Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Strona 7 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Gregor on 25th Kwiecień 2017, 11:01

Bezstresowo ładnie wytłumaczone Very Happy Odrodzony podniosłeś mnie na duchu oj... podniosłeś.

Gregor

Liczba postów : 217
Join date : 23/09/2015
Skąd : Trojmiasto

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by efraimita on 4th Maj 2017, 16:51

Cyryl napisał świetny artykuł, który rzuca nowe światło na zagadnienie prawa bożego, a w szczególności na prawo rytualne i ceremonialne zawarte w bibli/torze

Chodzi o ten artykuł, który serdecznie polecam:
https://cyryl27.wordpress.com/2017/05/03/2-ksiega-ezdrasza-czyli-bardzo-wazna-ksiega/

Cyryl doskonale unaocznił, co jest prawdziwym sensem przestrzegania prawa. Prawo jest tak skonstruowane aby chroniło ludzi. Rytuały i ofiary ze zwierząt czy innego rodzaju dobytku, oraz przestrzeganie świąt nadanych przez Boga mają swoje odniesienia w uczynkach i postawach względem drugiego człowieka. Powiem więcej ...

mamy poważne przesłanki aby sądzić, że ci którzy nie wypełnią prawa względem bliźnich nie są godni tego aby oddawać w sposób rytualny cześć Bogu, nie mają prawa składać ofiar i obchodzić świąt!

Kolejny argument chrześcijańskich "uczonych w piśmie" pada jak słomiany płotek. Prawo nie zostało anulowane, ale ma być wypełnione przez ludzi porządnie. Nie było istotą prawa składać ofiary i obchodzić święta. Ale istotą prawa było wyrządzać dobro innym ludziom, tak jak Bóg wyrządza to dobro nam.

Argument ten moim zdaniem ma poparcie w tym kiedy Bóg uszczegółowił przepisy składania ofiar. Dopiero, gdy w założeniu Izrael który miał przestrzegać przepisów tory względem bliźnich znalazł się w swoim kraju i miał wszelkie warunki ku temu, aby w niezmącony sposób przestrzegać prawa (czyli w założeniu stał się pod tym względem czysty) wtedy dopiero Bóg opisał jak i kiedy należy składać ofiary i obchodzić święta.
Wcześniej tylko niektóre wybrane osoby, które odznaczały się sprawiedliwością i dobrocią dla innych mogły składać ofiary przed Bogiem, Noe, Abraham, Izaak, Jakub, ale oni znali absolutnie istotę tej ofiary i składali codzienne ofiary względem Boga jako uczynki dla bliźnich. Gdy tylko w Izraelu zaczęła się nieprawość ludzi względem innych ludzi, powoli i konsekwentnie Bóg odbierał możliwość składania ofiar i obchodzenie świąt, aż do całkowitego odebrania tych możliwości, co trwa aż do dzisiaj.

ALE TO NIE OZNACZA, ŻE PRAWO ZOSTAŁO ANULOWANE!!!!! NASTĄPIŁ POWRÓT DO ISTOTY WYPEŁNIENIA PRAWA!!!! O TYM TEŻ MÓWIŁ CHRYSTUS NIEMAL WE WSZYSTKICH SWOICH KAZANIACH

spójrzmy na te cytaty:
Mt 9
(13) Idźcie i nauczcie się, co to znaczy: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary. Nie przyszedłem bowiem wzywać sprawiedliwych, lecz grzeszników.
...
Mt 12
(7) I gdybyście byli zrozumieli, co to jest: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary, nie potępialibyście niewinnych.

Isus powołał się na słowa Boga i wytknął uczonym w piśmie, że nie rozumieją istoty wypełniania prawa!
Oz 6
(5) Dlatego ociosywałem ich przez proroków, zabijałem ich słowami moich ust, i moje prawo wzeszło jak światłość.

(6) Gdyż miłości chcę, a nie ofiary, i poznania Boga, nie całopaleń.

(7) Lecz oni zerwali przymierze już w Adam, tam mi się sprzeniewierzyli.

(8 ) Gilead jest miastem złoczyńców, splamionym krwią.

(9) Zgraja kapłanów podobna jest do zbójców czyhających na ludzi, mordują na drodze do Sychem, popełniają czyny ohydne.


Jr 7
(20) Dlatego tak mówi Wszechmocny Pan: Oto mój gniew zawzięty wyleje się na to miejsce, na ludzi i na bydło, na drzewa polne i na płody rolne - płonąć będzie i nie zgaśnie.

(21) Tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Dodajcie swoje całopalenia do swoich krwawych ofiar i jedzcie mięso,

(22) Gdyż nic nie powiedziałem waszym ojcom, gdy ich wyprowadzałem z ziemi egipskiej, nic też nie nakazałem im w sprawie całopaleń i ofiar krwawych,

(23) Lecz tylko to przykazanie dałem im, mówiąc: Słuchajcie mojego głosu, a Ja będę waszym Bogiem, wy zaś będziecie moim ludem, postępujcie całkowicie tą drogą, którą wam nakazuję, aby się wam dobrze działo!

(24) Lecz oni nie usłuchali i nie nakłonili swojego ucha, ale postępowali według skłonności i uporu swojego złego serca i odwrócili się do mnie tyłem, a nie twarzą.

Dawid wiedział co jest istotą prawa i głosił to, powinniśmy z tego skorzystać:
Ps 40
(7) Ofiar krwawych ni płynnych nie pragniesz i w uszy mi to wbijałeś, że całopaleń i ofiar pokutnych nie żądasz.

(8 ) Wtedy ja powiedziałem, że idę, bo w zwoju księgi pisano o mnie.

(9) Twoją wolę chciałbym czynić, Boże, bo prawo noszę w moim sercu.

Dał też sygnał kiedy będziemy mogli ponownie liczyć na możliwość składania ofiar:
Ps 51
(18) Albowiem ofiar nie żądasz, A całopalenia, choćbym ci je dał, nie zechcesz przyjąć.

(19) Ofiarą Bogu miłą jest duch skruszony, Sercem skruszonym i zgnębionym nie wzgardzisz, Boże.

(20) Zechciej w łasce swej dobrze czynić Syjonowi, Odbuduj mury Jeruzalemu!

(21) Wtedy przyjmiesz prawe ofiary, Ofiary ogniowe i całopalenia, Wtedy ofiarują cielce na ołtarzu twoim

W księdze Daniela także dostajemy wskazówkę co dzisiaj jest darem i całopaleniem dla Boga. W modlitwie Azariasza mamy takie słowa:
Dn 3
(38) Nie mamy teraz ni władzy, ni proroka, ni wodza, ani całopaleń, ani ofiar, ani darów z pokarmów, ni kadzideł woni, ani miejsca do składania pierwocin i dostrzegania oznak miłosierdzia Twego.

(39) Niech jednak serce skruszone i duch uniżony znajdą łaskawość u Ciebie. Jak całopalenia z baranów i cielców i jak tysiące tłustych owiec,

Cały psalm 50 jest pouczający o istocie prawa i ze wskazówką na nasze czasy:

Ps 50
(1) Psalm Asafowy. Bóg, Wszechmocny Pan, przemówił i wezwał ziemię Od wschodu słońca aż do zachodu jego.

(2) Z Syjonu pełnego piękności Zajaśniał Bóg.

(3) Bóg nasz przybywa i nie milczy; Przed nim ogień pochłaniający, A dokoła niego sroży się potężna burza.

(4) Przyzywa niebiosa z góry I ziemię, aby sądzić swój lud:

(5) Zgromadźcie mi wiernych moich, Którzy zawarli ze mną przymierze przez ofiarę.

(6) Niebiosa zwiastują sprawiedliwość jego, Ponieważ sam Bóg jest sędzią! Sela.

(7) Słuchajcie, ludu mój, będę mówił, Izraelu, będę cię przestrzegał: Bogiem, Bogiem twoim jestem!

(8 ) Ganię cię z powodu krwawych ofiar twoich, Całopalenia twoje są zawsze przede mną.

(9) Nie wezmę byka z domu twego Ani kozłów z zagród twoich.

(10) Mój bowiem jest wszelki zwierz leśny, Tysiące zwierząt na górach.

(11) Znam wszelkie ptactwo gór I moje jest to, co rusza się na polach.

(12) Gdybym łaknął, nie mówiłbym ci o tym, Bo mój jest świat i to, co go napełnia.

(13) Czyż jadam mięso byków Albo piję krew kozłów?

(14) Ofiaruj Bogu dziękczynienie I spełnij Najwyższemu śluby swoje!

(15) I wzywaj mnie w dniu niedoli, Wybawię cię, a ty mnie uwielbisz!

(16) Lecz do bezbożnego rzecze Bóg: Po co wyliczasz ustawy moje I masz na ustach przymierze moje?

(17) Wszak nienawidzisz karności I lekceważysz słowa moje.

(18) Gdy widzisz złodzieja, bratasz się z nim, A z cudzołożnikami zadajesz się.

(19) Ustom swoim pozwalasz mówić źle, A język twój knuje zdradę.

(20) Siedzisz i mówisz przeciw bratu swemu, Znieważasz syna matki swojej.

(21) Czyniłeś to, a ja milczałem, Mniemałeś, żem tobie podobny; Karcę cię i stawiam to przed oczy twoje...

(22) Pojmijcież to wy, którzy zapominacie Boga, Bym was nie rozdarł, a nie będzie ratunku!

(23) Kto ofiaruje dziękczynienie, czci mnie, A temu, kto nienagannie postępuje, ukażę zbawienie Boże.

Spójrzmy jeszcze na te wymowne słowa z księgi Mądrości Syracha

Syr 35
(1) Zachowywać Prawo - to pomnażać ofiary, przykazania wypełniać - to składać dziękczynienia.
(2) Okazywać się miłosiernym - to ofiarę składać z mąki najczystszej, rozdawać jałmużnę - to składać ofiarę uwielbienia.
(3) Odwracać się od zła to sprawiać radość Panu, unikać nieprawości to składać dar przebłagania.

(4) Nie pojawiaj się przed Panem z pustymi rękami, bo wszystko Mu się należy zgodnie z przykazaniem.
(5) Ofiarą sprawiedliwego ołtarz się rozwesela, wonność tej ofiary sięga Najwyższego.
(6) Miłe są Bogu dary, które składa prawy, a pamięć o nich nigdy nie zaniknie.
(7) Swoją hojnością uwielbiaj Pana i nie bądź skąpy, gdy składasz pierwociny swych plonów.
(8 ) Ilekroć składasz ofiarę, miej pogodne oblicze, gdy składasz dziesięciny, bądź zawsze radosny.
(9) Dawaj Najwyższemu tak, jak On dał tobie, z całą hojnością, według twych możliwości.
(10) Pan bowiem za wszystko człowiekowi odpłaca i tobie też przekaże siedmiokrotną nagrodę.
(11) Nie usiłuj przekupić Go upominkami, bo On niczego nie przyjmie od Ciebie, i nadziei nie pokładaj w ofiarach bezbożnych.
(12) Pan jest bowiem sędzią sprawiedliwym dla wszystkich.
(13) Nie stanie po drugiej stronie, żeby skrzywdzić biedaka, i wsłuchuje się zawsze w głosy uciśnionych.
(14) Nie jest On nieczuły na błagania sieroty ani wdowy, kiedy się skarżą.
(15) Bo czyż łzy wdowy nie spływają po policzkach i czy jej krzyk nie dosięgnie w końcu sprawcy?
(16) Kto służy Bogu z całego serca, jest mile widziany przez Boga, a głos jego dociera aż po same obłoki.
(17) Modlitwa pokornego przenika obłoki, a on nie jest pocieszony, póki go Bóg nie wysłucha.
(18) Nie przestanie, dopóki Najwyższy nie wejrzy na niego i nie przyzna racji sprawiedliwym, przywracając porządek.
(19) A Pan nie będzie zwlekał i wystawi ich na próbę.
(20) Zetrze biodra gwałtowników i dokona pomsty na narodach.
(21) Wygubi wielu unoszących się pychą i bezlitośnie pokruszy berła bezbożnych;
(22) Każdemu odda według jego czynów, a czyny ludzkie oceni według serc człowieczych.
(23) Na swój lud wyda wyrok sprawiedliwy i napełni go radością w miłosierdziu swoim.
(24) Na czasy ucisku dobre bywa miłosierdzie, tak jak fale deszczu, gdy nadejdzie susza.

Tak więc zniesienie przez Boga możliwości składania ofiar, jest to celowy zabieg mający na celu powrót do prawdziwej istoty przestrzegania prawa, jednocześnie uświadamiam sobie, że dzisiejsze obrzędy składania ofiar ze zwierząt przez niektóre wyznania są bezwartościowe. Jest to także kolejne potwierdzenie, że przymierze z Izraelem nie zostało zerwane, a prawo nie zostało anulowane, ale Bóg wyczulił nas w ten sposób na to co jest prawdziwym sensem przestrzegania prawa.

Zaniechanie czynienia dobra, to zaniechanie codziennej ofiary dla Boga, a krzywdzenie innych jest równe ze składaniem bluźnierczej ofiary.
avatar
efraimita

Liczba postów : 225
Join date : 27/01/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Liksar on 4th Maj 2017, 21:10

Uzupełnię poprzednią wypowiedź Brata.

Amosa 5

(15) Nienawidźcie zła, a miłujcie dobro i zapewnijcie prawu miejsce w bramie! Może zmiłuje się Pan, Bóg Zastępów, nad resztką Józefa.

(22) Nawet gdy mi składacie ofiary całopalne i ofiary z pokarmów, nie mam w nich upodobania, a na ofiary pojednania z tłustych waszych cieląt nie mogę patrzeć.

(23) Usuń ode mnie wrzask twoich pieśni! I nie chcę słyszeć brzęku twoich harf.

(24) Niech raczej prawo tryska jak woda, a sprawiedliwość jak potok nie wysychający!
avatar
Liksar

Liczba postów : 930
Join date : 03/12/2015
Age : 21
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Cyryl on 19th Maj 2017, 22:25

Wracam do pytania tego tematu:

Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie???

Zwracam uwagę, że Tora - czyli przepisy prawa jakie Bóg przez Mojżesza przekazał Izraelitom, dotyczą tylko Izraelitów.

Biblia to historia narodów i historia praw jakie Bóg nadawał określonym narodom.

Czyli całą ludzkość i wszystkie narody obowiązuje prawo jakie dał Bóg Noemu po potopie. Zakaz picia krwi zwierząt i ludzi oraz zakaz mordu i nakaz karania śmiercią morderców.

Potem mamy nakaz obrzezania i dotyczy on potomstwa Abrahama.

Na końcu mamy prawa jakie Bóg dał Izraelitom.

Henryk słusznie zauważył, że nie wiadomo kto jest Izraelitą czy nawet nie wiadomo kto jest na ile potomkiem Abrahama a zatem obrzezanie się nie jest obecnie obowiązkowe.

Zresztą zauważmy:


wikipedia napisał:Po przejściu przez Jordan Jozue obrzezał całe pokolenie Izraelitów, ponieważ nie zostało ono jeszcze obrzezane. Zrobił to na wzgórzu Aralot w Gilgal. Do obrzezania użył noży z krzemienia.

Jozue obrzezał całe pokolenie Izraelitów, czyli dzieci, dorosłych i starych mężczyzn dopiero po wejściu do ziemi obiecanej.

Oznacza to, że na pustyni Izraelici nie obrzezali swoich męskich potomków. 

A zatem obrzezani zostaną ci Izraelici, którzy po pobycie na pustyni okażą się godni do wejścia do ziemi obiecanej.

Lotion założył na FB ciekawy temat:

https://www.facebook.com/groups/312356029200816/

i zadał pytanie ciekawe:

Lotion napisał:"Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?"


Otóż zobaczmy te słowa Isusa:


Mat 28 napisał:(18) A Isus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi.
(19) Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię moje,
(20) Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.


Otóż czego głównie dotyczyła ewangelia Isusa???

Tego co zrobić aby dostać się do nadchodzącego Królestwa Bożego.

A na co kładł głownie Isus nacisk w swoich naukach???

Na sprawiedliwe i miłosierne postępowanie wobec bliźnich. Pisałem o tym tutaj:
https://cyryl27.wordpress.com/2017/05/03/2-ksiega-ezdrasza-czyli-bardzo-wazna-ksiega/
https://cyryl27.wordpress.com/2016/06/03/ewangelia-mateusza-czyli-przygotowanie-zaginionego-izraela-do-sadu-boga-na-pustyni/

Zobaczmy jak ważna jest miłość i sprawiedliwe postępowanie wobec bliżnich a nawet przebaczanie swoim winowajcom:


Mat 24 napisał:(4) A Isus odpowiadając, rzekł im: Baczcie, żeby was kto nie zwiódł.
(5) Albowiem wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i wielu zwiodą.
(6) Potem usłyszycie o wojnach i wieści wojenne. Baczcie, abyście się nie trwożyli, bo musi się to stać, ale to jeszcze nie koniec.
(7) Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu, i będzie głód, i mór, a miejscami trzęsienia ziemi.
(Cool Ale to wszystko dopiero początek boleści.
(9) Wtedy wydawać was będą na udrękę i zabijać was będą, i wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia mego.
(10) I wówczas wielu się zgorszy i nawzajem wydawać się będą, i nawzajem nienawidzić.
(11) I powstanie wielu fałszywych proroków, i zwiodą wielu.
(12) A ponieważ bezprawie się rozmnoży, przeto miłość wielu oziębnie.
(13) A kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.


Wytrwanie do końca w miłości do bliźnich kiedy wzrośnie bezprawie i nienawiść do innych ludzi.

Zauważmy jedno szatański świat i cała machina prania mózgów jest nastawiona na wzbudzaniu w nas nienawiści do innych ludzi dlaczego???


Rodz. 1 napisał:(26) Potem rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka zgodnie z naszym obrazem i podobieństwem, i niech panuje nad rybami morskimi i nad latającymi stworzeniami niebios, i nad trzodami, i nad całą ziemią, i ponad wszelkimi gadami które pełzają po ziemi.
(27) I uczynił Bóg człowieka,  zgodnie z obrazem Boga go uczynił, stworzył mężczyznę i kobietę.

Rodz. 9 napisał:(6) Kto przelewa krew człowieka, tego krew przez człowieka będzie przelana, bo na obraz Boży uczynił człowieka.

Zobaczmy ponieważ człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga i dlatego nienawiść do drugiego człowieka jest nienawiścią do Boga.


Tak samo jak jakiś poddany nienawidzi danego króla to nie może go zniszczyć ostentacyjnie niszczy podobiznę czy obraz władcy.

Nie mamy świątyni więc nie możemy czcić Boga w określony sposób, to będzie dopiero możliwe w Królestwie Boga na ziemi.

Co do diety, zakazie wieprzowiny, to jest ten przepis ważny, jednak dotyczy on Izraelitów i zauważmy jedną ciekawą rzecz. Te przepisy podobnie jak wiele innych w tym zakaz bałwochwalstwa został dany im przez Boga na pustyni i dopiero wtedy Stwórca karał za ich łamanie.

Zobaczmy w Egipcie Izraelici byli bałwochwalcami i czcili bóstwa Egipcjan (dlatego wpadł im do głowy pomysł zrobienia bóstwa Egiptu złotego cielca), Mojżesz był księciem Egipskim (czyli uczestniczył w rytuałach ku czci bóstw Egiptu, ponieważ książęta Egiptu byli niczym biskupi). 

Jednak Bóg nie karał w Egipcie Izraelitów za bałwochwalstwo dopiero to uczynił na pustyni kiedy im się objawił.

Zobaczmy obecnie Bóg przez ewangelie Isusa podał nam najważniejsze przepisy prawa Bożego jakie mamy spełniać. 

Ciągle grzeszymy ale przebaczenie od Boga uzyskujemy przez przebaczanie naszym winowajcom zaś zasługi zyskujemy przez pomoc innym ludziom słabszym od nas. tego nauczał nas Isus:


Mat 6 napisał:(12) I odpuść nam nasze winy, jak i my odpuszczamy naszym winowajcom;
(13) i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego.; Albowiem twoje jest Królestwo i moc, i chwała na wieki wieków. Niech się tak stanie.
(14) Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam Ojciec wasz który jest w niebie.
(15) A jeśli nie odpuścicie ludziom, i Ojciec wasz nie odpuści wam przewinień waszych.



Mat 25 napisał:(34) Wtedy powie król tym po swojej prawicy: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mego, odziedziczcie Królestwo przygotowane dla was od założenia świata.
(35) Albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść, pragnąłem, a daliście mi pić, byłem przychodniem, a przyjęliście mnie,
(36) Byłem nagi, a przyodzialiście mnie, byłem chory, a odwiedzaliście mnie, byłem w więzieniu, a przychodziliście do mnie.
(37) Wtedy odpowiedzą mu sprawiedliwi tymi słowy: Panie! Kiedy widzieliśmy cię łaknącym, a nakarmiliśmy cię, albo pragnącym, a daliśmy ci pić?
(38) A kiedy widzieliśmy cię przychodniem i przyjęliśmy cię albo nagim i przyodzialiśmy cię?
(39) I kiedy widzieliśmy cię chorym, albo w więzieniu, i przychodziliśmy do ciebie?
(40) A król odpowiadając, powie im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście.


Zrozummy, Bóg dał nas swojego syna aby nauczył nas podstaw prawa Bożego.

W życiu zwykłym i w Królestwie Boga o wiele częściej będziemy spotykali innych ludzi. Prawa świątynne związane z kultem Boga zajmować nam będą mniej czasu niż spotkania z bliźnimi.

Dlatego obchodzenie się z drugim człowiekiem to jest bardzo ważny trening w wypełnianiu prawa Bożego.

Zobaczmy zresztą kiedy Bóg przyjmie naszą ofiarę dziękczynną:


Mat 5 napisał:(21) Słyszeliście, iż powiedziano przodkom: Nie będziesz zabijał, a kto by zabił, pójdzie pod sąd.
(22) A ja wam powiadam, że każdy, kto się gniewa na brata swego bez przyczyny, pójdzie pod sąd, a kto by rzekł bratu swemu: Racha, stanie przed Radą Najwyższą, a kto by rzekł: Głupcze, pójdzie w ogień Gehenny.
(23) Jeślibyś więc składał dar swój na ołtarzu i tam wspomniałbyś, iż brat twój ma coś przeciwko tobie,
(24) Zostaw tam dar swój na ołtarzu, odejdź i najpierw pojednaj się z bratem swoim, a potem przyszedłszy, złóż dar swój.
(25) Pogódź się rychło z przeciwnikiem swoim, póki jesteś z nim w drodze, aby cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia słudze, i abyś nie został wtrącony do więzienia.
(26) Zaprawdę powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, aż oddasz ostatni grosz.


Kiedy mamy przyjazne stosunki z bliźnimi. Dlatego przed modlitwą powinniśmy pogodzić się z drugą waśnioną stroną i powinniśmy unikać konfliktów.

Prosty nakaz ale jaki trudny, szczególnie gdy mass media karmią nas nienawiścią do innych ludzi.

Jednak ten nasz trud jest warty nagrody od samego Boga!!!!

Cyryl

Liczba postów : 856
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 20th Maj 2017, 02:00

Nie wiem, czy nie zauważyłem, czy nikt o tym nie napisał, składanie ofiar w świątyni jerozolimskiej polegało na składaniu ofiar właśnie za grzechy przeciwko Bogu i bliźniemu.

Kiedy pojawił się Chrystus, On sam złożył ofiarę z samego siebie za owe grzechy. Zanim ją złożył, zapowiedział proroczo, że świątynia zostanie zniszczona także czyli ustaną ofiary za grzechy.

I w chwili obecnej ofiary nie obowiązują nas z powodu ofiary zupełnej, jaką złożył Isus Chrystus.

Wraz ze wzrostem ludzkiej świadomości, oczytania i ogólnej wiedzy; staje się niezwykle logiczne.

Bóg postawił Prawo wraz z 10-cioma Przykazaniami ponad ofiary za łamanie owego Prawa.

W ten sposób została złożona ostatnia ofiara - z Syna Bożego - i za nasze grzechy mamy ofiarę już złożoną.

Ale... nie oznacza to zniesienia Prawa!

Prawo chroniące człowieka nadal obowiązuje. Paweł to przekręcił po to, aby pod pretekstem odpuszczenia grzechów można było ze spokojnym sumieniem nadal grzeszyć i się tym więcej nie przejmować.

Ale Paweł jakoś nie pisze o Sądzie Ostatecznym, na którym Chrystus i Bóg będą osądzali grzeszników. Sąd będzie polegał na tym co powiedział Chrystus - byłem głodny a nie nakarmiliście mnie.

Co w sumie oznacza, że nasze uczynki będą osądzone względem ofiary Chrystusa. Czy w tym przypadku ofiara Chrystusa wystarcza na odpuszczenie grzechów, czy też masa grzechów przeważa ponad ofiarę i owe grzechy ofiarę anulują i grzesznik nie otrzymuje wybaczenia.

Szczególnie jest widoczna mądrość Boża w dzisiejszym świecie, w którym wszyscy mamy dostęp do wszelkich informacji i mamy wolny wybór, co będziemy chcieli robić, grzeszyć, kraść, mordować, cudzołożyć i oddawać rodziców do domu starców, gdzie są najczęściej powoli dobijani, czy powstrzymamy sie od grzechu i nasze sumienia zaczną funkcjonować prawidłowo.

Miłość do bliźniego wzrośnie. I właśnie w dzisiejszych czasach składanie ofiar, jakie składano w przeszłości nie jest zbytnio możliwe.

Nawet w tym przypadku Bóg pokonał szatana dając nam Ofiarę z Syna, ponieważ Bóg wiedział, że szatan uczyni wszystko, aby owe ofiary ustały. Tymczasem została złożona jedna Ofiara i tą ofiarą szatan został z wielu punktów widzenia totalnie pokonany.

Czyli ofiary nas nie obowiązują a Chrystus kładł szczególną uwagę na stosowanie się do Przykazań, z którymi tak energicznie walczy świat szatana podając nam w zamian doktrynę Lucyfera, czyli odwrotność Przykazań.


Owa walka szatana przeciwko Przykazaniom pokazuje nam, jak one są... dla nas ważne.

Owa walka szatana z Przykazaniami ustala nam wyraźnie, kto stoi RZECZYWIŚCIE po stronie Boga i Syna.

Stoją za Bogiem i Synem ci, którzy strzegą Przykazań.

Wrogowie Przykazań służą świadomie lub mniej świadomie... szatanowi.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2117
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Bushi on 20th Maj 2017, 10:35

Nawiązując do tego co napisał Henryk w sprawie ofiar ze zwierząt:

Ta sprawa mnie zawsze fascynowała dlaczego Bóg zezwalał i wskazywał na chęć przyjmowania tego typu darów. Jest to dla nas owiane tajemnica i jedynie możemy się domyślać dlaczego, moim zdaniem ma tu wiele do wyjaśnienia elementarne prawo Boga do wszystkiego co uczynił, polega to na zasadzie że wszystko co jest na ziemi , włącznie z nami jest jego własnością. O ile człowiek ma wolną wolę i w momencie kiedy jest stworzony i zaczyna oddychać nabiera wolą Stwórcy prawa własności względem siebie. Dlatego mamy wolną wolę i w zasadzie zaczynamy odpowiadać  za siebie , dzierżawiąc wszystko co do koła widzimy, włącznie ze swoim ciałem.

Jeśli chodzi o ofiary ze zwierząt należy pamiętać że był wyraźny podział :
- ofiara dziękczynna
- za grzechy


To jest z grubsza podział ponieważ było jeszcze więcej okazji.

Ofiara za grzechy została opisana powyżej przez Henryka, ale jeszcze była dziękczynna, a ta dzieli się na okolicznościową ( zwycięstwo  itp. ), oraz codzienna , która została uchwalona wraz z całym obrzędem świątynnym. Chodzi o baranka składanego rano i wieczór!.

Zastanawiałem się  w jakim celu był składany ten baranek?
Oficjalnie od Żydów dowiemy się że jest to symbol codziennej służby Bogu, czyli tak sobie to prawdopodobnie tłumaczyli faryzeusze, czyli idąc ich tokiem rozumowania:

ofiara jest symbolem czyli w zasadzie nic nie znaczy dla Boga jedynie dla nas!
To jest właśnie problem ponieważ wiemy że w zasadzie strona która podaje pomysł uczczenia czegoś symbolicznie to strona wdzięczna drugiej. Podam to na przykładzie Izaaka uciekającego od swojego teścia ( Labama ) z rodziną i majątkiem. Teść chciał go ubić ponieważ w zasadzie miał po części powód, został okradziony przez  swoją córkę Rebekę, oraz uciekli od niego  po kryjomu. Lecz kiedy doszło do zgody między nimi Izaak położył kamień jako znak zgody i Laban dał pomysł usypania sterty kamieni by były symbolem pojednania.
Jednak Bóg nigdy nie wyjaśnia jako pomysłodawca obrzędów ofiarniczych by miały być one jedynie symbolem, więc nie wiem dlaczego. Skoro Bóg nam podał pomysł a nie ma powodu być nam za cokolwiek wdzięczny to chyba znaczy że nie jest to żadną symboliką. Chrystus również nie oddał swojego ciała tylko symbolicznie.

Więc możemy być pewni na 100% że ofiary nie mają żadnego znaczenia symbolicznego a tylko i wyłącznie litearny.

Każda ofiara powoduje wymierne zmiany w mechanice świata i dla nas to jedynie  zabicie zwierzęcia wraz z popieleniem ale dla Boga oraz w oczach Czuwających ma to bardzo konkretny wymiar, którego my nie rozumiemy. Poszlaką wskazującąza tym jest fakt składania ofiar również przez satanistów i okultystów,  czy demony radowały by się z symbolicznych teatrzyków? myślę że nie!


Więc składanie ofiar ze zwierząt moim zdaniem może być przywrócone w Królestwie Bożym lecz już nie za grzechy lecz jedynie codzienne. Henryk dobrze pisze że obrzędy ofiarnicze zostały zatrzymane, po pierwsze "Baranek za grzechy" złożył swoją ofiarę, po drugie  wraz z nim została zabrana możliwość składania ofiary codziennej, ponieważ  składanie takich ofiar to nie jest robota dla zwykłych  ludzi, Bóg zadbał by robili to odpowiednio przygotowani ludzie do tego i uświęceni ( Lewici ). Dodatkowo Chrystus jasno powiedział  że odtąd ani na górze  Samarytan ani w świątynii w Jerozolimie nie będzie się składało ofiar, ponieważ będzie się składać w DUCHU I PRAWDZIE. Dalej wiemy bo wszyscy znamy ten cytat na pamięć prawda?

Więc co robią Islamiści?
bezmyślne zabijanie zwierząt, robią to często brudnymi łapami od grzechów co świadczy o zupełnym braku zrozumienia "Księgi" jak oni to nazywają, ewidentnie  pomysłodawcom i beneficjentem tych brudnych ofiar jest  świat demoniczny.

Co robią Katolicy?
składają symboliczne ofiary z "Chrystusa", oczywiście pomysłodawcą nie był Bóg ale człowiek ( Paschasius Radbertus ) mnich który napisał "dzieło"   : "O cielie i krwi Chrystusa".

Co robią Żydzi?

Oni nie składają ofiar ponieważ ich rabini są najlepiej poinformowani i dokładnie znają przepisy Tory. Składają za to niewidoczne ofiary swojemu prawdziwemu "bogu" lucyferowi. Składają je często z nas dzisiaj  paląc żywcem całe miasta, lub kontynuując ofiary z niemowląt opisywane przez kronikarzy  z III w.n.e.

Więc czy jeśli byśmy złożyli ofiarę bogu dziś dla przykładu z baranka tak w dziękczynieniu dla Boga to byśmy robili źle?

Moim zdaniem nie ryzykował bym tego, ponieważ nie mamy czystych rąk, nie mamy uprawnień do tego by to zrobić. Abraham też nie miał i nikt przed Mojżeszem zgadza się. Ale oni w większości dostawali polecenia  : " Idź nazbieraj  drewna zrób ołtarz z kamieni ni ciosanych", to inna sytuacja.

Myślę że po to Syn Boży  użerał się przez 3 lata z nierozumnymi masami ludzi tłukąc im do głowy Ewangelię byśmy pojęli czego Bóg od nas będzie wymagał w czasach ostatecznych. To są bardzo proste rzeczy i wymagania o nich napisał Henryk wyżej.

Z drugiej strony sumienie mi podpowiada że jak byśmy złożyli prawdziwego baranka w wyjątkowej sytuacji miało by to ogromną wartość U Boga, ale nie umiemy tego robić!.


Modlitwa jako Ofiara codzienna

Zamiast tych baranków rano i wieczorem powinniśmy się modlić do Boga, ale nie traktować to jako odbębnienie ale jako  dokładnie przygotowaną czynność. Starać się wzorować z tych przygotowań jakie robili kapłani. Jeśli się czymś splamiliśmy powinniśmy zrezygnować z modlitwy, lub jeśli warunki nam na to nie pozwalają. Trudno się sensownie zwracać do Boga z podziękowaniami w otoczeniu pijanych ludzi gdzieś w zgiełku publicznym.
Boga wzywać jedynie w potrzebie, unikać wplatania w  nasz wyraz zdziwienia, czy wyrażanie szoku wedle sytuacji. Pamiętajmy że ludzie wołają : "Jezu, Boże" w ostatnich tchnieniach, lub podczas wypadków kiedy jadą na czołówkę z  ciężarówką. Oni mają wszelki powód zawołać!.
To wszystko jest ZAKON !
Mądry człowiek wie co jest z zakonu dla Boga a co dla człowieka. Pilnujmy tego co jest dla Boga  ponieważ to jest najważniejsze.

Żydzi się chełpią że przestrzegają 300 przepisów Tory, ale tak naprawdę nie wielu z nich ma pojęciu do czego Zakon jest. Wykonują i przestrzegają mocno wszystkiego co im jako ludzkim zmysłom odpowiada co dla człowieka było dla wypoczynku czy dla świąt, dla Boga niewiele tak naprawdę robią, oprócz pielgrzymek do Izraela, i kiwania się w transie, nakładanie chust, czapeczek i trzymania się babilońskiej tradycji tak naprawdę niczym nie różnią się od katolików. Za to emanują pychą i głupotą za którą każdemu człowiekowi przyjdzie zapłacić!

avatar
Bushi

Liczba postów : 383
Join date : 21/03/2015

http://arkabushiego.blox.pl/html

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by zipek on 20th Maj 2017, 17:11

Jak Bóg uzna, że niezbędne będzie dla nas głębsze zrozumienie kwestii, to z pewnością nam udzieli tej wiedzy. Zaczynajmy zawsze od pokory, bo jej przeciwieństwem jest najgorszy grzech – pycha, która prowadzi na manowce.

Dla mnie najbliższe na chwilkę obecną jest wyjaśnienie, że wszystkie przykazania i reguły z Tory  nie obowiązują nas, tak jak obowiązywały Izraelitów. Składanie w ofierze musiało być drastyczne, ale tylko tak Bóg mógł w jakiś stopniu uświadomić grzeszników, przychodzących ze swoimi zwierzętami, że jedyną zapłatą za grzech jest – śmierć! Nie da się lepiej uzmysłowić tego prawa, jak przez tą właśnie śmierć ofiarną. Co do innych ofiar, np. dziękczynnych, to wydaje mi się, że one również wpisują się w tą prawdę. Bóg nie nagina swojej sprawiedliwości i zawsze zapłatą za grzech jest śmierć. Ludzie zabijając te zwierzęta dla Boga, uczyli się niejako przez to, że życie w grzechu i na tym grzesznym świecie taką ma konsekwencje – uśmiercenia. Boża sprawiedliwość wymaga śmierci za grzech. Było to również zapowiedzią śmierci Chrystusa. Baranek bez skazy, zostanie zabity, żeby oczyścić z grzechów grzeszników. Znane nam 10 przykazań obowiązują jako 2, podane nam przez Chrystusa. Miłuj Boga i bliźniego. Nie oddamy się bałwochwalstwu, nie zabijemy, nie okłamiemy, nie okradniemy nikogo, nie będziemy cudzołożyć, jak tylko będziemy przestrzegać tych dwóch przykazań.

Ufam, że w Królestwie Bożym, gdzie nie będzie już grzechu, nie będzie także żadnej śmierci.
"I otrze z ich oczu wszelką łzę,
a śmierci już odtąd nie będzie.
Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu
już [odtąd] nie będzie,
bo pierwsze rzeczy przeminęły"

zipek

Liczba postów : 29
Join date : 30/03/2015

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Jacek86 on 21st Maj 2017, 02:16

Ja to widzę jeszcze inaczej. Czy składanie ofiar ze zwierząt nie było elementem wychowawczym? Nie składało się ofiary z jakiejś tam znalezionej przypadkowo owcy, tylko z najlepszej pochodzącej z własnego dobytku. Już wtedy Izraelici byli dosyć oporni, i marudni!

Gdyby dzisiaj Bóg wykonał tyle cudów, i np kazał na dowód oddania spalić.... swój samochód, podejrzewam, że także znalazło by się wielu, co kombinowałoby jak tego uniknąć. Chyba te relacje Izraela z Bogiem wtedy tak mniej więcej wyglądały ;/ Izraelici dopuszczali się nawet kradzieży dóbr zdobytych podczas bitwy, które Bóg nakazał zniszczyć.
avatar
Jacek86

Liczba postów : 169
Join date : 31/08/2015
Age : 30
Skąd : Bydgoszcz

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 21st Maj 2017, 04:05

Mój najnowszy artykuł na temat Prawa i zbawienia.

http://www.zbawienie.com/badz-dobrym-i-uczciwym-czlowiekiem.htm

Mam nadzieję że jest on wielce budujący.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2117
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Bushi on 21st Maj 2017, 09:14

Zipek i Jacek86 ... obawiam się że mylicie się co do samego założenia składania ofiar. Ja wiem że tak tłumaczy większość religii: jako element wychowawczy, symbolika itp.

Fakty mówią same za siebie, składanie ofiar ze zwierząt a nawet ludzi to nie jest symbolizm ale realne działanie , które które przynosi konkretną reakcję ze strony "pozafizycznej".

Pierwsza sprawa : jeśli by składanie ofiary całopalnej miało tylko i wyłącznie charakter symboliczny to okultyści nie składali by takich ofiar, ponieważ demon czy upadły miał by gdzieś symbolikę!.

Druga sprawa: jeśli by składanie ofiar przez Izrael miało znaczenie jedynie wychowawcze nie przyniosło by żadnego efektu ponieważ w tamtych czasach a nawet dziś na wsi zabicie zwierzęcia nie było żadnym problemem i praktycznie nikogo sumienie nie tarpało z tego powodu.

Z opisu biblijnego wiemy że całe zwierze musiało być spopielone a krew musiała być odpowiednio rozmieszczona na ołtarzu całopalnym, każdy z narożników paleniska ( ołtarza) był czymś w rodzaju kominków przez które ulatywał dym. Tak dokładne urządzenie i sam rytuał był dość złożony co wskazuje że nie jest to jakieś tam przedstawienie by ktoś coś zrozumiał ale konkretny przepis, a nawet procedura technologiczna w jak to prawidłowo wykonać!.

Na początku Bóg pozwalał robić to w sposób prosty i prymitywny na stercie głazów itp robił to człowiek tak jak Abraham i jego potomkowie spontanicznie. Jednak kiedy przyszedł czas i ziemia pod nogami Izraelitów była tą ziemią obiecaną, Bóg dopracował ten obrzęd tak by ten był wykonywany w sposób bardziej zaawansowany i prawdopodobnie bardziej skuteczny co za tym idzie bardziej efektywny. Skoro jeden kozioł potrafił zmazać grzechy całemu pokoleniu przez nałożenie tylko rąk starszych rodu to znaczy że to było konkretne wydarzenie tam w niebie o konkretnym działaniu.

My po prostu jesteśmy jak dzieci we mgle gdzie słyszymy że coś w trawie piszczy ale nawet nie wiemy gdzie jest trawnik!. Wiem że dla wielu z was składanie ofiar to straszna rzecz, mi też się to nie podoba ale to nie przez Boga ziemia zwierzęta i ludzie zostali przeklęci ale przez człowieka. Człowiek przyniósł śmierć na siebie i wszystko do koła. Może być tak że mechanizm prawa Bożego jest tak skonstruowany że w razie awarii jakiegoś elementu musi stać się zadośćuczynienie. Ze słów samego Stwórcy wiemy że takim zadośćuczynieniem jest śmierć. Jeśli Bóg dał możliwość by człowiek mógł przenieść karę na zwierze a te po spaleniu znikało i zaspokajało czasowo skutki grzechu to tylko powinniśmy być wdzięczni Bogu za taką możliwość. Oczywiście prawdopodobnie ma to jeszcze jakiś efekt energetyczny ponieważ spalana materia wraca do Właściciela i to zapewne jest ta "miła woń dla Pana" jak to jest poetycko tytułowane w biblii!.

Więc uważam że, w Królestwie Bożym może być powrót do jakiejś zawężonej formy ofiarniczej , i byśmy nie byli zdziwieni. Chrystus zapewne wyłoży i przypomni prawo tak by nie było niedomówień i problemów z interpretacją.

avatar
Bushi

Liczba postów : 383
Join date : 21/03/2015

http://arkabushiego.blox.pl/html

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Cyryl on 21st Maj 2017, 13:36

Bushi moim zdaniem trafna analiza.

Jest wiele rzeczy z Biblii czy wiele wersów prawa Bożego których nie rozumiemy a które mają głębsze. Szczególnie chodzi tutaj o ofiary.

Co do ofiar, to nasze ciała to tak naprawdę ciągła walka o zachowanie życia w procesach metabolicznych.

W tym filmie:


Pokazane jest, że co trzy miesiące cała materia z naszego organizmu jest wymieniona na nową (oprócz oczów i zębów). Oznacza to, że ludzka dusza ciągle walczy ze śmiercią poprzez nadzorowanie procesów metabolicznych. Podobnie działają ciała zwierząt. Dlatego krew ludzka i nawet zwierzęca jest ważnym ogniwem i złożenie ofiary ze zwierzęcia wywołuje potężne skutki fizyczne i duchowe.

Co jeszcze ciekawe dlaczego oczy i zęby nie podlegają procesom metabolicznym???

 
Rodz. 3 napisał:(6) A gdy kobieta zobaczyła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia i że były miłe dla oczu, i godne pożądania dla zdobycia mądrości, zerwała z niego owoc i jadła. Dała też mężowi swemu, który był z nią, i on też jadł.

Zobaczmy oczy były organami które zostały wpierw skażone przez zakazany owoc potem zaś zęby które skosztowały ów owoc także zgrzeszyły. Dlatego oczy i żeby nie uczestniczą w procesach metabolicznych. 

Zapewne przed grzechem ludzi cały organizm uczestniczył w procesach metabolicznych (wspomaganych przez owoc życia) i dlatego ludzie żyć mogli wiecznie. 

Zapewne ofiary ze zwierząt wspomagały w jakimś stopniu procesy metaboliczne Izraelitów, także, że oni mogli dożywać maksymalnego wieku 120 lat. 

Kto to wie. Widać ewidentnie, że ofiary ze zwierząt są bardzo ważne skoro po grzechu w Edenie Adam i Ewa a potem Abel je stosowali. 

Jednak ich prawdziwego znaczenia możemy się tylko domyślać.

Cyryl

Liczba postów : 856
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Jacek86 on 21st Maj 2017, 16:25

Bushi, chodziło mi o to, że wtedy takie zwierzę było elementem dobytku/majątku danego człowieka, danej rodziny, i myślę, że jak taki człowiek zgrzeszył, albo za coś chciał podziękować to jak dawał najdroższe zwierzę to widać było, że szczerze żałuje.

Dla mnie np byłby to sensowny rodzaj kary.

Zdarzali się pewnie też tacy, którym w niesmak było oddanie najlepszej owieczki i kombinowali jak by tu dać gorszą i problem załatwić Wink Może dzięki temu oddzielano publicznie ludzi nieposłusznych.

Myślałem także, że symboliką wychowawczą było np wytracanie przez Izraelitów wrogich narodów za pomocą wojny, po to żeby zobaczyli co ich czeka jak odsuną się od Boga. A przecież Bóg mógł wytracić inne narody przed nadchodzącymi Izrealitami np jakąś plagą jak w Egipcie.

Ale po przeczytaniu waszych postów, chyba rzeczywiście chodzi o coś więcej, np o bezpośredni kontakt z krwią ofiary... może coś z energią.. ciekawe! Dzięki! Wink
avatar
Jacek86

Liczba postów : 169
Join date : 31/08/2015
Age : 30
Skąd : Bydgoszcz

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by zipek on 21st Maj 2017, 16:43

Rozumiem argumenty, ale póki co jednak zostanę przy tym wytłumaczeniu, które podałem..
Nie jestem w stanie przyjąć wyjaśnienia, że ofiary mogą być w Królestwie Bożym i nikt nie odniósł się do jednego z cytatów, który o tym mówi, i który umieściłem w poście „..i śmierci już odtąd nie będzie”. Czy to nie jest w sprzeczności?
Możliwie, że macie rację, że wychowawczo to mogło słabo działaś, choć pewnie byli tacy, na których to działało.
Natomiast, gdyby taka ofiara miała duchowe działanie zmazywania grzechu, to na cóż była by śmierć Syna Bożego. Przecież tylko Jego ofiara, może zmazać grzechy! Ofiary zwierząt musiały być zatem symboliczne! Chodziło o okazanie posłuszeństwa dobrowolnym wyborem. „Miła woń”, to może być właśnie to posłuszeństwo, a nie „upajanie się” śmiercią zwierzęcia.
Nie zgodzę się również, że demony nie interesowałyby się symboliką. Zarówno w przypadku ofiarowania zwierzęcia przez Izraelitę Bogu jak i ofiarowanie niewinnego człowieka szatanowi przez satanistę to wyrazy woli i oddania. Demon ma przywolenie wtedy, jak świadomie lub mniej świadomie dana osoba skieruje się w zakazany przez Boga świat – czy to magii, czy wróżenia, czy spirytyzmu. Jak satanista zabije zwierzę dla szatan, to pokazuje mu, że nie chce być z Bogiem, tylko oddaje się jemu we władanie. Bóg przyjmuje ten symbol i demon/upadły ma większy dostęp do takiej osoby. A jak pódzie jeszcze dalej i zabije np. niewinne małe dziecko, to jest już to totalne odwrócenie się od Boga i demon może sobie robić z taką osobą co chce. Rytuały satanistów czy spirytystyczne mogą być mniej lub bardziej skomplikowane, ale w nich chodzi o to, że my wierzymy, że to doprowadzi do określonego działania. Myślicie, że dla demona to była różnica, czy wróżka powie wróżbę od razu czy zrobi jakiś tam mix z roślin i nasmaruje kogoś na czole, czy jeszcze tam zapali 10 świeczek. Im więcej rzeczy, tym bardziej daje wyraz, że posłusznie wykonuje te elementy ustalone przez jakiegoś upadłego/demona – czyli większe oddanie we władanie demonowi. Jakie to elementy dokładnie robi, to już mało ważne, one w naszym świecie nie miałby żadnej wartości gdyby nie nadnaturalna ingerencja demona.
Ja rozumiem, że fizycznie jest to energia, ale tutaj chodzi o decyzję i o skalę tego czynu. Mamy wolną wolę i Bóg daje nam ten wybór. Dla Ewy i Adama zjedzenie jabłka, to był wybór – chcecie być z Bogiem czy bogami pod groźba śmierci. Co zjedli i w jakiej ilości nie miało większego znaczenia.
Jestem zdania, że Bóg jest właścicielem tego świata i może sobie wszystko z nim robić jak chce. Poznając Boga na podstawie rozważań Jego Słowa wnioskuję, że Bóg chce tylko abyśmy rozumieli, że nie istniejemy bez Niego i tylko On jest Bogiem i żebyśmy nawzajem żyli ze sobą w zgodzie, nie robiąc sobie żadnej krzywdy. Zakładam, że takie wartości będą obowiązywały w Jego Królestwie.

zipek

Liczba postów : 29
Join date : 30/03/2015

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Odrodzony on 22nd Maj 2017, 10:50

Nasza dyskusja o prawie i sumieniu (która toczyła się w dziale: Biblia mesjańska) doprowadziła mnie do następujących wniosków:

Spójrzmy na to, czym jest sumienie i jak się je dzisiaj próbuje definiować:

Wikipedia napisał:
Sumienie – w niektórych religiach i nurtach etycznych wewnętrzne odczucie pozwalające rozróżniać dobro i zło, a także oceniać postępowanie własne i innych ludzi. Jest to zdolność pozwalająca człowiekowi ujmować swoje czyny pod kątem moralnym i odpowiednio je oceniać. Czynnikiem decydującym w przestrzeganiu tych norm jest poczucie winy, które występuje w momencie uświadomienia sobie rozbieżności między własnym postępowaniem a przyjętymi normami. Sumienie kieruje się moralnymi kryteriami oceny, zależnymi od otoczenia społecznego i wychowania człowieka.

Moim zdaniem ta definicja zasadniczo oddaje istotę tego, czym jest sumienie, ale trzeba ją jednak doprecyzować.


Sumienie człowieka i Prawo Boże są ze sobą ściśle związane.

Pytanie tylko: w jaki sposób?


W moim rozumieniu sumienie to jest dana przez Pana, Boga człowiekowi zdolność umysłu do odróżniania dobra od zła.

Ale żeby odróżniać dobro od zła, to trzeba najpierw poznać, dowiedzieć się, co jest dobre, a co złe.

A dobre jest to, co podoba się Panu, Bogu, czyli co jest zgodne z Jego Prawem.

Zatem najpierw trzeba poznać choć niewielką część Jego Prawa, aby wiedzieć, co jest dobre, a co złe.

Sumienie zaś – jeżeli pracuje prawidłowo – reaguje zawsze na działanie sprzeczne z Prawem Bożym.

Wówczas dochodzi do wyrzutu sumienia.

Wyrzut sumienia to poczucie winy, które pojawia się w momencie uświadomienia sobie, że moje zachowanie było sprzeczne z Prawem, które już znam. Że to, co zrobiłem, było złe i jest grzechem.

Ale moim zdaniem sumienie potrafi też działać prewencyjnie. Ta zdolność umysłu wykorzystuje pamięć o złych wydarzeniach, które są przechowywane w ludzkim sercu i mówi nam, abyśmy tego samego grzechu nie popełnili w przyszłości. Czyli poprzez sumienie uczymy się nie grzeszyć, bo ono przypomina nam, że już raz zgrzeszyliśmy i nie powinniśmy popełnić tego samego grzechu w przyszłości.

Ono zatem pomaga nam przestrzegać Prawa Bożego.

Sumienie stoi zatem na straży Prawa, ale ono samo w sobie nie jest Prawem i nie zastępuje tym samym znajomości Prawa Bożego.

Sumienie ma każdy człowiek. Ale ono może działać tylko wtedy, kiedy ktoś zna Prawo Boże choćby w szczątkowej formie (np. dany człowiek wie, że nie wolno zabijać, czy kraść i tego się trzyma, czyli wie już w jakimś podstawowym zupełnie zakresie co jest dobre, a co złe), a sumienie – jeżeli pracuje prawidłowo – mówi człowiekowi, co do tej pory zrobił źle i podpowiada mu, aby czynił dobrze.

Kiedy sumienie działa prawidłowo, to odzywa się po pierwszym grzechu danego rodzaju (ono automatycznie ocenia nasze nowe zachowanie pod kątem zgodności z Prawem), a potem - moje sumienie odzywa się zanim jeszcze dopuszczę się ponownie tego samego grzechu, bo ono przypomina mi, jak się wcześniej źle zachowałem i podpowiada mi, że tym razem muszę postąpić inaczej, czyli zachować się prawidłowo tj. zgodnie z Prawem. Sumienie, poprzez współpracę z sercem, pozwala mi oceniać moje przyszłe zachowanie w danych okolicznościach jako zgodne albo sprzeczne z Prawem Bożym, które już znam.

Ono zatem pomaga w przestrzeganiu tego Prawa i pomaga danemu człowiekowi w minimalizowaniu ryzyka popełniania nieświadomych grzechów.

Sumienie zatem może działać tylko wtedy, kiedy ktoś zna Prawo tj. choćby znał tylko kilka przykazań Pana Isusa. I to jest moim zdaniem warunek konieczny.

Bez znajomości Prawa, czyli bez znajomości tego, co jest Prawem dozwolone, a co jest Prawem zabronione sumienie nie będzie działać. Nie da się zrobić jajecznicy nie rozbijając wcześniej jajka.

Ale sumienie nie zawsze i nie u każdego człowieka działa prawidłowo.

Ono może być przez szatana czy demona zagłuszane, a nawet może zostać zagłuszone całkowicie.

Wtedy taki człowiek, nawet jeśli wie, co jest dobre, a co złe (a moim zdaniem nie ma dzisiaj na ziemi człowieka, który będąc przy zdrowych zmysłach nie wie, co jest dobre, a co złe) częściej wybiera zło niż dobro, albo w ogóle nie zwraca uwagi na to co jest dobre, a co złe, bo u niego zdolność odróżniania dobra od zła została przez demona albo szatana całkowicie stłumiona.

Zatem wszystko znowu sprowadza się do znajomości i przestrzegania Prawa, a sumienie – jeśli działa prawidłowo – ma nam jedynie pomagać tego Prawa zawsze przestrzegać, czyli ono ma nam pomagać wybierać dobro i czynić dobro. I to jest zadanie sumienia.

A więc co oznacza, że ktoś kieruje się swoim sumieniem?

Oznacza to tyle, że ten ktoś zna choćby niektóre tylko przykazania Pana Isusa (a musi je znać, bo to jest warunek konieczny do tego, aby sumienie w ogóle zadziałało, bo ono musi mieć na czym działać, czyli musi mieć odniesienie w postaci wiedzy o dobru i złu, czyli wiedzy o Prawie, pod kątem którego ono będzie oceniało nasze zachowania – przeszłe, jak i przyszłe) i stara się tych znanych mu przykazań przestrzegać.

A przestrzeganie tych przykazań – oprócz chrztu wodą i wiary w Pana Isusa jako Syna Bożego i naszego Mesjasza – jest jednym z trzech warunków koniecznych, aby wejść do królestwa niebieskiego i uzyskać tym samym życie wieczne (bo przestrzeganie – oczywiście najlepiej wszystkich - przykazań Pana Isusa jest wypełnianiem woli Pana, Boga, a tylko taki człowiek – zgodnie ze słowami Pana Isusa w Mt 7:21 - wejdzie do królestwa niebieskiego). Zaś pracujące prawidłowo sumienie ma nam w tym tylko pomagać.

Dlatego, jak z tego wynika, zawsze trzeba kierować się swoim sumieniem, bo ono tylko pomaga człowiekowi w przestrzeganiu Prawa Bożego w takim zakresie, w jakim dany człowiek je zna.

A im bardziej dzisiaj człowiek chce iść się w kierunku poznawania Prawa Bożego w postaci wszystkich przykazań Pana Isusa i całej Jego nauki i zależy mu na ich jak najpełniejszym przestrzeganiu, tym lepiej dla takiego człowieka, który przez to chce poznawać Pana, Boga poprzez Pana Isusa, bo to się Panu, Bogu podoba:

Oz 6:
(6) Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń.

Mat 9:
(13) Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników.

Prawo Boże – jego poznawanie i przestrzeganie - jest po to, aby stale się rozwijać poprzez ciągłe staranie się, aby dążyć do takiej doskonałości w czynieniu dobrych uczynków, czyli obecnie w przestrzeganiu wszystkich przykazań Pana Isusa, jaką On sam na swoim przykładzie zaprezentował, przestrzegając wszystkich przykazań Pana, Boga w sposób idealny. A sumienie ma nam tylko w tym pomagać, aby przestrzegać Prawa Bożego.

Więc jeśli jakiś człowiek, który przyszedł na świat już w czasach po Chrystusie, który zostanie ochrzczony wodą i który w jakimś momencie swojego doczesnego życia uwierzy, że Pan Isus jest Synem Bożym i że to On jest Mesjaszem postępuje zgodnie ze swoim sumieniem, to znaczy, że on już tym samym musi znać i to choćby w szczątkowej formie Prawo Boże, o którym się dowiedział od kogoś (np. od rodziców, albo poprzez obserwację innych ludzi) i postępować zgodnie ze swoją znajomością tego Prawa, w czym pomaga mu właśnie jego sumienie, które pomaga mu wybierać dobro, wypełniać dobre uczynki, czyli uczynki zgodne z tym znanym mu już Prawem.

I wówczas taki człowiek wypełnia już to niezbędne minimum, które zapewnia mu życie wieczne i bilet wstępu do królestwa niebieskiego.

Tak to przynajmniej rozumiem.

Odrodzony

Liczba postów : 134
Join date : 11/06/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 22nd Maj 2017, 11:12

Bez znajomości Prawa, czyli bez znajomości tego, co jest Prawem dozwolone, a co jest Prawem zabronione sumienie nie będzie działać. Nie da się zrobić jajecznicy nie rozbijając wcześniej jajka.

Z wieloma twymi punktami się zgodzę ale z tym raczej nie.

Ja to rozumiem jako uczucie pozytywne lub negatywne do danej sytuacji i w Prawie być może nie znajdziesz ani słowa na ten temat.

Sumienie nie pozwoli nam siedzieć w obecności stojącej staruszki. Widzimy wiele niesprawiedliwości i posiadamy ogólnie niezłe rozeznanie tego, co jest sprawiedliwe a co nie i Prawo w wielu sytuacjach nie mówi nic na ten temat, ale my... wiemy.

Większość z nas nie jest w stanie patrzeć na znęcanie się nad zwierzętami czy nad ludźmi.

Poczucie sprawiedliwości jest cechą sumienia i darem Boga jako pomoc w wypełnianiu Prawa. Samo sumienie jest moim zdaniem Prawem wpisanym w nasze serca.

Szatan stara się je znieczulić i jak mówi werset: Miłość wielu oziębnie.

Ale Bóg to wszystko w naszych umysłach naprawi i da nam serca nowe, bardziej wrażliwe.

I tu jest właśnie klucz do zrozumienia - wrażliwość na zło i niesprawiedliwość. Każdy ma inną i nie mając owej wrażliwości nie zawsze się grzeszy łamiąc prawo.

Mówiąc jeszcze inaczej, każdy z nas posiadający sumienie może sam napisać Prawo z pamięci, wskazać co jest sprawiedliwe lub nie i wiele elementów takie 'prawa' nie istnieje w Bożym Prawie.

Ale w wielu przypadkach, kiedy Prawo niczego nie mówi, nasze sumienia często wiedzą jak należałoby postąpić, pomimo braku określonego prawa w danej sytuacji.

Na tym polega wartość naszego sumienia w porównaniu z tymi, którzy sumień nie posiadają.

Dodam jeszcze, co zrobić, jeżeli owca wpadnie do dziury w sabat!?

bounce bounce bounce bounce bounce bounce bounce bounce

avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2117
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Odrodzony on 22nd Maj 2017, 12:22

Być może Henryku jest tak, jak piszesz – że podstawowe przykazania mamy już dziś wpisane w nasze serca i objawia się to naszym sumieniem, wewnętrznym poczuciem sprawiedliwości i naszą wrażliwością. Z tego by wynikało, że człowiek rodzi się już z jakimś poznaniem dobra i zła - przynajmniej w podstawowym zakresie.

Jednak z mojego punktu wiedzenia z tą ludzką wrażliwością na zło i wewnętrznym poczuciem sprawiedliwości też jest różnie, podobnie jak z działaniem sumienia.

Moim zdaniem to także są cechy umysłu nadane przez Boga, ale nie jestem przekonany, że one – tak samo jak i sumienie – mogą istnieć i działać zupełnie niezależnie od uprzedniego poznania Prawa Bożego poprzez naukę, wychowanie, bo są one już od urodzenia wpisane w nasze serca.

Nie wiem, czy człowiek rodzi się z poczuciem sprawiedliwości, poczuciem dobra i zła, a wychowanie może to tylko pogłębić albo osłabić, czy też nie.

Wydaje mi się jednak, że ludzie dopiero będą rodzili się ze znajomością Prawa Bożego, które będzie zapisane w ich sercach i że będzie to dotyczyło tych, którzy urodzą się juz po sądzie na pustyni.
Dopiero wówczas ci ludzie nie będą już musieli być z tym Prawem zapoznawani, nie będą musieli się go uczyć.
Tak samo będzie i z tymi, którzy w czasie sądu na pustyni zmartwychwstaną do życia wiecznego, jak i pewnie z tymi, którzy jeszcze za swojego życia doczesnego doczekają dnia sądu. Oni także wówczas otrzymają pełne zrozumienie Prawa poprzez umieszczenie w nich nowego serca i nowego ducha. Taki wniosek można moim zdaniem wyciągnąć z poniższych słów Pana, Boga:

Jer 31:
(31) Oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana - kiedy zawrę z domem Izraela i z domem judzkim nowe przymierze. (32) Nie jak przymierze, które zawarłem z ich przodkami, kiedy ująłem ich za rękę, by wyprowadzić z ziemi egipskiej. To moje przymierze złamali, mimo że byłem ich Władcą - wyrocznia Pana. (33) Lecz takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach - wyrocznia Pana: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem. (34) I nie będą się musieli wzajemnie pouczać jeden mówiąc do drugiego: Poznajcie Pana! Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie - wyrocznia Pana, ponieważ odpuszczę im występki, a o grzechach ich nie będę już wspominał.


Ez 11:
(19) Dam im jedno serce i wniosę nowego ducha do ich wnętrza. Z ciała ich usunę serce kamienne, a dam im serce cielesne, (20) aby postępowali zgodnie z moimi poleceniami, strzegli nakazów moich i wypełniali je. I tak będą oni moim ludem, a Ja będę ich Bogiem.

Zaś ludzie dzisiaj żyjący na ziemi i dzisiaj przychodzący na świat muszą na razie sami, ale oczywiście dzięki Panu, Bogu i Jego Synowi tworzyć sobie nowe serca i nowego ducha:

Ez 18:
(31) Odrzućcie od siebie wszystkie grzechy, któreście popełniali przeciwko Mnie, i utwórzcie sobie nowe serce i nowego ducha. Dlaczego mielibyście umrzeć, domu Izraela?



A poza tym uważam podobnie jak Ty, że wiele rzeczy, całe mnóstwo ludzkich zachowań nie jest unormowanych przez przykazania Pana Isusa. Dlatego też i na taką okoliczność Pan Isus dał nam stosowną naukę:

Mt 9:
(14) Wtedy podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą? (15) Jezus im rzekł: Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć. (16) Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie, i gorsze robi się przedarcie. (17) Nie wlewa się też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki się psują. Raczej młode wino wlewa się do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje.

Tutaj Pan Isus wskazał nam na czynności, których nie reguluje żadne z Jego przykazań.

Wynika z tej nauki, że jeżeli jesteśmy w sytuacji, w której nie wiemy, jak się mamy prawidłowo zachować, ponieważ żadne z przykazań Pana Isusa nie mówi nam nic o prawidłowym zachowaniu się w tej konkretnej sytuacji, to wówczas powinniśmy kierować się własnym rozsądkiem i starać się postępować mądrze, sprawiedliwie, a więc zgodnie z naszym sumieniem, zgodnie z naszą wrażliwością, ale jednocześnie w taki sposób, aby nie naruszyć żadnego z przykazań Pana Isusa, ani żadnej z Jego nauk.

A jeżeli nawet kierując się własnym rozsądkiem, sumieniem, poczuciem sprawiedliwości, wrażliwości nadal nie wiemy, co zrobić i jak podjąć dobrą decyzję, bo sprawa jest dla nas zbyt złożona, to trzeba prosić Pana, Boga w imię Pana Isusa o pomoc w jej rozwiązaniu.

Odrodzony

Liczba postów : 134
Join date : 11/06/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Liksar on 22nd Maj 2017, 15:30

Myślę, że sumienie ma duży związek z DNA, tzn. im mniej skażone, tym nasze sumienie bardziej działa, a sumienie to tak naprawdę wpisane podstawowe prawo " nie rób 2 co tobie nie miłe"

im bardziej skażone DNA, tym mniej ludzcy jesteśmy, tym mniej oddziaływuje na Nas sumienie i jesteśmy " bezduszni "

Zauważmy , że znajomość prawa np wśród kapłaństwa często jest ogromna, czy to sprawia , że są lepszymi ludźmi ?

Najczęściej nie, z może młodego doświadczenia ale zauważyłem ,że niektórzy ludzie często nawet nie znając Boga ani jego prawa, ba, nawet którzy są ateistami, w większej części są bardziej ludzcy niż znający prawo kapłani. Chodzi o codzienną życzliwość etc.

A to wszystko opiera się u nich na ich sumieniu, może własnie przez to że w zdecydowanej większości ich DNA jest ludzkie i nie skażone, ich system moralny ( sumienie) daje duży nacisk na ich postrzeganie dobra i zła.

Dużą rolę odgrywa też, chociaż nie zawsze, dzieciństwo człowieka i jak zostanie wychowane.

Prawo Boże, dla niektórych jest wyznacznikiem tego co dobre a co złe ( gdy ma się zaburzone sumienie i sami nie potrafimy tego wyzaczyć ) a dla tych z bardziej czystym DNA ( sumienie mocno oddziałowujące na nasze codzienne zachowanie) jest potwierdzeniem tego , co robią dobrze , a czego jeszcze nie .

avatar
Liksar

Liczba postów : 930
Join date : 03/12/2015
Age : 21
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by zipek on 22nd Maj 2017, 20:12

Taka myśl jeszcze odnośnie tego skażonego DNA i wpływu na zachowanie. Możliwe, że tak jest, ale może to być również przez to, że te byty mające naturę ludzką i anielską, jako wynik grzechu aniołów, nie mają prawa istnieć. Oni o tym bardzo dobrze widzą, że ich koniec jest bliski i jest to śmierć wieczna. W tej beznadziejnej sytuacji mogli, albo sobie spokojnie doczekać tego czasu, albo wpaść w olbrzymią nienawiść do Boga. Wybrali to drugie. Bogu nic zrobić nie mogą, więc przeszła ta nienawiść na ludzi. Tak, więc ich okrucieństwo mogłoby być wynikiem beznadziejnego położenia. Co do tych ludzi, którzy pałają okrucieństwem i nienawiścią, to po prostu grzesznicy mniej lub bardziej opętani przez nefilimów.

zipek

Liczba postów : 29
Join date : 30/03/2015

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Cyryl on 22nd Maj 2017, 21:45

Odrodzony zadaj sobie podstawowe pytanie czy Biblia zawiera wszystkie prawa Boga czy raczej zawiera ich niewielką część???

Odpowiedź jest taka, że Biblia zawiera niewielką część praw Boga rządzących nie tyle całym światem ale człowiekiem. 

Np. czy w Biblii pisze jak człowiek ma podnieś prawidłowo ciężar??? Nie... ale ludzie wiedzą i dochodzą do tego jak podnieś prawidłowo ciężar.

Jak podniesiesz ciężar źle to karą jest kontuzja czy uszczerbek na zdrowiu. 

Co jeszcze ciekawsze dzieci, niemowlęta wykonują od małego (nikt ich tego nie uczy) najlepsze ćwiczenie rozciągające:



Zobacz dzieci wiedzą jak wykonać najlepsze z ćwiczeń rozciągających a dorośli o tym ćwiczeniu zapominają. Dodam dorośli którzy chodzą na siłownie nie wiedzą wiele o tym podstawowym ćwiczeniu (na mobilność stawów, mobilność która pozwala podnosić większe ciężary). A to ćwiczenie rozciągające jest bardzo pomocy w przysiadach ze sztangą czy przysiadach. I to ćwiczenie jest prawem Boga, które zapewnia nam sprawność na stare lata. Bowiem:


Rodz. 1 napisał:(31) I widział Bóg wszystkie rzeczy, które uczynił, a było to bardzo dobre. I nastał wieczór, i nastał poranek - dzień szósty.

Czyli każda rzecz która jest dla nas dobra przynosi nam zdrowie i życie jest prawem Boga... a zatem Biblia zawiera niewielką część praw Boga.

Tak samo sumienie od małego pomaga nam wykonać wiele przepisów prawa Bożego, które są w Biblii a o których ludzie nie słyszeli czy nie czytali.

Ludzie prości często kierują się sumieniem nie znając Biblii. 

Wiele informacji na temat prawa Bożego jest od dziecka zakodowanych przez Boga w człowieka, inne informacje można sobie wyćwiczyć. 

Te informacje zawarte w Biblii pomagają na przykład hybrydzie - która stanie po stronie Boga -  wyćwiczyć w sobie ową informacje. 

O tej przemianie pisze księga Henocha:


Hen 90 napisał:36 Widziałem, że dom ten był wielki, szeroki i wypełniony po brzegi.
37 Widziałem, jak narodził się biały byk. J ego rogi były wielkie i wszystkie dzikie zwierzęta, wszystkie ptaki niebieskie bały się go i nieustannie zanosiły do niego prośby.
38 Zobaczyłem, że wszystkie ich rodzaje odmieniły się i stały się białymi bykami. Pierwszy z nich był Słowem i to Słowo stało się wielkim zwierzęciem o wielkich, czarnych rogach. Pan owiec ucieszył się z jego powodu i z powodu wszystkich byków.


Czyli nie wszystkie hybrydy zginą tylko te które:


Jana 3 napisał:(16) Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.
(17) Bo nie posłał Bóg Syna na świat, aby sądził świat, lecz aby świat był przez niego zbawiony.
(18) Kto wierzy w niego, nie będzie sądzony; kto zaś nie wierzy, już jest osądzony dlatego, że nie uwierzył w imię jednorodzonego Syna Bożego.
(19) A na tym polega sąd, że światłość przyszła na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność, bo ich uczynki były złe.
(20) Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światłości i nie zbliża się do światłości, aby nie ujawniono jego uczynków.
(21) Lecz kto postępuje zgodnie z prawdą, dąży do światłości, aby wyszło na jaw, że uczynki jego są dokonane w Bogu.


tak te hybrydy, które z własnej nieprzymuszonej woli odrzuciły prawo Boga i bardziej umiłowały złe uczynki. 

Wiele rzeczy nie rozumiemy, jednak zauważ jedno.... szatańskie mass media koncentrują się aby zabić sumienia ludzi. Powszechna przemoc w mass mediach ma na celu nas znieczulić.

Nasze sumienia stają się mniej wrażliwe. Podobnie jak człowiek który coraz częściej pije alkohol potrzebuje więcej do upicia się, gdyż staje się mniej wrażliwy na alkohol. Tak samo my oglądając przemoc możemy stać się mniej wrażliwi na krzywdę ludzką.  

Sam Isus o tym mówi:


Mat 24 napisał:(4) A Isus odpowiadając, rzekł im: Baczcie, żeby was kto nie zwiódł.
(5) Albowiem wielu przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Jam jest Chrystus, i wielu zwiodą.
(6) Potem usłyszycie o wojnach i wieści wojenne. Baczcie, abyście się nie trwożyli, bo musi się to stać, ale to jeszcze nie koniec.
(7) Powstanie bowiem naród przeciwko narodowi i królestwo przeciwko królestwu, i będzie głód, i mór, a miejscami trzęsienia ziemi.
(Cool Ale to wszystko dopiero początek boleści.
(9) Wtedy wydawać was będą na udrękę i zabijać was będą, i wszystkie narody pałać będą nienawiścią do was dla imienia mego.
(10) I wówczas wielu się zgorszy i nawzajem wydawać się będą, i nawzajem nienawidzić.
(11) I powstanie wielu fałszywych proroków, i zwiodą wielu.
(12) A ponieważ bezprawie się rozmnoży, przeto miłość wielu oziębnie.
(13) A kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.

Widać ewidentnie, że termin miłość oziębnie oznacza, że nasze sumienia staną się mniej wrażliwe z powodu widoku ogromu bezprawia!!!!

Miłość to uczucie podobnie sumienie to źródło uczuć.

Cyryl

Liczba postów : 856
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 28th Maj 2017, 11:28

Natknąłem się na ciekawy artykuł odnośnie Prawa.

http://beforeitsnews.com/spirit/2017/05/if-jesus-abolished-the-law-then-what-is-the-reason-for-the-coming-horrendous-time-of-the-end-2509258.html  [EN]

Padają w nim ciekawe pytania.


Jeżeli Isus unieważnił Prawo, co jest powodem straszliwego czasu końca?

Jaki byłby możliwy powód że Bóg będzie karał wszystkie narody, Izraela i narody pogańskie także w SWYM WIELKIM GNIEWIE I FURII, jeżeli nie ma Prawa do złamania!?

Z jakiego powodu Czasy Końca?

Czyżby dlatego, że świat nie zaakceptował Jezusa do swych serc?

Rzeczywiście?

Czy może nam ktoś pokazać, ze to jest napisane co to w rzeczywistości znaczy?

Wiara w Ojca i Syna to nie ŚLEPA WIARA - to jest "zaufanie" w Słowo Boga oparte na solidnym fundamencie sprawiedliwego Prawa od którego Bóg nie odstępuje.

Czy wierzyłbyś jakiemukolwiek bogu, który zmieniałby swoją opinię tak często, jak my zmieniamy ubrania?

Jednego dnia jesteś skazany na śmierć za złamanie sabatu a od następnego dnia już jest OK robić w sabat, co nam się tylko podoba.

Jeżeli Chrystus 'musiał' zarzucić Prawo czy Torę wtedy musi być inny powód, dlaczego Bóg wkrótce będzie karał całą ziemię w "WIELKIM GNIEWIE" i FURII jak Chrystus oraz Boży prorocy nas ostrzegali ciągle i bez ustanku.

Czyż 10 przykazań jest PROBLEMEM, pomyłką, która zmusiła Chrystusa do pojawienia się na ziemi, jak wielu to tak rozumie aby zamienić Stare Przymierze z Nowym i zaniechać ciężkiego i trudnego Prawa, które jest w rzeczywistości POWODEM wszystkich ludzkich problemów?

Czy problemem jest człowiek, czy też problemem jest Prawo Boże!?

Czyż Boże Święte Prawo blokuje człowieka od uzyskania życia wiecznego, czy też grzeszna ludzka natura jest problemem?

Czy jesteśmy pod "Doktryną Łaski" a nie pod PRAWEM? Czyli 'pod' prawem jako poddani Bogu i Prawu lub nie jesteśmy już poddani AUTORYTETOWI WSZECHMOCNEGO BOGA?

Czyżby Chrystus przyszedł uzurpować swego Ojca autorytet, aby drastycznie zmienić wszystko, co JEGO Ojciec dokonał?


----------------------------------------------------------------

To jest zaledwie fragment dużego artykułu, który zamierzam nieco przestudiować. Myślę, że warto.

Z mojej strony, jeżeli wszystkie plany Boga, ogród Eden, życie wieczne, Królestwo Boże z Narodem Wybranym, Prawo Boże i Przykazania... to wszystko upadło, czyżby warto jest wierzyć w Boga i Jego wiele obietnic?

Czyżby Bóg zaniechał swoich wspaniałych planów i zapomniał o Narodzie Wybranym?. Czyżby się poddał... szatanowi?

----------------------------------------------------------------

Przeczytałem częściowo resztę i gość wyjaśnia, ze staliśmy się, według Pawła stworzeniami, w których mieszka Duch Boży i jesteśmy duchowymi Izraelitami.

A tak dobrze zaczął ten artykuł!
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2117
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Odrodzony on 30th Maj 2017, 11:39

Cyryl napisał:

Odrodzony zadaj sobie podstawowe pytanie czy Biblia zawiera wszystkie prawa Boga czy raczej zawiera ich niewielką część???

Odpowiedź jest taka, że Biblia zawiera niewielką część praw Boga rządzących nie tyle całym światem ale człowiekiem.

Cyryl próbujesz wyważyć otwarte drzwi, bo dla mnie jest oczywiste, że Biblia nie zawiera całego Prawa Bożego, ale przede wszystkim zawiera ona jego niewielką, za to arcyważną dla nas część tj. zawiera ona przepisy moralnego Prawa Bożego, co nie znaczy, że Pan, Bóg uregulował szczegółowo każde z możliwych ludzkich zachowań. Jednak nasze wrodzone sumienia pomagają nam stosować to Prawo w każdej możliwej sytuacji życiowej.  

Jednak pytanie zasadnicze nadal pozostaje:

czy człowiek już dziś rodzi się z wiedzą na temat Prawa moralnego?

A jeżeli tak, to w jakim zakresie i czy ta wrodzona wiedza o Prawie moralnym jest tym samym, co nasze sumienie?


Z tej naszej dyskusji na pewno wynika jedno: nie wiadomo, jak to do końca z tym jest.

Ja jestem zdania, że człowiek rodzi się z sumieniem, które jest jedynie funkcją ludzkiego umysłu, jego zdolnością do rozpoznawania dobra i zła, która nakłania mnie do wybierania dobra (i stanowi przeciwwagę dla złych myśli mojego serca) oraz zdolnością umysłu do oceny moich czy cudzych zachowań pod kątem ich zgodności z Prawem Bożym, ale ono samo w sobie nie jest znajomością moralnego Prawa Bożego. To są dla mnie dwie różne rzeczy, ale ze sobą ściśle związane.

Ze Słowa Bożego jak dla mnie nie wynika, że sumienie to jest to samo, co moralne Prawo Boże, choćby w podstawowym zakresie. Nigdzie Pan, Bóg czegoś takiego nie powiedział wprost ani tego nie sugerował.

Owszem, wyposażenie człowieka w sumienie jest zgodne z Prawem Bożym dotyczącym budowy człowieka. I ma on je zakodowane w DNA. Sumienie jest zatem realizacją w praktyce Prawa Bożego dotyczącego budowy człowieka, a nie jest ono samo w sobie moralnym Prawem Bożym, tylko funkcją, która tego Prawa moralnego pomaga człowiekowi przestrzegać i go do tego nakłania.

Moim zdaniem człowiek nie rodzi się jeszcze ze znajomością moralnego Prawa Bożego, a dopiero wychowanie człowieka od małego – przez rodziców, przez obserwację zachowań innych ludzi - uczy człowieka tego Prawa. I wtedy też dopiero uruchamia się jego wrodzone sumienie, które mówi mu, aby przestrzegał tego Prawa, bo to jest dobre.

Spójrzmy zresztą na pierwszych ludzi na ziemi.

Czy oni zostali stworzeni wraz z wiedzą na temat moralnego Prawa Bożego?

Odpowiedź brzmi, nie.

Oni nie zostali stworzeni od razu z wiedzą o Prawie Bożym moralnym, tylko dopiero Pan, Bóg powiedział im o tym Prawie już po ich stworzeniu. Czyli oni poznali to Prawo dopiero wtedy, kiedy Pan, Bóg ich tego Prawa nauczył:

Rdz 1:
(26) A wreszcie rzekł Bóg: Uczyńmy człowieka a Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi! (27) Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę. (28) Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi. (29) I rzekł Bóg: Oto wam daję wszelką roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w sobie nasienie: dla was będą one pokarmem. (30) A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego, co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona. I stało się tak. (31) A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. I tak upłynął wieczór i poranek - dzień szósty.

Rdz 2:
(15) Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał. (16) A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; (17) ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz.

Rdz 3:
(1) A wąż był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe, które Pan Bóg stworzył. On to rzekł do niewiasty: Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedzcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu? (2) Niewiasta odpowiedziała wężowi: Owoce z drzew tego ogrodu jeść możemy, (3) tylko o owocach z drzewa, które jest w środku ogrodu, Bóg powiedział: Nie wolno wam jeść z niego, a nawet go dotykać, abyście nie pomarli. (4) Wtedy rzekł wąż do niewiasty: Na pewno nie umrzecie! (5) Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło.

Z Księgi rodzaju wynika zatem wprost, że dopiero wtedy, kiedy Pan, Bóg nauczył Prawa moralnego Adama i Ewę, to dopiero wówczas dowiedzieli się oni, co jest dobre, a nie zostali wyposażeni w tę wiedzę już w momencie ich stworzenia.

Za to już od momentu ich stworzenia zostali oni wyposażeni w sumienia, które moim zdaniem obudziły się w nich dopiero w momencie poznania przez nich Prawa, czyli poznania tego, co jest dobre i które – na zasadzie przeciwieństwa - pozwalały im się jedynie domyślać, co jest złe.

Jednak domyślanie się, co jest złe, nie jest jeszcze poznaniem zła. Bo dopiero zerwanie i skosztowanie owocu z drzewa poznania dobra i zła pozwalało poznać im zło. Czyli nie samo wyobrażenie na temat tego, co jest złe pozwoliło im poznać zło, ale dopiero dokonanie zła, czyli dopiero popełnienie przez nich grzechu spowodowało, że poznali, czym jest zło.

A jak powiedział Pan, Bóg do Ezdrasza?

2 Ezd 5:
(30) Bo ziarno złego nasienia wsadzono w serce Adama od początku, i jak wiele zła poczęło aż dotąd, i będzie się rodzić aż przyjdzie młocka.
A potem co Pan, Bóg powiedział nam za pośrednictwem Pana Isusa?

Mt 15:
(18) Lecz to, co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to czyni człowieka nieczystym. (19) Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa.


Czyli to złe nasienie w sercu pierwszych ludzi to była ich skłonność do nieposłuszeństwa względem Prawa Bożego moralnego, którego Pan, Bóg dopiero co ich nauczył, czyli była to ich skłonność do grzechu zawarta w ich sercach – ich złe myśli.

Kiedy zaś ta skłonność do nieposłuszeństwa obudziła się w ich sercach?

Dopiero, gdy szatan zaczął kusić Ewę, a przez nią i Adama do grzechu. Czyli złe myśli płynące z ich serca podpowiadały im, aby ulec szatanowi. Ale kuszenie miało miejsce dopiero po tym, kiedy Adam i Ewa znali już Prawo Boże moralne, którego Pan, Bóg ich wcześniej nauczył.

I to samo Pan, Bóg robi do dziś. Uczy nas od małego tego Prawa poprzez innych ludzi i wychowuje nas poprzez różnego rodzaju życiowe doświadczenia.

Czyli logiczna kolejność zdarzeń byłaby następująca:

- Pan, Bóg stworzył pierwszych ludzi i wyposażył ich w umysł, w tym jego funkcję w postaci sumienia oraz w serce, które miało w sobie nasienie zła,
- Pan, Bóg następnie po stworzeniu ludzi nadał im Prawo moralne i wtedy też zaczęło działać ich sumienie.
- potem dopiero, gdy oni poznali już Prawo moralne i działało w nich sumienie, pojawił się szatan, który zaczął nakłaniać ich do złamania poznanego już przez nich Prawa moralnego, czyli nakłaniać ich do pierwszego grzechu,
- wtedy też po raz pierwszy w historii ludzkości odezwało się nieposłuszeństwo serca. Po raz pierwszy w człowieku rozpoczęła się walka wewnętrzna pomiędzy wrodzonym sumieniem (i jedynie jego wyobrażeniem na temat tego, co jest złe, bo zła jeszcze wówczas nie poznano, skoro nie popełniono grzechu), które zaczęło podpowiadać człowiekowi, aby był on posłuszny względem znanego mu już Prawa moralnego, a sercem, które podpowiadało mu coś zupełnie przeciwnego.
Niestety u pierwszych ludzi sumienie przegrało walkę z sercem i dopuścili się oni pierwszego w historii grzechu, przez co – obok znanego im już dobra – poznali też i zło.

I o tej walce jest też mowa m.in. tutaj:

Rdz 4:
(3) Gdy po niejakim czasie Kain składał dla Pana w ofierze płody roli, (4) zaś Abel składał również pierwociny ze swej trzody i z ich tłuszczu, Pan wejrzał na Abla i na jego ofiarę; (5) na Kaina zaś i na jego ofiarę nie chciał patrzeć. Smuciło to Kaina bardzo i chodził z ponurą twarzą. (6) Pan zapytał Kaina: Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura? (7) Przecież gdybyś postępował dobrze, miałbyś twarz pogodną; jeżeli zaś nie będziesz dobrze postępował, grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad nim panować.

2 Ezd 7:
(127) O odpowiedział, i rzekł: "Takie jest znaczenie walki, którą toczyć będzie każdy człowiek, który się na ziemi urodzi.
(128) Że jeśli zostanie pokonany, będzie cierpiał to, co powiedziałeś: lecz jeśli zwycięży, otrzyma to co ja powiedziałem.
(129) Bo to jest droga o której Mojżesz, kiedy za życia oznajmiał ludowi mówiąc: 'Wybierz sobie życie, abyś mógł żyć.'

I taką walkę każde z nas toczy dzisiaj, codziennie. Sumienie vs serce.

Z tego wynikałoby, że sumienie to nie jest wrodzona wiedza na temat moralnego Prawa Bożego, tylko wrodzona funkcja ludzkiego umysłu, która walczy ze złymi myślami ludzkiego serca. Taki wniosek wynika jak dla mnie ze Słowa Bożego.

Oczywiście zgadzam się co do tego, że niemowlę już od urodzenia jest wyposażone nie tylko w sumienie, ale i w pewną wiedzę na temat przetrwania (instynkt), jak umiejętność pływania, rozciągania się itd.

Ta wiedza niemowlęcia w postaci wrodzonego instynktu też jest Prawem Bożym, ale to nie jest Prawo Boże moralne, tylko jest to coś zupełnie innego, co pozwala noworodkowi przetrwać w tym świecie.

Zaś noworodek moim zdaniem nie ma pojęcia o tym, co jest dobre, a co złe. Ma za to od urodzenia instynkt, czyli pewien wrodzony zasób wiedzy niezbędny dla jego przetrwania, sumienie gotowe do działania na rzecz dobra oraz serce skłonne do zła.

A później dopiero rozwija się w człowieku samoświadomość oraz stopniowo rośnie jego wiedza o dobru i złu, zdobywana z wiekiem poprzez wychowanie.


Oczywiście nie upieram się przy moim zdaniu, bo może jest i tak, jak piszesz Ty i Henryk, a ja jestem w błędzie.

A może prawda jest zupełnie inna.

Kiedyś jednak wszyscy ją poznamy i wtedy nie będzie już żadnych niejasności.

Odrodzony

Liczba postów : 134
Join date : 11/06/2016

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by thewordwatcher on 30th Maj 2017, 15:04

Od tego nie ma ucieczki.


Mateusza 19:16 I oto ktoś przystąpił do niego, i rzekł: Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby osiągnąć żywot wieczny? 17 A On mu odrzekł: Czemu pytasz mnie o to, co dobre? Jeden jest tylko dobry, Bóg. A jeśli chcesz wejść do żywota, przestrzegaj przykazań. 18 Mówi mu: Których? 19 Czcij ojca i matkę, i miłuj bliźniego swego, jak siebie samego. 20 Mówi mu młodzieniec: Tego wszystkiego przestrzegałem od młodości mojej; czegoż mi jeszcze nie dostaje? 21 Rzekł mu Jezus: Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie, potem przyjdź i naśladuj mnie.

Dla Lewitów/kapłanów było całe Prawo i oni nadzorowali zastosowanie Prawa w życiu codziennym.

Dla zwykłego ludu były... przykazania i są ważne do dzisiaj.

Nieważne jest nasze myślenie, moje czy wasze, ważne jest to, co powiedział Syn Boga Najwyższego do prostych ludzi, takich jakimi my jesteśmy.

A On powiedział co wyżej jest cytowane.


Stosuj Przykazania, a jeżeli chcesz być doskonały, sprzedaj wszystko i naśladuj mnie.


Za stosowanie się do Przykazań otrzymamy życie wieczne, obiecane przez Syna Bożego.


Nie posiadamy statusu kapłańskiego, nie mamy prawa do wydawania nikomu rozkazów w kwestiach Boga ale mamy prawo do... stosowania Przykazań.

Na nasze szczęście (lub nie) będziemy właśnie z tego rozliczani i Sędzią jest Syn Boży.

Jest nieistotne, co ktokolwiek z nas powie, ponieważ ważne jest to, co powie Syn o nas w dniu Sądu.

Ktoś może zabić czarownicę za czary... nie mnie jest dany sąd za taki uczynek, który być może uratuje wiele ofiar składanych szatanowi.

Nie możemy nikomu rozkazywać i w ten sposób... wywyższać się ponad tych, którzy nie wszystko rozumieją.

Aby być wywyższeni, musimy się nieco uniżyć aby SŁUŻYĆ naszym braciom i siostrom w duchu miłości.

Po to jesteśmy na tej ziemi aby stoczyć podczas swego życia walkę z naszymi ułomnościami. Księga II Ezdrasza WIELE mnie nauczyła.

Bóg powiedział, ze nie interesuje go ilu Go odrzuci, ale interesuje Go, kto pójdzie za Nim i za Synem.

Wartość posiadają jednostki a nie masy, które muszą zginąć, ponieważ nie podziękowały Bogu za życie i za wszytko, co z życiem związane.

Celem człowieka na ziemi jest poznanie swego Stworzyciela. od tego zależy nasze życie wieczne.

A Bogu nie zależy od ilości ale zależy Mu od jakości.


Bądźmy więc wartościowymi dla Boga opierając się o Jego Przykazaniach.



Reszta jest dla dążących do doskonałości.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2117
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Liksar on 31st Maj 2017, 09:22

Iz 26:10
Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy, on
nie nauczy się sprawiedliwości.
Nieprawość on czyni na ziemi prawych
i nie dostrzega majestatu Pana.


inna wersja

(10) Kiedy bezbożny jest poniżony: nikt nie uczący się sprawiedliwości na ziemi nie będzie mógł postępować praworządnie: niech bezbożny będzie usunięty, aby nie ujrzał chwały Pana.

To bardzo proste, jeśli robimy coś źle, i zamiast jakieś kary i pouczenia, dostajemy ciąglę " nic sie nie stało, " to dalej będziemy to robić i się posuwać w grzechu.

To tak jak wychowywanie małego dziecka, jeśli małe dziecko zrobi coś złego, i za każdym razem będziemy mówić " nic się nie stało " i nie będzie ponosił konsekwencji za swoje złe czyny, to będzie je robił ciągle i ciągle.
avatar
Liksar

Liczba postów : 930
Join date : 03/12/2015
Age : 21
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Iraeneus on 17th Czerwiec 2017, 01:48

Długo się zastanawiałem czy o tym napisać .

W końcu znalazłem i czas Very Happy Very Happy w środku nocy.

Wiecie skoro Prawo obowiązuje bo przecież sam Chrystus powiedział że nie przyszedł znieść Prawo a je wypełnić!.

To jak możemy się zastanawiać co nas obowiązuje a co nie?!.

I powodem dla mnie osobiście było to, do głębszej refleksji, że nie jem już od dłuższego czasu wieprzowiny i innych pokarmów ( krewetki itp. )

Zastanawiała mnie w końcu ta moja wytrwałość a uwierzcie że nie jest mi łatwo w kraju wieprzożerców!! Very Happy Very Happy

I wychodzę osobiście  z założenia że czym więcej uda mi się przestrzegać Prawa a bynajmniej będę się starała to tym lepiej! dla mnie.

Widać to niejednokrotnie na kartach ewangelii jak Chrystus pochwalał cudzoziemców którzy przestrzegali Prawo dając im takie same prawa do zbawienia jak Izraelowi. A przecież ich Prawo nie dotyczyło. Czy nie jest to analogia do nas??

Czy przypadkiem i dziś nie jest tak?? gdzie w ogóle nie jest te Prawo przestrzegane!!

Czy nie jest to dla nas wyróżnienie że jako nieliczni próbujemy go przestrzegać??
avatar
Iraeneus

Liczba postów : 432
Join date : 16/03/2016
Skąd : Lubelskie

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by zipek on 17th Czerwiec 2017, 22:44

Wg mnie kluczem do zrozumienia co nas obowiązuje są słowa:
„Nie przyszedłem znieść Prawo, ale je wypełnić!”
Chrystus nie zniósł tych wszystkich nadawanych przed Jego przyjściem przykazań. On po prostu wypełnił część z nich.
Prawem jest to co Bóg powiedział. Część z Jego Słów po prostu się wypełniła życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Chrystusa. Nakazy nadane na górze Synaj, Chrystus ujął w 2 przykazaniach miłości, żebyśmy się bardziej skupili na miłości, a nie ofiarach („miłości chce, a nie ofiary”), choć dekalog pięknie wpisuje się w te 2 przykazania. Izraelici byli sercem daleko od Boga. Bóg uczył ich przepisami posłuszeństwa i zrozumienia jaka zapłata jest za łamanie Prawa (np. ofiarami ze zwierząt). Oczywiście Prawo Boże obowiązuje zawsze lub dopóki się nie wypełni.
Co do aktualnego stanu rzeczy, to jestem przekonany, że wystarczą przykazania Chrystusa, które uwzględniają już te elementy z Prawa ze Starego Testamentu, które po prostu obowiązują zawsze.

Zapewne w Królestwie Bożym nie będzie jedzenia wieprzowiny, ale póki co, nie to jest ważne dla nas żyjących tu na tej ziemi. Chrystus oprócz 2 przykazań miłości dał naprawdę sporo wskazówek jak mamy żyć. Jak powinniśmy patrzyć na ten świat, na bliźnich itd. O jedzeniu powiedział tyle:

„14 Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! 15 Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. 16 Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!».
17 Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o to przysłowie. 18 Odpowiedział im: «I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; 19 bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala». Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. 20 I mówił dalej: «Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. 21 Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, 22 cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. 23 Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».„

Jedni Chrześcijanie mówią za Pawłem, że Prawa nie ma i chodzimy sobie w Sprawiedliwości Chrystusa i już jesteśmy rozgrzeszeni – czyli jakbyśmy sobie już żyli bez grzechu i wolni od tego świata. Czyli tak jak katolik odchodzi od konfesjonału czysty i lekki jak piórko i może sobie dalej żyć mając od tego momentu czyste konto. Nie ma się co bać Boga, bo jest miłością i na końcu i tak wszystkim wszystko wybaczy.
Z drugiej strony inni Chrześcijanie przestrzegają całego Prawa i przepisów ze Starego Testamentu, lub częściowo – wybrane elementy przez starszych zboru i skupiają się głównie na tym, bo to rzeczywiście nie takie proste spełnić wszystkie te starotestamentowe polecenia. Za nawet nieumyślną pomyłkę straszą wyrzuceniem ze zboru i Bożą karą śmierci wiecznej (coś jak faryzeusze za czasów Chrystusa). Skupiając się na przepisach danych Izraelitom może już nie starczyć sił, chęci i motywacji, żeby rozejrzeć się i ewentualnie pomóc bliźniemu.

Mam wrażenie, że szatan zamieszał tutaj nieźle, żebyśmy po pierwsze, byli podzieleni, bo jakże łatwo jest zniszczyć i rozgonić przeciwników, którzy wewnętrznie są podzieleni, a po drugie, abyśmy skupiali się nie na tym co najważniejsze, czyli na głoszeniu innym Słowa Bożego o nadchodzącym Królestwie i o naukach Chrystusa, które mogą ocalić od śmierci w wiecznym ogniu.

zipek

Liczba postów : 29
Join date : 30/03/2015

Powrót do góry Go down

Re: Prawo Boże - co nas obowiązuje a co nie?

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 7 z 8 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach