Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5

Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by Liksar on 22nd Maj 2018, 18:37

przesyłała czytelniczka Sylwia.



Video - Kryzysowy
1. Otwieram oczy, w połowie dnia
Wolno z podłogi, próbuje wstać
Myślę o Sobie, gadam do ścian
Chciałbym zapomnieć, może się da
Spotkam się z Bogiem, na szklanki dnie
Spojrzę mu w oczy, spytam czy wie
Jakby się poczuł, gdybym to ja, zabrał mu wszystko, wszystko co ma

Ref.:Gdzieś po drodze, zgubie się na pewno
Gdzieś po drodze, zgubie się nie raz
Diabeł chodzi, usypaną ścieżką, znów to zrobię
Jestem całkiem sam
(jestem całkiem sam... całkiem sam)

2. Otwieram oczy, budzi mnie strach
Dym z papierosów, odmierza czas
Nic się nie zmienia, nie leczy ran
Chciałbym się podnieść, odbić od dna

Ref.:Gdzieś po drodze, zgubie się na pewno
Gdzieś po drodze, zgubie się nie raz
Diabeł chodzi, usypaną ścieżką, znów to zrobię (znów to zrobię)
Zgubie się na pewno, zgubie się nie raz
Zgubie się na pewno, (znów to zrobię) jestem całkiem sam
Jestem całkiem sam
Całkiem sam



avatar
Liksar

Liczba postów : 1262
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by Liksar on 20th Czerwiec 2018, 12:20



[Cleo]
Zanim byłam tu miałeś nudny ład - chyba porządek i RAJ
W bałaganie cudów Bóg ulepił nas
Sami, sami, sami
Zanim, zanim, zanim, zanim raj ten zgasł

Bez siebie ciężko nam, z sobą trudno jest
Nie wiem, ale pewnie w piekle nie ma miejsc
Rani, rani, rani
Pali, pali, pali, pali nas ta więź

(Eva)

[Refren: Cleo]
Ty masz to, ja mam to
Nie odbieraj sobie mnie
Być tak blisko to nie grzech
Masz to, ja mam to
Nie odbieraj sobie mnie
Być tak blisko to nie grzech

[Cleo]
Jestem jak Eva
Eva
Tracę raj


jestem jak Ewa, czyli zgrzeszyłam z szatanem i mu się oddałam !!!
[Mesajah]
I choć minął już prawie rok
Bez ciebie mój świat wciąż spowija mrok
I chociaż wiem, że to niezbyt dobry myślenia tok
Brakuje mi naszych splecionych spojrzeń i splecionych rąk
Brakuje mi ciebie i brakuje nas
A kiedy ciebie na ma pragnę więcej, ciebie więcej
Tak szybko leci czas
W moim sercu ciągle jest dla ciebie miejsce
Do gwiazd wołam o pomoc
Bym przestał myśleć o tobie co noc
A miłość jest jak zakazany owoc
Bo wiem, że to złe za każdym razem, gdy robimy to


(Eva)

[Refren: Cleo]
Ty masz to, ja mam to
Nie odbieraj sobie mnie
Być tak blisko to nie grzech
Masz to, ja mam to
Nie odbieraj sobie mnie
Być tak blisko to nie grzech

[Cleo]
Jestem jak Eva
Eva
Tracę raj

[Cleo]
Kiedy nie ma słów, to po prostu milcz
Gdybym chciała cudów nie byłbyś to ty
Zamilcz, zamilcz, zamilcz
Zanim, zanim, zanim, zanim zrani nas

Kiedy jesteś tu, to mam dziwny stan
Niby nie gra nam, ale jakoś tak
Mami, mami, mami
Wabi, wabi, wabi, wabi bliskość nas

[Cleo]
Ty chcesz mnie jeszcze więcej
Ja nie wiem czego chcę
Więc po co szukać sensu
Seksu, serca, wszystko wiem

Ty chcesz mnie jeszcze więcej
Ja nie wiem czego chcę
Więc po co szukać sensu
Seksu, serca, wszystko wiem

(Eva)

[Refren: Cleo & Mesajah]
Ty masz to, ja mam to
Nie odbieraj sobie mnie
Być tak blisko to nie grzech
Masz to, ja mam to
Nie odbieraj sobie mnie
Być tak blisko to nie grzech

(Eva)

-------------------------

Ilu z nas chciałoby być jak Ewa? Myslę, że niewielu !! Shocked Embarassed

najlepsze smaczki juz na początku :



złote jabłko - inaczej jabłko niezgody, buntu. po prostu pokazuje ze jest jak Ewa, uległa szatanowi.





avatar
Liksar

Liczba postów : 1262
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by Liksar on 20th Czerwiec 2018, 12:35

Siostra Sylwia : Wątki religijne w muzyce. Niektórzy artyści zaczęli w prawdzie, ale ulegli czarom; inni walczyli, by dotknąć Chrystusa.



Jak możesz patrzeć w moje oczy jak w otwarte drzwi,
Które wiodą Cię do środka mego wnętrza
Gdzie stałam się tak bezwładna bez duszy.
Mój duch śpi gdzieś tam w zimnie,

Dopóki nie znajdziesz go tam i nie przyprowadzisz z powrotem do domu

(Zbudź mnie)
Przebudź mnie od środka
(Nie mogę się obudzić)
Przebudź mnie od środka
(Ocal mnie)
Wypowiedz moje imię i uratuj przed ciemnością


(Zbudź mnie)
Spraw, by krew krążyła w mych żyłach
(Nie mogę się obudzić)
Zanim upadnę
(Ocal mnie)
Ocal mnie przed nicością, którą się stałam

Teraz, gdy wiem bez czego jestem
Nie możesz mnie tak po prostu zostawić
Oddychaj we mnie i uczyń prawdziwą
Przywróć mnie do życia

(Zbudź mnie)
Przebudź mnie od środka
(Nie mogę się obudzić)
Przebudź mnie od środka
(Ocal mnie)
Wypowiedz moje imię i uratuj przed ciemnością

(Zbudź mnie)
Spraw, by krew krążyła
(Nie mogę się obudzić)
Zanim upadnę
(Ocal mnie)
Ocal mnie przed nicością, którą się stałam

Przywróć mnie do życia
(Żyłem kłamstwem, we wnętrzu nie ma nic)
Przywróć mnie do życia

Zmarznięta w środku bez Twojego dotyku, bez Twojej miłości
Kochanie, tylko Ty jesteś życiem pośród śmierci

(Nie mogę uwierzyć, że przez cały ten czas nie potrafiłem ujrzeć
Byłem w mroku, ale przecież Ty byłaś tuż przede mną)
Wydaje się, że spałam tysiąc lat
Muszę wreszcie otworzyć oczy na wszystko
(Pozbawiony myśli, pozbawiony głosu, pozbawiony duszy)

Nie pozwól mi tu umrzeć, tam musi być coś więcej
Przywróć mnie do życia

(Zbudź mnie)
Przebudź mnie od środka
(Nie mogę się obudzić)
Przebudź mnie od środka
(Ocal mnie)
Wypowiedz moje imię i ocal mnie przed ciemnością
(Zbudź mnie)
Spraw, by krew krążyła
(Nie mogę się obudzić)
Zanim upadnę
(Ocal mnie)
Ocal mnie przed nicością, którą się stałam

Przywróć mnie do życia
(Żyłem kłamstwem, we wnętrzu nie mam nic)
Przywróć mnie do życia



Upadłe anioły u mych stóp
Szepczące głosy w moim uchu

Śmierć przed moimi oczami
Leżąca obok mnie, boję się
Kusi mnie, bym poddała się
Na moim końcu, bym zaczęła
Porzucać wszystko, dlaczego upadam,
Wstaję, by spotkać koniec (Wstaję, by spotkać koniec)"


Obejmij mnie
Tak jak rzeka Jordan
A wtedy Tobie powiem
Jesteś moim przyjacielem

Nieś mnie
Jakbyś był moim bratem
Kochaj mnie jak matka
Czy będziesz tam?

Zmęczony
Powiedz czy mnie otulisz?
Kiedy zejdę na złą drogę, czy mnie zganisz?
Kiedy się zgubię, czy będziesz mnie szukał?


Ale powiedzieli mi
Człowiek powinien być wierny
I iść, kiedy nie jest w stanie
I walczyć do końca
Ale jestem tylko człowiekiem

Wszyscy przejmują nade mną kontrolę
Wygląda na to że świat
Ma rolę dla mnie
Jestem tak zdezorientowany

Czy mi pokażesz, że
Będziesz tam dla mnie
I troszczył się dość mocno by mnie podeprzeć

Przytul mnie (Pokaż mi)
Połóż nisko głowę (Nisko)
Delikatnie, potem śmiało (Yeah-ah)
Zanieś mnie tam (Jestem tylko człowiekiem)

Prowadź mnie (Przytul mnie)
Kochaj mnie i karm (Yeah Yeah Yeah)
Pocałuj mnie i uwolnij (Yeah-ah)
Poczuję się pobłogosławiony

Nieś (Nieś)
Nieś mnie śmiało (Nie-eś)
Unieś mnie powoli (Yeah-ah)
Zanieś mnie tam (Jestem tylko człowiekiem)

Uratuj mnie (Uratuj mnie)
Uzdrów mnie i oczyść (Unieś mnie, unieś mnie)
Łagodnie mów do mnie

Będę tam (Będę tutaj)

Unieś mnie
Unieś mnie powoli
Trzymaj mnie śmiało (Yeah-ah)
Pokaż, że się troszczysz (Troszczysz)

Przytul mnie (Whow)
Połóż nisko głowę (Czasami robię się samotny)
Delikatnie potem śmiało (Robię się samotny, Yeah-ah)
Zanieś mnie tam

Potrzebuj mnie (Whooh)
Kochaj mnie i karm (Unieś mnie, podtrzymuj mnie, unieś mnie czasem)
Pocałuj mnie i uwolnij (unieś mnie czasem)
Poczuję się pobłogosławiony (yeah-ah)

(Mówione)
W naszej najciemniejszej godzinie
W mojej najgłębszej rozpaczy
Czy będziesz się nadal troszczyć?
Czy będziesz tam?
W moich próbach
i w moich mękach
Poprzez nasze zwątpienia
I frustracje
W mojej przemocy
I niepokoju
Poprzez mój strach
I moje wyznania
W moich udrękach i moim bólu
Poprzez moją radość i mój smutek
W obietnicy innego jutra
Nigdy nie pozwolę ci odejść
Zawsze będziesz w moim sercu



Błąkałem się w deszczu
Jak w jakimś życiu na niby, czując się obłąkany
Szybki i nagły spadek z chwały (sława)
Słoneczne dni wydają się być daleko
Cień Kremla pomniejsza mnie
Grób Stalina nie daje mi spokoju
Bez końca mnie to nachodzi
Chcę, żeby deszcz zostawił mnie w spokoju

Jakie to uczucie? (Jakie to uczucie?)
Jakie to uczucie?
Jakie to uczucie?
Kiedy jesteś sam
A w środku odczuwasz tylko zimno

(...)

Jak obcy w Moskwie
Panie, miej litość

Jak obcy w Moskwie
Panie, miej litość
Tu czai się niebezpieczeństwo
Tu czai się niebezpieczeństwo, kochanie
Jak obcy w Moskwie
Tu czai się niebezpieczeństwo
Tu czai się niebezpieczeństwo, kochanie
Jak obcy w Moskwie
Żyję samotnie
Żyję samotnie, kochanie
Obcy w Moskwie
Żyję samotnie
Żyję samotnie, kochanie
Obcy w Moskwie

"Jak to jest, że możecie wybierać

Kto ma żyć, a kto umrzeć?
Czy Bóg pozwolił wam decydować?


( i wiele innych np:All in your name", "groove song", "heal the world")



Trwaj przy mnie, mrok szybko zapada
Ciemność rośnie, Panie, Trwaj przy mnie
Gdy inni zawodzą, a pocieszenie ucieka
Jak pomoc bezradnych, oh, trwaj ze mną.

Prędko już do końca, wygasam z codziennego życia
Radości Ziemii mętnie rosną; jej chwały przemijają
Zmiana i zniszczenie we wszystkim co widzę wokół
Oh, Ty, który się nie zmieniasz, trwaj przy mnie

Nie błagam o krótki przebłysk, przemijający świat
Ale jak żyjesz ze swoimi uczniami, Panie
Znany, łaskawy, cierpliwy, wolny
Tak przyjdź, nie dla zabawy, ale by trwać ze mną

Nie przychodź w przerażeniu, jak Król królów
Ale miły i dobry, z lekarstwem w swych skrzydłach
Łzy za wszystkich nieszczęśliwych, serce za każde wołanie
Przyjdź, przyjacielu grzeszników i tak przy mnie pozostań

Ty w mym umyśle, uśmiechałeś się w młodości
I chociaż to nieposłuszny i przewrotny czas
Ty mnie nie opuściłeś, ja często opuszczałem Ciebie
Do końca jest blisko, zostań ze mną

Potrzebuję Twojej obecności w każdej upływającej godzinie
Cóż prócz Twej łaski może pokonać siłę szatana?
Któż, jak nie Ty może być mym przewodnikiem i ostoją?
Poprzez obłoki i słonca blask, trwaj przy mnie, Panie

Nie straszny mi wróg, z Tobą blisko ku błogosławieństwu
Problemy są bez znaczenia, a łzy bez goryczy
Gdzie jest śmierci ukłucie? Gdzie mogiła, Twoje zwycięstwo?
Zwyciężam cichnąc, jeśli Ty trwasz przy mnie

Trzymaj swój krzyż przed mymi zamykającymi się oczami
Rozjaśnij mrok i poprowadź mnie do niebios
Niebiański poranek nadchodzi, odchodzą marne cienie ziemi
W zyciu, w śmierci, o Panie, trwaj przy mnie


*napisane na łożu śmierci przez Henry Francis Lyte.


Kiedy byłem dzieckiem
Mój dziadek był kaznodzieją
Opowiadał o Bogu
Był kimś w rodzaju nauczyciela
Mówił "Strzeżonego Pan Bóg strzeże"
Był milion mil od miliona dolarów
Ale nigdy nie mógłbyś wydać jego bogactwa




avatar
Liksar

Liczba postów : 1262
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by Liksar on 20th Czerwiec 2018, 13:24

A teraz wskazówka brata Łukasza który naprowadził mnie na bardzo ciekawą sprawę.
W Polsce co roku wychodzi piosenka " Męskie granie" sponsorowane przez grupę Żywiec.
Grają tam najczęściej duże polskie gwiazdy.. zobaczmy treść.


Lewą ręką podtrzymuję twarz
Paznokciem kciuka prawej skrobię stół
I nagle elektryczny staje się
Musze wyjść, musze wyjść
Natychmiast gdzieś


I nie raz
I nie dwa
Dużo więcej
Będę czuł czystą moc w sercu

Wszyscy z drogi
Idę dziś jak czołg
To miasto będzie dziś zdobyte
Poddajcie się, poddajcie się
Dziewczyny też
Kto nie jest ze mną
Naprzeciwko jest
Tu będzie baaaaaaaaaal
Tu będzie baaaaaaaaal czy chcesz czy nie


I nie raz
I nie dwa
Dużo więcej
Będę czuł czystą moc w sercu

Leżę stopą wystukując rytm
Liczę każdą z sufitowych wysp
I nagle elektryczna staje się
Musze wyjść, musze wyjść
Natychmiast gdzieś


I nie raz
I nie dwa
Dużo więcej
Będę czuł czystą moc dzikość w sercu
/2x

Zacznijmy od tego kto śpiewa, Pani Brodka , którą już dawno omówilem i pokazałem dla kogo służy, oraz pan Dawid który również służy szatanowi, zastanówmy się, o kim mogą śpiewać... ?

zobaczmy tu będzie BAL(imie upadłego), będę czuł czystą MOC w sercu. Czyli poczuje moc Baala !
Bedę szedł przez miasto z siła Bala, poddajcie mi się wszyscy to miasto dziś zdobędę !

Naglę staje sie elektryczna, czyli powalająca, seksowna, pewna siebie, zwalajaca z nóg, tak samo z moca Bala !


1.
Pogwizdujesz i błyszczysz kolejny dzień
Nie hamujesz, przyspieszasz, przeganiasz czas

A mnie nie dziwi, że tak pysznie się cieszysz
W głowie masz cyrk i konfetti deszcz

Kto jest tak pyszny nie hamuje i nie daje za wygraną ?

Bulgoczesz jak imbryk, syczysz jak lont
Pod fryzurą się burzysz, w skoble gniesz drut
A mnie nie dziwi, że do rewolucji
Tęsknisz i masz komponenty do bomb

Kto się ciągle buglocze/buntuje syczy .. jak wąż .. teski do rewolucji i buntu ?

Ref.
Wszystko jest jedno - istota i rzecz
Zwrotka i rzędy wersów
Kocham a nawet nie czuję nic
Wiruje blender

2.
Mole zeżrą historię, wszystko prócz nas
Sczezną się metropolie, kościół i bank
A nas nie zdziwi nic i ciasno spleceni
Wejdziemy na szczyt zakochani w sztok

Ref.
Wszystko jest jedno - istota i rzecz
Zwrotka i rzędy wersów
Kocham a nawet nie czuję nic
Wiruje blender



Buntownik z wyboru - oddam serce za sprawę
Przez ambicję zbyt wielu mierzy w cel dla niewielu
I tak powoli nas doprowadza stres do wylewu
Rośnie gniew, rozczarowanie światem, nie ma czasu na sen
Nie ma czasu dla marzeń
Nie od dziś wiara w cuda stawia nam cele
Mówią: Rap to nasz Judasz, no bo zdradza intelekt
By przejść z piekła do nieba, twardo stąpam po ziemi
Tylko serce ma prawo mi mówić w co mam wierzyć


a myślałem że rozum i Biblia. ale nie, ten Pan o Bibli mowi tak :


Po prostu możesz latać (2x)
Z nieba (4x)
Po prostu możesz latać
Nie ma nic jak wolność, całe moje życie misja Apollo,
wizja kosmos, to nie Biblia powiedziała mi jak wyjść na prostą

Prostą? Chyba równa pochyła do grobu...

ale wracając do reszty.


ref. Jestem myśliwym.
Świat nie jest wcale taki zły.
Palę się od środka.
Jestem głodny tak jak wilk.

Płoń, płoń, płoń (Płoń, płoń, płoń)
Mój ogniu płoń (Mój ogniu płoń)
Uuu (Uuu)
Ah ah ah (Ah ah ah)

Nawołują mnie odległe galaktyki.
To skład mojej krwi, moja trajektoria.
Rozpętlony rydwan tętni, dudni w skroniach.
Mój dom jak dym, jak drzwi otwarte na noc.

Nawołują mnie odległe galaktyki.. czyli glosy upadłych, to skład jego krwi... jego trajektoria.. jego cel.... a teraz dodajmy to

" jestem myśliwym" ,jestem głodny jak wilk.. Wstaję i idę. Ruszam na łów..... po dusze..


Upadłem i choć brak mi sił,
Podniosę się i pobiegnę,
Watahom stanie z przodu wilk,
Już ślina z pyska cieknie [biegnę!].

I mocniej!
Znów chce się żyć!
I mocniej!

Krew mi pulsuje a w głowie mam szum,
Do przodu ciągle biegnę,
Nie stanę w miejscu choć czuję ból,
Nikomu nie ulegnę!

Upadłem i choć brak mi tchu,
Podniosę się nie polegnę.
Zobaczysz zanim opadnie kurz,
Ostatni dziś nie będę [biegnę!].

I mocniej!
Znów chce się żyć!
I mocniej!

Zwierzęcy instynkt oczy jak krew,
Wilk co ujawnia w nocy swój zew,

Gdy księżyc na niebie unosi nas dźwięk,
W biegu przed siebie wolni jak tlen.
Słońce wstaje, my spadamy w otchłań,
Na trasie w nieznane wracamy do podstaw,
Bóg nam zapewnił na emocje kontrakt,
W naszym wymiarze to początek końca.


W ich wymiarze, Bóg zapewni im już niedługo początek ICH końca....

Nie ma miejsca jak raj co spełnia marzenia,
Nasza misja na Rushmore gdy miasto zamienia,
Serca na karbon nikt z nas nie odda życia na darmo.

To my władcy mitów i legend,


Kto występuje w mitach i legendach? Nefilms, dzieci upadłych.. TO MY władcy tych historii , bo to o nas !

Chcemy żyć a nie patrzeć za siebie,
Nieposkromieni, energia w nas drzemie,

Nieposkromieni, czyli zbuntowani !

Horda z jednego serca jak Niemen.

I mocniej!
Znów chce się żyć!
I mocniej!

I mocniej!
Znów chce się żyć!
I mocniej!

Mocniej chce się żyć!

-----------------

dodajmy do tego, ze spiewaja to osoby ktore sie juz dawno sprzedaly..

------------------------------
UWAGA, teraz na ostro.

Nie boję się
Idę wciąż prosto lecz pod prąd
I rzeczy bieg
Odwracam, mam stelarny ciąg

Stąd do wieczności mamy tylko kilka chwil
My też ze skrzydeł chcemy wypłukać kurz
Przecinać błękit samolotem słów
Aeroplanem wprost do waszych głów

Wprost do waszych głów

Niech mówią nam co chcą
Niech śmieją się i drwią
Łamiemy szyfry chmur
Strzelaj w nieboskłon


łamiemy szyfry, czyli probujemy sie wlamac do chmur, czyli nieba !

Strzelaj w niebo, czyli atakuj Boga, atakuj niebo razem z nami

A nocą kiedy w końcu przyjdzie na to czas

Tysiące rąk wystrzelą i uniosą nas


Stąd do wieczności jest zaledwie kilka chwil
Kolejny raz staniemy twarzą wobec was
Kolejny raz staniemy twarzą wobec was


Kolejny raz, upadłe anioly stana naprzeciwko ludzi, i razem bedą chcieli zaatakować Boga gdy przyjdzie na to czas !

Niech mówią nam co chcą
Niech śmieją się i drwią
Łamiemy szyfry chmur
Strzelaj w nieboskłon

Niech krzyczą, biją w dzwon
Niech grożą, biorą broń
Z kursu nie zepchną nas
Idziemy prosto


Opadam lekko głową w dół
Unoszę się i zginam
Zakrzywiam przestrzeń
Biorę wdech
Zabiorę was do lepszych miejsc
Odsunę smugę cienia
Pod nieboskłonem Ziemia

Pod nieboskłonem Ziemia

Niech mówią nam co chcą
Niech śmieją się i drwią
Łamiemy szyfry chmur
Strzelaj w nieboskłon

Niech krzyczą, biją w dzwon
Niech grożą, biorą broń
Z kursu nie zepchną nas
Idziemy prosto



Sam tytuł " początek".. początek czego ?! patrząc na poprzednie piosenki...


sny pochowane na strychu
nie mogą już spać
idzie lato
jedno z tych miłosnych lat

pod stopą ból
szkodniki żyją pod napięciem
złe wspomnienia wiatr wyrywa z pamięci
talia nowych kart
dzień pachnie jak początek

po co poważna twarz
gdy świat nakręca dobrze

ja nie chce iść pod wiatr
gdy wieje w dobrą stronę
nie chce biec do gwiazd
niech gwiazdy biegną do mnie
nie chce chwytać dnia
gdy w ręku mam tygodnie
takie miłe
takie to miłe

ja nie chce iść pod wiatr
gdy wieje w dobrą stronę
w końcu mam swój czas
to chyba dobry moment

nie chce biec do gwiazd
biec do gwiazd

głośno śpiewa ulica
mimo ze słów brak
rzeka gardeł wylewa się na pusty plac

mam nowy chód i dźwięk
i ludzi nowych mam
niech straszy nowy duch
już nikt nie będzie spał
nowego słońca blask wypali nam powieki

zobaczymy świat nagi nagusieńki

czy tylki mi brzmi jak zapowiedz nadejścia bestii ??

ja nie chce iść pod wiatr
gdy wieje w dobrą stronę
nie chce biec do gwiazd
niech gwiazdy biegną do mnie
nie chce chwytać dnia
gdy w ręku mam tygodnie
takie miłe
takie to miłe

ja nie chce iść pod wiatr
gdy wieje w dobrą stronę
w końcu mam swój czas
to chyba dobry moment
nie chce biec do gwiazd
biec do gwiazd

ja nie chce iść pod wiatr
gdy wieje w dobrą stronę
nie chce biec do gwiazd
niech gwiazdy biegną do mnie
nie chce chwytać dnia
gdy w ręku mam tygodnie
takie miłe

ja nie chce iść pod wiatr
gdy wieje w dobrą stronę
w końcu mam swój czas
to chyba dobry moment
nie chce biec do gwiazd
nie chce biec do gwiazd

takie to miłe
ja nie chcę
ja nie chcę
takie miłe

ja nie chce iść pod wiatr
nie chce biec do gwiazd
nie chce chwytać dnia
takie miłe

takie miłe...........
avatar
Liksar

Liczba postów : 1262
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by Liksar on 24th Czerwiec 2018, 22:35

Przesłane przez jednego z czytelników.



Ten punkt na ziemi wyznaczyli razem
Było ich tylu, że nie zliczył chyba nikt
Niech stanie wieża - piramida marzeń
Pomyślał ktoś, a potem ciszę przeciął krzyk:

Wybudujemy wieżę -
wierzę, wierzę, wierzę...
Choć różne słowa, różny kolor skór
Byle się tylko znaleźć
w pozaziemskiej sferze

Gdzie szczyty gór
Gdzie pośród chmur
Można się z Bogiem samym oko w oko zmierzyć.
Schody do raju.
Kain chciał tam być i Abel.
Ludzie bez krajów
Bezimienni konstruktorzy wieży Babel.

Żyjemy teraz w różnych stronach ziemi.
Swój środek świata już gdzie indziej każdy ma
Lecz wieża Babel zawsze jest marzeniem
Wysoka tak, że w naszych snach dotyka gwiazd.

Wybudujemy wieżę -
wierzę, wierzę, wierzę...
Choć różne słowa, różny kolor skór
Byle się tylko znaleźć
w pozaziemskiej sferze
Gdzie szczyty gór
Gdzie pośród chmur
Można się z Bogiem samym oko w oko zmierzyć.
Schody do raju.
Kain chciał tam być i Abel.
Ludzie bez krajów
Bezimienni konstruktorzy wieży Babel.

Jak nomadowie bez krajów i korzeni.
Szukamy Ciebie w katakumbach wielkich miast
Tam wieży Babel odnajdziemy cienie.
W podziemiach metra potrafimy dotknąć gwiazd.

Wybudujemy wieżę -
wierzę, wierzę, wierzę...
spełnionych marzeń napiszemy wzór
bo odliczanie zawsze kończy się na zerze
Nad szczyty gór, powyżej chmur
Unieść się w kosmos nie jest trudno w naszej erze *2
Schody do raju.
Kain chciał tam być i Abel.
Ludzie bez krajów
Bezimienni konstruktorzy wieży

Wybudujemy wieżę, wierzę, wierzę, wierzę
Choć różne słowa, różny kolor skór
Na horyzoncie nieba w pozaziemskiej sferze
Brak własnych gór, gdzieś pośród chmur
On nas usłyszy gdy powiemy słowo ..................... WIERZĘ.





Świat się wokół nas wciąż mniejszy staje,
Kontynenty na odległość dłoni są,
Samoloty jak z dziecinnych bajek,
Ponad głową coraz szybciej niebo tną.

Ludzie wciąż wędrują wielkim, głośnym stadem,
Z pomieszania mowy słychać jeden głos
Zbudowano drugą, większą Wieżę Babel,
Kto pamięta tamtej, pierwszej wieży los?

Świat się kurczy jak przekłuty balon,
Człowiek też maleje szybko razem z nim,
Przerażony swą niewielką skalą,
Coraz bardziej samotnieje w tłumie tym.

Stąd ucieczki nieprzytomne pustą drogą,
Jakby gdzieś coś za zakrętem było tam
I te wiersze napisane dla nikogo,
I te płótna pełne nostalgicznych plam.

Ref.
Wieża Babel, Piękny, choć nieludzki ląd,
Coraz dalej, Czy to postęp, czy to błąd?
Coraz dalej, coraz trudniej uciec stąd /x2

Ref.
Wieża Babel, Piękny, choć nieludzki ląd,
Coraz dalej, Czy to postęp, czy to błąd?
Coraz dalej, coraz trudniej uciec stąd /x2
avatar
Liksar

Liczba postów : 1262
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by polskapaw on 24th Czerwiec 2018, 23:31

Musical Metro z początku lat 90-tych, ludzie chodzili po kilkanaście razy na ten spektakl, sam nuciłem sobie niektóre piosenki, ale jak przeczyta się tekst z zaznaczonymi fragmentami to robi się przykro.

Budka Suflera i te słowa: "Zbudowano drugą, większą Wieżę Babel".  Czyli co i gdzie?

W 1994 roku byłem na poniższym koncercie Perfectu i zaśpiewana była piosenka, która praktycznie jest nieznana: Widzisz Panie
Tytułowy Pan to potężny wódz



Laserowy promien i odkryty mózg.   ....czyżby blue beem i dostęp do umysłu
Możni tego świata poszukują słów.
Juz im nie wystarcza zapalony znicz.
Oczekują igrzysk bohaterów krwi.


Widzisz Panie
U Twoich stóp płacze błazen
Widzisz Panie
Zbliża się czas dokonania.

O pokoju mowa, pokrzepianie dusz.
O wolności słowa, oblepiają mur.
Zapisane księgi, mieli wielki młyn.
Tysiącletnie prawdy ośmieszono dziś

Widzisz Panie
U Twoich stóp płacze błazen
Widzisz Panie, płacze błazen.
Orkiestra gra paradny marsz.
Tu każdy ma uśmiech na twarzy.

Mały grób powstańczy nadpalony krzyż
Ktoś zapragnął hańby tych co chcieli żyć.
Od morderczej salwy, umierały dni
A Wódz tylko patrzył, tylko ściągnął brwi

Widzisz Panie
U Twoich stóp płacze błazen
Widzisz Panie
Zbliża się czas dokonania.

Zginą całe armie, starczy jeden gest
Wódz skończył śniadanie,
Po czym znowu rzekł:
To teatr wojenny, to zwycięstwa smak.
Niepotrzebni jeńcy, górą nowy ład.


Widzisz Panie
U Twoich stóp płacze błazen
Widzisz Panie, płacze błazen.
Orkiestra gra paradny marsz.
Tu każdy ma uśmiech na twarzy.

polskapaw

Liczba postów : 176
Join date : 27/03/2015

Powrót do góry Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by Liksar on 16th Sierpień 2018, 14:34



Dzisiaj przegrałam wojnę
Wzięłam stopę z hamulców
(Definicja szaleństwa jest pętlą powtarzania i oczekuje zmian)
Ale co idzie do góry, musi uderzyć w ziemię
Więc wypijam te drinki*
(Zawsze przychodzi do mnie bardzo zamaskowana, szeptający anioł, tak wiele ładnych kształtów)

To taniec z diabłem
Pulsujące tango

To taniec z diabłem
Próbuję pożyczyć od jutra

To taniec
To taniec
To taniec

Po prostu chcę się połączyć
Ale nie pozwalasz mi tego zrobić
Więc zmieniam się (skręcone i skłócone, więc mogę niezobowiązująco pogawędzić)
Chciałabym, aby mniej się działo
Chciałabym móc rzucić tą kulą
I zignorować to wszystko
(Ciągle rozproszona przez odgłos mojego ping-ponga)

To taniec z diabłem
Miecz zapaśniczy
To taniec z diabłem
Próbuję pożyczyć od jutra

To taniec
To taniec
To taniec

Ale czego, czego jest warte budzić się z koroną z chmur?
Czego to jest warte, kiedy moja głowa wpada w poślizg zwątpienia?
Chciałabym móc zmierzyć, kiedy trucizna się wylewa
Oh...

To taniec
O nie, o nie, nie potrzebuję cię (To taniec)
O nie, o nie, nie potrzebuję cię (To taniec)
O nie, o nie, nie potrzebuję cię (To taniec)
O nie, o nie, nie (to...)


*Anvil to nazwa baru znanego z różnych drinków alkoholowych



avatar
Liksar

Liczba postów : 1262
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by Liksar on 16th Sierpień 2018, 14:42

Piosenka z początków Rihanny... może i na początku żałowała w to co się wpakowała...


a la la la la la la la la la och, och, och
Wiesz co, nigdy przedtem tego nie czułam
La la la la la la la la la la och, och, och
Czuję, że… to prawdziwe uczucie

Dostaję obsesji, kiedy tylko pomyślę o Tobie
Staję się agresywna, na myśl, że nie jesteś blisko

Stresujesz mnie, nieustannie domagasz się wyjaśnień
Bo z każdą chwilą, ja za Tobą tęsknię coraz bardziej
Jestem pytaniem, a Ty, oczywiście, jesteś odpowiedzią na nie
Chwyć mnie mocno, chłopcze, bo jestem Twoją drobną partnerką
Wywracasz mój świat, nie mylę się
Lecz nie umiem nad sobą panować, wołam o pomoc

S.O.S. proszę, niech ktoś mi pomoże
To bardzo niezdrowe
T.Y. to utrudniasz
Nie zniosę tego, tak być nie może
S.O.S. proszę, niech ktoś mi pomoże
To bardzo niezdrowe
T.Y. to utrudniasz

Przewracam się z boku na bok i nie mogę po nocach spać

Tym razem, proszę, niech ktoś mnie uratuje
Bo rozmyślanie o Tobie gubi mnie
Jestem zagubiona, przez Ciebie nie mogę się pozbierać
Miłość poddaje mnie próbie, lecz wciąż się gubię
Tym razem, proszę, niech ktoś mnie uratuje
Bo rozmyślanie o Tobie gubi mnie
Jestem zagubiona, przez Ciebie nie mogę się pozbierać
Ty dostałeś to co najlepsze, a ja to straciłam

Tylko się pojawiasz, a już czuję jak to się odbije na mojej psychice

Tak, to jest lekcja, to nie w porządku, brak mi pewności siebie
Denerwuję się, kiedy Cię widzę robi mi się gorąco
Mój zdrowy rozsądek został za drzwiami, nie mogę znaleźć klucza
Zaopiekuj się mną (ach-cha) wiem, że w głębi duszy czujesz to samo
Zaopiekuj się mną, mogłabym dziś umrzeć w Twoich ramionach
Rozpływam się, zakochałam się w Tobie po uszy
Chłopcze, sprawiasz, że jestem zniewolona*

S.O.S. proszę, niech ktoś mi pomoże
To bardzo niezdrowe
T.Y. to utrudniasz (T.Y. to utrudniasz)
Przewracam się z boku na bok i nie mogę po nocach spać

Tym razem, proszę, niech ktoś mnie uratuje
Bo rozmyślanie o Tobie gubi mnie (bo rozmyślanie o Tobie)
Jestem zagubiona, przez Ciebie nie mogę się pozbierać
Miłość poddaje mnie próbie, lecz wciąż się gubię
Tym razem, proszę, niech ktoś mnie uratuje (niech ktoś mnie uratuje)
Bo rozmyślanie o Tobie gubi mnie
Jestem zagubiona, przez Ciebie nie mogę się pozbierać
Ty dostałeś to co najlepsze, a ja to straciłam

Chłopcze, wiesz, że jestem otwarta
Chłopcze, Twoja miłość mi wystarczy, bez zbędnych słów
Chłopcze, powiedziałam, że jestem otwarta
Naprawdę nie wiem co robić
Szaleję na Twoim punkcie, błagam

S.O.S. proszę, niech ktoś mi pomoże, tak
To bardzo niezdrowe
T.Y. to utrudniasz (czy T.Y. to utrudniasz, skarbie?)
Przewracam się z boku na bok i nie mogę po nocach spać

Tym razem, proszę, niech ktoś mnie uratuje (niech ktoś mnie uratuje)
Bo rozmyślanie o Tobie gubi mnie
Jestem zagubiona, przez Ciebie nie mogę się pozbierać
Miłość poddaje mnie próbie, lecz wciąż się gubię
Tym razem, proszę, niech ktoś mnie uratuje
Bo rozmyślanie o Tobie gubi mnie (cały czas)
Jestem zagubiona, przez Ciebie nie mogę się pozbierać
Ty dostałeś to co najlepsze, a ja to straciłam

La la la la la la la la la la och, och, och
La la la la la la la la la la och, och, och
avatar
Liksar

Liczba postów : 1262
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by maklesTeam on 28th Sierpień 2018, 07:39

Ciekawy artykuł o satanizmie wśród muzyków rock'owych z samego "świecznika"

"Time Magazine ogłosił Davida Bowiego najbardziej wpływowym muzykiem ‘rocka’. David Bowie, rzekomy pionier ‘punk-rocka’ i ‘disco’ był pierwszym znanym piosenkarzem który publicznie wyznał że jest dewiantem. Przyjrzyjmy się jego słowom.

O pobycie w Japonii: Ci wszyscy mali chłopcy są tacy słodcy. Aż chcę ich zabrać na górę do swojego pokoju.

Moim nadrzędnym zainteresowaniem była kabała i crowleyizm. Ta cała mroczna zła strona głowy. (NME, 1976 & November 1995)
Rock od zawsze był muzyką diabła."

http://blog.magnapolonia.org/szatanizm-michael-jackson-prince-hotel-california-i-mam-te-moc/

maklesTeam

Liczba postów : 19
Join date : 14/06/2018

Powrót do góry Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by Liksar on 29th Sierpień 2018, 00:35


Mam już dość
I udawać dłużej nie potrafię.
Ty i ja
Rozbitkowie na tonącej tratwie.
S.O.S. wołam lecz
Nikt chyba nie widzi co
Ze mną dzieje się.

Koniec nas,
Już na horyzoncie ciemna chmura.
Nie ma szans,
Wiem, tym razem chyba się nie uda.
W deszczu łez moknę lecz
Nie umiem powiedzieć wprost:
Już nie kocham Cię!
Bez pożegnania więc

Odchodzę! Dłużej tak nie wytrzymam
Chcę być znowu szczęśliwa,
Nie mam już sił
Udawać, że coś jest między nami,
Wybacz, nie chcę Cię ranić,
Zapomnij mnie!

Sama znów
Na mej wyspie samotności będę.
Czuję, że
Dla obojga nas tak będzie lepiej
Muszę iść, nie chcę byś
Marnował ze mną swój czas
Swój cenny czas!
Bez pożegnania więc

Odchodzę! Dłużej tak nie wytrzymam
Chcę być znowu szczęśliwa,
Nie mam już sił
Udawać, że coś jest między nami,
Wybacz, nie chcę Cię ranić,
Zapomnij mnie!

Trochę szkoda nas, ale
Nie ma po co trwać
W czymś co dawno się skończyło
Już nie wróci tamten czas.
Szczęście czeka gdzieś,
Może znów spotkamy je
Na swej drodze
Więc bez słowa żegnam Cię

Odchodzę! Dłużej tak nie wytrzymam
Chcę być znowu szczęśliwa,
Nie mam już sił
Udawać, że coś jest między nami,
Wybacz, nie chcę Cię ranić,
Zapomnij mnie!

Odchodzę! Dłużej tak nie wytrzymam
Chcę być znowu szczęśliwa,
Nie mam już sił
Udawać, że coś jest między nami,
Wybacz, nie chcę Cię ranić,
Zapomnij mnie!



Zamilcz, zamilcz,
już nie chcę słyszeć ciebie nigdy więcej,
krwawi moje serce.
Znikaj, znikaj,
już nie chcę widzieć ciebie nigdy więcej,
znikaj jak najprędzej.
Dałam ci wszystko, co mogłam dać,
a w zamian za to ty odpłacasz się tak.

I choćbyś upadł na kolana,
I choćbyś błagał,
to już nie działa na mnie,
żegnaj, twoja strata.
Zabieraj wszystkie swoje rzeczy,
nic tu po tobie.
Twój czas już minął.
Od dziś jestem twoim wrogiem,
ty moim wrogiem.


Koniec to koniec,
zbyt wiele myśli bije się w mojej głowie
przeciw tobie.
Zapomnij, zapomnij
o wszystkim tym, co było między nami,
bo to już za nami.
Dałam ci więcej niż mogłeś mieć,
a w zamian za to tak odpłacasz się.

I choćbyś upadł na kolana,
I choćbyś błagał,
to już nie działa na mnie,
żegnaj, twoja strata.
Zabieraj wszystkie swoje rzeczy,
nic tu po tobie.
Twój czas już minął.
Od dziś jestem twoim wrogiem,
ty moim wrogiem.

Spełnić chciałam każde twoje życzenie,
gdybyś tylko chciał,
gdybyś tylko chciał.
Mogłeś wszystko mieć na palca skinienie,
cierpliwość moja skończyła się.

I choćbyś upadł na kolana,
i choćbyś błagał (choćbyś błagał),
to już nie działa na mnie,
żegnaj, twoja strata (twoja, twoja strata),
zabieraj wszystkie swoje rzeczy,
nic tu po tobie (nic tu po tobie),
twój czas już minął,
od dziś jestem twoim wrogiem,
ty moim wrogiem.

I choćbyś upadł na kolana,
i choćbyś błagał (choćbyś błagał),
to już nie działa na mnie,
żegnaj, twoja, twoja strata.
Zabieraj wszystkie swoje rzeczy
nic tu po tobie.





Oczywiście nie są to jakieś dokładne dowody, ale zawsze no jakimś trafem ta ręka do rogów się wygina...

a tutaj nasza kochana kasia w metropolii ilumiantow, astanie,




jak ktoś nie wie o co chodzi z tym miastem : https://www.google.pl/search?tbm=isch&sa=1&ei=tsuFW9bqB6OnrgTftaIo&q=astana+iluminaci&oq=astana+ilumi&gs_l=img.1.0.0.111159.112612.0.114505.6.4.0.2.2.0.145.525.0j4.4.0....0...1c.1.64.img..0.6.532...0i67k1j0i30k1j0i5i30k1j0i8i30k1.0.A4nIMAzuNIk, warto sobie popatrzeć.



avatar
Liksar

Liczba postów : 1262
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by Liksar on 29th Sierpień 2018, 00:35



a jak sie pobawimy tym zdj to otrzymujemy...
avatar
Liksar

Liczba postów : 1262
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by filtom on 8th Wrzesień 2018, 11:03

Wczoraj odbył się festiwal muzyki tanecznej w Kielcach.

"Najlepiej" wyglądała scena z okiem w piramidzie na środku:







I tylko ludzi szkoda, że na to patrzą...

filtom

Liczba postów : 18
Join date : 28/07/2018

Powrót do góry Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by Liksar on 14th Wrzesień 2018, 13:45

Znalezisko jednego z Braci, w pewnym sensie pokazuje jak czasami Lucek trafia do niespełnioonych artystów.



fajny " ołówek"

a na płycie utwory :



Chcę uczestniczyć w mieście. Chcę pisać coś na jego murach albo na kartach historii nabazgrać cztery zdania. Rozbić butlę szampana o jego burtę albo chociaż zrobić burdę gdy zobaczę, że znów ktoś się kłania - Roztańczonym poetom, którzy mówią, że płytkie słowa, które płyną z ich pięknych mord, to jest sztuka ponadczasowa. Ech...
Westchnieniem kwituję ten bełkot piękne mordy, dając szansę historii na zacieranie śladów po Was.
Biorę głęboki wdech,
bo gdy miałem wracać do sedna poczułem mocny niesmak, zdałem sobie sprawę, że kamień węgielny w fundamentach miasta, w którym chcę uczestniczyć kto inny już zakopał, a przez wrogie hasła na murach też już niewiele miejsca.
Więc w sumie co ja mogę? To chyba pora, by sprzedać tornister i na drogę, którą kroczą wszyscy wstąpić zanim jeszcze fobie, przed szarością zdecydują za mnie, bym strzelił w swą własną głowę.

Proszę mnie zrobić na szaro. Przecież świata nie zmienię, już wielu próbowało.
Proszę mnie zrobić na szaro. Koniec tej dziecinady, już mi wykiełkował zarost.
Proszę mnie zrobić na szaro. Przecież świata nie zmienię, już wielu próbowało.
Proszę mnie zrobić na szaro. Proszę mnie zrobić na szaro, bo chcę być szary jak świat, świat, świat, świat, świat. Chcę być szary jak świat, świat, świat, świat, świat, świat. Chcę być szary jak świat, świat, świat…

No i się udało, wcześniej idąc z miejskim tłumem odczuwałem niemoc, teraz czuję się kameleon.
No się udało, jestem szaro-szary, choć myślałem, że to nierealne ludzie mnie zaczarowali.
Letnim hitem z youtube'a sobie zagłuszę zmysły, po co mam pisać poezję? kijem nie zawrócę Wisły.
A to co myślałem wcześniej jest niestety kiepskie, co to za dziwne marzenie, by na zawsze zostać dzieckiem?

Gdy mówiłem te słowa już w pełni przekonany, że wewnętrzna szarość jest spoko i mi dostarczy plonów. Nagle zastygnąłem w miejscu jak zamurowany, bo choć byłem sam w mieszkaniu usłyszałem głos z balkonu.
Głos był przerażający, miał w sobie dziwną błogość, ale też nie szczędził przekleństw. Kazał mi natychmiast wyjść na balkon na rozmowę, no a przede wszystkim kazał zdradzić mi "szare zaklęcie".
"Hola, hola! Najpierw powiedz mi kim jesteś?! Skąd wiesz o szarym zaklęciu i czemu bez pytania, wlazłeś do mieszkania, chociaż drzwi były szczelnie zamknięte?! Radzę szybko się tłumaczyć, bo Ci poobijam szczękę"
A on tylko westchnął, a po chwili zamilkł, a więc z zapalniczką w zaciśniętej pięści otworzyłem z hukiem balkonowe drzwi, lecz gdy już miałem zdzielić oponenta, okazało się, że będzie ciężko, no bo on jest Duchem.
"Przecież Duchy nie istnieją, czy ja oszalałem? Jesteś trochę straszny gdybym wiedział byłbym miły", a on znowu tylko westchnął, a po chwili stwierdził:
"Mikołaju, straszniejsze jest to co ludzie Ci zrobili! Chcesz być szaro-szary? Nie wolisz kolorowych baśni snuć i do tego na swym własnym kontynencie? Nie chcę z buciorami włazić w Twoje życie, ale nie pozwolę na to, żebyś przepadł przez jakieś zaklęcie, a więc zdradź mi jego treść dla dobra swoich losów".
Przyznam szczerze, że swoim wywodem mnie przeraził. Obiecywał jednak, że odnajdzie dla mnie sposób na odszarowanie, więc zdradziłem mu przeklęte frazy.

Chcę być szary jak świat, świat, świat, świat, świat. Chcę być szary jak świat, świat, świat, świat, świat, świat. Chcę być szary jak świat.

Gdy usłyszał zaklęcie pomilczał jeszcze moment, w dali zachodziło słońce, no a Duch zachodził w głowę. W końcu stwierdził, że tu nie wystarczą słowa, ale że zna jeden sposób, by odzyskać myśli zniewolone. "Tylko "Nieboskłonem"". Powtórzył kilka razy słowa "Tylko "Nieboskłonem"". Nim zdążyłem wykrzyczeć, że to jest kiepski pomysł, on już odlatywał, a ja padłem jak rażony gromem.




[Zwrotka 1]
Nagle świt, przerywając piękną wizję obudził mnie na samym środku mojego balkonu
Ja kompletnie zachwycony nie mogłem zrozumieć, co się stało w chwili nadejścia wczorajszego zachodu
"Czemu ten drań świt przerwał moją piękną wizję!?" - wrzasnąłem złowieszczo i pobudziłem wszystkich jak kogut, lecz niestraszne mi były sąsiedzkie bluzgi, bo jedyną ważną rzeczą było żeby "Nieboskłonem" znowu
W sensie nieboskłonem dręczyć swoje szare wnętrze, no a w zasadzie to już nie szare po spotkaniu z duchem
Wszystko w tamtej wizji było nadzwyczajnie piękne, by tam wrócić byłem w stanie powziąć każdy ze sposobów

Może wezmę twarde dragi albo pójdę na jogę? Te pomysły jednak legły w gruzach w pierwszym czytaniu. Tu potrzeba czegoś co rozpali żywy ogień - może słowem namaluję swoją własną wizję raju?
Słowem namalować własną wizję raju? W całej bezradności to zabrzmiało racjonalnie. Tylko jak ożywić słowo przecież to nie wystarczy, gdy wydrapię je ołówkiem na zwyczajnej kartce?

[Refren]
"Płyta Rodzaju", "Płyta Rodzaju"
Nie wiem co to znaczy, ale ciągle brzmi mi to w uszach
"Płyta Rodzaju", "Płyta Rodzaju"
Ciągle słyszę to w głowie mówione głosem ducha
"Płyta Rodzaju", "Płyta Rodzaju"
Nie wiem co to znaczy, ale ciągle brzmi mi to w uszach
"Płyta Rodzaju", "Płyta Rodzaju"
"Płyta Rodzaju" wymawiane głosem ducha


[Zwrotka 2]
O co może chodzić?
Długo zachodziłem w głowę jak duch o zachodzie
Jak ożywić słowo, by nie było tylko słowem?
Czy w słowach "Płyta Rodzaju" kryje się jakaś podpowiedź?
"Płyta Rodzaju", "Płyta Rodzaju"
By rozwikłać zagadkę walczyły wszelkie zmysły
"Płyta Rodzaju"
Może słowem namaluję sobie własny świat i go zamknę...!

[Bridge]
("Płyta Rodzaju", "Płyta Rodzaju".)
Malowany słowem świat, chcę umieścić w swoich snach
Będę w swoim świecie miał, własne nieboskłony dwa
Malowany słowem świat, chcę umieścić w swoich snach, snach, snach, snach, snach...

[Refren]
"Płyta Rodzaju", "Płyta Rodzaju"
Słowa wciąż nie milkły, więc musiałem ich wysłuchać
"Płyta Rodzaju", "Płyta Rodzaju"
"Płyta Rodzaju" wymawiane głosem ducha
"Płyta Rodzaju", "Płyta Rodzaju"
Tworzę nowy świat - przyznam chwila dość podniosła
"Płyta Rodzaju", "Płyta Rodzaju"
Szaro-szary świecie - żegnaj! "Miło było poznać!"





Czemu mam osiem lat?
Mamo nie mogę, więc zjem tylko mięso
Dziwnie tu płynie czas
Odgarnia grzywę nieśmiały ruch ręką
Dziwnie tu płynie czas
Dobrze znam drogę, więc nie idź już ze mną
Dziwnie tu płynie czas
Puszczę Twą rękę nim oni przebiegną
Znowu słyszałaś mój płacz
Śnił mi się potwór przepełniony czernią
Śnił mi się dziwny świat
Tu już jest dziwnie, co dopiero wewnątrz

Dziwnie tam płynął czas
Niepostrzeżenie przez dłonie mi przemknął
Znowu mam osiem lat
Mamo nie mogę, więc zjem tylko mięso

Znowu mam osiem lat
Dziwnie tu płynie czas, czas, czas…
Dziwnie tam płynął czas
Dał mi go potwór przepełniony czernią


Znowu mam osiem lat
O dziewiętnastej marzenia się piętrzą
Wsuwam koszulę za pas
Sprawiając smutek zasłużonym szelkom
Zjawa wskazała mi blask
Gdy go ujrzałem, przepadła w swą ciemność
Dziwnie tam płynie czas
Noce na jawie wyznaczane pełnią

Znowu słyszałaś mój płacz
Choć tydzień temu miał zniknąć na wieczność
Zjawa wskazała mi świat
Dałem jej słowo, by nadać mu tętno
W zamian oddała mi czas
Niepostrzeżenie przez dłonie mi przemknął
Znowu mam osiem lat
Mamo nie mogę, więc zjem tylko mięso

Znowu mam osiem lat
Dziwnie tu płynie czas, czas, czas…
Dziwnie tam płynął czas
Dał mi go potwór przepełniony czernią

Dziwnie tu płynie czas
Niepostrzeżenie przez dłonie mi przemknął
avatar
Liksar

Liczba postów : 1262
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by Liksar on 14th Wrzesień 2018, 13:52

znalezisko Siostry Sylwii,


Królowo Niebios
Cesarzowo Ziemi
Pani Monarsza
Czelusci piekielnych
Przyjm mnie pokorna między pokornemi
Niech posród sług Twych siędę niesmiertelnych
Mimo, iż bardzo niegodna Twej łaski
Dobroć Twa Pani nadziemskiej pociechy
Większa o wiele nizli moje grzechy
Bez niej daremnie się duszy wydzierać
Tam kędy swieca wiekuiste blaski
W tej wierze pragnę żyć jak i umierać

Twemu Synowi
Powiedz, że w Nim żyję
Iż by me grzechy wymazał do tyla
Jako egipska rozgrzeszył Maryję
Lub jak wybawił mędrca Teofila
Który przez Ciebie spełnił swięte dzieła
Mimo, iż diabłu zaprzedał swa wolę
Strzeż mnie bym w taka nie popadła dolę
Dziewico, któras nie raczac otwierać
Żywota owoc bez zmazy poczęła
W tej wierze pragnę żyć jak i umierać

Prostaczka jestem
Stara i uboga
Nic nie znam
Liter czytać nie znam zgoła
Oprócz parafii mej niskiego proga
Gdzie raj ogladam harfy dookoła
I piekło, w którem potępieńców praża
Jedno mnie trworzy, drugie zas raduję
O daj Bogini niech Twa radosć czuję
Ku Tobie duszy daj grzesznej pozierać
Z ufnoscia w sercu i rzetelna twarza
W tej wierze pragnę żyć jak i umierać

W Twoim żywocie, o można Bogini
Jezus rzuciwszy precz niebiańskie kraje
Opuszcza niebo i spieszy nas wspierać
Na smierć swa trasę młodzieńcza oddaję
On naszym Panem i Jego wyznaję
W tej wierze pragnę żyć jak i umierać

Kult Bałwochwalstwa nie jedno ma imię..




avatar
Liksar

Liczba postów : 1262
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by Liksar on 14th Wrzesień 2018, 14:04


1. 22 w tarocie, nadal jestem czarnym gońcem *1
A księżyc tutaj jest prawie tak jasny jak słońce *2
Mijam stada cieni i odbić które o niczym nie marzą
A ludzkie ambicje parują na chodnik jak ciekły azot
Mieszam sentyment z odrazą od lat
I chyba te myśli nie dają mi spać
A nawet jak już to i tak
Wyrwą mnie za chwilę ze snu
Mieszam sentyment z odrazą od lat
I chyba to właśnie to psuje mi smak
Bo cały czas czuję się tak jakbym łyknął łyżkę dziegciu
Widzę martwych ludzi i żywe wspomnienia
Mokre oczy i życie w płomieniach
Jutro trwałość pamięci mnie wreszcie znajdzie
Za zastawione szczęścia, w lombardzie
Rozdane karty i rozcięte blizny
Czuję się od zawsze jak nigdy
Rozdane karty i zrośnięte blizny
Czuję się od zawsze jak nigdy

Ref.
Powróż z kart, podróż w Arkana
W Układ gwiazd, droga nieznana
Wysuń dłoń, po plik denarów i czasz

W życiu tło przetasuj, niech gra

Czuję się od zawsze jak nigdy! 4x

2. Nie mam nic mentalnie więc świat nie może mi nic odebrać
Chyba nie ma nic dla mnie, ale karma to tylko śmieszna algebra
Nie liczę się z niczym, przeszedłem wiele tu życie to ciężki slalom
Ludzie są wierni, ciągle to słyszysz, na czele kurewskim ideałom
Czuję się jak nigdy, coś i nicość się we mnie uzupełniają
Nie ruszają mnie krzywdy, blizny, uściski, radość - to samo
Jestem obojętny moje ego nie lubi się ze słowem smutek
Może dlatego tak trudno naprawia mi się to co jest dobrze zepsute
świecisz tak ładnie mała, znasz to nie?
Ale nadal moje oczy cierpią na światłowstręt
Światłowstręt, światłowstręt

Mieszam sentyment z odrazą od lat
I chyba te myśli nie dają mi spać
A nawet jak już to i tak, ahhh wstańmy!
Mieszam sentyment z odrazą od lat
I chyba te myśli nie dają mi spać
A nawet jak już to i tak, jakbym...

ref.
Powróż z kart, podróż w Arkana
W Układ gwiazd, droga nieznana
Wysuń dłoń, po plik denarów i czasz
W życiu tło przetasuj, niech gra

Czuję się od zawsze jak nigdy! 5x

1.
22 to liczba kart Wielkich Arkanów w tarocie. Do tego Quebonafide ma 22 lata. W dodatku karty Wielkich Arkan są ponumerowane od 0 do 21. Nie ma tam numeru 22. Karty tarota przedstawiają szablonowe zachowania i sytuację w życiu ludzkim. Kubie trudno opisać siebie którąś z nich, bo jego życie jest nietypowe.
avatar
Liksar

Liczba postów : 1262
Join date : 03/12/2015
Age : 22
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Iluminaci w przemyśle muzycznym.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 5 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach