Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by thewordwatcher on 12th Wrzesień 2015, 01:51

Należy dokładniej zdefiniować zabójstwo. Przykazanie - nie zabijaj - najwyraźniej zabrania mordu na bliźnim, czyli członku Izraela.

Kain nie tyle zabił Abla, ale go zamordował z zawiści.

Przykład wymordowania mieszkańców Sychem.

Odnośnie tych przykładów nie myślę, że ktokolwiek ma wątpliwości co do zakazu popełniania mordów.

Składane są ofiary z ludzi i dzieci szatanowi. Są to oczywiste mordy.

Wyrok śmierci na mordercy, którego wina nie ulega żadnej wątpliwości.

Czy wykonanie wyroku jest grzechem?

Prawo NAKAZUJE wykonanie wyroku.

Nie pozostawisz czarownicy przy życiu.

Przykazanie Boże, nadal nie anulowane.

Kazanie na Górze - miłość do nieprzyjaciół itp.

Gdybyśmy zaczęli to stosować literalnie, wielu z nas nie miałoby oczu, rąk i mielibyśmy problem znalezienia ciała i krwi Chrystusa, aby się tym pożywiać.

Skrajny przykład 'miłości' do nieprzyjaciół.

Islamski dzikus związał całą rodzinę, ojciec, matka i dwie dorastające nastoletnie córki, ale jedna ukryła się pod łóżkiem w drugiej sypialni. Dzikus zapomniał schować broń z wrażenia i zaczyna dobierać się do twej córki. Już wcześniej wszystkim obiecał że ich zabije.

Aby literalnie miłować tych nieprzyjaciół powinno się zwrócić mu uwagę, że ten pistolet cię kusi, aby go zabrał i powiedzieć mu, że pod łóżkiem schowała się druga córka a ona jest ładniejsza. Zgodnie z zasadą, nadstaw drugi policzek.


Potem ucałować jego ręce, zanim wszystkich zastrzeli.

Czy coś takiego Chrystus miał na myśli?

Czy Bóg byłby szczęśliwy ze śmierci 4 uczciwych i miłujących Go osób a bandyta mordowałby dalej inne niewinne osoby?

Czy byłoby grzechem morderstwa, gdyby ojciec sięgnął po ten pistolet i jednym strzałem zakończył całą zbrodnię dzikusa i uratował w ten sposób życie wielu innych osób.

Kochani, zrozumcie jedno - mnie chodzi o przedyskutowanie a nie wydawanie rozkazów komukolwiek.

Jest to w sumie sytuacja nierealna, ale ukazująca, że miłość do nieprzyjaciół można całkowicie przegiąć.

Nie musimy się wszyscy zgadzać ale musimy być nadal braćmi i siostrami!

Wiem, że nie wszyscy się w tym temacie zgodzą ale... to nie jest grzech! Very Happy

Świadkowie Jehowy posunęli się jeszcze dalej i kategorycznie zakazali pójście do wojska. Oczywiście umotywowali to biblijnie, że ŚJ nie powinien uczyć się sztuki wojennej na co nie ma kategorycznego przykazania.

Znałem osobiście Rosjanina, którzy przeszedł od Lenino do Berlina i przeżył wszystkie bitwy.

Mówił, że w każdej bitwie natychmiast padał na ziemię udając trupa. Czasami chował się pod ciała zabitych kolegów. Nigdy kula go nie drasnęła. Kiedyś niemal go przyłapano na tym, więc powiedział, że wybuch granatu go ogłuszył i stracił przytomność.

Twierdził, ze nigdy nikogo w życiu nie zabił.

Świadkowie Jehowy skazali by go za samo pójście do wojska.

Nie twierdzę, ze nasi bracia powinni lub nie - iść do wojska. Trzeba zrozumieć sytuację i zdać sobie sprawę z tego, że w wojsku morduje się naszych bliźnich, ale decyzje czy pójść czy nie - podejmujemy - każdy osobno.

Walki przeciwko Rosjanom, Ukraińcom, Czechom czy nawet Niemcom to w zdecydowanej większości walki bratobójcze.

Podsumowując, 5 przykazanie zabrania zamordowania bliźniego, czyli członka Narodu Wybranego, czy też pogańskiego Chrześcijanina.

Przedyskutujmy to bez oburzenia czy wydawania komukolwiek rozkazów. Very Happy
thewordwatcher
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3298
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Obserwator on 14th Wrzesień 2015, 19:37

Niestety niektórzy nie potrafią dyskutować, ale wolą narzucać innym swoje zdanie wielce oburzając się gdy ktoś tylko śmie pomyśleć inaczej.

Bardzo przykry jest przykład Rafała..widzieliście jaką nienawiścią pała w stosunku do nas?? Na prawdę na jego blogu jesteśmy właśnie oczerniani, a właściwie osądzani.

Myślę, że należy tu wprost napisać!

Rafał! Nikt na tym forum nie twierdzi, że chrześcijanom wolno zabijać. Zabijanie jest grzechem i wszyscy tutaj o tym dobrze wiedzą. Daj spokój ze swoimi kłamliwymi insynuacjami jakoby ktoś myślał inaczej.


Pod dyskusję był poddany artykuł Cyryla, który bezmyślnie zjechałeś, choć nie było tam mowy o tym, że wolno zabijać chrześcijanom. Chodziło raczej o wskazanie pewnych wartości, które kiedyś pozwoliły obronić chrześcijaństwo w Europie. W ogóle nie bierzesz pod uwagę faktu, że ludzie kilka set lat temu nie mieli łatwego dostępu do Ewangelii i byli zwodzeni przez krk.


Drugą sprawą jest temat osoby Boga Ojca, oraz Syna Isusa Chrystusa.
Stworzyłeś własny dogmat, który chcesz wszystkim narzucać, nie rozróżniając prostej kwestii, że Ojciec i Syn to nie jedna i ta sama osoba. Jest to mnóstwo razy zaznaczone w Ewangelii.

Rafał..kłamiesz twierdząc, że odrzucamy Chrystusa!! Mówisz fałszywe świadectwo przeciwko nam i tym samym łamiesz Prawo!!
Chrystus jest naszy Zbawicielem, Nauczycielem i największym autorytetem do naśladowania i nikt tu temu nie zaprzeczy!!


Nie rozumiesz prostego faktu, że jest jeden Bóg - Ojciec i jego Syn Isus Chrystus, a Ty wolisz wracać do doktryny KRK jakoby Ojciec i Syn byli jedną osobą.

Posunąłeś się nawet do stwierdzenia, że sam jesteś synem bożym..nie jesteś, bluźnisz.
Twierdzisz, że zostałeś zbawiony..co za pycha!! Zbawienie jeszcze nie nadeszło!!
Twierdzisz, że sam Chrystus odwiedził Cię osobiście i z Tobą rozmawiał.
Nikt tutaj Tobie w to nie uwierzy!!

Napisałem komentarz na twym blogu, że Chrystus był raz na ziemi, by dać pełne świadectwo i nikomu więcej się nie ukazywać, ale Ty mówisz (kłamiesz), że On się Tobie ukazał by co nieco dopowiedzieć.
Tak samo twierdził fałszywy apostoł Paweł i wiemy kto mu się ukazał i jaki wpływ na niego miało..stał się kąkolem!! - ten komentarz usunąłeś z wiadomych powodów.



Przez wiele z komentarzy Rafała przenika zawiść i pycha.
Wszędzie stawia siebie w świetle rozumnego i świętego przechwalając się swoją pobożnością i wyznaniami wiary..dużo słów, a mało czynów.

Chrystus powiedział byśmy nie wynosili swe pohożności przed siebie jak to czynią obłudnicy i faryzeusze, ale Rafała to już nie rusza.


Rafale daruj sobie również te zagrywki i czepianie się słów. Manipulujesz swymi czytelnikami pokazując im to co chcesz by ujrzeli i narzucasz własną fałszywą interpretację.

Twierdzisz, że sprytnie zbywamy temat i próbujemy coś ustawiać..same kłamstwa. Sam odszedłeś z forum i nikt Cie stąd nie wyrzucał i nikt nie będzie po Tobie płakał..pozostaje modlitwa.
Będziemy dalej kroczyć drogą Pana naszego Isusa Chrystusa, a twoje kłamliwe oskarżenia i osądy tylko pokazują kogo Ty naśladujesz.
[/size]

Obserwator

Liczba postów : 1311
Join date : 18/03/2015

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Cyryl on 15th Wrzesień 2015, 03:08

Nie wiem w co gra Rafał???

Temat jak podkreślił Henryk jest trudny.

Natomiast same ewangelie mówią nam jak mamy się zachowywać pod okupacją w świecie szatana!!!!

Tak obecnie jesteśmy pod okupacją szatana!!!

Dlatego mamy nadstawianie drugiego policzka, czyli nieuleganie prowokacji a nawet unikanie jej.

Ale czy w nadstawianiu drugiego policzka jest mowa o tym aby nie bronić się lub bliźniego przed bandyckim napadem ???

Nie. Spoliczkowanie to forma upokorzenia aby nas sprowokować do walki!!!

Tutaj macie przykład człowieka który dał się sprowokować:

Prawdziwy atak nożem, deską i płytą chodnikową
https://www.youtube.com/watch?v=WBUjmC3maCs

Zareagował na zaczepkę przez jakiegoś chłystka i został niemal zabity przez jego kumpli!!!

Niestety w państwach w których rządzą sataniści kary dla bandytów są śmieszne i jest brak kary śmierci za mord!!!

Owszem jest kara śmierci za przeciwstawianie się władzy (Traktat Lizboński ją przewiduje). Ale nie ma kary śmierci dla morderców i świat szatana jej nie wprowadzi!!!

Oto prawo Boga które obowiązuje każdego człowieka:

Rodz. 9 napisał:(6) Kto przelewa krew człowieka, tego krew przez człowieka będzie przelana, bo na obraz Boży uczynił człowieka.

Pisałem tutaj
http://cyryl.blox.pl/2015/06/Kara-smierci-dla-mordercow.html

, że brak zemsty na mordercach ze strony Boga przyspieszenie powrotu jego Pomazańca na ziemię!!!

Ponieważ, krew pomordowanych bez pomsty woła do Boga!!!

Dlatego szatan musi kalkulować ilu jeszcze zostało mu czasu!!!

Armia Isusa oraz plagi Boże będą odwetem za krew pomordowanych.

Aggeusz 2 napisał: 
(3) Szukajcie Pana, wszyscy pokorni ziemi, którzy wypełniacie jego prawo! Szukajcie sprawiedliwości, szukajcie pokory, może się ukryjecie w dniu gniewu Pana.


Islam jest najniebezpieczniejszą pułapką szatana dlaczego???

Ponieważ każdy islamista jest dumny ze swoich przestępstw i łamania prawa Bożego!!!

Zobaczcie islamiści filmują swoje przestępstwa!!! A inni islamiści ich popierają!!!

Islamiści tak naprawdę są pełni pychy i niesprawiedliwości.


Ap 9 napisał:(14) Mówiący do szóstego anioła, który miał trąbę: Uwolnij czterech aniołów, którzy są spętani nad wielką rzeką Eufratem.
(15) I zostali uwolnieni czterej aniołowie, którzy byli przygotowani na godzinę i na dzień, i na miesiąc, i na rok, aby wytracić trzecią część ludzi.
(16) A liczba wojsk konnych wynosiła dwie miriady miriad; taką ich liczbę usłyszałem.
(17) A takimi widziałem w widzeniu te konie i tych, którzy na nich siedzieli: mieli pancerze czerwone jak ogień, granatowe jak hiacynt, żółte jak siarka; a łby końskie były jak łby lwów, a z pysków ich wychodziły ogień i dym, i siarka.
(18) Od tych trzech plag, to jest od ognia i od dymu, i od siarki, wychodzących z ich pysków, wyginęła trzecia część ludzi.
(19) Albowiem moc tych koni mieści się w ich pyskach i w ich ogonach; ogony ich bowiem są podobne do wężów mających głowy, którymi wyrządzają szkodę.
(20) Pozostali ludzie, którzy nie zginęli od tych plag, nie odwrócili się od uczynków rąk swoich, nie przestając oddawać czci demonom Oraz bałwanom złotym i srebrnym, i spiżowym, i kamiennym, i drewnianym, które nie mogą ani widzieć, ani słyszeć, ani chodzić,
(21) I nie odwrócili się od zabójstw swoich ani od swoich czarów, ani od wszeteczeństwa swego, ani od kradzieży swoich.


Zobaczmy wiele wskazuje na to, że owa część ludzkości to będą w większości islamiści!!!

Szatan doskonale wie, o tej ukrytej armii czterech aniołów!!!

I zobaczmy mamy obecnie jedną trzecią ludności świata którą są islamiści!!!

Cyryl

Liczba postów : 1367
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Obserwator on 15th Wrzesień 2015, 17:25

Nie wiem czy Rafał coś gra, czy popadł w samouwielbienie tworząc WŁASNE TEORIE. Tak to wygląda i oskarżając nas o herezje i zwodzenie, sam próbuje powrócić do dogmatu "trójcy"

Bóg Ojciec jest DUCHEM a Chrystus jest Jego ODBICIEM W CIELE LUDZKIM – i to jest ta JEDNOŚĆ, którą ROZERWALI Oskarżeni.

To jest właśnie tworzenie dogmatów. Rafał na podstawie własnego zrozumienia (lub też zrozumienia danego mu od świetlistej postaci "chrystusa", która to rzekomo Rafała osobiście odwiedziła)!!

Osoby nie zgadzające się z jego wersją są traktowane bardzo oschle i z widoczną pogardą. Sam tego doświadczyłem, posty z moimi komentarzami były szybko blokowane i ukrywane co świadczy o jednym..Rafał narzuca tylko swój tok myślenia, a przedstawianie dowodów i stawianie pytań, jak w moim przypadku, kończy się aroganckimi docinkami i banowaniem.
Tak wyglądają dyskusje z Rafałem Sad

Dziś pojawił się u niego komentarz zgorszonej osoby, która obserwuje tą sytuacje z boku. Zobaczcie jak się traktuje takie osoby:

mały15 września 2015 06:26
Czytam i porównuje wasze komentarze z tymi na zbawieniu i coś się nie zgadza.
Tyle tutaj chłodu, wypominania no i osądów..czy nasz Pan Jezus też tak robił?
Jeden z forumowiczów wstawił post do Rafała, w którym jasno mówi, że Jezus jest dla nich Zbawicielem i największym autorytetem.
Poza tym nikt go tam nie odrzuca i nie mówi takich strasznych rzeczy.
Nie rozumiem tego..skoro wszyscy czekamy na przyjście Zbawiciela Chrystusa, to czy jest to odpowiedni czas na wypominanie i wzajemne oskarżanie się??
Ja czuję się zgorszony i ta sytuacja nie współgra z naukami Pana


Rafał Kudrański15 września 2015 08:30
Cześć mały,
z tego co się orientuję, jest to pierwszy Twój komentarz na blogu, i to w jakże ważnym artykule i piszesz go w jakże TENDENCYJNY sposób…
Oczywiście nieprzychylny nam


mały po pierwsze – pominąłeś NAJWAŻNIEJSZY aspekt, skoro chciałeś zabrać głos w dyskusji czyż najpierw nie należałoby odnieść się do MERITUM – czyli tematu poruszanego w artykule??
A Ty – PRZEMILCZAŁEŚ kompletnie to co jest najważniejsze i zabrałeś się za „porównywanie komentarzy tam i tu” i powód Twojego ZGORSZENIA postanowiłeś napisać ze względu na ów komentarze…

No cóż można napisać – trochę to żałosne jeśli można tak to ująć ponieważ AKURAT Twoje spostrzeżenia są NIE PRZYCHYLNE nam.
I to nie tylko nam, którzy tworzą ten blog ale wielu Czytelników, którzy ODNIEŚLI się do SEDNA – a czego Ty nie raczyłeś nawet „ruszyć”…

Twój ARGUMENT przeciwko nam, jakoby oni powoływali na Chrystusa jako NAJWIĘKSZY autorytet i Zbawiciela jest po prostu ABSURDALNY.
To, że niby się powołują to ma być ARGUMENT?
Czyż katolicy również nie powołują się na AUTORYTET Chrystusa i Zbawiciela…?
I co z tego wynika?
Bronisz tych HERETYKÓW jak to my chłodno piszemy ale jak mamy inaczej pisać do tych HEREZJI, które ONI forsują?? Mamy skakać z radości i miłości, że takie „wspaniałe” rzeczy piszą na ICH „autorytet”??? Litości…
Oni nawet już wychwalają w „niebogłosy” akcje Intronizacji „Chrystusa Króla” i inne tego typu ZAPLANOWANE ruchy i nie sposób się teraz im dziwić do tego jaki stosunek obierają od pewnego czasu. Ich językiem EKUMENICZNEJ miłości i akceptacji to nawet Borgolio by się NIE powstydził…

A dobrze wiemy, że wielu ludzi, tak jak i my, którzy czytali zbawienie OD LAT – są po prostu P R Z E R A Ż E N I co tam od pewnego momentu się „głosi”.

Ale mały, mamy dla Ciebie dobrą wiadomość – napisz do Henryka i pokaż mu ten powyższy komentarz to z pewnością OD RAZU Ciebie zarejestruje na forum, jeśli JUŻ nie jesteś zarejestrowany…

A „uwierz” nam, że wspaniałe rzeczy będziesz miał możliwość komentowania bo przecież Henryka inicjatywa z modlitwą „Ojcze nasz” jest przez JEGO forumowiczów odbierana JAKO WYPEŁNIANIE SIĘ PROROCTW Z KS. OBJAWIENIA….

Wspaniałe rzeczy Cię tam czekają bo tutaj raczej nie, skoro taki komentarz napisałeś…

PS. Nie będziemy już akceptować TEGO TYPU komentarzy jeśli osoba komentująca NIE odniesie się w pierwszej kolejności do SEDNA artykułu i UKAZANYCH DOWODÓW.

mały 15 września 2015 09:17

Wybacz Rafał.

Czytałem Twój art i inne również i też czytam inne arty.
Komentarze także czytam, żeby mieć porównanie innych zdań.
Rzadko się wypowiadam, bo boję się zostać. wyzwany od głupca, ślepca lub antychrysta tylko dlatego, ż coś rozumiem inaczej.
Nie we wszystkim się zgadzam w Twoim arykule, ale zostawię to dla siebie żebym nie został osądzony
Jeśli tu chodzi o przychylność względem Was to rzeczywiście niepotrzebnie się odzywałem

Rafał Kudrański 15 września 2015 09:24

mały tak…
szkoda mi szczerze mówiąc komentować ten komentarz przede wszystkim na „wyzwiska ślepca lub antychrysta”…
Szkoda, że wcześniejszego komentarza „nie zostawiłeś dla siebie” skoro tak ważną kwestię artykułu pozostawiłeś dla siebie.
No i to „OSĄDZANIE” jakże ostatnimi czasu poruszane szczególnie u „zbawiennych”…
No cóż mały mogę na koniec powiedzieć:
ZALOGUJ SIĘ na http://www.zbawienie.forumotion.com i … pisz tam DALEJ…
ŻEGNAMY


Czy to ma być chrześcijańska postawa względem bliźnich??  Nic tylko krytyka osób "nieprzychylnych" i patrzenie z zawiścią na każdy nasz ruch. Boję się pomyśleć do jakich rozmiarów ta chora nienawiść urośnie???


Ciekawsze jest jednak to jak udało podejść się Rafała pytaniem postawionym przez ERES. Świetne pytanie i strzał Rafała we własną stopę. Po tym jak zjechał owego 'małego', chciał być chyba milszy i obnażył swoją obłudę..podziękowania dla ERES!

ERES 15 września 2015 08:04

Skoro Bóg nie miał początku ani nie będzie mieć końca,to jak ten werset rozumieć-Jana 1:1 „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo.” Według mnie Jezus był początkiem stwarzania przez naszego Ojca Stworzyciela nieba i ziemi-Oczywiście nasz Zbawiciel ma ogromny udział w tym dziele i należy mu się godność boska za dokonania i wierność do samego końca kiedy to poniósł męczeńską śmierć już w ludzkim ciele dla naszego zbawienia.Uważam że Bóg Ojciec i nasz Zbawiciel Jezus Chrystus to dwa odrębne byty.

...

Obserwator

Liczba postów : 1311
Join date : 18/03/2015

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Obserwator on 15th Wrzesień 2015, 17:27

...

Tutaj Rafał przyznaje się do czegoś niesamowitego!

Rafał Kudrański 15 września 2015 08:43

ERES nie do końca się zgodzę z Tobą. Masz rację podając ten werset z Jana – jest on jak najbardziej prawdziwy i prawdomówny.
Również go potwierdza przecież świadectwo Boże z Psalmu 2, 7:

Tyś Synem moim,
Ja Ciebie dziś zrodziłem”

Mamy napisane w naszym wyznaniu wiary to co po części Ty masz rację, że są to jakby dwa „BYTY osobne”:

„Pan Jezus jest Synem Bożym i zarazem Bogiem. Jest OSOBNYM Bytem Boskim lecz połączony W CAŁKOWITEJ Jedności ze Swoim Ojcem- Bogiem. Pan Jezus jest MANIFESTACJĄ Swojego Ojca Boga, który jest Duchem i dlatego nikt Boga Ojca nie widział. Do końca człowiek nie może „pojąć” tej relacji ponieważ jesteśmy tylko stworzeniem.”
[To już jest zwyczajny dogmat wymyślony przez Rafała..rozumiecie coś z tego?? Mi zalatuje KRK]

Jest wiele dowodów, które ukazaliśmy w tym artykule, że Chrystus jest Bogiem.
I powtórzę jeszcze raz – NIE WSZYSTKO jesteśmy w stanie zrozumieć swoim ludzkim rozumem a tym bardziej, że WSZYSTKO co próbujemy zrozumieć robimy to w oparciu o LUDZKIE SCHEMATY. I absurdem jest, żeby NATURĘ Boga móc zrozumieć.
Mamy również „mniejszy” przykład:
„Chrystus się „RZEKOMO” narodził Z DZIEWICY – czyż nie ABSURD w kontekście LUDZKIEGO rozumowania???? Przeciez wiemy, że BYŁ PORÓD, że normalnie Maryja rodziła – TAK PO LUDZKU…
Czemu tego NIKT nie podważy – nawet Heniek i inni zbawienni???
Przecież TO ABSURD!!!

Ale… jeśli WIERZYMY SŁOWU to wiemy, że TAK JEST!

I z tego wynika… ALBO WIERZYSZ w NATURĘ JEDNOŚCI JEDNEGO BOGA – Ojca i Syna – co potwierdza MASĘ DOWODÓW ze Słowa Bożego – albo…

…DOCHODZISZ DO TAKICH ABSURDÓW ROZUMU LUDZKIEGO, KTÓREGO EFEKTY WIDAĆ U HERETYKÓW „ZBAWIENNYCH”.

Tyle w tym temacie – NASZA WIARA zwycięża świat o czym świadczy Słowo Boże – u Henryka ZWYCIĘŻYŁA GŁUPOTA LUDZKIEGO ROZUMU.


Tak więc widzimy, iż Rafał jednak stwierdza, że nie jesteśmy w stanie zrozumieć natury Boga!!...
Jest wiele dowodów, które ukazaliśmy w tym artykule, że Chrystus jest Bogiem.
I powtórzę jeszcze raz – NIE WSZYSTKO jesteśmy w stanie zrozumieć swoim ludzkim rozumem a tym bardziej, że WSZYSTKO co próbujemy zrozumieć robimy to w oparciu o LUDZKIE SCHEMATY. I absurdem jest, żeby NATURĘ Boga móc zrozumieć.

...mimo tego nie przeszkadza mu to w tworzeniu nowego dogmatu "dwójcy", narzucania go innym i krytykowania za niezrozumienie, do którego sam się przyznaje!!
„Pan Jezus jest Synem Bożym i zarazem Bogiem. Jest OSOBNYM Bytem Boskim lecz połączony W CAŁKOWITEJ Jedności ze Swoim Ojcem- Bogiem. Pan Jezus jest MANIFESTACJĄ Swojego Ojca Boga, który jest Duchem i dlatego nikt Boga Ojca nie widział. Do końca człowiek nie może „pojąć” tej relacji ponieważ jesteśmy tylko stworzeniem.”


Cóż za hipokryzja!


ERES 15 września 2015 09:37

Moje zdanie na ten temat nie jest wynikiem utożsamiania się z poglądami uczestników zbawienie forum.Pogląd iż Bóg Ojciec i nasz Zbawiciel Jezus Chrystus to dwa odrębne byty(Twoich „argumentów”nie rozumiem)uznawane jest nie tylko przez nich.Odrzuciłem kiedyś dogmat o trójcy i jest dla mnie nie do pomyślenia żebym uznał teraz dwójce.Bez obrazy,ale tak to widzę.

ERES zagiął Rafała do tego stopnia, że ten dał mu nawet prawo do innego myślenia (co za zmiana) i oszczędził aroganckiej krytyki, oprócz drobnego stwierdzenia, że "nie rozumie Słowa Bożego..oczywiście Rafał wszystko wie najlepiej...

Rafał Kudrański 15 września 2015 09:47

nie rozumiesz Słowa Bożego ERES i to jest OCZYWISTE w TEJ KWESTII – Natury Boga i Jej JEDNOŚCI.
Oczywiście masz prawo do innego zdania i nie mam zamiaru na niego wpływać.
ZNAMY GO i nie jest już kompletnie potrzebne byś pisał o nim czy o naszym bo NIE DOJDZIEMY w tej kwestii do porozumienia.
Mam nadzieję, że rozumiesz co mam na myśli.
Pozdrawiam.



Nie będę oczerniał Rafała i osądzał go, jak to on czyni patrząc na wszystkich z góry.

Nie będę wyzywał go od ślepca, głupca i kłamcy jak zrobił to on w stosunku do mnie.

Nie mam też zamiaru stwierdzać jak jego ekipa, że "ale to musi wyglądać z nieba", albo "oj biedny człowiek, jaka to go kara spotka"

Skąd Wy możecie cokolwiek wiedzieć..za kogo się uważacie???

Aaah..no tak! Przecież Wy jak i Rafał już zostaliście zbawieni, więc możecie pluć na innych, którzy jeszcze czekają na Zbawiciela. Zapomniałem, że On już was uprzedził O.o

SAMI SWOIM ZACHOWANIEM ŚWIADCZYCIE O SOBIE!!




Rafale..skoroś taki wszystko wiedzący, o ciekawe jak udowodnisz swoją "teorię" w oparciu o ten werset???

Mateusza 24
(36) A o tym dniu i godzinie nikt nie wie; ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko sam Ojciec.

Po co tyle razy jest napisane, że jest Ojciec i jest Syn??? Gdyby byli jedną osobą, byłoby to wprost powiedziane, a nie że masz jasno postawioną sprawę i tworzysz a'la katolickie filozofie jak "oświecony" Paweł. Za kogo się uważasz?

Rafał..leżysz i kwiczysz!!

My już wiemy kto tu ma problemy ze zrozumieniem, a Twoja "teoria dwójcy" jest wymysłem, na który chcesz łowić swoich wielbicieli i adoratorów..ale, pamiętaj:

"Kto się wywyższa, będzie poniżony"


I podkreślam jeszcze raz, żeby obalić twoje/wasze śmieszne insynuacje jakoby ktoś z nas miał zaraz głosić, iż Chrystus nie jest potrzebny do zbawienia,

że naszym Królem i Zbawicielem jest Isus Chrystus, Syn Boży Boga Ojca Jedynego i tylko Jego nauki są drogą do zbawienia!!

Wszyscy na tym forum to wiedzą i uznają Jego zwierzchnictwo nadane Mu przez Ojca.

Obserwator

Liczba postów : 1311
Join date : 18/03/2015

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Obserwator on 20th Wrzesień 2015, 13:35

Jest to moja ostatnia odpowiedź do Rafała.

Bracie, przemyślałem sobie coś i powiem Ci tak...

...przyznajesz się wprost, że "interesuje Cię walka":

Interesuje mnie WALKA o WIARĘ i Prawdę, której to moi DAWNI bracia w wierze, których jeszcze do niedawna broniłem przed Fujiwarą – ZDRADZILI MNIE i… naszego Zbawiciela.

Znając Twoje wcześniejsze zainteresowania, zaiste interesuje Cię walka. Zwłaszcza, że Ty zacząłeś i sam się odwróciłeś od nas z wielkim oburzeniem..

Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?
Pisanie by Rafal81 on 13th Sierpień 2015, 13:06

Drodzy Forumowicze/Czytelnicy, jest to mój OSTATNI post/komentarz na forum.

(...)

"Twoja sól ZWIETRZAŁA w dniu dzisiejszym"

Oczywiście Cyryla sól również ale w Twoim przypadku jest to UPADEK JAKŻE WIELKI.


Żegnam WSZYSTKICH i ewentualnie zapraszam do SIEBIE.

Nikt Cię stąd nie wyrzucał, nie rób z siebie ofiary..po oficjalnym opuszczeniu forum i wszczęciu walki na swoim blogu zostałeś zablokowany. Co w tym dziwnego??
Ty nie blokowałeś moich komentarzy???

Wiesz Rafał, ja jestem chrześcijaninem i mnie walka nie interesuje..wybacz.
Nasz Zbawiciel Isus nigdy nie nauczał by walczyć, a tym bardziej z braćmi, dlatego odpuszczę sobie i nadstawię policzek..Prawda sama się obroni!! Smile

Już nawet wrogowie Chrystusa szydzą z Twojej postawy, ponieważ przeczy ona naukom, z którymi się tak obnosisz. Szkoda gadać..nie będę brał w tym dłużej udziału..pisz sobie o nas co Ci się podoba.

Podam tylko na zakończenie parę wersetów...

Mateusza 3
(16) A gdy Isus został ochrzczony, wtedy wystąpił z wody, i oto otworzyły się niebiosa, i ujrzał Ducha Bożego, który zstąpił w postaci gołębicy i spoczął na nim.

(17) I oto rozległ się głos z nieba: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem.
[Kto wypowiedział te słowa??]

Mateusza 5
(38) Słyszeliście, iż powiedziano: Oko za oko, ząb za ząb.

(39) A Ja wam powiadam: Nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi.

(40) A temu, kto chce się z tobą procesować i zabrać ci szatę, zostaw i płaszcz.

(41) A kto by cię przymuszał, żebyś szedł z nim jedną milę, idź z nim i dwie.

(42) Temu, kto cię prosi, daj, a od tego, który chce od ciebie pożyczyć, nie odwracaj się.


Mateusza 6
(1) Baczcie też, byście pobożności swojej nie wynosili przed ludźmi, aby was widziano; inaczej nie będziecie mieli zapłaty u Ojca waszego, który jest w niebie.
...
(14) Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam Ojciec wasz który jest w niebie.

(15) A jeśli nie odpuścicie ludziom, i Ojciec wasz nie odpuści wam przewinień waszych.

Mateusza 7
(1) Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.

(2) Albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą.

(3) A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz?

(4) Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim?

(5) Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego.
...
(16) Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi?

(17) Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce.

(18) Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców.

(19) Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień

(20) Tak więc po owocach poznacie ich.

Mateusza 16
(15) On im mówi: A wy za kogo mnie uważacie?

(16) A odpowiadając Szymon Piotr rzekł: Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego.

(17) A Isus odpowiadając, rzekł mu: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.

Mateusza 17
(1) A po sześciu dniach bierze z sobą Isus Piotra i Jakuba, i Jana, brata jego, i prowadzi ich na wysoką górę na osobność.

(2) I został przemieniony przed nimi, i zajaśniało oblicze jego jak słońce, a szaty jego stały się białe jak światło.

(3) I oto ukazali się im: Mojżesz i Eliasz, którzy z nim rozmawiali.

(4) Na to odezwał się Piotr i rzekł do Isusa: Panie! Dobrze nam tu być i jeśli chcesz, rozbiję tu trzy namioty: dla ciebie jeden, dla Mojżesza jeden i dla Eliasza jeden.

(5) Gdy on jeszcze mówił, oto obłok jasny okrył ich i oto rozległ się głos z obłoku: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem, jego słuchajcie!
[Kto wypowiadał słowa: "Ten jest Syn mój umiłowany"??]

Mateusza 23
(Cool Ale wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi, bo jeden tylko jest - Nauczyciel wasz, Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi.

(9) Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem ]jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie.

(10) Ani nie pozwalajcie się nazywać przewodnikami, gdyż jeden jest przewodnik wasz, Chrystus.


Mateusza 26
(36) Wtedy idzie Isus z nimi do ogrodu, zwanego Getsemane, i mówi do uczniów: Siądźcie tu, a Ja tymczasem odejdę tam i będę się modlił.

(37) I wziął z sobą Piotra oraz dwóch synów Zebedeuszowych, i począł się smucić i trwożyć.

(38) Wtedy mówi do nich: Smętna jest dusza moja aż do śmierci; pozostańcie tu i czuwajcie ze mną.

(39) Potem postąpił nieco dalej, upadł na oblicze swoje, modlił się i mówił: Ojcze mój, jeśli można, niech mnie ten kielich minie; wszakże nie jako Ja chcę, ale jako Ty.

(40) I wrócił do uczniów, i zastał ich śpiących, i mówił do Piotra: Tak to nie mogliście jednej godziny czuwać ze mną?

(41) Czuwajcie i módlcie się, abyście nie popadli w pokuszenie; duch wprawdzie jest ochotny, ale ciało mdłe.

(42) Znowu po raz drugi odszedł i modlił się, mówiąc: Ojcze mój, jeśli nie może mnie ten kielich minąć, żebym go pił, niech się stanie wola twoja.

(43) I przyszedł znowu, i zastał ich śpiących, albowiem oczy ich były obciążone.

(44) I zostawił ich, znowu odszedł i modlił się po raz trzeci tymi samymi słowami.

Mateusza 27
(45) A od szóstej godziny do godziny dziewiątej ciemność zaległa całą ziemię.

(46) A około dziewiątej godziny zawołał Isus donośnym głosem: Eli, Eli, lama sabachtani! Co znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?

Musiałeś ujrzeć aby uwierzyć w Chrystusa???

Jana 20
(27) Potem rzekł do Tomasza: Daj tu palec swój i oglądaj ręce moje, i daj tu rękę swoją, i włóż w bok mój, a nie bądź bez wiary, lecz wierz.

(28) Odpowiedział Tomasz i rzekł mu: Pan mój i Bóg mój.

(29) Rzekł mu Isus: Że mnie ujrzałeś uwierzyłeś; błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.

Tak więc szczerze wątpię w Twoje błogosławieństwo.


Twierdzisz, że zostałeś zbawiony przed końcem???


Mateusza 24
(10) I wówczas wielu się zgorszy i nawzajem wydawać się będą, i nawzajem nienawidzić.

(11) I powstanie wielu fałszywych proroków, i zwiodą wielu.

(12) A ponieważ bezprawie się rozmnoży, przeto miłość wielu oziębnie.

(13) A kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.


Hmmmm....kończę tą sprawe. Dla mnie jest wszystko jasne.

Obserwator

Liczba postów : 1311
Join date : 18/03/2015

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by thewordwatcher on 26th Listopad 2015, 14:21

Postanowiłem kontynuować ten temat, ponieważ znalazłem nowe dowody biblijne i kwestia miłości do nieprzyjaciół wygląda nieco inaczej, niż do tej pory sądziliśmy.

Oto przeniesiony post z innego wątku, aby się nam nie mylił i łatwo było znaleźć.

----------------------------------------------------------------

piotrek123 napisał:Mutu masz złe podejście do tego, sam kiedyś tak myślałem, że jak to będą mordować kogoś na moich oczach a ja nie mam nic zrobić. Zrozumiałem, że musisz to wszystko pozostawić  w rękach Boga i tyle, szkoda nerwów i złości żeby walczyć o to żeby było lepiej na tym marnym świecie.

Przypomnij sobie co mówił Chrystus.

(38) Słyszeliście, iż powiedziano: Oko za oko, ząb za ząb.

(39) A Ja wam powiadam: Nie sprzeciwiajcie się złemu, a jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi.

(40) A temu, kto chce się z tobą procesować i zabrać ci szatę, zostaw i płaszcz.

(41) A kto by cię przymuszał, żebyś szedł z nim jedną milę, idź z nim i dwie.


(44) A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują.

(45) Abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebie, bo słońce jego wschodzi nad złymi i dobrymi i deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.

(46) Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę? Czyż i celnicy tego nie czynią?

(47) A jeślibyście pozdrawiali tylko braci waszych, cóż osobliwego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią?

(48) Bądźcie wy tedy doskonali, jak Ojciec wasz, który jest w niebie doskonały jest.

Piotrusiu... przeczytaj to jeszcze raz z większą uwagą i zapytaj - co Chrystus miał na myśli, i kogo. W jakich sytuacjach. Nie zapominajmy że Prawo było znane w Izraelu, dlatego Isus mówił: słyszeliście, że powiedziano.

Tu jest odpowiedź:


Exo 21:22  Jeżeli dwaj mężowie się biją, a przy tym uderzą kobietę brzemienną tak, że poroni, ale nie poniesie dalszej szkody, to sprawca zapłaci grzywnę, jaką mu wyznaczy mąż tej kobiety, a uiści ją w obecności rozjemców.
Exo 21:23  Jeżeli zaś poniesie dalszą szkodę, to wtedy da życie za życie,
Exo 21:24  Oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę,
Exo 21:25  Oparzelinę za oparzelinę, ranę za ranę, siniec za siniec.

O kogo chodzi?

O stosunki między ludzkie pośród Izraelitów. Czyli dla pokoju owe kary nie powinny być stosowane  a powinno być stosowane miłosierdzie.

Podobnie jest z płaszczem, zmuszanie do innych rzeczy. Przykazanie miłości ze ST, o którym wyraźnie mówił Isus.


PPrawa 19:18  Nie będziesz się mścił i nie będziesz chował urazy do synów twego ludu, lecz będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Jam jest Pan!

Czyli pośród Izraelitów nie powinna być stosowana zemsta, jaką znano ze ST.

Jesteśmy prześladowani przez rząd syjonistyczny, masowo okradani, mordowani szczepionkami, truciznami w pożywieniu, wodzie, w powietrzu i wielu innych aspektach życia.

Zemsta wobec rządu nie wchodzi w rachubę, ale.. w Objawieniu mamy werset dusz pytających Boga, kiedy Bóg pomści ich śmierć. Sam Bóg zapowiada, że On pomści swój uciemiężony naród.

Nie ma także ani słowa o tym, co robić w przypadku, kiedy jesteśmy gwałceni czy mordowani.

Są dwa rozdziały w Izajasza, w których Bóg zapowiada, że pod wodzą Chrystusa i jeszcze chyba księcia Michała będą walczyli Słowianie, pod komendą Chrystusa i Michała.  Muszę te wersety dokładnie sprawdzić z Septuagintą, ale pobieżne zapoznanie się z nimi budzi takie reakcje.

Dopiero po oczyszczeniu na pustyni mają Słowianie przekuć miecze na sierpy.

Czyli... nie narzucajmy nikomu nasze punktu widzenia ponieważ mamy sumienia i nie mamy zakazu obrony naszych dzieci przed pewną śmiercią. W tych cytatach Chrystus o tak drażliwej kwestii nie wspomina.

Przemyślmy to sobie dobrze ponieważ dotyczy to naszych sumień i pamiętajmy, że Chrystus mówił o stosunkach międzyludzkich a nie mówił o przypadkach wojny czy masowych mordów.

Inaczej mówiąc, miał On ma myśli pokój za wszelką cenę, nawet za cenę utraty płaszcza czy honoru.

Nie ma jednak słowa o możliwości utraty życia.

Oczywiście cel misji Isusa był inny. On miał oddać swe życie za nasze grzechy i dlatego Jego słudzy nie mieli walczyć o Niego ze sługami kapłanów, ponieważ misja Chrystusa miała się dokonać i na Królestwo Boże jeszcze czas nie nastał.


---------------------------------------------------------------------------------------

I dalsza część dociekania Prawdy.

Apostołowie Chrystusa nosili ze sobą miecze i znamy sytuację aresztowania Baranka, kiedy Piotr uciął ucho jednemu z napastników.

Jest oczywiste, że chciał go zabić ale niezupełnie trafił w głowę i dlatego uciął mu ucho. Oczywiście Chrystus Malchusa uzdrowił i polecił Piotrowi schować miecz do pochwy.

Isis zrobił to po to, aby nie zaprzepaścić Jego celu przybycia na ziemię, czyli pokrzyzowania biegu wypadków prowadzących do wykupienia ludzkości z grzechów.

Najwyraźniej taki był powód uzdrowienia i polecenia dla Piotra aby nie stawiał oporu.

Najwyraźniej Piotr nie stosował się do miłości nieprzyjaciół.

Joh 18:11  Na to rzekł Jezus do Piotra: Włóż miecz swój do pochwy; czy nie mam pić kielicha, który mi dał Ojciec?

Tutaj mamy werset, który daje nam wiele do myślenia.

Joh 18:36  Odpowiedział Jezus: Królestwo moje nie jest z tego świata; gdyby z tego świata było Królestwo moje, słudzy moi walczyliby, abym nie był wydany Żydom; bo właśnie Królestwo moje nie jest stąd.

Z tego wynika, że jeżeli Królestwo będzie na ziemi, mogą być także... żołnierze. Wiadomo z Objawienia, ze 144.000 to współkrólowie i armia Chrystusa.

Co z tego wynika? Jakie wnioski można wyciągnąć z owej miłości do nieprzyjaciół.


Kazanie na Górze wyraźnie mówi o stosunkach między ludzkich i nie ma tam ani słowa o próbach zabójstwa kogokolwiek. Nie ma mowy o żołnierzach, rycerzach czy uzbrojonych ludzi na straży u króla.

Najwyraźniej zrobiono z tego fragmentu doktrynę, której Biblia nie potwierdza i popchnięto Chrześcijan do dalszych grzechów.

Zastanówmy się nieco - Chrystus powiedział, ze sabat można złamać aby ratować... owcę. Czyli w życie owcy jest na tyle ważne, aby włożyć nieco wysiłku i uratowanie zwierzęcia kosztem złamania Prawa.

Zastanówmy się teraz na poważnie... jakiś brudas przyszedł za twoją córką aż pod dom i chce ją zgwałcić i śmieje się z ciebie że powinieneś miłować nieprzyjaciół!

Zadaj sobie pytanie. Czy masz prawo się bronić? Czy córka (czy żona) ważniejsza od owcy? Czy Prawo zabrania samoobrony a nawet zabicia napastnika, który chce cię i ją zabić?

Czy jest takie Prawo!?

Nie czytałem i sobie nie przypominam a Kazanie na Górze wcale takich problemów nie porusza.

Czy pozwolenie na gwałt a możne na morderstwo na twoich oczach czyni cię dobrym ojcem czy mężem? Dbasz o rodzinę?

Czy Bóg wymaga od ciebie ofiary z twego dziecka czy żony!?

Czy taka ofiara nie jest jednoznaczna od złożenia życia żony czy dziecka na ołtarzu... Baala?

Czy Bóg cię za śmierć twego dziecka pochwali, czy raczej zgani?


Odpowiedzi są raczej oczywiste.

Przykazanie Boże kategorycznie zabrania mordowania naszych bliźnich, w celach rabunku, gwałtu, zabrania komuś żony, jak to zrobił król Dawid.

Ale Prawo wymaga dbałość o rodzinę i jej ochronę i opiekę.

Jeżeli masz możliwość, weź co masz pod ręką i pokaż, że twoje życie jesteś gotów oddać za osoby, które kochasz! I to są nasze naturalne odruchy.

Takimi nas Bóg stworzył w celu... przeżycia.


Oczywiście nie trzeba od razu zabijać i dobrze jest wyperswadowanie napastnikowi oraz wyraźnie ostrzec, ze to się może dla niego źle skończyć. Jeżeli będzie kontynuował swe wysiłki, w takim przypadku, jeżeli go zabijesz, jego krew spadnie na jego głowę, nie na twoją, a ty będziesz w oczach Boga człowiekiem, który zadbał o swoja rodzinę i nie dopuścił do jej skrzywdzenia.

Fałszywe religie uczyniły z Chrześcijan ludzi miękkich, głupich, którzy z chęcią oddają swoje życie i są łatwym łupem dla wszelkiej maści bandytów.

Niemniej nie ma to żadnego wsparcia biblijnego a Kazanie na Górze mówi tylko i wyłącznie i stosunkach między ludzkich a nie o takich drastycznych sytuacjach.

W Objawieniu mamy, że kto mieczem wojuje, ten od miecza zginie.

Owszem, nie jest mądre branie udziału w wojnach satanistów!

O to jesteśmy ostrzegani.

Mamy wersety mówiące o tym, że Izraelici przekują miecze na lemiesze.

Zastanówmy się nieco nad tym. Aby je przekuć, trzeba te miecze... mieć!

Wygląda więc na to, że owa 'miłość do nieprzyjaciów' ma zupełnie inny wymiar według Biblii i jesteśmy w tej kwestii oszukiwani.

Zupełnie innym wydarzeniem jest rozkaz odrzucenia publicznego Boga za darowanie życia, jak to robią bandyci z ISIS.

To już jest zupełnie inna sprawa i Biblia jest w tej kwestii całkowicie jednoznaczna.

Albo stoisz po stronie Boga i tracąc życie uzyskasz życie wieczne, albo ratujesz życie tracąc życie wieczne.

Jeżeli się mylę, proszę zacytować wersety wskazujące na to, że mam mylną opinię.
thewordwatcher
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3298
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Zwykły on 26th Listopad 2015, 21:18

Natknąłem się na te zdjęcie i naszło mnie kilka przemyśleń.

Nie wiem czy jest prawdziwe, ale załóżmy że jest.

Wynika z niego, że są to chrześcijanie na chwilę przed śmiercią.

Mnie zastanawia czemu się nie bronili i jakby to powiedzieć...

Dali się tak łatwo zabić?!


To jest dla mnie po prostu głupia i bezsensowna śmierć.

Grzecznie dali się zamordować.

Co innego powiedzmy, np. wchodzą wyznawcy Allaha do galerii handlowej i mają ileś osób na muszce z pistoletem w dłoni i grożą wyrzeczeniem się wiary w Boga, albo od razu kulka w głowę.

A tutaj mieli jakieś "pole manewru" do obrony.

Chociaż tacy ludzie wydaje się, że mają zagwarantowane zbawienie...

Ja na ich miejscu bym próbował wydrzeć te ostrze i walczyć, lub chociaż uciekać...

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 150215-isis-still-blurred_9b8a9cc8975da8cc97fa8399d2ab6637.nbcnews-fp-1200-800

Zwykły

Liczba postów : 161
Join date : 18/03/2015

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Andrzej on 26th Listopad 2015, 21:48

Wydrzeć nóż albo uciec. Jak? Z rękami z tyłu związanymi? Ci ludzie na zdjęciu nie mieli już żadnych szans

Andrzej

Liczba postów : 110
Join date : 18/03/2015
Age : 49
Skąd : Będzin

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Bushi on 27th Listopad 2015, 08:48

po drugie mogą być również naćpani lub zahipnotyzowani, nie wiemy tak naprawdę to wygląda od kulis. Wiem z pewnej książki że ludzie skazani na śmierć wydają się być pogodzeni z losem, jednak wpadają w panikę w trakcie. Możliwe że po drugiej stronie kamery mogą być ich rodziny na muszce kałasznikowa i wiedzą że muszą zginąć. Dlatego wszystkie egzekucje muszą być wykonane szybciej niż jedną minutę ponieważ potem nadchodzi panika, jak w przypadku powieszenia.
Bushi
Bushi

Liczba postów : 532
Join date : 21/03/2015

http://arkabushiego.blox.pl/html

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Cyryl on 1st Grudzień 2015, 07:02

Poruszmy ten temat???

Czy chrześcijanin powinien posiadać broń palną???

Otóż jak wiemy Tora obowiązuje. A zobaczmy co mówi Tora:

Powt. Prawa. 20 napisał:(1) Gdy wyruszysz na wojnę przeciwko swoim nieprzyjaciołom i zobaczysz, że koni, wozów wojennych i wojska jest u nich więcej niż u ciebie, to nie bój się ich, gdyż jest z tobą Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej.

(2) A gdy już będziecie mieli ruszyć do walki, wystąpi kapłan, przemówi do ludu

(3) I powie do nich: Słuchaj Izraelu! Ruszacie dziś do walki przeciwko waszym nieprzyjaciołom. Niechaj nie upada wasze serce, nie bójcie się, nie trwóżcie się i nie lękajcie się ich,

(4) Gdyż Pan, Bóg wasz, idzie z wami, aby walczyć za was z waszymi nieprzyjaciółmi, by was wybawić.

(5) Następnie przemówią do wojowników nadzorcy tak: Jeżeli ktoś z was zbudował nowy dom, a jeszcze go nie poświęcił, niech wróci do swego domu, aby nie zginął w walce i by ktoś inny go nie poświęcił.

(6) I jeżeli ktoś zasadził winnicę, a jeszcze z niej nie korzystał, niech idzie z powrotem do swego domu, aby nie zginął w walce i by ktoś inny z niej nie korzystał.

(7) A jeżeli ktoś zaręczył się z kobietą, a jeszcze jej nie pojął, niech idzie z powrotem do swego domu, aby nie zginął w walce i by ktoś inny jej nie pojął.

(Cool I niech nadzorcy jeszcze dalej mówią do wojowników tak: Jeżeli ktoś jest bojaźliwy i lękliwego serca, niech idzie z powrotem do swego domu, niechaj nie osłabia serca swoich braci jak swoje.

Otóż każdy Izraelita ma obowiązek bronić swój naród przed wrogiem!!!

A szczególnie swojej rodziny. Co ciekawe, za użyciem broni w obronie przemawiają te wersy:

Ks. wyjś. 21 napisał:(23) Jeżeli zaś poniesie dalszą szkodę, to wtedy da życie za życie,

(24) Oko za oko, ząb za ząb, rękę za rękę, nogę za nogę,

(25) Oparzelinę za oparzelinę, ranę za ranę, siniec za siniec.

Ks. pow prawa 19 napisał:(21) Oko twoje nie ulituje się: życie za życie, oko za oko, ząb za ząb, ręka za rękę, noga za nogę.

Otóż samoobrona rodziny i innych ludzi a szczególnie ludzi którzy są sprawiedliwi jest obowiązkiem.

Zobaczmy Piotr nosił miecz, a Isus nakazał mu schować miecz a nie go wyrzucić.

Isus pochwalił za wiarę setnika, czyli rzymskiego żołnierza na służbie!!!

Czyli posiadanie nie jest zabronione a wręcz w wielu sytuacjach może spowodować wypełnienie prawa Bożego.

Głównym przeciwnikiem posiadania broni jest Watykan a szczególnie jezuita papież "Franciszek":

http://www.hoplofobia.info/stanowisko-watykanu-w-sprawie-handlu-bronia/

jak autor tego artykułu zauważa stanowisko Watykanu jest pełne obłudy.

Zauważmy jedno broń to tylko narzędzie. Narzędzie można wykorzystać do wypełnienia prawa Bożego lub do jego złamania!!!

Tak samo jak mężczyzna jak uprawia seks ze swoją żoną to wypełnia prawo Boże, ale jak jakąś kobietę zgwałci czy zdradza żonę z inną to łamie to prawo. Czy z tego powodu mężczyźni powinni być kastrowani.

Podobnie jest z autem.

Zatem broń może być użyta to krzywdzenia niewinnych osób:

Ez 22 napisał:( 7) U ciebie lekceważy się ojca i matkę, u ciebie dopuszczają się gwałtu nad obcym przybyszem, u ciebie krzywdzi się sieroty i wdowy.

Jer 7 napisał:(6) Jeżeli obcego przybysza, sieroty i wdowy nie będziecie uciskać i krwi niewinnej przelewać na tym miejscu ani też chodzić za cudzymi bogami na własną zgubę,
Malachiasza 3 napisał:(5) Wtedy przyjdę do was na sad i rychło wystąpię jako oskarżyciel czarowników, cudzołożników i krzywoprzysięzców, tych, którzy uciskają najemnika, wdowę i sierotę, gnębią obcego przybysza, a mnie się nie boją - mówi Pan Zastępów.

czyli jest to przykład kiedy broni ożna użyć przeciwko przybyszowi - czyli cudzoziemcowi który jest niewinny!!!

Jak myślicie, do czego szatan chce nas zmusić???

Do złamanie kolejnego prawa Bożego. Czyli do wsadzenia do jednego worka wszystkich cudzoziemców!!!

Ale czy zakaz broni nie pogłębi tego problemu???

Zauważmy ludzie, na skutek masowych mordów islamistów zaczynają pałać rządza odwetu do wszystkich obcych!!!

Tutaj jest ciekawa porada odnośnie obrony:

To oburzające!!!
https://www.youtube.com/watch?v=36k8VGwyw44

A jakie jest wasze zdanie???

Cyryl

Liczba postów : 1367
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by thewordwatcher on 1st Grudzień 2015, 10:15

Jestem w trakcie pisania artykułu na temat miłości do nieprzyjaciół. Jest wiele aspektów zupełnie odmiennych od wtłaczanych nam w głowy zasad, że trzeba pomagać gwałcicielowi własnej żony czy córki i pozwolić nie tylko na gwałt a nawet na morderstwo.

To jest odwrotność tego, co Bóg powiedział i takie zezwolenie na jakikolwiek gwałt a nawet śmierć członka rodziny to... ofiara złożona demonowi, ponieważ Bóg nigdy od nas nie żądał ofiar z naszych członków rodzin.

Mamy obowiązek dbać o rodziny a zwłaszcza naszych rodziców, ponieważ jest to przykazanie z obietnicą.


Istnieje werset mówiący: przekują swe miecze na lemiesze a włócznie na sierpy.

Zastanówmy się... będą posiadać co? Miecze i włócznie?

Nie będą się więcej uczyć sztuki wojennej.

Czyli przedtem się uczyli!?

Chrystus powiedział przed Piłatem... "gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi walczyliby..."

Zastanówmy się nieco.

Jeżeli królestwo zacznie się na tutaj na ziemi, słudzy Chrystusa zaczną walczyć?

Jest rozdział Izajasza 41, w którym wynika, że Bóg wzbudzi dwóch sług swoich na przywódców Narodu Wybranego. Septuaginta mówi o dwóch, a BW mówi o jednym.


Isa 41:12  Szukać będziesz, lecz nie znajdziesz tych, którzy z tobą walczą, będą unicestwieni i zmarnieją ci, którzy z tobą wojują.

Isa 41:13  Bo Ja, Pan, jestem twoim Bogiem, który cię ująłem za twoją prawicę i który mówię do ciebie: Nie bój się, Ja cię wspomogę!

Isa 41:14  Nie bój się, robaczku Jakubie, ty, garstko Izraela! Ja cię wspomogę - mówi Pan - twoim odkupicielem jest Święty Izraelski.

Isa 41:15  Oto zrobiłem z ciebie ostre brony, nowe, z zębami w dwóch rzędach, abyś młócił i miażdżył góry, a pagórki pociął na sieczkę.

Isa 41:16  Będziesz je przesiewał i uniesie je wiatr, a burza je rozproszy, lecz ty będziesz się radował w Panu, będziesz się chlubił Świętym Izraelskim.


Przeczytajmy cały rozdział - http://www.bibliamesjanska.com/Iz/41.html

Muszę te wersety dokładnie sprawdzić w Septuagincie ponieważ są pewne różnice.

Góry i pagórki to... władze! Czyli Słowianie zrzucą jarzmo synagogi szatana i sam Bóg będzie ich w tym wspierał, czy raczej będzie główną mocą.

Ale jedna przestroga w tym wszystkim.

To Bóg ma powołać owych dwóch przywódców - być może księcia Michała i Chrystusa, może kogoś z ludzi i w takim przypadku musi być to wyraźnie widoczne, ze ci przywódcy są od Boga, są doskonali w Prawdzie i nie maja nic wspólnego z syjonistycznymi władzami, które nas obecnie wyniszczają.

To nie żadne Goldbergi czy Kojne czy jakieś inne chazarskie czosnkowe łajdactwa z fałszywymi nazwiskami - SYNAGOGA SZATANA.

To oni będą celem zniszczenia i sam Bóg będzie to OSOBIŚCIE wspomagał w naszym oczyszczeniu z tego ohydztwa.

Ale muszą się objawić ludzie specjalnie wybrani przez Boga do przejęcia władzy i ich wybór przez Boga musi być dla nas widoczny jak na dłoni.


Owo upoważnienie Boże nie będzie budziło w nikim żadnej wątpliwości.

Nie zapominajmy także o tym, że podczas oczyszczania ziemi z chwastów nie będzie ofiar po stronie Słowian.

Temat jest nowy, z pewnością nieco obcy ale zachęcam wszystkich do zagłębiania się proroctwa ponieważ nie wszystko jeszcze wiemy o planach Boga, ale wiemy, ze wszelkie informacje na ten temat doprowadzają demony i ich sług do szału. Dlatego te informacje były przed nami ukrywane i zatajono naszą historię.

A to oznacza, że idziemy we właściwym kierunku. bounce bounce bounce
thewordwatcher
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3298
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Milosc on 1st Grudzień 2015, 10:22

post można usunąć


Ostatnio zmieniony przez Milosc dnia 11th Maj 2016, 22:22, w całości zmieniany 1 raz

Milosc

Liczba postów : 249
Join date : 17/07/2015

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by piotrek123 on 1st Grudzień 2015, 11:46

Podpisuje się pod tym co pisze Miłość. Mam takie wrażenie Henryku, że czasem kieruje Tobą właśnie ta pycha o której wspomina Miłość Ostatnio to w ogóle zmieniasz zdanie co chwila wcześniej pisałeś tak teraz tak. Trochę jak KK zmieniasz zdanie już się w tym gubię. Do tego połowa Nowego Testamentu wywalona... Nie chcę mi się wierzyć, że Bóg który stworzył to wszystko, potrafi na raz wysłuchiwać miliardy ludzi mógłby dopuścić do tego, że została sfałszowana połowa część Jego Słowa.

piotrek123

Liczba postów : 87
Join date : 19/03/2015

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Obserwator on 1st Grudzień 2015, 11:48

Temat ten, choć szczególnie drażliwy wśród niektórych "nowo narodzonych", nie jest wcale taki jednoznaczny i jak widać jest on również przyczyną sporów, które często nie są w ogóle oparte na zdrowej dyskusji i merytorycznych argumentach...

...a szkoda, bo coś jednak jest na rzeczy!

Oczywiście jestem daleki od jakiejkolwiek przemocy, a o mordowaniu już nie wspomnę. Zawsze byłem przeciwnikiem wojny, przemocy, broni itp. Gdy rozmawiam z ludźmi, czy ze znajomymi, to w temacie panuje raczej przekonanie, że ta broń jest nam w sumie niepotrzebna.

No bo nie jest nam potrzebna w sytuacji, kiedy potrafimy jako naród lub grupa narodów żyć w pokoju. Wszelkie spory idzie załgodzić innymi środkami niż użycie przemocy.
W zdrowym społeczeństwie mało kto pomyślałby o tym, by w ogóle posiadać broń..bo po co, skoro to narzędzie, którym można zrobić krzywdę albo i zabić. Już sam ten fakt kojarzy się na tyle źle, że dla dobrego człowieka samo posiadanie broni wydaje się złe. Przynajmniej ja tak mam.

Jednak jeśli chodzi o samoobronę to już inna sprawa. Choćby nie wiem co, gdybym zobaczył, że ktoś chce zrobić mojej żonie krzywde, to bym odrazu rzucił się do ataku żeby ją bronić.

I głupcem jest ten kto sądzi, że w takiej sytuacji można tak ot opanować emocje!!

To są nasze podstawowe odruchy obronne, kiedy stajemy w sytuacji zagrożenia, które mimo wszystko nie obezwładnia nas, lecz motywuje do obrony - pomocy.

Bronić się przed nieuzasadnioną przemocą to nie grzech!!
Mamy prawo by się bronić, zwłaszcza jeśli mowa o tak drastycznych sytuacjach, które różni "mądrzy" potrafią dementować z za monitora, nie doświadczając nigdy takich zdarzeń.

Sam kiedyś miałem taką akcję..byłem ze znajomymi na mieście i przyczepili się do nas jakieś łebki. Zaczęli doskakiwać do jednego z nas (nie znałem go za dobrze, jakaś tam stara waśń) i ogólnie odgrażać się. Ja się tylko przyglądałem z zażenawaniem i pukałem w czoło. W pewnym momencie moja (wtedy jeszcze nie) żona chciała rozdzielić jednego z typków, który zaczął czepiać się innego kumpla i przypadkiem dostała w twarz gdy typ chciał go uderzyć.
Jak to ujrzałem, to zapalił się we mnie taki gniew, że po 5 sekundach jak stałem spokojnie, tak gościa położyłem jednym ciosem na ziemię i tego po prostu nie mogłem powstrzymać!

Na samą myśl, że ktoś mógłby zrobić moim bliskim krzywdę czuję, że nie pozwoliłbym na to i tyle!

Najgorsze jest to, że żyjemy w świecie, w którym szatan doprowadza do wielu skrajnych sytuacji, w których na prawdę trudno o  opanowanie i tylko mądrość pochodząca od Boga może pomóc nam unikać niefortunnych zdarzeń.

Miłość również zauważył ciekawy aspekt, że Izraelici podczas niewoli egipskiej, mimo wielkich prześladowań, nie podnosili ręki na swych oprawców.

Dopiero po wyjściu z Egiptu (wg Księgi Jaszera również w trakcie wędrówki do Ziemi Obiecanej) Izraelici toczyli wojny z innymi narodami, ALE TYLKO WTEDY GDY POZWOLIŁ IM NA TO BÓG LUB IM NAKAZAŁ TEGO, KTÓRY WALCZYŁ ZA NICH, WIELCE IM POMAGAJĄC.

Zauważmy, że to co napisał Henryk, Miłość i Cyryl w połączeniu z tematem Damiana o proroctwach z Habakuka czy Jeremiasza daje nam pewien obraz tego co może nastąpić.

Izraelici podczas wyzwolenia mieli dwóch "przewodników" - Mojżesza i Arona, czyli to co napisał Henryk, że Bóg ma powołać w czasach końca dwóch przywódców..Objawienie wspomina o powstaniu Księcia Michała.

Proroctwa o których pisali Cyryl i Damian wskazują, że ludy z połnocy mają zniszczyć Babilon..ale czy chodzi o Lud Boży - nie wiem.
Czy wiązałoby się to jakoś z faktem, że uchodzący do Ziemi Obiecanej Izraelici, również walczyli?? A może tylko 144000 będą toczyć owe boje??..hmm.

Czy można wydarzenia ze starożytności połączyć z tym co ma się dopiero wydarzyć??

Czasem tak się zastanawiam, ponieważ sam czuję chęć walki, ale sprawiedliwej w Imię naszego Boga, ale wiem, że to nie czas, że szatan próbuje nam wcisnąć broń do ręki byśmy sami wykonali wyrok wedle własnej woli. I to zawiera się również w planie wywołania 3 WŚ!!

Dlatego tak ważne jest byśmy dochowali przykazań Chrystusa i nie dali się sprowokować, nie opierając się złemu. Oczywiście chodzi tu o szerszą skalę, tą w którą chce nas wplątać szatan.

Jednak inaczej ma się to do relacji personalnych, spraw powszednich, gdzie w imię pokoju warto "nastawić drugi policzek", a sytuacji zagrożenia życia naszego i naszych najbliżych!!

Chrystus nie zakazał samoobrony przed gwałcicielami i agresorami mogącymi odebrać nam danego dnia życi! To jest inna sprawa i według mojego zrozumienia, jak i ludzkiego odczucia, obowiązkiem jest stanąć w obronie pokrzywdzonego, czy prześladowanego, nawet jeśli trzeba użyć siły czy agresji.

Przecież zawsze możemy uratować czyjeś życie!!

Temat ten jest wart tej analizy i dyskusji!!

Obserwator

Liczba postów : 1311
Join date : 18/03/2015

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by thewordwatcher on 1st Grudzień 2015, 12:06

Miłość...

Przedstawiłeś swoją prywatną opinię i nie zadałeś sobie trudu aby przeczytać mojego posta, w którym wykazuję na wersety biblijne wskazujące na coś przeciwnego, niż piszesz.

Bóg zapowiada walkę, nie tylko Jego walkę z wrogami Izraela ale także walkę Izraelitów pod dowództwem wybranych przez Boga osób.

Posługujesz się znanym sloganem, że miłość i tylko miłość, a zapominasz o sprawiedliwości i karze dla złoczyńców.

Na tym polega miłość Boga do Narodu Wybranego, ze Bóg zniszczy, wybije ich wrogów. Zrobi to częściowo osobiście, a także będzie w tym uczestniczył jego Syn.

Istnieje typowy pseudo chrześcijański sposób załatwiania wszystkiego miłością, co jest zupełnie sprzeczne z całą Biblią.

Miłuj bliźniego oznacza miłość do ludzi, którzy razem z tobą wielbią tego samego Boga.

Od innych, z Muzułmanami włącznie mamy się trzymać z daleka. Chyba, że chcą poznać Boga i Syna. Chrystus z miłości do ludzkości oddał za nas swoje życie, ale w Objawieniu jest opisany jako zwycięski król Armagedonu w szacie zmoczonej w ludzkiej krwi, aż po kolana końskie.

Armagedon to bitwa armii Chrystusa i 144.000 z siłami szatana. Inna bitwa to bitwa w niebie z siłami szatana.

To nie są akty miłości ale akty sprawiedliwości. Nas owe akty nie dosięgną, chociaż na to zasługujemy z powodu tego, że Chrystus oddał za nas swe życie wykupując nas o wyroku Bożego za nasze grzechu.

Najważniejsza różnica pomiędzy Chrześcijaństwem Pawłowym a naśladowcami Chrystusa jest taka:

Naśladowcy wykazują się miłością do bliźnich, co powoduje ich uczynki wywołane przez miłość. Między innymi do obrony tych, którzy się bronić nie potrafią.

Czyli zbawieni będziemy z dobrych uczynków a nie, jak Chrześcijaństwo głosi - z miłości.


Miłość czy też wiara bez uczynków to rzeczy martwe.

Ktoś publicznie twierdzący, że miłuje Chrystusa to praktycznie hipokryta, który w ten sposób się wywyższa jak faryzeusz przed innymi.

Nie mówmy jak bardzo kochamy Chrystusa, ale pokażmy jak Go miłujemy!

Typowi Chrześcijanie powtarzają w kółko, jak to oni miłują Chrystusa i wzięli Go sobie do serca. Tylko tej miłości w żadnym uczynku jakoś nie można uświadczyć, ponieważ owa buńczuczna miłość na pokaz jest zupełnie martwa z powodu braku uczynków miłości i wiary.

Miłość i wiara to aktywność w uczynkach. Bronić sieroty, kaleków, dbać o podeszłych w wieku rodziców i... uświadamiać innych, aby zaprzestali grzechów bałwochwalstwa i wielbienia innych Bogów a rozpoczęli powrót do 10-ciu Przykazań, które nigdy nie zostały anulowane.

W ten sposób uczynkami pokazujemy, że miłujemy Boga, Syna i Prawo.


To nie jest pycha, kiedy człowiek zmienia zdanie w świetle dowodów na to, że błądzi. Upór pozostawania przy swoim zdaniu, pomimo dowodów na to ze się mylimy, to jest pycha i brak pokory.

To właśnie pycha i zarozumiałość nie pozwala nam na zmianę zdania, kiedy widzimy, ze błądzimy.

Od czasu, kiedy rozpocząłem ignorowanie fałszywego faryzeusza, Pawła, dużo dowiedziałem się z ust Boga i Syna.

Także badając dokładniej Kazanie na Górze zrozumiałem, w jaki sposób mylnie interpretuje się to Kazanie gnębiąc w ten sposób wielu Chrześcijan, którzy często niepotrzebnie nawet tracą życie. Piszę na ten temat artykuł i weekend będzie gotowy. Zupełnie inne spojrzenie na miłość do nieprzyjaciół.

I co najważniejsze, zgodne ze słowami Boga i Syna.
thewordwatcher
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3298
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by thewordwatcher on 1st Grudzień 2015, 12:23

Obserwatorze...

Czasem tak się zastanawiam, ponieważ sam czuję chęć walki, ale sprawiedliwej w Imię naszego Boga, ale wiem, że to nie czas, że szatan próbuje nam wcisnąć broń do ręki byśmy sami wykonali wyrok wedle własnej woli. I to zawiera się również w planie wywołania 3 WŚ!!

Dokładnie. Świat chce nas wmanewrować w bezsensowny przelew krwi. To, co zapowiadają niektóre proroctwa mówi o nie o walce pod komendą synagogi szatana ale pod komendą Boga i jego wybranych władców!

Takich władców w chwili obecnej nie ma na ziemi, jeżeli są, to o nich jeszcze nic nie wiemy i nie mamy dowodów na to kim oni są.

Ale jeżeli się objawią i ukaże się moc samego Boga, będziemy na to przygotowani, ponieważ po to są owe proroctwa!

Kto wie do czego się jeszcze dokopiemy w proroctwach Starego Testamentu.
thewordwatcher
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3298
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Milosc on 1st Grudzień 2015, 14:35

post można usunąć


Ostatnio zmieniony przez Milosc dnia 11th Maj 2016, 22:22, w całości zmieniany 1 raz

Milosc

Liczba postów : 249
Join date : 17/07/2015

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by thewordwatcher on 1st Grudzień 2015, 15:27

Hej... Miłość. Pisząc o miłości nie miałem ciebie na myśli! Przeczytaj to jeszcze raz.

Jeżeli tak to zrozumiałeś, bardzo cię przepraszam za nieporozumienie. Miałem na myśli ludzi - Chrześcijan, którzy bez zastanowienia się i bez pytania bombardują nas tym terminem starając się uchodzić za niezwykle świętych, ale w ludzkich oczach.

A to stanowi większość nominalnych Chrześcijan i wielu naszych wrogów, którzy właśnie zjadliwym krzykiem oznajmiają to puste dla nich słowo, ponieważ wszystko u nich widać oprócz miłości.

Niestety masz nicka - Miłość ale - definitywnie nie ciebie miałem na myśli pisząc o obłudnej miłości 'chrześcijańskiej'.

Owszem, Bóg jest miłością i Chrystus jest miłością, ale u obydwu widać to w ich czynach, które wyrażają miłość nawet do narodu, który jednostronnie złamał Przymierze.

Po prostu pisząc i obłudnej miłości wielu Chrześcijan zapomniałem o tobie i napisałem kilka myśli z mego artykułu, który piszę, nie pamiętając o tym, że początek posta skierowałem do ciebie.

Piszę o ludziach, którzy oficjalnie rozgłaszają o swojej miłości do Chrystusa, co jest... niebiblijne i wręcz grzeszne. Nawet modlitwy nie powinny być publiczne, ponieważ nas stosunek do Boga i Syna to nasza sprawa pomiędzy nami a Bogiem, a nie obłudny pokaz dla świata, w faryzejski sposób, aby innym pokazać, jakiż to mamy wysoki poziom duchowy.

W ten sposób wielu pastorów się wywyższa ponad innych pokazując siebie w w bardzo 'uduchowionym' świetle. To waśnie jest faryzeizm.

Poprzedniego posta napisałem w tym samym duchu i jeżeli jeszcze kogoś uraziłem, nie miałem na myśli nikogo z aktywnych członków tego forum.

Very Happy Razz Embarassed
thewordwatcher
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3298
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Andrzej on 1st Grudzień 2015, 16:08

Ja zrozumiałem pierwszy post "Miłosci" poniewaz tez wczesniej pisalismy o tym samym na PW.
Jemu chodzi o to że w chwili niewoli egipskiej posród Izreala nie było Boga i Izrael wtedy nie wałczył zbrojnie. Teraz gdy Bóg nas rozproszył i "zakrył" przed nami swoje oblicze to czy to nie jest ta sama sytuacja jak w niewoli egipskiej? Czyli nakaz walki byłby bezsensem bez wsparcia Boga.

Nie napisał tam o samoobronie, to inna bajka i mam co do tego zdanie takie jak i Henryk, czyli pozostawiając słabych (słabsza fizycznie jest żona np.) na pastwe bandytów nie łamiemy przykazania "miłuj" bliźniego? O jakim miłowaniu bliźniego jest mowa gdy patrzymy jak bandyci katują słaszych. Gotuje sie w nas i jestesmy wzburzeni ale nie reagujemy bo musimy miłować bandyte, a co z miłoscią dla tego słabego? Jego nasza miłosć nie dotyczy? Czyli w imie miłosci do bandyty mam poswięcić człowieka (żone, dziecko) na pastwe woli tegóz oto bandziora. Czy tego chciałby od nas Bóg? Gdyby tego chciał to nie dałby nam sumień i wtedy musielibysmy być nieczuli na ewidentną krzywde bliźniego. Jednak mamy sumienia od samego Boga a ono aż krzyczy "broń się" "nie daj zrobić krzywdy słabszemu"

ps. Piotrek opatrznie zrozumiał post "Miłosci" i temat rozsciągnął też na biblie.

Andrzej

Liczba postów : 110
Join date : 18/03/2015
Age : 49
Skąd : Będzin

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Kasia on 1st Grudzień 2015, 18:58

Zauważyłam że im bardziej się w to zagłębiamy tym bardziej robi się kołomyja.

Nie chcemy ani zabijać ani być zabijani.To przeciez takie proste a dodatkowo wychodzi to jeszcze z naszych sumień.
Czyli Bóg w jakiś sposób zakorzenił w nas to prawo.

Teraz tylko nam czekać by Bóg zezwolł swojemu Synowi na wyzwolenie wszystkich którzy go kochają i swoimi uczynkami to pokazują.

Kasia
Kasia

Liczba postów : 1213
Join date : 18/03/2015
Skąd : Tarnów

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Cyryl on 1st Grudzień 2015, 21:20

Mat 7 napisał:(6) Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie pereł swoich przed wieprze, by ich snadź nie podeptały nogami swymi i obróciwszy się, nie rozszarpały was.

Zobaczmy, o co chodzi w tym wersie Isusowi???

Co czyni świętym człowieka???

Jego uczynki. Tak samo jak uczynki mogą kalać człowieka:

Mat 15 napisał:(17) Czy nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, idzie do żołądka i na zewnątrz się wydala?

(18) A co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to kala człowieka.

(19) Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, rozpusta, kradzieże, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa.

(20) To właśnie kala człowieka; ale jedzenie nie umytymi rękoma nie kala człowieka.

Czyli od ludzi którzy naszymi dobrymi uczynkami gardzą powinniśmy trzymać się z daleka!!!

Zobaczmy na islamistów, dostają w państwach chrześcijan zasiłki, wygodne i bezpieczne życie i jaka jest ich wdzięczność???

Oni tym gardzą, czyli zachowują się jak psy i wieprze!!! Nie wszyscy, wielu po cichu ceni to co dostaje a inni się nawracają do Isusa. Ale islam nakazuje im tym wszystkim gardzić.

Teraz wiecie dlaczego w islamie świnie i psy są tak nielubiane!!! Bo pokazują w pełni charakter islamistów!!!

Co najciekawsze to islamiści nazwali Jana 3 Sobieskiego - króla który stosował wobec niech język siły - "Lwem z Lechistanu" w Iranie naszego króla nazwali "Bohaterem Bożym"!!!

Czyli sami islamiści pokazują jaki język rozumieją.

Czy papież Franciszek, nakazując przyjmować nam hordy pałających do nas islamistów pod dachy, w tym do biednej Polski nie postępuje jak ten co zabiera chleb dzieciom i daje je psom???

Mat 15 napisał:(22) I oto niewiasta kananejska, wyszedłszy z tamtych stron, wołała, mówiąc: Zmiłuj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Córka moja jest okrutnie dręczona przez demona.

(23) On zaś nie odpowiedział jej ani słowa. I przystąpiwszy uczniowie jego, prosili go, mówiąc: Odpraw ją, gdyż woła za nami.

(24) A On odpowiadając, rzekł: Jestem posłany tylko do owiec zaginionych z domu Izraela.

(25) Lecz ona przyszła, złożyła mu pokłon i rzekła: Panie, pomóż mi!

(26) A On, odpowiadając, rzekł: Niedobrze jest brać chleb dzieci i rzucać szczeniętom.

(27) Ona zaś rzekła: Tak, Panie, ale i szczenięta jedzą okruchy, które spadają ze stołu panów ich.

(28) Wtedy Isus, odpowiadając, rzekł do niej: Niewiasto, wielka jest wiara twoja; niechaj ci się stanie, jak chcesz. I uleczona została jej córka od tej godziny.

Zobaczcie na pokorę tej kobiety, którą Isus nagrodził!!!

A zobaczcie pychę islamistów!!! A papież i jego protestanccy "kumple" nakazują nam przyjmować tych niewdzięczników...

... ale to nie jest najgorsze... najgorsze jest to, że papież i będące na jego pasku rządy zakazują nam się przed nimi bronić... dodatkowo powołując się na Boga i Jego Syna!!!

Ograniczają oni prawo do obrony osób bezbronnych!!!

Zobaczmy ten artykuł:
http://mises.pl/wp-content/uploads/2014/10/Kline_Audrey_Kontrola_broni_w_nazistowskich_Niemczech.pdf

Otóż naziści wpierw rozbroili społeczeństwo, aby potem aresztować opornych.

3 Rzesza twór Watykanu tak działał.

Obecnie Watykan działa podobnie w USA. W Europie Watykan sprowadza islamistów i zabrania nawet myśleć o obronie przed nimi. A taki mamy efekt:

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/w-kazdej-4-8-sekundy-biala-kobieta-albo-dziewczynka-w-europie-jest-gwalcona-przez-muzulmanow-2015-11

Czy jest to normalne???

Co robią sądy??? Nic, puszczają tych zwyrodnialców!!!


Cyryl

Liczba postów : 1367
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Bushi on 2nd Grudzień 2015, 01:20

Co ciekawe rację ma Miłość pisząc że Izrael za czasów Jozuego działał na zupełnie innych regułach, a działania militarne w większości były jakimiś spektakularnymi czynami Boga. gdzie hordy wrogów truchlało w walce z bliżej nieokreślonych powodów z punktu militarnego. Dobrze pisze Henryk że słowo "miłość" jet najbardziej "ujeżdżanym" wyrazem w dzisiejszym chrześcijaństwie ale dodam że nie tylko ponieważ świat szatański również upodobał sobie ten wyraz.

przykład:
Z miłością ludzie szatańskiego świata  mylą zauroczenie druga osobą, często mające związek z demonicznymi ingerencjami. Miłością nazywa się często zwykły niepohamowaną rządzę seksualną w szczególności podkreślaną  gdy mowa o związkach homoseksualnych. W filmach czy prasie  piszą że przyłapano parę na uprawianiu miłości gdzie mąż w amoku poturbował "zakochanych". W zasadzie to mąż  bijący tych bardzo "kochających" jest przeciwnikiem miłości, przynajmniej tak powinien go w całej konsekwencji nazwać świat szatana.

Podczas gdy miłość to bardzo precyzyjne określenie, którego definicji nie da się za bardzo trafnie wyrazić a każdy wie o co chodzi. No za wyjątkiem nefilinów czy hybryd tych którzy nie są zdolni do takiego uczucia.

Miłość do Boga , żony/męża,  bliźniego czy przyjaciela opiera się na trzech podstawach :

1) SZACUNKU
2) ZROZUMIENIU
3) UCZCIWOŚCI
Jeżeli któryś z tych trzech podstaw jest niemożliwy do spełnienia nie ma mowy o miłości a jedynie o tym co Heniek wspomniał, czyli obłudzie i próżnym bełkotaniu.

I teraz wystarczy sobie te trzy podstawy zastosować do różnych sytuacji a zobaczymy jak szybko jak fajnie się sprawdza gdzie jest prawdziwa miłość możliwa a gdzie jest tylko wyświechtanym sloganem:

Boga miłuję ponieważ go szanuję, Jest wielki i dobry. Rozumiem go ponieważ wiem że potraktowany jest niesprawiedliwie przez swoje stworzenie, rozumiem jego pewne działania, oraz nakazy. Jestem uczciwy lub staram się być jak najbardziej umiem, ponieważ wstyd przed nim mi,bo On jest zawsze UCZCIWY I WIERNY !

HEJJ tO WŁAŚNIE JEST MIŁOŚĆ!

Sprawdźmy czy da się zastosować to w taki sposób jak nakazują nam to chrześcijańskie kościoły cytujące Pawła.:

Czy ja mogę kochać nieznanego mi człowieka gdzieś w innej części miasta, który właśnie gwałci moją bratanicę?.
Po pierwsze nie można mieć szacunku do kogoś kto robi coś takiego, po drugie w tym momencie kiedy to robi kompletnie go nie rozumiem, po trzecie nie mogę się godzić na to by to robił bezkarnie i to jest BARDZO BIBLIJNE!

Kiedy ten wyraża skruchę ja mogę mu wybaczyć lecz nie ma to nic wspólnego z miłością do niego ale z najnormalniejszym na świecie zrozumieniem tego człowieka wywołane jego skruchą. Chrystus wybaczył jego oprawcom ponieważ ich ROZUMIAŁ, znał ich myśli i wszystko o nich wiedział. Ale jednak Judasz nie ma przebaczonego, bo również znał jego myśli i jemu nie wybaczył.

Kazanie na górze wyjaśnia nam w pełni właśnie czym jest owo "miłowanie", kochać Boga , żonę/męża, przyjaciela to jedynie przez te  trzy podstawy jest możliwe. Ponieważ ich znamy,  inaczej będzie z sąsiadem, gościem w twoim domu. Miłować nieprzyjaciela to jest szukanie w nim zrozumienia i dokonania przebaczenia. Jeśli  go nie rozumiem  w jego działaniu to i przebaczenie nie jest prawdziwe a jedynie z nazwy.
Rozumiem człowieka który wszczął ze mną bitkę ponieważ był pijany a rano przepraszał na policji przy konfrontacji. Wtedy mu przebaczam mimo że pewien żal zostaje i będzie we mnie bo niesprawiedliwość   ten żal zostawia w sercach. Każda niesprawiedliwość! Ale odkładam na bok swoje prawo oskarżenia go ponieważ ZROZUMIAŁEM! i to jest prawdziwe przebaczenie. O tym jest mowa w Ewangelii i tyczy się to również miłowania  nieprzyjaciół oraz prawdziwej miłości do Boga i bliskich.

Pawłowe nauki rozmyły sens pierwotny i przekaz jaki dał nam Bóg byśmy jako ludzi potrafili to sensownie stosować. W zamian wplatał UNIWERSALNĄ MIŁOŚĆ do wszystkich i wszędzie do której nie jest zdolny żaden człowiek. Z tak postawiona wysoko poprzeczką jaką serwują nam "wrzeszczący pastorzy" każdy się wreszcie zderzy i przestanie rozumieć Boga  i jego Słowo. A jeśli przestaniemy ROZUMIEĆ to nasza miłość do Boga oziębnie potem zawodzi szczerość a na końcu szacunek.
Jeszcze tylko  o sądzeniu innych.

Chrystus powiedział byśmy nie wydawali sądu, to dobra i mądra rada dla wszystkich. Jak można wydawać sąd o innych nie rozumiejąc ich, nawet nie widząc na oczy. Taki sędzia to sędzia lichy. Chrystus dał osąd na temat faryzeuszy, ponieważ  czytał ich myśli, znał ich ponieważ Ojciec dał mu wiedzę. Zresztą faryzeuszy nie trzeba było aż takich zdolności by w rozumie człowiekowi rozeznać się co do intencji tych ludzi.
Jednak sąd należy jedynie do bardzo potężnej osoby jaką jest Syn Boży. Jedynie on z mocy Boga ma taki autorytet. Ziemskie sądy składają się z ziemskich autorytetów i są często w błędzie tak jak człowiek jest niedoskonały, Boski sąd to inna liga proszę państwa.
Bushi
Bushi

Liczba postów : 532
Join date : 21/03/2015

http://arkabushiego.blox.pl/html

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Marysia87 on 2nd Grudzień 2015, 02:24

Bushi podał doskonałe rozwinięcie słowa 'prawdziwa miłość':
miłujcie nieprzyjaciół, czyli okażcie im zrozumienie (w wielkim skrócie).

Dzięki tym prostym słowom, możemy dojść do sensownych wniosków dotyczących nagłego zabójstwa kogoś, kto chce skrzywdzić naszą rodzinę.
Otóż Bóg nas miłuje, mimo, że łamiemy jego przykazania. W tym wypadku, Bóg miłując nas, może okazać nam zrozumienie.
Przeciez on zna nasze serca i nerki i wie, w jakim byliśmy aktualnie stanie (ogromny lęk przed tym, że bliskim coś się stanie).
Prawy człowiek nawet jeśli dokona takiego uczynku, zabije w obronie, to i tak wiedząc, że zrobił to w emocjach, będzie czuł wstyd. I o to chodzi. Skrucha człowieka to prośba o przebaczenie.


Sprawa z zabójstwem człowieka w celu obrony np kraju przed islamistami - to już co innego. Co wtedy może znajdować się w naszych nerkach i sercach? Czy to lęk, czy raczej złość i nienawiść?? W tym przypadku nie wolno NA WŁASNĄ RĘKĘ zabijać, gdzie taki akt nie powodowany jest nagłymi emocjami, ale wcześniejszymi przygotowaniami (np. kupujemy broń w celu 'wystrzelania' wroga).

Jedynie kiedy sam Bóg będzie chciał zaingerować, to powoła nas do walki i naszymi rękami zwycięży wroga. A nasze ręce bez Bożej pomocy byłyby niczym - czyli dokładnie jak za dawnych czasów (jak opisał to Miłość).

__________________________
chciałabym jeszcze wrócić do tego wersetu, o którym wspomniał Henryk:

Chrystus powiedział przed Piłatem... "gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi walczyliby..."

Zastanówmy się nieco.
Jeżeli królestwo zacznie się na tutaj na ziemi, słudzy Chrystusa zaczną walczyć?

Uważam, że akurat zrozumiane jest to opacznie:
gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi walczyliby
- znaczy tyle, że jeżeliby królestwo Isusa należało do NIEDOSKONAŁEGO świata, to w swej niedoskonałości słudzy walczyliby o Chrystusa (powodowani ludzkimi odruchami).
Królestwa ziemskie zawsze miały w zwyczaju walczyć o swych króli. Mówię tu o ogóle. Ludzie od zawsze wojowali mieczem.
Zauważmy, że DOSKONAŁY BÓG w doskonałym NIEBIE nigdy o nikogo nie walczył 'mieczem'. Ile razy Szatan mu dopiekł? Bóg dawno w złości mógłby go zniszczyć. Ale Bóg jest doskonały i nie powodują nim takie nagłe odruchy. On ma mądrość, wszystkie wyroki są sprawiedliwe.
Anioły, które miały niedoskonałe, ludzkie odruchy, zostały zrzucone po prostu na Ziemię.

Dlatego z racji tego, że Królestwo Isusa jest z Nieba, nikt o niego nie walczył, bo wyrok miał byc sprawiedliwy.
Chrystus powiedział, że gdyby jego królestwo było niedoskonałe, ziemskie, to jego poddani zachowali by się niedoskonale i walczyliby.
Ale jego Królestwo jest doskonałe, więc czyny również są doskonałe. Wojowanie na pewno nie jest takim czynem.
Możemy przedstawić to jeszcze prościej - gdyby 2000 lat temu Bóg mieszkał na Ziemii, to czy Isus pozwoliłby na walkę o niego? Tu nie chodzi o miejsce w wypowiedzi naszego Zbawiciela, ale o doskonałość.

I kolejny przykład: to tak jakby powiedzieć "gdybym mieszkał w kraju islamskim
[domyslnie: "gdybym był islamistą")] to moi bracia zabiliby was, ale mieszkam w Polsce i pozwę Cię do sądu".
Czyli: mieszkając w kraju islamskim ludzie zachowaliby się agresywnie, źle;
ludzie z Polski zachowaliby się sprawiedliwie, nie kierowaliby się dzikimi odruchami.


a teraz obok uproszczona wypowiedź Isusa: Gdyby moje królestwo pochodziło z ziemi, słudzy walczyliby o mnie, ale moje królestwo jest z nieba i skieruję sprawę pod Sąd Najwyższy".


Heńku, Twój tok rozumowania w tym momencie mówiłby w tym pierwszym przykładzie, że jeżeli będąc Polakiem przeprowadziłbym się do kraju pełnego muzułmanów, to ZEZWOLIŁBYM na dzicz, bo mieszkam sobie teraz w innym miejscu i zniżam się do ich poziomu. Czy o to chodzi??? Dla mnie zdecydowanie nie.


(mam nadzieję, że nie namieszałam Very Happy chciałam to przedstawić w baaardzo prosty sposób).
Spróbuj Henryku przeczytać ten werset w ten sposób, o którym mówię Smile może nasuną się jakieś ciekawe, nowe wnioski?? Smile
Marysia87
Marysia87

Liczba postów : 197
Join date : 18/03/2015
Skąd : Katowice

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Obserwator on 2nd Grudzień 2015, 08:37

Marysia, Bushi..aż miło się czyta! Smile

Świetnie to wytłumaczyliście! Zrozumiałem kilka ważnych rzeczy i jestem bardzo podbudowany..dziękuję Wam za to!! Very Happy

Dobrze, że wzięliśmy się za ten temat na nowo. Rafał kompletnie zakłócił tą dyskusję tak, iż odstąpiliśmy od niej, a tu jakie mądre wniski nam się ukazują!

Obserwator

Liczba postów : 1311
Join date : 18/03/2015

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego? - Page 3 Empty Re: Czy prawdziwy naśladowca Chrystusa może zabić bliźniego?

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach