukać śmierci, lecz jej nie znajdą, i będą chcieli umrzeć, ale śmierć omijać ich będzie

(7) Z wyglądu szarańcze te podobne były do koni gotowych do boju, a na głowach ich coś jakby złote korony. a twarze ich jakby twarze ludzkie.

(Cool A włosy miały jak włosy kobiece, a zęby ich były jak u lwów.

(9) Miały też pancerze niby pancerze żelazne, a szum ich skrzydeł jak turkot wozów wojennych i wielu koni pędzących do boju.

(10) Miały też ogony podobne do skorpionowych oraz żądła, a w ogonach ich moc wyrządzania ludziom szkody przez pięć miesięcy.

(11) I miały nad sobą jako króla anioła otchłani, którego imię brzmi po hebrajsku Abaddon, po grecku zaś imię jego brzmi Apollyon (Niszczyciel).

(12) Jedno "biada minęło; oto nadchodzą jeszcze po tamtym dwa następne "biada".

(13) I zatrąbił szósty anioł; i usłyszałem z czterech rogów złotego ołtarza stojącego przed Bogiem jakiś głos,

(14) Mówiący do szóstego anioła, który miał trąbę: Uwolnij czterech aniołów, którzy są spętani nad wielką rzeką Eufratem.

(15) I zostali uwolnieni czterej aniołowie, którzy byli przygotowani na godzinę i na dzień, i na miesiąc, i na rok, aby wytracić trzecią część ludzi.

(16) A liczba wojsk konnych wynosiła dwie miriady miriad; taką ich liczbę usłyszałem.

(17) A takimi widziałem w widzeniu te konie i tych, którzy na nich siedzieli: mieli pancerze czerwone jak ogień, granatowe jak hiacynt, żółte jak siarka; a łby końskie były jak łby lwów, a z pysków ich wychodziły ogień i dym, i siarka.

(18) Od tych trzech plag, to jest od ognia i od dymu, i od siarki, wychodzących z ich pysków, wyginęła trzecia część ludzi.

(19) Albowiem moc tych koni mieści się w ich pyskach i w ich ogonach; ogony ich bowiem są podobne do wężów mających głowy, którymi wyrządzają szkodę.

(20) Pozostali ludzie, którzy nie zginęli od tych plag, nie odwrócili się od uczynków rąk swoich, nie przestając oddawać czci demonom Oraz bałwanom złotym i srebrnym, i spiżowym, i kamiennym, i drewnianym, które nie mogą ani widzieć, ani słyszeć, ani chodzić,

(21) I nie odwrócili się od zabójstw swoich ani od swoich czarów, ani od wszeteczeństwa swego, ani od kradzieży swoich.

Zobacz Bóg daje sześć trąba a ta szósta jest najgorsza bo zabije jedną trzecią ludzkości!!!!

Bóg stosuje tutaj skrają przemoc w celach wychowawczych ludzkości.

Dopiero te trąby, które powodują ogromne plagi sprawiają, że część ludzkości (hybryd) odwraca się od swoich grzechów.

A zatem Bóg stosuje przemoc na masową skalę aby wychować zdemoralizowaną ludzkość.

A zatem przemoc to jeden z instrumentów wychowawczych.

Bóg wiele razy w Biblii karze całe narody czyli stosuje przemoc w tym karze Izraelitów. Owszem przedtem Bóg ostrzega Izraelitów jednak jak ktoś nie chce słuchać to pozostaje ostateczny środek wychowawczy jakim jest przemoc.

Zresztą co mówi Isus o przemocy???

Ap 3 napisał:(19) Wszystkich, których miłuję, karcę i smagam; bądź tedy gorliwy i opamiętaj się.

Tak przemoc to jedna z metod wychowawczych. Przemoc jest stosowana w celu opamiętania się.

Autor tego filmu wspomniał, że sam spoliczkował dwóm młodym ludziom którzy się wyzywali.
Zastosował zatem przemoc wychowawczą, nie zastosował żadnej techniki walki wręcz - choć jest ekspertem od tych walk - ale zastosował przemoc ograniczoną.

Tak samo Bóg mógłby bez problemu zniszczyć cała ludzkość i zbuntowane anioły, ale stosuje przemoc wychowawczą. Czyli przemoc ograniczoną.

Hugo twoja czy moja opinia się nie liczy. Jednak jakby nie patrzeć autor tego filmu lepiej broni metod wychowawczych jakie stosował i zastosuje Bóg niż wielu kaznodziei.

Niestety przemoc jest środkiem wychowawczym. Przemoc to środek ostateczny w wychowaniu, jeśli zawodzą wszelkie inne środki. Jednak jest takim środkiem i Biblia to potwierdza:
Przys. 13 napisał:
(1) Mądry syn lubi karność, lecz szyderca nie słucha karcenia.

Prz. 10 napisał:(10) Kto złośliwie mruga oczyma, powoduje cierpienie, lecz kto odważnie karci, czyni pokój.

Prz. 19 napisał:(20) Słuchaj rady i przyjmij karcenie, abyś w przyszłości był mądry.

Prz 15 napisał:(5) Głupiec gardzi karceniem swojego ojca, lecz kto zważa na napomnienia, postępuje roztropnie.

Ps 141 napisał:(5) Gdy sprawiedliwy mnie karze, jest to łaska, A gdy mnie karci, jest to jak wyborny olejek na głowę, Przed którym głowa moja wzdrygać się nie będzie; Bo zawsze modlić się będę pomimo ich złości.

Jr 10 napisał:(24) Karć mnie, Panie, ale według sprawiedliwej miary, nie w swoim gniewie, abyś mnie nie zniweczył!

Jak widzisz karcenie czyli przemoc wychowawcza to wyraz miłości Boga do swego ludu. Jak ojciec daje dziecku jednego klapsa to jest wyraz troski o przyszłość tego dziecka.

Świat szatana celowo wciska nam kit, że wszelka przemoc jest zła.

I tak świat szatana karze rodziców za danie dziecku klapsa a sami bombardują i mordują niewinnych cywili w tym wiele dzieci.

Przemoc w obronie ma także charakter wychowawczy. Tam gdzie bandyci wiedzą, że za bandycki napad mogą zginąć czy zostać ranni to tam nie dochodzi do bandyckich napadów. Czyli jak widać przemoc wychowuje nieźle. O czym mówi autor tego filmu na przykładzie małp.

Zastanówmy się dlaczego szatan wciska nam kit, że przemoc nie wychowuje???

Ponieważ Bóg stosował przemoc w celach wychowawczych i ją zastosuje.

So 2 napisał:(3) Szukajcie Pana, wszyscy pokorni ziemi, którzy wypełniacie jego prawo! Szukajcie sprawiedliwości, szukajcie pokory, może się ukryjecie w dniu gniewu Pana.

Szukać pokory i sprawiedliwości w dniu gniewu Boga oznacza, że po akcie przemocy wychowawczej należy odwrócić się od grzechu i za nie żałować.

Dlatego szatan szykuje ludzkość na spotkanie z Bogiem ucząc od małego, że rodzić nie ma prawa dać małego klapsa dziecku. Szatan stosuje zatem nam od małego pranie mózgu.

Ja nie dziwię się ludziom, którym wpojono, że wszelka przemoc nawet klaps jest zła potem stwierdzają, że Bóg jaki przedstawia go Biblia jest zły. Jest to efekt bredni jaką są pojeni od małego.




Cyryl

Liczba postów : 1186
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by anileve on 9th Styczeń 2018, 18:52

Mądry post ! Ja swojemu dorosłemu dziecku na strzelałam po twarzy z bezsilności. Wiecie co córka powiedziała za jakiś czas przy wspominkach rodzinnych.
"Mama mi wtedy wytrzepała wszystkie demony".
Od tamtego czasu to było inne dziecko,aż miło się patrzy. Dziś jest z nami,ale na forum jej nie ma. Wszystkie swoje dzieci karciłam i wstydu mi nie przynoszą i oby tylko Bogu nie przynosiły wstydu.

anileve

Liczba postów : 86
Join date : 18/03/2015
Age : 49
Skąd : Gniezno

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Obserwator on 10th Styczeń 2018, 07:00

Dokładnie tak!

Karcenie, to najskuteczniejsza metoda wychowawcza.

Niestety słowu "przemoc" nadano na tyle negatywne znaczenie, że każdy automatycznie kojarzy je z czymś złym, niestosownym.

Prawda jest jednak taka, że w związku z karaniem za błędy i przewiny, przemoc ma zupełnie inny charakter, tym bardziej w zależności od popełnionego czynu.

Przemoc zazwyczaj kojarzona jest z zastosowaniem siły wobec słabszego w celu zaszkodzenia mu, pozbawienia własności lub ograniczenia swobód.

Nie ma się czemu dziwić...

Tak działa przemoc w rękach szatana i upadłych, którzy używają jej wyłącznie do czynienia zła - jak wszystko, co stworzył Bóg

Natomiast jeśli spojrzymy na stosowanie przemocy, jako środka wychowawczego, czyli użycie siły/persfazji w celu pokazania słusznego autorytetu, który chce dla drugiego dobrze, ponieważ wie o wiele lepiej co jest dla niego lepsze, ma zupełnie inny wymiar.

Karcona osoba jest w tym wypadku naprowadzana bądź odpowiednio temperowana, by sama sobie nie zaszkodziła swoim postępowaniem, dostając lekcję od karcącego, który dobrze zna wynik takiego czy innego postępowania.

To tak jak trening. Jest trener i jest sportowiec. Jeśli doświadczony trener, mający sam osiągnięcia sportowe i wyniki, będzie wymagał od swoich podopiecznych, by usilnie trenowali i stosowali jego metody, wtedy na pewno osiągną takie same rezultaty jak on, albo i lepsze.

To normalna zasada działania i tak samo działa Bóg i Prawo, które stworzył jako spis swoich wymagań, na które jeśli zdecydujemy się ich osiągnąć przy Jego pomocy, która związana jest z "karceniem i smaganiem", na pewno pozwolą osiągnąć nam zwycięstwo, czyli zbawienie.

Swoją drogą, anileve, moja matka była surowa dla mnie i nie raz dostałem "po pysku" i dupsku za swoje głupstwa i choć nie lubiłem tego, nie mam mamie tego w ogóle za złe, ponieważ z moim temperamentem, myślę, że inaczej nie dałoby rady wybić mi z głowy wielu głupot.

Wiem, że matka bardzo mnie kocha i zawsze tak było.

Przemoc jaką stosowała wobec mnie na pewno nigdy nie była objawem chęci zniszczenia mnie, ale ukierunkowania i pokazania wartości, gdzie rzeczy złe były z góry traktowane jako nie do przyjęcia.

Ważne jest także, by za każdym razem tłumaczyć, uprzedzając za wczasu o skutkach danego postępowania oraz o egzekwowaniu ewentualnej kary. Taka świadomość zawsze ma wpływ na czyjeś czyny i zauważmy, że Bóg postępuje dokładnie w ten sam sposób.

Obserwator

Liczba postów : 1291
Join date : 18/03/2015

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Odrodzony on 10th Styczeń 2018, 07:59

Zgadzam się bracia z wami w 100%.

Przemoc wychowawcza wobec własnych dzieci jest absolutną koniecznością, jeżeli inne metody zawodzą.

I do stosowania takiej przemocy mamy pozwolenie od Boga wynikające ze słowa Bożego o potrzebie karcenia.

Sam taką otrzymywałem od mojego taty i choć na początku miałem mu to za złe, to teraz widzę to w zupełnie innym, pozytywnym świetle.

Poza tym jest jeszcze przemoc w celu stricte obronnym – do czego też mamy prawo, bowiem Bóg nam tego prawa nigdy nie odebrał.

I tylko te dwa rodzaje przemocy są moim zdaniem dla nas dopuszczalne w świetle prawa Bożego.


Natomiast każdy inny rodzaj przemocy – fizycznej lub psychicznej – czy to wobec mojego bliźniego, czy też wobec poganina jest dla mnie złamaniem przykazania Pana Isusa:

„Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”

poprzez złamanie jednego z poniższych przepisów Tory:

Wj 22:
(21) Nie będziesz krzywdził żadnej wdowy i sieroty.

Wj 23:
(9) Nie będziesz uciskał cudzoziemców, gdyż znacie życie cudzoziemców, bo sami byliście cudzoziemcami w Egipcie.

Kpł 19:
(13) Nie będziesz uciskał bliźniego, nie będziesz go wyzyskiwał. Zapłata najemnika nie będzie pozostawać w twoim domu przez noc aż do poranka.
(14) Nie będziesz złorzeczył głuchemu. Nie będziesz kładł przeszkody przed niewidomym, ale będziesz się bał Boga twego. Ja jestem Pan!
(15) Nie będziecie wydawać niesprawiedliwych wyroków. Nie będziesz stronniczym na korzyść ubogiego, ani nie będziesz miał względów dla bogatego. Sprawiedliwie będziesz sądził bliźniego.
(16) Nie będziesz szerzył oszczerstw między krewnymi, nie będziesz czyhał na życie bliźniego. Ja jestem Pan!

(18) Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan!

Kpł 25:
(17) Nie będziecie wyrządzać krzywdy jeden drugiemu. (…)

Pwt 24:
(14) Nie będziesz niesprawiedliwie gnębił najemnika ubogiego i nędznego, czy to będzie brat twój, czy obcy, o ile jest w twoim kraju, w twoich murach. (15) Tegoż dnia oddasz mu zapłatę, nie pozwolisz zajść nad nią słońcu, gdyż jest on biedny i całym sercem jej pragnie; by nie wzywał Pana przeciw tobie, a to by cię obciążyło grzechem.

(17) Nie będziesz łamał prawa obcokrajowca i sieroty ani nie weźmiesz w zastaw odzieży od wdowy. (18) Pamiętaj, żeś był niewolnikiem w Egipcie i wybawił cię stamtąd Pan, Bóg twój; dlatego to ja ci nakazuję zachować to prawo.

Pwt 27:
(18) Przeklęty, kto sprawia, że niewidomy błądzi na drodze. (…)

(19) Przeklęty, kto łamie prawo obcokrajowca, sieroty i wdowy. (…)

Wj 21
(16) Kto by porwał człowieka i sprzedał go, albo znaleziono by go jeszcze w jego ręku, winien być ukarany śmiercią.

Pwt 24
(7) Jeśli znajdą człowieka, porywającego kogoś ze swych braci, z Izraelitów - czy sam będzie go używał jako niewolnika, czy go sprzeda - taki złodziej musi umrzeć. (…)


oraz złamaniem tych przykazań Pana Isusa:

„A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.”

„Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień.”


Moim zdaniem przemoc fizyczna lub psychiczna w celu zaszkodzenia innym lub dla osiągnięcia innych celów niż dobre wychowanie własnego dziecka albo obrona własna lub mojego bliźniego w odpowiedzi na bezpośredni atak, a więc ucisk, wyzysk, poniżanie, znęcanie się, bicie, gwałt, czyli wyrządzanie krzywdy innym, słabszym, szukanie pomsty za cudze przewiny wobec nas tj. odpowiadanie złem na zło i samodzielne wymierzanie sprawiedliwości wobec kogokolwiek (z wyjątkiem własnego dziecka w ramach jego wychowania) – to wszystko są zabronione przez Boga formy przemocy.

Bo to nie Bóg stosuje takie formy przemocy, tylko świat szatana, który jak zwykle kłamliwie wmawia nam, że każda przemoc, a zwłaszcza ta wychowawcza, która ma na celu ukierunkowanie młodego człowieka na szacunek względem Boga, Jego Syna i Jego prawa, jest rzekomo krzywdząca, co jest kompletnym idiotyzmem.

Odrodzony

Liczba postów : 322
Join date : 11/06/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 10th Styczeń 2018, 10:15

Mnie się wydaje, że używamy podświadomie niewłaściwe określenie sposobu wychowania dzieci.

Przemoc jest terminem negatywnym.

Przemoc stosuje się negatywny sposób aby BEZPRAWNIE uzyskać przewagę czy pewne sytuacje, w których osoba - ofiara przemocy zostaje w nieuczciwy sposób prześladowana, bita, gwałcona czy za pomocą przemocy zmusza się daną osobę do oddania SWOICH pieniędzy bezprawnemu napastnikowi.

Wyznaczanie kary jest karceniem i zwykle powoduje korzystne rezultaty, czyli dobre wychowanie, posłuszeństwo wobec rodziców czy nauczycieli czy potem przełożonych w pracy zawodowej.

Dlatego w Biblii mamy werset, że kogo Bóg miłuje, tego karci. Bóg nie stosuje bezprawnej przemocy ale jako rzeczywisty nasz Ojciec karci nas w dobrym celu.

Ultymatywnym karceniem jest... śmierć. Nie z ręki Boga, ale śmierć ze starości - w świadomości umierania i wielkiej panice z powodu wielkiej niepewności - co dalej?

Czy ożyję czy na tym się wszystko kończy?

Czy zmartwychwstanę bo jednak istnieje Bóg? A jeżeli istnieje, jak zostanę potraktowany za moje błędy czy... stosowanie bezprawnej przemocy?

Strach przed śmiercią jest największą formą strachu i niepewności, co dalej. Dopiero w momencie śmierci część ludzi zaczyna rozumieć, w jakim stopniu jesteśmy zależni od Boga.

Dlatego starzejemy się i umieramy - jest to forma karcenia nas abyśmy lepiej zrozumieli, jak dalece potrzebujemy Boga o On jest w zasięgu ręki.

Czyli w tym świetle - przemoc - stosowana jest przez władze, jak zmuszanie do szczepionek, kary za rzeczy zgodne z Przykazaniami itp. wojny, ofiary masowych rzezi i mordów, dokonywanych przez władze nasienia węża, które za wszelką cenę chce nas 'oświetlić' przemocą Boga czy nas w stosunku do naszych dzieci.

Władze szatańskie określają przemocą karcenie i jest wysoce nie mądre, aby dawać się nabierać na ich narrację i powtarzać po szatańskich władzach, że danie klapsa dziecku kiedy na to zasłuży to przemoc.

To jest skarcenie własnego dziecka dla jego dobra a nie przemoc.

Zastanówmy się, jak to rozumieją rządowi pedofile i czy oni widzą różnice pomiędzy skarceniem a przemocą.

Wielki grad na złoczyńców od Boga w Objawieniu to nie przemoc ale zastosowanie kary, która była wcześniej ogłaszana nam wszystkim ku przestrodze.

Sodoma i Gomora są przykładem Bożego sądu, który nie jest przemocą ale ma na celu dobro ludzi. Dlatego Bóg zapowiedział ustami Chrystusa, że w dniu sądu lżej będzie ziemi sodomskiej niż temu miastu.

Ponieważ wyrok na sodomitach był w części tymczasowy a nie wieczny sąd.

Jest to także ostrzeżenie Boga dla wszelkiej maści gejów, lesbijek czy pedofilów i innych 'wesołych' grzeszników.

Niemal każdy słyszał o Sodomie i Gomorze i zna w ten sposób Boży punkt widzenia.



avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2863
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by efraimita on 10th Styczeń 2018, 22:33

Właściwie chciałem napisać to co Henryk, ale nie zdążyłem zrobić tego przed Nim Wink
Również uważam, że nie można zestawić słów przemoc ze słowem karcenie. Przemoc ma jednoznacznie negatywny wydźwięk i jest to zilustrowane także w biblii. Zauważcie że kilkukrotnie jak nie więcej jest użyte słowo przemoc i jest to jednoznacznie słowo wskazujące na złą cechę. Karcenie dziecka aby nie zrobiło sobie większej krzywdy, czy też w celach nazwijmy to wychowawczych nie jest żadnym rodzajem przemocy i moim zdaniem bardziej oszustwem szatańskim jest zestawianie tych słów w jeden termin niż to, że słowo przemoc nabrało negatywnego wydźwięku.

Obejrzałem pierwszy filmik który wrzuciłeś Cyrylu i absolutnie nie przekonują mnie argumenty w nim zawarte. Tzn jest tam dużo prawdy, ale tylko półprawdy.
PO PIERWSZE WYCHOWUJE SIĘ NIE POPRZEZ KARCENIE (czy jak mówi ten człowiek przez przemoc) ALE PRZEZ PRZYKŁAD WŁASNYCH ZACHOWAŃ.

Eksperyment o którym jest mowa jest mi znany i ma on nieco inne przesłanie niż chciałby to ukazać autor filmu.
To że małpy karciły kogoś kto chciał dotknąć banana było formą samoobrony, gdyż defacto nie pozwalały one zrobić sobie krzywdy, a nie chroniły tej nowej małpy przed krzywdą. Na marginesie małpy były oblewane lodowatą wodą a nie rażone prądem jak podaje ten pan Wink
Kolejne małpy nabywały zachowania poprzedniczek (tubylców) w klatce i POWIELAŁY ICH ZACHOWANIE. I to jest tak naprawdę istotą wychowania. Dziecko mówi "dzień dobry" sąsiadom i znajomym dlatego, że widziało jak robią to rodzice i inni dorośli. Zostaje tak nauczone, natomiast jeśli po nauce takich zachowań dziecko z premedytacją nie mówi "dzień dobry" może być skarcone przez rodziców, aby jednak witało się kulturalnie ze starszymi. Gdyby zinterpretować eksperyment z małpami tak jak to pokazuje ten "promotor przemocy" to wychowanie u ludzi powinno wyglądać tak, że gdy po raz pierwszy wyjdziemy z dzieckiem na spacer i spotkamy np sąsiada to dziecko powinno dostać od razu w łeb od rodzica za to że nie powiedziało "dzień dobry" KOMPLETNY NONSENS!!!

W eksperymencie tym chodziło o to, że nabywamy zachowań społecznych w większości przypadków bez weryfikacji samodzielnej o co w gruncie rzeczy chodzi, często robimy tak, bo po prostu inni tak robią. Nawet w świecie zwierząt sytuacja nie wygląda tak jak przedstawia to autor filmiku. Zwierzęta również są "wychowywane" przez swoich rodziców poprzez przykład zachowań. Zwierzęta stadne uczą młodsze osobniki zachowań społecznych, a gdy młode odstają od norm są karcone. Powyższy eksperyment jest użyciem "przemocy" w celu zapewnienia bezpieczeństwa grupie.

Moim zdaniem tego typu filmiki mają raczej na celu gmatwanie rzeczywistości i promują przemoc pod płaszczykiem jej mocy wychowawczej. Tym czasem Isus mówił o naśladowaniu Jego i Jego Ojca (bądźcie świętymi jak i Ojciec w niebie jest święty) a nie o spuszczaniu manta tym którzy się nie dostosowują. Prawdziwym wychowaniem jest dawanie przykładu własnego (świeca na świeczniku a nie pod korcem) a karcenie możemy wykonać w stosunku do tych za których wychowanie jesteśmy odpowiedzialni lub w obronie własnej, ale nie jest to żadna forma przemocy i biblia o tym wyraźnie mówi.

Film jak dla mnie bezużyteczny, pełen przekłamań i tendencyjny. To że biblia mówi o karceniu jest dla wszystkich oczywiste, ale nie stanowi z przemocy głównego instrumentu wychowawczego a jedynie środek korekcyjny w przypadku gdy inne sposoby zawodzą. I nie można tego nazwać przemocą, bo w biblii przemocą nazywa się zupełnie inne rzeczy. KARCENIE NIE RÓWNA SIĘ PRZEMOC.
To dzisiejszy świat właśnie próbuje nam wmówić że karcenie jest przemocą i dlatego jest złe i tego należy się trzymać. Karcenie jest to zastosowanie swojej przewagi siły, słowa,swojej pozycji w celu wywołania pozytywnych zmian w np osobowości innego człowieka. Przemoc jest to wykorzystanie swojej przewagi w celu zniszczenia drugiego człowieka. Osobną kwestią jest czy można zastosować przemoc w celu anihilacji kogoś innego gdy stanowi realne zagrożenie i nie rokuje żadnych nadziei na zmiany. Ale wtedy nie można tego nazwać karceniem.
avatar
efraimita

Liczba postów : 284
Join date : 27/01/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Cyryl on 12th Marzec 2018, 14:52

Zastanawiałem się dlaczego Bóg podzielił ludzkość na narody.

Zauważmy jedno ludzkość została namówiona przez upadłych i ich potomstwo do kolejnego buntu po potopie i budowania miasta i wierzy Babel, poprzez jednoczenie ludzkości przeciwko Stwórcy. Upadli mieli nadzieję, że tym razem Bóg zniszczy całą ludzkość.

Ludzkość budując wierze Babel nie wiedziała, że buduje sobie szubienicę czy kopie sobie grób. 

Sytuacja ta przypomina tę w której dziecko - np. napuszczone przez inną osobę -  zaczyna złościć się na rodzica i zaczyna go bić i robić histerie. Rodzic w tej sytuacji muszą zareagować. W normalnej sytuacji dają dziecku klapsy i dają mu karę. Dlatego potop był takim klapsem od Boga dla niesfornego dziecka czyli ludzkości. Upadli mieli nadzieję, że i tym razem jak podpuszczą ludzkość przeciwko Bogu - czyli rodzicowi (Bóg stworzył ludzi czyli jest naszym rodzicem, Ojcem) - to zmusza Boga do ponownego wymierzenia kary czyli takiego klapsa w tym wypadku upadli liczyli jak nie wymordowanie całej ludzkości to przynajmniej większej jej części.

Co tymczasem robi rodzić aby przerwać atak furii dziecka a jednocześnie nie chce go bić czy karać??? Odwraca dziecka uwagę poprzez danie mu interesującego i nowego zajęcia. W tym wypadku podział ludzkości na narody i jeżyki to danie ludziom nowego i interesującego zajęcia.... zobaczmy odkąd istnieją narody to ludzkość od czasu Babilonu ani razu nie zjednoczyła się przeciwko Bogu.

Tak samo upadli mają ogromne problemy przez narody w zjednoczeniu ludzkości przeciwko Bogu.

Bóg dla dobra ludzkości niczym wspaniały Ojciec zamiast zwyczajowo ukarać nierozumne dziecko dał jej nowe zajęcie. 

Dlatego nazwa Babilon to nazwa ostatniego udanego przez upadłych zjednoczenia ludzkości przeciwko Bogu. Dlatego celem Babilonu obecnie jest zniszczenie narodów a jej twórca Lucyfer jest przez Boga w Izajaszu nazywany pogromcą narodów.

Cyryl

Liczba postów : 1186
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Liksar on 18th Kwiecień 2018, 15:34

Henocha 2 19

Są także aniołowie, którzy rejestrują wszystkie ludzkie dusze, wszystkie ich uczynki i ich życie przed obliczem Pana.
avatar
Liksar

Liczba postów : 1248
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Liksar on 19th Kwiecień 2018, 13:46

Prz 20

(11) Nawet po uczynkach można poznać chłopca, czy jego charakter jest czysty i prawy.
avatar
Liksar

Liczba postów : 1248
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Liksar on 19th Kwiecień 2018, 13:49

Prz 19

(16) Kto przestrzega przykazania, zachowuje swoje życie, lecz kto nie zważa na swoje drogi, umrze.
avatar
Liksar

Liczba postów : 1248
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Liksar on 19th Kwiecień 2018, 21:20

Henocha 2 42

Bo Dzieła Pańskie są dobre, ale dzieła ludzkości - niektóre są dobre, ale inne złe; przez ich dzieła rozpoznaje się tych, którzy mówią kłamliwe bluźnierstwa


44

[...] Ponieważ w Dniu Wielkiego Sądu każda waga, każda miara i każdy zestaw skal będzie taki sam, jak na rynku. Oznacza to, że każdy z nich zostanie zważony w równowadze, a każdy stanie na rynku, a każdy znajdzie swoją własną miarę i zgodnie z tą miarą każdy otrzyma swoją własną nagrodę."

48

Ale ci, którzy są nierozumni, a którzy nie rozumieją Pana, także nie boją się Boga, przyjmą je, lecz wyrzekną się ich i będą uważać je za obciążenie - czeka ich straszliwy sąd. Szczęśliwy jest ten, kto wkłada swe jarzmo i niesie je; bo orać będzie w dniu sądu wielkiego


53

"Tak więc, moje dzieci, nie mówcie: 'Nasz ojciec jest z Bogiem i on stanie przed Bogiem za nami i będzie się modlił za nas o nasze grzechy'.

Bo tam nie ma pomocnika - nawet dla jednej osoby, która zgrzeszyła.

Każdy odpowiada za siebie, i nie ma przebacz !

61

"Tak więc, moje dzieci, zachowajcie wasze serca od każdego niesprawiedliwego czynu, którego Pan nienawidzi.
avatar
Liksar

Liczba postów : 1248
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by huberkinky on 28th Kwiecień 2018, 05:36

Kiedyś krytykowałem Paula Washera, ale dzisiaj muszę zmienić zdanie na jego temat i sąd pozostawić Bogu.

Podobnie jak Damian poruszył temat innego nauczyciela Chrześcijaństwa, który niemal dokładnie głosi to, co głosi Paul Washer.

Opisał to w tym temacie.

http://zbawienie.forumotion.com/t310-bryan-denlinger

Musimy zdać sobie sprawę z jednej fundamentalnej prawdy. Nie jesteśmy sędziami. Wiemy, że Chrześcijaństwo jest prowadzone przez satanistów i pedofilów. Ale nie wszyscy są nimi i pomiędzy nimi są nauczyciele Prawa, którzy nawet nie wiedzą, czego uczą.

Ale oni uczą, aby naśladować Chrystusa.

Nie zbawienie z łaski ale zaprzestanie grzechu i naśladownictwo Chrystusa da KAŻDEMU zbawienie.


Biblia wiele mówi o NARODACH które stanowić będą Wielką Rzeszę, która dostąpi także zbawienia poza Narodem Wybranym.

Rev 22:11  Kto czyni nieprawość, niech nadal czyni nieprawość, a kto brudny, niech nadal się brudzi, lecz kto sprawiedliwy, niech nadal czyni sprawiedliwość, a kto święty, niech nadal się uświęca.
Rev 22:12  Oto przyjdę wkrótce, a zapłata moja jest ze mną, by oddać każdemu według jego uczynku.
Rev 22:13  Ja jestem alfa i omega, pierwszy i ostatni, początek i koniec.
Rev 22:14  Błogosławieni, którzy piorą swoje szaty, aby mieli prawo do drzewa żywota i mogli wejść przez bramy do miasta.
Rev 22:15 Na zewnątrz są psy i czarownicy, i wszetecznicy, i zabójcy, i bałwochwalcy, i wszyscy, którzy miłują kłamstwo i czynią je.

Jednym z naszych braci jest właśnie Paul Washer.

Wysłuchajmy jego małego wykładu z lektorem.



Owszem, wierzy w Pawła jak zdecydowana większość Chrześcijaństwa, ale nie dał się nabrać Pawłowi na jego jad szatański, ale wybrał on z Pawła same dobre rady. A rady te  nawrócenie się i naśladowanie Chrystusa.

I to już mu wystarczy do zbawienia oraz tym, którzy go posłuchają i nawrócą się do Boga.

Świat nie zna Ewangelii o Królestwie i pozna ją dopiero od obwieszczającego go anioła.

Czy Paul grzeszy uznają Isusa za Boga? Oczywiście że tak, ale grzeszy nieświadomie nie znając Prawdy. Niemniej rzeczywiste nawrócenie się w celu naśladowania Chrystusa oznacza stosowanie się do Prawa, ponieważ Chrystus to czynił.

Mówiąc inaczej, Paul głosi częściową prawdę, która doprowadzi jego i innych do zbawienia.

Podobnie jest z innymi zachodnimi nauczycielami.

Podobnie jest z wieloma katolikami czy wyznawcami innych religii w Polsce. Nie wszyscy będą mieli poznanie wszystkiego do momentu uprowadzenia na pustynię.

Wielu z naszych braci - a to są nasi bracia - stosuje Prawo i ignoruje furtki, jakie im dają religie aby przez nie łamać Prawo i grzeszyć.

Rev 14:12 Tu się okaże wytrwanie świętych, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusa.
Rev 14:13 I usłyszałem głos z nieba mówiący: Napisz: Błogosławieni są odtąd umarli, którzy w Panu umierają. Zaprawdę, mówi Duch, odpoczną po pracach swoich; uczynki ich bowiem idą za nimi.

Właśnie za takich umarł Isus Mesjasz i ich wiele grzechów będzie na podstawie Jego krwi zmazanych.

Jest także oczywiste, że w Królestwie Bożym nie będzie zabójstw, kradzieży, kłamstw, cudzołóstwa czy bałwochwalstwa.

Oznacza to, że już dzisiaj trzeba stosować się do Prawa, ponieważ Bóg usunie nieprawość ze swego Królestwa, w którym nie będzie miejsca na bezprawie.

Jeżeli ktoś nie słyszał Washera słynnego kazania, warto to wysłuchać.

Jest to niezwykle mocny wykład, który wielu z nas bardzo podbuduje duchowo.



Powtórzę jeszcze raz.

Pewne teksty są nie bardzo właściwe, ale jego nauka o naśladownictwu Mesjasza jest niezwykle budująca. Ci, którzy Paula wysłuchają, zaczną inaczej widzieć swój stosunek do Prawa Bożego.
avatar
huberkinky

Liczba postów : 169
Join date : 27/02/2018
Skąd : Perth, Australia

http://www.zbawienie.com proroctwa.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Odrodzony on 4th Czerwiec 2018, 11:40

Henryk napisał:

Druga rzecz z którą nie można się zgodzić to wychodzenie poza 10 Przykazań, ponieważ Isus wyraźnie powiedział że to wystarczy.

link: http://zbawienie.forumotion.com/t52p275-nacja-zydowska


Ja to widzę nieco inaczej.

Moim zdaniem nigdzie w słowach Boga i Jego Syna zawartych w NT nie ma zapisu, że Pan Isus powiedział, że przestrzeganie 10 przykazań wystarczy do zbawienia.

A skoro tak, to znaczy, że nikt z nas nie wie, czy to wystarczy, czy nie.

Jednak są takie słowa Isusa, które w moim osobistym przekonaniu wskazują raczej na to, że to nie wystarczy, bowiem jak powiedział Pan Isus:

Mt 19:
(16) A oto podszedł do Niego pewien człowiek i zapytał: Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne? (17) Odpowiedział mu: Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania. (18) Zapytał Go: Które? Jezus odpowiedział: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, (19) czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego!
Tutaj Pan Isus wymienił wprawdzie tylko niektóre z Jego przykazań, bowiem zrobił to jedynie tytułem przykładu.

Tym samym moim zdaniem to nie oznacza, że wystarczy przestrzegać tylko tych przykładowo wymienionych wyżej przez Niego Jego przykazań, aby uzyskać życie wieczne, tylko należy przestrzegać wszystkich Jego przykazań. To potwierdzają Jego poniższe słowa:

J 14:
(15) Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania.

(21) Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie.

J 15:
(9) Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! (10) Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. (11) To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna.

Mt 28:
(19) Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. (20) Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

Zatem wszystkie nakazy i zakazy, jakie podał nam Isus w swojej nauce pochodzącej wprost od Jego i naszego Ojca są Jego przykazaniami, obowiązkowymi dzisiaj do przestrzegania.

I to one wszystkie – ta cała litera Prawa - składają się moim zdaniem obecnie na istotę Prawa Bożego, o której napisał efraimita m.in. w tym miejscu:

http://zbawienie.forumotion.com/t52p275-nacja-zydowska


Myślę, że znajomość i przestrzeganie tej litery Prawa Bożego, którą dał nam Bóg poprzez Swego Syna w postaci wszystkich Jego przykazań jest konieczne do tego, aby człowiek mógł wyczulić i stale udoskonalać swoje własne serce w czynieniu dobra w możliwie każdej życiowej sytuacji, a sumienie tylko temu sprzyja.

Taki jest moim zdaniem cel tego, że mamy dzisiaj jak na tacy podaną przez Isusa całą literę Prawa Bożego, aby nasze serca poprzez jej poznawanie i przestrzeganie nauczyły się sprawiedliwości.

Z tego powodu mamy obecnie spisaną i podaną w słowach Boga i Jego Syna całą literę Prawa Bożego, bowiem obecnie mało który człowiek ma całą tę literę w swoim sercu.

A tak stanie się dopiero w przyszłości, kiedy Bóg na pustyni zawrze nowe przymierze ze swoim ludem.

Dlatego spisana w Biblii litera Prawa obecnie wspomaga i nakierowuje ludzkie serca na Boga i Jego Syna.

Litera Prawa jest jak kompas dla naszego serca, który pozwala sercu na wybór jedynego właściwego kierunku, zaś dobrze działające sumienie zatwierdza ten wybór jako prawidłowy i pozwala przekształcić go w dobre uczynki.

Bowiem w moim przypadku, dopóki nie poznałem litery Prawa, to moje serce nie wiedziało, ze grzechem jest np. odczuwanie nienawiści do wszystkich moich nieprzyjaciół, zamiast mieć w nienawiści tylko ich wszystkie złe uczynki, albo klękanie i modlenie się przed obrazkiem lub figurą jakiegoś człowieka wiszącego na krzyżu.

A ponieważ Pan Isus nie ustanowił żadnych wyjątków w zakresie przestrzegania Jego przykazań i nie powiedział, że np. tego, czy innego przykazania nie trzeba przestrzegać, bo to nie jest niezbędne do uzyskania zbawienia, to oznacza, że nie tylko 10 przykazań, w tym obchodzenie szabatu, ale i przestrzeganie wszystkich pozostałych Jego przykazań jest na pewno wystarczające i potrzebne do zbawienia.

Zaś o tym, jak prawidłowo należy dziś rozumieć niektóre z Jego przykazań, mówią nam także niektóre przepisy z Tory, które pewne przykazania Isusa doskonale nam wyjaśniają i doprecyzowują, o czym pisałem już wcześniej w niniejszym dziale tego forum.

Dlatego ja z kolei jak mantrę będę powtarzał zgodnie z moim przekonaniem, że do zbawienia wystarczy przestrzeganie wszystkich przykazań Isusa, a nie tylko 10 z nich, bo nigdzie Pan Isus nie powiedział, że aby uzyskać zbawienie wystarczy przestrzegać jedynie 10 przykazań ze ST, ani też nie ustanowił żadnych innych wyjątków na naszej drodze do zbawienia.

Dla mnie to jest właśnie ta istota Prawa, której przestrzeganie aż do śmierci daje mi całkowitą pewność uzyskania zbawienia.

Oczywiście jest to tylko moje osobiste zrozumienie tego tematu, według którego postępuję, ale każdy dzisiaj ma prawo to rozumieć inaczej i tak postępować, jak uważa za słuszne.

Odrodzony

Liczba postów : 322
Join date : 11/06/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 4th Czerwiec 2018, 14:33

Drogi Obserwatorze.

Często się nie zgadzamy w NAJWAŻNIEJSZEJ kwestii czyli Prawa.

Napisałeś swoją opinię, odmienną od mojej, ale moja opinia w tym temacie jest oparta ściśle na słowach Boga i Syna.

W tym poście nie podałeś żadnego wersetu na to, ze Isus polecił nam stosowanie do całego Prawa.

Jest odwrotnie.

Mt 19:
(16) A oto podszedł do Niego pewien człowiek i zapytał: Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne? (17) Odpowiedział mu: Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania. (18) Zapytał Go: Które? Jezus odpowiedział: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, (19) czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego!

Nie odróżniasz Przykazań od Prawa. I to jest problem.

Przykazania zostały wyryte na kamiennych tablicach palcem samego Boga. 


To już o czymś świadczy, czyli świadczy o szczególne o ważności owych 10-ciu Przykazań i wielu częściach Biblia mówi nie tyle o Prawie ile o Przykazaniach,

Przykazania to fundamentalna część Prawa dla Izraelitów oraz dla CAŁEGO świata. Isus nie mówił o narodzie i o potrzebie stosowania Prawa dla wszystkich ale wyraźnie powiedział w wersecie, który raczyłeś zacytować,

Powtórzę.

Isus podał to celowo, wiedząc, ze Izrael ma panować nad całym światem.

Narody ze świata będą z pewnością miały nieco inne Prawo ale Przykazania według słów Isusa obowiązują wszystkich na całym świecie.

W naszym przypadku nie wiemy, czy rzeczywiście jesteśmy Izraelitami, potomkami Mojżesza.

Owszem, mamy wiele podstaw do twierdzenia, że jesteśmy Słowianami a Słowianie to Naród Wybrany.

Ale Słowianie to ZANIECZYSZCZONY poważnie genami nasienia węża lud. Nikt z nas nie ma pewności, czy jest Słowianinem czy też nie.

Staramy się polegać na Słowie Boga i liczyć na to, że Bóg daje nam zrozumienie dlatego, że właśnie jesteśmy Jego Ludem. Ale to jest MOJA opinia i mogę się mylić.

Nie mamy żadnych dowodów na naszą słowiańskość. Dlatego obrzezanie nasze jest co najmniej niekonieczne z powodu braku dowodów na naszą RZECZYWISTĄ narodowość czy pochodzenie.

Duża część z nas nie ma żadnej pewności o tym, kim jesteśmy.

Rodowodów z rodu Izraela nie mamy i nasze opinie są jedynie naszymi opiniami, które nie są w tym przypadku opiniami wiążącymi.

No i mamy bezpośrednie słowa Isusa który wyraźnie nam mówi, że Przykazania zupełnie wystarczą nam do zbawienia.

Aby nie było wątpliwości Isus cytuje część Przykazań.

Tymczasem ty ze swojej strony dążysz od pewnego czasu wywierać pewnego rodzaju NIE UDOKUMENTOWANĄ presję na braci i siostry, aby stosowali się do całego Prawa. Nie powiem, że całkowite posłuszeństwo jest korzystne.

Ale nie nam nakładać na innych aż tak wielkie brzemię, zwłaszcza, że Syn Boży tego brzemienia na nas nie nałożył.

My mamy wystarczający problem ze stosowaniem się do 10-ciu Przykazań i część z nas ma nawet z tym problemy, nie mówiąc o reszcie rodaków.

To, o czym piszesz brzmi jak... faryzeizm.

Przykro mi, ale stawiasz podobne warunki braciom i siostrom, jakie stawiali innym faryzeusze za czasów Isusa.

Tymczasem faryzeuszowi Isus odpowiedział:

20 Mówi mu młodzieniec: Tego wszystkiego przestrzegałem od młodości mojej; czegoż mi jeszcze nie dostaje? 21 Rzekł mu Jezus: Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie, potem przyjdź i naśladuj mnie.

Jest to temat niezwykle ważny i wielu braci i sióstr z wielu przyczyn uważnie to czyta. Dlatego nie można sobie pozwolić na dowolne interpretacje i Słowo Boże daje na to wszystko jednoznaczną odpowiedź.

Właśnie to zacytowałem.

Chcesz być doskonały? Posłuchaj Isusa!

On posiada informacje od samego Ojca!
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2863
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Obserwator on 4th Czerwiec 2018, 17:09

Dla ścisłości, to była myśl Odrodzonego Wink

A ogólnie to w tej kwestii, jak powyżej, mam podobną opinię co Ty, Henryku.

Przykazania, jako 10 fundamentalnych zasad egzystencji człowieka, są według mnie priorytetm, na którym opiera się wszystko, z nauką Isusa włącznie.

Nauki Mistrza i Króla są dla mnie rozwinięciem owych 10 Przykazań, czyli esencji całego Prawa Bożego, do tego aby stać się doskonałym jak Isus.

Jednak myslę, że 10 Przykazań wystarczy każdemu człowiekowi do zbawienia, nawet jeśli ktoś jest zwiedzony, ponieważ dla takiego przyjdzie ostateczny czas na dokonanie wyboru i stanięcie po stronie Boga.

Dochowanie całej nauki Isusa jest natomiast drogą do doskonałości, dlatego tak trudno nam to przychodzi, bo jesteśmy wciąż niedoskonali.

Obserwator

Liczba postów : 1291
Join date : 18/03/2015

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Cyryl on 5th Czerwiec 2018, 16:51

Aby pokazać czym są i czym od siebie się różnią prawo od przykazań napisze tak.

Słowo przykazanie oznacza przykaz  czyli Bóg coś nam nakazuje czy zakazuje nam czegoś.

Dekalog zawiera zakazy i nakazy. Np. Zakaz "Nie kradnij", Nakaz "Czcij Ojca i matkę swoją".

Przykazania są częścią prawa. 

Natomiast czym jest prawo???

Prawo zawiera przykazania ale nie tylko, prawo także zawiera przepisy w których jest napisane jakie nam kary grożą za łamanie tych przykazań.

Czy obecnie można stosować całe prawo Boże???

Nie, ponieważ aby można było stosować całe prawo Boże to na ziemi lub w jakimś państwie musiało by powstać Królestwo Boże. W tym królestwie prawo by karało lub nagradzało za łamanie lub wykonywanie przykazań Boga. 

Obecnie nie można wypełnić prawa Boga, ponieważ stosuje się prawo szatana, które to prawo łamie prawo Boga.

Zobaczmy przykład:

http://nczas.com/2018/06/05/czas-sie-wynosic-unia-europejska-zmusi-kraje-czlonkowskie-do-uznania-malzenstw-jednoplciowych/

Prawo Boże nie tylko zakazuje homoseksualizmu ale także karze ten typ zboczenia śmiercią. 



Kap 18 napisał:(22) Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwością.


Kap 20 napisał:(13) Mężczyzna, który obcuje cieleśnie z mężczyzną tak jak z kobietą, popełnia obrzydliwość; obaj poniosą śmierć; krew ich spadnie na nich.

Czyli w prawie Boga mamy nie tylko zakaz homoseksualizmu ale także karę za złamanie tego zakazu czyli śmierć.

Natomiast szatańskie władze nie karały homoseksualizmu śmiercią - czyli nie stosowały prawa Boga od długiego czasu -  a teraz chcą aby homoseksualizm nie była nawet zakazem - czyli zwalczają przykazanie.

Czyli w obecnej sytuacji nie można stosować prawa Bożego ale można stosować samemu ważny element tego prawa czyli przykazania. Czyli obecnie jest np. przyzwolenie na homoseksualizm i inne zboczenia ale ludzie pomimo tego przyzwolenia szatańskiego prawa nie czyni tego ponieważ Bóg zakazał tego czynić. 

Tak samo jest okazja do bezkarnego okradania ale my tego nie czynimy ponieważ Bóg tego w swoim przykazie zakazał. 

Stosując przykazania pomimo faktu, że prawo szatana zezwala nam na łamanie przykazań pokazujemy Bogu, że chcemy żyć w Jego Królestwie  pod rządami Jego prawa. 

Tak to wygląda najprościej.

Cyryl

Liczba postów : 1186
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Odrodzony on 13th Czerwiec 2018, 14:37

Drogi Henryku,

Ty piszesz, a przez to uczysz ludzi w ten sposób:

aby uzyskać zbawienie wystarczy, że będziecie przestrzegać 10 przykazań, bo tak wyraźnie powiedział Pan Isus.


Tylko że z tym Twoim twierdzeniem są co najmniej 3 zasadnicze problemy, z których istnienia albo w ogóle nie zdajesz sobie sprawy albo je świadomie ignorujesz, bo nie chcesz nawet dopuścić do siebie takiej możliwości, że być może przez cały czas byłeś w błędzie w tym najważniejszym temacie:


1) Pan Isus nigdy czegoś takiego wyraźnie nie powiedział, że do zbawienia wystarczy przestrzeganie 10 przykazań.

I to jest fakt, który bardzo łatwo sprawdzić sięgając po Biblię.

Ty jednak uparcie twierdzisz, że twoja opinia jest ściśle oparta na słowa Boga i Jego Syna…

To ciekawe, bo moja też, a jednak wnioski mamy różne.

A skoro tak, to jest logiczne, że albo tylko jedna z opinii nie jest oparta na słowach Boga i Jego Syna albo obie naraz albo też obie te opinie są jedynie bardzo luźno oparte na Ich słowach, przez co obie są jedynie półprawdami.

Tylko czy jest możliwe, że słowa Boga i to w tym najważniejszym dla wszystkich ludzi temacie są tak niejednoznaczne, że można je sobie zupełnie dowolnie intepretować?

Uważam, że nie.

Więc problem rozbieżności naszych opinii wynika raczej z innego powodu i moim zdaniem tym powodem może być m.in. to, że któryś z nas nie do końca przyłożył się do zgłębienia tematu Prawa.

Dla mnie badanie tego tematu jest absolutnym priorytetem od 2015 r. i przez ten czas napisałem kilka, bardzo konkretnych postów na temat prawa Bożego, oraz jego najważniejszej części składowej, jaką są przykazania Isusa.

Tak, Henryku, bo przykazania Isusa są częścią składową całego Prawa Bożego regulującego ludzkie zachowania, a nie są one - jak Ty uważasz – czymś odrębnym od prawa Bożego.

I w Biblii wiele razy jest o tym mowa.

Bowiem na całe Prawo Boże regulujące ludzkie zachowania wyraźnie składają się dwie grupy przepisów: pierwsza to przykazania, a druga - to przepisy pozostałe, które nie są przykazaniami.

W tych moich postach podałem wiele konkretów na temat prawa, a w szczególności na temat przykazań Isusa, o których nikt wcześniej tutaj na forum nie napisał.

Wymieniłem też wszystkie przykazania Isusa, które do tej pory zauważyłem.

Bo mnie samemu zupełnie nie wystarczały ogólnikowe frazesy typu: „trzeba przestrzegać prawa Bożego”, które niczego nie wyjaśniają, tylko potrzebowałem konkretnie wiedzieć, jakie jest to Prawo Boże i jakich przepisów z tego Prawa mam obowiązek dzisiaj przestrzegać, czyli czego konkretnie Nasz Bóg Ojciec oczekuje od ludzi, w tym ode mnie, oraz w jakim celu Bóg tego oczekuje.

Chciałem być w pełni świadomy tych niepodważalnych podstaw mojej wiary w Boga i Jego Syna.

W tych też postach, w tym również w poście powyższym, przedstawiłem na potwierdzanie mojej tezy wiele mocnych dowodów płynących wprost ze słowa Boga i Jego Syna.

Jednakże z nieznanych mi powodów wszystkie te moje dotychczasowe dowody i argumenty zostały przez Ciebie kompletnie zlekceważone, bowiem w żaden sensowny sposób nigdy się do nich nie odniosłeś.

Powiem więcej, jak do tej pory nikt w żaden sensowny sposób nie podważył tego, co napisałem w tym temacie, przytaczając jako swoje argumenty słowa Boga i Jego Syna.

To oczywiście wcale jeszcze nie oznacza, że mam rację, ale jest to dla mnie przynajmniej mocna wskazówka, że moje zrozumienie zmierza raczej w dobrym kierunku.

Poza tym skoro Ty twierdzisz, że Twoja opinia jest słuszna, bo jest ściśle oparta na słowa Boga i Jego Syna, to dlaczego do tej pory nie przedstawiłeś ani jednego dowodu, ani jednego wersetu na jej poparcie, w którym Isus wyraźnie i wprost powiedziałby, że przestrzeganie 10 przykazań wystarczy do zbawienia.

ANI JEDNEGO!!!


Co mnie akurat nie dziwi, bo z tego co wiem takich słów Pan Isus nigdy nie wypowiedział.

Ale jeżeli uważasz, że się mylę, to proszę bracie udowodnij mi publicznie mój błąd i zacytuj w końcu ten tajemniczy werset czy te wersety, które bez żadnych niedomówień będą zawierały słowa Boga albo Isusa wprost mówiące o tym, że przestrzeganie 10 przykazań wystarczy do zbawienia.

W przeciwnym wypadku będzie oczywiste, że Twoje twierdzenie, że „Isus tak wyraźnie powiedział” jest gołosłowne i jest tylko Twoim osobistym domysłem, który albo w ogóle nie jest oparty albo w najlepszym wypadku jest bardzo luźno oparty na słowach Boga.

Zatem jak na razie brak jest jakichkolwiek biblijnych dowodów na poparcie Twojej opinii.

Z tego też powodu dla mnie Twoja opinia, którą cały czas tutaj bezzasadnie forsujesz, jest jak na razie jedynie bardzo wygodną i lekkostrawną dla wszystkich półprawdą, a nie całą prawdą, bo jest to tylko i wyłącznie zbyt uproszczona w stosunku do całej nauki Isusa Twoja własna wizja tego, co jest wystarczające do zbawienia.

Natomiast z żadnych słów Boga i Jego Syna nic takiego wprost nie wynika, o czym Ty tutaj piszesz.

I dlatego ja tego nie kupuję.

A skoro jak na razie to, o czym piszesz, nie wynika wprost ze słów Boga oraz Pana Isusa, którego głosu mamy teraz słuchać, to tym samym nie masz żadnych podstaw, aby głosić, że to wystarczy do zbawienia.

Skoro nie masz podstaw, to tym samym nie wiesz, czy to wystarczy, czy nie.

A zatem skoro tego nie wiesz, to dlaczego mówisz ludziom, że to im wystarczy do zbawienia?

Na jakiej podstawie tak twierdzisz?


Czy aby nie na podstawie słów Isusa z Mt 19, które raczyłeś wyżej przytoczyć?

Mt 19:
(16) A oto podszedł do Niego pewien człowiek i zapytał: Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne? (17) Odpowiedział mu: Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania. (18) Zapytał Go: Które? Jezus odpowiedział: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, (19) czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego! (20) Odrzekł Mu młodzieniec: Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje? (21) Jezus mu odpowiedział: Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną! (22) Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. (23) Jezus zaś powiedział do swoich uczniów: Zaprawdę, powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego. (24) Jeszcze raz wam powiadam: Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego.

Problem jednak w tym, że w tym fragmencie Isus absolutnie nic nie mówi o tym, że wystarczy przestrzegać (zachować) tylko 10 przykazań ze ST, aby osiągnąć życie wieczne.

A co Isus mówi do bogatego młodzieńca (a nie do faryzeusza, jak napisałeś, bo faryzeusze nie przestrzegali Tory):

A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowaj przykazania.”

Czy jest powyżej wyraźnie napisane, że chodzi tutaj wyłącznie o 10 przykazań ze ST?

Nie.

Zaś potwierdzenie tego, że Isusowi nie chodziło tylko o przestrzeganie samych 10 przykazań ze ST mamy w dalszych Jego słowach:

(18) Zapytał Go: Które? Jezus odpowiedział: Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, (19) czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego, jak siebie samego!

Co wynika z tych słów?

Wszyscy wiemy, jak brzmi dekalog.

Zatem jeżeli Isusowi chodziłoby jedynie o przestrzeganie dekalogu jako gwarancji uzyskania zbawienia, to wymieniłby temu młodzieńcowi wszystkie 10 przykazań z dekalogu i nic więcej. Czyż nie?

A czy Isus to zrobił?

Nie.

A co zrobił Isus?

Wymienił tylko te przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę.

Czyli wymienił tylko 5 z 10 przykazań dekalogu.

Poza tym zwróć też uwagę na to, że mamy tutaj przez Isusa wymienione także inne z Jego przykazań tj. „miłuj swego bliźniego, jak siebie samego”.

Jak wiemy nie należy ono przecież do dosłownej treści 10 przykazań, które Mojżesz otrzymał od Boga na kamiennych tablicach, a jednak – jak to wprost i wyraźnie powiedział sam Isus - jego przestrzeganie też jest konieczne do uzyskania zbawienia.


Zauważ przy tej okazji, że to dopiero Pan Isus - i to dwukrotnie, bo jeszcze w Mt 22:34-40 - nazwał ten przepis Tory „przykazaniem” i to pomimo tego, że wcześniej tj. zanim Pan Isus przyszedł na ziemię, przepis ten wcale nie należał do 10 przykazań (jak i nadal nie należy on do treści 10-ciu przykazań), a był on jedynie jednym z wielu przepisów Tory, które jedynie uszczegóławiały i wyjaśniały te 10 przykazań, a brzmiał on wtedy tak:

Kpł 19:
(18) Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan!

Czyli wcześniej ten przepis wprawdzie nie miał rangi przykazania, ale był on – jak i inne przepisy Tory niebędące przykazaniami - obowiązkowy do przestrzegania dla Izraelitów na równi z 10 przykazaniami.

Zatem skoro Pan Isus wymienił (zacytował) tylko niektóre z 10 przykazań ze ST oraz jednocześnie wymienił - i nazwał przykazaniem - jeden z przepisów Tory, który do tej pory przykazaniem nie był, to jest – przynajmniej dla mnie – zupełnie oczywiste, że zacytowanie przez Isusa powyższych przepisów z Tory było jedynie przykładowe, a tym samym nie jest to żaden dowód na to, co Ty napisałeś:

„No i mamy bezpośrednie słowa Isusa który wyraźnie nam mówi, że Przykazania zupełnie wystarczą nam do zbawienia.

Aby nie było wątpliwości Isus cytuje część Przykazań.”

Wręcz przeciwnie.

Dla mnie jest to bezpośredni dowód na to, że:

a) na przykazania Isusa składają się też inne przepisy Tory, niż same tylko 10 przykazań, oraz

b) aby uzyskać życie wieczne, trzeba - i to na pewno wystarczy - przestrzegać wszystkich Jego przykazań, a nie tylko tych wyżej przez Niego wymienionych jedynie tytułem przykładu.



2) jak widzę masz świadomość tego, że poza 10 przykazaniami są jednak w nauce Isusa jeszcze inne Jego przykazania, które nie nalezą bezpośrednio do treści 10 przykazań.

Do tego, jak sam przyznajesz np. w ostatnich Twoich postach o konieczności modlitwy, Ty sam – oprócz 10 przykazań -  przestrzegasz również i tych innych przykazań Isusa.

Więc skoro tak, to dlaczego cały czas powtarzasz ludziom, że im do zbawienia wystarczy przestrzeganie samych tylko 10 przykazań, podczas gdy sam robisz inaczej (tj. więcej) niż im mówisz?



3) jako uczeń Isusa masz obowiązek uczyć innych zachowywania wszystkiego, co On nam przykazał.

Skoro więc znasz naukę Isusa i wiesz, że zawiera ona w sobie nie tylko 10 przykazań ze ST, ale znaczenie więcej Jego przykazań, z których wszystkie one są dzisiaj obowiązkowe do przestrzegania, a których Ty sam nie tylko powinieneś przestrzegać, ale i jednocześnie uczyć ich przestrzegania pozostałych ludzi, to dlaczego ich tego nie uczysz, tylko poprzestajesz na mówieniu im, żeby przestrzegali 10 przykazań, gdzie nie tylko one – jak sam doskonale wiesz - są dzisiaj obowiązkowe do przestrzegania?


Dla mnie powyższe problemy i pytania pokazują ewidentnie, że z Twoim zrozumieniem stosowania przykazań Isusa jest coś nie tak.


cdn.


Ostatnio zmieniony przez Odrodzony dnia 13th Czerwiec 2018, 14:57, w całości zmieniany 1 raz

Odrodzony

Liczba postów : 322
Join date : 11/06/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Odrodzony on 13th Czerwiec 2018, 14:44

Ja natomiast piszę, mówię, a więc uczę ludzi w ten sposób - oczywiście zaznaczając przy tym, że nie mam 100% pewności, że moje zrozumienie jest prawidłowe, co jednak nie zmienia faktu, że jest ono ściśle oparte na słowach Boga i Jego Syna, nikt go do tej pory sensownie nie podważył, a poza tym innego zrozumienia nie mam, więc tego się trzymam - czyli:

cała nauka Isusa to nie jest samo tylko 10 przykazań, ale tych przykazań jest znacznie więcej.

Wszystkie one dzisiaj są na równi obowiązkowe do przestrzegania.

Przykazania Isusa są niczym innym, jak tylko nieco zmienioną (tj. zaktualizowaną) i zarazem najważniejszą częścią Tory, nadaną przez Boga za pośrednictwem Isusa do obowiązkowego przestrzegania dla całej ludzkości.

Zaś pozostała część Tory zostanie nadana całej ludzkości do obowiązkowego przestrzegania dopiero po sądzie na pustyni, gdy Izrael w ramach 1000-króletwa będzie panował nad całą ziemią.

Dlatego ja – wbrew temu, co mi zarzuciłeś - nigdzie nie napisałem, że Isus nakazuje nam przestrzegać CAŁEGO PRAWA!

Z tego też powodu nie podałem żadnych wersetów na to wskazujących, bo takowych nie ma!!!

Bowiem ja zdaję sobie sprawę z tego, że gdyby Bóg wymagał od całej ludzkości przestrzegania dzisiaj całego nadal obowiązującego prawa Bożego, to byłby to kompletny i oczywisty nonsens w sytuacji braku na ziemi odpowiednich do tego warunków.

W ten sposób Bóg wymagałby od ludzi rzeczy obiektywnie niemożliwej do wykonania!!!

A jest wręcz przeciwnie.

Dlatego Pan Isus nigdy jeszcze nie polecił całej ludzkości obowiązkowo przestrzegać całej Tory, tylko nakazał jej przestrzegać najważniejszą część Tory, czyli tych przepisów Prawa Mojżeszowego, które Bóg poprzez Isusa wymienił w swojej nauce i przez to uczynił je przykazaniami Jego Syna.

I do tych przykazań Isusa należy także 10 przykazań ze ST.


Z tego wniosek, że pozostała część przepisów Tory, które są dzisiaj możliwe obiektywnie do przestrzegania, ale które nie stały się przykazaniami Isusa, bo nie zostały przez Niego wymienione w Jego nauce, nie jest obecnie dla nikogo obowiązkowa do przestrzegania, tym bardziej, że nie wszyscy przecież znają ST.

Zatem skoro Isus powiedział: zachowujcie moje przykazania, to znaczy, że tylko ta część z całej Tory jest dzisiaj obowiązkowa do przestrzegania dla całej ludzkości.

Zatem pozostałej części Tory ludzkość nie musi obecnie przestrzegać, ale to się zmieni po sądzie na pustyni.

Wcześniej miałem inne zdanie na ten temat, ale po ponownym przemyśleniu tej kwestii doszedłem do wniosku, że jak ktoś ma taką wolę, to może sobie dobrowolnie przestrzegać tych pozostałych przepisów Tory, które nie są przykazaniami Isusa, a które ma obiektywną możliwość dzisiaj przestrzegać, ale nie musi, bo to nie jest konieczne do zbawienia.

Do zbawienia zaś wystarczy przestrzegać tylko tej części Tory, która stała się przykazaniami Isusa obowiązkowymi dla całej ludzkości – i tu kompletnie nie ma nic do rzeczy to, że my nie wiemy, kim jesteśmy.

Isus powiedział nam zatem, że mamy przestrzegać Jego przykazań, aby uzyskać zbawienie, czyli w skrócie: życie wieczne.

Zaś pewne jest to, że przestrzeganie ich wszystkich daje człowiekowi zbawienie.

Tylko co za tym przemawia?

Przecież Isus nigdzie wprost nie powiedział: przestrzegajcie wszystkich moich przykazań, aby uzyskać zbawienie.


Owszem, nie powiedział, że wszystkich, ale są pewne logiczne dowody pośrednie bardzo mocno wskazujące na to, że Isusowi chodzi o przestrzeganie przez ludzi wszystkich Jego przykazań:

1) Isus na naszej drodze do zbawienia nie ustanowił żadnych wyjątków w zakresie przestrzegania Jego przykazań,

2) gdyby do zbawienia wystarczyło 10 przykazań, to tylko one były jedynymi przykazaniami wymienionymi przez Niego w Jego nauce, a tak nie jest,

3) Isus nakazał nam uczyć ludzi przestrzegać wszystkiego, co On sam nam przykazał.

Z tego wniosek, że gdyby dla uzyskania zbawienia było obojętne, czy ludzie będą przestrzegać wszystkich przykazań Isusa, czy tylko niektórych z nich, to Isus nie nakazałby nam uczyć innych ludzi zachowywania wszystkich Jego przykazań.

A skoro jednak mamy przykazanie uczyć innych ludzi wszystkiego, co Isus nam przykazał, to jest logiczne, że nie tylko pozycja danego człowieka w królestwie Bożym, ale w ogóle uzyskanie przez niego zbawienia musi być jakoś zależne od tego, czy dany człowiek, który pozna m.in. za moim pośrednictwem wszystkie przykazania Isusa, zechce przestrzegać ich wszystkich, czy też jedynie niektórych.

I to jest dla mnie zupełnie wystarczające do tego, aby być pewnym, że przestrzeganie wszystkich przykazań Isusa daje zbawienie.



Natomiast nie jest pewne, czy człowiek, który przestrzega np. tylko 10, 15, czy 30 przykazań też i to w każdej możliwej sytuacji na pewno otrzyma zbawienie tak samo jak ten, który przestrzega wszystkich przykazań Isusa.

Bowiem Pan Isus powiedział:

Mt 5:
(19) Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. (20) Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.

Z tego moim zdaniem wynika, że jeżeli ktoś zniósłby, czyli nie przestrzegałby choćby tylko jednego z tych przykazań, o których powiedział Pan Isus w całej swojej nauce, i to choćby najmniejszego z nich, i tak uczyłby innych, to taki człowiek będzie wprawdzie zbawiony, ale przez to będzie on najmniejszy w królestwie Bożym.

A żeby znieść jakieś przykazanie, to trzeba najpierw o nim wiedzieć.

Czyli chodzi tu o świadomą decyzję o nieprzestrzeganiu jakiegoś z przykazań Isusa.

Tylko, że te słowa Isusa nic nie mówią np. o kimś, kto przeszedł chrzest wodą oraz Duchem i ogniem, a kto potem świadomie odrzucił jakieś przykazania Isusa i np. nie uczył nauki Isusa innych ludzi.

Czy taki człowiek będzie zbawiony, ale będzie najmniejszy w królestwie bożym, czy też w ogóle nie uzyska on zbawienia?

Nie wiadomo, bo nie na każdą możliwą sytuację mamy podaną przez Boga odpowiedź.

Zatem nawet te słowa Isusa nie dają pewności, że w każdej możliwej sytuacji ktoś, kto nie przestrzega wszystkich przykazań uzyska zbawienie, choć to drastycznie wypłynie to na jego przyszłą pozycję z królestwie Bożym.

Bowiem te słowa Isusa odnoszą się tylko do jednej konkretnej sytuacji – do kogoś, kto świadomie odrzucił choćby jedno i to najmniejsze z przykazań Isusa, które zna i tego samego uczyłby innych.

Taki ktoś uzyska zbawienie, ale co się stanie z kimś, kto będzie w gorszej sytuacji?

Otóż nie wiadomo, jak Isus do tego podejdzie na sądzie, więc wszelkie rozważania w tym temacie są jedynie czystą spekulacją bez żadnego znaczenia.

Dlatego ja wolę nie tylko samemu tak robić, ale też i pisać, czy mówić, a przez to także uczyć innych ludzi tego, co wiem na 100 %, że daje zbawienie, czyli przestrzegania wszystkich przykazań, które znam i stosowania się do całej nauki Isusa, bo wiem na pewno, że kto przestrzega ich wszystkich na pewno otrzyma zbawienie.

A poza tym moim obowiązkiem jest, aby uczyć ludzi przestrzegania wszystkiego, co nam Isus przykazał.

A co ludzie z tym zrobią, to jest już ich sprawa.

Każdy sam pracuje na swoje zbawienie tak, jak potrafi.


cdn.

Odrodzony

Liczba postów : 322
Join date : 11/06/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Odrodzony on 13th Czerwiec 2018, 14:53

A jednak to wszystko, co ja wyżej napisałem w tym temacie Ty bracie z nieznanych mi powodów porównałeś do nauki faryzeuszy…


Skoro tak, to pozwól bracie, ze coś Ci przypomnę.

Isus powiedział o faryzeuszach takie m.in. słowa:

Mt 15:
(7) Obłudnicy, dobrze powiedział o was prorok Izajasz: (Cool Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. (9) Ale czci mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi.

Mt 23:
(1) Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: (2) Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. (3) Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. (4) Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. (5) Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów.

A ja nie uczę innych swoich ludzkich zasad, tylko uczę przykazań Isusa Mesjasza, których sam staram się codziennie przestrzegać, a wiec nie piszę i nie mówię innym tego, czego sam nie czynię.

Staram się robić to, o czym mówię, i odwrotnie.

Nie nakładam też na innych brzemienia większego niż to, które nałożył sam Isus.

Ja tylko nawołuję ludzi dokładnie do tego samego, do czego nawołuje Pan Isus w poniższych słowach i jednocześnie do tego, do czego sam w moim życiu dążę:

Mt 5:
(48) Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.
czyli ja nawołuję wszystkich czytelników do dążenia do doskonałości, do świętości, poprzez przestrzeganie najlepiej wszystkich przykazań Pana Isusa, które już znają, a nie jedynie wybranych.

Bo sam tak dokładnie robię.

Owszem, Bóg dał nam wolną wolę, abyśmy sami zdecydowali, czy chcemy mieć życie wieczne, czy nie i umrzeć na wieki, ale jednocześnie Bóg powiedział nam, co musimy koniecznie zrobić, jeżeli chcemy żyć wiecznie.

Że trzeba przejść chrzest wodą, uwierzyć w Pana Isusa i przestrzegać Jego przykazań. To jest nasz obowiązek.

A jednym z Jego przykazań jest nasze dążenie do doskonałości, które realizowane jest poprzez przestrzeganie wszystkich pozostałych Jego przykazań, a nie tylko poprzez przestrzeganie dekalogu albo innych wybranych przykazań Isusa.



Ty natomiast nawołujesz ludzi do tego, aby przestrzegali jedynie 10 przykazań i tyle, a jak chcą być doskonali, to niech przestrzegają pozostałych przykazań Isusa.

Albo jak są bogaczami, a chcą być doskonali, to niech sprzedadzą, co mają, pieniądze rozdadzą ubogim i dopiero wtedy niech naśladują Isusa.

I tu jest zasadnicza różnica pomiędzy nami w tym temacie.

Oczywiście nie ma nic złego w tym, co Ty piszesz, ale to jest jednie Twoja osobista nauka, która jest niestety jedynie półprawdą, a nie całą prawdą i całą nauką Isusa, o której ja tutaj staram się pisać.

Widocznie Ty chcesz być najmniejszy w królestwie Niebieskim…

No cóż, jeśli taka jest twoja wola...

Ale nie namawiaj do tego innych.

Ja natomiast chcę - a przez to mam taki obowiązek - dążyć do doskonałości i to cały czas staram się robić, bo to przykazał nam sam Isus, i do tego samego również namawiam innych ludzi, aby się doskonalili poprzez przestrzeganie wszystkich przykazań Isusa, a nie tylko 10 z nich, bo chciałbym, aby docelowo w królestwie Bożym jak najwięcej ludzi było wielkich, czyli maksymalnie oddanych Bogu i Jego Synowi oraz swoim bliźnim.

Zachęcam ludzi do tego, aby wydawali plon stukrotny, aby dla Boga i ludzi dawali z siebie maksimum, a nie minimum, bo sam w ten sam sposób staram się codziennie postępować.

Czy teraz rozumiesz mój punkt widzenia?

Więc to nie jest żaden faryzeizm, ani nie brzmi jak faryzeizm, jak mi tutaj bracie niesprawiedliwie zarzuciłeś, tylko to jest właśnie czysta i pełna nauka Isusa, której ja sam w moim życiu staram się nieustannie przestrzegać.


Bo skoro ja mogę tak czynić, a jestem tylko zwykłym i nic nieznaczącym szarym gościem, jakich są miliony i nie jestem tutaj absolutnie nikim wyjątkowym pod jakimkolwiek względem, to wiem, że inni też tak mogą.

Zresztą czy przykazania Isusa są w ogóle jakimkolwiek dzisiaj ciężarem, czy są one ciężkie dzisiaj do przestrzegania?

Isus przecież nie dał ludzkości do przestrzegania przykazań, które są niemożliwe albo chociaż są trudne do przestrzegania dla kogokolwiek.

A wręcz przeciwnie.

One wszystkie są łatwe do przestrzegania, bowiem jak sam Isus powiedział:

Mt 11:
(28) Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. (29) Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (30) Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie.

a co potwierdził apostoł Jan w tych słowach:

1 J 5:
(2) Po tym poznajemy, że miłujemy, dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania, (3) albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie.

Oczywiście tymi przykazaniami Boga wspomnianymi wyżej przez Jana są obecnie wszystkie przykazania Pana Isusa.


Zatem jeśli mnie osobiście zdarza się niechcący zgrzeszyć, to jedynie z tego powodu, że czasami o czymś zapomnę albo postąpię bezmyślnie, ale nie przez to, że przykazania Isusa są ciężkie dla mnie do przestrzegania, bo tak nie jest.

Przestrzeganie ich wszystkich nie jest więc niczym trudnym, tylko trzeba tego szczerze i z całego serca chcieć…

Trzeba chcieć je poznać i potem chcieć ich przestrzegać.

A jeśli brak komuś chęci i zaparcia, to niech poprosi o pomoc Boga, a na pewno ją otrzyma.


W związku z powyższym Twoje świadome i celowe porównanie tego, co ja tu piszę do faryzejstwa jest – i to mówiąc bardzo delikatnie - nie tylko całkowicie chybione i niczym nieuzasadnione, ale przede wszystkim jest dla mnie bardzo podejrzane.

Więc jeżeli Ty nadal uważasz, że to, o czym ja tutaj piszę, a co wynika wprost z nauki Isusa, brzmi jak faryzeizm, to sobie dalej tak myśl, ale tym razem to ja wysiadam.

Szkoda mojego czasu na dalsze rozważanie tego typu niezrozumiałych i absurdalnych wywodów.

Mam tylko nadzieję, że Bóg pozwoli Tobie i naszym czytelnikom wyciągnąć z tego, co tu zostało napisane właściwe wnioski.



Na koniec proszę, abyś nie odbierał tego, co napisałem jako znowu jakiś personalny atak na Ciebie, bo powtarzam: ja Ciebie nie atakuję i nigdy nie mam takiego zamiaru, bo jesteś moim bratem, a tylko Ci zwracam uwagę na inną możliwość i wyjaśniam Ci moje stanowisko, które jest w pełni uzasadnione, bo jak już wielokrotnie to udowodniłem jest ono ściśle oparte na logicznej analizie słowa Boga i Jego Syna.

Dlatego na przyszłość nie myl proszę z atakiem na Ciebie mojej dezaprobaty dla tej czy innej Twojej opinii, która jest jedynie formą zwrócenia Tobie uwagi na inne spojrzenie na dany problem.

Odrodzony

Liczba postów : 322
Join date : 11/06/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Bushi on 13th Czerwiec 2018, 15:41

Odrodzony powiem ci coś ciekawego, znam Żyda, który chwali się że przestrzega 300 przepisów Tory, a ma w nienawiści i w pogardzie Polaków, Arabów, szkoda że nie słyszałeś co mówił o murzynach. Wszystkiego nauczył się od swoich Rabbi, którzy też przestrzegają, inaczej "wypełniają".
Trochę uczepiłeś się tego stwierdzenia : "Wystarczy przestrzegać 10 przykazań"

Ale chyba wiesz że tutaj są inteligentni ludzie którzy rozumieją czym jest Dekalog a czym reszta przepisów Zakonu. Dlaczego dekalog rozpoczyna 20 Księgę Wyjscia i dlaczego Dekalog wypowiedział osobiście Bóg do ludu?
Zastanów się czym jest te przysłowiowe 10 pierwszych przykazań.

To jest najważniejsza część całej Tory, bez tego co jest pierwsze nie masz poco wypełniać reszty. Można nie jeść wieprzowiny ale jak nienawidzisz własnych rodziców, cudzołożysz czy notorycznie mówisz nieprawdę, twoja czystość nie ma większego znaczenia.

Powiedzenie że wystarczy 10 przykazań by osiągnąć zbawienie może nie jest dobrym sformułowaniem tej zasady. Raczej tak bym to ujął:

kto przestrzega pierwszych dziesięciu zasad, ten zachowuje resztę, bo ty się czepiasz wersetów ii o nich tępisz miecz, a w Zakonie nie o wersety chodzi ale o czystą sprawiedliwość, bo Isus nie cytował 10 przykazań ale w jednym zdaniu ują praktycznie cały Zakon :
"nie czyń drugiemu co tobie nie miłe"
albo:
" czyńcie innym tak jakbyście chcieli by wam inni czynili"
Jeśli to zachowujesz to też nie ukradniesz krowy sąsiadowi, zwrócisz mu dług, sprawiedliwie rozsądzisz, wstawisz się za niewinnym, zostawisz w sadzie resztkę dla tego kto potrzebuje, uwolnisz niewolnika po 7 latach ITP

Odrodzony ja rozumiem twoją gorliwość ale naprawdę czasem mam wrażenie że przywiązujesz zbyt mocno uwagę do treści i sformułowań, niestety zapewne to kojarzyło się Henrykowi z "faryzejstwem" niestety mi też się kojarzy, bo wiele ucierpiałem przez takich "obrońców wersetów", potrafili człowieka zrównać z błotem i jeszcze znajdowali odpowiedni werset by się nim podpierać!
Zastanów się proszę nad tym wszystkim
avatar
Bushi

Liczba postów : 492
Join date : 21/03/2015

http://arkabushiego.blox.pl/html

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 14th Czerwiec 2018, 03:23

Odrodzony

Staram się robić to, o czym mówię, i odwrotnie.  Nie nakładam też na innych brzemienia większego niż to, które nałożył sam Isus.  Ja tylko nawołuję ludzi dokładnie do tego samego, do czego nawołuje Pan Isus w poniższych słowach i jednocześnie do tego, do czego sam w moim życiu dążę:  Mt 5: (48) Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski. czyli ja nawołuję wszystkich czytelników do dążenia do doskonałości, do świętości, poprzez przestrzeganie najlepiej wszystkich przykazań Pana Isusa, które już znają, a nie jedynie wybranych. Bo sam tak dokładnie robię

Po prostu manipulujesz braćmi siostrami dając siebie za przykład. Powyżej dowód.



Jest to niewłaściwa droga i forma wywyższania się ponad innych. Nie jest to budujące. Nie tak powinniśmy nauczać ale powinniśmy pozwolić na działanie Ducha Bożego. 

Moim celem jest wskazywanie drogi do Boga, do 10-ciu Przykazań, do napomnień Isusa oraz... resztę pozostawiam czytelnikom.

Owszem Isus mówi o doskonałości i wszyscy do tego dążymy, jedni lepiej inni gorzej ale wywieranie na kogokolwiek presji ponad 10 Przykazań jest co najmierniej niewłaściwe.


Dlatego ja wolę nie tylko samemu tak robić, ale też i pisać, czy mówić, a przez to także uczyć innych ludzi tego, co wiem na 100 %, że daje zbawienie, czyli przestrzegania wszystkich przykazań, które znam i stosowania się do całej nauki Isusa, bo wiem na pewno, że kto przestrzega ich wszystkich na pewno otrzyma zbawienie.  A poza tym moim obowiązkiem jest, aby uczyć ludzi przestrzegania wszystkiego, co nam Isus przykazał."



Przykazań jest 10 i są niezbędne do zbawienia.

Powtarzam oczywistą prawdę, o której mówił Isus że aby uzyskać życie wieczne, trzeba przestrzegać 10 Przykazań.



Nie wnikam które przykazania są najważniejsze, które rady Isusa są ważniejsze lub mniej ważne, pozostawiam to czytelnikom i na nikogo nie wywieram presji stawiając siebie  jako wzór, ponieważ... 'ja sam dokładnie to robię'.

Wzorem jest Isus. A człowiek powinien się kierować swoim sumieniem. Ja nawet nie próbuje siebie stawiać jako wzór. Niedoścignionym dla nas wzorem jest Isus. Ale my nie jesteśmy sędziami w skali, w jakiej Go naśladujemy.

Przyczepiłeś się, bo inaczej tego nie można nazwać, że napisałem że do zbawienia wystarczy przestrzeganie 10 Przykazań.

To nie moja nawet opinia i Isus na pytanie co mam robić aby uzyskać życie wieczne, powiedział: przestrzegaj przykazań.


Oczywiście, że to wystarczy, ale to nie oznacza, jak wyraźnie sugerujesz, że na tym powinniśmy poprzestać.

Nigdzie tak nie napisałem.

Nie mniej nie powinniśmy się porównywać z innymi a w szczególności nie dawać siebie jako przykład.

Dlatego każdy ma Biblię, każdy zna w pewnym stopniu nauki Chrystusa i wie, nad jaką własną wadą powinien pracować.

Celem Boga jest 10 Przykazań i Isus to potwierdził. Narzucanie w twoim stylu dalszych brzemion, ponieważ ty tak robisz jest co najmniej nie na miejscu i wielu nie buduje.

Każdy człowiek jest inny, każdy ma swoje problemy i po to mamy Biblię, aby każdy z nas mógł wyciągać własne wnioski i starać się postępować, jak mu sumienie nakazuje.

A nasze sumienia się zmieniają z czasem z powodu coraz większej wiedzy i zrozumienia.

Jest to naturalny proces wynikający z działania Ducha Bożego.

Owszem, Isus zachęcał do doskonałości, co nie oznacza, że wszyscy będą doskonali. Ale taki jest ultymatywny cel Jego i Ojca nauk.


1 J 5: (2) Po tym poznajemy, że miłujemy, dzieci Boże, gdy miłujemy Boga i wypełniamy Jego przykazania, (3) albowiem miłość względem Boga polega na spełnianiu Jego przykazań, a przykazania Jego nie są ciężkie.

Oczywiście tymi przykazaniami Boga wspomnianymi wyżej przez Jana są obecnie wszystkie przykazania Pana Isusa."


Cytat jest jak jak najbardziej prawidłowy ale interpretacja twoja jest błędna. Termin - Przykazania to zawsze 10 Przykazań, wyrytych ręką Boga na kamiennych tablicach.

A my, zebrani z masy ludzkiej będącej w szponach szatana najpierw skupmy się na podstawach, czyli 10 Przykazaniach. To jest nasz początek i podstawa, zgodnie z naukami Isusa, opartymi na naukach Boga Ojca.

Powyżej tego, czyli dochodzenie do doskonałości pozostawmy naszym sumieniom. 

I nie porównujmy się jedni z drugimi.



Mt 28:
(19) Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. (20) Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.

Czyli to jest czynione, cytuję, wskazuję, nikt tego nie ukrywa. Wszystkie polecenia Isusa są dobre i powinniśmy je rozważać i stosować w życiu. Ale podstawą Jego nauk jest 10 Przykazań.



Rev 12:17  I zawrzał smok gniewem na niewiastę, i odszedł, aby podjąć walkę z resztą jej potomstwa, które strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie. 
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2863
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 8 z 10 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach