Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Cyryl on 2nd Sierpień 2015, 11:16

Poruszam ważny temat wegetarianizmu. Wbrew pozorom, Biblie w której są słowa Boga i jego Syna odnoszą się do problemu żywienia ludzi, wielokrotnie.

Publikuje tutaj mój post z innego działu tego forum Zdrowie:

Cyryl napisał:A teraz zobaczmy co mówi Biblia na temat mięsa:

Rodz. 9 napisał:(1) I pobłogosławił Bóg Noego i synów jego, i powiedział do nich: Rozradzajcie się i rozmnażajcie, i napełniajcie ziemię czyniąc ją sobie poddaną.

(2) A bojaźń i lęk przed wami niech padnie na wszystkie zwierzęta ziemi i na wszelkie ptactwo niebios, na wszystko, co się rusza na ziemi i na wszystkie ryby morskie; wszystko to oddane jest w ręce wasze.

(3) Wszystko, co się rusza i żyje, niech wam służy za pokarm; tak jak zielone jarzyny, daję wam wszystko.

(4) Lecz nie będziecie jedli mięsa z duszą jego, to jest z krwią jego.

Bóg po potopie dał prawo ludzkości to spożywania wszelkiego rodzaju zwierząt jako źródła białka i tłuszczu. Wyjątek jest krew zwierząt.

Pokazuje to, że zwierzęta są niezbędnym źródłem naszego pokarmu, obok roślin!!!

Ale zobaczmy na wymowę tego wersu.

Bóg dała pozwolenie na zjadanie wszystkich zwierząt!!!

Co oznacza, że przed potopem ludzkość nie mogła jeść wszystkich zwierząt ale tylko określone rodzaje zwierząt!!!

Jaki to zwierzęta ludzie mogli jeść przed potopem???

Zwierzęta czyste!!!

Rodz. 7 napisał:(1) Rzekł Pan do Noego: Wejdź do arki ty i cały dom twój, bo widziałem, że jesteś sprawiedliwy przede mną w tym pokoleniu.

(2) Ze wszystkich zwierząt czystych weź z sobą po siedem, samca i samicę, a ze zwierząt nieczystych po parze, samca i samicę.

(3) Także z ptactwa latającego po niebie po siedem, samca i samicę, aby zachować przy życiu ich potomstwo na całej ziemi.

Zobaczmy przed potopem istniał podział na zwierzęta czyste i nieczyste.

Są jeszcze inne dowody. Zobaczmy:

Rodz. 4 napisał:(2) Potem urodziła jeszcze brata jego Abla. Abel był pasterzem trzód, a Kain uprawiał rolę.

(3) Po niejakim czasie Kain złożył Panu ofiarę z plonów rolnych;

(4) Abel także złożył ofiarę z pierworodnych trzody swojej i z tłuszczu ich. A Pan wejrzał na Abla i na jego ofiarę.

Abel był pasterzem trzód - zwierząt czystych. Po co człowiek hoduje zwierzęta??? Aby się nimi pożywiać.

Teoria jakoby ludzie przed potopem nie jedli mięsa nie jest zatem oparta na Biblii!!!

Pomyślmy nasz organizm potrzebuje tłuszczów i białka. Najlepiej przyswajalne są białka zwierzęce.

Owszem sportowcy zawodowi rezygnują z mięsa. Tylko, że oni biorą taki doping (sterydy i hormony), że ich organizm przyswaja każdego rodzaju białka i tłuszcze.

Mariusz Pudzianowski - który przyznaje, ze bierze doping- podczas zawodów strongmenów pochłaniał ogromne ilości słodyczy - całą walizkę - ponieważ dzięki dopingowi jego organizm absorbował każde ilości węglowodanów.

Zobaczmy dalej kim był Abraham???

Pasterzem trzód. To samo jego syn Izaak czy Jakub. Izraelici także byli pasterzami trzód.

Zobaczmy gdyby mięso było złe to Bóg zakazałby je spożywać Abrahamowi, Izaakowi czy Jakubowi.

Zobaczmy na dzisiejszy świat. Sklepy są wyładowane węglowodanami. A świat szatana promuje wegetarianizm.

Zobaczmy szatański hinduizm, buddyzm czy jogę tam jest promowany wegetarianizm!!!

Wegetarianizm przyszedł z szatański hinduizmem, buddyzmem i joga do państw chrześcijańskich.

Tłuszcze i białka z mięsa są złe, ale węglowodany a zwłaszcza cukry są cacy.

Tymczasem postawa Boga w Biblii wobec mięsa jest jednoznaczna. Stworzyciel zabronił jedynie spożywania swojemu ludowi pewnych rodzajów zwierząt - wieprzowiny.

A tak reszta ludzkości może jeść każde ze zwierząt oprócz krwi.

Owszem warzywa, owoce i inne węglowodany - chleb, inne zboża - są potrzebne człowiekowi. Ale nie w takiej ilości jak nam się wmawia.

A bez batoników można żyć - najlepszy ze słodyczy to gorzka czekolada!!!
http://zbawienie.forumotion.com/t92-moje-doswiadczenia-na-temat-zdrowia

No właśnie. Zobaczmy, otóż po grzechu pierwszych ludzi w Edenie Bóg zaakcentował ofiarę Abla i odrzucił ofiarę Kaina:

Rodz. 4 napisał:(2) Potem urodziła jeszcze brata jego Abla. Abel był pasterzem trzód, a Kain uprawiał rolę.

(3) Po niejakim czasie Kain złożył Panu ofiarę z plonów rolnych;

(4) Abel także złożył ofiarę z pierworodnych trzody swojej i z tłuszczu ich. A Pan wejrzał na Abla i na jego ofiarę.

(5) Ale na Kaina i na jego ofiarę nie wejrzał; wtedy Kain rozgniewał się bardzo i zasępiło się jego oblicze.


Zobaczmy, przykład Abla jest wymowny. Bóg zaakceptował ofiarę z mięsa i tłuszczu zwierzęcia, zaś odrzucił ofiarę z płodów rolnych.

Oznacza to, bardzo wiele. Bóg pokazuje, że za ofiarę akceptuje to co najlepsze.

Zobaczmy Abel i Kain w ofierze złożyli żywność. Bóg zaakceptował najlepszy rodzaj żywności czyli białko i tłuszcze zwierzęce odrzucił zaś, węglowodany - których najwięcej zawierają płody rolne, warzywa, owoce.

Wychodzi na to, że węglowodany są uzupełnieniem naszej żywności i Bóg to pokazuje.

Abel jako hodowca trzód, hodował zwierzęta czyste. Czyli takie, które ludzkość mogła spożywać przed potopem. Po potopie ludzkość może spożywać każdego rodzaju mięso. Dlatego Bóg nakazał sprowadzić po siedem par zwierząt czystych oraz ptactwa. Aby to zwierzęta czyste po potopie szybko się rozmnożyły i służyły jako najlepszy mięsny pokarm dla ludzkości. .


Zobaczmy po potopie linia wybrana przez Boga czyli Abraham, Izaak i Jakub była pasterzami. Czyli za pożywienie i ofiarę dla Boga służyło im głownie mięso zwierząt!!!

Zobaczmy Tora czyli Prawo Mojżesza nakazuje składać na ofiarę Bogu zwierzęta czyste bez skazy. Najlepiej baranka bez skazy pierwotnego.

Oznacza to, że dieta Izraelitów składała się głownie z mięsa. Gdyż Izraelici składając ofiary z mięsa byli głownie hodowcami trzód. Oczywiście Izraelici także hodowali rośliny, zboża które przeznaczali na pasze lub też sami spożywali. Węglowodany są potrzebne ale nie w takich ilościach jak nam się wmawia.

Zobaczmy Lewici żywili się głownie mięsem.

Bóg żywił Izraelitów na pustynie mięsem (białka i tłuszcze zwierzęce) czyli przepiórkami i manną z nieba (węglowodany)

Zobaczmy Ewangelię Mateusza i Jana. Czyli cudowne rozmnożenie chleba i ryb:

http://bibliamesjanska.com/Mt/14.html

http://bibliamesjanska.com/J/6.html

Znowu mamy jako pokarm mięso - czyli białka i tłuszcze zwierzęce oraz węglowodany, jako najlepsze pożywienie.

Zobaczmy przykład proroka Jana:

Mat 3 napisał:(4) A sam Jan miał odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany wokół bioder swoich, a za pokarm miał szarańczę i miód leśny.

Szarańcza jako źródło białka i tłuszczów zwierzęcych oraz miód jako źródło węglowodanów. Tylko tym się Jan żywił na pustyni, nie jadł warzyw owoców, żył w skrajnie trudnych warunkach pustynnych a cieszył się dobrym zdrowiem.

Zobaczmy na inny przykład co zrobił Isus po zmartwychwstaniu:

Jana 21 napisał:(5) Rzekł im więc Isus: Dzieci! Macie co do zjedzenia? Odpowiedzieli mu: Nie.

(6) A On im rzekł: Zapuśćcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zapuścili więc i nie mogli jej wyciągnąć z powodu mnóstwa ryb.

(7) Wtedy ów uczeń, którego miłował Isus, rzekł Piotrowi: Pan jest. Szymon Piotr więc, usłyszawszy, że Pan jest, przepasał się szatą, był bowiem nagi, i rzucił się w morze;

(Cool Drudzy zaś uczniowie przybyli w łodzi, bo byli niedaleko od lądu, mniej więcej na dwieście łokci, ciągnąc sieć z rybami.

(9) A gdy wyszli na ląd, ujrzeli rozniecone ognisko i rybę położoną na nim, i chleb.

(10) Rzekł im Isus: Przynieście kilka ryb, które teraz złowiliście.

(11) Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął sieć na ląd, pełną wielkich ryb, których było sto pięćdziesiąt trzy; a chociaż ich tyle było, nie podarła się sieć.

(12) Rzekł im Isus: Pójdźcie i spożywajcie. A żaden z uczniów nie śmiał go pytać: Kto Ty jesteś? Bo wiedzieli, że to Pan.

(13) A Isus zbliżył się, wziął chleb i dał im, podobnie i rybę.

Czyli znowu mamy ryby jako źródło białka i tłuszczu zwierzęcego oraz chleb jako węglowodany.

A teraz pomyślmy, dlaczego świat szatana propaguje wegetarianizm???

Czy dla dobra ludzkości???

Otóż nie. Szatan zwalcza wśród ludzkości wszelkie prawa Boga.

Bóg jako prawo żywieniowe dla ludzkości - dla dobra ludzi - nakazał jej jeść mięso ze zwierząt!!!

Wegetarianizm to nauka szatana. Wywodzi się on z szatańskich nauk hinduizmu, buddyzmu czy jogi. ten nurt wywodzi się z Indii, gdzie Krowa jest święta człowiek - stworzony na obraz i podobieństwo Boga - jest uważany tylko za inne zwierzę (szatańska nauka reinkarnacji zakłada, że człowiek po śmierci staje się też zwierzęciem). Czy tacy ludzie mogą coś powiedzieć sensownego na temat żywienia???

Wegetarianin jako jedna z nauk szatańskiego hinduizmu przedostała się przez agentów szatana na grunt chrześcijaństwa.

Cyryl

Liczba postów : 835
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Cyryl on 2nd Sierpień 2015, 14:30

Tutaj mamy kolejny dowód, ze dieta oparta tylko na mięsie może być zdrowa:

Dieta oparta tylko na mięsie (mięsna) - czy może być zdrowa i bezpieczna??
https://www.youtube.com/watch?v=tdxQXRTW3zE

A zatem Biblia ma racje co do diety.

A oto inne ciekawe info:

Rodz. 1 napisał:(29) I rzekł Bóg: Oto daję wam wszelkie siewne zioła wydające nasienie na całej ziemi i wszelkie drzewo, które ma owoc nasienia, które się sieje: będzie to dla was pokarmem!

(30) Dla wszystkich dzikich zwierząt ziemi i dla wszystkich latających stworzeń niebios, i wszelkim gadom pełzającym po ziemi, w których jest tchnienie życia, daję na pokarm wszystkie zielone rośliny. I tak się stało.

Zobaczmy na początku Bóg dał dla ludzkości jako pokarm tylko rośliny. Ale po grzechu pierwszych ludzi co się stało???

to ku mężowi twemu pociągać cię będą pragnienia twoje, on zaś będzie panował nad tobą.

Rodz. 3 napisał:(17) A do Adama rzekł: Ponieważ usłuchałeś głosu żony swojej i jadłeś z drzewa, z którego ci zabroniłem, mówiąc: Nie wolno ci jeść z niego, przeklęta niech będzie ziemia z powodu ciebie! W mozole żywić się będziesz z niej po wszystkie dni życia swego!

(18) Ciernie i osty rodzić ci będzie i żywić się będziesz zielem polnym.

(19) W pocie oblicza twego będziesz jadł chleb, aż wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz.

Ziemia stała się przeklęta z powodu grzechu Adama. Dlatego zapewne dieta mięsna dostarczała niezbędnych składników odżywczych. Zapewne drzewo życia dawało owoc który zaspokajał zapotrzebowanie człowieka na białko i tłuszcze zwierzęce i dawał przez to życie wieczne.

Stąd też Bóg na ofiarę wybrał pierworodne bez skazy zwierzęta jako symbol, pokuty za grzech oraz zamiennika owocu z drzewa życia!

Cyryl

Liczba postów : 835
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Cyryl on 3rd Sierpień 2015, 02:29

Mamy inne ciekawe fragmenty pokazujące, że po grzechu człowiek musiał żywić się mięsem:

Ks. Rodz. 3 napisał:(21) I uczynił Pan Bóg Adamowi i jego żonie odzienie ze skór, i przyodział ich.

(22) I rzekł Pan Bóg: Oto człowiek stał się taki jak my: zna dobro i zło. Byleby tylko nie wyciągnął teraz ręki swej i nie zerwał owocu także z drzewa życia, i nie zjadł, a potem żył na wieki!

(23) Odprawił go więc Pan Bóg z ogrodu Eden, aby uprawiał ziemię, z której został wzięty.

(24) I tak wygnał człowieka, a na wschód od ogrodu Eden umieścił cheruby i płomienisty miecz wirujący, aby strzegły drogi do drzewa życia.

Zobaczmy Bóg dał pierwszym ludziom po ich grzechu odzienie ze skór!!!

Oznacza to, że wcześniej te zwierzęta zostały zabite a ich mięso zostało spożyte przez pierwszych ludzi. Bóg pokazał, że od tej pory żąda jako ofiarę pierwocin ze zwierząt bez skazy, oraz dał im odzienie ze skór zwierząt.

Po co Bóg miałby dawać odzienie ze skór zwierząt, jeśli nie w celu pokazania, że od tej pory będą żywić się zwierzętami!!!

Ziemia stała się przeklęta w skutek grzechu Adama.

Cyryl

Liczba postów : 835
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Cyryl on 4th Sierpień 2015, 12:49

Przedstawiam materiał dowodowy, że dieta wysokotłuszczowa i nisko węglowodanowa jest dobra:

Trzeba jeść mniej węglowodanów:
domzdrowia.pl napisał:Jedz mniej węglowodanów, a będziesz zdrowszy

Nowe badania wykazują, że nawet niewielkie zmniejszenie ilości spożywanych węglowodanów, może w znaczący sposób obniżyć zawartość głębszych warstw tłuszczu w obrębie brzucha, przy równoczesnym spadku masy ciała.

Jedz mniej węglowodanów, a będziesz zdrowszy

Nowe badania wykazują, że nawet niewielkie zmniejszenie ilości spożywanych węglowodanów, może w znaczący sposób obniżyć zawartość głębszych warstw tłuszczu w obrębie brzucha, przy równoczesnym spadku masy ciała.

Główny autor badania, profesor Nauk o Żywieniu z Uniwersytetu w Alabamie, Barbara Gower stwierdza, że ograniczenie spożywania węglowodanów przyczynia się do redukcji całkowitej zawartości tłuszczu w organizmie. W porównaniu z próbami wyłącznie skupiającymi się na utracie wagi, ograniczenie spożycia cukrów wypada zdecydowanie korzystniej dla zdrowia.



„Zastosowanie się do zaleceń polegających na redukowaniu ilości przyjmowanych cukrów, może przynieść pozytywne skutki dla organizmu, takie jak ograniczenie ryzyka zachorowania na cukrzycę typu drugiego, zmniejszenie zapadalności na choroby układu sercowo – naczyniowego, czy występowania incydentów w postaci zawału serca”, ogłasza profesor Gower.

Gower wraz zespołem naukowców przeprowadziła badania wśród 69 otyłych, ale zdrowych osób. Uczestnicy badania dostosowali się do dwóch diet, trwających po osiem tygodni każda. Pierwsza dieta polegała na spożywaniu pokarmów, dzięki którym możliwym było utrzymanie stałej masy ciała, a druga polegała na utracie kolejnych kilogramów, dzięki ograniczaniu kalorii o 1000, każdego dnia.

Pacjenci otrzymywali zatem albo standardową dietę o obniżonej zawartości tłuszczu, albo dietę ograniczającą w nieznacznym stopniu spożycie węglowodanów, ale nieco wyższą w zawartość tłuszczu niż standardowa. Dieta umiarkowana w spożycie węglowodanów zawierała pokarmy, charakteryzujące się niskim indeksem glikemicznym (wskaźnik wpływu pokarmu na wahania glukozy we krwi – im pokarm wykazuje niższy indeks glikemiczny, tym jest on bezpieczniejszy dla stałości stężenia glukozy we krwi po jego spożyciu, bowiem w mniejszym stopniu podnosi jej poziom). Dieta ta składała się w 43 procentach z kalorii pochodzenia węglowodanowego i w 39 procentach z kalorii pochodzenie tłuszczowego. Podczas gdy w diecie standardowej 55 procent kalorii pochodziło z produktów węglowodanowych, a 27 procent z tłuszczów.



Na początku, jak i na końcu każdego z etapów badania, pacjentom mierzono zawartość tłuszczu w głębokich partiach jamy brzusznej, oraz całkowitą zawartość tłuszczu w organizmie (przy pomocy między innymi tomografii komputerowej).

Po pierwszej fazie badania (polegającej na utrzymywaniu masy ciała na stałym poziomie), przy stosowaniu diety ograniczającej ilość przyjmowanych węglowodanów zaobserwowano o 11 procent większy spadek zawartości tłuszczu w jamie brzusznej, niż w przypadku osób stosujących dietę standardową. Jednakże po przeanalizowaniu danych, badacze stwierdzili, że wyniki te są adekwatne tylko w przypadku osobników rasy białej. Prawdopodobnie dlatego, że osoby należące do rasy białej, charakteryzują się wyższą zawartością głęboko umiejscowionego tłuszczu w obrębie jamy brzusznej, niż ma to miejsce w przypadku osobników rasy czarnej.

Analizując zatem efekt utraty głębokiego tłuszczu w obrębie jamy brzusznej, przy stosowaniu diety ograniczającej węglowodany, możemy stwierdzić, że jest on bardziej potrzebny i łatwiej osiągalny w przypadku osobników rasy białej.



W fazie odchudzania, obydwie grupy osiągnęły zadowalający efekt, w postaci spadku masy ciała. Jednakże, w przypadku uczestników badania stosujących dietę ograniczającą węglowodany, spadek zawartości tłuszczu był o 4 procent lepszy, niż w przypadku grupy stosującej dietę standardową.
Jeżeli planujemy schudnąć, spróbujmy w nieznaczny sposób (i stopniowy zarazem) ograniczać ilości przyjmowanych przez nas produktów bogatych w węglowodany.
Wówczas nie tylko pozytywnie wpłyniemy na stan naszego zdrowia, poprzez zmniejszenie zawartości tkanki tłuszczowej, zalegającej w naszych brzuchach, ale zredukujemy naszą wagę, nie tracąc kilogramów z naszych mięśni, lecz pozbywając się zbędnego tłuszczu.

Co zatem jeść, aby zmniejszyć zawartość tłuszczu w organizmie?
Najłatwiej powiązać węglowodany z czystym cukrem, czy słodyczami. I faktycznie, te produkty posiadają wysoki indeks glikemiczny i należy je ograniczać. Ponadto warto zwrócić uwagę na fakt, że niekiedy nieświadomie dostarczamy organizmowi sporej dawki węglowodanów, wybierając słodkie napoje.
Przedstawmy kilka produktów, których należy unikać w codziennej diecie:
• Pieczywo białe

• Pieczywo francuskie

• Brzoskwinie w syropie

• Chipsy

• Suszone daktyle

• Frytki

• Gotowane ziemniaki

• Ziemniaki puree
Produkty, które posiadają niski indeks glikemiczny i mogą być często spożywane:
• Pomidory

• Cebula

• Brzoskwinie

• Chleb pumpernikiel

• Chleb żytni na zakwasie

• Czosnek

• Soja

• Soczewica

• Ryby

• Czereśnie i wiśnie

• Gorzka czekolada

• Fasola

• Grejpfrut

• Groch gotowany

• Suszone jabłka

• Jogurt naturalny bez cukru

• 3% mleko

• Świeże morele

• Orzechy

• Nutella

Pamiętajmy, że ważny jest nie tylko dobór odpowiednich składników żywieniowych, ale również ich przygotowanie!
Dlatego na przykład grilujmy rybę, zamiast smażyć ją na oleju, polewajmy pomidory oliwą, przyprawiajmy potrawy ziołami (na przykład ziołami prowansalskimi) zamiast używać soli, nakładajmy na ziemniaki kefir (albo posypujmy koperkiem) zamiast polewać je przesmażonym tłuszczem, czy smarować grubo masłem.

Właściwa waga, to nie tylko powód do dobrego samopoczucia, ale również mniejsze ryzyko zachorowania na miażdżycę, nadciśnienie, czy inne choroby układu sercowo – naczyniowego.

mgr farm. Kinga Dziwisz
http://www.domzdrowia.pl/artykul/jedz-mniej-weglowodanow-a-bedziesz-zdrowszy-1346

I co ciekawe więcej tłuszczy to więcej zdrowia:

grzegorzkowal.com napisał:Czy jedząc tłusto i nie kontrolując ilości kalorii, a jedynie przestrzegając kilku prostych zaleceń można schudnąć i być zdrowszym?

Jedz to, nie jedz tamtego…
Od wielu lat docierają nowości z zakresu dietetyki. Mówi się, że to nie tłuszcz powinien być wrogiem, ale na węglowodany powinno się zwrócić baczną uwagę. Także, wydawałoby się, złoty środek jakim byłoby wyeliminowanie z diety oby dwóch kontrowersyjnych składników: i węglowodanów, i tłuszczów, a zastąpienie ich białkiem nie sprawdził się. Co gorsza, dieta białkowa okazała się zabójcza dla wątroby i nerek, kończąc się ich niewydolnością. Jak więc to jest dietą wysokotłuszczową i dlaczego największe nazwiska, m. in. szeroko znany w Polsce Joe Friel (autor Biblii treningu kolarza górskiego), zmienili swoje podejście do odżywiania sportowców o 180 stopni, bo jak inaczej nazwać zmianę zaleceń z „jak najwięcej węglowodanów” na „jedz więcej tłuszczów”?

W styczniu tego roku i ja wywróciłem swoją dietę do góry nogami, ale zanim zacznę opisywać własne doświadczenia chciałbym pokazać kilka, moim zdaniem ciekawych, badań naukowych. Dzisiaj odpowiedź na pytanie: czy jedząc tłusto i nie kontrolując ilości kalorii, a jedynie przestrzegając kilku prostych zaleceń można schudnąć i być zdrowszym?

Dieta wysokotłuszczowa? Dieta niskowęglowodanowa? Czy to działa?
W badaniach opublikowanych w 2006 roku, Richard J. Wood i współpracownicy w pracy pt: Carbohydrate Restriction Alters Lipoprotein Metabolism by Modifying VLDL, LDL, and HDL Subfraction Distribution and Size in Overweight Men, badali wpływ niskowęglowodanowej diety na mężczyzn mających nadwagę (BMI z przedziału 25 – 35 kg/m2). Badania nie polegały na tym, że naukowcy podsuwali badanym posiłki pod nos, ale jedynie edukowali ich co i w jakiś ilościach spożywać. Badania trwały 12 tygodni i w tym czasie jedynie w pierwszym, szóstym i dwunastym tygodniu mężczyźni sporządzali szczegółowy wykaz co i w jakich ilościach spożywają. Przed rozpoczęciem badań naukowcy zasugerowali dietę w ten sposób, by ponad 60% wszystkich zjadanych kalorii pochodziła z tłuszczów(!), 25 – 30% z białek, a jedynie około 10% z węglowodanów. Co bardzo ciekawe, badani nie mieli obowiązku mierzenia ilości kalorii jakie spożywają – mieli jeść według upodobań… Musieli jednak pilnować tego, co trafia na talerz. Badani mogli jeść nieograniczone ilości ryb, drobiu, chudej wołowiny, jaj, średnie ilości serów oraz warzyw o niskiej zawartości węglowodanów, oraz małe ilości orzechów i nasion. Dieta ta dla Polaków może być trudna do wyobrażenia: bez ziemniaków? Bez chleba? Mąki? Ale wierzcie mi, to się da zrobić! Naukowcy nie dawali również żadnych wskazówek co do rodzajów tłuszczów. Mogły to być zarówno nasycone jak i nienasycone kwasy tłuszczowe.

Co się okazało?
Po dwunastu tygodniach „niezdrowej” tłustej diety badani zredukowali masę ciała o średnio 7,5 kg (2,5 kg miesięcznie). Ilość tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha spadła o 20%(!). Badania krwi przyniosły jeszcze ciekawsze obserwacje: na diecie tłuszczowej ilość „złego” cholesterolu (LDL) spadła o 8,9%, a ogólna ilość trigliceroli we krwi o 38,6%. Co więcej, ilość „dobrego” cholesterolu (HDL) wzrosła średnio o 12%. A to wszystko dzięki diecie, którą każdy komponował samodzielnie, na podstawie kilku podanych powyżej wskazówek i konsultacji średnio raz na miesiąc…
http://grzegorzkowal.com/2012/dieta-wysokotluszczowa-dieta-niskoweglowodanowa-czy-to-dziala/
a tutaj mamy odpowiedź dlaczego dieta nisko węglowodanowa musi zawierać dużo tłuszczu:

pracownia4 napisał:Dlaczego dieta niskowęglowodanowa musi zawierać dużo tłuszu

Filed under: Nauka,Zdrowie — koliber @ 14:40
Tags: ATP, ketony, ketoza, mitochonria, mtDNA, tłuszcze zwierzęce



second-opinions.co.uk
Barry Groves, PhD
11 czerwca 2005


Tłuszcz jest najwartościowszym pożywieniem dla człowieka
– prof. John Yudkin

Czym zastąpić na diecie low-carb (niskowęglowodanowa) węglowodany – białkiem czy tłuszczami? A jeśli tłuszczami, to jakimi?

Węglowodany powinny być zastąpione tłuszczami – i to głównie pochodzenia zwierzęcego. Nasze ciało używa węglowodany tylko do jednego celu – dostarczenia energii. Kiedy ograniczymy węglowodany, energia musi pochodzić z innego źródła. Wybory są dwa – białka lub tłuszcze.

Ani glukoza ani tłuszcz nie są paliwem dla komórek – jest nim ATP [Wiki pl].

Przeciętne, typowa ludzka komórka może posiadać prawie miliard molekuł ATP – i mogą być one zużyte i wytworzone ponownie co 3 min. Tak duże zapotrzebowanie na ATP oraz historia naszej ewolucji spowodowały rożne metody pozyskiwania tej chemicznej substancji.

Tlen i mitochondria

Żywe organizmy produkują energię niezbędną do życia na dwa sposoby: poprzez fermentację – czyli tak jak organizmy prymitywne, które nie potrzebują tlenu (sposób anaerobowy – beztlenowy). W ten sposób np. funkcjonują bakterie rozbijając glukozę by wytworzyć energię. Nasz organizm również może wykorzystać tę metodę. Inny sposób to sposób tlenowy (aerobowy) – za pomocą komórek eukariotycznych. Wykorzystują go organizmy bardziej skomplikowane niż bakterie – dlatego wszystkie zwierzęta potrzebują tlenu. Kiedy wdycham powietrze, płuca pozyskują z niego tlen i przekazują go do krwiobiegu, który rozprowadza go po całym ciele. Mitochondria – małe „siłownie” wytwarzające większość energii w naszym ciele używają tlenu. To proces oddychania (respiracji). I to one wytwarzają ATP. Ich ilość możne się różnić w zależności od rodzaju komórki, ale stanowią one na ogół przynajmniej połowę objętości wszystkich komórek – i co najważniejsze – są ukształtowane tak, by używać tłuszcz.

Więc który materiał bazowy jest najlepszy?

Które źródło jest najzdrowsze? Mamy 3 warianty:
•glukoza pochodząca głównie z węglowodanów – choć białka również mogą być na nią przetwarzane, gdy jest to niezbędne,
•tłuszcze z pożywienia i z tkanki tłuszczowej,
•ketony będące wynikiem metabolizmu tłuszczów.

Nie wszystkie komórki naszego ciała używają tego samego paliwa:
•Tłuszcz najbardziej lubią te, które mają wiele mitochondriów – np mięśnie serca. Mogą one wytwarzać energie tak z tłuszczów, glukozy, jak i ketonów – ale mając wybór – wybiorą tłuszcze.
•Komorki które nie używają tłuszczów maja od wyboru glukozę albo ketony – i mając taki wybór wybiorą ketony. One także maja mitochondria.
•Ale mamy też komórki które mitochondriów nie maja dużo lub wcale – np. białe krwinki, jądra, części nerek, czerwone krwinki (w ogóle nie maja) jak również część komórek oka (siatkówka). Zależą one całkowicie od glukozy i musi być im ona dostarczona.

Oznacza to, że kiedy ograniczamy węglowodany, większość energii musi pochodzić z kwasów tłuszczowych oraz z wytwarzanych z nich ketonów, a znacznie mniej energii pochodzi z glukozy,

Źródła glukozy

Proces jedzenia u człowieka wygląda w ten sposób, że jemy, trawimy, głodniejemy, jemy ponownie. W czasie naszej ewolucji zdarzały się okresy gdy człowiek nie dojadał lub wręcz głodował. Jesteśmy na to przygotowani. Po pierwsze organizm musi posiadać odpowiednia ilość energii, by utrzymać najważniejsze ograny zależne od glukozy. Zaliczyć by do nich można mózg i centralny układ nerwowy – które mimo swojej dość niedużej masy pochłaniają od 20 do 50% całej energii organizmu w czasie spoczynku. Tak się jednak szczęśliwie składa, ze mózg potrafi wykorzystywać również ciała ketonowe pochodzące z tłuszczów. W czasie głodowania czy niedojadania poziom glukozy w krwi jest zachowany poprzez zużywanie glikogenu z wątroby i mięśni i z produkcji glukozy z protein powstałych w wyniku rozpadu tkanki mięśniowej (glikogeneza).

Ale przecież nie chcemy rozpadu tej cennej tkanki – to by nas osłabiło. Wolimy dostarczyć glukozę z jedzeniem. Cześć jej będzie pochodziło z węglowodanów – a cześć z białek. Nasz organizm potrzebuje stałego dowozu protein, by utrzymać odpowiednio zdrową strukturę – wymaga to dziennej podaży białka rzędu 1 – 1,5 g na 1 kg beztłuszczowej masy ciała. To całkowicie ochroni naszą masę mięśniową przed rozpadem. Białko powyżej tej dawki zostanie wykorzystane do produkcji glukozy.

Białko z pożywienia jest przetwarzane na glukozę z wydajnością ok. 58%, co oznacza, że ze 100 g białka może powstać 58 g glukozy (proces glikogenezy). W czasie długotrwałej głodówki glicerol powstały w wyniku rozpadu trójglicerydów z tkanki tłuszczowej może stanowić ok. 20% glikogenezy. Tkanka tłuszczowa ma postać trójglicerydów – które zbudowane są z 3 kwasów tłuszczowych i glicerolu. Kwasy tłuszczowe użyte są bezpośrednio jako paliwo, pozostawiając glicerol, który jednak nie zostanie zmarnowany. Stanowi on ok. 10% wagi trójglicerydów i 2 molekuły glicerolu łączą się, by stworzyć 1 molekułę glukozy – tym samym stanowiąc jej źródło.

Korzyści płynące z pozyskiwania energii z tłuszczu i ketonów

Wielu ludzi sądzi, ze dieta niskowęglowodanowa oparta jest na białku. To nieprawda. Wszystkie oparte na mięsie diety (mięsożerców) – spożywane czy to przez ludzi, czy przez zwierzęta – są bardziej tłuszczowe niż białkowe, ze stosunkiem ilości kalorii pochodzących z tłuszczów do kalorii z białek jak 80% (T) do 20% (B). Podobnie – podstawowym paliwem na diecie niskowęglowodanowej powinny być tłuszcze pozyskiwane z pożywienia i tkanki tłuszczowej. Doświadczenie wskazuje, że na dietach low-carb wolnych kwasów tłuszczowych jest więcej we krwi niż przy dietach tradycyjnych.

Ale tłuszcze produkują również bardzo ważny rodzaj paliwa – ciała ketonowe. Zostały one po raz pierwszy odkryte w moczu cukrzyków w połowie XIX w. i długo po tym uważane były przez wielu za nienormalne produkty uboczne niepełnej oksydacji tłuszczu. Na początku XX w. zostały jednak rozpoznane jako normalne metabolity (wyniki metabolizmu) wytwarzane przez wątrobę i wykorzystywane przez tkanki ciała. Są one bardzo ważnym substytutem glukozy. W czasie dłuższych okresów głodowania kwasy tłuszczowe powstają jako wynik rozpadu trójglicerydów z tkanki tłuszczowej. Na diecie low-carb kwasy tłuszczowe dostarczane są z pożywieniem – a jeśli jest ich za mało – to z tkanki tłuszczowej.

Wolne kwasy tłuszczowe są przetwarzane na ketony przez wątrobę – i dostarczają energii wszystkim komórkom z mitochondriami. W samych komórkach służą do produkcji ATP. A tam, gdzie glukoza wymaga „interwencji” bakterii, ketony mogą być wykorzystywane bezpośrednio (od razu). Redukcja węglowodanów stymuluje syntezę ketonów z tkanki tłuszczowej. To dlatego ograniczanie węgli jest tak ważne. Innym ważnym powodem jest ten, że ograniczenie W i B prowadzi również do ograniczenia wydzielania insuliny – co z kolej ogranicza ryzyko insulinooporności i zespołu metabolicznego (Metabolic Syndrome).

Wytwarzanie ketonów i przestawienie się na spalanie kwasów tłuszczowych przez organizm znacznie redukuje zapotrzebowanie na glukozę. Nawet w trakcie bardzo intensywnego treningu dieta low-carb ma tzw „glukoochronny” efekt. Oznacza to, że ciała ketonowe potrafią zaspokoić zapotrzebowanie organizmu, a tym samym ochronić tkankę mięśniowa przed pobieraniem z niej białka. Ketony są także preferowanym paliwem przez aktywne tkanki – takie jak serce i mięśnie.

To wszystko sprawia, że dla mózgu i innych zależnych od glukozy organów pozostaje więcej glukozy (nie jest wykorzystywana przez organy/tkanki, które wola inne paliwo)

Dlaczego wytwarzanie energii z białek jest niekorzystne

Wiemy już, że tłuszczem z pożywienia zaspokoić możemy energetyczne potrzeby organizmu – czy to za pomocą kwasów tłuszczowych, czy ciał ketonowych. Ale skoro tyle się mówi o ryzyku jedzenia tłuszczów – to czemu nie zagrać asekurancko i nie pochłaniać większej ilości białka?

Z prostej przyczyny – mimo że organizm możne wykorzystywać białko jako źródło energii (w sytuacjach kryzysowych) metoda ta na dłuższą metę nie jest zdrowa. Każdy węglowodan składa się z trzech pierwiastków – węgla, wodoru i tlenu. Tłuszcze składają się z tym samych 3 pierwiastków. Jednak białka posiadają dodatkowo azot i inne pierwiastki. Gdy wykorzystywane są jako paliwo – tych dodatkowych pierwiastków i azotu trzeba się jakoś pozbyć. To nie tylko mało „ekonomiczne” (powodujące straty), ale i również potencjalnie szkodliwe, szczególnie dla wątroby i nerek.

Nadmierne spożycie azotu może prowadzić w krótkim czasie do nadmiaru azotu w krwi. To jest toksyczne dla mózgu. Wiele kultur żyje wyłącznie na żywności pochodzenia zwierzęcego, jednak jest ona bogata w tłuszcze. Dieta oparta na chudym mięsie nie może być tolerowana – prowadzi do mdłości w przeciągu mniej niż 3 dni, symptomów głodowania i ketozy w ciągu 7-10 dni, poważnego osłabienia po 12 dniach i możliwości zgonu po paru tygodniach. Dieta bogata w tłuszcze jest z kolej całkowicie zdrowa również przy zastosowaniu nawet przez cale życie.

(Yudkin Groves przytacza tu przykłady z wypraw Vilhjalmur Stefanssona – tego jak chorowali gdy jedli jedynie chude mięso – i tego jak niepożądane objawy minęły już po 2 dniach od dodania tłuszczów. Yudkin Groves przypomina też, że Stefansson poddał się badaniom klinicznym udowadniając, że mięsna dieta nie przynosi negatywnych efektów)

Dieta niskowęglowodanowa wysokotłuszczowa i utrata wagi

Jeśli chcesz stracić na wadze to tak naprawdę oznacza, że chcesz stracić tkankę tłuszczową. Aby to zrobić, powinieneś przestawić organizm ze spalania glukozy na spalanie tłuszczów – w tym twojego własnego. To kolejny powód, aby nie używać bialka jako substytutu węglowodanów – jako że jest ono przetwarzane na glukozę.

Zwróć uwagę na to, że Natura przechowuje nadmiar energii w postaci tłuszczu a nie białka. Tak więc sensowne byłoby używanie tego co chciała Natura. Czyli tłuszczu.

Zatem ile potrzebujemy węglowodanów, tłuszczów i białek?

Badania kliniczne i badania nad dietami low-carb dokonane w czasie ostatniego stulecia sugerują, że każdy z nas ma pewien próg, przy którym następuje przestawienie się ze spalania glukozy na spalanie tłuszczów i ketonów. Granica ta waha się miedzy 65 a 180g W dobowo. Gdy jesz węglowodany poniżej tej granicy, twoje tkanka tłuszczowa zacznie się rozpadać, by wytworzyć ketony dla mózgu i innych tkanek/organów, które używają glukozę.

We wczesnych badaniach nad otyłością węglowodany ograniczano do ok. 10% kcal co dawało średnio 50-60 g przy 2000 kcal całkowitej podaży.

Przy cukrzycy ten poziom powinien być jeszcze niższy, by przeciwdziałać insulinooporności. Typowy poziom W przy cukrzycy typu II wynosi ok. 50g dobowo – przy cukrzycy typu I powinien być na poziomie 30g. (kłania się Bernstein – to był mój przypisek – on poleca – w sumie bardziej zaleca ok 36g)

Polski lekarz – dr Jan Kwaśniewski – używa od lat diety low-carb do leczenia pacjentów z rożnymi dolegliwościami. Proponuje on stosunek – 1 część węglowodanów na 2 części białka i 3-4 części tłuszczu (wagowo). Nie widzę powodu, by się z tym nie zgodzić. (Tzw złota proporcja wg dr. Kwaśniewskiego to 1B : 2,5-3,5T : 0,5W czyli na 1 gram białka przypada 2,5 do 3,5 gramów tłuszczu i 0,5 grama węglowodanów)

W praktyce oznacza to, że przy diecie 2000kcal powinniśmy spożywać:
– 10-15% kcal z W
– 20-30% kcal z B
– 60-70% kcal z T

Inaczej mówiąc, 50-75 g W dobowo a reszta to mięso, ryby, jajka, sery i pochodzące z nich naturalne tłuszcze.

(Potem Yudkin Groves wspomina o diecie Eskimosów – Inuitów – którzy są właściwie na zerowym poziomie W – jedząc wyłącznie pożywienie zwierzęce – nie maja żadnych „chorób cywilizacyjnych” takich jak otyłość, choroby serca czy cukrzyca – mimo ze ilość cholesterolu i kwasów tłuszczowych w pożywieniu jest bardzo wysoka – jednak poziom ich trójglicerydów jest bardzo niski.

Źródło tłumaczenia: WiRAHA – forum menshealth.pl (tłumaczenie nieznacznie uzupełnione przez Pracownię)

Bibliografia i odnośniki do niej dostępne w artykule oryginalnym.

Parę uwag od Pracowni:

Nie jest prawdą, że mózg wymaga wyłącznie glukozy jako paliwa. Nie jest też prawdą, że bez węglowodanów nie można się obejść, choć jakaś niewielka ich ilość jest wskazana.

Krótkie fragmenty z książki “Primal Body, Primal Mind” Nory Gedgaudas, zaczerpnięte z Forum i na szybko przetłumaczone:


Extraits de Primal Body, Primal mind / Excerpt from PBPM

Str. 230
W stanie ketozy mózg używa ketonów. Wykorzystywanie ketonów przez mózg przeważa na przykład u niemowląt karmionych mlekiem matki bogatym w tłuszcze. Przestawienie się mózgu na konieczność polegania na glukozie następuje dopiero po wprowadzeniu węglowodanów do diety dziecka.

Str. 231
Zawsze, kiedy tylko pojawi się w organizmie nadwyżka cukru, ciało ją specjalnie szybko spala, głównie dlatego, żeby za wszelką cenę pozbyć się tej szkodliwej substancji. Cukier, czy glukoza, będą również dominować jako źródło paliwa dla mózgu w sytuacjach awaryjnych, kiedy występuje gwałtowne zapotrzebowanie na dużą ilość energii. Ale na taką okoliczność organizm zawsze posiada dostateczną ilość węglowodanów zgromadzonych w formie glikogenu w wątrobie. Nikt nie musi konsumować węglowodanów w celu pozyskania glukozy, która będzie w razie potrzeby dostępna dla mózgu. Nigdy.

Str. 232
Tylko w ciągu ostatniego stulecia ludzki mózg zmniejszył o 10%, najprawdopodobniej w wyniku zmniejszonej ilości dostarczanych mu DHA i EPA i zwiększonej konsumpcji przetwarzanej żywności. (Leonard et al. 2003).

Ketoza jest również zalecana jako zasadnicza lub wspomagająca terapia przy cukrzycy, chorobie alzheimera, padaczce, depresji, chorobach mitochondrialnych, choromach metabolicznych i wielu innych. Interesującym faktem jest, że to komórki rakowe mogą się żywić wyłącznie glukozą!

W artykule “Your Brain On Ketones: How a High-fat Diet Can Help the Brain Work Better” Emily Deans pisze m.in.:


To prawda, że niektóre komórki mózgu mogą spalać jedynie gluozę, ale na szczęście nasze ciało może przerobić białko na glukozę w procesie glikogenezy. Ten fakt oznacza, że chociaż istnieje istotne zapotrzebowanie zarówno na tłuszcz, jak i na białko, (co znaczy, że umarlibyśmy nie jedząc choćby małych ich ilości), możemy dobrze żyć nie spożywając kompletnie żadnych węglowodanów. Nie oznacza to, że dieta całkowicie pozbawiona węgli (“zero carb”) nie przyniesie jakichś niekorzystnych skutków ubocznych, jednakże nie doprowadzi ona do poważnych problemów zdrowotnych i śmierci – jak to ma miejsce przy diecie całkowicie pozbawionej białka i tłuszczu.

[…] GABA jest głównym hamującym neuroprzekaźnikiem w układzie nerwowym ssaków. Otóż okazuje się, że GABA jest zbudowana z glutaminianu, który z kolei jest głównym neuroprzekaźnikiem pobudzającym. Potrzebujemy ich obu, ale nadmiar glutaminianu wpędza nas w kłopoty. Nadmiar pobudzenia w mózgu oznacza toksyczność neurologiczną, której skrajnym przypadkiem jest padaczka. Ale tak różne choroby neurologiczne, jak depresja, zaburzenie dwubiegunowe, migreny, ALS (stwardnienie boczne zanikowe) czy demencja – wszystkie łączone są w jakiś sposób z toksycznością neurologiczną.
Glutaminian ma kilka zadań, podobnie jak jak tryptofan. Może przekształcić się w GABA (hamujący) albo w kwas asparaginowy (pobudliwy, a w nadmiarze neurotoksyczny). Przy dietach ketogenicznych glutaminiam znacznie chętniej staje się GABA niż kwasem asparaginowym. Nikt nie wie dokładnie, dlaczego tak się dzieje, ale ma to coś wspólnego m.in. ze sposobem metabolizmu ciał ketonowych i tym, jak ketoza faworyzuje octan (w końcu acetylooctan jest jednym z ciał ketonowych) jako paliwo. Octan staje się glutaminianem, zasadniczym prekursorem GABA.

Dla ciała ketoza oznacza spalanie tłuszczu (hip hip hura!). Dla mózgu – oznacza mniejsze ryzyko wystąpienia padaczki i lepsze środowisko, sprzyjające zdrowieniu i naprawie komórek nerwowych.

I jeszcze fragmencik z artykułu Metabolism and ketosis:


Ketony są zasadniczo tłuszczami rozpuszczalnymi w wodzie (czyli rozpuszczają się w krwi), które są źródłem energii dla wielu tkanek, w tym mięsni, mózgu i serca. W istocie, ketony działają jak substytut cukru w mózgu. Chociaż ketony nie mogą całkowicie zastąpić wszystkich cukrów, jakich mózg potrzebuje, mogą zastąpić większość z nich. Obniżając zapotrzebowanie ciała na cukier, zmniejsza się również zapotrzebowanie na białka, co pozwala znacznie dłużej zachować się masie mięśniowej (rezerwuar białka) bez uszczuplenia jej. I ketony są paliwem preferowanym przez serce, które na ketonach działa około 28% sprawniej.

Świetnym uzupełniem tematu jest artykuł “We Really Can Make Glucose From Fatty Acids After All! O Textbook, How Thy Biochemistry Hast Deceived Me!” obalający przesąd, że organizm nie jest w stanie produkować glukozy z kwasów tłuszczowych. Otóż – wbrew temu, czego powszechnie naucza się na kursach biochemii – może i to z ogromnym pożytkiem i znacznie efektywniej.
https://pracownia4.wordpress.com/2012/10/22/dlaczego-dieta-niskoweglowodanowa-musi-zawierac-duzo-tluszu/

Tutaj mamy odpowiedź czym jest dieta tłuszczowa:

optymalni.waw.pl napisał:Czym jest dieta tłuszczowa?


Mimo że powszechnie przyjęte poglądy głoszą, że to tłuszcz jest przyczyną wielu chorób o podłożu żywieniowym, w rzeczywistości winę za to ponoszą węglowodany! Zacznijmy od zapoznania się z substancjami odżywczymi zawartymi w naszych pokarmach. Na przeważającą masę naszego pożywienia składają się trzy główne rodzaje składników pokarmowych: białka, tłuszcze i węglowodany. Białka

Białka to główny składnik naszych komórek i tkanek. Określa się je też czasem mianem protein od greckiego słowa proteios, czyli pierwszy, najważniejszy. Białka pełnią w naszym organizmie zadziwiająco wiele różnorodnych funkcji. Białkami są enzymy, przeciwciała, hormony, cząsteczki transportujące. Wchodzą też one w skład naszego szkieletu. Większość białek zbudowana jest z dwudziestu powszechnie występujących, aminokwasów, jednakże również mniej pospolite aminokwasy pełnią w naszym organizmie ważną rolę. Spośród tych wszystkich aminokwasów wyróżnić należy osiem tzw. niezbędnych, czyli takich, które muszą być pobierane z jedzeniem, ponieważ organizm nie jest w stanie ich wytwarzać z dostarczonych mu surowców. Znaczna część składników odżywczych może być syntetyzowana wewnątrz komórek z dostarczanych do nich prostszych elementów, ale aminokwasy niezbędne muszą wchodzić w skład pożywienia. Niezbędne aminokwasy, o których mowa, to walina, lizyna, treonina, leucyna, izoleucyna, tryptofan, fenyloalanina i metionina: muszą być one przyjmowane z pokarmem, a tylko produkty pochodzenia zwierzęcego zawierają wszystkie osiem na raz.

U osób które nie jedzą pokarmów zwierzęcych, może dojść do niedoboru aminokwasów niezbędnych. Wprawdzie wszystkie występują w produktach roślinnych, ale żadna roślina nie zawiera ośmiu jednocześnie. Badania wykazały, że do regularnej syntezy niezbędnych białek potrzeba wszystkich 8 aminokwasów na raz, a spożycie posiłku, który zawiera tylko kilka z nich sprawia, że są one rozkładane i usuwane, ponieważ organizm ich nie gromadzi, aż do chwili, gdy otrzyma wszystkie w komplecie. Jest to jedna z przyczyn, dla których pokarmy zwierzęce odgrywają aż tak ważną rolę w żywieniu człowieka. Tłuszcze

Tłuszcze zwane czasami kwasami tłuszczowymi lub lipidami pełnią w organizmie człowieka wiele ważnych i różnorodnych funkcji. Są one podstawową formą magazynowania energii, a jednocześnie jednym z głównych składników błon komórkowych Spójność błony komórkowej, a zarazem fakt, że jest ona przepuszczalna dla różnych cząsteczek biologicznych, ma kluczowe znaczenie dla właściwego przebiegu procesów metabolicznych. Istnieją też tłuszcze, które pełnią w organizmie funkcję hormonów.

Jak dotąd znane są dwa niezbędne kwasy tłuszczowe: kwas li-nolenowy i kwas alfa-linolenowy. Są to kwasy nienasycone. W przeciwieństwie do powszechnie panującej opinii, kwasy nasycone wcale nie są niezdrowe! Terminy nasycony i nienasycony stosuje się, aby określić, ile atomów wodoru przypada na każdy atom węgla w cząsteczce danego tłuszczu. Kwas jest tym bardziej nienasycony, im mniej zawiera atomów wodoru. Bezpośrednim skutkiem mniejszej liczby atomów wodoru jest większa reaktywność cząsteczki kwasu tłuszczowego; kwasy nasycone są chemicznie bardziej stabilne. Czy ma to jakieś znaczenie? Otóż kwasy nasycone są bardziej odporne na utlenianie, a to oznacza, że błony, które zawierają ich dużo, także trudniej poddają się temu procesowi. Istnieje wiele dowodów na to, że lipidy wchodzące w skład błony komórkowej zależą od rodzaju spożywanych tłuszczów.

Naukowcy często podkreślają pozytywne znaczenie przeciw-utleniaczy, ale zdają się nie zauważać faktu, że nasycone kwasy tłuszczowe już z natury są odporne na utlenianie, czego nie można powiedzieć o nienasyconych kwasach tłuszczowych. Tym samym nasycone kwasy tłuszczowe nie potrzebują do obrony przed negatywnymi skutkami procesu utleniania żadnych dodatkowych cząsteczek w rodzaju przeciwutleniaczy.

Dwa wspomniane niezbędne kwasy tłuszczowe można znaleźć w różnych ilościach we wszelkich pokarmach pochodzenia zwierzęcego, a także w orzechach i olejach roślinnych. Zazwyczaj pokarmy zwierzęce zapewniają równe ilości obu niezbędnych kwasów tłuszczowych, podczas gdy pokarmy roślinne zawierają zwykle przewagę pierwszego lub drugiego. Węglowodany

Węglowodany to przede wszystkim źródło energii. Często też występują w kompleksach z białkami jako element ułatwiający ich rozpoznawanie i specyficzny środek transportu. Niektóre z węglowodanów wchodzą w skład tkanki chrzęstnej, a kilka ułatwia usuwanie z organizmu substancji toksycznych. O ile wiemy, nigdy nie stwierdzono, by któryś z węglowodanów był dla organizmu niezbędny. Każdy węglowodan potrzebny naszemu organizmowi może zostać przezeń wytworzony z białek lub tłuszczów. W obliczu wielu dowodów na to, że zdrowa, a tym samym właściwa dla człowieka dieta powinna zawierać jedynie niewielkie ilości węglowodanów, kwestia ewentualnej niezbędności któregoś z nich staje się niejako drugorzędna, dlatego też nie będziemy się nad nią rozwodzić. Ciekawe wydaje się natomiast to, że w zasadzie w naturze nie ma produktów czysto węglowodanowych, które byłyby niezbędne dla człowieka.

Węglowodany dzielimy na proste i złożone. Przykładem prostych są miód i cukier. Węglowodany złożone występują w wielu produktach spożywczych, na przykład ziemniakach, pieczywie i kaszach. Prawdopodobnie każdy słyszał określenie mąka ziemniaczana - to po prostu jeden ze sposobów na określenie węglowodanów zawartych w ziemniakach.

Jeśli chodzi o produkty spożywcze, węglowodany są różnymi postaciami cukru. Proste są zbudowane z jednej lub dwóch cząsteczek cukru. Złożone zawierają wiele cząsteczek cukru połączonych w długie łańcuchy, zwane wielocukrami. Wszystkie one działają w naszym organizmie jak cukier prosty, bowiem w żołądku i jelitach ulegają rozłożeniu właśnie do tej postaci. Tak więc, choć węglowodany złożone wchłaniane są do krwiobiegu znacznie wolniej niż cukry proste, to jednak mogą ulegać rozkładowi. To właśnie w efekcie kumulacji ujemnych skutków konsumpcji dużych ilości cukrowców dochodzi do wielu problemów zdrowotnych. Pamiętaj: niezależnie od tego, jaki węglowodan przyjmujesz z pokarmem, twój organizm otrzymuje w efekcie cukier prosty. Jest ważne, byś nie dał się ogłupić tym wszystkim, którzy mówią, że niektóre z węglowodanów są zdrowe, ponieważ są złożone
http://optymalni.waw.pl/czym-jest-dieta-tluszczowa.html

A tutaj pokazuje przykład Polaka który jest promotorem tej diety:



diet-dla-zuchwałych.pl napisał:Doktor Jan Kwaśniewski nie dostał żadnej nagrody państwowej
Doktor Jan Kwaśniewski nie dostał Nobla.
I nigdy nie dostanie!

Gdybym ci ja był koncern od pigułek to chętnie dałbym 100 000 000 USD by nikt nigdy o Żywieniu Optymalnym nie usłyszał.

Rewelacje zmieniające Życie na lepsze są koncernom niepotrzebne.

Nie wierzycie?
No to samochodowy przykład. Koncerny dbają o bezpieczeństwo? Dbają.
Robią ciągłe ulepszenia i badania? Robią.
A dlaczego nie zastosują rewelacyjnego zderzaka Lucjana Łągiewki z Kowar, który pochłania energię kolizji???
Ponieważ ten zderzak, razem z energią milionów zderzeń, pochłonął by ogromne pieniądze ze sprzedaży atrap, błotników, zderzaków i wielu, wielu innych części ulegających zniszczeniu w przypadku zderzenia.
Nie było by tych pieniążków dla koncernów, więc nie ma tego zderzaka.
Mój Dziadek długo analizował film z wypadku Kubicy i wiecie co mu wyszło?
Że Kubica wyżył tylko dlatego, że tam jest prawdopodobnie takie ustrojstwo pochłaniające energię.
Inaczej ZERO szans. Przy takim przeciążeniu skóra i mięśnie twarzy odrywają się od czaszki nie mówiąc nic o reszcie.
To tak na marginesie.
Dla niewtajemniczonych link do zderzaka, którego nAUKOWCY i koncerny nie lubią pl.wikipedia.org


Czyli tak jak w ulubionym dziadkowym powiedzeniu:
Nikt nie zrezygnuje z pięknych teorii tylko dlatego, że są nieprawdziwe, szczególnie wtedy, gdy przynoszą ogromne dochody.

Doktor Kwaśniewski, a właściwie to my wszyscy mieliśmy dużo szczęścia, że trafił na światłych ludzi którzy pomogli mu i dali pieniądze na pierwsze badania. Wyobraźcie sobie, że teraz występuje o grant do UE.
Wystąpić może, ale grosza nie dostanie.

O gdyby tak na badania jakiejś chemii do żywności, którą można zachorować pół europejskiej populacji, to tak!
Ale na zdrowienie? Nie ma!
Leczyć się jak medycyna przykazuje, chorować i w porę umierać! To europejski przykazanie.

Oddajmy głos Doktorowi Kwaśniewskiemu.
Ze strony
http://www.optymalni.com/Publikacje/Do_Lekarzy_Polskich_w_USA/do_lekarzy_polskich_w_usa.html


Do Lekarzy Polskich w USA

Jestem lekarzem od 37 lat. Specjalizowałem się w medycynie uzdrowiskowej, fizykalnej i dietetyce.

W oparciu o prace teoretyczne uczonego austriackiego z lat 50-tych, wprowadziłem do leczenia prądy selektywne, umożliwiające porządkowanie zaburzeń w układzie wegetatywnym, które to zaburzenia pojawiają się praktycznie w każdej chorobie. Prądami tymi można spowodować trwałe rozszerzenie naczyń tętniczych i chłonnych tylko w okolicy, na które są stosowane, w efekcie trwałą poprawę ukrwienia tam, gdzie jest to potrzebne. Prądy te umożliwiają usunięcie ogólnej lub miejscowej przewagi układu sympatycznego (neurastenia, choroba wieńcowa, tachycardia, miażdżyca tętnic, choroba Buergera, Raynauda, stwardnienie rozsiane, inne choroby) lub parasympatycznego (migrena, choroba wrzodowa, wrzodziejące zapalenie jelita grubego, choroba Crohna, depresje, brydykaria, inne choroby).

Prz pomocy tych prądów uzyskuje się korzystne efekty praktycznie w każdej chorobie. Są to efekty trwałe.

Od 1967 r. W Sanatorium Wojskowym w Ciechocinku byłem dietetykiem. Dzięki temu poznałem dokładnie skład chemiczny wszystkich produktów spożywczych, co pozwoliło mi na uporządkowanie według zasad obowiązujących w naukach ścisłych. Następnie ułożyłem model żywienia oparty na tych zasadach. Zakłada on dostarczenie białek o najwyższej wartości biologicznej. „paliw” zawierających możliwie dużo wodoru (tłuszcze nasycone o długich łańcuchach) a możliwie mało węgla, węglowodanów (czyli węgla z wodą) tylko tyle ile koniecznie potrzeba.



Koniecznie przeczytaj


Dieta Dobrych Produktów
DDP Dieta Dobrych Produktów

Poszedłem śladem pozostawionym nam przez Herodota: „Z potraw, które się zjada, powstają wszystkie choroby ludzkie” – to najważniejsza informacja przekazana potomnym przez uczonych egipskich. Okazała się być w praktyce prawdziwą. Już w końcu lat 60-tych wyleczyłem pierwszych chorych z cukrzycy typu I i II, choroby Buergera, stwardnienia rozsianego, wielu innych rzekomo nieuleczalnych chorób, w tym miażdżycy i nowotworów.

Żywienie optymalne, bo tak nazwałem najbardziej korzystny model żywienia dla człowieka (także najbardziej korzystny biochemicznie) okazało się być leczeniem przyczynowym w chorobach ludzi. Zapobiega chorobom (w tym zakaźnym), leczy choroby w zakresie jeszcze możliwym do uzyskania. Nie pomaga w uszkodzeniach nieodwracalnych, praktycznie tylko w chorobie Parkinsona, natomiast jest skuteczne w parkinsonizmach; miażdżycowym, pozapalnym, polekowym.

W 1974 r. Zarządzeniem Premiera Piotra Jaroszewicza, miał być wprowadzony mój „program Poprawy Wyżywienia Narodu.” Z powodu powszechnego sprzeciwu wprawdzie uczonych, ale niczego nie nauczonych. Wprowadzono inny, szkodliwy program, ale zalecono przeprowadzenie badań nad żywieniem optymalnym. W badaniach na zwierzętach (prof. St. Berger) wykazano, że żywienie optymalne powoduje najkorzystniejszy rozwój zwierząt, zwiększa wagę mózgu o średnio 8% w jednym pokoleniu, poprawia zdolność uczenia się zwierząt o średnio 40%, powoduje najwyższy poziom związków fosforowych aktywnych w mózgu (głównie ATP). W badaniach na zwierzętach (prof. H. Rafalski) stwierdzono wybitnie przeciwmiażdżycowe działanie żywienia optymalnego, stwierdzono również, że usuwa ono miażdżycę u zwierząt chorych na tę chorobę.

W badaniach na ludziach chorych na miażdżycowe zwężenie tętnic wieńcowych i innych chorobach, przeważnie otyłych (1980 r. Prof. H. Rafalski) stwierdzono brak jakichkolwiek szkodliwych wpływów żywienia optymalnego na organizm ludzki, uzyskano spadek wagi otyłych, zmniejszenie natężenia choroby wieńcowej lub jej ustąpienie, poprawę sprawności fizycznej, czynności narządu oddechowego. Po 6-ciu miesiącach żywienia nie wzrósł poziom kwasu moczowego i cholesterolu, wzrósł poziom cholesterolu HDL, wybitnie obniżył się poziom trójglicerydów.

Recenzenci (prof. J. Tetoń, J. Hasik) podkreślili nowatorski charakter prac, doskonałe wykonanie, poprawę subiektywną, lub wyleczenie u wszystkich, obiektywną u prawie wszystkich. Podkreślili, że udowodniono, iż żywienie optymalne NIE JEST SZKODLIWE.

W latach 1987-90 prowadziłem Akademię Zdrowia „Arkadia,” w której leczono żywieniem optymalnym, prądami selektywnymi z maksymalnym (kilkanaście razy) ograniczeniem leczenia farmakologicznego.

U ponad 1670 chorych na różne choroby, uzyskano wyleczenie z szeregu chorób, poprawę w wielu innych, pogorszeń stanu zdrowia nie było, a zauważalna obiektywna poprawa wystąpiła u wszystkich.

JAN KWAŚNIEWSKI
http://www.dieta-dla-zuchwalych.pl/doktor-jan-kwasniewski.html

I jego strona:

http://www.dr-kwasniewski.pl/

oraz info z Wikipedii:

wikiepdia.pl napisał:Jan Kwaśniewski (ur. 10 czerwca 1937) – polski lekarz, propagator diety niskowęglowodanowej i wysokotłuszczowej[1] nazwanej przez siebie dietą optymalną[2] (dieta Kwaśniewskiego) i ruchu optymalnych.

W 1961 roku ukończył Wojskową Akademię Medyczną w Łodzi[3]. Od 1965 zajmuje się dietetyką. W 1968 ustalił proporcje żywieniowe tłuszczu – białka – cukru[4], które stały się podstawą diety, którą sygnował własnym nazwiskiem. Autor wielu artykułów i książek, wznawianych i tłumaczonych na język angielski, niemiecki oraz rosyjski. W 2005 roku, w pracy U źródeł diety niskowęglowodanowej, biochemik Włodzimierz Ponomarenko zarzucił Janowi Kwaśniewskiemu plagiat z książki Hermana Tallera Kalorie się nie liczą, wydanej w roku 1961[5].

Publikacje[edytuj | edytuj kod]
Dieta optymalna.
Jak nie chorować.
Krótka instrukcja obsługi człowieka, wyd. 2008.
Odpowiedzi na listy, część I.
Odpowiedzi na listy, część II.
Odpowiedzi na listy, część III.
Tłuste życie.
Żywienie optymalne.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Kwa%C5%9Bniewski

Przedstawiłem materiał dowodowy, który burzy całkowicie obraz który wpaja nam świat szatan.

Zauważmy, reklamy, tv i inne szatańskie mass media za nasza nadwagę obwiniają tłuszcze tymczasem, głównym winowajcom naszej nadwagi są węglowodany!!!

Cyryl

Liczba postów : 835
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Cyryl on 4th Sierpień 2015, 14:41

A teraz przedstawię artykuł, który krytykuje dietę tłuszczową, oto on:

pismoswiete.republika.pl napisał:Wstęp
"Szlachetne zdrowie, Nikt się nie dowie, Jako smakujesz, aż się zepsujesz." Ten znany fragment wiersza Jana Kochanowskiego, trafnie oddaje nasze podejście do zdrowia. Dopóki czuję się dobrze, dlaczego miałbym zmienić styl życia, rodzaj diety czy zwiększać aktywność fizyczną - wielu z nas tak myśli. Sytuacja się zmienia gdy dosięga nas choroba. Zazwyczaj wtedy poszukujemy sposobów, jakie pomogły by przywrócić wcześniejszy stan zdrowia. Zdrowie to cenny dar. Niestety niejeden odczuwa jego deficyt. Czy możemy uniknąć większości chorób i dłużej ciesząc się dobrym stanem zdrowia? Jest to często zadawane pytanie. Jako chrześcijanie wierzymy że ziemię i nas samych stworzył Bóg. Zastanawiałeś się czy ten Wielki Stwórca i Projektant nie dał nam pewnych instrukcji, wskazówek, jakie mogłyby pomóc żyć zdrowo, a co za tym idzie również szczęśliwie? On na kartach Biblii zapisał takie słowa:
"I rzekł: Będzieszli pilnie słuchał głosu Pana Boga twego, a co dobrego w oczach jego czynić będziesz, i nakłonisz uszy ku przykazaniom jego, strzegąc wszystkich ustaw jego, żadnej niemocy, którąm dopuścił na Egipt, nie dopuszczę na cię; bom Ja Pan, który cię leczę. (2Moj. 15,26 BG)" Chociaż słowa te zostały wypowiedziane kilka tysięcy lat temu do narodu wybranego przez Boga, to nie tracą znaczenia dzisiaj, gdyż do wybranego narodu może zaliczyć się każdy szczery chrześcijanin (por. Gal. 3,26-29). Natomiast Psalmista zapisał takie słowa:
"Błogosław, duszo moja, Panu I nie zapominaj wszystkich dobrodziejstw jego! On odpuszcza wszystkie winy twoje, Leczy wszystkie choroby twoje." (Ps. 103,2-3 BW)

Słowo Boże nie tylko uczy nas chrześcijańskiego życia i prowadzi nas na drogę do zbawienia. Jest ono również cennym źródłem porad co do higieny, spożywania właściwych pokarmów i innych rad. Spróbuję przedstawić niektóre wskazówki tej cennej Księgi i zachęcić was do zaufania jej. Nalepiej jest czytać ten artykuł z Biblią w ręku, i porównywać w niej wszystkie teksty tu przedstawione.


Dieta w raju
Bóg podczas stwarzania, po tym jak uczynił człowieka, skierował do niego takie słowa: "Potem rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej ziemi i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie: niech będzie dla was pokarmem!" (1Moj. 1,29 BW; por.: Rdz. 1,29 BT; 1Mojż.2,9 BW). Dieta pochodząca z raju zawierała wyłącznie pokarm roślinny. W tej diecie nie znajdziemy mięsa, gdyż nie było zamiarem Bożym, aby człowiek zabijał zwierzęta i spożywał je. Wszystkim zwierzętom, ptakom i płazom Bóg dał za pokarm rośliny (1Moj. 1,30 BW; Rdz. 1,30 BT). A więc dieta zwierząt podobnie jak ludzi była bezmięsna.

Można przypuszczać, ze dieta pochodząca z raju miała wpływ na długość życia pierwszych ludzi. Jak czytamy w Biblii, żyli oni około osiemset do ponad dziewięćset lat (1Mojż.5,5.8.11.14.17.20.27.31; 9,29 BW). Dzisiaj wielu lekarzy i naukowców zajmujących się zagadnieniem żywienia, podkreśla i udowadnia, że właściwa dieta bezmięsna obok dbania o kondycję i stan ducha ma duży wpływ na wydłużenie czasu naszego życia.


Dieta po potopie
Potop zalał całą ziemię niszcząc roślinność - niezbędne pożywienie. Deszcze ustały, a po pewnym czasie arka natrafiła na ląd. Gdy Noe z rodziną wyszli z arki, popatrzyli wokoło, i z pewnością zauważyli brak owoców i nasion roślin. Bóg przemówił do Noego tymi słowami: "Wszystko, co się rusza i żyje, niech wam służy za pokarm; tak jak zielone jarzyny, daję wam wszystko. Lecz nie będziecie jedli mięsa z duszą jego, to jest z krwią jego." (1Moj. 9,3-4 BW; por.: 1 Rdz. 9,3-4 BT) Bóg ze względu na zaistniałą sytuację, dopuścił aby w diecie człowieka znalazło się mięso. Zastrzegł jednak, iż nie można go jeść z krwią. Zakaz spożywania krwi ciągle obowiązuje. Przypominają go pisarze starotestamentowi jak i nowotestamentowi (por.: Dz.Ap. 15:19-20; Dz.Ap. 21:25) W dalszej części tego artykułu wspominam o podziale jaki dokonał Bóg wśród zwierząt na czyste i nieczyste, czyli te które można jeść i te które nie wolno. W słowach Boga skierowanych do Noego nie ma nic o tym podziale. Czy zatem Bóg pozwolił Noemu i jego rodzinie, jeść każdy rodzaj mięsa? Znajdziemy odpowiedź wracając na chwilę do czasu przed nastaniem potopu. W 1Mojż.7,1-3 (BW) (por. Rdz.7,1-3) czytamy, że Bóg kazał Noemu zabrać do arki po 7 par ze wszystkich zwierząt czystych i po jednej parze ze wszystkich zwierząt nieczystych. Podobnie miał postąpić z ptakami: "Ze wszystkich zwierząt czystych weź z sobą po siedem, samca i samicę, a ze zwierząt nieczystych po parze, samca i samicę. Także z ptactwa niebieskiego po siedem, samca i samicę, aby zachować przy życiu ich potomstwo na całej ziemi. (1Moj.7,2-3 BW; por.: Rdz. 7,1-3) Nasuwają się dwa wnioski. Noe musiał wiedzieć jakie zwierzę i ptactwo jest czyste a jakie nie jest czyste i co to oznacza. Siedem razy więcej par czystych świadczy o tym, że będą one potrzebne człowiekowi po potopie (jak pokarm i na ofiary). Jedna para z wszystkich zwierząt nieczystych została zachowana dla przetrwania gatunku. O tym co to znaczy, że zwierzę jest czyste lub nie, i o gatunkach jakie do nich należą wspomnę w dalszej części tego artykułu. Po potopie Noe złożył Panu ofiarę całopalną. Czytamy: "Wtedy zbudował Noe ołtarz Panu i wziął z każdego bydła czystego i z każdego ptactwa czystego, i złożył je na ofiarę całopalną na ołtarzu." (1 Moj. 8,20 BW; por.: Rdz. 8,20 BT) Zwierzęta nieczyste nie tylko nie nadawały się do spożycia o czym zapewne wiedział Noe, lecz również na ofiary.


Pokarm czysty i nieczysty
Spotkałeś się już z takimi określeniami? A może po raz pierwszy o tym czytasz? Od kiedy Bóg pozwolił jeść mięso, ograniczył jego spożywanie tylko do niektórych "rodzajów". Pierwsze wzmianki o podziale mięsa napotykamy, gdy Noe wraz z rodziną wyszli po potopie na suchy ląd (por.: 1Moj. 9,3-4 BW; por.: 1 Rdz. 9,3-4 BT). Kolejny raz - bardziej obszernie - Bóg przez Mojżesza przypomina Izraelitom jakie mięso mogą jeść a jakie nie, a zapisane to zostało w trzeciej Księdze Mojżesza (Księdze Kapłańskiej - BT):

"I przemówił Pan do Mojżesza i do Aarona tymi słowy: Powiedzcie do synów izraelskich tak: Takie zwierzęta możecie jeść spośród wszelkich zwierząt, jakie są na ziemi: Każde spośród bydła, które ma rozdzielone kopyto i rozszczepioną racicę i przeżuwa pokarm, możecie jeść; Lecz spośród przeżuwających pokarm i mających rozdzielone kopyto jeść nie będziecie: wielbłąda, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; Świstaka, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; Zająca, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; Wieprza, ponieważ ma rozdzielone kopyto i rozszczepioną racicę, lecz nie przeżuwa połkniętego pokarmu, ten jest dla was nieczysty; Mięsa ich jeść nie będziecie ani nie będziecie się dotykać ich padliny, są one dla was nieczyste ; Z tego wszystkiego, co żyje w wodzie, możecie jeść: Wszystko, co żyje w wodzie, w morzach i w rzekach, ma płetwy i łuski, jeść możecie; Wszystko zaś, co nie ma płetw i łusek w morzach i w rzekach, wszystko, co się roi w wodzie, wszystkie istoty żywe, które są w wodzie, będą dla was obrzydliwością. I pozostaną dla was obrzydliwością: Mięsa ich jeść nie będziecie i będziecie się brzydzić ich padliną. Wszystko w wodzie, co nie ma płetw i łusek, będzie dla was obrzydliwością. Z ptactwa zaś tymi brzydzić się będziecie i nie będziecie ich spożywali, bo są obrzydliwością: orzeł, sęp górski, orlik, Wszelkie gatunki kani i sokołów, Wszelkie gatunki kruków, Struś, sowa, mewa i wszelkie gatunki jastrzębi, Puszczyk, kormoran i puchacz, Sójka, pelikan, ścierwojad, Bocian, wszelkie gatunki czapli, dudek i nietoperz. Wszelkie uskrzydlone czworonożne owady będą dla was obrzydliwością. Lecz z wszelkich uskrzydlonych czworonożnych owadów możecie jeść te, które mają ponad swymi nogami tylne kończyny do skakania na nich po ziemi; Te z nich możecie jeść: Wszelkie gatunki szarańczy wędrownej i wszelkie gatunki szarańczy solam, wszelkie gatunki szarańczy chagab i wszelkie gatunki koników polnych; Wszelkie zaś uskrzydlone czworonożne owady będą dla was obrzydliwością. Przez te zaś zwierzęta staniecie się nieczyści i każdy, kto się dotknie ich padliny, będzie nieczystym do wieczora, A każdy, kto nosi ich padlinę, wypierze swoje szaty i będzie nieczysty do wieczora; To, które ma rozdzielone kopyto, ale nie przeżuwa połkniętego pokarmu, będzie dla was nieczyste i każdy, kto się go dotyka, stanie się nieczysty. Wszystko, co chodzi na łapach swych spośród zwierząt czworonożnych, będzie dla was nieczyste. Każdy, kto się dotyka ich padliny, będzie nieczysty do wieczora. A kto będzie nosił ich padlinę, wypierze swoje szaty i będzie nieczysty do wieczora. Są one dla was nieczyste. A wśród małych zwierząt, które biegają po ziemi, będą dla was nieczyste: kret, mysz i wszelkie gatunki jaszczurek, Łasica, żółw, salamandra, skolopendra i kameleon. Te będą dla was nieczyste spośród wszystkich małych zwierząt. Każdy, kto się ich dotknie, gdy są nieżywe, będzie nieczysty do wieczora. (...) Wszelkie małe zwierzęta, które biegają po ziemi, są obrzydliwością, nie wolno ich jeść. Nie będziecie też jedli niczego, co się czołga na brzuchu, i niczego, co chodzi na czterech i więcej nogach spośród wszystkich małych zwierząt, które biegają po ziemi, gdyż są obrzydliwością. Nie kalajcie siebie samych przez spożywanie któregokolwiek płaza, który pełza i nie zanieczyszczajcie się nimi, bo przez nie staniecie się nieczystymi, Albowiem Ja, Pan, jestem Bogiem waszym! Uświęcajcie się i bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty! Nie zanieczyszczajcie siebie samych żadnym płazem, który pełza po ziemi, Bom Ja Pan, który was wyprowadziłem z ziemi egipskiej, aby być Bogiem waszym. Bądźcie więc świętymi, bom Ja jest święty. To jest prawo, dotyczące bydła i ptactwa, i wszelkich istot żyjących, które roją się w wodzie, i wszystkiego, co żywe pełza po ziemi, Abyście rozróżniali między tym, co nieczyste, a tym, co czyste, oraz między zwierzętami, które się spożywa, a zwierzętami, których jeść nie wolno." (3 Moj. 11,1-47 BW; por.: Kpł. 11,1-47 BT)

Ten szczegółowy opis dostarcza cenne informacji o tym co człowiek może jeść spośród dużych i małych zwierząt, ptaków i ryb, płazów i gadów. Nasuwa się jednak jedno pytanie: dlaczego Bóg w ten sposób podzielił mięso, ograniczając jego spożycie do niektórych gatunków? Podobnie jak w innych miejscach Biblii tak i w tym Bóg nie wyjaśnia bardzo dokładnie przyczynę takiej decyzji. Uczy nas w ten sposób wiary w to, że On zawsze chce dla nas najlepiej, a jego ostrzeżenia i ograniczenia mają służyć naszemu dobru. Bóg jako nasz Projektant najlepiej wie co dobrze służy naszemu ciału a co szkodzi. Dlatego zabronił spożywania niektórych gatunków mięsa, aby ustrzec nas od szkodliwego ich działania na nasz organizm. Dzisiaj wielu lekarzy i naukowców, rzetelnie podchodzących do swojej pracy potwierdza szkodliwy wpływ mięsa zwierząt określonych w Biblii jako nieczystych.


Krew i tłuszcz
Wspomniałem już wcześniej, że Bóg zabronił spożywania krwi. Czytamy o tym w Starym i Nowym Testamencie. Zwrócę jeszcze uwagę na inne teksty przypominające ten zakaz:

"Żadnej krwi ani z ptactwa, ani z bydła, spożywać nie będziecie we wszystkich siedzibach waszych. Każdy, kto będzie spożywał jakąkolwiek krew, będzie wytracony spośród swego ludu. (3Moj. 7,26-27 BW; Kpł. 7,26-27 BT)

"A ktokolwiek z domu izraelskiego albo z obcych przybyszów, którzy mieszkają pośród nich, będzie spożywał jakąkolwiek krew, zwrócę swoje oblicze przeciwko spożywającemu krew i wytracę go spośród jego ludu. Gdyż życie ciała jest we krwi, a Ja dałem wam ją do użytku na ołtarzu, abyście dokonywali nią przebłagania za dusze wasze, gdyż to krew dokonuje przebłagania za życie. Dlatego powiedziałem do synów izraelskich: Nikt z was nie będzie spożywał krwi, także obcy przybysz, który mieszka pośród was, nie będzie spożywał krwi." (3Moj. 17,10-12 BW; Kpł. 17,10-12 BT)

Niektóre społeczności wierzą, że Bóg zabronił transfuzji krwii i na poparcie przytaczają powyższe teksty. Takie rozumowanie jest jednak błędne. Należy rozróżnić spożywanie krwi (samej czy z inną żywnością) od transfuzji krwii, której celem jest ratowanie życia.

Istnieją tzw. "cudowne diety" polegające na zjadaniu dużej ilości tłuszczu zwierzęcego. Wielu uważa je jako dobre i pomagające. Bóg jednak tak wypowiedział się o tłuszczu zwierzęcym: "Powiedz synom izraelskim tak: Nie będziecie jedli żadnego tłuszczu z wołu, ani z owcy, ani z kozy" (3Moj. 7,23 BW; Kpł. 7,23 BT)

"A kapłan spali je na ołtarzu jako pokarm ofiary ogniowej, jako woń przyjemną. Wszystek tłuszcz należy do Pana." (3Moj. 3,16 BW; Kpł. 3,16 BT) Tłuste diety, choć na początku przynoszą na pozór dobre efekty, to w rezultacie stosowane przez dłuższy okres czasu, prowadzą do skrócenia czasu życia i poważnych problemów ze zdrowiem. Bóg to wszystko wie, dlatego zapisał taki zakaz w swoim Słowie.


Przykład Daniela w niewoli Babilońskiej
W księdze Daniela czytamy:

"Lecz Daniel postanowił nie kalać się potrawami ze stołu królewskiego ani winem, które król pijał. Prosił więc przełożonego nad sługami dworskimi, by mógł się ustrzec splamienia. A Bóg zjednał Danielowi łaskę i miłosierdzie przełożonego nad sługami dworskimi. Przełożony nad sługami dworskimi rzekł do Daniela: Boję się, że król, mój pan, który wam wyznaczył pokarm i napój, zauważy, że wasze twarze są chudsze niż młodzieńców w waszym wieku i narazicie moją głowę na niebezpieczeństwo u króla. Wtedy Daniel rzekł do nadzorcy, którego przełożony nad sługami dworskimi ustanowił nad Danielem, Ananiaszem, Miszaelem i Azariaszem: Zrób próbę ze swoimi sługami przez dziesięć dni. Niech nam dadzą jarzyn do jedzenia i wody do picia, Potem przypatrzysz się nam, jak wyglądamy i jak wyglądają młodzieńcy, którzy jadają pokarm ze stołu królewskiego i według tego, co zobaczysz, postąpisz ze swoimi sługami. I wysłuchał ich prośby, i zrobił z nimi próbę przez dziesięć dni. A po upływie dziesięciu dni okazało się, że lepiej wyglądali i byli tężsi na ciele niż wszyscy młodzieńcy, którzy jadali pokarm ze stołu królewskiego. Dlatego nadzorca odstawiał ich pokarm i wino, które mieli pić, i podawał im jarzyny. A Bóg dał tym czterem młodzieńcom znajomość i rozumienie wszelkiego pisma i mądrości; Daniel zaś znał się na wszelkiego rodzaju widzeniach i snach. A po upływie czasu, który król wyznaczył, aby ich przedstawiono, przełożony nad sługami dworskimi wprowadził ich przed Nebukadnesara. I król rozmawiał z nimi, a nie znalazł się wśród nich wszystkich taki jak Daniel, Ananiasz, Miszael i Azariasz; i tak poszli na służbę do króla. W każdej zaś sprawie, która wymagała mądrości i rozumienia, o którą pytał ich król, stwierdzał, że przewyższają dziesięciokrotnie wszystkich wróżbitów i magów, którzy byli w całym jego królestwie." (Dan. 1:8-20 BW)

Postawa Daniela i jego towarzyszy dla wielu jest niezrozumiała i dziwna. Jest jednak ciekawą lekcją naprawy naszego "skrzywionego" sposobu myślenia o diecie i jej wpływowi na nasze ciało. Podobne stereotypowe myślenie towarzyszyło przełożonemu nad sługami dworskimi. Tak jak za tamtych czasów tak i dzisiaj istnieje jeszcze pogląd, który zakłada, iż do prawidłowego rozwoju umysłu i budowy ciała konieczna jest dieta mięsna, nierzadko tłusta. To wydarzenie ma nam zasugerować, że dieta wegetariańska - właściwie stosowana, może przynieść dobre efekty. Dotyczy to sfery fizycznej oraz umysłowej. Czytałem o ciekawym eksperymencie, w którym podzielono żołnierzy na dwie grupy. Jedna jadła posiłki obfite w mięso i tłuszcz, a druga wyłącznie posiłki wegetariańskie. Efekt był zadziwiający. Grupa żołnierzy "wegetarian" lepiej radziła sobie z zadaniami umysłowymi, była bardziej zorganizowana, a kondycją fizyczną w ogóle nie odbiegała od pozostałej grupy.


Dieta Jezusa i Jego podejście do zdrowia
O Jego diecie niewiele możemy przeczytać w Biblii, poza kilkoma fragmentami. Będąc na ziemi kilka razy nakarmił tłum chlebem i rybą (Mat. 14,15-21; 15,32-38; Mar. 6,35-44; 8,1-9; Łuk. 9,12-17; Jan. 6,5-13). Po zmartwychwstaniu nad Morzem Tyberiadzkim Jezus przygotował uczniom rybę i chleb na ognisku (Jan 21,1-13), a gdy spotkał się z większą grupą uczniów poprosił o coś do jedzenia i dano mu rybę oraz miód (Łuk. 24,26-43). Może pojawić się pytanie: czy Jezus jadł mięso nieczyste? Wiemy, że był żydem i doskonale znał prawo Boże, również to dotyczące zakazu jedzenia mięsa nieczystego. Jedzenie mięsa nieczystego było grzechem, a o Jezusie czytamy że żadnego grzechu nie popełnił (1Piotr 2,21-23; Hebr. 4,15 BW). Stąd możemy wnioskować, że go nie jadł. Wydarzenie jakie miało miejsce w krainie Gerazeńczyków (Mar. 5,1-20) potwierdza to. Gdy demony wypędzone z opętanego proszą Jezusa aby pozwolił im wejść w stado świń, które tam było, to Jezus im na to pozwala. Wskutek tego wszystkie świnie zginęły zeskakując ze zbocza góry. Jak możemy przypuszczać, świnie służyły gospodarzom jako pożywienie, lub hodowane były na sprzedaż. Jezus tego nie pochwalał w myśl prawa Bożego, o którym już wspomniałem, a które przecież służyło dobru ludzi.

Około 18% treści ewangelii to opisy uzdrowień dokonanych przez Jezusa. Świadczy to o tym, że Jezus przywiązywał dużą wagę nie tylko do sfery duchowej ale i fizycznej. W Nowym Testamencie czytamy o Jezusie:

"I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w ich synagogach i głosząc ewangelię o Królestwie i uzdrawiając wszelką chorobę i wszelką niemoc wśród ludu." (Mat. 4,23 BW)

"A tłumy, dowiedziawszy się o tym, poszły za nim. Przyjąwszy je, mówił do nich o Królestwie Bożym i leczył tych, którzy potrzebowali uzdrowienia." (Łuk. 9:11 BW)

"I podpatrywali go uczeni w Piśmie i faryzeusze, czy uzdrawia w sabat, aby znaleźć podstawę do oskarżenia go. On sam jednak znał myśli ich, rzekł więc do człowieka z suchą ręką: Podnieś się i stań pośrodku. A on podniósłszy się, stanął. I rzekł do nich Jezus: Zapytuję was, czy wolno w sabat dobrze czynić, czy źle czynić? Życie ocalić czy zatracić? I spojrzawszy wokoło po wszystkich, rzekł do niego: Wyciągnij rękę swoją. A ten to zrobił, i ręka jego wróciła do dawnego stanu. (...) I zstąpił z nimi w dół, i zatrzymał się na równinie, również liczne rzesze uczniów jego i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i Jerozolimy, i znad morza, z Tyru i Sydonu, którzy przybyli, aby go słuchać i dać się wyleczyć ze swych chorób; A także dręczeni przez duchy nieczyste byli uzdrawiani. A cała rzesza pragnęła się go dotknąć, dlatego że moc wychodziła z niego i uzdrawiała wszystkich." (Łuk. 6,7-19 BW)

Tu na ziemi nie jesteśmy w stanie żyć całkowicie poza zasięgiem chorób. Objawiając Janowi rzeczy przyszłe, Jezus dał niesamowitą obietnicę, która jest najpiękniejszą nadzieją szczególnie dla tych, którzy przez całe życie borykają się z poważnymi chorobami. Czytamy w Objawieniu (Apokalipsie) Jana:

"I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły. I rzekł Ten, który siedział na tronie: Oto wszystko nowym czynię. I mówi: Napisz to, gdyż słowa te są pewne i prawdziwe," (Obj. 21,4-5 BW)

Czeka na nas życie wieczne, bez chorób, łez, smutku i grzechu. To oferuje nam Jezus, czy chcesz przyjąć Jego propozycję?


Zalecenia Apostołów
W swych zaleceniach i pouczeniach dotykali nie tylko spraw duchowych, ale również zdrowotnych. Niektóre z ich wypowiedzi:

"Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, by nie nakładać na was żadnego innego ciężaru oprócz następujących rzeczy niezbędnych: Wstrzymywać się od mięsa ofiarowanego bałwanom, od krwi, od tego, co zadławione, i od nierządu; jeśli się tych rzeczy wystrzegać będziecie, dobrze uczynicie. Bywajcie zdrowi. A gdy wysłańcy przyszli do Antiochii, zgromadzili zbór i oddali list. A gdy go przeczytali, uradowali się jego zachęcającą treścią." (Dz.Ap. 15:28-31 BW; por.: Dz.Ap.21:25; Dz.Ap.15:19-20)

Zwrot "bywajcie zdrowi" wskazuje na rzeczywisty wpływ Bożej diety na nasze zdrowie. Jednocześnie wyklucza to pojmowanie przepisów dotyczących jedzenia, jako mające wyłącznie religijne znaczenie.

"Dobrze jest nie jeść mięsa i nie pić wina ani nic takiego, co by twego brata przyprawiło o upadek." (Rzym.14,21 BW)

"Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza." (Rzym. 12,1 BW)

"Albowiem nikt z nas dla siebie nie żyje i nikt dla siebie nie umiera; Bo jeśli żyjemy, dla Pana żyjemy; jeśli umieramy, dla Pana umieramy; przeto czy żyjemy, czy umieramy, Pańscy jesteśmy." (Rzym. 14,7-8 BW)

Paweł w liście do Koryntian dwa razy pisze o tym czym jest nasze ciało. Czytamy takie słowa:

"Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży mieszka w was? Jeśli ktoś niszczy świątynię Bożą, tego zniszczy Bóg, albowiem świątynia Boża jest święta, a wy nią jesteście." (1 Kor. 3,16-17 BW)

"Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych? Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym." (1 Kor. 6,19-20 BW)

Bardzo wymownie Paweł pisze o świątyni Ducha Świętego, jaką jest nasze ciało. Jeśli ktoś będzie chciał palić papierosy, pić alkohol, stosować inne używki niszczące organizm, to powinien poważnie zastanowić się nad słowami Pawła.

"Umiłowany! Modlę się o to, aby ci się we wszystkim dobrze powodziło i abyś był zdrów tak, jak dobrze się ma dusza twoja." (3 Jan. 1,2 BW)

Choć nasze ciała nierzadko niszczone są przez choroby, będące wynikiem grzechu panującego na ziemi, to Paweł przypomina o nadziei jaką otrzymaliśmy. Przy przyjściu Jezusa nasze ciała zostaną przemienione w nieskazitelne i nieśmiertelne:

"Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni W jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność. A gdy to, co skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone, i to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się słowo napisane: Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie!" (1 Kor. 15,51-54 BW)

Paweł pisał również o potrzebie wyrzeczeń, przytaczając przykład zawodnika:

"A każdy zawodnik od wszystkiego się wstrzymuje, tamci wprawdzie, aby znikomy zdobyć wieniec, my zaś nieznikomy. Ja tedy tak biegnę, nie jakby na oślep, tak walczę na pięści, nie jakbym w próżnię uderzał; Ale umartwiam ciało moje i ujarzmiam, bym przypadkiem, będąc zwiastunem dla innych, sam nie był odrzucony" (1 Kor. 9,25-27 BW)

Apostołowie nawiązywali również do trzeźwości i wstrzemięźliwości:

"Owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, Łagodność, wstrzemięźliwość. Przeciwko takim nie ma zakonu." (Gal. 5,22-23 BW)

"Ale ty mów, co odpowiada zdrowej nauce, Że starzy mają być trzeźwi, poważni, wstrzemięźliwi, szczerzy w wierze, miłości, cierpliwości; Że starsze kobiety mają również zachowywać godną postawę, jak przystoi świętym; że nie mają być skłonne do obmowy, nie nadużywać wina, dawać dobry przykład" (Tyt. 2,1-3 BW)

Jako ostatni podaję cytat mający charakter podsumowania wypowiedzi dotyczących zdrowia i nie tylko: "A więc: Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą." (1 Kor. 10,31 BW)


Nowotestamentowe teksty często są źle rozumiane
1. Faryzeusze na każdym kroku przypatrywali się Jezusowi i jego uczniom, aby móc znaleźć u nich jakieś uchybienie i oskarżyć ich. Widzimy to np. w tym tekście:

"Wtedy przystąpili do Jezusa faryzeusze oraz uczeni w Piśmie z Jerozolimy, mówiąc: Dlaczego uczniowie twoi przestępują naukę starszych? Nie myją bowiem rąk, gdy chleb jedzą. On zaś, odpowiadając, rzekł im: A dlaczego to wy przestępujecie przykazanie Boże dla nauki waszej? (...) Obłudnicy! Dobrze prorokował o was Izajasz w słowach: Lud ten czci mnie wargami, ale serce ich daleko jest ode mnie. Daremnie mi jednak cześć oddają, głosząc nauki, które są nakazami ludzkimi. (...) Nie to, co wchodzi do ust, kala człowieka, lecz to, co z ust wychodzi, to kala człowieka. (...) Czy nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, idzie do żołądka i na zewnątrz się wydala? Ale co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to kala człowieka. Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, rozpusta, kradzieże, fałszywe świadectwa, bluźnierstwa. To właśnie kala człowieka; ale jedzenie nie umytymi rękoma nie kala człowieka." (Mat. 15,1-3,7-9,11,17-20 BW)

Jezus wykorzystał dociekliwość faryzeuszy i pokazał jakimi obłudnikami są. Faryzeusze przywiązywali uwagę do nauki starszych bardziej niż do nauki Bożej. Chociaż Jezus posłużył się symboliką nawiązującą do jedzenia to nie miał On na myśli zniesienia zakazu spożywania zwierząt nieczystych.

2. "Wszystko, co się sprzedaje w jatkach, jedzcie, o nic nie pytając dla spokoju sumienia; Albowiem Pańska jest ziemia i to, co ją wypełnia. A jeśli was kto z niewiernych zaprosi, a chcecie pójść, jedzcie wszystko, co wam podadzą, o nic nie pytając dla spokoju sumienia. A jeśliby wam ktoś powiedział; To jest mięso złożone w ofierze bałwanom, nie jedzcie przez wzgląd na onego, który na to wskazał, i dla spokoju sumienia;" (1 Kor. 10,25-28 BW)

Jest to kolejny tekst, który jakby wskazywał na nieistnienie zakazu spożywania zwierząt nieczystych. Jednak nie to miał na myśli autor. W czasach apostołów, Grecy i Rzymianie składali swoim bogom ofiary ze zwierząt. Część ofiarowanego mięsa, spożywana była w czasie uczt koło świątyni, część zaś sprzedawana była przez kapłanów w jatkach. Zwykle były to zwierzęta zaliczane przez Biblię do czystych. (por. Dz.Ap. 14,13) Gdy niektórzy chrześcijanie kupowali mięso wcześniej poświęcone bałwanom wielu ich współwyznawców, traktowało to jako udział w bałwochwalstwie. Żeby rozwiązać problem ap. Paweł tak napisał do Koryntian:

"Co więc dotyczy spożywania mięsa składanego w ofierze bałwanom, wiemy, że nie ma bożka na świecie, i że nie ma żadnego innego boga oprócz Jednego." (1 Kor. 8:4 BW)

W związku z tym dodał w dalszej części swego listu:
"Wszystko co się sprzedaje w jatkach, jedzcie o nic nie pytając dla spokoju sumienia_. A jeśliby wam ktoś powiedział: To jest mięso złożone w ofierze bałwanom, nie jedzcie przez wzgląd na onego, który na to wskazał i dla spokoju sumienia." 1 Kor. 10:25.28

3. "Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu. Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus." (Kol. 2,16.17 BW)

Prawo ceremonialne w Starym Testamencie symbolicznie wskazywało na mającego przyjść Chrystusa. Przykładowe nakazy tego prawa: spożywanie baranka paschalnego, picie gorzkich ziół i uroczyste przestrzeganie Święta Paschy oraz sabatów ceremonialnych (nie mylić z sabatem - siódmym dniem tygodnia - dniem odpoczynku). Z chwilą śmierci Jezusa, system ceremonialny, który na niego wskazywał, przestał obowiązywać. Symbol (prawo ceremonialne) został zastąpiony rzeczywistością, którą jest Jezus Chrystus. Mimo to niektórzy wierzący wywodzący się z Żydów uważali, że chrześcijanie nadal powinni przestrzegać prawa ceremonialnego. Apostoł Paweł napisał więc do Kolosan: "Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju."

4. "A słabego w wierze przyjmujcie, nie wdając się w ocenę jego poglądów. Jeden wierzy, że może jeść wszystko, słaby zaś jarzynę jada. Niechże ten, kto je, nie pogardza tym, który nie je, a kto nie je, niech nie osądza tego, który je; albowiem Bóg go przyjął." (Rzym.14:1-3 BW)

Pierwsze skojarzenia, jakie przychodzą na myśl po przeczytaniu tego tekstu, to stwierdzenie jakoby wszyscy nie jedzący mięsa byli słabymi ludźmi. Czy możemy przyjąć takie rozumowanie? Pomocny w wyjaśnieniu będzie znany fragment z księgi Izajasza, będący podstawą wykładania Pisma Świętego:

"Badajcie Pismo Pana i czytajcie: Żadnej z tych rzeczy nie brak, żadna z nich nie pozostanie bez drugiej, gdyż usta Pana to nakazały i jego Duch je zgromadził." (Izaj. 34,16 BW)

Jeśli więc porównamy tekst z listu do Rzymian z innymi fragmentami Biblii, to nasze pierwsze skojarzenie staje się niewłaściwe, gdyż słabymi ludźmi musielibyśmy nazwać wszystkich ludzi od Adama do nastania potopu (oni nie jedli mięsa), również Daniela (którego przykład podałem wcześniej) i inne postacie biblijne. A zatem o jakich ludziach pisze Paweł i dlaczego tak ich określa? Wyjaśniając trudne fragmenty Biblii należy wziąć pod uwagę tło historyczne. W tamtych czasach niektórzy ludzie uważali że każde mięso jest nieczyste, nawet to, które Bóg pozwolił jeść. Właśnie o nich pisał Paweł określając ich słabymi (w wierze).


Piotr i widzenie ze zwierzętami nieczystymi
Wydarzenie jakiego uczestnikiem był Piotra, a które opisane zostało w Dziejach Apostolskich, zazwyczaj jest źle rozumiane, z czego wysuwane są błędne wnioski. Zapoznajmy się z nim:

"A nazajutrz, gdy oni byli w drodze i zbliżali się do miasta, wyszedł Piotr około godziny szóstej na dach, aby się modlić. Potem poczuł głód i chciał jeść; gdy zaś oni przyrządzali posiłek, przyszło nań zachwycenie I ujrzał otwarte niebo i zstępujący jakiś przedmiot, jakby wielkie lniane płótno, opuszczane za cztery rogi ku ziemi; Były w nim wszelkiego rodzaju czworonogi i płazy ziemi, i ptactwo niebieskie. I odezwał się do niego głos: Wstań, Piotrze, zabijaj i jedz! Piotr zaś rzekł: Przenigdy, Panie, bo jeszcze nigdy nie jadłem nic skalanego i nieczystego. A głos znowu po raz wtóry do niego: Co Bóg oczyścił, ty nie miej za skalane. A stało się to po trzykroć, po czym przedmiot został wzięty do nieba. Podczas gdy Piotra dręczyła jeszcze niepewność, co mogło oznaczać widzenie, które miał, mężowie wysłani przez Korneliusza, dopytawszy się o dom Szymona, stanęli u bramy I odezwawszy się, dowiadywali się, czy Szymon, zwany Piotrem, przebywa tam w gościnie. A gdy Piotr zastanawiał się jeszcze nad widzeniem, rzekł mu Duch: Oto szukają cię trzej mężowie; Wstań przeto, zejdź i udaj się z nimi bez wahania, bo Ja ich posłałem, Wtedy Piotr zszedł do mężów i rzekł: Jestem tym, którego szukacie; co za przyczyna sprowadziła was tutaj? A oni rzekli: Setnik Korneliusz, mąż sprawiedliwy i bogobojny, cieszący się uznaniem całego narodu żydowskiego, otrzymał od anioła świętego polecenie, aby cię wezwać do swojego domu i posłuchać tego, co masz do powiedzenia. (...) Następnego dnia przybył do Cezarei; Korneliusz zaś, zwoławszy swoich krewnych i najbliższych przyjaciół, oczekiwał ich. (...) I rzekł do nich: Wy wiecie, że dla Żyda przestawanie z ludźmi innego plemienia lub odwiedzanie ich jest niezgodne z prawem; lecz Bóg dał mi znak, żebym żadnego człowieka nie nazywał skalanym lub nieczystym;" (Dz.Ap. 10,9-28 BW)

Nierzadko tekst ten używany jest by wykazać, iż Bóg pozwolił jeść wszystko, również zwierzęta nieczyste. Do takich wniosków można dojść studiując bardzo powierzchownie ten fragment, nie zastanawiając nad wskazówkami w nim zawartymi ani jego celem. Zwróćmy uwagę na kilka ważnych szczegółów:
• to co Piotr zobaczył i słyszał to było widzenie, nie rzeczywiste wydarzenie (Dz.Ap. 10,10.17 BW)
• mimo iż Bóg nakazał Piotrowi zabijać i jeść nieczyste zwierzęta to Piotr żadnego nie zjadł bo było to tylko widzenie, a poza tym Piotr wiedział, że nieczystych zwierząt się nie je,
• najważniejsze jest to w jakim celu Bóg dał Piotrowi to widzenie, a wyjaśnia to wiersz 28 (Dz.Ap. 10,28 BW)
• Bóg przez to widzenie chciał zmienić nastawienie apostołów do pogan, pokazując to Piotrowi obrazowo na podstawie tego co Piotr znał,
•widzenie to nie miało żadnego związku z pozwoleniem na jedzenie nieczystych zwierząt, gdyż kiedy Piotr spotkał się z innymi, wspomniał o widzeniu jedynie w kontekście stosunku chrześcijan do pogan.



Jan Chrzciciel jadł szarańczę i miód
Myślę, że każdemu słowo szarańcza kojarzy się z owadem niszczącym plony w niektórych krajach. Czy tego właśnie owada zjadał Jan Chrzciciel? Z punktu widzenia prawa Bożego niektóre gatunki szarańczy można jeść, o czym można przeczytać w 3Mojż. 11,1-47. Jednak nie wszystko co w prosty sposób jest tłumaczone musi zgadzać się z prawdą. Spróbujmy rozważyć wszystkie możliwości. W ewangelii Mateusza, trzecim rozdziale i czwartym wierszu użyte jest słowo szarańcza co jest tłumaczeniem z greckiego słowa "akrides". Jednakże od najdawniejszych czasów chrześcijanie inaczej rozumieli to słowo. Komentarz "Bible Commentary" t.V. s. 304-306 podaje kilka powodów dlaczego należy przypisać Janowi coś innego niżeli szarańczę: •Szarańcza jest mało pożywnym pokarmem, rzadko pojawiającym się i nie mogłaby wystarczyć do podtrzymania życia.
• Ebionici, wcześni judaizujący chrześcijanie używali słowa "egkrides" (rodzaj ciastka), nie ekrides.
• W jednym z pism z IVw. przypisywanych Chryzostomowi napisane jest, że Jan jadł "akridas ek botanon" - koniuszki roślin.
• Theophylast z Bułgarii pisząc komentarz ok X w.na temat Jana, stwierdza, że niektórzy uważają, że "akrides" oznacza czarnorogie rośliny inni zaś że są to dzikie letnie owoce.
• Uważa się, że określenie "chleb świętojański" przywieźli do Europy krzyżowcy i że nazywali tak współcześnie znany karob.
W różnych wschodnich językach słowa określające szarańczę i drzewa korabowe są takie same. Np. współczesne słowo arabskie "nabat" oznacza i szarańczę i drzewo karobowe.

Pozabiblijne źródła wskazują, że Jan był wegetarianinem. (wspomina o tym np. znana pisarka chrześcijańska Ellen White)


Podsumowanie i końcowe wnioski
Moim zamiarem nie jest narzucanie czy krytykowania sposobu jakim się odżywiasz. Uważam, że każdy człowiek powinien sam w tej kwestii dokonać wyborów. Szczery chrześcijanin zapewne będzie szukał dobrych rad w Słowie Bożym, i stosował się do nich. To co przedstawiłem w tym artykule to pewna cześć poruszanego zagadnienia. Zachęcam do dalszych poszukiwań w Biblii każdego, kto chce być zdrowszy, i dążyć do tego z pomocą Bożą. Wiem, że zmiana przyzwyczajeń to rzecz bardzo trudna. Sam się o tym przekonałem gdy poznawałem Boże wskazówki co do zdrowia.

Powinniśmy pamiętać, że z jedzenia nie możemy zrobić religii oraz, że dieta to 1/3 tego co prowadzi do lepszego zdrowia. Dwoma pozostałymi częściami są: dobra kondycja fizyczna (ruch), oraz nasza sfera duchowa (kontakt z Bogiem). Gdy połączymy te trzy części to możemy być pewni, że nasze zdrowie będzie o wiele lepsze. Zachęcam aby ten artykuł był czytany z Biblią w ręku. Czytaj i porównuj z nią przytaczane tu teksty.


Przygotował: Grzegorz Holeksa

Ten artykuł budzi zastrzeżenia:

1. Autor sugeruje jakoby Jan był weganinem. Nie wiadomo o którym Janie pisze, Apostole czy proroku.

Otóż, Jan - prorok - jadł szarańcze czyli mięso. Argument autora jakoby w niektórych językach wschodnich słowo szarańcza oznaczało drzewo korabowe, jest śmieszne. Ewangelie oraz inne pisma Nowego Testamentu były spisywane w grece.

Apostoł Jan, jadł mięso ryby oraz mięso z owiec, wołu ponieważ taka była dieta Izraelitów.

Obydwaj Janowie zresztą obchodząc świata jedli mięso z owcy, wołu czy kozy. Jan prorok kiedy był na pustyni jadł inne mięso szarańcze.

A oto kto był wegetarianinem:

macierz.org.pl napisał:Ellen Gould White

Z domu nazywana Harmon - ur. 26 listopada 1827 w Gorham, w stanie Maine – zm. 16 lipca 1915 w Elmshaven, w stanie Kalifornia - prorokini i wizjonerka amerykańska, jedna z założycieli Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. Jej rodzice Robert i Eunice Harmon należeli do Episkopalnego Kościoła Metodystów, z którego zostali wyłączeni w 1843 roku ze względu na ich wiarę w powtórne przyjście Jezusa Chrystusa. Była wegetarianką i czynną propagatorką wegetarianizmu. Napisała 66 książek o tematyce chrześcijańskiej.

http://www.macierz.org.pl/artykuly/sufizm/wielki-boj-ellen-gould-white-prawdziwa-historia-chrzescijanstwa.html

Czyli jak można propagatorkę wegetarianizmu traktować poważnie???

No ale zobaczmy Rozdz. 7 z księgi kapłańskiej i go przeanalizujmy:

(1) A takie jest prawo dotyczące ofiary pokutnej: Jest ona świętością nad świętościami.

(2) Ofiarę pokutną zarzynać się będzie na tym samym miejscu, gdzie zarzyna się ofiarę całopalną, a jej krwią pokropi się ołtarz dookoła.

(3) Na ofiarę złoży się wszystek tłuszcz z niej, ogon i tłuszcz pokrywający wnętrzności,

(4) Obie nerki i tłuszcz, który jest na nich, przy polędwicach, i otrzewną na wątrobie; przy nerkach oddzieli się ją.

(5) Kapłan spali je na ołtarzu jako ofiarę ogniową dla Pana. Jest to ofiara pokutna.

(6) Każdy mężczyzna spośród kapłanów może ją spożywać. Spożywana będzie w miejscu świętym. Jest to świętość nad świętościami.

(7) Zarówno do ofiary za grzech, jak i do ofiary pokutnej odnosi się jednakowe prawo. Należy ona do kapłana, który przez nią dokonuje oczyszczenia.

(Cool Do kapłana, który składa za kogoś ofiarę całopalną, należeć będzie skóra tej ofiary, którą złożył. Należeć będzie do tego kapłana.

(9) Każda ofiara z pokarmów, którą się piecze w piecu, i wszystko, co się przyrządza w rondlu albo na patelni, należeć będzie do kapłana, który ją składa; należeć będzie do niego.

(10) Ale każda ofiara z pokarmów, zaczyniona oliwą lub sucha, należeć będzie do wszystkich synów Aarona, po równej części.

(11) A takie jest prawo dotyczące rzeźnej ofiary pojednania, którą składać się będzie Panu:

(12) Jeżeli składa ją jako ofiarę dziękczynną, to przy tej rzeźnej ofierze dziękczynnej złoży placki przaśne zaczynione oliwą i opłatki przaśne pomazane oliwą; z mąki przedniej zaczynione oliwą placki.

(13) Wraz z plackami złoży przy dziękczynnej ofierze pojednania jako swoją ofiarę chleb kwaszony.

(14) Z całej tej ofiary złoży jedno jako dar ofiarny dla Pana, a należeć to będzie do kapłana, który pokropił krwią ofiary pojednania; należeć to będzie do niego.

(15) Mięso z dziękczynnej ofiary pojednania będzie się spożywać w dniu jej ofiarowania; nic z tego nie odłoży się do rana.

(16) A jeżeli jego ofiara jest ślubem lub darem dobrowolnym, będzie się ją spożywało w dniu ofiarowania oraz nazajutrz to, co z niej pozostanie; także nazajutrz będzie się to spożywało.

(17) Ale to co pozostanie z mięsa tej rzeźnej ofiary do dnia trzeciego, będzie spalone w ogniu.

(18) A jeżeli z mięsa ofiary pojednania zje się coś trzeciego dnia, to ten, który ją składał, nie znajdzie upodobania. Nie będzie mu ona zaliczona. Jest to rzecz nieczysta, a ten, kto z niej będzie jadł, ściągnie na siebie winę.

(19) Mięsa, które dotknęło czegoś nieczystego, nie wolno spożywać, będzie spalone w ogniu. Co zaś do mięsa, to każdy, kto jest czysty, może jeść mięso.

(20) Kto spożywa mięso z ofiary pojednania, która należy do Pana, a jest nieczysty, wytracony będzie spośród swego ludu.

(21) A kto dotknie się czegokolwiek nieczystego: nieczystości pochodzącej od człowieka lub nieczystego zwierzęcia, lub w ogóle jakiejś nieczystej obrzydliwości, a zje coś z mięsa ofiary pojednania, która należy do Pana, będzie wytracony spośród swego ludu.

(22) I przemówił Pan do Mojżesza tymi słowy:

(23) Powiedz synom izraelskim tak: Nie będziecie jedli żadnego tłuszczu z wołu, ani z owcy, ani z kozy,

(24) Tłuszcz zwierzęcia padłego i tłuszcz zwierzęcia rozszarpanego może być użyty do czegokolwiek, ale spożywać go nie będziecie,

(25) Gdyż każdy, kto spożywa tłuszcz z bydła, które składa się jako ofiarę ogniową Panu, za to, że go spożywa, będzie wytracony spośród swego ludu.

(26) Żadnej krwi ani z ptactwa, ani z bydła, spożywać nie będziecie we wszystkich siedzibach waszych.

(27) Każdy, kto będzie spożywał jakąkolwiek krew, będzie wytracony spośród swego ludu.

(28) I przemówił Pan do Mojżesza tymi słowy:

(29) Powiedz synom izraelskim tak: Kto chce złożyć Panu swoją ofiarę pojednania, niech przyprowadzi swój dar ze swojej ofiary pojednania do Pana.

(30) Niech własnymi rękami przyniesie ofiary ogniowe dla Pana: tłuszcz wraz z mostkiem. Niech przyniesie mostek do wykonania nim obrzędu potrząsania przed Panem.

(31) Kapłan spali tłuszcz na ołtarzu, a mostek należeć będzie do Aarona i jego synów.

(32) Łopatkę prawą dacie kapłanowi jako dar ofiarny z waszych ofiar pojednania.

(33) Prawa łopatka należeć będzie jako jego cząstka do tego spośród synów Aarona, który składa krew ofiar pojednania.

(34) Gdyż mostek jako część do potrząsania i łopatkę jako dar ofiarny wziąłem od synów izraelskich z ich ofiar pojednania i dałem je kapłanowi Aaronowi i jego synom jako wieczystą należność od synów izraelskich.

(35) To jest cząstka należna Aaronowi i cząstka należna jego synom z ogniowych ofiar dla Pana od dnia, kiedy ich poświęcił do służby kapłańskiej dla Pana,

(36) Gdy Pan rozkazał, żeby im to synowie izraelscy dawali, począwszy od dnia ich namaszczenia. Jest to wieczysta ustawa dla ich pokoleń.

(37) Takie jest prawo dotyczące ofiary całopalnej, ofiary z pokarmów, ofiary za grzech, ofiary pokutnej, ofiary wyświęcenia i ofiary pojednania,

(38) Które Pan nadał Mojżeszowi na górze Synaj w dniu, kiedy nakazał synom izraelskim składać Panu swoje ofiary na pustyni synajskiej.


Zobaczmy Bóg zakazał Izraelitom spożywać definitywnie krwi zwierząt, co jest powtórzeniem prawa Noego:

(4) Lecz nie będziecie jedli mięsa z duszą jego, to jest z krwią jego.
http://bibliamesjanska.com/Rdz/9.html

Zakazał też jedzenia tłuszczu ze zwierząt czystych (nieczystych Izraelici jeść nie mogli). Czyli jeść nie mogli tłuszczu z wołu, owcy czy kozy.

Ale mięso jak najbardziej (nie zapominajmy, że w mięsie jest też sporo tłuszczu tutaj chodziło o słoninę czyli tłuszcz pod skórą zwierzęcia i na mięsie z zewnątrz)

Ale tłuszcz z ptactwa Izraelici mogli jeść.

Ponadto są jeszcze tłuszcze z mleka i jego produktów czyli nabiał (ser z mleka owcy to oscypek). Ser żółty - oscypek - to głownie tłuszcze i białka. Można ten ser wędzić - czyli konserwować go na długi czas.

Są jeszcze jaka cenne źródło tłuszczy i białka.

Są też rośliny oliwki, słonecznik, orzechy jako źródło tłuszczy.

To wszystko Izraelici spożywali.

Spożywali też warzywa owoce oraz chleb - jako źródło zakwasu.

Ale dieta Izraelitów była mięsna i tłuszczowa.

Ale mamy też inny aspekt. Otóż te prawa dotyczyły Izraelitów, którzy zawarli przymierze z Bogiem. W zamian za wypełnianie prawa Boga, Stworzyciel zagwarantował Izraelitom wiele błogosłwieńtw w tym:

Danie Izraelitom najlepszego obszaru do życia:

Ks. Wyjścia 13 napisał:(5) A gdy wprowadzi cię Pan do ziemi Kananejczyków, Chetejczyków, Amorejczyków, Chiwwijczyków i Jebuzejczyków, którą pod przysięgą daną ojcom twoim obiecał dać tobie jako kraj opływający w mleko i miód, zachowywać będziesz w tym miesiącu te obrzędy:

Otóż Izraelici mieli dostać kraj w którym warunki życia były jak przed potopem.

Przed potopem, warunki na ziemi były jednakowe i jedzono głownie zwierzęta czyste - czyli których mięso nadawało się do spożycia. Abel jadł takowe mięso.

Abel także spalał tłuszcz, i zapewne jadł inne tłuszcze.

Izraelici mieli zatem jeść zwierzęta czyste, ponieważ panowały tam warunki sprzed potopu.
Była tam możliwa hodowla wielu warzyw i owoców oraz innych roślin które były znakomitymi tłuszczami. Było tam doskonałe ptactwo - czyli znowu doskonałe źródła tłuszczów.

Owce, kozy produkowały doskonałe mleko.

I dopóki Izraelici przestrzegali tej umowy to nie byli wypędzeni z tego kraju.

Gdy Izrael złamał tą umowę, to Bóg wygnał naród na północ i kraj przemienił w pustynie.

Na północy panowały trudne warunki, zima powodowała, że wiele ludów jest zmuszonych bazować na tłuszczu i mięsie zwierzęcym, rośliny były jadane sporadycznie głownie są jako pasza dla zwierząt.

Dlatego Bóg dla całej ludzkości zezwolił jeść wszelkie zwierzęta. Ponieważ, ludzkość miała zajmować całą ziemię:

(7) Wy zaś rozradzajcie się i rozmnażajcie! Niech zaroi się od was ziemia i czyńcie ją sobie poddaną!

Czyli zarówno tereny zimne, jak i pustynne gdzie nie jest możliwa jedzenie roślin.

A zatem narody dzięki temu prawu mogły znajdować sobie źródła pokarmów jakie chciały.

I tak dieta Eskimosów czy Nomadów jest dietą mięsną.

Po zerwaniu przymierza przez Izrael, wyganiani na północ spowodowało zmianę diety Izraelitów - Słowian. Jest to logiczne.

c.d.n.

Cyryl

Liczba postów : 835
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Cyryl on 4th Sierpień 2015, 17:57

Co zatem mamy:
1. Przed potopem po grzechu pierwszych ludzi, ludzkość zaczęła spożywać mięso ze zwierząt czystych.

Jedzenie mięsa przez ludzkość i składanie ofiar ze zwierząt wiąże się ze skutkami grzechu pierwszych ludzi.

2. Po potopie warunki na ziemi uległy pogorszeniu. Świat podzielił się na strefę pustynną, umiarkowaną i zimną. Ludzkość pomimo tego miała rozprzestrzeniać się po całej ziemi i czynić ją sobie poddaną. Dlatego Bóg dał prawo całej ludzkości do jedzenia wszelkich zwierząt, jak roślin - nawet nieczystych - aby te prawo wypełnić.

Na całym świecie najbardziej powszechną jest dieta oparta na mięsie i tłuszczu.

3. Lud wybrał określony naród Izrael z określonej linii DNA Abrahama, Izaaka i Jakuba aby zamieszkiwał najlepsze do życia na ziemi miejsce - Ziemię Obiecaną.

Izrael otrzymał nowe prawa od Boga w tym dotyczące diety. Izraelici jeść mieli odtąd zwierzęta czyste: owce, kozy, woły, bez ich tłuszczu ponieważ mieli w tej krainie mnóstwo innych rodzaj tłuszczu (ptactwa, roślin) oraz rosły tam najlepsze rośliny (dużo witamin i minerałów). Jedzenie zwierząt nieczystych bło zatem dla Izraelitów niekorzystne i niepotrzebne.

Widać, ze zwierzęta czyste posiadały najlepsze mięso.

Ale zobaczmy w strefie zimnej czy pustynnej jedynym dostępnym pokarmem jest mięso i tłuszcz zwierzęce.

Prawo do jedzenia wszelkich zwierząt było doskonałym pomysłem Boga na zminimalizowanie grzechów jakie ludzkość uczyniła przed potopem.

Oczywiście kiedy przyjdzie nowe ziemia i niebo - po 1000 letnim Królestwie Isusa - to wtedy ludzkość powróci do diety z Edenu roślinnej.

Ale zobaczmy na artykuł. Jego autor popiera się Pawłem i Ellen - która obok wegetarianizmu, była promotorką Pawła.

Autor na siłę promuje wegetarianizm zapominając, że obecnie świat jest tak skażony złem, ze jesteśmy zmuszeni jeść mięso.

Promowanie wegetarianizmu w jakim świetle stawia Boga, który dał prawo całej ludzkości jeść mięso dopóki istnieje tęcza???

W takim jakim stawia Boga Paweł.

Paweł uważa, że prawo Boga jest złem i po śmierci Isusa przestało obowiązywać.

I taką samą logikę wykazuje autor - stąd tyle odwołań do Pawła - oraz taką samą logikę wykazywała Ellen White.

Tymczasem Bóg ustanawia doskonałe prawa, rozwiązania jako odpowiedź na poszczególne grzechy ludzkości.

Korzyści z diety wysokotłuszczowej są oczywiste. Gdyby była ona zła to Eskimosi i inne ludy północy (np. Indianie) powinni dawno nie żyć. Plemię Eskimosów zaś od wieków zamieszkuje Grenlandie, wiele narodów zamieszkuje Syberie, żywiąc się głównie tłuszczem i mięsem.

Pokazuje to, ze prawo Boga odnoszące się żywienia jakie zawarł z Noem funkcjonuje doskonale.

Ludzkość dzięki temu mogła opanować całą ziemię po potopie.



Cyryl

Liczba postów : 835
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Cyryl on 5th Sierpień 2015, 19:25

Oto kolejny dowód, który podał Mutu na szkodliwość wegetarianizmu:

Mutu napisał:Dieta beztłuszczowa jaką się teraz wciska otumanionym ludzikom jako zdrową i jedynie słuszną, jest dieta wyniszczającą powoli organizm.
Tłuszcz zwierzęcy jest niezbędny aby w organizmie człowieka zachodziły procesy biochemiczne takie jak przyswajanie witamin.

Też uważam że ta cała moda i "wiedza" na temat wegetarianizmu to celowe oszustwo.

Interesuje się tym tematem od długiego czasu i dowiaduję się, że człowiek może jeść tłuszcz zwierzęcy bez ograniczeń (no oczywiście w ramach rozsądku) byle tylko nie łączyć go z węglowodanami.
Ba, udowodniono że wegetarianie cierpią na raka jelita grubego dużo częściej niż mięsożercy. Tylko o tym się celowo nie mówi.
http://zbawienie.forumotion.com/t6p15-wiekszosc-religii-chrzescijanskich-jest-w-szponach-szatana

A oto inne dowody na poparcie argumentów Mutu:

kopalniawiedzy.pl napisał:Spór o wpływ wegetarianizmu na zdrowie jest prawdopodobnie tak samo stary, jak sam wegetarianizm. Do trwającej dyskusji dołączyli badacze z Wielkiej Brytanii, którzy wykazali, że osoby preferujące "zieloną dietę" chorują na większość nowotworów rzadziej od zwolenników mięsa.

Badanie, którego wyniki opublikowało czasopismo American Journal of Clinical Nutrition, przeprowadzili badacze z Uniwersytetu w Oksfordzie. Swoje informacje uzyskali na podstawie śledzenia stanu zdrowia 63550 osób, zakwalifikowanych do badania w ostatnim dziesięcioleciu XX wieku.

Jak zawsze w podobnych badaniach, autorzy skorygowali zebrane informacje o dane na temat wieku i stylu życia uczestników. Po "obrobieniu" danych okazało się, że ryzyko zapadnięcia na jakikolwiek nowotwór jest u wegetarian o 11% niższe, niż w grupie "mięsożerców". Niestety, jest też druga strona medalu. Okazuje się bowiem, że wegetarianie częściej (i to aż o 39%) chorują na raka jelita grubego.

Czy na podstawie studium można stwierdzić, że spożywanie mięsa chroni przed nowotworami jelita grubego? Z pewnością byłoby to zbyt duże uproszczenie. Co więcej, badacze z Oksfordu zaobserwowali wzrost prawdopodobieństwa zapadnięcia na tę chorobę u miłośników czerwonego mięsa. Niestety, nie udało się ustalić, dlaczego tak się dzieje i dlaczego mięso białe prowadzi do zmniejszenia zagrożenia.

Przeprowadzone studium dostarcza wielu interesujących informacji, lecz do wyjaśnienia pozostaje wiele nieścisłości. Podczas analizy stanu zdrowia uczestników studium stwierdzono na przykład, że ryzyko zachorowania na jakikolwiek nowotwór było dla całej grupy zmniejszone aż o 38% w stosunku do populacji ogólnej.

Nietypowe wyniki sugerują, że badana grupa była, pomimo swojej wysokiej liczebności, mało reprezentatywna. Mogłoby to oznaczać, że uzyskane wyniki są dalekie od prawdziwego obrazu rzeczywistości, nawet jeśli badania zostały przeprowadzone poprawnie. Wygląda więc na to, że wyjaśnienie zależności pomiędzy dietą a ryzykiem zachorowania na nowotwory będzie wymagało przeprowadzenia dalszych badań
.

http://kopalniawiedzy.pl/wegetarianizm-dieta-nowotwor-rak-jelita-grubego-rak,7057

wyborcza.pl napisał:Tak wynika z badań austriackich naukowców z Uniwersytetu Medycznego w Grazu, o których pisze brytyjski " The Guardian".

Uczeni przepytali przeszło 1,3 tys. osób odżywiających się według różnych diet. Ze wszystkich badanych najgorsze zdanie o swoim zdrowiu, jakości życia i relacjach z innymi ludźmi mieli wegetarianie. Częściej cierpieli też na alergie i inne choroby przewlekłe, a także więcej było wśród nich zachorowań na raka i zaburzenia psychiczne. Mieli też niższą wagę i pili mniej alkoholu niż inni badani.

Dużo lepsze samopoczucie od wegetarian miały osoby stosujące dietę śródziemnomorską, w której je się dużo owoców i warzyw, ale nie stroni od mięsa. Ci badani rzadziej też chorowali i odwiedzali lekarzy.

Naukowcy podkreślają, że w swoim badaniu nie próbowali ustalić, co jest przyczyną, a co efektem konkretnej diety. Bo choć to, co jemy, może wpływać na nasze samopoczucie, to także nasze samopoczucie może wpływać na wybór diety. Według uczonych sprawa jest jednak na tyle ciekawa, że przydałoby się więcej badań na ten temat.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75400,15564091,Wegetarianie_czuja_sie_mniej_zdrowi_od_miesozercow.html#ixzz3hxilb8DY
http://wyborcza.pl/1,75476,15564091,Wegetarianie_czuja_sie_mniej_zdrowi_od_miesozercow.html


grubacka.pl napisał:To danie jedz codzienne na kolację, a schudniesz!

26/05/2014 by gurbacka






To danie przyspiesza metabolizm nawet o 80% (plus 7 nieprawdziwych mitów o jedzeniu tych produktów)


Katarzyna Gurbacka-Dyplomowany dietetyk i promotor zdrowego odżywiania
Autor-bestsellera- odchudzającej książki kucharskiej Sekrety Odchudzania

[dropcap]J[/dropcap]edzenie tego dania na kolację, daje spektakularne efekty w odchudzaniu. Dzieję się tak dlatego, że białko jest najlepszym, naturalnym spalaczem tłuszczu jaki istnieje. Najlepiej jeść je na koniec dnia, wtedy spala się najwięcej kalorii i przyspiesza metabolizm, który pod koniec dnia jest dużo wolniejszy.

Najgorszą porą dnia dla odchudzających się jest wieczór. Łatwo wówczas o popełnienie „grzeszków”. Z moim sposobem, tego nie zrobisz!

Odchudzająca kolacja Kasi Gurbackiej

To danie możesz jeść codzienne na kolację, a uda Ci się schudnąć. Sekretem jest specjalna marynata, dzięki której mięso jest kruche, soczyste i pyszne.Smakuje nawet dzieciom, choć dodałam czosnek i świeże zioła.

Składniki (4-6 osób):

marynata do kurczaka odchudzająca kolacja1 kg fileta z indyka (mogą być też polędwiczki z kurczaka)
2 ząbki czosnku
1 kubek chudego jogurtu naturalnego
6 łyżek ketchupu dobrej jakości
1/2 łyżeczki oliwy z oliwek (można jej nie dodawać)
1/2 łyżeczki soli
garść świeżych ziół ( u mnie bazylia i mięta)

Wykonanie:
Czosnek obrać i posiekać na kawałeczki.Do miski wlać jogurt, ketchup, czosnek i oliwę. Dodać posiekane zioła i sól.
 Jeśli są to polędwiczki z kurczaka, można je delikatnie rozbić tłuczkiem do mięsa, jeśli jest to filet z indyka, mięso należy pokroić na cienkie (około 1,5 cm kawałki) i także rozbić. Kawałki mięsa przełożyć do miski z marynatą. Dokładnie wymieszać i wstawić do lodówki na kilka godzin, najlepiej na całą noc.Im dłużej marynujemy tym lepiej i zdrowiej.
Naszykować patyczki do szaszłyków i każdy kawałek mięsa „nadziać” na patyczek.
Tak przygotowane mięso można upiec w piekarniku lub przyrządzić na grillu.

To danie jest smaczne i zalecane w czasie odchudzania, szczególnie polecam je na kolację, ponieważ jest sycące, zdrowe i bardzo dobre. Po zjedzeniu takich „szaszłyków” nie ma się ochoty na podjadanie.

Czy słusznie mięso obwiania się za raka, choroby serca, cukrzycę i nadwagę, skoro pomaga schudnąć?

Oto tylko kilka z popularnych mitów na temat jedzenia mięsa. Zobacz czy jest się czego bać?

1. Jedzenie mięsa szczególnie czerwonego, powoduje raka.

Słyszałam niedawno informacje, że czerwone mięso takie jak wołowina powoduje raka jelita grubego.

Prawdą jest, że raka wywołuje przetworzone czerwone mięso nie tylko wołowe, ale także mięso wieprzowe chociażby zwykła kupna szynka czy kiełbasa i to nie chodzi o czyste mięso, a te „extra” dodatki.

Jeśli jednak chodzi o nieprzetworzone mięso wołowe, sprawa nie jest do końca taka oczywista.

Rzeczywiście istnieje kilka badań, które sugerują, że czerwone mięso może podnieść ryzyko raka, ale tyle samo, a nawet więcej badań wskazuje, że jest zupełnie inaczej.

Pewne jest natomiast, że ważniejszy od rodzaju mięsa jest sposób jego przygotowania.
W czasie pieczenia nie tylko wołowiny czy wieprzowiny, ale także i warzyw, tworzą się związki zwane heterocyklicznymi aminami i policykliczne węglowodany, które powodują raka. Każde jedzenie, nie tylko mięso, jeśli jest spieczone czy przypalone jest niezdrowe.

Zatem gotowana wołowina jest zdrowa, podczas gdy spieczony na brązowo stek już nie.

2. Mięso zalega w żołądku i gnije.

To kolejny nonsens.
Nie ma na to najmniejszych szans, chociażby dlatego, że ph kwasu żołądkowego wynosi ok. 1,5, dlatego w takich kwaśnych warunkach, nie ma mowy o tym aby cokolwiek w nim gniło.
Nieprawdą jest też to, że mięso zalega w żołądku. W żołądku jest wyłącznie nadtrawiane, a po 2 do 4 godzin wędruje do jelit, gdzie enzymy trawienne rozkładają białko.

Czy wiesz, że np. marchew trawi się dłużej niż mięso z indyka?

Jeśli chcesz wiedzieć, co naprawdę ” gnije ” to jest to błonnik, gdyż nasz układ trawienny nie ma enzymów potrzebnych do jego rozłożenia, dlatego „przechodzi” on przez cały układ pokarmowy, aż do jelita grubego.

Według badań przeprowadzonych przez European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition, to właśnie osoby, które nie jedzą mięsa mam na myśli wegetarian częściej cierpią na raka jelit niż „mięsożercy”.

3. Nie jesteśmy „zaprojektowani” do jedzenia mięsa.

Kolejny mit, niczym nie uzasadniony. Ludzie jedli mięso i to nie zawsze przyrządzone, zanim jeszcze wpadli na pomysł uprawiania roślin.
Za tym, że jesteśmy naturalnymi mięsożercami, przemawia kilka ważnych faktów:
•większość roślin zbudowana jest z celulozy. Człowiek nie ma enzymów, które mogłyby ją strawić.
•nasz układ trawienny jest zbudowany zupełnie inaczej niż układ trawienny roślinożerców. Mamy mniejsze żołądki niż roślinożercy, a ich naturalną cechą jest to, że opróżniają się co kilka godzin. Mamy w żołądku dużo kwasu solnego, który przystosowany jest do trawienia białka.
•nasze zęby są przystosowane do jedzenia mięsa, służą do tego min. siekacze, które mamy po obu stronach szczęki. Jesteśmy przystosowani do rozdzierania i miażdżenia pokarmu, podczas, gdy roślinożercy np. krowy mielą pokarm.
•nie jesteśmy w stanie z roślin pozyskać wystarczającej ilości energii, chociażby z powodu braku enzymów ułatwiających trawienie roślin.
•uważa się również, że w procesie ewolucji mniejsze wnętrzności, dały szanse „urosnąć” mózgowi.

4. Często słyszę, że mięso jest nam niepotrzebne.

(Tak jak samochód, a jednak z niego korzystamy!)

Po części to prawda, że możemy obyć się bez mięsa, ponieważ nie umrzemy nie jedząc go.
Większość składników, których potrzebujemy, także białka możemy pozyskać z roślin, ale…

Dobrej jakości, nieprzetworzone mięso ma o wiele więcej cennych wartości odżywczych niż rośliny min. dobrej jakości białko, aminokwasy, witaminy z grupy B, kreatyna, żelazo i wiele innych cennych składników, a których niedobór mają np. wegetarianie.

Ważna jest także wiedza i czas, jaki są potrzebne do zjedzenia zbilansowanego posiłku zawierającego wszystkie niezbędne dla nas składniki. Jedząc mięso jest to po prostu prostsze i szybsze.

Czy możemy żyć bez mięsa ?
czy zdrowe jest czerwone mięso
Pewnie, że tak ale nie zapewnimy sobie odpowiedniej ilości składników odżywczych, nasza dieta nigdy nie będzie optymalna, chociażby dlatego, że jesteśmy leniwi. Niedobór składników odżywczych prowadzi do wielu nawet groźnych dolegliwości i chorób.

Aby zdrowo żyć i rozwijać się zachowując idealny stan zdrowia, należy jeść wszystkie produkty w tym także i mięso.

5. Mięso jest tuczące.

Jeśli jest to mięso nieprzetworzone chemicznie to nie ma takiej możliwości, aby kawałek kurczaka kogoś „utuczył”. Wprost przeciwnie. Udowodniono, że białko przyspiesza metabolizm nawet o 80%, stąd tak wielkie sukcesy diet opartych o dużą ilość mięsa. Jedząc wyłącznie dobrej jakości mięso, możemy w ciągu tygodnia schudnąć nawet 5 kg.

Nie piszę tu o mielonkach, kupnych hamburgerach, kiełbasie, parówkach i innych słabej jakości wyrobach z mięsa. Mam na myśli porządny kawał pieczonego lub gotowanego mięcha np. wołowiny, indyka czy kurczaka.

Mięso sprzyja osobom odchudzającym się, bo jest po prostu sycące. Kawałkiem kurczaka najemy się do syta i na długo, taką samą porcją sałaty już nie. Dlatego, zjemy mniej.

W końcu białko buduję masę mięśniową, a to pozyskane z mięsa jest jednym z najlepszej jakości.

6. Mięso podwyższa cholesterol i wywołuje choroby serca

Po pierwsze, cholesterol jest dla nas ważny i cenny, tak, dobrze czytasz!

W 80% jest produkowany przez nasz organizm min. w wątrobie, nerkach i jelitach. Jedynie 20% pochodzi z pożywienia. Jest on nam potrzebny, ten dobry: do produkcji hormonów płciowych, do syntezy wit. D, buduje błony komórkowe, musimy go mieć do prawidłowego trawienia, chroni też nasz układ nerwowy. Ten zły, także jest potrzebny chociażby do rozwoju komórek tkanki.

O co więc, cały ten „krzyk”? Bierze się on z niewiedzy.

Ważne dla naszego zdrowia jest to, aby zachować równowagę pomiędzy dobrym, a złym cholesterolem.
Brak tej równowagi prowadzi do miażdżycy, zawałów serca i udarów.

Chude, nieprzetworzone mięso jest zdrowe, co prawda zawiera nasycone tłuszcze, które są źródłem złego cholesterolu, ale łatwo jest go zrównoważyć, dobrymi tłuszczami nienasyconymi np. oliwą z oliwek czy orzechami, które obniżają zły cholesterol.

np. jedząc kawałek pieczonego mięsa z porcją sałaty przyprawionej oliwą z oliwek zachowamy równowagę, pomiędzy złym a dobrym cholesterolem.

Ponadto chude mięso np. wołowina jest zawiera dość dużą ilość łatwo przyswajalnego żelaza. Zawiera cynk, który wzmacnia naszą odporność. Jest także źródłem potasu, który reguluje ciśnienie krwi.
Wołowina zawiera selen, który jest naturalnym przeciwutleniaczem. Zapobiega on uszkodzeniu komórek, zmniejsza ryzyko chorób serca i niektórych rodzajów nowotworów. Zawiera również witaminę A, która chroni organizm przed przedwczesnym starzeniem, poprawia wzrok i zapewnia ładną skórę.

7. Mięso jest szkodliwe dla cukrzyków

To, że mięso jest szkodliwe dla cukrzyków, to kolejny mit.
Porcja mięsa 100-150 gramów w minimalnym stopniu podnosi poziom cukru we krwi.
Naukowcy z European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition w 2013 roku przeprowadzili badania, w których wykazali, że nie ma żadnego związku, pomiędzy spożyciem nieprzetworzonego mięsa a rozwojem cukrzycy czy chorób serca.

Jedne na co koniecznie trzeba zwrócić uwagę to jakość mięsa i sposób jego przetworzenia. Odpadają kupne wędliny, produkty garmażeryjne, czy gotowe do przyrządzenia mięsa (te paczkowane już przyprawione kawałki).

Dobrej jakości, naturalnie przyprawione mięso, jedzone w odpowiednich ilościach minimalnie wpływa na podwyższenie poziomu cukru we krwi.

Należy pamiętać, że dobrej jakości, nieprzetworzone mięso jest bardzo zdrowym produktem, który trzeba jeść. Jest energetyczne, zdrowe i dostarcza nam wszystkich cennych składników, jakie potrzebuje nasz organizm do prawidłowego rozwoju i zachowania zdrowia.
https://gurbacka.pl/tag/mity-na-temat-jedzenia-miesa/


tlustezycie.pl napisał:Mięsne mity




Zostałam ostatnio zmuszona do obrony występującego w mięsie kwasu arachidonowego, który zarówno w konserwatywnym, jak i alternatywnym podejściu jest traktowany jako sprzymierzeniec stanu zapalnego. Byłam zaskoczona, że oprócz cholesterolu i kwasu arachidonowego nic innego nie zostało zanegowane. Przeciwnicy spożywania mięsa maja przecież wiele rożnych argumentów. Pytałam Was nawet poprzez Facebooka jakie są typowe przekonania na ten temat. Wymieniliście oczywiście cholesterol, człowiek jako roślinożerca, gnicie mięsa w jelitach czy też też rakotwórcze jego właściwości. Dziś nie poruszę tematu cholesterolu,bo zasługuje na odrębnego posta, oraz wpływu dużej ilości białka na nerki (tu z kolei sprawa jest skomplikowana i krótko mówiąc nie jestem za wysoką podażą protein w diecie, niezależnie od źródła).
















Skupię się na trawieniu mięsa oraz dlaczego człowiek powinien je jeść. I dodam, bo pewnie nie każdy czytelnik Tłustego wie, że ponad dekadę byłam wegetarianką. Nigdy nie lubiłam jeść mięsa tak naprawdę ,i nie bez konkretnych powodów włączyłam je znów do diety. Muszę przyznać, że nadal mam problem z bardziej przetworzonymi produktami jak kiełbasy czy wędliny, nawet gdy są z zaufanego źródła lub ekologiczne. Po prostu czuję stopień przetworzenia, a z kolei moje mięso dla wielu osób smakuje jak surowe - obrabiam je bardzo delikatnie.

Nie podejmę tematu etyki w tym poście. Nie sadzę aby ktokolwiek logicznie myślący uważał, ze agrokultura zabija mniej żywych organizmów. Bo przecież wszystko co żyło na terenach, które są teraz zasiane zbożami nie ma znaczenia, woda, lasy... to co żywiło dzikie zwierzęta i zostało poświęcone na uprawę zbóż również...rzeczywiście sterylizacja terenów jest wege...

A wracając do mięsa warto pomyśleć na czym polega jego rozkład w naszym organizmie. Trawienie białka ma na celu rozbicie go na pojedyncze klocki zwane aminokwasami, które mogą zostać wchłonięte w jelicie i wykorzystane przez nasz organizm. W żołądku białko poddane zostaje działaniu enzymu - pepsyny oraz kwasowi solnemu. PH żołądka wynosi średnio ok. 2, więc cała miazga pokarmowa również ma odczyn bardzo kwaśny. Teraz niech ktoś mi powie jak cokolwiek może gnić w takim środowisku? Mięso nie gnije w żołądku Smile

Mięso nie zalega też w żołądku. Średni czas opuszczania posiłku składającego się z białka, węglowodanów tłuszczu nie jest dłuższy niż 5 godzin. Samo mięso od 2 do 4 godzin, ale np. indyk znajduje się w żołądku krócej niż gotowana marchew (zobacz str. 292).

W każdym razie w końcu treść żołądka wędruje do jelit. Tam zostaje poddana solom i enzymom trzustki. Żółć emulguje tłuszcze i neutralizuje kwas solny. Lipaza rozbija tłuszcz, trypsyna i chymotrypsyna białko, a węglowodany (cukry i skrobia) zostają poddane działaniu enzymów takich jak amylaza, maltaza, cukroza i laktaza. Jelito cienkie natychmiast wchłania wszelkie rozbite monocukry, aminokwasy czy wolne kwasy tłuszczowe. Co nie zostanie strawione ma szansę zostać rozłożone w jelicie grubym. Tam niezliczone ilości bakterii działają nad rozkładem tego czego nie potrafiły rozłożyć enzymy (1,2). Niestrawiona reszta plus martwe bakterie nazywamy kałem.

Gdy pomyślimy o trawieniu mięsa mamy: pepsynę, trypsynę, chymotrypsynę i inne enzymy trzustkowe trawiące białko oraz sole żółciowe i lipazę odpowiedzialne za rozkład tłuszczu. Całe trawienie odbywa się za pomocą enzymów produkowanych przez organizm. To co jest rozkładane przez bakterie w jelicie to nie mięso, a cukry, skrobia czy błonnik. Innymi słowami w jelicie ma miejsce ostateczny rozkład zbóż, warzyw itd. Proteoliza byłaby w jelicie grubym znacząca gdyby było to miejsce rozkładu mięsa, a tak nie jest.

Biorąc pod uwagę, że gnić oznacza wg Słownika Języka Polskiego "ulegać procesowi rozkładu pod wpływem działania drobnoustrojów: bakterii i grzybów" można łatwo odpowiedzieć sobie co naprawdę gnije w jelicie. Na pewno nie mięso. Gniją (fermentują) zboża, warzywa, owoce itd.

Produktem ubocznym tego procesu są gazy...czy ktoś ma gazy po spożyciu mięsa....a ile osób ma po zbożach lub roślinach strączkowych? To one powodują, że wytwarzają się gazy takie jak metan czy dwutlenek węgla. Do najbardziej gazotwórczych należą rośliny strączkowe, czosnek, cebula, por, rzodkiewki, owies, przecznica i warzywa krzyżowe. Gazy oznaczają, że enzymy nie poradziły sobie ze strawieniem pokarmu i pałeczkę przejęły bakterie jelitowe.

Jedzenie roślin ze względu na ich skomplikowane trawienie wydaje się nieefektywne. Dużo łatwiej jest pozyskać zarówno energię jak i wartości odżywcze z mięsa niż ze źródeł roślinnych. Poza tym, jeśli trawienie mięsa jest tak problematyczne, to czemu w toalecie nie obserwujemy kwaków mięsa tylko najczęściej niestrawione resztki roślin? Większość jadalnej części roślin to polisacharyd (celuloza), której człowiek nie potrafi rozłożyć za pomocą enzymów (chociaż są dowody na częściowy jej rozkład przez niektóre bakterie). Jedyną opcją pozostaje użycie bakterii jelitowych. Nie mamy też dodatkowego żołądka jak np. konie czy nie jemy swoich odchodów jak króliki lub cofniętej treści pokarmowej jak krowy. Gdyby człowiek był roślinożerny mielibyśmy większe zdolności trawienne do rozkładu roślin, i uzyskiwalibyśmy z nich znaczącą część energii. Nie potrafimy tez jak ptaki czy gryzonie jeść nasion (zbóż itd.) w ich naturalnej postaci ponieważ zwyczajnie są dla nas trujące. Musimy je gotować, fermentować, mielić itd. Nawet osoby na surowej diecie ich nie jedzą w naturalnej postaci.

I nie bez powodu mamy mniejsze wnętrzności niż roślinożercy - według jednej z hipotez dzięki temu nasz mózg mógł rosnąć.Nasze jelito grube stanowi ok 17-23% całości jelit podczas gdy np. jelito szympansów (naszych najbliższych krewnych), które pierwotnie odżywiały się tylko owocami. Ludzie mają siekacze po obu stronach szczęki, roślinożercy tylko na dolnej. Ponadto nasza szczęka porusza się pionowo rozdzierając i miażdżąc pokarm podczas gdy roślinożercy poruszają szczęką w obrotowy sposób i mogą nawet mielić jedzenie. Mamy stosunkowo małe żołądki, które co 2,5-3 godziny opróżniają się, podczas gdy żołądki roślinożerców nie opróżniają się i posiadają sporą ilość bakterii. I oczywiście PH naszego żołądka jest dużo niższe niż roślinożerców i niewiele procesu trawienia i absorpcji ma tam miejsce, co z kolei jest kluczowe u roślinożerców. Odróżnia nas również posiadanie pęcherzyka żółciowego (przynajmniej w porównaniu z niektórymi roślinożercami). Nie mamy za to ani żwacza, ani jelita ślepego.

I tak się zastanawiam czy ktokolwiek popatrzył kiedyś na optymalne źródła białka jeśli chodzi o dostępność i trawienie? Protein Digestibility Corrected Amino Acid Score (PDCAAS) to ogólnie przyjęta metoda szacowania jakości protein. Na pierwszym miejscu mamy jajka, mięso, nawet soję i strączki (odpowiednio przygotowane), ale niestety zboża pozostają daleko w tyle.

Nie uważam jednak, że możemy żyć jedząc tylko produkty zwierzęce. Białko nie jest efektywnym źródłem energii, a zdolności konwersji protein w glukozę są ograniczone. Ponadto trawienie białka jest wysoko energetycznym procesem i jego nadmiar może osłabić ratę metabolizmu (oraz zdolność do tworzenia ATP).
I aby była jasność: wszystkie proteiny są konwertowany do amoniaku, problem pojawia się gdy amoniak nie może być przekształcony do kwasu moczowego. I jest to dużo częstsze zjawisko w przypadku spożywania kiepskiej jakości protein, ponieważ łatwiej przesadzić z ich ilością. Ale nie tylko dlatego, niekompletne proteiny mają większe szansę zostać przekonwertowane do postaci glukozy lub wydzielone. Pełny profil aminokwasowy zdecydowanie mniejsze.

I na koniec: wegetarianie cierpią częściej na nowotwory jelita niż mięsożercy. A jeśli ktoś uważa, że mięso zalega w jelicie to czemu z tysiąca zdjęć z kolonoskopii, które można wyszukać w sieci na żadnym nie ma takich dowodów? Czyżby dwa dni postu potrafiły pozbyć wszelkiego gnijącego mięsa? Nie wydaje mi sięWink Ale powiem Wam jedno: mięso zaczyna gnić dużo wcześniej niż w naszym przewodzie pokarmowym. Gnije już od momentu zabicia zwierzęcia. Niestety warzywa i owoce również, wiele nawet przed zbiorem.

Uprzedzę, że wszelkie dyskusje na temat tego czy jesteśmy roślinożerni pozostawiam bez komentarza. Celem posta jest pokazanie, że człowiek je, trawi i ma się całkiem nieźle na diecie z udziałem produktów zwierzęcych. I obalanie kilku mitów związanych z (nie)trawieniem mięsa.
http://www.tlustezycie.pl/2013/12/miesne-mity.html

Brawo Mutu!

Cyryl

Liczba postów : 835
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Cyryl on 5th Sierpień 2015, 20:09

Oto prawo Boga dotyczące zwierząt czystych i nieczystych:

Ks. kap 11 napisał:(1) I przemówił Pan do Mojżesza i do Aarona tymi słowy: Powiedzcie do synów izraelskich tak:

(2) Takie zwierzęta możecie jeść spośród wszelkich zwierząt, jakie są na ziemi.

(3) Każde spośród bydła, które ma rozdzielone kopyto i rozszczepioną racicę i przeżuwa pokarm, możecie jeść;

(4) Lecz spośród przeżuwających pokarm i mających rozdzielone kopyto jeść nie będziecie: wielbłąda, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty;

(5) Świstaka, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty;

(6) Zająca, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty;

(7) Wieprza, ponieważ ma rozdzielone kopyto i rozszczepioną racicę, lecz nie przeżuwa połkniętego pokarmu, ten jest dla was nieczysty;

(Cool Mięsa ich jeść nie będziecie ani nie będziecie się dotykać ich padliny, są one dla was nieczyste;

(9) Z tego wszystkiego, co żyje w wodzie, możecie jeść: Wszystko, co żyje w wodzie, w morzach i w rzekach, ma płetwy i łuski, jeść możecie;

(10) Wszystko zaś, co nie ma płetw i łusek w morzach i w rzekach, wszystko, co się roi w wodzie, wszystkie istoty żywe, które są w wodzie, będą dla was obrzydliwością.

(11) I pozostaną dla was obrzydliwością: Mięsa ich jeść nie będziecie i będziecie się brzydzić ich padliną.

(12) Wszystko w wodzie, co nie ma płetw i łusek, będzie dla was obrzydliwością.

(13) Z ptactwa zaś tymi brzydzić się będziecie i nie będziecie ich spożywali, bo są obrzydliwością: orzeł, sęp górski, orlik,

(14) Wszelkie gatunki kani i sokołów,

(15) Wszelkie gatunki kruków,

(16) Struś, sowa, mewa i wszelkie gatunki jastrzębi,

(17) Puszczyk, kormoran i puchacz,

(18) Sójka, pelikan, ścierwojad,

(19) Bocian, wszelkie gatunki czapli, dudek i nietoperz.

(20) Wszelkie uskrzydlone czworonożne owady będą dla was obrzydliwością.

(21) Lecz z wszelkich uskrzydlonych czworonożnych owadów możecie jeść te, które mają ponad swymi nogami tylne kończyny do skakania na nich po ziemi;

(22) Te z nich możecie jeść: Wszelkie gatunki szarańczy wędrownej i wszelkie gatunki szarańczy solam, wszelkie gatunki szarańczy chagab i wszelkie gatunki koników polnych;

(23) Wszelkie zaś uskrzydlone czworonożne owady będą dla was obrzydliwością.

(24) Przez te zaś zwierzęta staniecie się nieczyści i każdy, kto się dotknie ich padliny, będzie nieczystym do wieczora,

(25) A każdy, kto nosi ich padlinę, wypierze swoje szaty i będzie nieczysty do wieczora;

(26) To, które ma rozdzielone kopyto, ale nie przeżuwa połkniętego pokarmu, będzie dla was nieczyste i każdy, kto się go dotyka, stanie się nieczysty.

(27) Wszystko, co chodzi na łapach swych spośród zwierząt czworonożnych, będzie dla was nieczyste. Każdy, kto się dotyka ich padliny, będzie nieczysty do wieczora.

(28) A kto będzie nosił ich padlinę, wypierze swoje szaty i będzie nieczysty do wieczora. Są one dla was nieczyste.

(29) A wśród małych zwierząt, które biegają po ziemi, będą dla was nieczyste: kret, mysz i wszelkie gatunki jaszczurek,

(30) Łasica, żółw, salamandra, skolopendra i kameleon.

(31) Te będą dla was nieczyste spośród wszystkich małych zwierząt. Każdy, kto się ich dotknie, gdy są nieżywe, będzie nieczysty do wieczora.

(32) Wszystko, na co spadnie którekolwiek z nich, gdy są nieżywe, będzie nieczyste. Każdy przedmiot drewniany lub szata, lub skóra, lub worek, każdy przedmiot, którym wykonuje się jakąś pracę, należy włożyć do wody i będzie nieczysty do wieczora, a potem będzie czysty.

(33) Jeżeli do jakiegoś naczynia glinianego wpadnie którekolwiek z nich, to to, co jest wewnątrz tego naczynia, będzie nieczyste, a wy je stłuczecie.

(34) Każdy pokarm, który się spożywa, do którego dostanie się woda z tego naczynia, będzie nieczysty, wszelki zaś napój, który się pije, będzie w takim naczyniu nieczysty.

(35) Wszystko, na co spadnie cokolwiek z ich padliny, będzie nieczyste, czy to piec, czy palenisko; należy je rozwalić, są bowiem nieczyste i będą dla was nieczyste.

(36) Tylko źródło i studnia, jako zbiorniki wody, będą czyste. Natomiast kto dotknie się w nich padliny, która w nie wpadła, będzie nieczysty.

(37) Jeżeli zaś z ich padliny spadnie coś na ziarno przeznaczone do siewu, to będzie ono czyste.

(38) Jeżeli jednak na to ziarno wylano wodę, a potem spadło na nie coś z ich padliny, to będzie ono dla was nieczyste.

(39) Jeżeli padnie jedno ze zwierząt, które możecie jeść, to ten, kto się dotknie jego padliny, będzie nieczysty do wieczora.

(40) Kto by zaś zjadł coś z tej padliny, wypierze swoje szaty i będzie nieczysty do wieczora. A kto by niósł taką padlinę, wypierze swoje szaty i będzie nieczysty do wieczora.

(41) Wszelkie małe zwierzęta, które biegają po ziemi, są obrzydliwością, nie wolno ich jeść.

(42) Nie będziecie też jedli niczego, co się czołga na brzuchu, i niczego, co chodzi na czterech i więcej nogach spośród wszystkich małych zwierząt, które biegają po ziemi, gdyż są obrzydliwością.

(43) Nie kalajcie siebie samych przez spożywanie któregokolwiek płaza, który pełza i nie zanieczyszczajcie się nimi, bo przez nie staniecie się nieczystymi,

(44) Albowiem Ja, Pan, jestem Bogiem waszym! Uświęcajcie się i bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty! Nie zanieczyszczajcie siebie samych żadnym płazem, który pełza po ziemi,

(45) Bom Ja Pan, który was wyprowadziłem z ziemi egipskiej, aby być Bogiem waszym. Bądźcie więc świętymi, bom Ja jest święty.

(46) To jest prawo, dotyczące bydła i ptactwa, i wszelkich istot żyjących, które roją się w wodzie, i wszystkiego, co żywe pełza po ziemi,

(47) Abyście rozróżniali między tym, co nieczyste, a tym, co czyste, oraz między zwierzętami, które się spożywa, a zwierzętami, których jeść nie wolno.

http://bibliamesjanska.com/Kpl/11.html

Otóż widać, ze Bóg dał dla Izraelitów najlepsze mięso.

Otóż zwierzęta czyste, to są takie które mają najmniejsze ryzyko zachorowania np. na pasożyty.

Zwierzęta mięsożerne, padlinożerne, lub ryjące w ziemi - świnie, mające kontakt bliski z ziemią zające, świstaki są nieczyste ponieważ mają największe ryzyko skażenia swojego mięsa.

Co ciekawe najwięcej zwierząt czystych może być hodowanych w warunkach umiarkowanych, gdzie jest teren idealny do pasania zwierząt. Czyli woły, owce i kozy potrzebują ogromnych pastwisk.

Dlatego Bóg dał Izraelitom najlepsze miejsce na ziemi do hodowli zwierząt czystych - których można było hodować wystarczającą ilość dla licznych Izraelitów. Czyli ziemię obiecaną - kraj mlekiem i miodem płynącym.

Izraelici jednak złamawszy przymierze, zostali wyganiani na północ gdzie hodowla zwierząt czystych była utrudniona. Zimy krótkie okresy wiosny i lata, promują zwierzęta nieczyste.

Stąd Słowianie - wygnane 10 pokoleń Izraela - zostali zmuszeni do hodowli świń i innych zwierząt nieczystych.

Zobaczmy dietą potomków Ismaela, Arabów na pustyni jest inne zwierzę nieczyste Wielbłąd:
wikiepdia napisał:Wielbłądy są silnymi zwierzętami przystosowanymi do życia na piaszczystym terenie: mają grubą skórę na kolanach i szerokie kopyta; ich nozdrza mogą się otwierać i zamykać, chroniąc przed wdychaniem piasku. Grube futro pozwala zwierzęciu zachować temperaturę ciała podczas zimnych pustynnych nocy oraz izoluje przed upałem za dnia. Baktriany znane są także ze swojej gospodarki wodnej: zwierzę może jednorazowo wypić nawet 120 litrów wody, by przez następnych kilka dni nie pić w ogóle.

Baktriany mają około 2 metrów w kłębie (razem z garbami) i ważą nawet ponad 800 kg. Samce większe od samic. Są roślinożerne, ich zasadnicza dieta składa się z traw, liści i zbóż. Baktriany hodowane są przede wszystkim dla mięsa, skóry, mleka i wełny. Uywane są jako zwięrzęta juczne, siła pociągowa i do jazdy wierzchem.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielb%C5%82%C4%85d_dwugarbny

Pamiętajmy przymierze z Noem dotyczące żywienia:

Ks. Rodz. 9 napisał:(1) I pobłogosławił Bóg Noego i synów jego, i powiedział do nich: Rozradzajcie się i rozmnażajcie, i napełniajcie ziemię czyniąc ją sobie poddaną.

(2) A bojaźń i lęk przed wami niech padnie na wszystkie zwierzęta ziemi i na wszelkie ptactwo niebios, na wszystko, co się rusza na ziemi i na wszystkie ryby morskie; wszystko to oddane jest w ręce wasze.

(3) Wszystko, co się rusza i żyje, niech wam służy za pokarm; tak jak zielone jarzyny, daję wam wszystko.

(4) Lecz nie będziecie jedli mięsa z duszą jego, to jest z krwią jego.
(7) Wy zaś rozradzajcie się i rozmnażajcie! Niech zaroi się od was ziemia i czyńcie ją sobie poddaną!


(Cool Nadto rzekł Bóg do Noego i do jego synów, którzy byli z nim, mówiąc:

(9) Oto Ja, Ja ustanawiam przymierze moje z wami i z potomstwem waszym po was,

(10) I z wszelkimi istotami żyjącymi, które są z wami, z ptactwem, z bydłem i z wszystkimi dzikimi zwierzętami, które są z wami, z tymi wszystkimi, które wyszły z arki wraz z wszystkimi zwierzętami ziemi.

(11) I ustanawiam przymierze moje z wami, że już nigdy nie zostanie wytępione żadne ciało wodami potopu i że już nigdy nie będzie potopu, który by zniszczył ziemię.

(12) Potem rzekł Bóg: To będzie znakiem przymierza, które Ja ustanawiam między mną a między wami i między każdą istotą żyjącą, która jest z wami, po wieczne czasy;

(13) Łuk mój kładę na obłoku, aby był znakiem przymierza między mną a ziemią.

(14) Kiedy zbiorę chmury i obłok będzie nad ziemią, a na obłoku ukaże się łuk,

(15) Wspomnę na przymierze moje, które jest między mną a wami i wszelką istotą żyjącą we wszelkim ciele i już nigdy nie będzie wód potopu, które by zniszczyły wszelkie ciało.

(16) Gdy tedy łuk ukaże się na obłoku, spojrzę nań, aby wspomnieć na przymierze wieczne między Bogiem a wszelką istotą żyjącą, wszelkim ciałem, które jest na ziemi.

(17) I rzekł Bóg do Noego: To jest znak przymierza, które ustanowiłem między mną a wszelkim ciałem, które jest na ziemi.


Odnosi się do całej ludzkości i funkcjonuje ono dopóki istnieje tęcza.

Przymierze z Izraelem było warunkowe, odnosiło się ono do jednego wybranego przez Boga narodu. I funkcjonowało ono dopóki Izraelici wypełniali prawo Boga, zamieszkiwali Ziemię Obiecaną.

Gdy Izraelici przez swój bunt zerwali owo przymierze - to Bóg - jako dowód zerwania przymierza wygnał Izraelitów z ziemi obiecanej. Od tej pory Izraelici mogli jeść wszystko co inne narody.

Dopiero kiedy Bóg ponownie zbierze swój lud Izrael - Słowian - na pustynie, to wtedy znowu zacznie obowiązywać owo zerwane przymierze - także odnośnie żywienia i diety!!

Cyryl

Liczba postów : 835
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Cyryl on 7th Sierpień 2015, 20:18

Oto mój post z innego tematu:

Cyryl napisał:W Edenie ludzie byli wegetarianami. W Królestwie Bożym na nowej ziemi i niebie też staniemy się wegetarianami.

W moich postach pokazuje po prostu jak bardzo grzech pierwszych ludzi skaził ziemie. Ziemia stała się przeklęta z powodu Adama.

Po potopie na ziemi zaszły takie zmiany np. powstało kilka stref klimatycznych, że ludzkość aby zaludniać całą ziemię i czynić sobie poddaną musiał stać się mięsożerna czy wszystkożerna.

Dlatego Eskimosi i inne ludy zimnej Północy jedzą głownie mięso i tłuszcz i zdrowo żyją. Podobnie Mongołowie (tłuszcz, mięso i nabiał) czy ludy Pustyni (które jedzą zwierzęta nieczyste wielbłądy oraz nabiał).

Nie potępiam wegetarian tylko pokazuje, ze niestety wegetarianizm to ślepa uliczka.

Przy tak zatrutej żywności, powstają komórki rakowe które żywią się węglowodanami a zwłaszcza cukrami. A źródłem cukrów są owoce.

Zobaczmy jedno. Świat szatana całą winę na nowotwory zwala na mięso i tłuszcze pochodzenia zwierzęcego czy nabiał. Na te tłuszcze zwalana jest cała wina za otyłość.

Tylko, że głównym winnym są węglowodany. Tak czy siak dostaje z nasz każdy taką porcje toksyn, ze komórki rakowe powstają u nas. Ale rak rozwija się dlatego, że dokarmiamy go węglowodanami, zwłaszcza cukrami.

Problem jest jeszcze inny. Otóż węglowodany i cukry bezpiecznie mogą jeść sportowcy (zwłaszcza w sportach wytrzymałościowych maratończycy), gdyż węglowodany spalają się po kilkudziesięciominutowym wysiłku fizycznym. Zobaczmy na kulturystów oni jedzą makabryczne ilości kalorii i mniej chorują na raka:

http://mleko.up.lublin.pl/pdf/kif01_09.pdf

A zatem sporty siłowe chronią ludzi przed wieloma chorobami. Dlaczego?? Ponieważ budowanie większej masy mięśniowej pobudza metabolizm i produkcje hormonów. Ja, uprawiając sporty siłowe wydalam pożywienie kilka razy dziennie. Mój organizm - kiedy jadłem więcej węglowodanów - wydalał szybciej pokarm, zanim ten stał się bardziej toksyczny. Im dłużej w jelitach zalega pokarm tym bardziej staje się on toksyczny i tym więcej toksyn dostaje się do krwiobiegu i zwiększa się prawdopodobieństwo raka.

Obecnie pomimo jedzenia mniej węglowodanów (w zasadzie bazuje na tłuszczu i białku, węglowodany i warzywa to dodatek) nie mam problemów z wydalaniem. Po prostu, u ludzi trenujących sporty siłowe mięśnie brzucha są tak rozwinięte, że wydalanie to nie problem. Po martwym ciągu w zasadzie ma się naturalną potrzebę wydalania. Dodatkowo tracę na wadze bez utraty masy mięśniowej i siły.

Problem w tym, że lekarze nie mają pojęcia o diecie i o tym jaki rodzaj wysiłku powinien być wykonywany.

Tłuszcze to źródło energii które organizm pobiera w pierwszej kolejności węglowodany to są zapasy organizmu na później.

Dlatego na diecie tłuszczowej się chudnie do stanu naturalnej bazowej wagi danego człowieka.

Problem w tym, ze na problemy chorobowe nie patrzymy całościowo, ale częściowo. Warzywa są potrzebne jako źródło witamin ale one są przyswajane jeśli jemy tłuszcze zwierzęcej. Po daniu złożonym z tłuszczu i białka jem pomidora z ogromnym apetytem. Nie mam apetytu na cukier czy węglowodany - ponieważ tłuszcze mnie nasyciły.

Niestety w Edenie i po potopie zginęła ogromna ilość roślin których właściwości pozwalały obyć się bez mięsa. Dlatego Bóg dał ludzkości prawo do jedzenia mięsa. Jedynie Izraelici mieli naprawdę doskonały kraj dany mu przez Boga w którym rosły rośliny o składnikach odżywczych o jakich nie mamy pojęcia. Niestety przez grzech Izraela ziemia obiecana stała się pustynią.

Więc mamy co mamy.
http://zbawienie.forumotion.com/t6p15-wiekszosc-religii-chrzescijanskich-jest-w-szponach-szatana

A oto inny materiał dowodowy:

CZY BIAŁKO ROŚLINNE MOŻE RÓWNAĆ SIĘ BIAŁKU Z MIĘSA? | Q&A TEAMNATURAL
https://www.youtube.com/watch?v=VlBHn0b6P9k

Autor - trener sportów siłowych - stwierdza, że teorii się równa ale w praktyce nie. Nauka nie jest wstanie jeszcze rozpoznać właściwości mięsa.

Czyli białko zwierzęce najlepiej buduje mięśnie.

Oznacza, to że w Edenie ludzkość utraciła mnóstwo doskonałych roślin, które zastąpić mogło tylko mięso.

Być może, jednak ludzie po zjedzeniu owocu z drzewa poznania dobra i zła straciła także zdolność (obok zatrucia swojego DNA i powodowania śmierci) do absorbcji białek pochodzenia roślinnego. Dlatego Abel żywił się mięsem podobnie zapewne Adam i Ewa.

Po potopie było już gorzej.

Zauważmy też jedną rzecz. Niby warzywa i owoce są dla nas dobre jednak jedząc mięso możemy przyswoić wystarczającą ilość witamin z warzyw i owoców. Czyli coś się w naszym DNA zmieniło i jedynie grzech Adama i Ewy pasuje nam do tej zagadki.


Cyryl

Liczba postów : 835
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Cyryl on 7th Sierpień 2015, 20:29

Otóż nasz kręgosłup potrzebuje Colagen - którego najwięcej jest w mięsie zwierzenia:

Wpływ odżywiania na kręgosłup
https://www.youtube.com/watch?v=z5snUO41MSc

co ciekawe ważne są warzywa i owoce połączone z mięsem.


Cyryl

Liczba postów : 835
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Mutu on 8th Sierpień 2015, 23:39


Bardzo ładnie to wszystko zmontowałeś. Gratulacje.
Ja od siebie dodałbym jeszcze jedną bardzo ważną informację. Powtarzaną ciągle przez bezmyślnych wegetarian i innych "oświeconych": "...jak jesz rośliny to masz mniej szkodliwych substancji bo są wcześniej w łańcuchu pokarmowym. A mięso...zwierzę je rośliny i kumuluje szkodliwe substancje zawarte w roślinach."

Co jest bzdurą bo...

Jak wyjaśnia znakomity polski biochemik zajmujący się zagadnieniem: "...roślina NIE MA UKŁADU OCZYSZCZANIA I WYDALANIA SZKODLIWYCH SUBSTANCJI WCHŁANIANYCH JAKO POKARM, Z GLEBY I POWIETRZA.
Zwierzę zaś zjadając rośliny OCZYSZCZA POKARM POPRZEZ SWOJĄ WĄTROBĘ I CAŁY UKŁAD ZAJMUJĄCY SIĘ WYŁAPYWANIEM I UTYLIZACJĄ SZKODLIWYCH SUBSTANCJI ZAWARTYCH W POKARMIE.

Zjadając więc zatrutą nawozami roślinę, bierzemy na siebie 100% szkodliwych substancji zawartych w owej roślinie.
Zjadając mięso, dostajemy pokarm oczyszczony ze szkodliwych substancji.".

To bardzo ważne.
avatar
Mutu

Liczba postów : 475
Join date : 18/03/2015

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Milosc on 14th Sierpień 2015, 10:59

post można usunąć


Ostatnio zmieniony przez Milosc dnia 11th Maj 2016, 22:03, w całości zmieniany 1 raz

Milosc

Liczba postów : 249
Join date : 17/07/2015

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Cyryl on 14th Sierpień 2015, 21:32

Miłość napisze tak, wegetarianizm czy dieta tłuszczowa to tylko dieta.

Nie ma ona wpływu na zbawienie.

Natomiast fakt faktem bracie na Syberii czy pustyni dieta wegetariańska to jak nie fikcja to kosztowne hobby.

Bóg po potopie dał ludzkości prawo do jedzenia wszelkiego rodzaju zwierząt z prostej przyczyny... bez tego większość ziemi nie byłaby zamieszkała.

Klimat w ogromnym stopniu determinuje dietę.

Dłuższe zimy oznaczały dietę opartą głównie na mięsie zwierząt.

Napisze też, że niestety ale nasz kręgosłup się zużywa i tutaj wszelkiego rodzaju galarety są niezbędne.

Stawy, kolana potrzebują tłuszczy.

Problem z owocami jest taki. Mutu napisał, ze owoce i warzywa nie wydalają toksyn które do nich są wstrzykiwane.

Toksyny powodują raka zaś cukier zawarty w owocach tego raka rozwija.

Natomiast zwierzę wydala. Oczywiście zwierzę stojące w klatkach wydala mniej i jego tłuszcze są gorszej jakości z powodu braku ruchu - dlatego szatan tak preferuje koncertowanie produkcji (inna sprawa, że ubojnie zwierząt pochłaniają ogromne ilości wody i powodują suszę).

Obecnie bracie mamy problem ponieważ nie dyskutujemy o zdrowej diecie tylko jak najdłużej zachować zdrowie w skażonym przez szatana świecie.

Równie dobrze mnie może chwycić jakaś paskudna choroba, z powodu skażenia całej ziemi przez szatana i jego pomagierów.

Natomiast fakt faktem, żywność to białka, tłuszcze i węglowodany pochodzenia zwierzęcego i roślinnego.

Powszechność diety mięsnej i tłuszczowej jest dowodem na potop i przymierze Boga z Noem i całą ludzkością.


Cyryl

Liczba postów : 835
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by thewordwatcher on 15th Sierpień 2015, 10:47

Isajasza 25:

6 Pan Zastępów wyprawi wszystkim ludom na tej górze ucztę z tłustych potraw, ucztę z wystałych win, z tłustych potraw ze szpikiem, ze starych dobrze wystałych win.

7 I zniszczy na tej górze zasłonę, rozpostartą nad wszystkimi ludami, i przykrycie, rozciągnięte nad wszystkimi narodami.

8 Wszechmocny Pan zniszczy śmierć na wieki i zetrze łzę z każdego oblicza, i usunie hańbę swojego ludu na całej ziemi, gdyż Pan powiedział.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2072
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Milosc on 15th Sierpień 2015, 13:36

post można usunąć


Ostatnio zmieniony przez Milosc dnia 11th Maj 2016, 22:03, w całości zmieniany 1 raz

Milosc

Liczba postów : 249
Join date : 17/07/2015

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by thewordwatcher on 15th Sierpień 2015, 16:08

Miłość...

Nie rozumiesz zbytnio procesu trawienia. :-)

Po zjedzeniu cięższego pokarmu cukier wzrasta we krwi i człowiek czuje się śpiący. Trwa to godzinę lub lepiej. Nie jest to objaw cukrzycy ale zupełnie normalny objaw. Włosi po obiedzie zawsze ucinają drzemkę.

Oczywiście pewni ludzie reagują inaczej, albo... mają stan przed cukrzycowy. Mad

To co opisałeś to rzecz zupełnie normalna! Choroba nie jest już normalna i być może masz pewne predyspozycje, które większość ludzi omijają.

avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2072
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by thecombo on 6th Luty 2016, 20:48

Wg mnie, temat nie jest taki prosty, jakby mogło się wydawać i niekoniecznie zdrowe jest patrzenie na tę kwestię z jednej tylko strony... Człowiek przede wszystkim poznał co to dobro i zło, a czy zabijanie zwierząt dla własnej korzyści w postaci "niezbędnych witamin" jest dobrem, czy może już niekoniecznie? Co w sytuacji jak zwierze wie co go czeka, patrzy jak giną jego ziomki i ze strachu serce mu szybko bije, czasem lecą łzy, a jedyne czego pragnie to uciec i żyć? Co w sytuacji jak zwierze nie jest zabijane humanitarnie, tylko powoli, z ogromnym bólem dokonuje żywotu? Czy myślisz, że taki strach, nerwy, itp odczuwane przez te Boże stworzenia nie materializuje się jakoś w tym mięsie i nie wchłaniamy go potem, co może skutkować ewidentnie jakimś nowotworem? Pytań jest więcej, np co z kaszanką, przecież jest zrobiona też z krwi.. co z niedosmażonym mięsem, rybami, itd... też tam często widać krew... czy wtedy jak to jemy to popełniamy grzech? Co jak pokolenie Noego i po nim kolejne nie jadło mięsa.. mieli mało zwierząt... pokochali je na pewno płynąc i karmiąc je w arce, co jak to szatan nas zwiódł tworząc McDonaldy na każdym rogu, KFC i robiąc nam pranie mózgu, że jedzenie mięsa to coś normalnego, a tak naprawdę jesteśmy ignorantami których nie interesuje cierpienie i uprzedmiotowienie tych boskich stworzeń, tylko egoistyczne podejście do wyszukiwania smaków, zaspokajania głodu i tycia kolejnych kg ich kosztem? Jakiś czas temu czytałem artykuł o człowieku który dożył 117 lat... jako receptę na długie życie odpowiedział krótko... wiara w Boga i niejedzenie mięsa - może coś w tym jednak jest? Jezusa też nie można przyłapać w Biblii na jedzeniu zwierząt... raz chyba tylko opisane jest jak jadł pieczoną rybę... W każdym bądź razie, nie wydaje mi się to karygodne, czy grzechem, że ktoś nie je mięsa.

thecombo

Liczba postów : 8
Join date : 03/01/2016

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Obserwator on 6th Luty 2016, 21:21

Nikt tu nie napisał, że wegetarianizm jest grzechem Very Happy

Chodzi o to, że jest to pomysł na sposób odżywiania, który dość mocno się promuje, a który niekoniecznie dla każdego jest dobry.

Wspominanie o hodowli i uboju zwierząt przy masowej produkcji raczej nie ma sensu, bo wiadomo jak się traktuje takie zwierzęta.

Noe dostał od Boga przyzwolenie na to, że może jeść każde zwierze i każdą roślinę, ponieważ tego wymagały wręcz ówczesne warunki na ziemi.

Izraelici mieli już dietę, w której określonych mięs nie wolno było im jeść, ale tylko te najlepsze jak wołowinę i baraninę.

Oni musieli zabijać te zwierzęta i nigdzie nie ma zapisu o jakimś strachu tych stworzeń.

A składanie ofiar??

Król Salomon poświęcił Bogu dziesiątki, jak nie setki tysięcy sztuk bydła jednorazowo na jego część i dziękczynienie.

Uczniowie Isusa łowili i jedli mięso ryb..to także zwierzęta...

Nie przyrównuj cech i uczuć ludzi do tych u zwierząt..to takie trochę ewolucjonizmem zachodzi Wink


avatar
Obserwator

Liczba postów : 1119
Join date : 18/03/2015
Skąd : Poznań

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Liksar on 6th Luty 2016, 21:49

W dzisiejszych czasach typowy mężczyzna wykonujący ciężką prace bez mięsa nie ma szans na długą pracę ponieważ nie będzie miał siły.

Sam wiem że np. przy pracy w lesie przez cały dzień, podstawa to porządne śniadanie i kawał miecha .. bez tego ani rusz, nie będziesz miał sił i szybko będziesz głodny.

Gdyby Bóg nie uznawał mięsa to Chrystus by np. dla tych co za nimi poszli rozmnożył sam chleb.. a nie ryby przy tym Wink zauważyłeś?

Czyżby Chrystus złamał Prawo Boże? nie możliwe.. ponieważ w 100 % je wypełniał .

Wiem że dzisiaj uczula się ludzi na te jakie te zwierzęta są bezbronne i w ogóle... ale ej, to są ZWIERZĘTA

Bóg nie stworzył je w celu aby żyły w spokoju . Ale jako po część towarzystwo dla ludzi.

Aby świat nie był pusty. Potem dostosował je jako pokarm.

Bóg stworzył świat DLA NAS a nie dla zwierząt. One są tylko dodatkiem .

Skoro Bóg dostosował je jako pokarm i wręcz nakazał je jeść ? To co w tym złego?


Gdyby nie te " zabijanie " niestety ludzie by poumierali .

Zapominasz o tym że świat " przed potopem " a po potopie.. znacząco się różni.

I to co kiedyś dostarczało Ci niezbędne witaminy w jakiś roślinach.. dzisiaj możesz je tylko uzyskać poprzez mięso .

Jak to się mówi " sorry , taki mamy klimat"


Pamiętaj też o tym że krowa to krowa. Nie wiemy jakie ma uczucia.. poza tym czy możemy mówić o uczuciach? Może to po prostu instynkt. Człowiek różni się właśnie tym od zwierzęcia że ma moralność .

Lew nie myśli o tym czy robi dobrze jak zabiję antylopę.. po prostu to robi. Tak został zaprogramowany i tak robi .

W jakim celu Bóg np. stworzył krowę? Według mnie dla mleka i mięsa.

avatar
Liksar

Liczba postów : 917
Join date : 03/12/2015
Age : 21
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by thecombo on 6th Luty 2016, 22:25

@Obserwator
Wielokrotnie było tu napisane wcześniej, że Bóg wręcz nakazuje jeść mięso i że taka była Jego wola, więc czym jest sprzeciwianie się woli Bożej jak nie grzechem? Smile Dodatkowo było pisane, że wegetarianizm to nauka szatana... więc już dobitnie wspólnie i w porozumieniu przeciwko Panu
Po potopie można było jeść nie wiem, nagromadzone orzechy, ryby, itp co za problem, a z tego co wiem, część wegetarian je ryby, jak i przyzwalane są np w piątek, podczas gdy inne mięso nie... W wielu źródłach spotykamy rozdzielność zwierząt i ryb... Jezus też jadł rybę, a nie jadł mięsa, tak? Można odróżnić zachowania ryb od zwierząt... szczególnie dużych zwierząt od małych ryb Smile Poza tym mówisz, że porównywanie uczuć zwierząt i ludzi to podchodzi pod ewolucjonizm? Ja bym powiedział, że prawo ewolucji nakazywałoby właśnie się nimi nie przejmować, tylko traktować je jak pokarm... a my jesteśmy ludźmi... i obowiązuje NT miłosierdzie... a samopalenia odeszły do lamusa...


Ostatnio zmieniony przez thecombo dnia 6th Luty 2016, 22:42, w całości zmieniany 2 razy

thecombo

Liczba postów : 8
Join date : 03/01/2016

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by thecombo on 6th Luty 2016, 22:31

@Liksar
z całym szacunkiem, ale powtarzasz jakieś nieuzasadnione, przestarzałe stereotypy... nie jadłem mięsa (kiedyś) 2 lata i chętnie bym się z tobą pomierzył na rękę, albo porobił pompki kto więcej Smile  albo mogę Ci wskazać kulturystów i ludzi o wielkiej sile, którzy też nie jedzą mięsa...  
jak wspomniałem też wyżej ryby - ok, ale zwierzęta to trochę inaczej się traktuje.. przez wiele środowisk i Biblię...

Gdyby nie te " zabijanie " niestety ludzie by poumierali .

Zapominasz o tym że świat " przed potopem " a po potopie.. znacząco się różni.

Pierwsze zdanie jest nieprawdą spokojnie możesz żyć bez mięsa, a na drugie odpowiem, że ST a NT znacząco się różni...

Nie możesz usprawiedliwiać zabijania zwierząt przez ludzi tym, że zwierzęta tak robią, bo po pierwsze, ludzie to nie zwierzęta, a po drugie, gdyby zwierzęta były najedzone, to by nie zabijały dla przyjemności... a po trzecie, jakby człowiek tak reagował instynktami to by był jeden wielki chaos na świecie, mamy rozum i serce oprócz instynktów.

thecombo

Liczba postów : 8
Join date : 03/01/2016

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Liksar on 6th Luty 2016, 23:05

Ryba to nie zwierze Very Happy ? Powtarzane przez wszystkich katolików ten sam mit.

Ryba = zwierze

To proste Wink

Dlaczego ryba była uważana za " nie " mięso ?

Ponieważ kiedyś biedni ludzie jedli głównie rybę. Ponieważ reszta zwierząt była głównie dla bogatszych.

Biednych było po prostu nie stać na codzienne spożywanie . Ryby tak, bo od rybaka szybciej i taniej było kupić,niż kawałek krowy/świni etc.

Stąd wziął się ten mit.. ryba = nie mięso .


Jestem z rodziny katolickiej i doskonale wiem że " ryba" to wedlug katolików w piatek jest okej.. ale jak zapytasz dlaczego to cisza.

Ja tam wiem że jak mam ciężką prace do roboty to bez mięsa się nie obejdzie . Po samej sałatce zaraz głodny jestem. I szybko tracę siły.


Zwierze = mięso . Ja to tak rozumiem.

Rozumiem też że są zwierzęta czyste i nieczyste.

Jakby WSZYSTKIE zwierzęta były zakazane to były wszystkie nieczyste .

Po coś ten podział JEST.. po co ? Ano po to że niektóre mozemy jeść a niektóre nie Wink


Nie usprawiedliwiam ludzi że zabijają zwierzęta. Oczywiście że dzisiaj przez kapitalizm robi się to w dość brutalny sposób.. typu

kombajny do małych kurczaków który jedzie i mieli jak popadnie wszystko... ( nie polecam ogladać )

Oczywiście że mamy rozum i serce. Temu piszę że to Nas wyróżnia.

Jeśli Bóg pozwala. To dla mnie jest to proste.

Jeśli Bóg mówi " to możesz , tego nie możesz" to dla mnie jest to proste i z tym po prostu nie dyskutuje Very Happy

Bóg pozwala? Pozwala. Dla mnie tyle w temacie Very Happy

Rodzaju 9 napisał:
(3)
Wszystko, co się rusza i żyje, niech wam służy za pokarm; tak jak zielone jarzyny, daję wam wszystko.

(4) Lecz nie będziecie jedli mięsa z duszą jego, to jest z krwią jego.


Skoro Bóg mówi jasno , to dla mnie to jest jasne i bez dyskusji Very Happy Ale no kto jak uważa.

Rozumiem po prostu że boli Cie to jak zwierzęta umierają etc. Kwestia przywyknięcia .

Niestety nie mamy na razie kolorowego świata.. a SZARY i czy chcemy czy nie musimy w nim żyć Very Happy

Kto chce niech nie je, kto chce niech je Razz

avatar
Liksar

Liczba postów : 917
Join date : 03/12/2015
Age : 21
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Liksar on 6th Luty 2016, 23:10

Nie ma podziału na :

Rośliny , Zwierzęta , Ryby


a na Rośliny i Zwierzęta

Dlaczego? Bo ryba to zwierze Very Happy
avatar
Liksar

Liczba postów : 917
Join date : 03/12/2015
Age : 21
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by thecombo on 7th Luty 2016, 01:43

Ryba = zwierze, ok, ale są różnice między rybami, a zwierzętami lądowymi, które spożywamy... weźmy taką szprotkę i krowę... krowa jest ssakiem, karmi cielę, kocha, płacze i muczy przeraźliwie po jego stracie, krowa boi się... krowa może rozumieć komendy, reagować na słowa... bawić się z psami i ludźmi, okazywać uczucia wszelakiej maści... itd... a szprotka co? myślisz, żeby się przejęła, że zabrałeś jej "dziecko" ? Smile Żeby płakała, bawiła się, odczuwała jakąś przyjemność, reagowała na słowa? No jest jednak różnica... Nie znam całej Biblii na pamięć i pod tym kontekstem nigdy jej nie czytałem, ale samo to, że Jezusa nie można było przyłapać na jedzeniu mięsa - tylko ryby... może coś oznaczać... Poza tym, ciągle odwołujesz się do ST jeżeli chodzi o mięso... ciekawy jestem, czy tak go przestrzegasz w kwestiach noszenia brody, obrzezania, reguły oko za oko, ząb za ząb, kamieniowania na śmierć cudzołożnych, itd... raczej wątpię... Jezus nas uczył miłosierdzia, patrzenia sercem na świat...od tamtej pory prawo ST w dużej mierze przestało obowiązywać i nijak ma się jedzenie mięsa z patrzeniem sercem na świat... jesteśmy zwykłymi ignorantami... i mówię to jako osoba jedząca mięso - chociaż sporadycznie i z długimi przerwami...

thecombo

Liczba postów : 8
Join date : 03/01/2016

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Liksar on 7th Luty 2016, 02:10



Rodzaju 9

Wszystko, co się rusza i żyje, niech wam służy za pokarm;



szprotka się rusza i żyje.

ST nie wystarcza Very Happy? ok ! Proszę bardzo NT.

Mateusza 15 napisał:
(10) I przywoławszy do siebie lud, rzekł im: Słuchajcie i zrozumiejcie.

(11) Nie to, co wchodzi do ust, kala człowieka, lecz to, co z ust wychodzi, to kala człowieka.




Nie to co jesz cie " kala" zanieczyszcza ... a to co mówisz i robisz Wink

Dlaczego stawiasz szprotkę jako coś mniej ważnego niż krowa ? Wink

Widzisz, dla Ciebie krowa moze być kimś więcej a dla kogoś szprotka Razz

Ty bys w życiu nie zjadł kota.. tak jak ja. Ale na wschodzie... no własnie, zależy od kultury w jakiej wyrosłeś.

Wiesz co mnie wkurza w ludziach? Te miliony $$ przeznaczone na zwierzęta.

Tak kurde, ludzie w dzisiejszych czasach wolą wydawać miliony na zwierzęta zamiast na ludzi.

Miłować? TAK ! Bliźnich.. czyli ludzi .

Mamy powiedziane żeby głodnego nakarmić, nagiego przyodziać etc.

Nie, krowę nakarmić, przyodziać etc Razz Oczywiście że ludzkie sumienie jest bardzo wrażliwe na zwierzęta.

Ale starajmy się pomagać Ludziom nie zwierzętom w głównej mierze.


Skąd wiesz że szprotka nie płacze Very Happy? Ciężko zobaczyć łzy w wodzie Razz


Dlaczego Isusa nie można było przylapać na jedzeniu miesa? Hm, moze dlatego że apostołowie spisywali Biblie i wybierali to co ważne Very Happy ? skoro był człowiekiem.. .to logiczne że musiał jeść, tak samo nie pisali że się mył.. to co znaczy że się nie mył affraid ?



Dlaczego Chrystus jadł ryby? A no jak się zyje nad morzem, i apostołowie to rybacy.. i ludzie biedni w tamtych czasach jedli rybę... to chyba logiczne że rybę Very Happy Temu Chrystus rozmnożył Rybę i chleb.. bo lud to własnie miał przy sobie .

Żeby miał wołowinę by zrobił tak samo Wink

Rybak jest rybakiem dlatego że łowi rybę Razz a Wiec i to jest głównym źródłem mięsa dla niego.

Ja żyje na Podlasiu wiec do morza daleko więc głównie zwierzęta hodowlane.


Nie przyrównuj kamieniowania cudzołożnic do jedzenia mięsa Bracie bo to trochę przesada ! Very Happy




Dla mnie pewna rzecz jest w życiu jasna. Boga prawo jest proste i logiczne aby każdy mógł je zrozumieć Razz

Bóg ustala takie prawo nie dlatego że mu się tak widzi. Ale dlatego że Nas kocha i chce dla nas jak najlepiej.

Bóg stworzył prawo abyśmy zdrowo rośli ,rozwijali się i byli bezpieczni .

Jeśli Bóg powiedział że teraz możecie jeść mięso to znaczy że wiedział co mówi.

On jest moim Ojcem, i wie lepiej czego dla mnie trzeba Wink

Jeśli nie chcesz jeść, proszę nie musisz Very Happy Ale na pewno nie zgodzę się z tym że zabrania.

Poza tym jeśli jesteś " jeszcze " katolikiem . To sam wiesz doskonale że katolicy wcinają mięcho Wink

avatar
Liksar

Liczba postów : 917
Join date : 03/12/2015
Age : 21
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Wegetarianizm a Słowo Boga!!!

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach