Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Skiper on 4th Luty 2016, 15:46

właśnie sobie przypomniałem, że mam książkę "Answers to my Catholic friends" czyli "Odpowiedzi dla moich przyjaciół katolików"... no że na to nie wpadłem wcześniej... może uda mi się do jutra przeczytać Smile

Skiper

Liczba postów : 169
Join date : 17/04/2015

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Gregor on 4th Luty 2016, 21:51

Polskapaw jest dokładnie tak jak mówisz Very Happy ale czasami to zaczyna gdzieś tam w środku dojrzewać i się udaje.

Gregor

Liczba postów : 219
Join date : 23/09/2015
Skąd : Trojmiasto

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Liksar on 4th Luty 2016, 22:37

Najważniejsze to zasiać ziarno prawdy Very Happy

Jeśli będziemy je odpowiednio podlewać ( starać się rozmawiać i pokazywać prawdę) to może wykiełkuje Very Happy

http://www.bibliamesjanska.com/Mt/13.html

(4) A gdy siał, padły niektóre ziarna na drogę i przyleciało ptactwo i zjadło je.

(5) Inne zaś padły na grunt skalisty, gdzie nie miały wiele ziemi, i szybko powschodziły, gdyż gleba nie była głęboka.

(6) A gdy wzeszło słońce, zostały spieczone, a że nie miały korzenia, uschły,

(7) A inne padły między ciernie, a ciernie wyrosły i zadusiły je.

Może to skalisty grunt po prostu :C

Sam wiem po niektórych bliskich, że no nie ruszysz nic .. po prostu mur/skała nie do przebicia. No
avatar
Liksar

Liczba postów : 968
Join date : 03/12/2015
Age : 21
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Jacek86 on 5th Luty 2016, 01:57

Moi rodzice są katolikami. Ja formalnie zresztą też, chociaż kościół od dzieciaka omijałem z daleka! Może wrodzony instynkt samozachowawczy??? Wink Mój ojciec zawsze jak przedstawia mnie swoim znajomym ze wspólnoty to zaczyna od zdania "mój syn niestety nie chodzi do kościoła" a oni odpowiadają mniej więcej tak "to smutne, ale jeszcze kiedyś dostanie tę łaskę i uwierzy w Boga" lol! Przyznam, że ich patrzenie na mnie z góry jako na kogoś gorszego zawsze sprawiało mi ogromną frajdę. Jak byłem młodszy to dodawałem coś od siebie typu: no, dobrze że te kościoły przerabiają na mieszkania albo kluby, wtedy mohery zazwyczaj uciekały. bounce Ale wiem... nie tędy droga, po pierwsze powinno się głosić prawdę, i starać się tych ludzi uświadamiać, po drugie jesteście starsi ode mnie i pewnie bardziej zależy wam na relacjach ze swoimi rodzinami.
avatar
Jacek86

Liczba postów : 204
Join date : 31/08/2015
Age : 31
Skąd : Bydgoszcz

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Lotion on 5th Luty 2016, 07:54

Tak na szybko bo wiem ze potrzebujesz szybkiej odpowiedzi.
Ja bym zrobił tak, po chłopsku, łopatologicznie. Jak program "0""1"

Zaczął od tego:

Czy wierzysz w Boga? Jeśli pada odpowiedź Tak

Czy wierzysz, że Bóg dał ci życie? jeśli pada Tak

Chodzisz do kościoła, gdzie słuchasz ewangelii? jeśli pada Tak

Ewangelia pochodzi z Biblii (zostawmy na razie Pawła Szawła)
a zatem wierzysz w Biblie i słowo Boże.


Czy wyznajesz 10 przykazań (wiadomo że 2 wycięte itp.) jeśli pada Tak
a zatem przyjmując je wierzysz w Biblie i słowo Boże.

Dlaczego więc zatem odrzucasz Biblie skoro się na nią powołujesz????!!!!  scratch

Można jeszcze dodać, że około 2000 (nie wiem czy to poprawna liczba) proroctw z Biblii się spełniło więc to trochę dużo jak na przypadek!!!

Może trochę ci pomogłem, albo jakąś myśl podrzuciłem Very Happy
Powodzenia!

-------------------------
wiem, że to trudne dla innych, aby zaakceptować WSZYSTKO co jest w Biblii, a nie tylko to co jest dla nas wygodne... Przerabiam to na własnym podwórku opór materii w zrozumieniu i akceptacji olbrzymi!
avatar
Lotion

Liczba postów : 167
Join date : 16/12/2015
Skąd : Warszawa

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Skiper on 8th Luty 2016, 15:35

I po całej akcji Smile
Przez 2 dni prosiłem Boga, żeby, jeśli dojdzie do rozmowy, abym godnie mógł bronić prawd biblijnych i wiary.
Do rozmowy naturalnie doszło, ja sam kontra troje przeciwników (teściowa oraz rodzina żony), rozmowę zainicjowałem sam, przy wieczornym piwku, gdy żona już poszła spać. Otwarcie powiedziałem, że chciałbym wyprostować to o czym rozmawiali z żoną. Bez żadnych nerwów, krzyku, przeciągania mojej racji na siłę. Wyrażałem tylko swoje zdanie, bez oczekiwania, że muszą mi wierzyć.

Na wstępie oznajmiłem im, że nie jesteśmy w żadnej sekcie oraz do żadnych „Jechowców” nie należymy.  Wytłumaczyłem, że wierzymy w tego samego Boga a zmiana naszych poglądów wynika z czytania Biblii, która przecież jest czytana na każdej mszy w kościele (i tu konsternacja.... jakby się dopiero zorientowali, że faktycznie w kościele cytowana jest biblia). Mówiąc przy okazji, cała ich trójka oczywiście chodzi do kościoła, kupuje msze itd. Zaczęły się tłumaczenia, że żona ich źle zrozumiała, że o nic nie oskarżali, że tylko pytali i wogóle. I dobra, tu mogłoby się już zakończyć, ale pomyślałem, że „na fali” pociągnę temat dalej. Powiedziano mi, że będziemy dalej przez nich kochani i szanowani, a czy w budde wierzymy czy w cokolwiek to już nasza sprawa. Powtórzyłem, że skoro chodzą do kościoła to ufam, że wierzymy w tego samego Boga. Jedyną różnicą między nami jest to, co jest naszym autorytetem i kompasem w życiu. Powiedziałem, że naszym jest Słowo Boże, którym jest Biblia (i poczułem wrok typu „co ty pieprzysz” na sobie) a ich są księża i ich tradycja. Skontrowano mnie naturalnie, że przecież jest tysiące tłumaczeń Biblii to skąd wiem czy moja biblia jest dobra, że przecież pisali ją ludzie nie wiadomo po co, dlatego wogóle nie warto w biblię wierzyć. Wytłumaczyłem, że Biblię pisało kilkadziesiąt osób ale pod natchnieniem. Że to co w Biblii jest zawarte, spełnia się zawsze, że zawsze jest aktualna nie mówiąc już o potwierdzeniu zdarzeń w niej zawartych przez współczesną archeologię i naukę. Zaczęli mnie w końcu słuchać na poważnie. Wymieniłem kilka przykładów (znaleziony dom Dawida, Sodoma i Gomora, Arka Noego, Sadzawka Siloam itp), powiedzialem, że przepowiednie się wypełniają a życie Jezusa jest udokumentowane aż za dobrze i to wg świecki źródeł. Spytałem czy przeczytali Biblię wogóle kiedyś, tylko teściowa potwierdziła z tym, że było to dawno i czytała tylko pobieżnie, dla samego czytania (ale chyba jednak nie czytała). Teściowa zaznaczyła, że ona chodzi do kościoła i wierzy w to, czego ją nauczyła jej mama, że ta tradycja jest ważna. Powiedziałem, że przecież my też tak robiliśmy ale w końcu przeczytaliśmy książkę, na której się niby wiara katolicka opiera... a tam całkowicie sprzeczne żeczy są w stosunku do oficjalnie głoszonych w kościele nauk.
Mniej więcej w tym momencie żony ciocia z wójkiem stwierdzili, że jest już strasznie późno i idą spać. Moim zdaniem wystraszyli się... tzw dysonans poznawczy dał o sobie znać. Prawdę mówiąc nie dziwię się. Dużo informacji, a każda jak obuchem w łeb. Trudno. Wiem jednak, że dalszą romowę też słyszeli.

Zostałem z teściową sam, i nie miałem zamiaru popuścić. Spytałem w co tak naprawdę wierzy, że skąd się wzięli ludzie? Musiałem kilka razy spytać, bo panowała cisza.... nie była pewna. W końcu powiedziała, że wierzy, że tak jak w Biblii.. ale zorientowałem się, że nie wie nawet jakie są inne opcje odpowiedzi. Najpierw powiedziałem, że przynajmniej mamy wspólny punkt zaczepienia a potem wytłumaczyłem o co chodzi z ewolucją, że nieco ponad 100 lat temu dopiero to wymyślili, opowiedziałem odnośnie tego, że jest to nie możliwe, żeby życie powstało samo z siebie, a świat z jakiegoś beknięcia, które powstało z niczego... na ewolucji ogólnie nie zostawiłem suchej nitki.
Teściowa zaczęła mówić, że ona ostatnio średnio jest zainteresowana kościołem, ale chodzi, żeby się za zmarłego męża pomodlić i się do niego modlić, żeby nas chronił. Wytłumaczyłem że człowiek ma tylko na ziemi szansę na to, żeby zasłużyć na życie wieczne a po śmierci czeka go już tylko sąd a potem albo w lewo albo w prawo. Wytłumaczyłem, że jestem pewny, że jak zmartwychwstaniemy to będziemy wszyscy razem, i to nie jako aniołki na chmurach tylko tak fizycznie jak teraz. Trzeba tylko wierzyć i dobrze czynić. Powiedziała, że ona wcale nie jest pewna czy zasługuje na niebo. Sptałem wtedy czy wogóle wie po co przyszedł Jezus na świat..... NIE WIEDZIAŁA (katoliczka wierząca w Boga chodząca do kościoła......????). Wytłumaczyłem wszystko, że przyszedł właśnie po to żeby wszystkich zbawić (w uproszczeniu) i że są wielkie szanse, że będziemy się widzieli całą wieczność, i że chcemy żeby tam była z nami, dlatego powinna zacząć od czytania Biblii. Powiedziała, ze się nigdy nie zastanawia jakoś co będzie po śmierci... (guzik prawda, nie wierzę w to), skontrowałem, że ja się zawsze zastanawiałem i bardzo się bałem, ale od kiedy zacząłem zagłębiać się w Biblię, jestem spokojny jak nigdy, już się nie boję. Mówiłem jeszcze sporo innych rzeczy, których teraz nie pamiętam. Na rozchodne powiedziałem, że jej nigdy nie dam spokoju i będę ją męczył, żeby przeczytała Biblię, bo przecież czyta masę książek i taka Biblia to jej zajmie parę wieczorów (taka wazelinka, na zachęte) powiedziałem, że jej nawet zapłacę. Trochę się zmieszała i powiedziała, że jeśli będzie czytać to bym ją tylko obraził, gdybym jej miał za to zapłacić. Powiedziałem jeszcze, że mam obowiązek informować każdego, kto źle czyni, żeby się nawrócić i to zrobiłem, a co oni z tą wiedzą zrobią to zależy od nich. Rozeszliśmy się spać bez żadnego niesmaku, w przyjaznej atmosferze.
Na następny dzień wszyscy się zachowywali, jakby nie było tematu, ale widać było trochę gry aktorskiej. Ziarno zostało rzucone, na jakiej glebie wylądowało, tego nie jesetem pewny. Wiem jednak, że gdy z teściową już otwarcie porozmawiałem, będzie o niebo łatwiej zacząć każdą następną rozmowę nawet bez powodu, choćby mnie potem miała znienawidzić 

Nauczyłem się trochę po tym weekendzie.Rrodzina mojej żony w każdym pomieszczeniu miała: Święte obrazki (papież, Maria, Jezus)/obrazy, krzyżyki, różańce na ścianach/szafkach itp. Siedząc w salonie naliczyłem się 9 tego typu ozdób, w sypialni było ich 12. Mają dużą Biblię na półce w pokoju telewizyjnym. Podczas naszej wizyty, byli w kościele na spowiedzi i mszy. Słyszałem jak ich mały synek modlił się na głos do „bozi”. Możnaby powiedzieć, że są bardzo wierzący.... ale źle ukierunkowani. Bo skoro potrafią tak mocno wierzyć, to problemem jest to, że uwierzyli w nie to co trzeba – dzięki tradycji.

Nauczyłem się, że ludzie, uważający siebie za wierzących nie mają zielonego pojęcia że:
W kościele czyta się Biblię (zapewne sporo osób jednak to wie)
Kościół mimo wszystko bazuje na Biblii, ale w głównej mierze na swojej tradycji
Biblia jest prawdziwa, nie jest zbiorem bajek
Że na poparcie słów Biblii znanych jest masa oficjalnych dowodów naukowych, których się nie nagłaśnia
Że Jezus przyszedł żeby zbawić ludzi
Że wogóle potrzebujemy zbawienia
Że ludzie nie pochodzą od małpy
Że świat nie ma miliardów lat
Co jest zapowiedziane dla świata w niedalekiej przyszłości
Co się dzieje po śmierci
Że Raj/niebo to nie skakanie po chmurkach tylko realny fizyczny świat
Że jak się „pójdzie do nieba” to nie będzie wiecznej laby, tylko normalna praca
Że zbawiony może być każdy
Że czczą zamiast Boga obrazki, figurki itp
Że zmarli nie mogą im pomóc
Że my nie możemy pomóc zmarłym
Że w kościele uczy się żeczy sprzecznych z Biblią

Poza czczeniem obrazów/bałwochwalstwem, cała reszta przykładów opisuje coś, co wydawałoby się wie każdy kto wierzy w Boga – każdy. Tym czasem okazuje się, że katolicy nie znają nawet podstaw samych podstaw... że niektórych z nich trzeba wręcz uświadamiać jak pięcioletnie dziecko w co oni sami wierzą.

Skiper

Liczba postów : 169
Join date : 17/04/2015

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Liksar on 8th Luty 2016, 16:06

Dokładnie, w klasie ludzie mają mnie często za ateistę dlatego że nie modlę się z nimi etc.

Przecież jak to można nie byc katolikiem a uważać się za Chrześcijanina ?

Gdy taka pewna siebie katoliczka koleżanka zaczęła te tematy o Bogu " o trzeba wierzyć , Bóg istnieje etc"

tylko na to czekałem Very Happy

Oczywiście zacząłem ją wypytywać , mówić o bałwochwalstwie i całej reszcie .

Efekt był taki że przestraszona na 2 dzień nie poszła do kościoła bo nie wiedziała co myśleć ( duży sukces ) lol!

Ale teraz dalej to samo. A tematy religijne to temat TABU. Po prostu strach przed tym że ktoś niszczy jej iluzje wiary.

Jestem z rodziny katolickiej. I katolicy w ogóle nie znają Biblii. A w kościele są ustalone fragmenty z pisma.
Które się czyta co roku w podobnym okresie. I tylko na tym się bazuje.

Dobiera się to co wygodne , a reszta do kosza.

avatar
Liksar

Liczba postów : 968
Join date : 03/12/2015
Age : 21
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Bushi on 8th Luty 2016, 17:23

Skiper  ... kiedy przeczytałem posta twojego w którym pełen obaw pytałeś o rady przed tym spotkaniem, byłem w trakcie odpowiedzi kiedy go po prostu nie skończyłem z jakiegoś tam powodu postu. Ale teraz widzę twoją relację, że to co miałem napisać spełniło się. Wiedziałem że dasz rade i jak nadejdzie czas to  będziesz wiedział co masz mówić i jak. Duch święty działa u każdego kto stoi po stronie prawdy i nie boi się otworzyć ust. Być może wiele z tego co tu mówimy po cichu będzie głoszone przez Anioły Boże z wielkim hukiem. Możliwe że wielu z nas  zostanie powołanych do jakichś zadań w tych czasach. Jesteśmy rozproszeni po Polsce, Europie, świecie, może nie przypadkiem.
avatar
Bushi

Liczba postów : 428
Join date : 21/03/2015

http://arkabushiego.blox.pl/html

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Skiper on 15th Luty 2016, 22:55

STAŁA SIĘ RZECZ WSPANIAŁA!!!

po długich miesiącach (o ile się to już w lata nie przelicza) rozmów o Bogu przy każdej okazji podczas spotkań rodzinnych u moich rodziców, namów z mojej strony, żenby w końcu zaczęli czytać Biblię, tłumaczeń o co chodzi i dlaczego katolicyzm nie może zbawić itp itd... po krzykach i bojach... po nasłuchaniu się że jesteśmy "jechowcami" i bdety gadamy... - moja mama oświadczyła w ten weekend (znów był zjazd rodzinny), że w końcu jej się oczy otworzyły, i że teraz pojmuje to tak samo jak ja z żoną!!!!!
Szczęka mi opadła! To jeszcze nic.... na chama próbowała przekonać mojego brata i tatę.. tylko, że robiła to tak zażarcie, głośno i chaotycznie... że wywiązała się mała wojna między nimi (naturalnie nikt na nikogo się nie obraził, wszystko było potem ok).
Co udało mi się do tej pory ustalić podczas spotkania w ten weekend to:
- Mama w końcu sama bada sprawę kościoła katolickiego... zauważyła, że nie próbowałem jej zdur wciskać. Chodzi jeszcze do kościoła, ale badawczo (sam lubię pójść do kościoła czasem, by posłuchać o czym ksiądz mówi i mieć potem punkt zaczepny do rozmów przy obiedzie z rodziną i wykazać co jest tam nie tak...). Nie dziwie się jej, ocknęła się niedawno, na to trzeba czasu
- Tata reaguje złością, ale gdy tłumaczę coś spokojnie, to zaczyna powolutku się przełamywać .Nie może się pogodzić z faktem, że przecież jego rodzice nie potrafili praktycznie czytać...nie mogli zatem sami Biblii czytać zeby dojść do prawdy... boi się/uwaza za niesprawiedliwe że nie będą przez to w niebie - dlatego tak reaguje (z tego co zauważyłem). Próbuję mu zawsze tłumaczyć, że przecież Bóg jest sprawiedliwy i napewno bierze fakt możliwości poznania pod uwagę itp. po woli daje to efekty ale jeszcze trzeba czasu.
- Mój najmłodszy brat (17 lat) uwierzył w to co mu powiedziałem o Bogu, teraz nawet dyskutuje z katechetą na religii a do domu przychodzą do niego świadkowie Jechowy, bo zauważyli, że da się z nim pogadać (na szczęście tylko raz czy dwa miał czas ... bo na razie za mało jest pewny siebie i mogli by go ugiąć). Jest na dobrej drodze.
- Drugi brat (19 lat) niby łapie o co chodzi... ale jest w fazie jakiegoś buntu, np krzyżyk który dostał od dziewczyny nosi dumnie na wierzchu mimo upomnień co do bałwochwalstwa (chyba się przed nią wstydzi poo prostu.. nie wiem)
- kolejny brat (28 lat) przeczytał już 1/3 Biblii !!! sukces! Tym bardziej, że jest typem człowieka, który wszystko wie lepiej, i swoje zdanie wpoi choćby siłą. Jest nieufny co do tego co im głosiłem ale czyta i to się liczy, jak przeczyta to w końcu zrozumie Smile Jego żona jest narazie całkowicie w opozycji, nie uczestniczy w rozmowach. Widać, że ma blokadę i choćby jej sam anioł z nieba przyszedł głościć nie zmieni zaufania do kościoła w tej chwili, będzie trudno by ją przekonać.
- Siostra z przyszłym szwagrem słucha Biblii na mp3 od czsu do czasu ale już są za mną kompletnie i chętnie rozmawiają i wierzą w to co im głosiłem tyle czasu. Nawet mieli odwagę ostatnio podczas kolędy księdza zagiąć. SUPER.

Przed spotkaniami z rodziną modliłem się często, żeby móc im dobrze głosić ewangelię i fałsz kościoła i prosiłem o Bożą pomoc. Patrząc na całą sytuację teraz z perspektywy czasu.... aż mi brak słów jak Bóg doprowadził do ich odmiany. Wszyscy byli (na papierze są) przecież katolikami...zdawałoby się w jedynym słusznym kościele Smile

Z taką pomocą, możemy głosić Prawdę każdemu!!!
Wam również życzę, żeby udało się Wam przekonać członków rodziny, do właściwej wiary w Boga!!!!

Skiper

Liczba postów : 169
Join date : 17/04/2015

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Obserwator on 15th Luty 2016, 23:17

Świetne wieści Skiper!! Very Happy

Aż miło się czyta takie wiadomości!

Chwała Bogu i Synowi Smile
avatar
Obserwator

Liczba postów : 1192
Join date : 18/03/2015
Skąd : Poznań

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by thewordwatcher on 16th Luty 2016, 00:40

Ostatnio napisałem komentarz do jednego filmu w bardzo ostrym tonie, krytykując niemal drastycznie sposób głoszenia Prawdy przez pawłosciaństwo.

Czym się charakteryzują sekty. Przede wszystkim podziały. Musisz być z nami i wejść do arki Noego bo jak Bóg drzwi zamknie to zostanie z ciebie mokra krwawa plama. Jest to psychoza strachu, wprowadzania paniki i ludzie przerażeni zaczynają się zastanawiać, czy czasem to ich nie dosięgnie.

Ciągle jest presja, ponaglanie i wielu rozmówców ucieka od tego.

Członkowie innych religii są nazywani Filistynami, jak ŚJ to robią i wszystkie sekty twierdzą, ze ich sekta będzie zbawiona ponieważ ich prorocy są prawdziwi i Bóg osobiście kieruje tymi sektami.

Nasza taktyka powinna być zupełnie odwrotna. Nie martw się człowiecze, masz wiele uczynków dobrych, wierzysz w Boga i praktycznie masz zbawienie w kieszeni. Popełniasz jednak pewne błędy wynikające z zaufania do źródeł wiedzy o Bogu, które nie są wiarygodne, wręcz kłamią.

Nosisz krzyżyk. Pomyśl. Chciałbyś, aby ktokolwiek nosił krzyż ze zwłokami twego dziadka na piersi? Bóg tego nienawidzi. Sprawdź.

Czyli wszystko na spokojnie, bez wywierania jakiejkolwiek presji. Polegajmy na Duchu Bożym i ułatwiajmy mu Jego pracę otwierania oczu.

I teraz zrozummy OLBRZYMIĄ barierę - pranie mózgów. Trwa ono wiele lat. Proces odwrotny trwa o wiele krócej ponieważ mówiąc prawdę rozbijamy w puch kłamstwa. Ale nadal może to zabierać wiele czasu, zanim do naszych rozmówców dotrze.

Najczęściej jedna mocna informacja, jeden drastyczny przykład który wskażemy w ciągu minuty i możemy śmiało pozostawić go czy ją w szoku, a następnym razem sam się będzie pytał o inne kwestie.

Musimy bardzo uważać na jakiekolwiek objawy zniecierpliwienia. Jeżeli je zauważamy, trzeba zmienić temat ponieważ dalsza kontynuacja wywołuje odwrotny skutek. Osoba broniąca się przestaje myśleć i stosuje ślepy mechanizm obronny, nie reagując więcej na jakiekolwiek argumenty.

To nie ma znaczenia, czy dana osoba pozna Prawdę od nas czy bezpośrednio od Boga po uprowadzeniu na pustynię czy nawet po porwaniu do nieba. Bóg zapieczętował 144.000 i nikt o tym nie wie.

Bóg wie, kto jest zapisany w księgach żywota - my nie wiemy.

Naszym zadaniem jest informowanie, które powoduje reakcje naszych rozmówców oraz... reakcje Ducha Bożego, który zaczyna także pomagać.

Kłótnia i wywieranie presji jest największym wrogiem podczas wyjaśniania Prawdy Bożej.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2400
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Kasia on 4th Maj 2016, 14:51

Dzisiaj spotkałam na przerwie w pracy kolegę z którym już dawno nie rozmawiałam.

Od słowa do słowa  o polityce i w końcu wywaliła
m..."a już nam zostało nie wiele czasu,świat ziemski zmierza ku końcowi.
A on do mnie :ty znowu czytasz Biblię i o tym swoim Bogu?"Kasieńka świat istniał istnieje i będzie istniał.

Zapytałam że chyba nie wierzysz w ten bzdurny wybuch...

Odwrócił się do mnie bokiem dotknął swojej kości ogniowej i möwi:"wiesz co tu mam?Kiedyś tu miałaś ogon.

Ponieważ mówił to tak poważnie i z przekonaniem a jego wyraz twarzy był nie do opisania parsknełam śmiechem nie z niego ale ogólnie  z tej "beznadziejnej naiwności i głupoty ludzkiej ".

Nie było czasu dalej dyskutować bo szef nadszedł i oddalili się razem.
Powiedziałam szybko że jeszcze przypomnę mu tę kość ogonową.

Jest dobrym i uczynnym człowiekiem tak że nie obawiam się o jego zbawienie

avatar
Kasia

Liczba postów : 1119
Join date : 18/03/2015
Skąd : Tarnów

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Olo on 4th Maj 2016, 22:19

Fajny film po którym którym kilku znajomych katolików zaczęło myśleć.....





avatar
Olo

Liczba postów : 435
Join date : 21/03/2015
Age : 56
Skąd : Kraków / Polska

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Cyryl on 12th Czerwiec 2016, 10:23

Zauważmy jedno, poziom prania mózgów jaki jest serwowany ludziom jest przerażający.

Obecnie ludzie uważają się za wolnych a tymczasem chłopi pańszczyźniani w średniowiecznej Europie byli bardziej wolni w porównaniu z nami:
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/placimy-trzy-razy-wieksze-podatki-niz-chlopi-panszyzniani-i-nadal-nie-uwazamy-sie-za

Dobre. Dzisiejszy ludzie mówią z pogardą o czasach średniowiecza, ale tak naprawdę to dzisiejsze czasy są czasami czarów i zabobonów.

Co gorsza niewola ekonomiczna to jeszcze mały pikuś.

Obecne czasy serwują nam najgorszy rodzaj niewoli. Jest to niewola grzechu:

Jana 8 napisał:(34) Isus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, każdy, kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu.

Tak obecnie cały szatański system kontroli i prania mózgów ludziom ma nas zachęcić do grzeszenia czyli łamania prawa Bożego.

W tej sytuacji jak można z ludźmi rozmawiać o prawdzie???

W pracy słyszę jak mężczyźni - żonaci - mówią o seksie i o tym, że chętnie by jakąś ładną kobietę z pracy wzięli do łóżka.

Czyli mamy tak naprawdę najgorszy rodzaj niewoli. Grzech jest bowiem najgorszym rodzajem niewoli.
"Najgorsza z niewoli to jest ta, której już nikt nie dostrzega.”

I dlatego tylko Bóg może nas wyzwolić.

Cyryl

Liczba postów : 995
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Olo on 12th Czerwiec 2016, 12:31

Zgadza się Cyrylu... ludzie nie chcą słuchać....nie chcą PRAWDY... nie chcą Boga.., a jeśli już to na swoich warunkach... Poznałem ostatnio człowieka , mocno wierzącego, ale niestety po katolicku. W samochodzie krzyżyki, różańce, medaliki ... Zapytałem jak sobie z tym radzi w kontekście Biblii. Cisza. Nie wiedział o czym mówię. Wytłumaczyłem. Zbaraniał.... Przyznał, ze Biblii nie czytał bo nie ma czasu, ale przecież papież i ksiądz mówią co innego niż ja więc to ja MUSZĘ się mylić...
avatar
Olo

Liczba postów : 435
Join date : 21/03/2015
Age : 56
Skąd : Kraków / Polska

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by thewordwatcher on 12th Czerwiec 2016, 13:47

Czasami jest mnie trudno uwierzyć.

W Australii, w pracy nikt z hipoteką nie powie szefowi - nie! Chyba, że coś drastycznie łamiące prawo jak żądanie seksu czy cos w tym rodzaju. Kiedyś, kiedy jeszcze woziłem taksówką, wiozłem jedną zapłakaną panią, która jechała do domu o 23:00 a kończyła pracę o 17:00! Pytałem ją czy jej za te nadgodziny płacą, zapytała czy ja oszalałem.

-Jak odmówię, 5 osób czeka na moje stanowisko i miejsce! A ja już drugi tydzień pod rząd i dzieci nie widzę prawie przez dwa tygodnie.- powiedziała to z płaczem.

I teraz zastanówmy się nieco. Szefowie w pracy - znosimy ich jakoś, i często dziwaczne prawa i niewiele za to wszystko mamy.

A tutaj sam Bóg chce nam dać życie. Warunkiem jest stosowanie się do 10-ciu przykazań.

Ja pytam się: Boże, czy ty na serio? Życie wieczne w szczęściu, wiecznej młodości i nikt nie będzie nas zabijał, niczego na nas nie wymuszał, nie będzie nas okradał nawet kartami kredytowymi i hipotekami?

I to wszystko za 10 przykazań, zakaz pracy w sabat i zakaz jedzenia wieprzowiny!?

Powtórzę raz jeszcze - nie nakaz pracy dodatkowej w sobotę ale zakaz.

Boże prawo jest w sumie śmiesznie łatwe i Bóg nie miał nigdy zamiaru go naginać. Izraelici na pustyni przez 40 lat nie pozdzierali butów i nosili to samo ubranie, które nie zbutwiało od potu, nie zgniło na nich i nie podarło się przez 40 lat.

Maszerowali do Ziemi Obiecanej, miodem i mlekiem płynącej i Bóg obiecywał kazdemu super zdrowie, żadnych problemów z rodzeniem dzieci, żadnej bezpłodności pośród i ludzi i nawet bydła. Ciągłe błogosławieństwa w postaci zawsze odpowiedniej pogody i temperatury, słońca na żniwa i deszczów kiedy potrzeba. Pokoju od wszelkich wrogów państwa.

I oni to wszystko odrzucili wraz z Bogiem jako ich Królem, woleli króla człowieka.

Ludzka głupota jest niezgłębiona.

Sad  Sad  Sad  Sad  Sad  Sad  Sad  Sad  Sad  Sad  Sad  Sad  Sad

Podejrzewam, że z tych przyczyn Bóg MUSI srogo karać oraz usuwać z pośród tych, którzy Go ignorują i nawet smagać i karcić tych, którzy Go miłują.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2400
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Cyryl on 13th Czerwiec 2016, 11:00


Cyryl

Liczba postów : 995
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Kasia on 13th Czerwiec 2016, 16:00

Ludzie właściwie wierzą w Boga ale nie akceptują go do końca.
Gdy zapytam...a wierzysz w Boga i Jego Syna?
Często słyszę..."no coś tam musi być";

Wiele ma wątpliwości typu:
-dlaczego dopuszcza by rodziły się upośledzone dzieci,
-dlaczego umierają dobrzy ludzie gdy morderca siedzi w więzieniu i ma się dobrze.
-dlaczego gdy na świecie źle się dzieje Bóg tego nie przystopuje itp.

Gdy zaczynamy odpowiadać na tego typu pytania musimy najpierw wytłumaczyć dlaczego kiedyś było oko za oko a dlaczego dzisiaj jest miłuj bliźniego swego jak siebie samego.

Niby takie proste a od jednego pytania do drugiego właściwie jest bardzo długa droga biblijna i w między czasie "Teorie spiskowe których ludzie nie mogą strawić.

Dla wielu "życie tu i teraz "jest celem samym w sobie nie rozumiejąc że jest to tylko przygotowanie do prawdziwego życia które ma się dopiero  zacząć.
Stąd właśnie często slyszane"raz się żyje ".

Gdyby Izraelici byli posłuszni wykonując każde polecenie Boga dzisiaj byłoby by pięknie ale czy napewno???
Gdyby Bóg odrazu zniszczył szatana czy to byłoby dobre???

Nie jeden by próbował sprawdzić co mi Bóg zrobi gdy ukradnę lub gdy będę chciał być lepszy od innych.

Nikt by nie wiedział co znaczy nie mieć ręki czy nogi.
Nikt by nie wiedzial co znaczy nie słyszeć czy nie widzieć.
Nikt by nie wiedział co to jest ból czy strach czyli nikt tak naprawdę nie mógłby docenić w całej swej prawdziwości Boga,kim jest i co tak właściwie dla nas zrobił.

Wszystko na tym świecie jest potrzebne nawet głupia jedyna mucha która latając w twojej sypialni w nocy doprowadza cie do wściekłości.
Jednak ona też została stworzona w zamierzonym celu.
avatar
Kasia

Liczba postów : 1119
Join date : 18/03/2015
Skąd : Tarnów

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by thewordwatcher on 13th Czerwiec 2016, 17:10

Kasiu... pisałem o przeszłości, nie o teraźniejszości.

Mnie sie wydaje, że rozumiem teraźniejszość.

Człowiek został stworzony, aby wierzył drugiemu człowiekowi i był podatny na kontrolę umysłu ze strony... Boga.


Niestety szatan to wykorzystuje do swoich wysoce negatywnych celów i rezultaty znamy.

Dla mnie jest oczywiste, że zdecydowana większość ludzi to papugi powtarzajcie syjonistyczne brednie z mas mediów.

To nie ich sposób myślenia ale sposób wykreowany przez media.

Owszem nazwałem publicznie niecnotliwe panienki dziwkami i szmatami.

Ale... one są ofiarami szatańskiego systemu.

Winne.... ale... niewinne. Takimi uczynił je system szatański.

Dlatego nie wolno nam nikogo sądzić a grzeszników będzie sądził sam Bóg.

Trzeba jednak zdać sobie sprawę z tego, że będzie to drugi sąd na Narodem Wybranym i będą ofiary.

Będą buntownicy, wichrzyciele i Bóg tego nie będzie tolerował. On odwróci siłę prania mózgów ale nie wszyscy z nas są godni Królestwa i to wyjdzie z nas na pustyni, jak wyszło z naszych przodków.

Historia Exodusu się powtórzy a my posiadający z Jego woli zrozumienie powinniśmy z owego zrozumienia korzystać i mentalnie się przygotować na taką ewentualność. Nie dlatego, że my się będziemy buntować i kwestionować Boga, ale inni to będą robić.

Bóg nas z nich oczyści.

Dodam jeszcze, ze nie piszę - MY- o członkach forum. Większość z nas i  naszych czytelników to ludzie szukający Boga i jego sprawiedliwości.

Dlatego tutaj jesteśmy i nawzajem się pouczamy.

Negatywne moje komentarze dotyczą bałwochwalców i innych drastycznych grzeszników.

Większość z nich jest pod ścisłą kontrolą umysłów, ale... część z nich uwielbia ten szatański świat.

Nie sądzę, że ktokolwiek z nas uwielbia świat szatana!
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2400
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Kasia on 29th Wrzesień 2016, 00:22




Warto oglądnąć.
Wy wszyscy którzy jeszcze macie wątpliwosci ...


avatar
Kasia

Liczba postów : 1119
Join date : 18/03/2015
Skąd : Tarnów

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Liksar on 31st Październik 2016, 16:44

Zostałem poproszony na email o kilka argumentów do dyskusji o homoseksualizmie, piszę tutaj bo może przydac się również dla innych.
Temat można ugryźć na 2 sposoby:

#1 gdy rozmawiamy z osobami wierzącymi w Boga

No to sprawa jest dość prosta. Skoro Bóg stworzył 2 płcie, to w jakimś celu. Gdyby Bóg uważał że homoseksualizm jest czymś dobrym i naturalnym, to nie stworzyłby Ewy, a drugiego Adama.. i powstawanie dzieci odbywałoby się w inny sposób.

Czołowym argumentem oczywiście są słowa Boga :



kolejnym argumentem jest przystosowanie ciała i jego narządów.

Jeśli spojrzymy na to z strony anatomii, widać wyraźnie że człowiek jest w taki sposób zaprojektowany ... jak na tym obrazku Wink

[img][/img]

Skoro Bóg tak zaprojektował człowieka, i skoro sam to potępia , człowiek nie ma prawa z tym dyskutować.

----------------
Jeśli natomiast dyskutujemy z ateistami etc.

Co śmieszne, każdy ateista jest ewolucjonistą.

I tutaj przychodzi logika ewolucji, która zaprzecza homoseksualizmowi .

Na drodze ewolucji powstały 2 płcie, które jak sama natura stwierdziła, są potrzebne do rozwoju.

Podstawą każdego gatunku jest rozmnażanie i udoskonalanie swojego gatunku.

Jeśli gatunek homo sapiens został stworzony jako samiec i samica, i tylko w taki sposób gatunek może się rozwijać, naturalne jest że jest to Normą.

Każde odchylenie od normy, jest błędem ewolucyjnym, który skazuje gatunek na zagładę.

Jeśli w gatunku uodrębnia się jakaś część populacji i nie może stworzyć nowej populacji, jest skazana na samozagładę co nazywa sie błędem ewolucji oraz przedstawiciele takiego gatunku są odstępcami gorszymi od reszty populacji, ponieważ nie wypełniają podstawowej roli swojego życia, czyli poczęcie młodych.

To prowadzi do degradacji gatunku, i w zasadzie zdrowa część populacji powinna wyeliminować tą wadliwą część aby zachować zdrowy przebieg gatunku.

Zawsze też proponuje by zrobić test dla ludzkości , i niech sama natura zdecyduje co jest normą , a co odstępstwem .

Mianowicie znajdujemy 3 wyspy,

na 1 wyspie umieszczamy 10 homosekualnych mężczyzn
na 2 -----------------------------<>----------- kobiet
na 3 ------------------------<>-- heteroseksualnych 5 kobiet i 5 mężczyzn

Zostawiamy ich na 70 lat, a potem wracamy i sprawdzamy która wyspa została najlepiej zasiedlona , i na której ewolucja wygrała.

Wynik z góry jest oczywisty, bowiem jeśli według ewolucji NORMĄ są 2 płcie i ich wspolny rozwoj, to każde odchylenie jeest błędem.. a błędy natura usuwa..

argument czytelniczki Ani :

"homoseksualiści mówią, że homo jest naturalne, bo występuje w naturze, to im odpowiadam, że w naturze występuje też rak, który jest zwyrodnieniem zdrowych tkanek (i inne choroby, które mimo, że występują w naturze, są pewnym wypaczeniem/ czynnikiem negatywnym, obciążającym). "


Warto dodać , że jednak w 99,9 % zwierząt są zachowania heteroseksualne, a każdy odstęp od reguły jest Błędem Ewolucji Wink

Warto to powtarzać, dostają białej gorączki zawsze , ale wtedy mówimy, że to nie nasze słowa.. a logika Ewolucji , która nazywa ich BŁĘDEM Wink


No i perełka na koniec :


Seks oralny
Homoseksualiści uprawiają seks oralny prawie we wszystkich swoich stosunkach seksualnych (i w około połowie przypadków połykają spermę5). Sperma zawiera wiele drobnoustrojów przenoszonych we krwi. Z tego też powodu homoseksualiści, którzy praktykują seks oralny, w zasadzie prawie konsumują ludzką krew z całym tego ryzykiem dla zdrowia. Ponieważ na penisie często znajdują się drobne uszkodzenia (oraz często znajduje się w nieczystych miejscach, takich jak odbyt), osoby stosujące te praktyki mogą zostać zarażone zapaleniem wątroby typu A lub rzeżączką (a nawet wirusem HIV i zapaleniem wątroby typu B). Ze względu na to, że wiele kontaktów seksualnych to stosunki osób nieznajomych (70 procent homoseksualistów oszacowało, że z połową swoich partnerów uprawiali seks tylko raz17, 27) oraz, że homoseksualiści mają od 10 do 110 różnych partnerów rocznie, potencjalne ryzyko zakażenia jest więc znaczne.

Seks odbytniczy
Badania wskazują, że około 90 procent homoseksualistów uprawia seks odbytniczy, z czego dwie trzecie robi to regularnie. Podczas sześciomiesięcznego badania5, polegającego na codziennym wpisywaniu doznań seksualnych, okazało się, że homoseksualiści mieli średnio 110 partnerów seksualnych, przy czym 68 stosunków odbytniczych w roku.

Seks odbytniczy jest niebezpieczny. Podczas stosunku odbytniczego odbyt staje się miejscem, gdzie spotykają się: 1) ślina i zarazki, które się w niej znajdują i/lub sztuczny środek, 2) własne fekalia odbiorcy, 3) wszelkie zarazki, infekcje czy substancje, które znajdują się na penisie, 4) nasienie osoby umieszczającej penisa w odbycie partnera. Ponieważ penis dokładnie penetruje otoczkę odbytu, która ma grubość zaledwie jednej komórki, a rozrywanie bądź siniaczenie ściany odbytu jest bardzo częste podczas uprawiania seksu analno-prąciowego, substancje te mają prawie bezpośredni dostęp do krwi. W stosunku heteroseksualnym sperma nie może penetrować wielowarstwowej pochwy i nie ma kontaktu z fekaliami7 za to stosunek odbytniczy prawdopodobnie najbardziej przyczynia się do rozprzestrzeniania zapalenia wątroby typu B, wirusa HIV, syfilisu i innych chorób przenoszonych z krwią.

Do targania bądź rozrywania ściany odbytu dochodzi szczególnie podczas wkładania ręki do odbytu. Również kiedy wkładane są różnego rodzaju „zabawki” (homoseksualiści mają w swoim żargonie nazwy na przedmioty, które są wsadzane do odbytu: butelki, marchewki, a nawet gryzonie8). Ryzyko zakażenia w konsekwencji takiej „zabawy” jest bardzo prawdopodobne. W czasach Kinseya wkładanie różnych rzeczy do odbytu było tak rzadkie, że nawet o to nie zapytał. Do roku 1997 ponad jedna trzecia homoseksualistów przyznała, że stosuje takie praktyki. Odbyt nie jest stworzony tak, by pomieścić pięść, a ci, którzy tak robią, mogą zostać skazani na używanie pieluch do końca życia.

Seks fekalny
Około 75 procent homoseksualistów przyznaje, że liże bądź wkłada swój język do odbytu partnera, przez co połykają dosyć duże, z medycznego punktu widzenia, ilości fekaliów. Ci, którzy jedzą czy nawet tarzają się w kale, są narażeni na większe ryzyko. Badanie codziennych zapisów doznań seksualnych5 wykazało, że 70 procent homoseksualistów miało z takimi praktykami styczność, nieregularnie, przez ponad 6 miesięcy. Rezultat?: „Zachorowalność na zapalenie wątroby typu A mężczyzn homoseksualnych wynosiła 22 procent rocznie, podczas gdy żaden heteroseksualny mężczyzna na tę chorobę nie zachorował”. W 1992 roku26 zarejestrowano, że liczba homoseksualistów w Sydney uprawiających seks oralno-analny nie zmieniła się od roku 1984.

Mimo tego, że organizm potrafi się bronić przeciwko zarazkom znajdującym się w fekaliach, kontakt z zarazkami pochodzącymi od dziesiątek innych osób jest wyjątkowo niezdrowy. Połykanie ludzkich odpadów przemiany materii to prosta droga, by nabawić się zapalenia wątroby typu A i pasożytów jelitowych zwanych Syndromem gejowskiego jelita. Konsumpcja fekaliów jest powiązana również z przenoszeniem duru brzusznego9, opryszczki i raka.27 Około 10 procent homoseksualistów jadło lub bawiło się fekaliami (np. lewatywy, tarzanie się). Wydział Zdrowia w San Francisco przyjął „75 000 mężczyzn w roku, z czego 10 do 80 procent to homoseksualiści. Średnio 10 procent wszystkich pacjentów i odnotowanych bezobjawowych przypadków, u których w próbkach kału wykryto kultury ameby, lamblii i pałeczki Shigella było zatrudnionych w przemyśle spożywczym; zatrudnionych tam było również prawie 5 procent osób zakażonych zapaleniem wątroby typu A”.10

W 1976 roku wśród homoseksualistów pojawiła się wirusowa płonica, doprowadzając do bardzo wielu zachorowań w San Francisco.10 Amerykańskie Ośrodki Kontroli Chorób doniosły, że 29% przypadków zachorowań na zapalenie wątroby typu A w Denver, 66% w Nowym Jorku, 50% w San Francisco, 56% w Toronto, 42% w Montrealu i 26% w Melbourne, które miały miejsce w pierwszym półroczu roku 1991, to choroby homoseksualistów.11 Badanie z 1982 roku „sugeruje, że mogło dojść do przeniesienia choroby z grupy homoseksualistów do ogólnej populacji”.12

Seks urynowy
Około 10% homoseksualistów Kinseya przyznało, że praktykuje „złote deszcze” (picie lub pozwalanie na oblewanie się moczem). W największym badaniu środowisk homoseksualistów13 23% przyznało, że praktykuje seks urynowy. W największym wyrywkowym badaniu zachowań homoseksualistów 29% przyznało, że uprawia seks urynowy.

W badaniu zachowań 655 homoseksualistów w San Francisco14 tylko 24% przyznało, że w ostatnim roku byli monogamiczni. 5% monogamicznych homoseksualistów piło mocz, 7% praktykowało wkładanie pięści lub przedmiotów do odbytu, 33% konsumowało fekalia poprzez kontakty analno-oralne, 53% połykało spermę, 59% w poprzedzającym badanie miesiącu miało kontakt ze spermą w odbycie.

Inne praktyki seksualne homoseksualistów

Sadomasochizm
Jak przedstawiono w tabeli, mniejszość homoseksualistów stosuje tortury dla przyjemności seksualnej. Stosunki z nieletnimi: 25% dorosłych białych homoseksualistów17 przyznało się do uprawiania seksu z chłopcami w wieku 16 lat lub młodszymi. W badaniu przeprowadzonym w dziesięciu stanach30 33% ze 181 mężczyzn i 22% z 18 kobiet wykonujących zawód nauczyciela, których złapano na molestowaniu uczniów, dopuściło się czynów homoseksualnych (chociaż mniej niż 3% mężczyzn i 2% kobiet jest homoseksualnych31). Zależnie od badania, procent homoseksualistów przyznających, że uprawiali seks w publicznych toaletach, wynosiła od 14%16 do 41%13 do 66%;6 9%,16 60%;13 oraz 67%6 przyznało, że uprawiało seks w łaźniach homoseksualistów; 45%,35 64%16 i 90%18 stwierdziło, że używało narkotyków.

Strach przed AIDS prawdopodobnie zmniejszył ilość partnerów seksualnych homoseksualistów, ale i tak liczby są wysokie. Morin15 donosi, że 824 homoseksualistów zmniejszyło liczbę swoich partnerów seksualnych z 70 różnych partnerów rocznie w 1982 roku do 50 rocznie do roku 1984. McKusick14 donosi, że miał miejsce spadek ilości partnerów seksualnych z 76 rocznie do 47 rocznie w 1985 roku. W Hiszpanii32 w roku 1989 przypadało średnio 42 partnerów rocznie.

Medyczne konsekwencje stosunków homoseksualnych

Śmierć i choroby towarzyszą przypadkowym i niehigienicznym kontaktom seksualnym. 70%25 do 78%6, 13 homoseksualistów przyznało, że chorowało na choroby przenoszone drogą płciową. Liczba osób mających pasożyty jelitowe (robaki, przywry, ameba) wahała się od 25%18 do 39%.19 W roku 1992 w USA 83% zachorowań na AIDS wśród białych to przypadki homoseksualistów21.

Badanie5 przeprowadzone w Seattle, polegające na codziennym notowaniu doznań erotycznych przez homoseksualistów, ukazało, że średnio w skali roku:
1) uprawiali seks oralny ze 108 mężczyznami i połknęli nasienie od 48 z nich;
2) całowali się, doprowadzając do wymiany śliny z 96 mężczyznami;
3) doświadczyli 68 penetracji odbytu prąciem
4) konsumowali fekalia od 19 partnerów.
Nic dziwnego, że 10% z nich zachorowało na zapalenie wątroby typu B i 7% na zapalenie wątroby typu B w czasie trwania badania, czyli w czasie 6 miesięcy.

Wpływ homoseksualizmu na długość życia
Palacze i narkomani nie żyją tak długo jak niepalący i ludzie niezażywający narkotyków, wobec czego uznajemy, że papierosy i narkotyki są szkodliwe dla zdrowia. Średnia długość życia homoseksualistów sugeruje, że ich poczynania są dużo bardziej szkodliwe niż papierosy i tak samo niebezpieczne dla zdrowia jak narkotyki.

Porównano 6737 nekrologów z 18 amerykańskich magazynów homoseksualistów z 13 ostatnich lat z dużą liczbą nekrologów z gazet codziennych.23 Nekrologi z gazet codziennych pokrywały się ze średnią życia w USA: średnia długość życia żonatych mężczyzn wynosiła 75 lat i 80% z nich umarło w podeszłym wieku (w wieku 65 lat i więcej). Średnia długość życia nieżonatych lub rozwiedzionych mężczyzn wynosiła 57 lat, 32% z nich umarło w podeszłym wieku. Średnia długość życia zamężnych kobiet wynosiła 79 lat, 85% umarło w podeszłym wieku. Średnia długość życia niezamężnych i rozwiedzionych kobiet wynosiła 71 lat, 60% z nich umarło w podeszłym wieku.

Jednakże średnia długość życia homoseksualistów była w zasadzie taka sama w całym kraju i, ogólnie rzecz ujmując, mniej niż 2% dożyło podeszłego wieku. Jeśli przyczyną śmierci było AIDS, średnia długość życia wynosiła 39 lat. W przypadku 829 homoseksualistów, którzy umarli z innego powodu, średnia długość życia wynosiła 42 i tylko 9% umarło w podeszłym wieku. Średnia długość życia 163 lesbijek wynosiła 44 i 20% umarło w podeszłym wieku. 2,9% homoseksualistów umarło śmiercią tragiczną. W porównaniu do białych heteroseksualnych mężczyzn w przypadku homoseksualistów było o 116 razy więcej morderstw, 24 razy więcej samobójstw i 18 razy więcej wypadków samochodowych. Zawał serca, rak i niewydolność wątroby były wyjątkowo częste. 18% lesbijek umarło na skutek morderstwa, samobójstwa czy wypadku, czyli 456 razy więcej niż białych heteroseksualnych kobiet w wieku 25–44 lat. Wiek homoseksualistów, jaki pojawia się w literaturze naukowej od 1858–1992 roku, wskazuje na podobnie krótką długość życia.

Spuścizna homoseksualizmu
Homoseksualiści postulowali wolność obyczajów a otrzymali plagę, która ich samych niszczy. Osoby zajmujące się leczeniem chorych na AIDS są nie tylko w dużym niebezpieczeństwie zarażenia się wirusem HIV, np. w 1992 roku zaraziło się 100 pracowników służb medycznych,21 ale także odrą i nowymi szczepami innych chorób24. Osoby przebywające w tych samych miejscach co chorzy na AIDS pacjenci, również są narażeni24. Dr Max Essex, przewodniczący Harwardzkiego Instytutu AIDS, w 1992 roku ostrzegł kongres, że „choroba AIDS już przyczyniła się do powstania innych rodzajów niebezpiecznych epidemii. (…) Jeśli nie pozbędziemy się AIDS, pojawią się inne, nowe śmiertelne bakterie chorobotwórcze i ani bezpieczny seks, ani nieużywanie narkotyków ich nie powstrzyma”.28 Przynajmniej 8, a prawdopodobnie 3029 pacjentów zostało zarażonych wirusem HIV przez pracowników służby zdrowia w 1992 roku.





całość :
http://www.pch24.pl/medyczne-konsekwencje-praktyk-homoseksualistow,12041,i.html

---
Skoro to takie naturalne. .. to czemu sama natura ich zabija Wink ?






avatar
Liksar

Liczba postów : 968
Join date : 03/12/2015
Age : 21
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Liksar on 13th Listopad 2016, 00:27

[img][/img]

Miałem okazje podyskutować dzisiaj z Prawdziwym świadkiem Jehowym ( na forum tylko byli lol! )

oczywiście okazało się , że jednak służę dla Szatana ,

a według kościoła spłonę w pieklę..

cóż, ciężki ten mój los Very Happy

zauważyłem , że świadkowie mają bardzo poważny problem z pytaniem które zadałem również dla niego.

Kto jest według Pana dla Boga lepszy w jego oczach :

- członek zbioru, który jest zły i ma złe owoce

- dobry człowiek, ale nie należy do zbioru a jego owoce są dobre

Niby proste pytanie Very Happy A wykręcał się jak wywijający się wąż scratch


-----

Podstawą w rozmowie o Prawdzie polecam ustalić zasady konfrontacji, to bardzo ważne, bo w zasadzie po akceptacji 2 stron, 2 osoba przegrywa na starcie Wink

Na 1 miejscu i najważniejszym argumentem jest SŁOWO Boga, dopiero potem apostołów ,ludzkie, kapłana, etc "



To bardzo ważne, bo gdy dyskutujemy często padaja stwierdzenia

" a ksiądz mówił...."

" a kościół mówi... "

" a starszy zbioru mówi .... "

" apostoł Paweł pisze .. "

a My mówimy proste zdanie

" Ustaliliśmy , że za absolutną prawdę przyjmujemy to co mówi Bog, tutaj masz jasne wersety Boga o tym, ustalilismy też ze slowa Boga są nad słowami ludzmi, wiec albo jesteś obiektywny i rozumiesz słowa Boga, albo jesteś slepy i opierasz się na słowach ludzi "

----

czesto też pada stwierdzenie u ateistów " Bóg nie istnieje bo go nie widać "

- powietrza nie widać, a istnieje

- byk nie widzi koloru czerwonego, to oznacza że kolor czerowny nie istnieje? Nie, po prostu jego okonie jest przystosowe do jego widzenia,

wyobraź sobie teraz że dyskutujesz z bykiem i on mowi " Czerwony nie istnieje, bo go nie widzę " .. rozumiemy ? jocolor

tak samo jest z wieloma niskimi dźwiękami które ludzkie ucho nie jest w stanie usłyszeć, ale wiemy że istnieją, bo posługują się nimi zwierzęta.

ciekawa jest też sprawa z żywiołami

- woda, widzimy ją, ale czy możemy ją złapać ? Niby tak, ale i nie Wink

- ogien, no i tutaj mamy przykład czegoś, co widać.. ale czy jest to cos materialnego ? Czy da się złapać ogien ? Nie.

- powietrze, mozemy poczuć, możemy.. zobaczyc? a czy da się złapać powietrze Wink?

To że czegoś nie widać, albo nie słychać nie jest dowodem na to że to nie istnieje, jest to tylko dowód na to , że nie umiemy tego zobaczyć albo usłyszeć.


Inną drogą, jadąc np z ateistą samochodem możemy zadać pytanie typu :

- z której strony masz wlew paliwa ( dużo osob nie pamięta )

często słyszymy " yyy. nie wiem chyba z prawej "

odpowiadamy : " Nie jesteś pewny z której strony masz wlew paliwowy, ale jesteś PEWIEN że Bóg nie istnieje ? "

nie raz można komus zamurować buzię prostym zdaniem Wink

----------------------


pytania do zadawania dla katolików :

- dlaczego na środku waszego świętego miejsca ( plac. św. Piotra ) stoi duzy obelisk z Egiptu , fallus egipskiego bożka któremu składano ofiary z dzieci ?

- jak spowiadał się Noe, Abraham, pierwsi chrześcijanie, przed wprowadzeniem spowiedzi ? I gdzie w bibli jest mowa by spowiadac sie przed kapłanem ?

- ( mozna udać że jest się nie byłym katolikiem ( gdy ja mowie ze jestem bylym katolikiem to z startu jestem spalony i najczesciej potępiony ) etc, a człowiekiem ktory szuka prawdy i Boga, z tej pozycji osoba z którą dyskutujemy staje sie bardziej otwarta i nie trakuje nas jak wroga, a jako czlowieka ktorego trzeba naturalnie nawrocic na swoja racje , a my zadajemy proste pytania.. z ktorymi maja coraz wieksze problemy Wink )

- dlaczego wprowadzono celibat i gdzie jest mowa o tym w biblii
- dajemy fragment z izajasza o bałwanach 44:8 i pare innych, i pytamy o wyjasnienie, bo my jestesmy zbłąkani i nie rozumiemy, bo Bog mowi tutaj o tym ze nie mozna budowac rzeźb etc, a wy jednak budujecie i jak to jest Wink

( pewny siebie katolik zacznie czytac i zacznie do niego docierac PRAWDA, gwarantuje ze pojawi sie w jego oczach przerażenie i zacznie pląsać i sam nie wiedzieć co powiedzieć )

- dlaczego nakreślacie na ciele znak odwróconego krzyża? ( wielu robi to tak slepo, ze nawet nie wie ze robią odwrócony.. sam tak miałem i to był jak kubeł zimnej wody.. dzięki Heneryku Wink )

etc etc. będę starał się dopisywać co jakiś czas nowe argumenty do dyskusji .






avatar
Liksar

Liczba postów : 968
Join date : 03/12/2015
Age : 21
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Liksar on 13th Listopad 2016, 00:38

Warto też z młodszymi ludzmi ,albo z osobami które co nieco znają się na grach komputerowych etc podyskutować w ten sposób jak w temacie o matrixie


1. aby świat istniał , musi ktoś go ZBUDOWAĆ , zaprogramować, ustalić reguły , zasady aby wszystko funkcjonowało

2. stwarza się świat w jakimś celu . NIGDY nie jest to przypadek

3. Aby świat istniał potrzebne są serwery i odpowiednie reguły np. gdy ktoś klika prawy przycisk myszki to gracz rusza ręką, albo naciska spacje to skacze.
( chodzi o to że są pewne reguły i wszystko podlega jakieś reakcji , w matrixie bodajże w części 2 jeden własnie z złych mówi coś w stylu " każda przyczyna ma skutek " i tak to własnie działa, przyczyna ---> reakcja

4. Zawsze gdy świat jest już gotowy ( zbudowana ziemia ) są pewne zasady ( grawitacja , wszystkie prawa etc) powołuje się też adminów aby panowali nad danym światem i pomagali programiście przy kontrolowaniu świata ( takimi adminami oczywiście w tym przypadku są aniołowie ) , admini zawsze mają większą władze od graczy.

5. Gdy mamy już stworzony świat , administracje ...to brakuje tylko graczy . ( stworzenie 1 pary ludzkiej ) aby zapełnić serwery graczami ( zaludnienie ziemi )

6. Programista zawsze jest ponad wszystkimi. To On stworzył ten świat, On ustalił zasady, to On powołał adminów i ma ABSOLUTNA władzę nad całym światem gry .

7. Zwykli gracze powołani do gry ( narodzenie i życie) nigdy nawet mogą się nie dowiedzieć , że są tylko graczami na jakimś świecie.

8. Skoro Programista stworzył świat, to oczywiste jest że kontroluje wszystko z góry i jest niejako ponad grą. Oczywiście może do niej przenikać ( tutaj mamy różne działania Boga w naszym świecie )

9. Dlatego nie ma opcji zobaczenia Boga , zwykły gracz nie jest w stanie sam WYJŚĆ poza reguły tego świata i tylko Bóg może sprawić że nas do siebie zabierze.

10 . Gdy admini się zbuntują przeciwko Programiście mogą co najwyżej namieszać w świecie gry, lecz nie mogą zagrodzić Programiście ponieważ nie mają takich uprawnień, sami sa częścią tej Gry i sami są ograniczeni jakimiś formami i możliwościami . ( dlatego upadli aniolowie Nigdy nie zagrożą Stwórcy i są naprawdę tępi że myślą że mogą coś mu zrobic )

http://zbawienie.forumotion.com/t191-czy-swiat-to-rzeczywiscie-matrix

Chodzi po prostu o oto że cały świat został stworzony, i cała natura etc. działa w pewnej harmonii . niczym wielka maszyna pełna zębatek które się zazębiają i jedna wprawia w ruch w drugą. Inaczej można to nazwać właśnie "programem" i " kodem " .

Wiem , że dla wielu nazwanie świata" programem" wydaję się nieodpowiednie i uwłaszcza Stwórcy, ale trzeba patrzeć na to z lekkim dystansem .


Matrix to w pewnym sensie " metafora" działania Boga, po co nam ona? Aby spróbować zobaczyć jak działa świat. Z przymrużeniem oka oczywiście, tak jak ja pokazałem na podstawie tworzenia i działania gry komputerowej że gracze oraz administracja nie ma szans zagrozić Programiście .

Tak samo aniołowie i ludzie NIGDY nie będą w stanie zagrozić Ojcu Very Happy

Z pozoru z czegoś niebiblijnego .. wywnioskowałem coś co udowadnia Biblię i Boga oraz jego majestat i władzę !


Co do naszej woli, to tak samo mamy np. w grach komputerowych.. mamy stworzony świat, logujemy się.. i mamy różne opcje wyboru , poniekąd jest to własnie wolna wola, możemy zostać kowalami , rycerzami , rolnikami etc. możemy być dobrymi graczami albo i złymi. A za jedno i drugie czeka nagroda.. oczywiście u Nas za zła drogę jest jezioro ognia , a za dobrą życie wieczne.


A Czym jest Jezioro Ognia? Można to wyobrazić też na podstawie Gry.

W Grze są pewne zasady, jeśli ich nie przestrzegamy ( zasady ustala Programista, czyli Bóg ) to możemy dostać BANA. Czym jest Ban? Wyrzuceniem z świata gry, unicestwieniem . Tracimy możliwośc istnienia w grze.


Tak samo tutaj na forum , można przyjąć metaforę , że te forum jest światem gdzie są użytkownicy którzy mogą żyć, ale muszą przestrzegać pewnych zasad, jeśli ich nie przestrzegają dostają BANA , czyli unicestwienie z tego świata ( forum) i nie mają możliwości już powrotu .

Tym samym jest właśnie nieprzestrzeganie Prawa Boga, Banem z tego świata czyli unicestwieniem poprzez jezioro ognia.


Proszę o podejście do tego naprawdę z dystansem, mam nadzieje że moje metafory są dość zrozumiałe i logiczne. bounce

W żadnym momencie nie chce uwłaszczać Ojcu, bo wspaniale to stworzył. Po prostu próbuję zrozumieć działanie świata na podstawie metafor tego co mamy dostępne na tym świecie. Ja wyciągnąłem z takiego patrzenia na świat wiele ciekawych rzeczy i wiele zrozumiałem

warto pamietac tez o tych słowach

Mi 6

(Cool Oznajmiono ci, człowiecze, co jest dobre i czego Pan żąda od ciebie: tylko, abyś wypełniał prawo, okazywał miłość bratnią i w pokorze obcował ze swoim Bogiem.

- po co mi kosciol ,zbior etc. skoro Bog mowi ze to wszystko czego NAM trzeba ? Very Happy


avatar
Liksar

Liczba postów : 968
Join date : 03/12/2015
Age : 21
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Obserwator on 1st Grudzień 2016, 10:37

Dostałem zapytanie od pewnej siostry z prośbą o odpowiedź.

Myślę, że w zaistniałej sytuacji, gdy uwidacznia się zgubna działalność wielu witryn i blogów, a osobom poszukującym Prawdy trudno jest rozstrzygnąć dlaczego dochodzi do tylu nieporozumień i kto tak naprawdę jest nieuczciwy, możemy wyjaśnić wiele oczywistych prawd i wskazać na proste fakty ze Słów Boga i Syna...

Smile

NewBorn napisała:

Dzień dobry.

Mam jedno drobne pytanie związane z kwestią Pawła i forum zbawienie, na które bardzo potrzebuję odpowiedzi. Mam nadzieję, że nie zostanie ono uznane za personalny atak, ani nic podobnego, bo nie to mam na celu. Po prostu cała ta sytuacja pełna napięcia między tzw. „pawłowcami” a „antypawłowcami” mnie martwi – pomimo że nie udzielam się na blogu żadnej ze stron, to odczułam na własnej skórze, jak bardzo taki konflikt może zaszkodzić osobom, które dopiero co powróciły do Boga. A przez „zaszkodzić” rozumiem m.in. następujące symptomy: zachwianie w wierze, masę wątpliwości, błądzenie, ataki demoniczne i w rezultacie oddalenie się od Boga. Stąd moja potrzeba odpowiedzi na jedno pytanie. ;_; Mogę o nią prosić?

Moje pytanie brzmi: Czy stanowisko „antypawłowe” zostało skonsultowane z Bogiem? Mam na myśli modlitwy (nie jedną, a kilka), o mniej więcej takiej treści: „Dobry Boże, właśnie doszliśmy do wniosku, że Paweł to fałszywy apostoł. Prosimy, daj nam dar mądrości i zrozumienia, byśmy zrozumieli, czy to dobry wniosek pochodzący od Ducha Świętego, czy podszept szatana. Jeśli nie pochodzi to od ciebie i może doprowadzić nas do zguby, prosimy, wyrzuć go z naszych umysłów i broń nas przed podszeptami złego. O to prosimy w imię Jezusa Chrystusa.” Jeśli zostało skonsultowane, jaka była odpowiedź?

Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź. Gdyby dało radę podesłać to pytanie również panu Kubikowi i odpowiedziałby na nie np. na swoim forum, to już w ogóle byłabym przeszczęśliwa. Jego odpowiedź rozwiałaby wszystkie moje wątpliwości.

Pozdrawiam w Jezusie Chrystusie i życzę wielu Bożych błogosławieństw,
Newborn.
https://obserwatorczasowkonca.wordpress.com/2016/10/15/spor-o-chrystusa-kto-go-naprawde-odrzuca/#comment-1311


W wolnej chwili postaram się odpisać Smile

Pozdrawiam również w Chrystusie Smile
avatar
Obserwator

Liczba postów : 1192
Join date : 18/03/2015
Skąd : Poznań

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by thewordwatcher on 1st Grudzień 2016, 11:52

Właśnie przeczytałem i NATYCHMIAST odpowiem krótko w swoim imieniu.

Otóż znałem problemy z Pawłem przez ładnych kilka lat i podczas tego okresu bałem się o tym wspominać, ponieważ Biblia była dla mnie najświętszą rzeczą na świecie i przez lata odrzucałem niemal wszystko, co mogło zagrozić Biblii jako Słowu Boga.

Ale z czasem o0we problemy dawały znać o sobie coraz bardziej i pewnego dnia postanowiłem bardzo dokładnie przyjrzeć się owym problemom oraz rozpocząłem porównywanie wielu cytatów z cytatami innych fragmentów Biblii.

W końcu zacząłem, nadal nieco przestraszony usilnie modlić się Boga z prośbami o ujawnienie Prawdy Ultymatywnej. Zacząłem nadal sprawdzać wiele artykułów w języku angielskim, ale... większość z autorów była ateistami, którzy z powodu Pawła postawili wiarę w Boga.

Ja natomiast zauważyłem, że ich badania Pawła w większości są bardzo dokładnie sprawdzone ale podczas mojego sprawdzania zauważyłem szczególny kierunek Pawła, o którym ci blogerzy nie pisali. Będąc byłym Świadkiem Jehowy, których doktryną główną jest Królestwo Boże, zauważyłem, że Paweł unika tematu jak ognia i wręcz torpeduje Królestwo Boże.

Co prawda Świadkowie Jehowy głoszą Królestwo Boże, ale pełnej prawdy o nim nigdy nie mówią, ponieważ listy Pawła im w tym nie pasowały.

Z drugiej strony specyficzne nauki ŚJ spowodowały u wielu ludzi odruchy bardzo negatywne i w ten sposób - w moim zrozumieniu - Świadkowie pomimo głoszenia Królestwa, swoim natręctwem i totalna kontrolą nad ŚJ skutecznie zniechęcali i zniechęcają nadal innych do głębszego sprawdzenia doktryny Królestwa.

Poznałem dokładnie dzieje współczesnego Izraela oraz próby światowe przekonania Chrześcijaństwa, że to jest rzeczywisty Izrael a listy Pawła były w tym temacie często cytowane.

Dopiero bliska analiza z modlitwami spowodowała, ze odważyłem się moje badania opublikować.

Ale nie spodziewałem się, jakie to wywrze skutki na moją dalszą pracę ewangelizacyjną.

Początkowo pewna część braci i sióstr otwarcie pozostawiła mnie samego a nawet otrzymałem kilka emaili pełnych nienawiści.

Jednak wytrwałem w tej kolejnej próbie i wtdy zaczęła się już ostra jazda z wieloma innymi doktrynami, jak właśnie PRAWIDŁOWA doktryna o Królestwie która nadal mnie szokuje. Szokuje mnie to, że praktycznie nikt w Chrześcijaństwie nie mówi o owych jakże ważnych planach Boga.

Nie ma ważniejszego tematu w Biblii, ale każdy kościół Chrześcijaństwa zupełnie pomija ową misję Chrystusa z powodu... listów Pawła.

Dzięki zaprzestaniu brania pod uwagę listów Pawła Prawda biblijna czyli Boża nagle stała się bardzo jasna i oczywista. A dowodów na ową Prawdę stale przybywa.

Na tym forum, z powodu pomocy wielu braci i sióstr odnaleźliśmy wiele szczególnie mocnych argumentów i dowodów na to, że Paweł absolutnie nie mógł być apostołem wybranym przez Boga.

To Bóg Ojciec osobiście wybrał dla Syna apostołów. Nie wybranie Pawła czy Łukasza i Marka, a żyli przecież w tym samym czasie a nawet w tym samym miejscu, byłoby Bożą OLBRZYMIĄ pomyłką.

Przecież wszyscy trzej byli pod ręką!


Dlatego Bóg nie był w stanie dotrzeć do Pawła aby tak 'cenny' człowiek mógł dołączyć do grona apostołów?


A przecież wychowywał się u faryzeusza Gamaliela w Jerozolimie.

Temat rzeka i argumentów stale przybywa. Jestem w trakcie pisania dużego artykułu na temat Chrystusa i Jego doktryn w porównaniu z Pawłem i uważam, ze artykuł będzie bardzo mocny i spowoduje u wielu zrozumienie podstawowej kwestii.

Czy jestem po stronie Zbawiciela Chrystusa czy faryzeusza Pawła?

Gwoli ciekawości dodam, że zwolennicy Pawła praktycznie milczą i jakoś nie pojawił się ani jeden poważny artykuł, który udowodnił by natchnienie Pawła co byłoby dowodem na to, że ja i wielu innych poważnie się mylimy.

W sumie ataki następują z zupełnie innej strony.

(A miało być krótko.)
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2400
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Rozmowy z ludźmi o Prawdzie

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 4 Previous  1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach