Hydra a układ limfatyczny..

Go down

Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Cyryl on 23rd Lipiec 2018, 22:24

W tym filmie Mariusz Szczytyński postawił ciekawą tezę:



Wg niego:

1. Giganci z księgi Henocha mierzący pond 1,5 kilometra to były człekokształtne bezkręgowce. Mniejsi giganci czyli mierzący 25 metrów to były już kręgowce. Wszystko jako efekt modyfikacji genetycznych upadłych aniołów.

2. Układ limfatyczny człowieka jest bezkręgowcem czyli hydrą. Jest on dowodem na skażenie rodzaju ludzkiego przez upadłych. Ten układ limfatyczny pozwala demonom na komunikowanie się z ludźmi czy w skrajnych przypadkach ich opętanie. 

Co ciekawe tezę o tym, że układ limfatyczny człowieka to hydra, czyli taki pasożytniczy znalazłem w dwóch artykułach:

Cyryl

Liczba postów : 1277
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Cyryl on 23rd Lipiec 2018, 22:25

treborok napisał:

Hydra. część 1

W tej serii artykułów autor rozpatruje oznaki istnienia w ciele ludzkim ukrytego pasożyta, istnienie którego wpływa na całą ludzkość. Dla wielu wersja ta wyda się zbyt fantastyczna żeby mogła być prawdziwa, jednak wiele faktów jest zbyt oczywistych…
Mały wstęp.
Pomimo faktu, że nadal mam kilka niedokończonych cykli artykułów postanowiłem rozpocząć nowy, ponieważ informację, z którymi zapoznacie się dalej uważam za bardzo ważne. Praca ta jest wynikiem szeregu listów, które otrzymałem od jednego z czytelników. W tym momencie materiał ten jest na tyle świeży, że w wielu przypadkach będzie bardziej hipotezą niż ostateczną wiarygodną informacją, ponieważ na razie brakuje nam informacji, faktów i dowodów eksperymentalnych, żeby postawić kropkę nad i. W tym samym czasie opublikowanie pewnych fragmentów w charakterze komentarzy i informacji z różnych miejsc mogłyby dać bardzo pozytywne rezultaty w postaci ciekawych i ważnych uzupełnień. Dlatego właśnie zdecydowałem się aby zacząć publikację tego materiału nie czekając na zakończenie badań i również aby zacząć działanie ze zbiorowym umysłem ludzi poszukujących, zdolnych do niestandardowego myślenia.
Jak zawsze mile widziane konstruktywne komentarze, myśli, uwagi, wspomnienia, olśnienia intuicyjne, w sumie wszystko co może być choć trochę powiązane z tym tematem i może pomóc w ustaleniu prawdy.
Jednocześnie tak jak wcześniej, wszystkie niekonstruktywne komentarze, szczególnie z atakami na ludzi w stylu „”wszyscy jesteście psycholami”, będą usuwane bez ostrzeżenia i wyjaśnienia.
Część 1.
Co to jest „Hydra”.
Jeszcze przed otrzymaniem listów, które posłużyły za podstawę do tej pracy znajdowałem w różnych źródłach lub otrzymywałem od różnych ludzi informację o tym, że istnieją ludzie zarażeni pasożytami, które mogą wywierać wpływ na świadomość i umysł nosiciela. Ale przy próbach zweryfikowania takiej informacji zwykle znajdowałem, że czasem osoby z osłabionym układem immunologicznym mogą zostać zainfekowane grzybkami, bakteriami lub innymi mikroorganizmami, po których zaczynają się źle czuć. Podobne materiały możecie sami znaleźć w internecie i to w ilościach hurtowych. Tylko to wszystko nie było tak poważnym problemem globalnym, a poza tym możliwość ustanowienia mentalnej kontroli nad człowiekiem za pomocą mikroorganizmów było prawie niemożliwe. Zakłócenie pracy świadomości w wyniku zatrucia, tak to możliwe, ale nie aż kontrola umysłu i zachowania.
Z drugiej strony, na podstawie osobistych doświadczeń i informacji zebranych przeze mnie wiedziałem, że są możliwe różne telepatyczne oddziaływania na ludzi aż do pełnej kontroli przechwytującej, kiedy osoba robi coś o czym potem nie pamięta. Przy czym człowiek w chwili przechwytywania nie jest w pod wpływem alkoholu lub narkotyków, chociaż niektórzy potem mówili, że byli zmęczeni i nieco rozproszeni, zanim to się stało. Odmianą tego wpływu jest, gdy ludzie widzą to co nie istnieje, a jeszcze częściej, odwrotnie, kiedy oni nie widzą tego czym to jest. Wcześniej wszystko to nazywało się ogólnym terminem „omam”, stąd wyrażenie „omamiona (odurzona) głowa”.
Ale całkowite przechwycenie z utratą pamięci jest rzadkością. O wiele częściej spotyka się przekazywanie ludziom cudzych myśli i pragnień, które zazwyczaj przyjmowane są jako swoje. Przy tym wszyscy ludzie dzielą się na kilka kategorii. Część ludzi nie jest w stanie odróżnić cudzych myśli i pragnień od własnych. Ci ludzie są idealni do kierowania. Właśnie takich ludzi obecnie zazwyczaj stawia się na kluczowych stanowiskach w układzie rządzenia. Przed tym muszą przejść przez tak zwany „test na sterowność”, czyli kiedy dostają niektóre polecenia, to powinni wykonać je nie wiedząc o nich i o tych, którzy tymi poleceniami kierują. Druga kategoria to ludzie, którzy nagle uświadamiają sobie, że „słyszą głosy”, opowiadają o tym rodzinom lub znajomym, co w konsekwencji prowadzi ich do psychiatryka, gdzie tak czy inaczej muszą się „leczyć”, lub izoluje się ich od społeczeństwa, żeby nie niepokoili swoimi opowiadaniami innych. Innym wariantem jest gdy człowiekowi zaczynają sugerować, że jest mesjaszem, następnym prorokiem, następnym uosobieniem jakiejś wielkiej osobowości, i  jeśli jest on skłonny uwierzyć w swój wybór lub wyjątkowość, to zaczyna zachowywać się podobnie do pozostałych tracących kontakt z rzeczywistością. Przy tym i podobnych przypadkach, zdarzają się sytuacje kiedy taki człowiek ma zakłócone spostrzeganie rzeczywistości na tyle, że bez wykwalifikowanej pomocy już się nie obejdzie, ale to już odrębna kwestia.
I wreszcie trzecia dość nie liczna kategoria ludzi, którzy zrozumieli, że dzieje się coś nienormalnego i zwyczajnie próbują się zorientować co się dzieje, jak jest realnie, do tego nie tracą kontaktu z rzeczywistością i zachowują zdolność trzeźwego myślenia i ocenia faktów.
Do niedawna osobiście uważałem, że wszystkie podobne oddziaływania są przygotowywane potajemnie przez innych ludzi lub są wrodzone, związane z organizmem człowieka, albo z wykorzystaniem narzędzi technicznych, w rozwój których zaangażowane jest wiele krajów, w tym ZSRR. Okazało się jednak, że działanie to odbywa się w zupełnie inny sposób, za pomocą specjalnego stworzenia – pasożyta, który jest wprowadzany do organizmu niemal wszystkich żyjących dziś ludzi na świecie. W tym momencie zdecydowaliśmy nazwać ten pasożytniczy organizm „Hydrą”, przez analogię nazwy w hermetycznych tekstach i starej jeszcze nie skażonej prawosławnej tradycji. Właśnie o tym organizmie, jego właściwościach i cechach a także oddziaływaniu na organizm człowieka, które udało się już nam wyjaśnić będzie mowa w tym artykule.
A więc – człowiek zakażony tym złożonym wielokomórkowym organizmem, który pasożytuje w ciele ludzkim a niektóre z jego objawów działania podobne są do pieczenia drug jelitowych nazwany został n”hydrą”. Występuje on masowo w tkankach mózgu i rdzeniu kręgowym dublując zakończenia nerwowe, które są podłączone do synapsy. Pasożyt jest również podłączony do układu hormonalnego i ma zdolność do stymulowania różnych stanów świadomości, jest to zestaw emocji wyrażonych w postaci stałych obwodów neuronalnych. W całości oplata on nasze ciało zajmując całą przestrzeń międzykomórkową, bez zakłócania układu krążenia.
Ludzkość od dawna wie o tym stworzeniu.
Zacznijmy od Biblii. Jeżeli odrzucimy wszelakie inne pouczające podteksty, to opis grzechu pierworodnego można opisać jednym słowem: zakażenie (infekcja). Ponadto oryginalne słowo czytamy jako przymiotnik do grzechu, zważywszy, że jest to grzech Pierwszego Rodu. Kiedy ptaki żelazne, to będzie Ród Ostatni.
Oznacza to, że Ewa zjadła coś czego dotykanie było zabronione pod groźbą wygnania z raju. To coś było zarażone, zaraziła się Ewa i zaraziła tym Adama. Właśnie to było przyczyną wygnania Adama i Ewy z raju.
Stwór nazywany Twarem, Podstępny, Haava (nazwa węża w języku hebrajskim, dający Ewie zakazany owoc, najwidoczniej zarażony poczwarkami tego właśnie Haava).
„Hydra” (grecka tradycja, tradycja chrześcijańska) – według opisu w legendzie na miejscu ściętej głowy wyrastała nowa. U parzących jamochłonów komórki znajdują się w bateriach, bezpośrednio po odrodzeniu jednej komórki jej miejsce zastępuje druga. Podobny efekt widoczny jest w niektórych komórkach opisywanego pasożyta.

Najprawdopodobniej Szatan jest również jednym z jego imion. Europejscy średniowieczni alchemicy mówili, że żaden śmiertelnik nie jest w stanie zobaczyć tego stwora. Ale to tylko dlatego, że w tym czasie nie było odpowiednich mikroskopów, natomiast dostęp mieli tylko ludzie o wystarczającym stopniu czystości od pasożyta. W ten sposób może go zobaczyć śmiertelnik. Wideo i aparaty fotograficzne to zapisują. Oto jak średniowieczni alchemicy go sobie wyobrażali.

Oto kolejny obraz, między rycinami sto lat.

Na zdjęciach pokazano dokładnie to, co „hydra” robi z człowiekiem. Ona go w całości oplata. Na pierwszej grawiurze widać, że człowiek śpi, przy czym leży on w grobie a smok przylgnął do niego i pije jego oddech. Na drugiej grawiurze wąż (smok) przyssał się do serca. Oznacza to, że na obu rysunkach symbolicznie przedstawiono pochłonięcie przez „hydrę” życiowej energii z ciała człowieka.
„Hydra”, owijając ciało, blokuje wyższe formy aktywności umysłowej i odporności (95%), stymuluje natrętną kontrolę funkcji hormonalnych i nerwowych. Tak więc osoba zmienia się w żywego trupa (leżącego w grobie). Żywy trup, łakomi się gasnącym złudzeniem bytu.
Metabolizm pasożyta jest bardzo szybki. Zastępuje on całkowicie swoje ciało przez 2-3 tygodnie, miesiąc. Dlatego potrzebuje stałej białkowej diety. Poczucie głodu, którego doświadczamy wynika z jego stymulacji do skłaniania człowieka do jedzenia. Zamiłowanie do mięsa i wysokokalorycznego pożywienie, to również stymulacja pasożyta.
Zarażone są przez niego wszystkie formy organicznego zwierzęcego życia na Ziemi. Nie wykluczam, że niektóre formy są już wytworem jego selekcji. Nawet współczesny człowiek stał się częściowo owocem jego selekcji. Zgodnie z ustaleniami współczesnej genetyki, 90 procent naszego DNA nie przedstawia cennych informacji. Oznacza to, że w procesie „selekcji” celem była degradacji i te części zostały zastąpione szlamem, informacyjnymi śmieciami.
Wielu czytających ten tekst, już myśli: „Co za bzdura! Jak może być pasożyt w ciele każdego człowieka, jeśli medycyna już dawno przestudiowała budowę człowieka wzdłuż i wszerz?”. Ale nie wyciągajmy pochopnych wniosków! Nie zapominajmy, że sam termin „medycyna” po łacinie pisze się jako medicina, czyli zawiera w sobie nazwę rodziny Medici, która pozostawiła niezatarty ślad w historii Europy (i prawdopodobnie całej ludzkości), w tym wielokrotnie oskarżano ją o związki z diabłem. Na znanym godle „medycyny” nie przypadkowo widać obraz węży oplatających czaszę i napełniających ją swoim jadem.

Symbol Wojskowej Akademii Medycznej imienia S.M. Kirowa
Jeśli zbierzemy najważniejsze informacje o „Hydrze”, to otrzymamy:
1. Ciało Hydry zajmuje całą przestrzeń międzykomórkową, oplatając ciało z zewnątrz, przejmując kanały energetyczne, wydalniczy system skóry (pory) i wszystkie miejsca, w których nie ma wyraźnego przepływu, gdzie nie ma silnej odporności.
2. W całym organizmie człowieka rozmieszczone są różne narządy wewnętrzne „Hydry”.
3. Większość korpusu hydry i jej centrum jest w przestrzeni wewnętrznej jelit. Tam znajdują się poczwarki lub jej głowy. Oficjalna nauka uważa, że 90 % odporności traci się w trakcie trawienia.
Główny wniosek: „Hydra” w ciele człowieka reprezentowana jest przez ludzki układ limfatyczny, a limfocyty są komórkami „Hydry”. Przy tym naczynia chłonne – to system „krwionośny” Hydry. On nie przecina się z systemem krwionośnym naszego ciała a w nim nie ma odporności oprócz tej u Hydry.

Oficjalna medycyna, a dokładniej „mediCina” twierdzi, że system limfatyczny jest częścią ludzkiego układu odpornościowego, co jest konieczne do wydalania toksyn z naszego organizmu. Zobaczmy jak jest naprawdę?
Limfocyty należą do ogólnej klasy komórek krwi, które nazywają się leukocytami, to znaczy mające białe ciałka. Jednakże, ta klasa zawiera wiele różnych komórek, które są odpowiedzialne za odporność człowieka. Przy tym wszystkie te komórki, prócz limfocytów mają jedną właściwość. One kształtują się tylko w szpiku kostnym i przenoszone są przez krew. A tu limfocyty wytwarzane są nie tylko w szpiku kostnym, ale też w tkankach limfatycznych, tzn. w ciele pasożyta! Przy tym prawdziwe leukocyty człowieka, które wchłonęły ciała obce lub mikroorganizmy wydalane są przez krew z organizmu nie dostając się w żadne kanały lub węzły limfatyczne. Oznacza to, że człowiek ma już dość dobrze działający układ odpornościowy i system wydalania z organizmu toksyn, który jest obsługiwany przez krwiobieg. Po co więc kolejny dodatkowy system, który rzekomo jest odpowiedzialny za eliminację toksyn z organizmu?
Czy może być, że ma oddzielne wyjścia z organizmu co pozwala odciążyć krwiobieg i system oczyszczający w krytycznych sytuacjach? To mogłoby choć częściowo tłumaczyć stworzenie dodatkowego systemu wydalniczego. Zobaczmy, co piszą o układzie limfatycznym w jednym ze źródeł„Układ limfatyczny – to system, którego w szkole medycznej nie studiują.

Układ limfatyczny z jego cienkimi kapilarami przenika całą strukturę organizmu. Jego podstawową funkcją jest wyprowadzenie limfy z tkanek w korycie żylnym; wchłanianie z przestrzeni międzykomórkowej koloidalnych roztworów substancji białkowych, nie wchłanianych w krwionośne kapilary; wchłanianie wody i rozpuszczonych w niej krystaloidów; wykształcenie limfocytów biorących udział w reakcjach immunologicznych i unieszkodliwianie dostających się do organizmu cząstek obcych, drobnoustrojów, bakterii.”
Tutaj chciałbym także zwrócić uwagę na fakt, że o tak ważnym systemie organizmu nie uczy się w szkołach medycznych! Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego materiału wszystko będzie jasne. Ale wracając do powyższego opisu spróbujemy zrozumieć, co tam w rzeczywistości jest nie tak.
Po pierwsze, twierdzi się, że zadaniem naczyń limfatycznych jest wchłanianie koloidalnych roztworów substancji białkowych, które rzekomo nie są wchłaniane do kapilarów naczyń krwionośnych. Przy tym średnica jednych i drugi w rzeczywistości jest taka sama, w obu jest woda. Z jakiegoś powodu te koloidy nie powinny być wchłaniane do kapilara systemu krwionośnego, ale są pochłaniane w kapilarach układu limfatycznego, o czym się nie mówi. Nie wchłaniają się i tyle. Ale rzecz najważniejsza, że zebrane przez system limfatyczny substancje nie wychodzą na zewnątrz, a wracają z powrotem do krwiobiegu, i w końcu naczynia chłonne w końcowej fazie wpadają do koryta żylnego! Oznacza to, że w dalsze wycofywanie tych toksyn i produktów rozkładu zaangażowane są wciąż nasze nerki i wątroba!
Po drugie, układ limfatyczny ma jedną wadę. W przeciwieństwie do układu krążenia, który posiada własną pompę w formie serca, który tworzy stały przepływ krwi, system limfatyczny nie ma własnej pompy! Limfa posuwa się po naczyniach chłonnych ze względu na znajdujące się na nich zawory, klapy i ich stałe skurcze i rozkurcze przy redukcji mięśni.
[size]
Ale jeśli układ limfatyczny jest częścią układu odpornościowego, który powinien wyprowadzać z organizmu toksyny i szkodliwe substancje to konstrukcja ta ma bardzo poważną wadę, ponieważ gdy organizm jest chory to jego mobilność jest minimalna, oznacza to, że większą część swojej energii przeznacza do walki z chorobą. Okazuje się, że w tym momencie system limfatyczny w rzeczywistości nie funkcjonuje! Jak to tak? Ale co z usuwaniem szkodliwych substancji z organizmu, takich samych roztworów koloidalnych? W jaki sposób organizm usuwa je z siebie w czasie choroby, kiedy mobilność jest minimalna? I dlaczego w tym samym czasie nie umieramy od zatrucia?
Na portalu „Kramola” został niedawno opublikowany bardzo ciekawy artykuł na temat układu limfatycznego. Po pierwszym przeczytaniu tego artykułu, wydaje się, że można nauczyć się czegoś nowego i ważnego o tym co jest w środku ciała i jak działa nasz organizm. Ale tylko do tego momentu kiedy nie zaczniemy analizować jego zawartość. Czytamy: ” Z układem limfatycznym obchodzimy się w nieodpowiedni sposób – a powinniśmy traktować go tylko „na Ty”! Układ limfatyczny przechodzi w kolejności „dół-góra”, nigdy w odwrotnym porządku! Tzn. z koniuszków palców – i do piersiowej odnogi limfatycznej. A jak nam zazwyczaj robią masaż? – poprawnie: „góra-dół”, czyli przeciwnie do wejścia limfy – a to oznacza, że przepływy limfatyczne są zakłócane! Czy kiedykolwiek widzieliście klapy w odnogach limfatycznych? – to bardzo ważne przystosowanie: kiedy limfa się podnosi – klapa ją przepuszcza, a potem zamyka (uniemożliwiając POWROTU limfie!). I jeżeli porządnie nas wymasują, jak zwykle, w przeciwnym kierunku wejścia – to wszystkie klapy po prostu zostaną zniszczone!”
A teraz, uwaga, pytanie! Jaka ilość ludzi została poddana niewłaściwemu masażowi? Sądząc z tego co pisze autor artykułu, dość dużo. Przy tym zniszczono klapy w sieci limfatycznej, a znaczy to , że został zakłócony potok limfy. Jeżeli system ten jak nam mówią, służy dla wyprowadzenia toksyn z organizmu, to następstwa jego zniszczenia powinny być bardzo poważne. Jeśli nie doprowadzenie do śmierci, to przynajmniej poważnego zatrucie tkanek co po takim masażu powinno spowodować bardzo bolesne choroby. A teraz przypomnijcie sobie swoje odczucia po masażu, czyż nie obcowaliście z przyjemnością. Jak często po masażu powstawały ociężałość w całym ciele, osłabienie? Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że ani razu! Odwrotnie, czujemy świeżość, lekkość, przypływ sił. Dlaczego? Dlatego że część struktury pasożyta w czasie masażu została zniszczona, a jego negatywne oddziaływanie na nasz organizm czasowo osłabione.
Jeszcze jeden cytat z tego artykułu, który zastawia: „Zadziwiające, ale w naszej grupie byli profesjonalni chirurdzy i 50% z nich przyznało, że nigdy nie zaszywają naczyń limfatycznych!”. Niezrozumiałe dlaczego autor artykułu tak się dziwi, ponieważ zawodowi chirurdzy nie zaszywają naczyń limfatycznych w rzeczywistości całkiem naturalnie. Oni naprawdę nic o układzie limfatycznym nie wiedzą, ponieważ kiedy studiowali medycynę niczego im nie powiedziano, w przeciwnym razie mogłyby pojawić się niepotrzebne pytania co do istoty zagadnienia. Jednak głównym powodem, dlaczego chirurgów nie nauczono zaszywania naczyń limfatycznych jest to, że do wyzdrowienia organizmu człowieka jest to zupełnie niepotrzebne. Prędzej odwrotnie. Pasożyt, posiadający bardzo intensywny metabolizm sama dość szybko odzyskuje swoją strukturę.
Oto jeszcze jeden fakt, który mówi, że system limfatyczny jest zajęty w naszym organizmie nie tym, co mu przypisują. Czy wszystkie komórki tkanki wytwarzają toksyny? Logiczna odpowiedź brzmi: tak.
Rozumiem, że w łożysku otaczającym płód w ciele matki nie ma systemu limfatycznego!? Najważniejsza funkcja i takie niedbalstwo? Czy tkanki łożyska nie wytwarzają toksyn jak i inne? Ale system krążenia w łożysku istnieje. I jak to jest, że typ wrodzonego układu limfatycznego nie rozwija się z krwionośnym? Czy płód truje się toksynami własnego łożyska?
Dobra, pozostawmy te niewygodne pytania i przejdźmy do samego płodu. Okazuje się, że system limfatyczny nie rozwija się razem z krwionośnym. Istnieje on tylko 6-8 tygodni w charakterze struktury nabłonkowej – grasicy i do roznoszenia limfocytów do węzłów limfatycznych i ma miejsce do 12-15 tygodni, wraz z rozwojem sieci limfatycznej i stworzeniem węzłów chłonnych. Przez 4 miesiące z płodu nie usuwane są toksyny? Lub po systemie krwionośnym płodu krąży inna krew? W komórkach płodu nie tworzą się koloidy białka? Jeżeli wierzyć w teorię o usuwaniu toksyn, to już po miesiącu komórki płodu powinny od tych toksyn zginąć razem z płodem, a tu mamy kilka miesięcy.
Podobno układ limfatyczny usuwa resztki nie rozłożonych białek. A mi się wydaje, że on się nimi żywi, a produkowane przez niego toksyny, od trawienia-rozdzielenia białek wyrzuca z powrotem do krwi żylnej, tym samym nic nie usuwając, a obciążając system oczyszczania krwi w organizmie.
W jednym z eksperymentów zrobionych przez autora dostarczanych materiałów, obserwował on jak w kilka minut Hydra w całości pokrywała kawałek mięsa przyciśniętą przez zacisk mikroskopu metalową szpilką. Znaczy to, że po dostaniu się do nie zarażonego organizmu „Hydra” zaczyna bardzo szybko rosnąć i zajmować sobą cały obszar międzykomórkowy tworząc kopię naszego ciała ze swojego. Podłączając się do synapsy pozwala na kontrolowanie zachowania człowieka, podłącza się do systemu hormonalnego co pozwala na kontrolowanie stanów emocjonalnych, przerasta w mózgu blokując normalną pracę neuronów. Do niedawna nauka oficjalna twierdziła, że mózg nie jest systemem limfatycznym, ale ostatnio musieli przyznać, że tkanki pasożyta są tam obecne.
A teraz spójrzmy na to.

Eksperymentu dokonał autor materiałów wyjściowych. Te środowisko jest: kaszą manną z wsadzonymi na nią wygłodzonymi komórkami „Hydry », wziętymi z własnego ciała (3-dniowa pełna głodówka, tylko woda). Od chwili wysiadki, przed umieszczeniem pod mikroskopem upłynęło około 15-20 minut. Teraz powiedzcie mi, czy mogą istnieć w kaszy mannej takie struktury jak na fotografii w postaci układu naczyniowego? W kaszy mogą istnieć maksimum granulki, które są widoczne, ale systemu naczyniowego tam być nie może, nawet przy rozkładzie. To jest ten sam systemem limfatyczny – system „krwionośny” „Hydry”, który ta momentalnie utworzyła w odpowiednim środowisku.
U autora doświadczeń, jak i u mnie, nie ma odpowiedzi na wiele pytań. Całe jego wyposażenie to mikroskop młodzieżowy z radzieckich czasów. Właściwie autor badań i doświadczeń był zmuszony do przerwania z powodu pressingu i skrajnego nasilenia samych eksperymentów, na planie fizycznym – obciążenie wszystkich układów organizmu z niejasnymi następstwami, rozsądnie jest niezmiernie ciężko pracując samemu zachować neutralność postrzegania i ocen.
Tym nie mniej, już zebrane informacje pozwalają wysnuć pewne wnioski i spekulować na temat jak zbudowany jest i jak funkcjonuje pasożyt. Jeśli nadal opierać się będziemy na analogii jelitowo-szpikowej, to wytwarzają one komórki macierzyste, które następnie migrują do różnych części ciała stając się nieodzownym elementem: tkanki mięśniowej, komórkami parzydełkowymi. Można przyjąć, że to samo dzieje się z naszym pasożytem – limfocyty są migrującymi komórkami macierzystymi, jedynie funkcje organizmu pasożyta są o wiele bardziej skomplikowane. Tutaj na przykład twierdzenie oficjalnej medycyny, które osobiście wprowadza mnie w osłupienie: limfocyty są trzech typów, wytwarzane są w szpiku kostnym i dojrzewają w grasicy gdzie się różnicują. To jak to? Tworzą się w jednym miejscu a dojrzewają w drugim. Co to za proces? Co to znaczy dojrzewają? A co się dzieje kiedy one tam dojrzewają? Co jest potrzebne żeby dojrzały? Tam natomiast ma miejsce zróżnicowanie. Niczego sobie! I nikt nie ma dodatkowych pytań? A przecież innego takiego procesu nie ma w organizmie!
To znaczy, wygląda na to, że limfocyty – komórki macierzyste hydry, które są dość mobilne mają możliwość żywienia się w trakcie. Mało tego, uważa się, że cykl migracji limfocytów w organizmie człowieka trwa 6 godzin. Odpowiada to dokładnie cyklowi odżywiania, ponieważ po 4-6 godzinach pojawia się u nas uczucie głodu. Widocznie właśnie one przede wszystkim rzucają się na pożywienie i jest to proces jakoby aktywności immunologicznej, którą rejestrujemy w jelitach podczas trawienia pokarmu, przede wszystkim jest to proces trawienia przez hydrę i z obecnym układem odpornościowym człowieka nie jest w żaden sposób związany lub związany bardzo słabo.
Oto co pisze o tym autor badań:
„To coś zjada wszystko, co może zjeść. Nie może przestać. Im bardziej będziesz to karmił, tym więcej będzie potrzebowało. Uczucie głodu jet nie nasze. (Jednakże, można to wychować. Przy wyrobie przyzwyczajenia może być małe i zaczyna mało wymagać.) Potrzebuje 3 posiłki dziennie, ze względu na bardzo szybki metabolizm i niewiarygodną ilości produkowanych komórek… reszta jej nawyków znajduje odzwierciedlenie w naszych zachowaniach, z których pierwszym jest zwyczaj regularnego jedzenia. Żywi się ona nie tylko tym, co jemy. Ona lubi nasze hormony, przede wszystkim serotoninę, dopaminę, adrenalinę itd. Ze względu na połączenia z systemem nerwowym, „hydra” może stymulować uwalnianie tych lub innych hormonów, żeby wpływać na zachowanie człowieka, stopniowo kształtując odpowiednie przyzwyczajenia do zachowań. Na przykład, w przypadku wytwarzania dopaminy przy wypełnieniu żołądka, przy czym niczym niepotrzebnym a nadającymi się dla niej produktami w wystarczającej ilości. Na przykład, jeśli jesz zieloną sałatę w ilości porównywalnej do kawałka mięsa z makaronem, to w przypadku sałaty przyjemne uczucie sytości nie przychodzi, a w przypadku mięsa z makaronem jest. Oznacza to, że uwalnianie dopaminy pojawia się tylko w przypadku mięsa z makaronem. Jeżeli nadal upieramy się przy sałacie, to zamiast grubiańskiego błogiego lenistwa od sytości zauważyć można odczuwalne bardzo wyraźne uczucie siły, które stopniowo się wzmaga i może osiągnąć wręcz uczucie fizycznej euforii. Dla ludzi pijących alkohol to przeżycie nie jest dostępne, ono jest bardzo subtelne, ale jest właściwym odniesieniem do zrozumienia procesu odwrotu Hydry. To uczucie pracującego immunitetu, ulgi dla organizmu. Takie uczucie pojawia się po po jodze, Tai Chi, Chuan, a wszystko to z moich osobistych doświadczeń, porównywanych z uczuciami innych ludzi, a w przypadku i-chuan stwierdzono i wyjaśniono przez mistrza. Jest to podobne do uczucia błogostanu po długiej modlitwie. Prawdziwi święci Ojcowie mówią, że błogość nie tylko można uzyskać od modlitwy. Ale to ma także fizjologiczne wyjaśnianie. Hydra pasożytuje na większości naszych zwykłych procesów myślowych warunkując wzorce zachowań, które są istotą grzechu. („Grzech – to przyzwyczajenie” powiedział Budda). Nasz tak zwany dialog wewnętrzny składa się z rojących się w głowie myśli produkowanych przez te wzory, powtarzające się po kręgu w postaci natrętnych konstrukcji. Modlitwa całkowicie wyczyszcza i zastępuje dialog, przy gorliwej modlitwie jest wystarczająco czasu na dezaktywację niektórych wzorców lub obumieranie, w ten sposób hydra się cofa, jak w przypadku głodu… Oznacza to, że oddziaływanie ma miejsce przez odłączenie konturów kierowania świadomością… „
To znaczy, że w rzeczywistości „hydra” nie jest prymitywną istotą, jak większość pasożytów. To bardzo duży organizm, zajmujący w ciele człowieka do 90% przestrzeni międzykomórkowej i składający się z dużej liczby komórek, które manifestują bardzo złożone zachowanie nawet wtedy kiedy są autonomiczne. Przy tym komórki te łączą się wewnątrz naszego ciała w skomplikowaną jednolitą strukturę. One w rzeczywistości kształtują równoległe niezależne struktury wymiany substancji, energii i informacji, które są poza naszą świadomością i uczuciem, ponieważ to właśnie macki „Hydra” podłączone są do synaps naszego układu nerwowego, a nie odwrotnie. Dlatego też „hydra” może „usłyszeć” nasze myśli i uczucia, a my jej nie!
Ale najważniejsze jest to, że istnieją fakty, które sugerują, że pasożyty w ludzkich ciałach w rzeczywistości nie są autonomiczne. One połączone są między sobą we wspólną sieć, tworząc taki super organizm, jak duży rój pszczół lub mrówek. Przy tym organizmy te powinny mieć pewien poziom świadomości oraz umysłu, w przeciwnym razie nie byłby w stanie kontrolować tak złożonej rozumnej istoty, jak człowiek. W przeciwieństwie do autora badania, który uważa, że każdy osobnik pasożyta jest bardzo rozumny, ja osobiście uważam, że „hydra” nie może mieć potężnej świadomość i rozumu, ponieważ nie posiada ona odpowiednich struktur, które powinny być porównywalne w ich złożoności i objętości do ludzkiego mózgu. Ale jest całkowicie prawdopodobne, że „hydra”, uzyskując kontrolę nad ciałem człowieka, może zacząć wykorzystywać jego mózg do swoich celów. Prawdopodobnie fakt ten tłumaczy tzw. „rozdwojenie jaźni”, jak również przypadki tak zwanego „maniactwa”, kiedy ludzkie ciało zostaje złapane za pośrednictwem innego podmiotu a własna Dusza człowieka traci kontrolę nad swoim ciałem.
Jednak wiele informacji wskazuje również, że oprócz zwykłych istot stających się pasożytami w ciałach ludzi i zwierząt, w tym systemie obecna jest super-istota, analogiczna do matki w roju pszczelim lub w mrowisku. I ta super-istota już ma bardzo potężny umysł, który jest potężniejszy niż umysł pojedynczego człowieka. Najwyraźniej tą konkretną istotę powinno się nazywać „Szatanem” lub „Diabłem”. Oznacza to, że jest to właśnie ta istota, która stoi na drodze naszego Boga, czyniąc Ziemię i wszystko co żywe na niej, włączając w to ludzi (przy tym podstawowy akt Tworzenia właściwie nie powinien mieć miejsca w systemie słonecznym, wierzę, że Układ Słoneczny i Ziemia są wtórnym światem stworzonym na podobieństwo pierwotnego, jak i mnóstwa innych światów we Wszechświecie).
Kiedy rozmawialiśmy w swoim czasie o przedstawicielach poprzedniej cywilizacji, to doszliśmy do wniosku, że wcześniej Dusze odradzały się w nowym ciele bez utraty pamięci poprzednich żyć, co czyniło człowieka praktycznie nieśmiertelnym. Zmiana ciała dla duszy była czymś w rodzaju zmiany starego zniszczonego ubrania na nowe.
A oto co pisze o tym autor materiałów:
„Warto zauważyć, że we współczesnych religiach reinkarnacja nie jest czymś bardzo dobrym. Zaprzecza jej judaizm i chrześcijaństwo, a w buddyzmie głównym celem jest wyzwoleniu od niej. Co ciekawe, wyższe formy buddyzmu, a są ich trzy typy, towarzyszy zmniejszenie rozmiaru ciała od 30 do 70 procent w chwili śmierci, jeśli się nie mylę. Część ciała gdzieś ulatuje. W swoich doświadczeniach zauważyłem fenomenalną zdolność niektórych komórek pasożyta do przemieszczania. Nazwałbym to teleportacją. Oznacza to, że pasożyt jest w stanie teleportować się. W połączeniu z proklamowaną potrzebą zatrzymania reinkarnacji, dochodzę do wniosku, że jest to w całości dojrzałe ciało pasożyta. Dorosły osobnik, idący gdzieś tam. Na podstawie naszych wspólnych poglądów na temat budowy wszechświata i jego boskiej istoty, reinkarnacja w urządzonym według boskich zasad świecie – to radość, dla której istnieje wiele, jeśli nie wszystko, a nie seria cierpienia samsary, z której trzeba się uwolnić i złamać boski łańcuch narodzin i śmierci, a tym samym przerywając samą boską ewolucję. Wniosek – buddyzm dzisiaj jest również zatruty jak dzisiejsze chrześcijaństwo.
Książę Świata tego.
Dzisiaj nasza planeta – jej dziedzictwo. Nasze ciała są źródło energii i pożywienia dla dojrzewającej poczwarki. Zazwyczaj, z człowieka uchodzi gigantyczna ilość energii za życia, do tego ciało człowieka wytrzymuje przy takim ładowaniu około 70 lat, i dopiero w ostatnich latach dzięki staraniom medycyny, która nauczyła się kompensować zniszczone ciało ludzkie od pasożyta, długość życia wzrosła. Kiedy człowiek umiera, umiera również wewnątrz osobnik Hydry. To właśnie ono zaczyna rozkładać się pierwsze. Ale optymalnie dla niej jest jeżeli dojrzewa zjadając ciało i zastępując je, przy osiągnięciu dojrzałości ona się teleportuje. Stąd trzy rodzaje dzisiejszej buddyjskiej realizacji, z malejącym do 30 procent swojego rozmiaru ciałem przy teleportacji i deklamowaniu sedna ludzkiego bytu: przerwanie cyklu reinkarnacji. Z punktu widzenia poczwarki tak trzeba: nie martw się, przyjmij świat takim jakim jest. Jednak, według naszego modelu wszechświata udostępnionego przez cykle wcieleń – część boskiego planu, jeśli nie jego istota, potrzebna jest do samej realizacji tego planu. Z drugiej strony, chrześcijaństwo odrzucając reinkarnację głosi walkę o wyzwoleniu od szatańskiego zła (Hydra).

Moje przekonanie oparte jest na badaniu źródeł hermetycznych, osobistych obserwacjach i eksperymentach na sobie. Po raz pierwszy zauważyłem objawy pasożyta prawie 30 lat temu i dziś mam instrumentalne potwierdzenie. Oczywiście przyznaję możliwość błędów i fałszywej interpretacji, chociaż wyniki niektórych eksperymentów są oszałamiające. Dzisiaj wpadłem na kilka problemów technicznych, społecznych i prawnych, które nie pozwalają mi na kontynuację. Te nieliczne materiały, które posiadam, stopniowo będę udostępniał.”
Pasożyt jest głównym źródłem chorób u ludzi. W jego ciele, oddzielonym od układu krwionośnego nie ma odporności oprócz jego własnej, bardzo słabej. W jego ciele mnoży się i rozwija wiele mikroorganizmów i grzybów tworząc duże kolonie, które trują organizm produktami swoich czynności i martwymi komórkami. Właśnie na tym etapie powstają obrzęki jako ochronna reakcja organizmu na części ciała z taką kolonią, oddzielając to miejsce różnymi typami tkanki, rakowej w szczególności. Rak nie jest chorobą, a zdrową reakcją organizmu na chorobę. Chorobą jest pasożyt a nie grzybki, które w nim żyją, będące jego następstwem.
Weźmy zapalenie mózgu. Bodziec dostaje się do krwiobiegu i zaczyna pierwsze stadium choroby, które ma znamiona zwykłego przeziębienia lub grypy. Z tym organizm radzi sobie w przeciągu paru dni. Następnie, w okresie około miesiąca, jakby nigdy nic, choroba zaczyna postępować i razić synapsy i inne nerwy. Rozpoczyna się drugi etap choroby, która w 50 procentach i więcej prowadzi do paraliżu lub poważnych zaburzeń psychicznych. Co charakterystyczne – w tym stadium lekarze niczego nie potrafią zrobić i tylko rozkładają ręce. Oznacza to, że pierwszy impuls zostaje pokonany przez organizm, ale gdzieś w ciele nadal rozwijać się i w końcu poraża synapsy. Jak to tak? To gdzie on się mnoży, gdzie nie można uzyskać odporności, która wydawałoby się, że już go zdusiła kiedy był we krwi? Lekarze rozkładają ręce, nie wiemy… Hipoteza „hydry” natomiast doskonale tłumaczy ten fenomen. Ciało „hydry” nie koliduje z układem krążenia, inaczej układ immunologiczny udusiłby ją, a w samym ciele „hydry”, oprócz jej własnego słabego układu odpornościowego, innego nie ma. Jej słaby układ odpornościowy nie może poradzić sobie z zapaleniem mózgu, który w konsekwencji zaczyna niszczyć własne ciało, w przypadku zapalenia mózgu jest to miejsce połączenia synaps w mózgu. Kiedy dochodzi do zniszczenia ciała Hydry w tych miejscach narażona jest odporność człowieka na bodźce zapalenia mózgu, zaczyna się walka układu odpornościowego z następstwem zniszczenia ciała Hydry i z masową zagładą sprzężonych komórek nerwowych człowieka… Jednak, gdy układ odpornościowy zaczyna radzić sobie z następstwami tkanki zostały już nieodwracalnie zniszczone – i człowiek zmienia się w inwalidę.
Analogii można doszukiwać się w innych chorobach zakaźnych. Mówią nam: bodziec dostaje się do organizmu i zaczyna okres inkubacji. Gdzie on się odbywa w tym czasie? We krwi? W tkankach? Nic z tych rzeczy, wszędzie tam, gdzie jest przepływ krwi i odporność zarazki zostają zduszona raz dwa. Oto spokojnie i swobodnie mnoży się ona akurat w odizolowanym ciele Hydry aż osiągnie masę krytyczną, która prowadzi do masowego obumierania tkanek „hydry”. W rezultacie wszystkie te toksyny i produkty rozkładu dostają się do krwi i następuje toksyczny i bakteriologiczny szok, z którym ani odporność ani drenaż (wypłukiwanie) organizmu człowieka nie jest już w stanie sobie poradzić.
Warto również przypomnieć sobie średniowieczne obrazy dżumy. Czarne wrzody węzłów limfatycznych… I znowu od zakażenia do ostrego ataku jest faza inkubacji. A gdzie właściwie się ona inkubuje? Dlaczego właściwie w chwili zakażenia nie dzieje się ten cały późniejszy horror? A dlatego, że system odpornościowy doskonale radzi sobie z wirusem we krwi. Ponieważ wszystko, co jest inkubowane w ciele Hydry z tą ilością wirusów i ich toksyn rozkłada się wraz z ciałem Hydry i jej zabitymi komórkami wirusowymi, organizm nie jest w stanie im sprostać.
Kolejny cytat od autora oryginalnych materiałów:
„Powtarzam – studiowany przez nas mechanizm odporności jest w większej części mechanizmem odżywczym i obronnym hydry. Jest to możliwe ponieważ większość ziemskich mikroorganizmów nie powoduje żadnej szkody dla ludzkiego ciała i reakcja układu odpornościowego na te organizmy jest nam nieznana. Jednak hydra jako mniej rozwinięta istota nie ma takiej obrony i choruje od większości mikroorganizmów, które ją bezlitośnie atakują i pasożytują na jej ciele. Przychodzi mi myśl, że epidemie wirusowe – to sposób przekazywania informacji między osobnikami hydry, osobliwe przekazywanie DNA, zaszczepianie. Dokładnie tak samo jak w szczepieniach – sposoby zapewnienia bezpieczeństwa właśnie hydrze. Na podstawie mojego wywodu wynika, że duża część badanego przez nas procesu odpornościowego jest w rzeczywistości procesem odpornościowym hydry. W ten sposób pomagamy hydrze przetrwać. Czy wszystkie wirusy są sposobem komunikowania się hydry lub czy część z nich skierowana jest przeciwko nim, nie wiem, ale nie mogę wykluczyć takiej możliwości. (DM:. Rozmawialiśmy o możliwości, że niektóre z epidemii wirusa mogły być próbami poprzedniej cywilizacji pokonania pasożyta za pomocą specjalnie opracowanych wirusów.)
Cały proces historyczny i całe nasze życie to niewidzialny front walki między Ra i nami jako jego kolektywnymi wcieleniami, i hydrą, kolektywnym uosobieniem sił stojących za nią, być może cywilizacjami anty-Ra, nie wiem jak je nazwać i nie chcę nazywać.
Dlatego wszystko, co dzieje się na naszej planecie jest działaniem albo jednych, albo drugich sił. Tak, masowe jądrowe orbitalne bombardowanie Ziemi, które miało miejsce, zdaniem niektórych alternatywnych badaczy, najprawdopodobniej było sanitarnym oczyszczeniem Ziemi, po odejściu wszystkich nie zarażonych. Jednak niektórzy ludzie przeżyli i zaczęli eksperyment, częścią którego jesteśmy my teraz.”
cdn.
Dmitrij Mylnikow[/size]

https://treborok.wordpress.com/hydra-czesc-1/

Cyryl

Liczba postów : 1277
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Cyryl on 23rd Lipiec 2018, 22:27

treborok napisał:

Hydra. część 2

Praca nad drugą częścią artykułu o „hydrze” trwała dłużej niż się spodziewałem. Od razu stało się jasne, że brakuje informacji i zrozumienia „mechanizmu procesów.” Aby zrozumieć o co chodzi, musiałem przeczytać jeszcze raz wiele różnych artykułów. Jak również te, które przysłali mi czytelnicy, a także znalezione samodzielnie.
Hydra część 1
Kilka razy siadałem do pisania drugiej części, ale praca jakoś mi nie szła. Nie było jasne, co pisać, jak pisać, jakie wnioski wynikają ze wszelkich informacji, które spadły na mnie po publikowaniu pierwszej części. Liczba komentarzy pod artykułem przekroczyła trzysta, plus kilkadziesiąt e-maili. Większość z nich zawierała jakąś ciekawą lub ważną informację, w tym linki do różnych materiałów, które trzeba było przeczytać i rozważyć.
Po pierwsze, chciałbym raz jeszcze podziękować wszystkim czytelnikom, którzy odpowiedzieli na pierwszą części artykułu i przysłali ciekawe fakty, informację, lub po prostu podzielili się własnymi odczuciami i myślami na ten temat.
Po drugie, chciałbym przeprosić wszystkich tych, którym nie odpowiedziałem na listy lub apele, albo nie odpowiedziałem od razu. Niestety, nie mam po prostu fizycznych możliwości aby odpowiedzieć na każdą wiadomość. Zajęłoby to zbyt wiele czasu. Ponadto, niektóre z listów zawierały pytanie typu „jak pozbyć się „Hydry”?, odpowiedzi na które wciąż niestety nie znam. Czeka ich jeszcze wspólny wysiłek znalezienia odpowiedzi.
Udało się również osiągnąć porozumienie z Konstantinem Chwatowem, który jest autorem materiałów wyjściowych, i które posłużyły za podstawę dla do pierwszej części artykułu, mogę poświadczyć o jego autorstwie. Myślę, że wielu, którzy czytali pierwszą część, widzieli mnóstwo jego komentarzy na stronie „Kramola”, i w „Żywym żurnalu”.
Na tym kończę krótki wstęp i przechodzę do głównej części, w której zamierzam przedstawić na chwilę obecną swoją wizję tematu.
System limfatyczny
Po przeczytaniu wielu różnych artykułów na temat układu limfatycznego, w końcu doszedłem do wniosku, że nie jest on właściwe „hydrą”, tzn. rodzajem istoty w całości odmiennie wykształconym, chociaż do pewnego momentu miałem takie wrażenie. Myślę, że jest częścią naszego ciała, ponieważ większość tkanek tworzących system limfatyczny składa się z komórek, które tworzone są w tym samym organizmie i mają to samo DNA co wszystkie pozostałe komórki. Ale jest prawdopodobne, że są zmodyfikowane w celu wykonywania innych lub dodatkowych funkcji w stosunku do pierwotnego przeznaczania. Dlatego zajmiemy się tym tematem szczegółowiej, żeby postawić kropkę nad „i”.
Na pierwszy rzut to co zostało przewidziane w pierwszej części artykułu wydaje się, że jest dodatkowym system wyprowadzającym nie jest potrzebne organizmowi. Pamiętacie jak nas uczono w szkole? Jest basen, w którym jedną rurą woda wpływa, a drugą wypływa. Jeśli rury są takie same i płynie w nich taka sama ilość wody, to poziom wody w basenie będzie stały. Wszystkie substancje w tkance organizmu płyną tylko przez krew. Wielkość układu tętnic po którym płynie krew, i system żylny, z którego uchodzi krew są praktycznie takie same. Oznacza to, że mamy „rury” o tej samej „średnicy”. Po co zatem komplikować organizm i tworzyć dodatkowy układ wydalniczy?
Znalezienie odpowiedzi na to pytanie, które stawia oficjalna nauka, udało się nie od razu. W wielu artykułach na temat układu limfatycznego niczego o tym nie było. Ale niektórzy twierdzą, że niektóre białka, w tym te, które powstają po śmierci i zniszczenia komórki, rzekomo nie mogą przechodzić przez ściany naczyń włosowatych oraz większych naczyń, dlatego do ich usuwania z organizmu konieczny jest odrębny system. W szczególności mowa o tym jest tu: „Głównym zadaniem układu limfatycznego jest usunięcie z przestrzeni śródmiąższowej tych białek i innych substancji, które nie wchłaniane są do naczyń włosowatych (kapilara).” (Na ile wiarygodne jest stwierdzenie o naczyniach włosowatych jest kwestią dyskusyjną, natomiast nasuwa się pytanie, czy te limfocyty mają wystarczająco duże wymiary aby spokojnie przedostać się przez ścianki naczyń krwionośnych?).
Innymi słowy, gdy wewnątrz tkanek zaczynają umierać komórki to usuwaniem ich rozkładu, przede wszystkim białek, zajmuje się właśnie system limfatyczny. Przy tym system limfatyczny komunikuje się również przy niszczeniu różnych obcych mikroorganizmów i wirusów, które dostają się do przestrzeni międzykomórkowej, gdzie są wychwytywane i niszczone przez limfocyty, oznacza to że znów są niszczone i przekształcane najpierw w zestaw białek, a potem w jeszcze bardziej prostsze związki organiczne.
Co ciekawe, w większości przypadków dalszy rozkład wyprowadzanych z organizmu białek do prostszych połączeń odbywa się jeszcze w systemie limfatycznym, w szczególności w węzłach limfatycznych, gdzie spotykają się one z odnogami limfatycznymi z otoczenia tkanek. Z węzła limfatycznego jest jeden kanał wyprowadzający, z którego produkty rozkładu wydalane są do większych naczyń chłonnych i kanałów. Interesujące jest również to, że limfa nie wpada z powrotem w żylne koryto krwionośne w wielu miejscach, jak można by oczekiwać. Przecież wtedy węzły limfatyczne zmieniłyby białka do bardziej prostych połączeń, które mogłyby już wtedy spokojnie być przenoszone z krwią. Ale w istocie kanały limfatyczne z węzłów limfatycznych w końcowej fazie spotykają się w dwóch dużych odnogach limfatycznych centralnego tułowia i prawej odnogi piersi, z których limfa znajduje ujście do prawej i lewej żyły podobojczykowej. Poniższy schemat przedstawia kierunek przepływu limfy pokazany czerwonymi strzałkami, miejsca wyrzucania przerobionej limfy do żył oznaczono niebieskimi strzałkami (poniżej szyi).

Tak więc, pierwszy wariant odpowiedzi oficjalnej nauki na pytanie, dla czego ma być potrzebny dodatkowy system wyprowadzenia z organizmu, polega na tym, że wyprowadza on te substancje, które nie mogą zostać (lub z innych przyczyn) wyprowadzone przez kapilary systemu krwionośnego. Ale jeśli wrócimy do naszej analogii z basenem i rurami, to nasuwa się jeszcze jeden wariant odpowiedzi. Dodatkowe rury mogą być potrzebne do tego, żeby szybko spuścić niepotrzebną wodę w sytuacji awaryjnej. Przy czym wariant ten dobrze również wpisuje się w deklarowaną przez oficjalną naukę funkcję systemu limfatycznego, ponieważ chorobę organizmu możemy rozpatrywać jako taką właśnie sytuację awaryjną, gdy potrzebujemy wyrzucić z organizmu dodatkową ilość toksyn i produktów rozkładu komórek. I tutaj dochodzimy do kolejnego ciekawego momentu. Rzecz w tym, że system limfatyczny w człowieku zawsze działa, nawet kiedy jest zdrowy i korzysta z „rury rezerwowej” dla zlewania nadmiarów, tak jakby nie był potrzebny. Mało tego, naruszenie układu limfatycznego natychmiast przejawia się w postaci obrzęku i stanu zapalnego tkanek. Przy tym wiele poważnych chorób, które wydaje się, że powinny działać w systemie awaryjnego wyprowadzania toksyn okazuje się, że moc tego systemu nie jest wystarczająca. Zaczyna się obrzęk naczyń limfatycznych oraz inne problemy. A w jednym z artykułów jest taki ciekawy fragment: „Wysoka skuteczność usuwania z organizmu „zatrutej limfy” przez cewnikową odnogę piersiową (przy różnych rodzajach intoksykacji, oparzeniach, uszkodzeniach wątroby i trzustki, zakrzepicach, zapaleniu otrzewnej, zawale mięśnia sercowego, ekstremalnych i zaciskach stanów ekstremalnych) dowiedziono w eksperymentach w klinice.”
Z jednej strony, wszystko wydaje się logiczne. Ponieważ limfa zbiera produkty rozkładu obumarłych komórek, to przy poważnych obrażeniach organizmu stworzenie warunków do szybszego wyprowadzenia toksyn z organizmu będzie sprzyjać szybszemu gojeniu i pozwoli zdjąć dodatkowe obciążenie z nerek, wątroby i trzustki. Z drugiej strony okazuje się, że być może system limfatyczny nie wystarczy żeby być awaryjnym systemem organizmu. Zwłaszcza z uwagi na fakt, że wszystkie toksyn i inne produkty rozkładu związków organicznych wracają z powrotem do krwi tworząc obciążenie dla oczyszczania krwi, chociaż dla systemu awaryjnego byłoby bardziej logiczne i racjonalne od razu wydalić te substancje z organizmu na zewnątrz.
Przy okazji, warto zauważyć wypowiedzi niektórych autorów co do tego, że system limfatyczny ma wyprowadzenia przez skórę w pachach i pachwinach nie zostały potwierdzone. W tych obszarach istnieje tylko obecność dużej ilości gruczołów potowych. Jednocześnie poprzez gruczoły potowe z otoczenia tkanek mogą wydobywać się toksyny a nawet limfocyty, złapane przez gruczoł potowy z obszaru międzykomórkowego, ale w pracy bezpośrednio z systemem limfatycznym jest bez znaczenia, ponieważ gruczoły potowe bezpośrednio z kapilarami limfatycznymi i naczyniami nie są w żaden sposób związane.
To samo odnosi się do stwierdzenia, że system limfatyczny ma wyjścia na powierzchni błony śluzowej, na przykład w moczowo-płciowych drogach wydalniczych, w układzie oddechowym itp. Ta informacja również nie została potwierdzona. Na śluzówkach rzeczywiście można zauważyć zwiększoną zawartość limfocytów, szczególnie przy różnych schorzeniach, ale dostają się one tam nie poprzez odnogi systemu limfatycznego, a przez system krwionośny. Kanały wyjściowe układu limfatycznego na śluzówkach są nieobecne. Jeżeli coś znalazło się w kapilarach limfatycznych, to już na śluzówki dostać się nie może.
Nie potwierdziło się to, że system limfatyczny dostarcza do tkanek substancje odżywcze. Tak nie jest. Wszystkie naczynia limfatyczne mają wewnątrz siebie klapy, które zapobiegają ruchowi limfy w odwrotnym kierunku. Przy tym cały system kanałów limfatycznych w ciele jest jednokierunkowy. Drugiego kompletu kanałów, typu tętniczego w systemie krwionośnym, system limfatyczny nie posiada. Tak więc poprzez układ limfatyczny żadne substancje odżywcze w tkance organizmu nie mogą występować. Istnieje informacja, że w niektórych przypadkach limfocyty biorą udział w leczeniu obrażeń tkanki rany. Jednakże limfocyty te wprowadzane są do systemu nie przez system limfatyczny, a przez system krwionośny, ponieważ krew zawiera wiele różnych rodzajów limfocytów w wystarczającej ilości.
Przy tym okazało się, że jelita posiadają wystarczająco gęstą sieć naczyń chłonnych i dużą ilość przylegających do nich węzłów limfatycznych. Limfocyty biorą aktywny udział w procesie trawienia. Stwierdzono, że przy tłustym pożywieniu pojawia się duża ilość limfocytów, które pęczniały od pochłaniania kropelek tłuszczu, co może prowadzić również do obrzęku węzłów chłonnych w jelitach.
Oficjalnym wyjaśnieniem jest to, że jelita to obszar, który jest bardzo narażony na różne mikroorganizmy w tym patogeny, dlatego w tym obszarze organizm wymaga zwiększonego natężenia kanałów limfatycznych i węzłów. Tylko w jaki sposób mogą one przyczyniać się do walki z wrogimi mikroorganizmami i wirusami. Dlaczego limfocyty są dławione przez kropelki tłuszczu na razie nie udało się wyjaśnić. Jedyne co można powiedzieć z całą pewnością to, że opierając się na ogólnej strukturze i topologii systemu limfatycznego wspomniane kropelki tłuszczu nie są przeznaczone do dostarczania ich do innych tkanek człowieka. W związku z tym są one wykorzystywane i utylizowane w taki lub inny sposób właśnie wewnątrz systemu limfatycznego.
Chcę zwrócić uwagę czytelników na jeszcze jedeną dziwną sprawę, na którą na początku studiowania tego tematu nie zwróciłem uwagi. Oficjalna nauka twierdzi, że system limfatyczny jest przeznaczony do zwalczania chorób, wirusów i wrogich mikroorganizmów. W związku z tym, jeżeli system limfatyczny jest kluczowy dla organizmu do tej walki, to właśnie w tym systemie przede wszystkim powinny pojawiać się ślady różnych chorób. Teraz przypominam sobie swoje życiowe doświadczenie. Każdy z nas wielokrotnie musiał odwiedzać szpital i robić masę różnych analiz. Przy tym musieliśmy wiele razy robić różne warianty badania krwi, robić różne wymazy z błon śluzowych, w szczególnych przypadkach nawet robić badania szpiku kostnego narażając się na dość trudną i bolesną procedurę. Ponadto do badania mogą być pobierane różne tkanki, w tym nowotworowe. Ale przy tej wielości różnych analiz ani razu w życiu nie słyszałem, żeby u kogoś wydobywano do badania limfę z systemu limfatycznego! Nie mówię, że nie jest to w ogóle możliwe, jeśli jednak to się wykonuje, to zdarza się bardzo rzadko. Nie udało mi się znaleźć wzmianki o podobnej analizie jako środku ostatecznym. A to samo w sobie wydaje mi się bardzo dziwne. Argument, że analiza limfy jest bardzo trudna, ponieważ naczynia chłonne są bardzo cienkie, nie jest zbyt przekonujący. Po pierwsze, w organizmie są dość duże naczynia limfatyczne i odnogi. Po drugie, jeśli w literaturze wspomina się o stosowaniu drenażu limfatycznego w leczeniu pewnych typów uszkodzeń organizmu, to co przeszkadza w pobraniu do analizy płynu limfatycznego? Wątpię, że taka procedura jest dużo trudniejsza niż pobranie szpiku kostnego, tym bardziej, że limfy nie trzeba pobierać z żadnych kości. Taka procedura nie jest praktykowana powszechnie przez współczesną medycynę właśnie z tego powodu, że istnieje duża szansa na to, że w limfie można znaleźć coś, czego tam w założeniu nie powinno być?
Tak więc, można wyciągnąć pierwsze wnioski z powyższych informacji. System limfatyczny jest formą zupełnie obcą, podczas gdy faktycznie wykonuje funkcję jemu przypisaną, czyli wyprowadza z organizmu produkty rozkładu związków organicznych. Z faktów wynika również, że system limfatyczny wykonuje jeszcze jakieś inne funkcje, o których oficjalna nauka milczy. W szczególności ma miejsce proces, który jest bardzo podobny do trawienia i przyswajania składników odżywczych, w tym białka i tłuszczu. Przy tym łapane przez system limfatyczny substancje nie są przeznaczone do karmienia tkanek organizmu. Tak więc żywić się nimi musi ktoś inny.
I tu dochodzimy do kolejnego ważnego tematu. Czy istnieją jakieś ślady tego „kogoś”? Przecież to niemożliwa, żeby nikt przez tyle lat badań nad organizmem człowieka nie zwrócił uwagi na coś dziwnego i niezwykłego. Właśnie w tym momencie, kiedy zacząłem szukać odpowiedzi na to pytanie, otrzymałem list od czytelnika z linkiem do elektronicznej wersji książki Tamary Jakowlewny Swiszczewej „Atlas komórek krwi i pasożytów człowieka”. Zainteresowani mogą pobrać go za pośrednictwem linku:
https://cloud.mail.ru/public/HoHL/EnVFE8WMr
Pasożyty w człowieku
Książka Tamary Jakowlewnej, wydana w 2003 roku, napisana przez człowieka, który wiele lat w praktyce studiował to pytanie. Dla naszego tematu książka ta jest szczególnie interesująca, ponieważ znalazła się w niej szczegółowa klasyfikacja tych komórek, które znajdują się we krwi człowieka. Nie będę tracił czasu na szczegóły dotyczące treści i klasyfikacji. Wszyscy zainteresowani mogą przeczytać to sami. Zasygnalizuję tylko najważniejsze punkty.
Po pierwsze, przy opisie wielu rodzajów komórek krwi jest obecna fraza „rola funkcji niedostatecznie jasna”.
Po drugie okazało się, że istnieje wiele rodzajów komórek, które mają podobny wygląd, ale różną strukturę wewnętrzną. W tym takich, które mają inną formę i budowę jądra komórki, a także zaobserwowano obecności lub nieobecność rozmaitych wewnętrznych struktur.
Po trzecie, w trakcie swoich badań Tamara Jakowlewna doszła do wniosku, że niektóre mikroorganizmy, na przykład trichomonas, mogą przybierać różne formy, w tym mimikrować stając się podobne do limfocytów! Do takich wniosków doszła ona głównie dlatego, ponieważ niektóre z tych fałszywych „limfocytów” zachowywały się tak jak trichomonas, niszcząc i pożerając komórki krwi, przede wszystkim erytrocyty, w których również zauważono trichomonas, znajdujące się we krwi.

Chciałbym również zwrócić uwagę na fakt, że Tamara Jakowlewna badała właśnie preparaty z krwią i we krwi znajdywała mikroorganizmy, które okazywały się pasożytami. Nie robiła analogicznych badań z zakresu składu limfy. Z jednej strony, nauczyła się zbierania i analizowania krwi, a z drugiej strony najwyraźniej to co znalazła we krwi jej wystarczyło. Równie szczegółowych informacji dotyczących badań struktury wewnętrznej limfy nie udało mi się na razie znaleźć.
Ponadto, nie jestem pewien czy wszystkie obserwowane pasożytnicze formy komórek, które z zewnątrz podobne są do limfocytów i leukocytów są różnymi formami trichomonas. Jest całkiem prawdopodobne, że część tych komórek należą do „hydry”, dostając się do krwi z systemu limfatycznego lub przesączając się z obszaru międzykomórkowego.
Innym ważnym punktem, który został zidentyfikowany przez Tamarę Jakowlewną Swiszczową jest to, że te pasożytnicze „komórki” znaleziono we krwi prawie u wszystkich ludzi. Jedyna różnica jest w ich ilość i aktywności. Tylko układ odpornościowy u zdrowych ludzi jest w stanie tłumić te fałszywe komórki, powstrzymując ich ilość i negatywny wpływ. Kiedy organizm zaczyna chorować, to część układu odpornościowego przestawia się do walki z chorobą, i wtedy dość szybko daję się zauważyć zwiększenie liczby takich fałszywych „komórek”. Przy tym, co ciekawe, niektóre z metod diagnozowania wielu chorób są oparte na badaniu we krwi ilości właśnie tych nieprawidłowych „leukocytów” i „limfocytów”, ponieważ istnieje ścisły związek przyczynowy pomiędzy liczbą tych komórek we krwi a obecnością chorób, w tym procesów wewnętrznej infekcji lub raka.
Obecność tych pasożytów znaleziono u noworodków, co wskazuje, że zakażenie płodu występuje jeszcze w łonie matki. Przy tym, o ile dobrze zrozumiałem, istnieje wiele sposobów przeniesienia pasożytów z osoby na osobę.
Tak więc, badania i prace Tamary Jakowlewnej jasno pokazują, że ludzie posiadają ogromną ilość mikroorganizmów będących pasożytami, które niszczą komórki organizmu, w tym komórki krwi. Tak więc stwierdzenie, że wewnątrz ludzkiego ciała mogą istnieć nie tylko pasożyty jednokomórkowe ale też cała makrostruktura będąca również pasożytem, która do tej pory nie została odkryta przez oficjalną medycynę lub świadomie jest ukrywana przez struktury systemu medycznego, już nie wygląda tak fantastycznie i nieprawdopodobnie. Jeżeli dzisiaj znajdujemy coraz więcej faktów świadomego zniekształcania zarówno historii jak również takich nauk jak fizyka, chemia lub astronomia, to jest logiczne, że dokładnie takie same zniekształcenia mogą istnieć w medycynie. Przy tym podobne zniekształcenia w wielu przypadkach zbudowane są w taki sposób, żeby były bardzo podobne do prawdy. Takie kłamstwo wtedy bardzo trudno zdemaskować. Fałszywy model zbudowany jest tak, że posiada logiczne i wiarygodne wyjaśnienie, powołuje się na różne fakty, które te wyjaśnianie potwierdzają. Zniekształcenie jest osiągane kosztem ignorowania lub nieprawidłowego wyjaśnienie niektórych obserwowanych faktów lub dodania pewnej liczby fałszywych, szczególnie takich, które są trudne do zbadania bez specjalnego sprzętu i umiejętności.
Hipoteza do czego potrzebna jest „hydra”
Studiując rozmaite materiały, w ten czy inny sposób powiązane z tematem „hydry”, cały czas zadawałem sobie pytanie: jaki może być sens istnieniu takiego pasożyta? W swoich listach Konstantyn Chwatow, autor materiałów wyjściowych od których zaczęły się moje poszukiwania w temacie „hydra”, wyraził przypuszczenie, że wewnątrz organizmu człowieka wychowuje się inny organizm, który po procesie dojrzewania „teleportuje się” z ciała człowieka w jakieś inne miejsce. Ale poprawność tej wersji jest bardzo wątpliwa. I problem nawet nie w tym, że nie da się wytłumaczyć i udowodnić obecności takiej „teleportacji”, co już samo w sobie powoduje tą wersję za fantastyczną. Nawet jeśli założymy, że taki sposób „teleportacji” rzeczywiście istnieje, to w większości przypadków jej nie zobaczymy. Po śmierci organizmu praktycznie wszystkie komórki systemu limfatycznego zostają na miejscu, co potwierdzają wszelkie badania. Konstantyn odpowiada, że „teleportowana” jest tylko w całości „dojrzała hydra”, co jest rzadkie z powodu nieprawidłowego trybu życia ludzi. Przy tym w celu potwierdzenia swojej wersji podaje przykład buddyjskich mnichów, u których po osiągnięciu „realizacji” po śmierci następuje zmniejszenie masy ciała do 30% wartości początkowej. Sprawdźmy jeszcze raz na schemacie budowę systemu limfatycznego w ciele człowieka.

Moim zdaniem jest oczywiste, że system limfatyczny nie jest samowystarczalnym organizmem, który mógłby istnieć poza ciałem nosiciela. Nie ma ani wewnętrznego szkielet ani zewnętrznej trwałej powłoki ochronnej, ani mnóstwa najróżniejszych organów, bez których ani jeden samodzielny organizm nie może istnieć. Jeśli założymy, że system limfatyczny jest samodzielną istotą, to ta struktura będzie posiadała jedynie jakiś sens wtedy kiedy będzie wbudowana w ciało człowieka i będzie wykorzystywała do swoich potrzeb organy tego ciała. Dlatego przenoszenie jej przez „teleportację” lub przeniesienie w jakikolwiek innym sposób bez całego pozostałego ciała nie ma żadnego sensu. Ponadto niejasna jest zbyt niska wydajność tego systemu, którą dzisiaj może zaobserwować na Ziemi. Z prawie 7 mld. żyjących, w których zdaniem Konstantyna ma miejsce dojrzewanie, stan „teleportacji” dojrzałego osobnika „hydry” osiąga jedynie kilkaset osób. To za mało, szczególne jeżeli uwzględnimy, że Konstantin uważa za „hydrę” rozumną istotę. Jeżeli byłaby ona rzeczywiście rozumna i potrzebowała dojrzeć w nowego osobnika, to cały system powinien być zbudowany w taki sposób, aby zapewnić jak największą liczbę dojrzałych osobników. Kiedy zapytałem o to Konstantyna, odpowiedział: „W odniesieniu do wydajności. Niczego zadziwiającego w tym nie widzę. Jeśli weźmiemy odsetek wszystkich nasion opadłych w lesie z drzew do osiągnięcia pełnej dojrzałości, będzie w tym przypadku dokładnie taki sam procent”.Niestety, argument niezbyt przekonujący, ponieważ jeśli „hydra” nie przekracza swoimi intelektualnymi zdolnościami roślin, to za wątpliwy możemy przyjąć tak niski współczynnik sprawności samej „hydry” lub jej twórcy i gospodarza posiadającego rozum, przy czym bardzo zaawansowanego, i któremu udało się zniewolić planetę z wysoko rozwiniętą cywilizacją. Ale wtedy tak mała skuteczność wyraźnie pokazuje, że sens tego powinien być całkowicie inny.
Zastanawiałem się długo nad tym tematem, i ostatecznie doszedł do następujących wniosków. Jeżeli porównamy to z systemami technicznymi, w samochodach wyścigowych podczas forsowania silnika, żeby zwiększyć ich moc między innymi zwiększa się układ wydechowy do odprowadzania dodatkowych produktów spalania podczas pracy przy dużej mocy. Kanały wylotowe mają większe przekroje, żeby zmniejszyć opór wychodzących gazów, a także dodawane są dodatkowe rury wydechowe. W takim zmodyfikowanym silniku rzeczywiście zwiększa się moc. Ale w tym samym czasie pojawia się bardzo poważna wada! Kiedy przerobimy silnik do pracy ze zwiększoną mocą, do której konstrukcja pierwotnie nie była przeznaczona, to wtedy bardzo mocno ograniczy to jego żywotność. Zazwyczaj w czasie. Innymi słowy, taka zmiana skraca jego życie!
Dokładnie to samo widać w przypadku organizmu człowieka. Nasz organizm wyposażony jest w dodatkowy system wyprowadzania ponieważ coś zmieniono w ogólnych zasadach jego funkcjonowania. Przy tym dostępne fakty mówią o tym, że ten system funkcjonuje na stałe a nie włącza się tylko w czasie choroby lub uszkodzenia ciała. Właśnie dlatego, gdy ma miejsce poważna choroba lub uraz, jego możliwości nie są wystarczające żeby wyprowadzić wszystkie toksyny z organizmu, ponieważ jest już włączony.
Tak więc „hydra” w swoim przeznaczeniu jest systemem redukcji, który po pierwsze, blokuje część zdolności mentalnych blokując pewne funkcje systemu nerwowego i mózgu, w tym wywiera na niego wpływ chemiczny. Po drugie, zmniejsza okres życia ze względu na naruszenie wewnętrznych procesów metabolicznych, o czym opowiem bardziej szczegółowo poniżej, wreszcie po trzecie, drastycznie obniża ogólny energetyczny potencjał człowieka, ponieważ organizm zmuszony jest do stałego pobierania energii do odzyskania zniszczonych komórek „hydry”.
Tu należy wspomnieć o jeszcze jednym fakcie, który został potwierdzony eksperymentalnie. Problem w tym, że ogólna liczba dzielonych komórek nie jest nieskończona. Istnieje tak zwana granica lub limit Hayflicka, który powiązany jest z właściwością kopiowania molekuły przez DNA przy dzieleniu komórki. Uważa się, że proces kopiowania odbywa się w ten sposób, że najbardziej zewnętrzne części końców DNA zazwyczaj posiadają formę litery X, ale mogą być kopiowane. Jest to podobne do znaków (pieczęci) na niektórych drukarkach kiedy zostawiają przy krawędzi pola białego papieru, tam gdzie są rolki podajnika i następnie przechodzą przez mechanizm drukowania.

Dowiedziałem się też, że dziś niektórzy badacze mają już wątpliwości co jest przyczyną redukcji telomerów (koniuszków molekuły DNA), ale przy tym wszyscy zgadzają się, że właśnie końcówki telomerów niejako w ostatecznej minimalnej wielkości prowadzą do zaprzestania podziału komórek i ich późniejszej apoptozy. Apoptoza — naturalny proces zaprogramowanej śmierci komórki w organizmie wielokomórkowym. Dzięki temu mechanizmowi z organizmu usuwane są zużyte lub uszkodzone komórki.
Osobną kwestią, na którą nie mogłem znaleźć jasnej odpowiedzi, to okres życia komórek różnych tkanek u człowieka. Są najróżniejsze czasy, od 120 dni do 15 lat. Przy czym pierwszy termin 120 dni usłyszałem w radiu w programie „Wiadomości FM”, poświęconemu tematyce zdrowia, gdzie mówiła o tym jakaś lekarka (niestety, nie usłyszałem nazwiska). Jednakże czas ten nie odpowiada rzeczywistości, ponieważ przy limicie dzielenia 52 wspólny czas życia organizmu będzie wynosił 6 240 dni lub ledwie ponad 17 lat, przy czym od chwili poczęcia. A jeśli wziąć pod uwagę, że na początkowym etapie rozwoju organizmu, podział komórek występuje znacznie częściej, raz dziennie, to w przypadku kiedy teoria Hayflicka będzie poprawna, embrion będzie musiał umrzeć w 52 dni po zapłodnieniu. Jak to się dzieje, że po raz kolejny można powtórzyć to samo zdanie: „Nie badano wystarczająco mechanizmu funkcjonowania komórek.” Oczywiście, musi istnieć jakiś inny mechanizm, który tworzy nowe komórki z pełnowartościowym DNA. Najprawdopodobniej z tym procesem zawiązany jest jakoś rdzeń kręgowy (rdzeń szpiku) i grasica, ale to już temat na inny artykuł. Ponadto, okazało się, że granicy Hayflicka nie przejawia cały szereg komórek, w tym komórek raka, które mogą dzielić się praktycznie nieograniczoną ilość razy.
Tym nie mniej, ponieważ obecność granicy Hayflicka dla większości komórek somatycznych stwierdzono i potwierdzono doświadczalnie pójdziemy tym tropem, gdzie mowa jest, że po dojrzewaniu i różnicowaniu komórki, kiedy ona zajmuje swoje stałe położenie w organizmie, rzeczywiście włącza się u niej mechanizm, który ogranicza liczbę podziałów. To z kolei oznacza, że jeżeli proces, który tworzy nowe komórki będzie robił to wolniej niż w przypadku dojrzałych komórek w organizmie, gdzie będą się one starzeć i obumierać, to okres życia takiego organizmu będzie ograniczony.
Wiemy o tym z mitologii różnych narodów, w tym z Biblii. Kiedyś dawno temu człowiek był nieśmiertelny lub żył bardzo długo, według Biblii 1000 lat. Poniższy wykres przedstawia wiek kluczowych bohaterów „Starego Testamentu”.

Tak więc, moim zdaniem głównym celem „Hydry” jest stworzenie środowiska w organizmie, które prowadzi do gwałtownego zmniejszenia żywotności komórek organizmu. Na przykład przez formowanie z pomocą pasożytniczych mikroorganizmów, które maskując się pod limfocyty tworzą agresywne środowisko. Z jednej strony same pasożyty atakują komórki organizmu niszcząc je, a z drugiej strony w procesie pochłonięcia komórek przez pasożyty wytwarzają one substancje toksyczne, które z kolei niszczą również inne komórki. W pracach Tamary Jakowlewnej Swiszczowej proces ten został szczegółowo opisany w odniesieniu do komórek krwi. Jednakże ponieważ limfocyty, jak również fałszywe „limfocyty” znajdują się nie tylko w naczyniach krwionośnych ale też w przestrzeni międzykomórkowej, ten sam proces powinien również występować w innych komórkach.
Po co skracane jest życie człowieka? Dlatego, że nie pozwala to nam na zdobycie potencjału intelektualnego, który powinniśmy osiągać. Jeszcze w szkole opowiadano nam, że większość ludzi wykorzystuje możliwości swojego mózgu nie więcej niż w 10%. Nie możemy wykorzystywać jego możliwość w 100% ponieważ dzisiaj realnie używamy mniej niż 10%, z którymi musimy żyć w oparciu o potencjał naszego organizmu. To znaczy, że nie wykorzystujemy wszystkich możliwości nie dlatego że nie chcemy, a po prostu dlatego, że nie możemy z nich w pełni korzystać. Nie mamy czasu na ukształtowanie w swoim mózgu sieci neuronowej o takiej złożoności i jakości, która pozwoliłaby nam w pełni zrozumieć procesy zachodzące wokół nas, aby w pełni i skutecznie nimi kierować. My tylko na zewnątrz wyglądamy na starszych, ale intelektualnie w porównaniu z wyglądem pozostajemy niedorozwiniętymi dziećmi. Dla najeźdźców naszej planety jest to bardzo wygodne, ponieważ dzieci z nierozwiniętym intelektem o wiele łatwiej oszukać i trzymać pod kontrolą.
W tej chwili doszedłem do następujących wniosków.
W naszym organizmie istnieje kolonia pasożytniczych mikroorganizmów, które na zewnątrz imitują limfocyty człowieka, ale odróżniają się od nich strukturą wewnętrzną. Te żywe mikroorganizmy mieszkają w przestrzeni międzykomórkowej, systemie limfatycznym a nawet we krwi. Przy tym sądząc z danych, które uzyskał Konstantyn Chwatow, wykazują one spójne działanie, tzn. nie są oddzielnymi organizmami, typu takimi jak jednokomórkowe trichomonas, a stanowią kolonię mikroorganizmów podobną do mrowiska lub roju pszczół, które mogą działać wspólnie wykazując oznaki makroorganizmu. Przy tym na planie energo-informacyjnym będą jednolitą istotą, jak większość organizmów wielokomórkowych. W pewnym sensie można powiedzieć, że jest to jakaś nowa forma życia, która różni się tylko tym, że nie została jeszcze opisana przez naukę. I jest to „hydra”.
Przeznaczeniem tego pasożyta jest powolne zabijanie naszego ciała, skracając długość życia praktycznie prawie o rząd wielkości. Z ponad 900 do 60-80 lat. Agresywne komórki „hydry” pożerają komórki naszego organizmu od wewnątrz, jak również podczas tego procesu uwalniają z przestrzeni międzykomórkowych różne toksyny, które dodatkowo prowadzą do zniszczenia jeszcze innej części komórek. Przy tym system limfatyczny zmuszony jest do stałej pracy i odprowadzania tych produktów rozkładu z tkanek organizmu, czyli jest w stałym zagrożeniu.
Powoduje zniszczenie komórek powodując, że dzielą się one częściej aby uzupełnić straty. Jednocześnie istniejący proces wytwarzania nowych komórek, które mają całkowitą długość cząsteczek telomeru DNA, nie ma wystarczającego czasu na stworznie niezbędnej liczby nowych komórek do odnowienia wszystkich tkanek organizmu. Właśnie dlatego tkanki naszego organizmu zaczynają starzeć się i niedołężnieć stopniowo a nie od razu. Młody organizm ma wszystkie komórki tkanek jeszcze młode. Z biegiem czasu, coraz większa liczba komórek staje się stara, ponieważ mechanizm syntezy nowych młodych komórek nie ma czasu aby przygotować odpowiednią liczbę nowych komórek w celu zastąpienia tych wszystkich, które obumierają. Oznacza to, że stare, zgrzybiałe tkanki różnią się od młodych tym, że udział procentowy komórek, które osiągnęły już granicę podziału i zaczęły się degenerować okazał się wyższy niż nowych komórek.
W związku z powyższym, jeśli organizm jest narażony na jakieś dodatkowe niszczące oddziaływanie, na przykład pracę w szkodliwych warunkach, to doprowadzi to do jeszcze szybszej śmierci komórek. Dlatego tkanki organizmu takiej osoby będą starzeć się i niedołężnieć o wiele szybciej niż u człowieka, który nie jest poddany takiemu szkodliwemu oddziaływaniu. Można tu dodać jeszcze wiele innych czynników destrukcyjnych, zaczynając od zatrucia środowiska a kończąc na alkoholizmie. Dowód tego faktu każdy z was może z łatwością znaleźć wokół siebie.
źródło
źródło 2

https://treborok.wordpress.com/hydra-czesc-2/

Cyryl

Liczba postów : 1277
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Cyryl on 23rd Lipiec 2018, 23:01

Otóż informacje o tym, że układ limfatyczny to hydra czyli pasożytniczy byt w ciele człowieka pochodzą z rosyjskich stron:

https://www.kramola.info/blogs/neobyknovennoe/gidra-chast-2
https://www.kramola.info/vesti/neobyknovennoe/gidra-chast-1

Sama teoria jest ciekawa. Czyżby zjedzenie owocu poznania dobra i zła przez Adama i Ewę polegało na tym, że diabeł wprowadził do ciał ludzi układ limfatyczny, układ który to żywi się naszymi hormonami odpowiedzialnymi za emocje????

Możliwe, że Kain był opanowany przez hydrę czyli układ limfatyczny w takim stopniu, że zamordował swojego brata Abla???

Co Bóg powiedział Kainowi:


Rodz. 4 napisał:(6) I rzekł Pan do Kaina: Czemu się gniewasz i czemu zasępiło się twoje oblicze?
(7) Czyż nie zgrzeszyłeś, skoro słusznie o tym wspomniałeś, ale nie słusznie tego nie rozróżniłeś? Bądź spokojny, tobie będzie on uległy, i ty będziesz panował nad nim.


Zauważmy coś ciekawego. Nad kim ma panować Kain jeśli osiągnie spokój????

Nad swoim bratem Ablem??? Moim zdaniem to nie ma sensu, gdyż zamiast stwierdzenia "nad nim" powinno być "nad swoim bratem" lub "nad Ablem".

Zauważmy jedno, Bogu zapewne chodziło aby Kain się uspokoił i w ten sposób kontrolował ową hydrę czyli układ limfatyczny. 

A teraz zobaczmy co Bóg powiedział wężowi czyli diabłu:


Rodz. 3 napisał:(14) Wtedy rzekł Pan Bóg do węża: Ponieważ to uczyniłeś, będziesz przeklęty wśród wszelkiego bydła i wszelkiego dzikiego zwierza. Na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni życia swego!
(15) I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem;  jeden z potomków kobiety, ten ukręci ci głowę a ty ukąsisz Go w piętę.



Zobaczmy czy chodzi rzeczywiście o węża??? Przecież węże nie żywią się prochem!!!

Czym jest proch???

Zobaczmy inne słowa Boga:


Rodz. 3 napisał:(19) W pocie oblicza twego będziesz jadł chleb, aż wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz.

A teraz pomyślmy. Proch czym jest??? Otóż symbolem tego co przybliża nas ku śmierci.

A co przybliża nas do śmierci???

Negatywne emocje i hormony stresu, którymi żywi się nasz układ limfatyczny!!!!

Czyli tak naprawdę wąż oznacza bezkręgowca, który skaził rodzaj ludzki. 

A teraz zobaczmy jedno:


Rodz 3 napisał:(20) I nazwał Adam żonę swoją Ewa, gdyż ona była matką wszystkich żyjących.

Skoro Ewa była matką wszystkich żyjących, to dlaczego  ma powstać konflikt pomiędzy potomstwem kobiety a potomstwem węża???

Otóż zapewne chodzi o to, że jedno ludzie nie poddają się emocjom i stawiają opór układowi limfatycznemu a inni wręcz przeciwnie poddają się całkowicie temu pasożytowi.



Jeśli ta teoria o układzie limfatycznym jest prawdziwa, to mielibyśmy nowe spojrzenie na Biblie.

Czyżby Izraelici byli odporni na działanie tego pasożyta????

Zobaczmy inny wers:


Rodz. 6 napisał:(12) I spojrzał Bóg na ziemię, a oto była skażona, gdyż wszelkie ciało skaziło drogę swoją na ziemi.

Zobaczmy wszelkie ciało zostało skażone genetycznie!!!!

Czyli każdy człowiek i zwierzę miało i ma w sobie pasożyta zwanego układem limfatycznym. Zapewne tylko Noe i jego rodzina była odporna na działanie tego pasożyta, dlatego ich uczynki były sprawiedliwe.

Moim zdaniem temat jest ciekawy.

Cyryl

Liczba postów : 1277
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Cyryl on 24th Lipiec 2018, 09:37

Jeszcze raz rozważmy słowa Boga. Czym jest człowiek???


Rodz. 3 napisał:(19) W pocie oblicza twego będziesz jadł chleb, aż wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz.

Człowiek jest prochem. A czym ma się żywic wąż???


Rodz. 3 napisał:(14) Wtedy rzekł Pan Bóg do węża: Ponieważ to uczyniłeś, będziesz przeklęty wśród wszelkiego bydła i wszelkiego dzikiego zwierza. Na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni życia swego!

Otóż zobaczmy kto ma się żywic człowiekiem - czyli prochem jego negatywnymi emocjami i złymi uczynkami -  do końca swoich dni?? Potomstwo węża?? Otóż nie. Sam waż. Pokazuje, to, że wąż to nie zwierzę ale diabeł. Czyli diabeł zapewnił sobie duchowy pokarm przewidując skutki tego, że zostanie przeklęty przez Boga. 

Układ limfatyczny zapewne nakłania ludzi do czynienia zła poprzez stymulowanie okładu hormonalnego człowieka do wytwarzania negatywnych emocji aby ludzie czynili zło. W ten sposób wytwarza się negatywna duchowa energia potrzebna dla węża oraz jego armii upadłych aniołów i demonów.

Zobaczmy coś ciekawego. Waż ma być przeklęty wśród wszelkiego bydła!!!! A jak wiadomo z księgi Henocha bydło oznacza potomstwo rodzaju Adama i Ewy, bydło czyste z rodzaju Seta (biały byk) i bydło nieczyste z rodzaju Kaina (czarny byk). Także wąż ma być przeklęty pośród wszelkiego dzikiego zwierzęcia. Z księgi Henocha jasno wynika, że dzikie zwierzęta to potomstwo upadłych aniołów i kobiet. Z Biblii wynika, że dzikie zwierzęta to Bestie czyli organizacja upadłych aniołów. Czyli Bóg określił, że wąż czyli diabeł jest najgorszy spośród ludzi i upadłych aniołów. 

Zobaczmy "nauka" ma na celu ukrycie prostego faktu, że układ limfatyczny to pasożyt. Zobaczmy kto odkrył układ limfatyczny:


wikipedia napisał:Thomas Bartholin (Thomas Bartolinus) (ur. 20 października 1616, zm. 4 grudnia 1680) – duński anatommatematyk i teolog. Jest najbardziej znany z odkrycia piersiowego układu limfatycznego u ludzi. Dokonał tego mniej więcej w tym samym czasie co Olof Rudbeck, ale Bartholin opublikował to odkrycie wcześniej. Jean Pecquet jeszcze wcześniej odkrył system limfatyczny u zwierząt.



wikipedia napisał:Olof Rudbeck lub Olaf Rudbeck (ur. 1630, zm. 1702) – szwedzki humanista, lekarz, profesor Uniwersytetu Uppsalskiego.
Jest autorem Atland eller Manheim, dzieła, w którym ogłaszał Szwecję kolebką cywilizacji europejskiej. Język szwedzki uznał za naturalny dla Europy. W swym dziele twierdził, że starożytni Grecy i Rzymianie pochodzą od pierwszych Szwedów. Utwór ten znacząco wpłynął na ukształtowanie szwedzkiej tożsamości narodowej.
Rudbeck był jednym z pierwszych badaczy ludzkiego układu limfatycznego (1652).


Czyli okryli go masoni, gdyż uniwersytety to kolebka masonerii i jej wylęgarnia. Jeden z odkrywców tego układu twierdził, że antyczni Grecy i Rzymianie pochodzili od pierwszych Szwedów. 

Czyli ci ludzie to ludzie wymyślili, że ziemia to kula kręcąca się wokół słońca i wymyślili ewolucje. Czyli ich opinie na temat układu limfatycznego są guzik warte. 

Zresztą to, ze zrobiono z układu limfatycznego - pasożyta- coś co jest niezbędnym elementem dla zdrowia człowieka jako element jego natury to dla nauki pestka.

Przecież ta sama nauka "odkryła", że homoseksualizm nie jest chorobą.

Cyryl

Liczba postów : 1277
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Aleksander on 24th Lipiec 2018, 10:07

W artykule autor wsponiał o grzybach (wiadomo cukier jedzenie kwas itd) żywią je i z tego są nowotwory a idąc dalej grzyb powstaje według autora na bazie obżarstwa i słabej odporności hydry. Myślę że to kolejna wskazówka by nie grzeszyć (emocje) dobrze jeść na ile się da oraz być aktywnym fizycznie. Myśle że szatan nie jest taki żeby działał na jednej płaszczyźnie myślę że to jego kolejne działanie no i jakiś kontakt dla jego sług ze zwykłym cżłowiekiem. Spójrzmy na to tak politycy to obżatruchy no i żyją na odpowiednim poziomie wygód. Oczywiście by narzędzie działało narzędzie limfy. Muzyka i jej następstwa w emocjach czyli wydzielanie różnych hormonów to też jest pożywka . Jak cyryl zacytowałeś pismo tak może być z tym prochem. Moja wiara w Boga opiera między innymi się na tym że wiem że Bóg nawet to czego nie widzimy wszystko ma tryb realny fizyczny jest namacalne . Czy to jakaś tkanka czy to jakaś fala radiowa wszystko działa w sensie fizycznym . To że my wielu rzeczy nie rozumiemy również jest efektem zaklócania. Jak dla mnie jest to kolejna cegiełka by jeszcze mocniej podporządkować się Bogu bo wróg nie spi. No i nie na darmo jest przysłowie w zdrowym ciele zdrowy duch. Pozdrawiam was z Bogiem

Aleksander

Liczba postów : 55
Join date : 07/10/2016

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Bushi on 24th Lipiec 2018, 23:01

Tak zgadza się temat ciekawy, wszelkie przerzuty raka złośliwego odbywają się za pośrednictwem właśnie układu limfatycznego, to tak jakby to atakowało nie tyle nasz organizm ale hydre.
Sama nazwa Hydra wywodzi się od środowiska wodnego, jamochłony i bezkręgowce potrzebują sporo wody by transportować substancję odżywcze.

Teraz najważniejsze spostrzeżenie:

Jeśli układ chłonny to rzeczywiście pasożyt, oznacza to , że jakieś 60 % energii jest nam kradzione z naszego organizmu, oznacza to że my jako ludzie , moglibyśmy bez hydry jeść mniej i za razem mieć więcej siły oraz większe zdrowie, co za tym idzie również dłuższe życie! Oczywiście jest jeszcze jeden wymiar, prawdopodobnie bylibyśmy mądrzejsi i wybieralibyśmy częściej dobro, lub tylko dobro.

Jednak zastanawiam się nadal czy czasem hydra nie jest częścią ciężaru jaki Bóg nałożył na ludzi, w końcu dzięki hydrze człowiek może do szpiku kości poznać dobro i zło. Wybór dobra i praworządności z takim obciążeniem to byłby ogromny test dla ludzi. Może właśnie na tym polega pośrednio "odsiewanie plewy od ziarna"!
avatar
Bushi

Liczba postów : 512
Join date : 21/03/2015

http://arkabushiego.blox.pl/html

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Kasia on 25th Lipiec 2018, 01:57

Jeśli układ chłonny to rzeczywiście pasożyt, oznacza to , że jakieś 60 % energii jest nam kradzione z naszego organizmu, oznacza to że my jako ludzie , moglibyśmy bez hydry jeść mniej i za razem mieć więcej siły oraz większe zdrowie, co za tym idzie również dłuższe życie! Oczywiście jest jeszcze jeden wymiar, prawdopodobnie bylibyśmy mądrzejsi i wybieralibyśmy częściej dobro, lub tylko dobro. napisał:


I może wystarczałyby nam tylko jarzyny by nasycić swój głód i co za tym idzie nie było by problemów z nadwagą co ma wielki wpływ na nasze zdrowie.



Ks.Daniela1

(Cool Lecz Daniel postanowił nie kalać się potrawami ze stołu królewskiego ani winem, które król pijał. Prosił więc przełożonego nad sługami dworskimi, by mógł się ustrzec splamienia.

(9) A Bóg zjednał Danielowi łaskę i miłosierdzie przełożonego nad sługami dworskimi.

(10) Przełożony nad sługami dworskimi rzekł do Daniela: Boję się, że król, mój pan, który wam wyznaczył pokarm i napój, zauważy, że wasze twarze są chudsze niż młodzieńców w waszym wieku i narazicie moją głowę na niebezpieczeństwo u króla.

(11) Wtedy Daniel rzekł do nadzorcy, którego przełożony nad sługami dworskimi ustanowił nad Danielem, Ananiaszem, Miszaelem i Azariaszem:

(12) Zrób próbę ze swoimi sługami przez dziesięć dni. Niech nam dadzą jarzyn do jedzenia i wody do picia

(13) Potem przypatrzysz się nam, jak wyglądamy i jak wyglądają młodzieńcy, którzy jadają pokarm ze stołu królewskiego i według tego, co zobaczysz, postąpisz ze swoimi sługami.

(14) I wysłuchał ich prośby, i zrobił z nimi próbę przez dziesięć dni.

(15) A po upływie dziesięciu dni okazało się, że lepiej wyglądali i byli tężsi na ciele niż wszyscy młodzieńcy, którzy jadali pokarm ze stołu królewskiego.

16) Dlatego nadzorca odstawiał ich pokarm i wino, które mieli pić, i podawał im jarzyny.


Wyobrażacie sobie jak mógł wyglądać stół królewski z dziczyzną i mięsiwem ?Smile
avatar
Kasia

Liczba postów : 1236
Join date : 18/03/2015
Skąd : Tarnów

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Cyryl on 25th Lipiec 2018, 05:22

Bushi napisał:Jednak zastanawiam się nadal czy czasem hydra nie jest częścią ciężaru jaki Bóg nałożył na ludzi, w końcu dzięki hydrze człowiek może do szpiku kości poznać dobro i zło

Nie Bóg ale diabeł. 
Bóg po prostu odebrał człowiekowi możliwość spożywania owoców z drzewa, aby nie karmić hydrę. 

Mnie ciekawi jedno. Zapewne w księdze Rodzaju pod pojęciem wąż, nie chodzi o gada ale raczej o hydrę. Zobaczmy jak antyczni Grecy wyobrażali sobie hydrę:


wikipedia napisał:Hydra lernejska (gr. Λερναία Ὕδρα Lernaía Hýdra, łac. Hydra Lernaea) – w mitologii greckiej potwór wyobrażany najczęściej jako wielogłowy (różne źródła podają różną liczbę łbów) wąż wodny, córka Tyfona i Echidny. Zamieszkiwała bagna w okolicy Lerny w Argolidzie. Pokonanie jej było drugą z 12 prac Heraklesa. Heros natrudził się, bo na miejsce odciętej głowy odrastały 2 bądź 3 nowe, w końcu wypalił rany, zapobiegając regeneracji, a nieśmiertelną, środkową głowę zakopał. Użył następnie krwi lub żółcipotwora do zatrucia swych strzał.



wikipedia napisał:

Postać[edytuj | edytuj kod]

Hydra lernejska miała postać potwora[8]Jan Parandowski określa hydrę słowami "płaz ohydny"; w stosunku do jej jamy używa epitetu"smocza". Pisze również, że Hydra była "niezmiernie wielka"[9]. Przedstawia się ją zwykle jako wielogłowego węża[8], miała więc wężowe sploty. Jej liczne, wężowe[10], rzadziej ludzkie[8], głowy wyrastały z kadłuba[9] lub psiego ciała[1].
Rozmaicie podaje się liczbę głów potwora – pojawiają się zwykle liczby od 5 do 100[10]. Można spotkać się z liczbą 6[8]. Na greckich monetach widniał wizerunek bestii o 7 głowach[2]. Graves podaje od 8 lub 9 do 50, 100, a nawet 10 000. Wedle Gravesa, ta ostatnia liczba stanowi dodatek Eurypidesa, pełniący ozdobną jedynie funkcję epitet, mogący wynikać z niestaranności tego autora[2]. Schmidt mówi o 9 łbach[1]. Jan Parandowski podaje, że potwór miał 10 głów. Jedna z głów, leżąca pośrodku, była nieśmiertelna[9], a niektóre jej struktury anatomiczne zbudowane były ze złota. Hydra wydawała z siebie syk[2].
Nie tylko wygląd Hydry był straszliwy. Jej oddech pozbawiał życia[10] każdego, kto się zbliżył[8]. Nieszczęśnik umierał od wyziewów potwora z Lerny nawet wtedy, gdy bestia spała[8]. Także zapach jej śladów miał działanie śmiertelne[2].


wikipedia napisał:Hydra lernejska (gr. Λερναία Ὕδρα Lernaía Hýdra, łac. Hydra Lernaea) – w mitologii greckiej potwór wyobrażany najczęściej jako wielogłowy (różne źródła podają różną liczbę łbów) wąż wodny, córka Tyfona i Echidny. Zamieszkiwała bagna w okolicy Lerny w Argolidzie. Pokonanie jej było drugą z 12 prac Heraklesa. Heros natrudził się, bo na miejsce odciętej głowy odrastały 2 bądź 3 nowe, w końcu wypalił rany, zapobiegając regeneracji, a nieśmiertelną, środkową głowę zakopał. Użył następnie krwi lub żółcipotwora do zatrucia swych strzał

Zobaczmy w księdze Rodzaju pod pojęciem wąż nie chodzi o gada ale o hydrę. 

Wg mitów greckich hydra była wężem morskim o siedmiu głowach. A teraz zobaczmy Apokalispę:


Ap 12 napisał:(3) I ukazał się drugi znak na niebie: Oto ogromny rudy smok, mający siedem głów i dziesięć rogów, a na jego głowach siedem diademów;


Ap 12 napisał:(9) I zrzucony został ogromny smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie.

Czyli smok to wąż starodawny o siedmiu głowach czyli hydra.

Jeszcze jedno, mówi się o "ludziach bez kręgosłupa moralnego" czyli ludziach nie posiadających zasad moralnych, sumienia i jest to określenie nasienia węża. Czyli układ limfatyczny to podstawowy element kontroli diabła nad ludzkością.

Cyryl

Liczba postów : 1277
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Cyryl on 25th Lipiec 2018, 18:00

W tym filmie Mariusz opisuje Bestie z Morza:



W nim pokazana jest rola błaznów a szczególnie ich ubiór. Zobaczcie obraz Matejki Stańczyk:



Zobaczmy, ową czapkę błaznów interpretuje się jako uszy i ogon osła. Tymczasem te rogi czapki przypominają macki ośmiornicy:



Te odnogi stańczyka i błazna to w zasadzie macki ośmiornciy która jest:


wikipedia napisał:Ośmiornice (Octopoda) – rząd głowonogów, ośmioramiennych mięczaków, do którego zaklasyfikowano około 300 gatunków. Są to zwierzęta dwubocznie symetryczne, mające dwoje oczu i dziób, otwór gębowy leży w centralnym punkcie względem ramion, nieprawidłowo nazywanych czasami „czułkami”. Miękkie ciało potrafi szybko zmieniać kształt. Do pływania mięczak wykorzystuje syfon, przez który wyrzuca wodę, głowa znajduje się na przedzie, wzniesiona. Syfon służy także wymianie gazowej. Złożony układ nerwowy wiąże się ze świetnym wzrokiem u większości gatunków, ośmiornice należą też do najinteligentniejszych bezkręgowców, prezentujących najbardziej złożone zachowania
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ośmiornice

Co zatem reprezentuje czapka błazna???

reprezentuje bezkręgowca jaki jest w każdym człowieku czyli hydrę - układ limfatyczny. Zobaczmy na obrazie Matejki "Stańczyk" siedzi na tronie i ma barwy purpury czyli symbolu władzy królewskiej. Mariusz mylnie interpretuje stańczyka jako tego kto rzeczywiście rządził w państwie. Tymczasem postać błazna symbolizować może hydrę za pomocą której diabeł sprawuje władze królewską nad ludzkością czy królami. 


wikipedia napisał:Błazen – nazwa rodzaju klauna, zwykle kojarzona ze średniowieczem. W Polsce zwany też wesołkiem. Charakterystycznym elementem stroju błazna była czapka o trzech rogach zakończonych dzwoneczkami - trzy rogi symbolizowały ośle uszy i ogon, przyczepiane przez błaznów we wcześniejszym okresie. Oprócz tego błaźni charakteryzowali się kolorowym strojem i specjalnym berłem z wyrzeźbioną głową na końcu.
Tradycje błaznów nadwornych sięgają już czasów starożytnościPliniusz Starszy wymienia królewskiego błazna (planus regius) na dworze Ptolemeusza I. Jednak błazeństwo kojarzone jest głównie ze średniowieczem. Błaznami zostawali początkowo najczęściej ludzie chorzy umysłowo, w wypadku których tolerancja co do ich zachowań i wypowiedzi była większa. W świecie islamskim także znane są przykłady błaznów - w XIV wieku na dworze Tamerlana miał działać Hodża Nasreddin.
Na dworze angielskim zatrudnieni byli różnego rodzaju błaźni, specjalizujący się w żonglerce, muzyce, w skeczach i zagadkach. Występowali oni także w sztukach Shakespeare'a. Ostatecznie urząd ten został zlikwidowany w okresie wojny domowej, po której zakończeniu i przywróceniu monarchii Karol II Stuart nie zdecydował się na błaznów. Podobnie jak w Anglii, we Francji istniała tradycja błaznów dworskich, zakończona przez rewolucję.
W Polsce błaznów spotkać można było na dworze Jagiellonów - pełnili oni istotną rolę prześmiewcy, podpowiadając władcom i możnym to, czego inni by im nie powiedzieli. W ten sposób bywali też doradcami, posłami, ustami króla, szpiegami. Oprócz najsłynniejszego z nich, Stanisława Stańczyka, znanych jest co najmniej 11 błaznów służących Jagiellonom. Stańczyk, zwany też Gąską, opisywany przez Jana Kochanowskiego nadworny błazen króla Zygmunta Augusta. Na dworze Zygmunta III Wazy błaznem był Włoch Antonio Rialto. Za swoje usługi otrzymywali oni nawet nadania ziemi.

Zobaczmy postać błazna istnieje od starożytności i ta postać zakończyła swoją działalność krótko po okresie kiedy odkryto układ limfatyczny czyli hydrę. 

Zauważmy jedno, upadli i diabeł lubią nam pokazywać pewne symbole ich władzy. Zobaczmy coś ciekawego:


Hen 54 napisał:7 W owych dniach nastanie kara Pana Duchów. Wszystkie spichlerze wody, które są nad niebem i pod ziemią, zostaną otwarte
8 i wszystkie wody połączą się z wodami znajdującymi się nad niebem. Woda, która jest nad niebem, jest rodzaju męskiego, a woda, która jest pod ziemią, jest rodzaju żeńskiego.
Woda znajdująca się nad niebem. Czyli to oznacza jedno. Woda to idealne środowisko dla rozwoju bezkręgowców. Człowiek składa się z 70% z wody czyli jest idealnym miejscem dla bezkręgowca hydry. 


Zobaczmy te słowa z księgi Henocha:


1 Hen 60 napisał:7 W owym dniu zostaną rozłączone od siebie dwa potwory: żeński potwór, któremu na imię Lewiatan, zamieszka głębokości morza nad źródłami wód,
8 natomiast [potwór] męski o imieniu Behemot zajmie swoją piersią ogromną pustynię zwaną Dendain, [leżącą] na wschód od ogrodu, gdzie mieszkają wybrani i sprawiedliwi, gdzie mój pradziad został przyjęty, będący siódmy od Adama, pierwszego człowieka, którego stworzył Pan Duchów".
9 Poprosiłem drugiego anioła, aby mi pokazał, jak pewnego dnia oba te potwory zostały oddzielone i wrzucone jeden do głębin morza, a drugi na pustynną ziemię.
Behemot symbolizuje wody nad niebem. Czyli zauważmy rzecz ciekawą. Czyżby Behemot nie symbolizuje smoka który mieszka w niebie gdzie są wody. Natomiast Lewiatan Bestie z morza, która symbolizuje wody z ziemi czy też z otchłani. Czyli obydwa byty mają zamiłowanie do tworzenia bezkręgowców czyli bytów dla których idealnym środowiskiem jest woda. Czyżby zrzucenie smoka na ziemię nie oznacza, ze Behemot zostanie przeniesiony na pustynie????


Co jeszcze ciekawsze co pisze Apokalipsa:


Ap 21 napisał:(1) I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma.

Czyli na nowym niebie i ziemi nie ma morza czyli wód miejsca dla idealnego rozwoju bezkręgowców!!!!

Pomyślmy dlaczego na nowej ziemi i niebie nie ma morza???

Ponieważ środowisko wodne to miejsce dla idealnego rozwoju bezkręgowców.

Cyryl

Liczba postów : 1277
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by polskapaw on 30th Lipiec 2018, 11:44

Byłem kilka dni w Anglii i pochodziłem sobie po domach (pałacach) wielkich rodzin.

Dwa zdjęcia tego co było na zewnątrz wklejam. To co było wewnątrz to malowidła na sufitach całych społeczności na obłokach niebieskich z postaciami bogów, hybryd ludzkich zwierzęcych jak i mieszanych jak np. koń w połowie jest koniem z głową konia a reszta jak na poniższych zdjęciach (ludzi bez nóg tylko coś takiego jakby bezkręgowiec właśnie).

I pomyśleć, że mogłem tam mijać się na korytarzach i rozmawiać z tymi istotami jakbym trochę w innych czasach żył Shocked



Ostatnio zmieniony przez polskapaw dnia 30th Lipiec 2018, 12:37, w całości zmieniany 2 razy

polskapaw

Liczba postów : 178
Join date : 27/03/2015

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Cyryl on 30th Lipiec 2018, 12:01

A teraz zobaczmy co piszą na temat układu limfatycznego:

http://www.poradnikzdrowie.pl napisał:Układ limfatyczny (chłonny): budowa i rola, najczęstsze choroby

1komentarze
Autor: Anna Jarosz - artykuł pochodzi z miesięcznika "Zdrowie"
miesięcznik "Zdrowie"
Układ limfatyczny chroni organizm przed zakażeniami, rozprowadza i utrzymuje w równowadze płyny ustrojowe. Choć układ chłonny jest arcyważny dla naszego zdrowia, to – niestety – nie mamy żadnego wpływu na jego funkcjonowanie. Sprawdź, jak zbudowany jest układ limfatyczny i jakie choroby mu zagrażają.

Układ chłonny, inaczej układ limfatyczny, jest najmniej poznaną częścią układu krążenia. Współpracuje z układem krwionośnym i uczestniczy w transporcie chłonki. To wodnisty płyn zawierający elektrolity, białko, limfocyty (białe komórki krwi), które – gdy trafią do układu odpornościowego – sterują atakami na niebezpieczne dla zdrowia mikroorganizmy. Chłonka jest transportowana po całym ciele dzięki skurczom mięśni szkieletowych. Układ limfatyczny tworzą naczynia i przewody chłonne, a także tkanka limfatyczna, z której zbudowane są węzły chłonne, gruczoły przytarczyczne, grudki chłonne, migdałki, grasica i śledziona.
Gdy układ limfatyczny pracuje bez zarzutu, nie zdajemy sobie sprawy z jego istnienia. Ale gdy zostanie zaatakowany, samopoczucie się pogarsza. Kiedy dochodzi do infekcji, węzły chłonne powiększają się, sygnalizując w ten sposób obecność obcych cząsteczek. Napastnikami są bakterie lub wirusy, rzadziej nowotwory.

Układ limfatyczny: budowa
MIGDAŁKI są skupiskiem tkanek limfatycznych i tworzą w gardle tzw. pierścień Waldeyera. Znajdują się po obu stronach gardła, między grzbietem języka a języczkiem, który wyrasta z podniebienia.
GRUCZOŁY PRZYTARCZYCZNE mają postać 4 tworów wielkości ziarnka pieprzu i są osadzone w tkance otaczającej gruczoł tarczycowy. Wydzielają parathormon odpowiedzialny za regulację poziomu wapnia we krwi i w płynie tkankowym, zwiększają poziom wapnia i obniżają ilość jonów fosforanowych we krwi.
GRASICA leży w śródpiersiu. Tworzą ją 2 płaty zbudowane z mikroskopijnych zrazików. Grasica funkcjonuje tylko do okresu pokwitania. Później zanika, a jej miejsce zajmuje tkanka tłuszczowa. To ona decyduje o cechach immunologicznych organizmu i produkcji limfocytów T.
WĘZŁY CHŁONNE są rozproszone po całym organizmie. Kształtem przypominają ziarnko fasoli o długości od 1 do 25 mm, a każdy z nas ma ich ok. 600. Węzły oczyszczają chłonkę z obumarłych komórek, bakterii i wirusów, unicestwiają każdego intruza, który chce się przedostać do układu krwionośnego. W miąższu węzłów chłonnych wyróżnia się część korową, czyli grudki chłonne, i część rdzenną, czyli pasma rdzenne. W grudkach powstają dojrzałe limfocyty, przechowywane są w pasmach. Węzły są zgrupowane w określonych okolicach ciała i stąd biorą swoją nazwę, np. węzły pachowe, pachwinowe.
NACZYNIA CHŁONNE wyposażone w specjalne zastawki transportują limfę do węzłów chłonnych, skąd po przefiltrowaniu trafia ponownie do układu krwionośnego. Naczynia te wyspecjalizowały się w pracy – jedne tylko doprowadzają, a inne wyłącznie odprowadzają chłonkę z węzłów
ŚLEDZIONA jest największym narządem układu limfatycznego i znajduje się w jamie brzusznej. W przypadku jej usunięcia jej funkcje przejmuje np. wątroba. Ale osoba pozbawiona śledziony ma znacznie mniejszą odporność, gdyż jest ona narządem odpowiedzialnym za niszczenie bakterii. Zadaniem śledziony jest wytwarzanie immunoglobulin i usuwanie z organizmu zbędnych substancji, np. zużytych erytrocytów.
Nie przegap
Choroby autoagresywne: toczeń, Hashimoto, choroba Gravesa-Besedowa, RZS
Choroby autoagresywne: toczeń, Hashimoto, choroba…
Leki na wzmocnienie odporności bez recepty: czy są skuteczne i co zawierają?
Leki na wzmocnienie odporności bez recepty: czy…
Co wpływa na odporność organizmu?
Co wpływa na odporność organizmu?
WażneWażne
Układ limfatyczny: proste i wiarygodne badanie
USG jest badaniem nieinwazyjnym, ale przydatnym w ocenie stanu układu limfatycznego. Można wykonać USG różnych okolic ciała (np. węzłów chłonnych szyi). Najczęściej przeprowadza się je dla oceny stanu jamy brzusznej. Lekarz szuka wtedy powiększonych, zajętych węzłów chłonnych, zmienionej wątroby czy śledziony, co potwierdza albo wyklucza diagnozę postawioną na podstawie badań krwi i badania palpacyjnego.

Układ chłonny: najczęstsze choroby
Zapalenie migdałków
Są najczęściej atakowaną częścią układu limfatycznego. Broniąc się przed bakteriami i wirusami, migdałki powiększają się i stają się czerwone. Zapaleniu towarzyszą bóle głowy i gorączka. Przewlekły stan zapalny może prowadzić do infekcji nerek albo choroby serca na tle reumatycznym.
Drugą chorobą, która często atakuje migdałki, jest angina. Zakażenie przenosi się drogą kropelkową. Gdy choroba się rozwinie, pojawia się silny ból gardła i wysoka temperatura. Migdałki są mocno przekrwione, pokrywają się białym nalotem, węzły chłonne na szyi powiększają się i stają się bolesne. Nieleczona angina może być przyczyną poważnego uszkodzenia serca.
LECZENIE: Polega na podaniu antybiotyku. Jeżeli infekcje często się powtarzają, lekarz może zadecydować o usunięciu migdałków. Likwiduje to na zawsze problem zapaleń gardła, ale często pojawia się nowy – zapalenie krtani.

Obrzęk limfatyczny
Do obrzęku limfatycznego dochodzi w wyniku zablokowania naczyń chłonnych i regularnego przepływu limfy. Obrzęk może powstać wskutek nieprawidłowości w budowie samych naczyń limfatycznych, w efekcie zapalenia, urazów, aż po choroby nowotworowe. Dochodzi do niego także wtedy, gdy chłonka przedostanie się do tkanek podskórnych. Dokuczliwym objawem obrzęku limfatycznego jest znaczne obrzmienie nóg i rąk. Czasem jest ono tak duże, że chory nie może nimi poruszać. Uciskane przez limfę naczynia utrudniają swobodny przepływ krwi, co jest przyczyną bolesnych kurczów mięśni.
LECZENIE: To przede wszystkim masaże limfatyczne, które odblokowują naczynia i poprawiają przepływ limfy. Wykonywać je trzeba systematycznie i tak długo, aż ustąpią dolegliwości bólowe i obrzęk. Pomocne jest też bandażowanie kończyn, ale niezbyt silne, aby nie blokować ich sprawności. Bardzo ważne są również ćwiczenia, które mają przywrócić właściwy przepływ chłonki. Zwykle są to ćwiczenia usprawniające mięśnie szkieletowe otaczające wszystkie węzły chłonne.
Obrzęki limfatyczne często wy-stępują u osób, którym z powodu operacji nowotworowych usunięto węzły chłonne. W tym przypadku jednak oprócz systematycznego masażu limfatycznego konieczne jest regularne odciąganie strzykawką nadmiaru chłonki.

Ziarnica złośliwa

Grupą chorób atakujących węzły chłonne są chłoniaki. Nazwa odnosi się zarówno do niezłośliwych, jak i złośliwych postaci nowotworu. Chłoniaki niezłośliwe stwierdza się co roku u ok. 6 tys. osób w Polsce.
Najgroźniejszym z chłoniaków jest ziarnica złośliwa, określana też jako choroba Hodgkina. Jest trudna do wykrycia, gdyż rozwija się, nie dając ani charakterystycznych, ani dokuczliwych objawów. Powiększone węzły chłonne, osłabienie i gwałtowne chudnięcie są często odbierane jako objawy przemęczenia, niewyspania oraz silnego stresu.
LECZENIE: Jeżeli wymienione objawy utrzymują się przez wiele tygodni, szybki kontakt z lekarzem i pobranie do badania węzła chłonnego daje szansę na pełne wyleczenie. Ziarnica złośliwa, jak większość nowotworów, wymaga leczenia chemio- i radioterapią. Często jedynym ratunkiem dla chorego jest przeszczepienie szpiku kostnego.

Rak migdałka
Zdarza się rzadko, ale jest bardzo złośliwy. Wciąż nie wiadomo, dlaczego zmienione komórki raka płaskonabłonkowego w pierwszej fazie choroby gromadzą się właśnie w migdałkach, a z czasem przenikają do innych narządów jamy ustnej i gardła. Ostrym objawem, często mylonym z anginą, jest owrzodzenie i znaczne nabrzmienie migdałka. Podczas przełykania występuje silny ból. W kolejnych fazach choroby zaatakowane zostają węzły chłonne.
LECZENIE: Najbardziej skuteczną metodą leczenia jest wycięcie chorego migdałka oraz usunięcie całego układu chłonnego szyi.



http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-odpornosciowy/uklad-limfatyczny-chlonny-budowa-rola-najczestsze-choroby_37420.html

Zobaczmy układ limfatyczny jest ponoć bardzo ważny dla naszego zdrowia, jednak jest on najmniej poznany czyli zbadany??? Dlaczego uczelnie medyczne nie badają a studenci należycie i intensywnie i studiują tego ważnego układu dla zdrowia???

Dlaczego skoro jest on tak ważny dla naszego zdrowia???

Skoro jest on tak ważny dla zdrowia , to dlaczego wycina się bezmyślnie elementy tego układu czyli migdałki czy śledzone a ludzie z wyciętymi tymi organami dalej żyją!!!!

Tymczasem jak wytniemy wątrobę, nerkę to musi być robiony przeszczep aby pacjent przeżył!!!!

Jak wytniemy śledzionę to jej funkcje przejmuje wątroba, zaś jak wytniemy wątrobę to dlaczego jej funkcji nie przejmuje śledziona????

Zobaczmy na migdałki dlaczego są wycinane??? Ponieważ wygląda na to, że one produkują anginę a potem przerzucają ją na inne organy.

No właśnie dlaczego układ limfatyczny nie jest należycie poznany, w czasach gdy poziom technologii jest niewyobrażalnie wyższy????

Jak zauważył słusznie Bushi przeżuty raka złośliwego odbywają się za pośrednictwem układu limfatycznego. Czyli zbadanie funkcji tego układu z uwagi na rolę jaką pełni w nowotworach złośliwych powinien leżeć w interesie nie tyle firm farmaceutycznych ale tych ludzi którzy leczą ludzi naturalnymi metodami zwalczania raka.

Tymczasem w temacie układu limfatycznego jest cisza!!!!

Czyli wygląda na to, że układ limfatyczny jest celowo nie zbadany aby nikt nie odkrył jaką naprawdę pełni rolę w naszym organizmie!!!!

Cyryl

Liczba postów : 1277
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Bushi on 30th Lipiec 2018, 13:39

Cyrylu,  wycięte naczynia limfatyczne odrastają, co jest ewenementem w ludzkim organizmie w zasadzie każdym  u kręgowców. Dla przykładu  guzki tarczycy , gruczoły które są częścią układu Limfy, one usuwane chirurgicznie odrastają po pewnym czasie. Niech ktoś spróbuje sobie wyciąć naczynie w udzie, zobaczycie czy odrośnie Smile

O ile żyły są ważniejsze i tętnice, że o organach nie wspomnę od kanału limfy czy gruczołu. Ale one nie odrastają, co jest moim zdaniem niewytłumaczalne. Wygląda to tak , jak obcy organizm bezkręgowy był w kooperacji albo i pasożytniczo w organizmie kręgowców. Jeśli tak, to niewiele wspiera  organizm nosiciela, pobiera więcej niż daje, pozorne wspieranie może być jedynie skutkiem maskującym pasożyta.
avatar
Bushi

Liczba postów : 512
Join date : 21/03/2015

http://arkabushiego.blox.pl/html

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by thewordwatcher on 30th Lipiec 2018, 14:17

Nie mam za wiele czasu na przestudiowanie tego tematu, ale przed chwilą obejrzałem z dystansem, film Mariusza i od razu widzę pewne spore problemy z tą teorią.

Skażenie upadłymi aniołami czy Nefilimami raczej nie może zbytnio wchodzić w rachubę, zwłaszcza w odniesieniu do Narodu Wybranego.

Wiemy bezspornie o skażeniu poważnym... nasienia węża.

Tymczasem Naród Wybrany nie może być tak skażony z powodu wybrania go przez Boga jako naród posiadający wszelkie ludzkie cechy. Co jest moim zdaniem niezwykle istotne to fakt, że Bóg uważa nas za całkowicie odpowiedzialnych za nasze czyny.

A to oznacza, że Boża ocena naszego postępowania jest słuszna, czyli w pełni odpowiadamy za nasze postępowanie, za które będziemy i już może jesteśmy sądzeni przez Boga.

Według Biblii mamy wolną wolę. Jedyne wersety, które przychodzą mi na myśl to wersety o daniu Narodowi Wybranemu nowe serca. Być może jest to związane z zatruwaniem nas przez związki chemiczne w pokarmach, które obniżają od pewnego czasu nasze postrzeganie rzeczywistości z powodu pewnego zaćmienia naszych umysłów z powodu trucizn.

W przypadku skażenia nas genami upadłych to... Bóg nie powinien nas wcale sądzić, ponieważ cokolwiek źle zrobimy, to wina demonów i upadłych.

A system limfatyczny może być celowo nie studiowany lub studia nad nim są ukrywane przed nami, abyśmy nie żyli za długo i za dobrze.

Ale to jest moje gdybanie bez przeczytania wszystkich materiałów, które wstawił Cyryl. Niemniej moja logika podstawia mi właśnie takie wątpliwości.

Za kilka dni będę miał więcej czasu, więc się tym zajmę o ile jest to temat nie za trudny dla mnie.

Niemniej widzę pewne poważniejsze problemy z tej teorii z powodów biblijnych i znając własną błędną drogę z powodu Mariusza podejrzewam, że możemy iść ponownie błędnym tropem. Zwłaszcza że Mariusz 'odkrył' także, że Biblia jest do niczego a Jerozolima jest na Bosforze czy coś w tym rodzaju. A Chrystusa modlitwa to jakieś jęki egipskie.

Czyli źródło tych dociekań jest co najmniej podejrzane.

Owszem mamy poważne ograniczenie długości życia, ale... przez Boga, który to ustalił i nie jest to z przyczyn działania upadłych aniołów.

Brak tlenu czy innych czynników istniejących przed potopem skraca nasze życie, ale po potopie właśnie otrzymaliśmy 10 Przykazań i Prawo. Czyli Bóg w pełni uważa nas za odpowiedzialnych za dużą część naszych błędów i grzechów.

W tym świetle warto jest sprawdzić tę teorię w świetle biblijnym a zwłaszcza pod kątem sądu Boga.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3071
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Cyryl on 30th Lipiec 2018, 15:51

Bushi dokładnie.

Zobaczmy ciekawe zdanie o układzie limfatycznym:

Anna Jarosz napisał:Choć układ chłonny jest arcyważny dla naszego zdrowia, to – niestety – nie mamy żadnego wpływu na jego funkcjonowanie.

Jak to możliwe, że nie mamy wpływu na funkcjonowanie tego organu???

W zasadzie na każdy inny organ mamy wpływ na to jak funkcjonuje poprzez dietę, poziom stresu czy wysiłek fizyczny. Zobaczmy jak nasze serce reaguje na brak wysiłku fizycznego lub regularny ruch czy dietę, zobaczmy jak nerki i wątroba funkcjonują z powodu odpowiedniej diety. A tutaj, napisane jest wprost, że nie mamy wpływu na jego funkcjonowanie!!!!

Dlaczego tak się dzieje?

Odpowiedź jest moim zdaniem jest prosta. Ponieważ jest to pasożyt. A pasożyt nie współpracuje z nosicielem dlatego nosiciel nie ma pływu na jego zachowanie.

Zobaczmy ten artykuł:

https://www.biorezonans.zgora.pl napisał:Jak oczyścić układ limfatyczny?
Sprawny układ limfatyczny jest konieczny dla utrzymania dobrego zdrowia, samopoczucia i odporności. Dlatego trzeba zadbać o jego oczyszczanie i nie doprowadzać do zastojów!

Dzisiejszy siedzący tryb życia niestety nie służy naszemu układowi limfatycznemu. Na szczęście coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tego, że ruch to zdrowie i zaczyna czynnie uprawiać sport oraz zdrowo się odżywiać. Jednak mało kto wie, że taki rodzaj ruchu jak bieganie czy pływanie pobudza do lepszej pracy nasz układ limfatyczny i tym samym rozpoczyna się oczyszczanie organizmu z toksyn. Organizm, który jest w ruchu lepiej radzi sobie z infekcjami niż ten, który spędza całe dnie na siedzeniu i leżeniu. Często zdarza się, ze osoby, które nagle zaczynają uprawiać sport gorzej się czują i doznają różnego rodzaju kontuzji. Pamiętajmy, ze wprowadzanie ruchu w życie, gdzie wcześniej cały czas siedzieliśmy, najlepiej rozpocząć stopniowo, by dać szansę organizmowi przyzwyczaić się do nowych warunków i stopniowego poruszenia zastanego układu limfatycznego.



Czym jest układ limfatyczny?
System limfatyczny jest systemem bardzo skomplikowanym, na który składają się węzły chłonne, limfa i naczynia chłonne włosowate. Limfa, inaczej zwana chłonką składem przypomina osocze, jednak zwiera więcej tłuszczów. Jej podstawą jest woda. Limfa transportuje składniki odżywcze z krwi do tkanek i odwrotnie. Pomaga usunąć z tkanek nadmiar płynów oraz transportuje tłuszcze. To właśnie w niej dojrzewają limfocyty, czyli obrońcy naszego organizmu.



Co zrobić, aby układ limfatyczny był sprawny?
Należy wprowadzić w życie większy ruch - skurcze mięśni pobudzają limfę do ruchu i oczyszczania. Aktywność fizyczna jest tutaj jednym z najważniejszych elementów. Siedzący tryb życia sprawia, że limfa zmniejsza swoją aktywność o prawie 95%!!!!! Zatem oczyszczanie organizmu i pobudzanie do pracy naszych dzielnych żołnierzy, jakimi są limfocyty, zostają niemalże zbliżone do zera. Konsystencja układu limfatycznego zmienia się z płynnej na gęstą (jak żel) i powstają zastoje.


Podskoki, skakanka, bieganie, kucanie, chodzenie - to jedne z najlepszych form pobudzania układu limfatycznego. Gdy ciało podskakuje, podnosi się w górę i opada, następuje ciśnieniowe odsysanie odpadów z komórek. Komórki organizmu oczyszczają się a limfa staje się rzadsza i wówczas organizm sprawnie może się oczyścić. Poza tym takie ćwiczenia wzmacniają wszystkie nasze mięśnie i detoksykują organy.


Masaż limfatyczny - polecany jest szczególnie osobom, które mają problem z chodzeniem czy z jakichkolwiek przyczyn zdrowotnych nie mogą uprawiać sportu. Picie odpowiedniej ilości wody jest konieczne dla układu limfatycznego, miedzy innymi po to, aby spełniał on swoją funkcje oczyszczającą. Jednak sama woda bez ruchu może nie dać oczekiwanych rezultatów. Dlatego trzeba to połączyć! Mówi się ostatnio dużo o tym, że herbaty czy zupy to nie woda, jednak nie jest to do końca prawdą. Płynne potrawy owszem organizm traktuje jak pożywienie lecz też pobiera z niego wodę. Kiedyś nie piło się czystej wody w takich ilościach jak teraz i organizm był nawodniony. Jednakże piło się dużo kompotów, herbat ziołowych na bazie mięty czy pokrzywy, które nawadniały organizm, jednak nie piło się napojów gazowanych słodzonych przepełnionych cukrem, które nic dobrego nie wnoszą do naszego organizmu. Kompot do obiadu czy do popijania w ciągu dnia ma wiele wartości odżywczych, ale jednak gdy potrzebne jest solidne wypłukanie toksyn z naszego organizmu, woda sprawdzi się tutaj najbardziej. Oczywiście nie pijemy jej w dużych ilościach, żeby zbytnio nie obciążyć nerek. Zaboptrzebowanie na wodę zmienia się wraz z aktywnością.


Pot - pot wynikający z podgrzania temperatury organizmu jest również świetnym odtruwaczem organizmu. Sauna, czy coraz bardziej rozpowszechnione dziś specjalne komory, które podgrzewają organizm do ponad 40 stopni, doskonale sprawdzają się przy oczyszczaniu organizmu z metali ciężkich takich jak kadm, ołów, arsen czy rakotwórczych ftalanów. Oczywiście sauna nie służy każdej osobie, ale ćwiczenia fizyczne również pobudzają wydzielanie potu. Badania naukowe dowiodły, że pocąc się możemy wydalić dużo metali ciężkich. Pot zawiera ich znacznie więcej niż mocz czy krew. Podczas intensywnego wysiłku czy po pobycie w saunie, nie zapomnijmy o odpowiednim nawodnieniu organizmu. Idealnym rozwiązaniem mogą być dobre wody mineralne, które zawierają w odpowiedniej ilości potas, magnez czy sód.


Zioła - podczas pobudzania do pracy układu limfatycznego można także skorzystać z dobrodziejstwa natury i zastosować ziołowe kuracje. Do najczęstszych ziół stosowanych w pobudzeniu chłonki należą: lukrecja, astragalus inaczej zwany tragankiem czy czerwona koniczyna.


Sok z marchewki - jest podstawą terapii Gersona, która służy leczeniu wielu chorób, w tym także nowotworowych. Alergie, egzemy, problemy skórne i zastoje układu limfatycznego znikają przy regularnym spożywaniu soku z marchewki. Pamiętajmy jednak, by nie pić go na raz jednym haustem, ale delektować się nim i mieszać w buzi chwilkę ze śliną zanim połkniemy go. W ten sposób aktywujemy dodatkowo enzymy trawiące węglowodany. Ze względu na dużą ilość beta karotenu zawartego w marchewce, skąd jej pomarańczowy kolor, należy dodać do niej odrobiny tłuszczu - jeśli spożywamy ją samą pomiędzy posiłkami. Sok z marchewki oprócz działania na limfę świetnie działa także na choroby układu krążenia oraz na detoks wątroby. Rewelacyjnie wspiera organizm, odżywia go i regeneruje. Regularne picie min. 2 szklanek soku z marchwi dziennie na pewno wyjdzie na nam zdrowie. Najlepiej kupować oczywiście marchew ekologiczną lub od rolnika z pewnego źródła, ponieważ jest ona wtedy najmniej zanieczyszczona chemią, a jak wiadomo warzywa korzeniowe ciągną z ziemi najwięcej toksyn.



Olejek rycynowy - w medycynie ludowej olejek rycynowy stosowany miejscowo na skórę potrafił zdziałać cuda. Olej rycynowy stosowany zewnętrznie rozgrzewa i pobudza do pracy układ limfatyczny, likwidując tym samym zastoje. W medycynie ludowej olej ten stosowano nawet przy guzach w piersi. Nakładając olejek na skórę należy pamiętać, żeby trzymać w tym miejscu ciepło, owijając je delikatnie bandażem czy przykładając watę.



Post - znany jest szczególnie ze swej mocy oczyszczania i regeneracji organizmu. Dobrze przeprowadzony post może przynieść wiele korzyści dla naszego organizmu, ponieważ pobudza usuwanie toksyn nagromadzonych w organizmie i procesy, które mają za zadanie wyrzucić wszystko to, co naszemu organizmowi jest zbędne do prawidłowego funkcjonowania. Post jest tematem bardzo kontrowersyjnym i raczej nie powinniśmy stosować go bez opieki do świadczonej osoby, ponieważ niewłaściwie przeprowadzony może bardziej zaszkodzić niż pomóc.


Naprzemienne prysznice zimną i ciepłą wodą znane są szczególnie z ujędrniania biustu. Jednak takie pobudzanie organizmu również daje świetne efekty pobudzające układ chłonny.


Na koniec
Pamiętajmy jednak, że oczyszczanie limfy przy długim zastoju powinno podeprzeć się najpierw zlikwidowaniem patogenów w organizmie takich jak pasożyty czy grzyby Candida wraz ze wstępnym oczyszczeniem organizmu z resztek patogenów takimi preparatami jak chlorella, wprowadzeniem większej ilości alkalizującej żywności do naszego codziennego pożywienia, zastosowaniem odtruwających soków szczególnie z warzyw i następnie mocniejszym detoksem limfy. Nasz organizm musi mieć siłę, by móc się odtruć.
https://www.biorezonans.zgora.pl/o-zdrowiu/259-jak-oczyscic-uklad-limfatyczny

Zobaczmy układ limfatyczny potrzebuje dużo energii a zatem potrzebuje dużo pożywienia. A zatem logiczne jest, że przetworzone pożywienie zamienia on nie tylko na energie ale odpady które organizm musi wydalić.

Na czym zatem polega "oczyszczanie limfy"????

Głównie na zmniejszeniu ilości kalorii, poprzez posty, jedzenie mniejszej ilości mięsa czy dostarczaniu mniejszej ilości kalorii oraz spożywaniu ziół i soków które pomagają pozbyć się szybciej i więcej toksyn.

Mniejsza ilość kalorii sprawia, że pasożyt mniej dostaje energii oraz w mniejszym stopniu zatruwa nas organizm, gdyż produkuje mniej odpadów. Dodatkowo ruch przyspiesza metabolizm, który to sprawia, że wydalamy więcej toksyn.

Jednak znowu, nie możemy ciągle jeść mniej kalorii gdyż nasz organizm zostanie wyniszczony. Dlatego nasza dieta polega na tym aby "nie wylać dziecka z kąpielą". Czyli nie pozwalamy aby limfa zatruła nas organizm poprzez okresowe głodówki i inne zabiegi.

Znowu my nie oczyszczamy limfy ale oczyszczamy organizm z toksyn jakie naprodukowała limfa. Jak jemy kiepskiej jakości przetworzone jedzenie to limfa pobierze mniej składników odżywczych i mniej energii i wyprodukuje więcej odpadów.

Dlatego Hunzowie jedzący mało mięsa i duże ilości warzyw i owoców oraz innych dobrej jakości potraf dożywają nawet 120 lat, dodatkowo poszcząc okresowo.

Zobaczmy układ limfatyczny obciąża nasze ciało a dowodem na to jest to, ze należy ten układ oczyszczać.... chociaż naukowcy twierdzą, że ten układ oczyszcza nas organizm!!!!

Po co zatem oczyszczać układ którego celem jest oczyszczanie naszego ciała????

Cyryl

Liczba postów : 1277
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Kasia on 30th Lipiec 2018, 16:07

Tymczasem Naród Wybrany nie może być tak skażony z powodu wybrania go przez Boga jako naród posiadający wszelkie ludzkie cechy. Co jest moim zdaniem niezwykle istotne to fakt, że Bóg uważa nas za całkowicie odpowiedzialnych za nasze czyny napisał:


Jeżeli grupa krwi RH - jest wyznacznikiem Narodu Wybranego to ja przy grupie A1RH+do niego nie należę.
I teraz mimo wszystko proszę Boga o pomoc w wypełnianiu Jego Przykazań.

Nie wiem jak Wy ale czasami mam problem z moimi bliźnimi i czasami wysłałabym ich "do diabła" ale robię wszystko by tego nie robić bo nie mam prawa ani osądzać ani wymierzać sprawiedliwości.

Gdyby nie moja wolna wola i świadomość że Bóg mi wszystko co złe wynagrodzi nigdy bym nie pozwoliła " na siebie pluć" czy np.dawać się wykorzystywać w pracy.
Nie patrzę na innych a robię swoje.
W innym przypadku co nie których "bym pozabijała".

Znam tylko trzy osoby z grupą krwi RH- a mianowicie naszego Admina,  moją szefową i byłą żonę kolegi.

Moja szefowa  to złoty człowiek ale chytra na pieniążki i już parę razy osobiście na głos życzyła komuś coś złego nie zdając sobie sprawy z konsekwencji.

Była żona kolegi , też złoty człowiek ale pierwsza do obgadywania.

Henryk-nie znam go osobiście aż tak by cokolwiek napisaćSmile

Bez względu na to ,kto jaką grupę krwi posiada ,zawsze ma jakąś tam wadę czy swoją słabość.
DLACZEGO?

DLACZEGO CZASAMI NAM PRZYCHODZĄ DO GŁOWY GŁUPIE MYŚLI?
Skąd to się bierze skoro się modlimy i tego nie chcemy?

DLACZEGO BÓG PRZEWIDZIAŁ ŻE DA NAM NOWE SERCA I STANIEMY SIĘ LEPSI???

DLACZEGO W OGÓLE MAMY JE DOSTAĆ ?

CZYŻBY UCZYNIŁ JAKIŚ BŁĄD PRZY STWARZANIU NAS?

BÓG nigdy nie robi błędów.

Więc gdzie leży przyczyna że czasami mimo wielkiej chęci bycia dobrym grzeszymy?


Ostatnio zmieniony przez Kasia dnia 30th Lipiec 2018, 19:22, w całości zmieniany 2 razy
avatar
Kasia

Liczba postów : 1236
Join date : 18/03/2015
Skąd : Tarnów

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Cyryl on 30th Lipiec 2018, 16:09

thewordwatcher napisał:Nie mam za wiele czasu na przestudiowanie tego tematu, ale przed chwilą obejrzałem z dystansem, film Mariusza i od razu widzę pewne spore problemy z tą teorią.

Henryku to nie jest teoria Mariusza. Mariusz tą teorie sobie ściągnął aby pasowała do jego teorii.

Tak samo jak Mariusz od ciebie ściągnął i wykorzystał temat o tym, że broń atomowa nie istnieje:

https://www.youtube.com/watch?v=6vC0uTmstIw&t=2s

Co do narodu wybranego i układu limfatycznego.

To zauważ jedno, układ limfatyczny to prymitywny pasożyt bezkręgowiec. Zapewne jest on wykorzystywany przez demony aby poprzez stymulowanie naszego układu hormonalnego i zachowań powodował, że jesteśmy bardziej skłonni do łamania prawa Bożego.

Zapewne Izraelici mają taką genetykę, że pasożyt nie działa na nich tak mocno jak na innych ludzi. Jednak jak wiadomo z historii jak sobie Izraelici pozwalali to ten pasożyt na nich działał. Zobaczmy Juda i Tamar, Dawid i Batszeba czy wielu innych.

Dlatego od Izraelitów Bóg wymagał najwięcej.

Co do wersów Biblijnych. Znowu Biblia opisuje prostymi słowami rzeczy na poziomie inżynierii genetycznej.

Zobaczmy te wersy:

Rodz. 6 napisał:(11) Ale ziemia była skażona w oczach Boga i pełna nieprawości.

(12) I spojrzał Bóg na ziemię, a oto była skażona, gdyż wszelkie ciało skaziło drogę swoją na ziemi.

Znowu skoro wszelkie ciało skaziło swoją drogę czyli zostało w jakimś stopni zanieczyszczone genetycznie to dlaczego ocalał Noe i jego rodzina oraz wybrane zwierzęta????

Ponieważ:

Rodz. 6 napisał:(9) Oto dzieje rodu Noego: Noe był mężem sprawiedliwym, nieskazitelnym wśród swojego pokolenia. Noe chodził z Bogiem.

Ponieważ Noe nie poddawał się owemu skażeniu i postępował sprawiedliwe pomimo tego skażenia!!!!

Dlatego Noe zaimponował wielu aniołom i Stwórcy, gdyż funkcjonował na skażonej ziemi i w jakimś stopniu mógł (chociaż tego nie wiemy) by zainfekowany limfą a i tak postępował sprawiedliwie!!!!

Znowu problem w tym, że nie wiemy czym jest limfa. Jednak możliwe, że jest ona dowodem na to, jakie były skutki zjedzenia owocu poznania dobra i zła...

Cyryl

Liczba postów : 1277
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by thewordwatcher on 30th Lipiec 2018, 16:31

Po prostu temat jest do zbadania.

Kasiu...

Henryk-nie znam go osobiście aż tak by cokolwiek napisać

Niewiele tracisz! Hahahahahahahaha!!!

Ja straciłem praktycznie wszystkich przyjaciół a miałem ich sporo.

Mogę na palcach jednej ręki policzyć ludzi mi dobrze życzących, z którymi mam kontakty. Z żoną włącznie!

Podejrzewam, że można mieć RH+ ale także geny Narodu Wybranego i może być odwrotnie.

Dlatego wielu muzyków i kompozytorów posiadających RH - podpisało cyrograf z szatanem.

Decyduje sposób postępowania - posłuszeństwo wobec Boga oraz miłość ku Niemu!


avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3071
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by thewordwatcher on 31st Lipiec 2018, 09:37

Przeczytałem wszystko w temacie i trochę posprawdzałem po angielsku.

W Wikipedii jest mnóstwo po angielsku i po polsku nie jest bardzo źle.

https://en.wikipedia.org/wiki/Lymphatic_system

https://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_limfatyczny

Anna Jarosz napisał:
Choć układ chłonny jest arcyważny dla naszego zdrowia, to – niestety – nie mamy żadnego wpływu na jego funkcjonowanie.

Ja miałem przygodę z migdałkami. Co tydzień, najpóźniej co dwa tygodnie miałem ropne zapalenie migdałów i brałem sporo antybiotyków na które się w końcu uodporniłem na wiele lat.

W tym samym czasie zaatakował mnie inny system limfatyczny, mojej żony i... ożeniłem się w kilkanaście miesięcy później. bounce affraid  bounce affraid

Przypadkiem z tego się wyleczyłem na jednym weselu. Grzałem sobie wódkę w dłoni przed wypiciem i jedna starsza pani to zauważyła. Od razu wiedziała, że mam problem z gardłem i powiedziała mi co robić.

Poradziła mi, abym pił zimną wodę z lodem jadł zimne lody a wódkę pił niemal zamrożoną. Po dwóch dniach wszystko przeszło. Gdyby nie ta pani, pewnie złapałbym raka krtani.

Ale to tak na marginesie.

To, że na studiach medycznych tego nie uczą to kłamstwo.

https://www.google.com/search?q=Lymphatic+system+in+medicine&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b

Materiałów jest mnóstwo na ten temat i uczy sie o tym na uniwersytetach medycznych.

A pan Treborok nie przedstawia za wiele dowodów, niemal niczego nam nie udowadnia.

Link do artykułu przetłumaczonego w Google.

https://translate.google.com/translate?sl=ru&tl=pl&js=y&prev=_t&hl=en&ie=UTF-8&u=https%3A%2F%2Fwww.nkj.ru%2Fnews%2F26433%2F&edit-text=

Nie oznacza to, że wierzę w nowoczesną medycynę i myślę, że milczenie na 100% istnieje w wielu kwestiach medycznych, jak leczenie raka czy własnie poznanie w celu skuteczniejszego leczenia układu limfatycznego, za pomocą którego najprawdopodobniej można raka wyleczyć, jak ja sobie wyleczyłem gardło.

Po prostu trzeba wiedzieć jak.

Ta teoria nie ma praktycznie żadnych poważniejszych wzmianek w Biblii. Zmiana genów jest udokumentowana i o nasieniu węża Biblia mówi sporo. Ale nie mówi o jakimś pasożycie.

To moim zdaniem nie jest nawet teoria ale luźna hipoteza.

Istnieje olbrzymia ilość dowodów na to, że Iluminaci oraz nasienie węża posiadają spore różnice genetyczne i nie są zbytnio z nami kompatybilni.

Nasienie węża nie ma dusz ludzkich i sumień.

I oni się wyraźnie od nas odróżniają pod tym względem. Są oni bardzo często homoseksualistami a zwłaszcza pedofilami, co jest u wyższych sfer wielką plagą. Ale dążą oni do legalizacji pedofilii!

Czy oni mają w sobie takiego pasożyta? Nawet i w takim przypadku nie ryzykowałbym przytaknięcia, ponieważ niemal nic na ten temat nie wiemy. A wiemy, że my i ONI bardzo się różnimy.

Ale fakty braku sumienia są bezspornymi faktami, zaobserwowanymi od tysiącleci!

To są fakty, nie teorie. Ci ludzie w przeszłości byli nazywani niszczycielami cywilizacji, ponieważ wielu ludzi widziało ich wyczyny i dzisiaj widzimy je coraz wyraźniej.

Co jest szczególne, ludzie spoza ich kręgu nie posiadają żadnego pociągu seksualnego do zwierząt czy do dzieci  a nawet do niemowląt.

To są poważne dowody i są one nie do podważenia. Ludzie tego pokroju spowodowali rewolucje i dwie wojny światowe i starają się o trzecią wojnę światową.

Ale nawet dla nich taka hipoteza jest zbyt słaba.

Po prostu nie ma na to żadnych dowodów biblijnych a skażenie przed potopem można tłumaczyć skażeniem genetycznym ludzkości, które to skażenie nie dotarło do rodziny Noego.

Jeżeli upadli masowo kochali się z kobietami, które skażali i ich potomstwo rozprzestrzeniało się jak pożar po ziemi. Ale upadli także mieli seks ze zwierzętami A UPADLI NIE BYLI SKAŻENI.

Czyżby ich ciała posiadały układ limfatyczny? Możliwe ale nie był to jakiś pasożyt, który mógł pracować z demonami.

Jest także pewne, ze nasienie węża jest często opętywane przez demony i nawet w tym przypadku nie mamy dowodów na pasożyta, który to powoduje. Najprawdopodobniej jest to brak duszy i sumień i kto wie, czy oni nie poddają się z chęcią demonom, aby przysłużyć się tym szatanowi, którego wielbią.

Owszem, zjedzenie zakazanego owocu spowodowało zmiany w ciałach Adama i Ewy. Ale na podstawie samego opisu nadal możemy snuć wiele przypuszczeń ale bezpośredniego dowodu poza słowami Boga do szatana także nie mamy.

W moich oczach jest to jedynie bardzo nikła hipoteza, w której oprócz gdybania i pewnych dezinformacji ze strony Treboroka nie ma na czym oprzeć tej hipotezy.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3071
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by maklesTeam on 3rd Sierpień 2018, 14:56

Z dużym zainteresowaniem przeczytałem artykuł zamieszczony przez Cyryla i przyznam, że od dawna mam przeczucie graniczące z pewnością, że traktowanie naszego ciała w kwestii jedzenia nie jest bez znaczenia dla naszego poznania i zrozumienia tego co Bóg usiłuje nam przekazać. Niewłaściwy sposób odżywiania, który jest jak przypuszczam udziałem w większym lub mniejszym stopniu każdego z ludzi, „zagłusza” ten najważniejszy przekaz, szatan jest osobiście zainteresowany tą kwestią, gdyż dla niego to sprawa najważniejsza.
Przypominam sobie, że pan Zięba, który w ostatnim czasie stał się autorytetem medycznym a którego dostrzegamy jako nie powiązanego z medycyną stosowaną przez nałukofcuf mówił, że sam spożywa tylko jeden posiłek dziennie a dwa dni w tygodniu pości, czyli spożywa tylko 5 posiłków tygodniowo. Twierdzi on, że jedzenie jest śmiercionośne ale całkowicie oczywiście z niego zrezygnować nie możemy a skoro tak, to należy ograniczyć je do bezwzględnego minimum.
Coraz częściej mówi się o głodówce zdrowotnej jako metodzie na odzyskanie zdrowia, organizuje się wczasy z „niejedzeniem”. Moja żona pościła raz przez 28 dni ograniczając się jedynie do wody, kilkakrotnie oboje pościliśmy przez 16 dni a efekt był zdumiewający. Trzeciego dnia głodówki ustaje łaknienie, wyostrzają się zmysły, wzrasta sprawność fizyczna i intelektualna, szybciej się kojarzy. Co ciekawe nie odczuwa się zmęczenia czy fizycznego osłabienia, ja pozbyłem się permanentnego bólu głowy i bóli kręgosłupa. O głodówce napisano wiele książek i artykułów, dr google pełen jest  informacji.

https://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/glodowka-lecznicza-i-oczyszczajaca-efekty-i-wskazania-zdrowotne-artykul/lbv3t

„Głodówka jest dobra na wszystko. Dosłownie. Źródła dot. głodówki leczniczej podają, że można nią leczyć zapalenie płuc, choroby skórne, choroby serca, układu oddechowego, reumatyzm, choroby weneryczne, choroby nerek, wątroby, padaczkę – żeby wymienić tylko kilka z długiej listy.”

Nie chcę powiedzieć, że jestem przekonany co do tego, że wierzę w istnienie hydry ale przekonany jestem, że niewłaściwe, nadmierne jedzenie zaburza przepływ informacji Bóg- człowiek i jest tak jak mainstream media elementem kontroli umysłu.
W artykule zamieszczonym przez Cyryla na forum czytamy:
„Hydra pasożytuje na większości naszych zwykłych procesów myślowych warunkując wzorce zachowań, które są istotą grzechu.
One w rzeczywistości kształtują równoległe niezależne struktury wymiany substancji, energii i informacji, które są poza naszą świadomością i uczuciem, ponieważ to właśnie macki „Hydra” podłączone są do synaps naszego układu nerwowego, a nie odwrotnie. Dlatego też „hydra” może „usłyszeć” nasze myśli i uczucia, a my jej nie! Ale jest całkowicie prawdopodobne, że „hydra”, uzyskując kontrolę nad ciałem człowieka, może zacząć wykorzystywać jego mózg do swoich celów. Prawdopodobnie fakt ten tłumaczy tzw. „rozdwojenie jaźni”, jak również przypadki tak zwanego „maniactwa”, kiedy ludzkie ciało zostaje złapane za pośrednictwem innego podmiotu a własna Dusza człowieka traci kontrolę nad swoim ciałem.
Jednak wiele informacji wskazuje również, że oprócz zwykłych istot stających się pasożytami w ciałach ludzi i zwierząt, w tym systemie obecna jest super-istota, analogiczna do matki w roju pszczelim lub w mrowisku. I ta super-istota już ma bardzo potężny umysł, który jest potężniejszy niż umysł pojedynczego człowieka. Najwyraźniej tą konkretną istotę powinno się nazywać „Szatanem” lub „Diabłem”.  

Bardzo ciekawe informacje, które w powiązaniu z innymi źródłami budują ciekawy obraz na temat postu (głodówki), konotacje Biblijne i alternatywnej medycyny choć nie zostały nigdzie scalone mówią nam o jej wartości choć te wartości mają inne znaczenie ale są postrzegane jako bardzo pożyteczne

Post (głodówka) często jest rozumiany jako wyrzeczenie się czegoś dobrego, czegoś przyjemnego czego jednak wyrzekamy się aby pokazać Bogu jak Go kochamy. Nic bardziej błędnego, ten średniowieczny model rozumowania postu „wbijany” nam do głów przez szatański system edukacyjny (np. Legenda o św. Aleksym) ma się dobrze i trwa w świadomości często nawet wśród osób nieźle zorientowanych.

Mateusza 6 (16) „A gdy pościcie, nie bądźcie zasmuceni jak obłudnicy; szpecą bowiem twarze swoje, aby ludziom pokazać, że poszczą. Zaprawdę powiadam wam: Odbierają zapłatę swoją.
(17) Ale ty, gdy pościsz, namaść głowę swoją i umyj twarz swoją. (18) Aby nie ludzie cię widzieli, że pościsz, lecz Ojciec twój, który jest w ukryciu, a Ojciec twój, który widzi cię w ukryciu, wynagrodzi tobie.”

Jeżeli więc pościsz nie obnoś się z tym, bo robisz to dla siebie a nie dla Boga.

Ciekawym źródłem uzupełniającym nam wiedzę na temat postu i jego znaczenia dla naszego zrozumienia jest apokryf Esseńska Ewangelia Pokoju.
Zawartość tej książki jest tylko fragmentem – około jedną ósmą kompletu manuskryptów zapisanych po aramejsku w bibliotece Watykanu i po starosłowiańsku w Królewskiej Bibliotece Habsburgów (teraz własność Rządu Austriackiego).
Starożytne teksty Aramejskie pochodzą z pierwszego wieku po Chrystusie, podczas gdy wersja Starosłowiańska jest dosłownym tłumaczeniem pierwowzoru.
Tłumacz tego apokryfu napisał w przedmowie tak:
„Nie mamy nic do dodania do tego tekstu. Mówi on sam za siebie. Czytelnik, który przestudiuje następne strony z koncentracją, poczuje wieczną żywotność i przemożne dowody tych głębokich prawd, które ludzkość potrzebuje dziś bardziej niż kiedykolwiek. „A prawda świadczyć będzie sama za siebie”
EDMOND  SZEKELY Londyn 1937  
 
W całym tekście znajdują się obszerne fragmenty słów Pana Isusa. Treść tego apokryfu przypisuję się Janowi albo jego uczniowi, pochodzi z I w n.e. Umieszczam kilka wg mnie ciekawych w temacie postu i jego znaczenia fragmentów z powyższej księgi:



Ewangelia Esseńczyków

Prawa Ziemskiej Matki
„Mówię wam zupełną prawdę, człowiek jest Synem Ziemskiej Matki, i od niej otrzymał Syn Człowieczy całe swoje ciało, tak jak ciało nowo narodzonego dziecka zrodzone jest z łona jego matki. Prawdziwie mówię wam, jednym jesteście z Ziemską Matką; ona jest w was, a wy w niej. Z niej zostaliście zrodzeni, w niej żyjecie, i do niej znowu powrócicie. Trzymajcie się więc jej praw, gdyż nikt nie może żyć długo, ani być szczęśliwym, poza tym, który czci swoją Ziemską Matkę i działa zgodnie z jej prawami. Ponieważ wasz oddech jest jej oddechem; wasza krew jej krwią, wasza kość jej kością; wasze ciało jej ciałem; wasze wnętrzności jej wnętrznościami; wasze oczy i uszy są jej oczami i jej uszami. Powiadam wam prawdziwie, jeżeli nie będziecie się trzymać choćby tylko jednego z wszystkich tych praw, jeżeli skrzywdzicie choćby tylko jednego z wszystkich członków waszego ciała, zatraceni zostaniecie całkowicie w waszej bolesnej chorobie, i będzie płacz i zgrzytanie zębów. Powiadam wam, dopóki nie posłuchacie praw waszej Matki, nie uda wam się uciec śmierci. A ten, który trzyma się praw swojej Matki, z nim trzymać będzie również jego Matka. Uleczy go ona z wszystkich jego plag, i nigdy nie zachoruje. Ona daje mu długie życie i chroni go przed wszystkimi nieszczęściami”

„A Jezus odpowiedział: Nie szukajcie prawa w waszych księgach, gdyż prawem jest Zycie, podczas gdy księga jest martwa. Powiadam wam prawdziwie, Mojżesz nie otrzymał swoich praw od Boga na piśmie, ale poprzez żyjący świat. Prawo jest żyjącym słowem żyjącego Boga do żyjących proroków dla żyjących ludzi. We wszystkim co jest Życiem zapisane jest to prawo. Znajdujecie je w trawie, w drzewie, w rzece, w górze, w ptakach w niebiosach, w rybach morza; ale szukajcie go głównie w was samych. Gdyż mówię wam prawdziwie, wszystkie żyjące rzeczy bliższe są Bogu niż księga, która jest bez życia. Bóg tak uczynił życie i wszystkie żyjące rzeczy, aby mogły one przez zawsze żywe słowo uczyć praw prawdziwego Boga człowiekowi. Bóg nie zapisał praw na stronicach ksiąg, ale w waszym sercu i w waszym duchu. Są one w waszym oddechu, waszej krwi, waszych kościach; waszym ciele, waszych wnętrznościach, waszych oczach, waszych uszach i każdej najmniejszej cząstce waszych ciał. Są obecne w powietrzu, wodzie, ziemi, w roślinach, w promieniach słońca, w głębokościach i na wysokościach. Wszystkie one mówią do was, abyście mogli zrozumieć język i wolę żyjącego Boga. Ale wy zamykacie wasze oczy tak, że nie możecie zobaczyć i zamykacie wasze uszy tak, że nie możecie usłyszeć. Powiadam wam prawdziwie, że księga jest dziełem człowieka, ale życie i wszystkie jego zastępy są dziełem naszego Boga.”

Ciekawe jest, że Isus mówi „Bóg nie zapisał praw na stronicach ksiąg, ale w waszym sercu i w waszym duchu.” W pierwszej chwili można odnieść wrażenie, że Isus neguje Biblię ale kiedy przypomnimy sobie słowa z księgi Henocha, że upadły anioł nauczył ludzi posługiwać się pismem i że nie było to dobre w oczach Stwórcy to ów fragment nabiera innego sensu.

„Zapytali: ‘Jak możemy czytać prawa Boga gdzie indziej niż w księgach? Gdzie są one zapisane? Odczytaj je nam stamtąd, gdzie je widzisz, gdyż nie znamy nic innego poza księgami, które odziedziczyliśmy po naszych ojcach. Powiedz nam te prawa, o których mówisz, tak aby słysząc je moglibyśmy zostać uzdrowieni i prawi.’ Jezus powiedział: „Nie rozumiecie słów życia, ponieważ jesteście w śmierci. Ciemność zaciemnia wasze oczy, a wasze uszy zatkane są głuchotą. Gdyż mówię wam prawdziwie, Bóg i jego prawa nie są tym co robicie. Nie są one w obżarstwie i pijaństwie, ani też w burzliwym życiu, ani w pożądaniu, ani w pogoni za bogactwem, ani też w nienawiści do waszych wrogów. Gdyż wszystkie te rzeczy są daleko od prawdziwego Boga i od jego aniołów. Ale wszystkie te rzeczy pochodzą z królestwa ciemności i od pana wszystkiego zła. I wszystkie te rzeczy nosicie w sobie; tak więc słowo i moc Boga nie wnika w was, ponieważ wszelkiego rodzaju zło i wszelkiego rodzaju obrzydlistwo mają swoje siedlisko w waszym ciele i waszej duszy. Jeżeli chcecie, aby słowo żyjącego Boga i jego moc mogły w was wniknąć, nie zanieczyszczajcie swego ciała ani swej duszy; gdyż to ciało jest świątynią ducha, a duch jest świątynią Boga. Oczyśćcie więc świątynię, aby Pan świątyni mógł osiedlić się tam i zająć godne siebie miejsce’

Godne uwagi porównanie ciała człowieka do świątyni Boga, wg mnie tak jak do literalnej świątyni nie znosi się śmieci to i do świątyni jakim jest nasze ciało owych śmieci powstałych w wyniku obżarstwa znosić nie wolno  gdyż ciało jest świątynią ducha, a duch jest świątynią Boga.

„I pod cieniem niebios Boga wyswobódźcie się od pokus waszego ciała i waszej duszy, pochodzących od Szatana. Odnówcie siebie i pośćcie.
Gdyż mówię wam prawdziwie, że Szatan i jego plagi mogą być odrzucone tylko poprzez post i modlitwę.
Idźcie sami i pośćcie w samotności, i nie pokazujcie swego postu nikomu. Żyjący Bóg zobaczy to i wielka będzie wasza nagroda. A pośćcie dopóki Belzebub i wszystkie jego zło odejdą od was, a wszystkie anioły naszej Ziemskiej Matki przyjdą i będą wam służyć. Gdyż mówię wam prawdziwie, jeżeli nie będziecie pościć, nigdy nie uwolnicie się z mocy Szatana i wszystkich chorób, które pochodzą od Szatana. Pośćcie i módlcie się żarliwie, wykorzystując moc żyjącego Boga do swego leczenia. W czasie gdy pościcie, unikajcie Synów Człowieczych a szukajcie aniołów naszej Ziemskiej Matki, gdyż ten kto szuka, znajdzie.” „Szukajcie świeżego powietrza lasu i pól, i tam pośród nich znajdziecie anioła powietrza. Zdejmijcie swoje buty i ubranie i pozwólcie aniołowi powietrza objąć całe wasze ciało. Wtedy oddychajcie długo i głęboko, żeby anioł powietrza mógł zostać wprowadzony do waszego wnętrza. Mówię wam prawdziwie, anioł powietrza odrzuci z waszego ciała cały brud, który zanieczyszcza je na zewnątrz i wewnątrz. I tak wszelkie śmierdzące złem i nieczyste rzeczy uniosą się z was, jak dym ognia unosi się do góry i ginie w morzu powietrza. Gdyż mówię wam prawdziwie, święty jest anioł powietrza  który oczyszcza wszystko to, co jest nieczyste i zmienia wszelkie śmierdzące złem rzeczy w słodki zapach. Żaden człowiek nie może stanąć przed twarzą Boga, którego anioł powietrza nie przepuści.”

Uwagę moją przykuło w szczególności porównanie wartości postu do wartości jaka zawarta jest w modlitwie „Gdyż mówię wam prawdziwie, że Szatan i jego plagi mogą być odrzucone tylko poprzez post i modlitwę.
Ciekawe jest również to, że jesteśmy bez szans na spotkanie  ze Stwórcą bez fizycznego oczyszczenia naszych ciał a te możemy oczyścić tylko poprzez post.

„Po aniele powietrza, szukajcie anioła wody. Zdejmijcie wasze buty i ubranie i pozwólcie aniołowi wody objąć całe wasze ciało…………...Nie myślcie, że wystarczy, aby anioł wody objął was tylko zewnętrznie. Mówię wam prawdziwie, nieczystość wewnątrz jest o wiele większa niż nieczystość na zewnątrz. A ten kto oczyszcza siebie na zewnątrz, ale wewnątrz pozostaje nieczysty, jest podobny do grobów, które na zewnątrz są ładnie pomalowane, ale wewnątrz pełne są wszelkiego rodzaju strasznych nieczystości i obrzydliwości.  Więc mówię wam prawdziwie, pozwólcie aby anioł wody ochrzcił was również wewnątrz, tak
abyście mogli stać się wolni od wszelkich przeszłych grzechów, i abyście wewnętrznie również stali się tak czyści jak piana wodna skrząca się w słońcu. ……………...Szukajcie zatem długiej płożącej się tykwy, mającej łodygę długości człowieka; opróżnijcie jej wnętrze i wypełnijcie ją wodą z rzeki ogrzaną przez słońce. Powieście ją na gałęzi drzewa i uklęknijcie na ziemi przed aniołem wody, i pozwólcie, aby koniec łodygi płożącej tykwy wszedł w waszą tylną część, tak aby woda mogła płynąć przez wszystkie wasze wnętrzności. Potem pozwólcie wodzie wypłynąć z waszego ciała, aby mogła unieść ze sobą z waszego wnętrza wszelkie nieczyste i śmierdzące złem rzeczy Szatana. A zobaczycie waszymi oczami i poczujecie waszym nosem wszystkie obrzydlistwa i nieczystości, które brudziły świątynię waszego ciała; wszystkie grzechy, które zasiedlały wasze ciało, niepokojąc was wszelkiego rodzaju bólami. Powiadam wam prawdziwie, chrzest wodą uwalnia was z tego wszystkiego. Ponawiajcie wasz chrzest wodą każdego dnia postu, do dnia gdy zobaczycie że woda wypływająca z was jest tak czysta jak piana rzeki. Wtedy zaprowadźcie swe ciało do płynącej rzeki i tam w ramionach anioła wody złóżcie dzięki żyjącemu Bogu, że uwolnił was z waszych grzechów. A ten święty chrzest przez anioła wody jest: Ponownymi narodzinami w nowe życie. Gdyż wasze oczy będą odtąd widziały, a wasze uszy słyszały. Nie grzeszcie więcej zatem, po waszym chrzcie, aby anioły powietrza i wody mogły wiecznie zamieszkiwać w was i służyć wam zawsze.”

W tym fragmencie mamy do czynienia z pełną kompatybilnością medycyny alternatywnej z treścią tej księgi. W medycynie alternatywnej zwraca się uwagę na oczyszczenie organizmu z toksyn zgromadzonych w naszych jelitach poprzez wykonywanie lewatywy. Sprawdźcie każdy wątek w necie dotyczący głodówki zdrowotnej, w każdym znajdziecie informacje o wartości lewatywy lub jak kto woli płukania jelit.

„A jeśli po tym pozostaną w was jeszcze jakieś wasze przeszłe grzechy i nieczystości, szukajcie anioła słonecznego blasku. Zdejmijcie wasze buty i ubranie, i pozwólcie aniołowi słońca objąć całe wasze ciało……………... Gdyż mówię wam prawdziwie, święty jest anioł słonecznego blasku który oczyszcza wszelkie nieczystości i zmienia wszystkie śmierdzące złem rzeczy w słodki zapach. Nikt nie może stanąć przed obliczem Boga, kogo anioł słonecznego blasku nie przepuści. Prawdziwie, wszystko musi zrodzić się na nowo ze słońca i prawdy, gdyż nasze ciało pławi się w słonecznym blasku Ziemskiej Matki, a wasza dusza pławi się w słonecznym blasku prawdy Niebiańskiego Ojca. Anioły powietrza i wody i słonecznego blasku są braćmi. Zostały dane Synowi Człowieczemu aby mogły mu służyć, i aby mógł on zawsze pójść od jednego do innego. Święte, podobnie, są ich objęcia. Są one nierozłącznymi dziećmi Ziemskiej Matki, a więc nie rozdzielajcie tych, których ziemia i niebo uczyniły jednym. Niech ci trzej bracia aniołowie obejmują was każdego dnia, i pozwólcie im zamieszkiwać z wami przez cały wasz post”

Niedawno czytałem, że robotnicy drogowi zapadają na choroby nowotworowe o wiele wiele rzadziej a powodem tego jest długotrwała ekspozycja na promieniowanie słoneczne. Jest to zupełnym zaprzeczeniem tego co w medio ścieku słyszymy. Wg nałukofcuf mamy smarować się grubo kremami z jak największym indeksem ochrony UV. Przypadkiem kilka dni temu usłyszałem w radio jak pewien „autorytet” przekonywał, że trzeba się smarować tymi chemicznymi maziami także w dni pochmurne, gdyż jak to bystrzacha zauważył zupełnie ciemno jest dopiero w nocy.
Tymczasem w necie znalazłem taką informację:

„Witamina D w naszym organizmie może pochodzić z dwóch źródeł – syntezy skórnej oraz diety. Najważniejszym źródłem witaminy D jest słońce. Synteza skórna pod wpływem promieniowania słonecznego UVB może pokryć aż 90% dziennego zapotrzebowania na witaminę D”
http://www.sloncewpigulce.pl/zrodla/slonce-najwazniejsze-zrodlo-witaminy-d

Oczywiście szambo media i oficjalna medycyna mówią nam to co główny zleceniodawca z piekła rodem im zlecił.

Wracając do treści apokryfu:
„Gdyż mówię wam prawdziwie, moce diabłów, wszystkie grzechy i nieczystości uciekną w pośpiechu z tego ciała, które jest w objęciach tych trzech aniołów. Jak złodzieje uciekają z opuszczonego domu na przyjście pana domu.”

„Czcijcie waszą Ziemską Matkę i trzymajcie się jej praw, aby wasze dni były długie na tej ziemi, i czcijcie waszego Niebiańskiego Ojca aby wieczne życie waszym było w niebiosach. Gdyż Niebiański Ojciec jest sto razy wspanialszy niż wszyscy ojcowie przez nasienie i przez krew, a wspanialsza jest Ziemska Matka niż wszystkie matki poprzez ciało. A Syn Człowieczy droższy jest w oczach swego Niebiańskiego Ojca i swej Ziemskiej Matki niż są dzieci w oczach swoich ojców przez nasienie i krew i swoich matek przez ciało. I więcej warte jest dziedzictwo waszego Niebiańskiego Ojca i waszej Ziemskiej Matki, wiecznotrwałe królestwo ziemskiego życia, niż wszystkie dziedzictwa waszych ojców przez nasienie i przez krew, i waszych matek poprzez ciało. A waszymi prawdziwymi braćmi są wszyscy ci, którzy wykonują wolę waszego Niebiańskiego Ojca i waszej Ziemskiej Matki, a nie wasi bracia przez krew. Mówię wam prawdziwie, że wasi prawdziwi bracia w woli Niebiańskiego Ojca i Ziemskiej Matki kochać was będą tysiąc razy więcej niż wasi bracia przez krew. Gdyż od dni Kaina i Abla, gdy bracia przez krew przekroczyli wolę Boga, nie ma prawdziwego braterstwa przez krew. A bracia czynią braciom jak czynią obcy. Zatem, mówię wam, kochajcie swoich prawdziwych braci w woli Boga tysiąc razy bardziej niż waszych braci przez krew. Gdyż Wasz Niebiański Ojciec Jest MIŁOŚCIĄ. Gdyż Wasza Ziemska Matka Jest MIŁOŚCIĄ. Gdyż Syn Człowieczy Jest MIŁOŚCIĄ. To przez MIŁOŚĆ Niebiański Ojciec i Ziemska Matka i Syn Człowieczy stają się Jednością.”

Konkludując: Anioł Powietrza, Anioł Wody i Anioł Słonecznego Blasku są w stanie oczyścić nasze ciała  tak aby „moce diabłów, wszystkie grzechy i nieczystości uciekną w pośpiechu z tego ciała, które jest w objęciach tych trzech aniołów”
Zaś bez tego oczyszczenia przybliżanie się do Boga staje się niemożliwe.

W dalszej części apokryfu Isus pozostawia informacje co do tego co i kiedy należy jeść, dodam jedynie, że w tym menu nie znalazło się mięso.
Żeby nie rozwlekać w nieskończoność. Jeśli treści zamieszczone powyżej, powiążemy z wagą 40-sto dniowego postu Isusa na pustyni, trzy tygodniowym (a właściwie cztero tygodniowym) postem Ezdrasza kiedy to jego zrozumienie było wprost proporcjonalne do długości odbywanego postu oraz zwrócimy uwagę na ilość wersetów w Biblii dotyczących tego tematu to musi przyjść na myśl, że post, oszczędność, ograniczanie konsumpcji  jest ważne być może nawet tak ważne jak modlitwa.

Link do Esseńskiej Ewangelii Pokoju
http://www.eioba.pl/a/3mgq/essenska-ewangelia-pokoju-ewangelia-pokoju-jezusa-chrystusa-czesc-1-1

maklesTeam

Liczba postów : 25
Join date : 14/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by polskapaw on 3rd Sierpień 2018, 18:51

maklesTeam,

przestraszyłem się jak to przeczytałem.
Mam oczyścić "dom" z brudów i wpuścić do niego "anioły"?

"43 Gdy duch nieczysty opuści człowieka, błąka się po miejscach bezwodnych18, szukając spoczynku, ale nie znajduje. 44 Wtedy mówi: "Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem"; a przyszedłszy zastaje go niezajętym, wymiecionym i przyozdobionym. 45 Wtedy idzie i bierze z sobą siedmiu innych duchów złośliwszych niż on sam; wchodzą i mieszkają tam. I staje się późniejszy stan owego człowieka gorszy, niż był poprzednio. Tak będzie i z tym przewrotnym plemieniem"
Mt.12.43-45

Inne też rzeczy w pismach, które zacytowałeś powodują, że szybciej siwieję  Shocked
Mam nadzieję, że nie pójdziemy w tym kierunku. Nie ma czego tu bronić i tłumaczyć, bo jak każdy wie, sam post jest zalecany przez Boga razem z modlitwą, lepiej się też nie smarować kremami,... ale reszta to dla mnie katastrofa.

polskapaw

Liczba postów : 178
Join date : 27/03/2015

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by maklesTeam on 3rd Sierpień 2018, 23:05

Drogi bracie, polskapaw, muszę kilka kwestii wyjaśnić, bo widzę, że nie został mój post właściwie zrozumiany....
Bardzo dobrze, że zacytowałeś powyżej fragment z Mateusza, bo bardzo dobrze uzupełnia on temat postu (głodówki). Po głodówce należy przestrzegać pewnych zasad żywieniowych by nie dopuścić do ponownego zatrucia – jak najbardziej istnieje tu pewna analogia by nie dać się zasiedlić ponownie demonom.

Jednakże, w przytaczanej przeze mnie Ewangelii Eseńskiej jest mowa o pozwoleniu by działały w nas aniołowie. Nie chodzi tu o demony, czy upadłe anioły

Jak wiemy Bóg stworzył miliardy bytów duchowych (aniołów),  
Przytoczę Księgę Henocha
Rozdz. 60:
„……W tej przypowieści ujrzałem, jak niebiosa niebios uległy gwałtownemu wstrząsowi i nastąpiło niezwykłe poruszenie wśród zastępów Najwyższego i tysiąca tysięcy i dziesięć tysięcy razy dziesięć tysięcy aniołów.

rozdz 40:
„1 I potem ujrzałem tysiące tysięcy i dziesiątki tysięcy nieprzeliczonych [bytów] stojących przed Chwałą Pan Duchów.
2 Spojrzałem i ujrzałem po czterech stronach Pana Duchów cztery postacie różniące się od tych stojących [obok]. Poznałem ich imiona, albowiem anioł, który przyszedł ze mną, dał mi poznać ich imiona i wyjawił mi wszystkie tajemnice.
3 Posłyszałem głosy tych czterech, którzy śpiewem uwielbiali Pana Chwały.
4 Pierwszy głos wielbił Pan Duchów na wieki.
5 Drugi głos wielbił wybranego i wybranych, którzy byli złączeni z Panem Duchów.
6 Trzeci głos, który usłyszałem, [ należał do tych] , którzy błagali i modlili się za mieszkańców ziemi i wstawiają się [za nimi] w imię Pana Duchów.
7 Czwarty głos, który usłyszałem, [należał do tych], którzy wypędzali szatanów i nie pozwalali im stawić się przed Panem Duchów, aby oskarżać mieszkańców ziemi.”

Jest nawet grupa aniołów, która zajmuje się wypędzaniem szatanów – teraz pytanie skąd ich wypędza?....

Jak widzimy, każda z tych istot miała i ma pewne funkcje, zadania do wykonania w istniejącym świecie stworzonym przez Boga. Podlega pewnym prawom.

Czytamy o tym w Henocha rozdział 41:

„1 Następnie ujrzałem wszystkie sekrety nieba: jak podzielone jest królestwo…….
5 Zobaczyłem komnaty słońca i księżyca, skąd wychodzą i dokąd wracają - ich zachody są wspaniałe - i dlatego jeden bardziej doznaje czci od drugiego. I jak wspaniały jest ich bieg, jak nie zbaczają ze [swej] drogi, ani nie wydłużają, ani nie skracają swej własnej orbity. [Widziałem], jak jedno i drugie dochowują wierności danej [przez nich] przysiędze.”

Kolejny fragment na dowód, że aniołowie zostali stworzeni by pełnić określoną funkcję
Polecam przeczytać całą ewangelię esseńską ze względu na to, że poszerza ona znacznie naszą wiedzę o istniejącym świecie istot duchowych – i jak najbardziej mowa tu o aniołach a nie jak bracie zasugerowałeś - demonach.

Kolejny dowód na to jak Księga Henocha przedstawia nam świat duchów podobnie jak Ewangelia Eseńska.
Zwróćmy uwagę na ten fragment Księgi Henocha: rozdz 60:

„11 Wówczas przemówił do mnie inny anioł, który mi towarzyszył, i pokazał to, co jest tajemne, to, co [jest] pierwsze i ostatnie w niebie, na wysokościach i pod ziemią, w głębinach i na krańcach niebios i u podstaw niebios i w spichlerzach wiatrów,
12 jak rozprowadzane są duchy, jak się waży źródła i mierzy wiatry według siły podmuchu oraz natężenie światła księżyca (...) rozprowadzanie gwiazd według ich imion i [jak] dokonywane są wszelkie rozprowadzenia.
13[Pokazał mi] uderzenia piorunów i miejsca, na które one padają, i wszystkie zachodzące podziały w gromach, aby mogły błyskać, oraz posłuszne im zastępy.
14 Albowiem grom ma miejsca odpoczynku. Wolno mu zwlekać, aby można było usłyszeć jego głos. Jednakże grom i błyskawica są nierozdzielne. Poruszani przez ducha posuwają się razem i nie oddzielają się,
15 bo gdy błyskawica błyska, grom wydaje swój głos; jednakże podczas grzmienia duch powoduje przerwę i odpowiedni odstęp między nimi. Zasoby ich uderzeń są tak liczne, jak piasek. Każdy z nich, gdy uderza, powstrzymywany jest odpowiednio cuglami i zmieniają kierunek mocą ducha. Popychani są do przodu zgodnie z liczbą terytoriów ziemi.
16 Duch morza jest rodzaju męskiego. Jest mocny i odpowiednio do jego mocy powstrzymywany jest cuglami, a jednocześnie popędzany do przodu i rozpraszany wśród gór ziemi.
17 Duch szronu jest jego aniołem. Duch gradu jest aniołem dobrym.
18 Duch śniegu uśmierzany jest mocą [Bożą] . Nad nim jest specjalny anioł. To, co z niego wychodzi, jest jak dym, i nazywa się szronem.
19 Duch mgły nie mieszka razem z nimi w spichlerzach, ale ma swój własny spichlerz, albowiem pojawienie się jej jest pełne majestatu zarówno w świetle jak i w ciemności. Zimą i latem w jej spichlerzu mieszka anioł.
20 Duch rosy ma swe mieszkanie na krańcach nieba i jest złączony ze spichlerzami deszczu. [Rosa] pojawia się zimą i latem. Jej obłoki łączą się z chmurami tak, że jedno splata się z drugim.
21 Kiedy duch deszczu wyrusza ze swego spichlerza, przychodzą aniołowie, otwierają spichlerz i wyprowadzają go. Kiedy spada na ziemię, łączy się z wodami znajdującymi się na ziemi i ilekroć łączy się z wodą, która jest na ziemi”

Czyli z tego wniosek, że jak w Ewangeli Eseńskiej jest mowa o poddaniu się mocy duchów- to nie chodzi o demony –  ale poddanie się mocy konkretnym aniołom, które maja okresloną funkcję i jak najbardziej sterują i regulują nasze życie

Ewangelia Eseńska rzuca wiele światła w temacie przestrzegania postu – głodówki leczniczej jak i bardzo uzupełnia temat, który poruszył Cyryl, a mianowicie układu limfatycznego jako pasożytniczej Hydry.

Uważam, że temat Hydry zapoczątkowany przez Cyryla jest przełomowy i otwiera pewne drzwi do dalszych poszukiwań – naprawdę warto ten trop dokładnie zbadać.
W Ewangelii Eseńskiej jest fragment, w którym mowa o człowieku, który cierpiał strasznie  fizycznie w trakcie postu, który mu zlecił Isus. Wówczas Isus osobiście go uleczył i powiedział, ze posiadał on w sobie szczególnie złego demona, którego nie da się wypędzić za pomocą postu, potrzebna była w tym przypadku interwencja samego (Isusa)

Są w tej księdze pewne kontrowersyjne fragmenty, być może jest to związane z masoreckimi fałszerstwami, których pełno w całej Bibli ale majac pewien poziom wiedzy bardzo łatwo odsiać ziarno od plew.

Absolutnie Ewangelia Eseńska w żaden sposób nie stoi w sprzeczności z reszta natchnionych pism, a wręcz jest kolejną cegiełką do budowania naszej wiedzy o Bogu i otaczającym nas świecie.

maklesTeam

Liczba postów : 25
Join date : 14/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by thewordwatcher on 4th Sierpień 2018, 03:41

Nie wiedziałem, ze istnieje Ewangelia Eseńska.

Pierwsze poszukiwanie nie jest dla niej pomyślne. Największym problemem, który natychmiast mnie uderzył to język... Talmudu, czyli aramejski. Apostołowie nie znali tego języka i nim się nigdy nie posługiwali.

http://pomazancowy.blogspot.com/2015/01/ewangelia-essenska-ewangelia-pokoju.html

Podobnie jak Kodeks Leningradzki - najprawdopodobniej dzieło masoretów.

Inny link - jeszcze gorzej.

http://weganizm.com/www-eternal-harmony-net%20%20szekely.pdf

Dlaczego Jan musiał się uczyć aramejskiego, skoro cały region mówił po grecku i wszystkie dzieła chrześcijan były napisane po grecku!?

Po za tym do zbawienia wystarczy posłuszeństwo wobec Przykazań.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3071
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Hydra a układ limfatyczny..

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach