Pierwszy "papież" LINUS

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Pierwszy "papież" LINUS

Pisanie by Wróg Kozłów on 16th Październik 2016, 17:59

Zakładam nowy wątek, gdyż temat jest NIEZWYKLE ISTOTNY.
Krk karmi nas kłamstwem o "kościele piotrowym".

Tymczasem teoria ta pojawiła się dopiero w III wieku!

Kto był zatem pierwszym biskupem Rzymu? TOWARZYSZ PAWŁA - Linus !

"Linus (Linus z Etrurii) – święty Kościoła katolickiego, papież w okresie najprawdopodobniej od ok. 64 do 23 września 79 Linus był drugim, po św. Piotrze Apostole, biskupem Rzymu czyli według tradycji katolickiej drugim papieżem. Do przełomu II i III wieku był jednak uważany za pierwszego papieża. Jest wymieniany w Kanonie rzymskim mszy św. (w I Modlitwie Eucharystycznej w zreformowanej mszy posoborowej) zaraz po wspomnieniu świętych apostołów Piotra i Pawła[2].
Wspominają o nim również najstarsze katalogi papieskie. Św. Ireneusz napisał:

Quote-alpha.png
Błogosławieni apostołowie, po założeniu i urządzeniu Kościoła, przekazali jego rządy i episkopat Linusowi.

O Linusie wspomina Paweł w swym 2. Liście do Tymoteusza (2Tm 4, 21)[1].

"Zachowało się o nim mało informacji. Pochodził z Etrurii, być może z Tuscji, gdzie miał przyjść na świat w miasteczku Volterra, jako syn Herkulanusa. Jako następca św. Piotra wsławił się napomnieniem adresowanym do kobiet, aby w świątyni nakrywały głowy welonem, czego zresztą wymagał już św. Paweł apostoł. Chodziło mu zapewne o to, by ich fryzury i ozdoby do włosów nie stawały się przyczyną roztargnienia mężczyzn. Linus miał być według Ireneusza i Euzebiusza towarzyszem św. Pawła, który przesłał z Rzymu pozdrowienia Tymoteuszowi w Efezie[2].

Po kilkunastu latach rządzenia Kościołem w Rzymie zmarł, jak głosi legenda, śmiercią męczeńską i został pochowany obok św. Piotra[2]".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Linus_(papie%C5%BC)

Myślę, że temat wymaga pogłębienia, choć nie będzie to proste, ze względu na trudną dostępność do materiałów z tamtego okresu.

Irenaeus podejrzewam, że twój nick name pochodzi od "św. Ireneusza" właśnie.
Wiesz coś może na ten temat lub mógłbyś podać tytuły przydatnych źródeł?






Wróg Kozłów

Liczba postów : 156
Join date : 28/09/2016

Powrót do góry Go down

Re: Pierwszy "papież" LINUS

Pisanie by Iraeneus on 16th Październik 2016, 18:17

Trochę przekręciłem nie świadomie pisownię ale teraz nawet z tego sie cieszę.

Co do Irenaeusa to byłem karmiony tymi wszystkimi banałami i wiedzą która jest pobieżnie dostępna.

Najważniejszym dziełem Irenaeusa było Przeciwko herezjom a reszta to jest tutaj:

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ireneusz_z_Lyonu

nie mam teraz za bardzo czasu bo czytam: Ze skarbnicy Midraszy i Synagogę szatana ....

ale może mimo wszystko coś kiedyś znajdę. Większość mojego życia przebiegała w wielkiej czci dla mego patrona, czas abym na niego teraz znalazł mniej miłe papiery Very Happy
avatar
Iraeneus

Liczba postów : 414
Join date : 16/03/2016
Skąd : Lubelskie

Powrót do góry Go down

Re: Pierwszy "papież" LINUS

Pisanie by Wróg Kozłów on 16th Październik 2016, 21:27

Zapytałem, gdyż przeczytałem, że Ireneusz, w którymś ze swoich pism przyznał, że zbór w Rzymie został założony przez Pawła, ale nie mogę tego potwierdzić i znaleźć źródła.

"Według św. Ireneusza z Lyonu (+ 202), który zostawił najstarszy wykaz papieży, Linus był bezpośrednim następcą św. Piotra na stolicy rzymskiej. Ireneusz utożsamia Linusa, papieża, z Linusem, o którym wspomina św. Paweł Apostoł w Liście do Tymoteusza (2 Tm 4, 21). Według Księgi Papieży (Liber Pontificalis) Linus miał rządzić Kościołem w latach 56-67. Krytyka współczesna podaje jednak lata 67-76."

"Linus miał przyjąć chrzest z rąk św. Piotra i przez Apostoła miał być wyznaczony na następcę. Według podania Linus miał ponieść śmierć męczeńską, chociaż nie znamy ani roku, ani dnia jego śmierci".
http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-23b.php3

Linus ma też inne znaczenia:

Linus – imię męskie
Linus – księżyc planetoidy Kalliope o numerze katalogowym 22
Linus – święty Kościoła katolickiego, papież

https://pl.wikipedia.org/wiki/Linus

"Co ciekawe, ani jeden z tzw. Ojców Kościoła, których wypowiedzi stanowią podstawę rzymskokatolickiej tradycji nie interpretował tekstu o Skale (jako Piotrze) w taki sposób, jak czynią to dzisiaj katoliccy apologeci szukający w Biblii wsparcia dla roszczeń papieskich. Historyk katolicki Peter de Rosa napisał:

"Słowa te można zinterpretować inaczej, z czego sprawę zdaje sobie niewielu katolików. Możliwe, że będzie to dla nich szokiem, ale Ojcowie Kościoła nie widzieli żadnego związku pomiędzy tekstem na ścianach bazyliki, a urzędem papieskim. Do żadnego z papieży nie stosują słowa 'Tyś jest Piotr'. Tekst analizowali wszyscy:  Cyprian, Orygenes, Cyryl, Hilary, Hieronim, Ambroży, Augustyn. Z pewnością nie byli protestantami, a jednak żaden z  nich nie nazywa biskupa rzymskiego Skałą... Według Ojców Kościoła, nie Piotr, lecz jego wiara - czy Pan, w którego Piotr wierzył - jest Skałą. Wszystkie sobory kościoła od Nicei w IV w. po Konstancję w XV w. są zgodne, że to Chrystus jest jedynym fundamentem kościoła, czyli, że to On jest Skałą na której Bóg zbudował swój kościół... Wczesny kościół nie widział w Piotrze biskupa Rzymu, i dlatego nie uważał żadnego biskupa rzymskiego za sukcesora Piotra."

"Wyznanie apostoła Piotra o Jezusie "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego" (Mt.16:15_16) jest fundamentem wiary chrześcijańskiej (1Kor.3:11). Niektórzy sugerują, że Piotr poczynił je jako pierwszy, co stawia go nad resztą uczniów, a biskupów Rzymu czyni następcami Chrystusa na ziemi. Tak jednak nie było. Pierwszy takie wyznanie złożył Natanael (J.1:49), później inni uczniowie (Mt.14:33), a dopiero potem Piotr (Mt.16:16). "

"Fakt, że Pan Jezus powołał dwunastu apostołów, zamiast jednego, sam w sobie świadczy przeciwko idei ustanowienia jednego człowieka nad całym chrześcijaństwem. Pan Jezus nie mówił o jednym tronie dla Piotra, lecz o dwunastu tronach dla dwunastu apostołów, ale nie na ziemi, lecz w królestwie Bożym (Mt.19:28). Katolicki teolog Thomas Bokenkotter napisał o Piotrze: "Jego szczególny autorytet ponad Dwunastoma nie ma potwierdzenia w Biblii. Przeciwnie, ukazany jest jako zasięgający rady apostołów, nawet posyłany przez nich do wykonania misji czy posługi" (Dz.8:14). To Jakub, a nie Piotr przewodniczył pierwszemu synodowi przywódców kościoła chrześcijańskiego (Dz.15:13-19). Apostoł Paweł musiał pewnego razu zganić Piotra, co także kwestionuje rolę Piotra jako założyciela dynastii papieskiej w Rzymie (Gal.2:11-14)".

"Pod znakiem zapytania stoi to, czy Piotr był kiedykolwiek w Rzymie. Zwróćmy uwagę na poniższe fakty:
1.W 44 roku Piotr został uwięziony w Jerozolimie (Dz.12).
2.W 52 roku był obecny na synodzie w Jerozolimie (Dz.15).
3.W 53 roku Paweł przyłączył się do niego w Antiochii (Gal.2).
4.W 58 roku Paweł napisał List do Rzymian, w którym pozdrowił 27 osób w rzymskim kościele, ale nie wspomina wśród nich Piotra.
5.W 61 roku, gdy Pawła powiedziono do Rzymu jako więźnia, wyszło go przywitać kilku braci z kościoła rzymskiego, ale wśród nich nie było Piotra.
6.Apostoł Paweł napisał z Rzymu wiele listów, w tym do Galacjan, w którym wspomina Piotra, lecz nie jako rzymskiego biskupa.
7.W swoim ostatnim liście z Rzymu, Paweł napisał: "Tylko Łukasz jest ze mną... W pierwszej obronie mojej nikogo przy mnie nie było, wszyscy mnie opuścili: niech im to nie będzie policzone" (2Tym.4:11.16). Wątpliwe, aby apostoł Piotr cieszył się spokojem w Rzymie, gdy inny apostoł był przesłuchiwany i więziony. Nawrócony Piotr nie zostawiłby też Pawła samego, gdyby istotnie był w Rzymie.
Tak więc, apostoł Paweł pisał do kościoła w Rzymie, przebywał w Rzymie dłuższy czas, pisząc stamtąd liczne listy, a jednak ani razu nie wspomniał Piotra, co byłoby niemożliwe, gdyby Piotr był tam biskupem od około 20 lat, jak utrzymuje papiestwo. Wymowne są słowa apostoła Pawła: "Tylko Łukasz jest ze mną" (2Tym.4:11).

"Nie ma też żadnych dowodów na to, że apostoł Piotr był kiedykolwiek biskupem Rzymu. Ireneusz, biskup Lyonu (178-200), który spisał imiona pierwszych dwunastu biskupów Rzymu podaje, że pierwszym był Linus. Także Euzebiusz z Cezarei, historyk wczesnochrześcijańskiego kościoła nie pisze, aby Piotr sprawował funkcję biskupa Rzymu. Katolicki historyk Thomas Bokenkotter napisał:

"Jak doszło do tego, że biskup Rzymu zaczął być traktowany jako następca Piotra w przewodzeniu nad światowym kościołem? Nie ma żadnego wiarygodnego historycznego dowodu na to, żeby biskup Rzymu w ogóle rościł sobie takie prawo, przynajmniej do połowy trzeciego wieku... Wydaje się, że w czasie synodu w Nicei (325 roku n.e.) doktryna o supremacji papieskiej nie była jeszcze znana kościołowi chrześcijańskiemu."

Więcej:
http://eliasz.dekalog.pl/goscie/dunkel/piotr2.htm

Wróg Kozłów

Liczba postów : 156
Join date : 28/09/2016

Powrót do góry Go down

Re: Pierwszy "papież" LINUS

Pisanie by Wróg Kozłów on 17th Październik 2016, 00:49

Nawet ci, którzy wierzą, że Piotr zginął w Rzymie przyznają, że Paweł był... "ważniejszy" dla "chrześcijan rzymskich":

"Jednak z perspektywy papiestwa trzeba udzielić odpowiedzi na dwa dodatkowe, bardzo istotne pytania.
Po pierwsze, czy przywództwo Piotra było przypisane tylko i wyłącznie jego osobie tak, że nie może być przekazywane innym osobom w Kościele? Czy było ono tak zespolone z osobą Piotra i wynikające jedynie z sytuacji pierwszych pokoleń wierzących, że zakończyło się wraz ze śmiercią Apostoła? Czy też osoba Piotra wyznacza pewien wzór, tradycję, która miała być kontynuowana po jego śmierci w Kościele aż do końca czasów? Najprostsza odpowiedź na powyższe pytania jest taka, iż zapewne autorzy Nowego Testamentu nie zwracaliby tak znacznej uwagi na Piotra, gdyby znaczenie jego osoby i funkcji w Kościele nie miało wyjść poza granice jego ziemskiego życia."

"Po drugie, co stało się z Piotrem? Mimo jego dominującej roli w pierwszej części Dziejów Apostolskich, od rozdziału dwunastego jego postać znika z opowieści, a miejsce głównego bohatera zajmuje św. Paweł. W jaki sposób Piotr zakończył życie? Czy udał się do Rzymu, przyjął rolę przewodniczącego tamtejszej wspólnoty Kościoła i czy zginął śmiercią męczeńską za panowania Nerona?
By odpowiedzieć na te pytania, musimy wziąć pod uwagę szereg świadectw, ponieważ żadne z nich w sposób jednoznaczny i jasny nie mówi, że Piotr przybył do Rzymu ani że w nim zginął."

"Około roku 96 powstał list, niepodpisany, ale napisany przez prezbitera Kościoła w Rzymie, Klemensa, od wspólnoty chrześcijan w Rzymie do wspólnoty w Koryncie. W jednym z jego fragmentów autor przywołuje postać Piotra w sposób świadczący zarówno o wyjątkowej relacji z nim chrześcijan z Rzymu, jak i o posiadaniu przez wspólnotę w Rzymie bezpośrednich informacji na temat jego męczeństwa: «Przywołajmy postać czcigodnego Apostoła Piotra, który z powodu chorobliwej zazdrości, nie raz lub dwa, ale wielokrotnie znosił cierpienia, a przez wytrwałość w świadectwie wszedł do wiecznej chwały, jak sam napisał. Wskutek współzawodnictwa i sporu Paweł zaświadczył, jak zwyciężyć dzięki cierpliwości w znoszeniu utrapień»."

"Kilkadziesiąt lat później żyjący w II wieku św. Ireneusz, biskup Lyonu, napisał, że Kościół został «założony i zorganizowany w Rzymie przez dwóch wielkich apostołów, Piotra i Pawła»."

"Chodzi mi o to, że Piotr był w pierwotnym Kościele normalnym jego członkiem, był zgoła krytykowalny. Wyobraźmy sobie, że dzisiaj któryś biskup, czyli też następca apostołów, publicznie karci papieża. A przecież takie zachowanie Pawła nie tylko nie zostało przez Piotra ukarane, nie tylko nie ujęło autorytetu autorowi Listu do Galatów, ale ów list znalazł się w Piśmie Świętym!
Zatem papieże są następcami Piotra, ale owego skromnego człowieka, co więcej jego oraz Pawła, który go krytykował."

http://janturnau.blox.pl/2012/01/Szymon-Piotr-pierwszy-papiez-Fragment-waznej.html

Pod tym artykułem znalazły się też ciekawe komentarze:

awi_3 2012/01/15 21:27:33

"Interpretacja papieska głosi, że Kosciól jest zbudowany na osobie Piotra, a w konsekwencji na jego następcach w kolejnych wiekach."

Na moment przyjrzyjmy sie tym następcom. Jacques Duqesne (jakkolwiek teolog katolicki, wspołczesny, francuski - ale krytyczny Wink , którego ksiażkę "Historia Koscioła ..." miałam przyjemność tłumaczyć, okres papiestwa od 896r. do pocz. XI wieku nazywa CZASAMI PORNOKRACJI. A wygladało to tak:

"Początek tego okresu, najbardziej niespokojnego w dziejach Koscioła, przypada na rok 896, kiedy to papież Stefan VI nakazał ekshumację swego poprzednika Formozusa. Wyciagnięty z grobu nieboszczyk został przyodziany w szaty pontyfikalne i postawiony przed sądem. "Trupi synod" uznał zmarłego winnym, odcięto mu trzy palce, niezbedne do konsekracji, a zwloki wrzucono do Tybru.
Niedługo potem papież Stefan VI został uduszony, a nad papiestwem, jak sie wydaje, powiał wiatr szaleństwa. Na poczatku X wieku patrycjusz rzymski Teofilakt zadecydował o wyborze na papieża Sergiusza III, kochanka swojej córki Marozji. W jakis czas potem Marozja nakazała zamordować papieża Jana X (kochanka swojej matki) i wprowadziła na tron papieski swojego syna, Jana XI, ze zwiazku z Sergiuszem III.
Z kolei wnuk Marozji (z innego związku) został wybrany papieżem i przyjął imię Jana XII.
[...] Wkrotce Jan zmarł w łożu pewnej damy, zasztyletowany przez zazdrosnego małżonka. [...] I tak to trwało przez całe stulecie. Trzeba przyznać, że przetrwanie papiestwa przy takiem nagromadzeniu skandali graniczy z prawdziwym cudem."

Wystarczy?
A wiec, gdzie jest Kosciol Chrystusowy? Tam, gdzie są następcy Piotra, domniemani biskupi Rzymu, czy tam, gdzie głosi sie Ewangelię?
Ale u podstaw sławetnej Deklaracji "Dominus Iesus" (2000r.) dzielącej koscioły na trzy
grupy, podpisanej przez Ratzingera i Jana Pawła II, legła własnie owa sukcesja apostolska. Warto wiec, żeby papieże pamietali, że sa nie tylko sukcesorami Piotra , ale również Stefana, Sergiusza i Jana XII, a posrednio pięknej Marozji.

No coz, ludzie sa tylko grzesznikami, wiec moze lepiej być sukcesorem Jezusa Chrystusa. Tak przynajmniej myslą protestanci."


livinlavidaloca 2012/01/16 00:11:44

" Z przytoczonych dowodów tekstowych jasno wynika, że najpóźniej od końca II wieku chrześcijanie byli przekonani o tym, że Piotr i Paweł żyli i zginęli w Rzymie.
Dowody archeologiczne czynią ten wniosek jeszcze bardziej prawdopodobnym. "

Troche " przyzwoitosci archeologicznej " przydaloby sie, prosze.
To o czym w antyku byli przekonani chrzescijanie ma sie nijak do rzeczywistosci i nawet nie wypada przytomnemu czlowiekowi tego powtarzac.
To sa wiadomosci typu " Agencja Bullshit Press donosi ", ale LOJCIEC
O' Malley tego nie widzi.

1. Zydzi ( wyznawcy Jezusa ) zostali wyrzuceni z Rzymu jeszcze za Nerona ( 54-68 )
" Iudaeos impulsore Chresto assidue tumultuantis Roma expulit " pisze Swetoniusz.

Stad kazdy Zyd ryzykowal glowa pojawiajac sie w Rzymie bo wystarczylo ze patrol
wojskowy albo straz miejska sciagnie mu bokserki i glowa delikwenta leci na ziemie z fanfarami rzymskiego prawa. A Piotr byl obrzezanym Zydem.
Z kolei za czasow Jezusa tylko jeden Zyd ze swoim orszakiem mogl wjechac do Rzymu, ale on napewno sie nie nazywal Piotr.

2. Co do " dowodow archeologicznych " - robimy z taty wariata ?
Neron zalozylby rece i z zyczliwym usmiechem pozwolilby komukolwiek na
" nawracanie " albo na ( ha ha ha ) " budowe Kosciola " ?


( ...Ale przeciez znaleziono czaszke Piotra oraz jego dogtag. W rakach sciskal znane dewocjonalia - srebrny lancuszek z krzyzykiem. Takze byl przy nim nowy, plastikowy dowod osobisty i karta z bankomatu " Bank of Vatican " a wiec to napewno on.
Badania DNA wykonane na kosciach potwierdzaja to ponad wszelka watpliwosc, bo jego rodzina dostarczyla probek sliny ...)

3. Rybak ktory cale zycie spedzil w Galilei, obrzezany Zyd.

Niewyksztalcony a wiec niepismienny a co za tym idzie - nieczytaty - wiec Tory nie znal. To wazne, jezeli sie za granica kogos " nawraca " bo codziennych odwolan do Pisma w tej robocie jest bez liku...
W jezyku okupanta napewno nie mowil, bo nie mial z nimi kontaktu.
Nauczyc sie nie mial jak bo nie potrafil niczego zapisac.
Biedny, wiec na nauczyciela nie bylo go stac. Widoczny w dzien na rzymskiej ulicy jak Zyd podczas okupacji w Polsce.
Za gwiazde Davida robila broda ktoremu zademu Zydowi nie wolno bylo golic i tales
ktore kazdy Zyd musial nosic na ubraniu. A Piotr przesztrzegal Prawa.

Wtedy w Rzymie taki outfit na ulicy albo w piwnicy to natychmiastowy wyrok smierci.

Po za tym mial rodzine, a zaden Zyd rodziny nie zostawi dla " apostolstwa ".
Zabralby ja do Rzymu na pewna smierc ?

I jeszcze ciekawi mnie jedno :
Po jakiemu sie tam porozumiewal i " nawracal " poganskich rzymian na tajnych chrzescijanskich kompletach pod Koloseum ?

" Rzecz wyglada mi na wiarygodna " pisze dalej p. Jan.
Dla mnie jest niewiarygodna.

O' Malley jest niewiarygodny, jako funkcjonariusz Systemu powtarza watykanskie bzdury, jakby nie znal Tacyta albo Swetoniusza i ich opisow Nerona i jego praktyk .
Ksiazka O' Malleya wyszla 3 lata temu. To zwykly harlekin panie Janie.

www.amazon.com/History-Popes-Peter-Present/dp/1580512275 "

Wróg Kozłów

Liczba postów : 156
Join date : 28/09/2016

Powrót do góry Go down

Re: Pierwszy "papież" LINUS

Pisanie by Wróg Kozłów on 17th Październik 2016, 03:06

Drugim biskupem Rzymu był Anaklet.
O nim prawie nic nie wiadomo. Też najprawdopodobniej był uczniem Pawła (napiszę o tym w następnej części).

"Grek? Rzymianin? Niewiele dziś wiemy o jednym z pierwszych następców świętego Piotra. Nie wiemy nawet, jakie naprawdę nosił imię. Klet? Kletus? Anaklet? Anenklet?

Okres jego pontyfikatu przypadł na drugą połowę I wieku. Był to czas wzmożonych prześladowań chrześcijan. Cesarzem rzymskim był wówczas Domicjan - syn Wespazjana - wywodzący się dynastii Falawiuszy.

Imperium nękane było w owej epoce nieustannymi najazdami z niemal z każdej strony. To właśnie wówczas rozpoczęto budowę umocnień granicznych w Germanii, które do historii przeszły pod nazwą Limes Germanicus, a które miały chronić rzymskie posiadłości przed barbarzyńskimi plemionami.

Dakowie, Jazygowie, Markomani, Kwadowie – długo można by wymieniać nazwy szczepów, które spędzały sen z powiek cesarskim oficerom i włodarzom w poszczególnych prowincjach. Nie dziwi więc fakt, że wobec zagrożenia z zewnątrz, równie podejrzliwie spoglądano na członków nowych sekt i ruchów religijnych, za jakich uznawano wówczas pierwszych chrześcijan. W mniemaniu rzymskich dostojników także oni stanowić mogli zagrożenie, tyle że wewnątrz imperium - stąd też ich prześladowania.

Ich ofiarą najpewniej padł również papież Anaklet I, który – jak podają niektóre źródła – zginął jako męczennik. Zanim jednak doszło do jego tragicznej śmierci, dokonać miał dwóch czynów, dzięki którym zapisał się w annałach chrześcijaństwa. Pierwszym było ustanowienie 25 prezbiterów w Rzymie, drugim zaś zbudowanie nagrobka w miejscu, w którym pochowano świętego Piotra.

Czy Anaklet mógł przeczuwać, że wokół grobowca wystawionego pierwszemu z papieży z czasem gromadzić będą się niezliczone tłumy wiernych, zaś powstała tam w XVI stuleciu bazylika stanie się jedną z najbardziej charakterystycznych i rozpoznawalnych budowli na świecie?

Tego zapewne nigdy się nie dowiemy - warto jednak pamiętać o tym tajemniczym Ojcu Święty, o którym tak niewiele mamy dokumentów historyczny, a który jednak znacząco przyczynił się do tego, iż wiara pierwszych chrześcijan przetrwała w niełatwych czasach I wieku naszej ery i trwa do dziś..."

http://kosciol.wiara.pl/doc/490794.Budowniczy-grobu-sw-Piotra-sw-Anaklet-I

Według Frondy to on ubrał duchownych w "sukienki".

"O ile konserwatysta z chęcią uścisnąłby dłoń Ateńczykowi, to ks. Kazimierz Sowa i jemu podobni już nie. Wydając pierwsze papieskie rozporządzenie dotyczące stroju duchownych, Anaklet dał początek wielkiemu utrapieniu księdza od religia.tv – tradycji specyficznego ubioru księży".

http://www.fronda.pl/blogi/prosto-w-morde/utrapienie-ks-sowy-czyli-papiez-anaklet,30834.html

Wróg Kozłów

Liczba postów : 156
Join date : 28/09/2016

Powrót do góry Go down

Re: Pierwszy "papież" LINUS

Pisanie by thewordwatcher on 17th Październik 2016, 11:17

A misja dwóch świadków! bounce bounce bounce

Bardzo ciekawy temat poruszyliście i byłoby dobrze to potem pozbierać i opublikować jako dobrze udokumentowanego artykułu.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2067
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Pierwszy "papież" LINUS

Pisanie by Wróg Kozłów on 17th Październik 2016, 20:23

Trzecim z kolei biskupem rzymskim był Klemens.
Kolejny zaufany człowiek... Pawła!

"Chrześcijańscy pisarze (m.in. Euzebiusz z Cezarei oraz św. Hieronim) z III w. i IV w. utożsamiają go ze współpracownikiem św. Pawła, o którym pisał on w liście do Filipian:

Flp 4,2-3
Proszę też i cię, towarzyszu wierny! bądź tym na pomoc, które w Ewangielii wespół ze mną pracowały, i z Klemensem i z innymi pomocnikami moimi, których imiona są w księgach żywota".

" Klemens I lub Klemens Rzymski, łac. Clemens Romanus, gr. Κλήμης Ῥώμης (ur. w Rzymie, zm. ok. 101[1]) – zwany Apostołem pokoju, przełożony gminy rzymskiej, papież w latach ok. 91–101[2], święty Kościoła katolickiego i Cerkwi prawosławnej. Według tradycji męczennik. Zaliczany do Ojców Kościoła. Najstarszy znany z imienia pisarz starochrześcijański. Według tradycji był czwartym biskupem Rzymu, po Linusie i Anaklecie[3].

[Zwróćmy uwagę na ostatnie zdanie. Kiedy miesza się prawdę z fikcją sama treść zdania staje się fałszywa: 1+1=4 Laughing ]

"Według tradycji męczennik, ale nie należy jednak mylić go z męczennikiem Tytusem Flawiuszem Klemensem, jak mylnie podają dzieła przypisywane Klemensowi. Około IV w. była obecna tradycja mówiąca o tym, że cesarz Trajan zesłał go na wygnanie do Pontu i kazał go wrzucić do morza z kotwicą zawieszoną u szyi. Tradycja pochodząca z IX w. ustaliła, że miejscem męczeńskiej śmierci świętego był Krym (Chersonez Taurydzki)[4] i wyznaczyła datę na rok 102. Stąd ze względu na wygnanie rok zakończenia pontyfikatu (97) i rok śmierci (102) nie pokrywają się. Obecnie tradycja ta jest podawana w wątpliwość. O męczeństwie ani wygnaniu Klemensa nie wspomina bowiem żaden z wczesnych autorów (Ireneusz z Lyonu, Euzebiusz z Cezarei). Euzebiusz z Cezarei sugeruje, że przed śmiercią zrezygnował z biskupstwa na rzecz Ewarysta."

"Pozostał po nim List do Koryntian[1]. Choć sam list jest anonimowy, to jednak dzięki świadectwu Dionizego z Koryntu można przypisać jego autorstwo Klemensowi. Stanowi on najstarszy (ok. 96 r. - w liście istnieje wzmianka o prześladowaniach Domicjana) oprócz Didache dokument chrześcijański spoza kanonu Pisma Świętego. Pisze w nim Koryntianom o potrzebie zachowania jedności. Powodem napisania tego listu był bunt części młodych, która odrzucała zwierzchnictwo starszych (gr. πρεσβύτερος). Klemens nawołuje do zgody i pokuty, wskazując na Sukcesję Apostolską, że tak jak Chrystus otrzymał władzę od Ojca, tak później przekazał ją Apostołom, natomiast oni przekazali ją dalej tym, których uznali za godnych. W dalszej części listu opowiada w jaki sposób Bóg działa w historii. Na końcu listu umieszczona jest wielka "kosmiczna" modlitwa, która stanowi wzór modlitwy liturgicznej improwizowanej przez prezbitera.

Dokument włączono przez jakiś czas do kanonu Nowego Testamentu i długo był czytany w kościołach[1]. Wspomina o tym Euzebiusz z Cezarei w swojej Historii Kościelnej[5]."

https://pl.wikipedia.org/wiki/Klemens_I

"List Klemensa do Koryntian (łac. Epistula ad Corinthios) – list napisany przez biskupa Rzymu św. Klemensa do gminy chrześcijańskiej w Koryncie. Jest jedynym zachowanym pismem jego autorstwa i najstarszym obok Didache tekstem wczesnochrześcijańskim spoza kanonu Nowego Testamentu.

List powstał w ostatnich latach panowania cesarza Domicjana, prawdopodobnie około 96 roku. Przyczyną jego napisania były wewnętrzne spory w gminie korynckiej, sprowokowane usunięciem prezbiterów przez zbuntowanych młodych wyznawców. Klemens poprzez swój list nawołuje tamtejszych chrześcijan do zgody, pokory i odbycia pokuty[1]. Podkreśla zwłaszcza sukcesję apostolską: Jezus otrzymaną od Ojca władzę przekazał Apostołom, a ci przekazali ją dalej swoim uczniom. Wychodzi ze stanowiska prymatu gminy rzymskiej, przekonany że udzielane przez niego pouczenie pochodzi bezpośrednio od Ducha Świętego. Z tego powodu list ten jest dowodem istnienia hierarchicznej struktury wśród pierwszych chrześcijan oraz jest wyrazem wiary w jej pochodzenie od Boga. W rozdziałach V-VI znajduje się najstarsza relacja o prześladowaniach chrześcijan za czasów Nerona i męczeństwie Apostołów Piotra i Pawła. Klemens podaje także informację o podróży św. Pawła do Hiszpanii (której brak w Dziejach Apostolskich). Na końcu listu umieszczona jest modlitwa, stanowiąca obok fragmentów z Didache najstarszy liturgiczny utwór chrześcijański.


Wróg Kozłów

Liczba postów : 156
Join date : 28/09/2016

Powrót do góry Go down

Re: Pierwszy "papież" LINUS

Pisanie by Wróg Kozłów on 17th Październik 2016, 20:36

ciąg dalszy...

Treść listu wskazuje, ze autor znał dobrze Stary Testament, jak również kulturę grecką, opis harmonii wszechświata zdradza echa filozofii stoickiej. Posługuje się Listem do Hebrajczyków, zna także listy św. Pawła. Ewangelii nie zna jeszcze w ostatecznym kształcie, posługując się zbiorem logiów (tj. wypowiedzi Jezusa). Słownictwo religijne jest u Klemensa jeszcze bardzo ubogie: μάρτυς (martyr) używane jest w znaczeniu „świadek” a nie męczennik, λειτουργια (liturgia) to posługa, zaś πρεσβύτερος (prezbiter) jest równoznaczne z „biskup”.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa List Klemensa włączany był niekiedy do kanonu Nowego Testamentu i często czytywany w kościołach, co potwierdzają świadectwa m.in. Dionizego z Koryntu i Euzebiusza z Cezarei.

Fragmenty Listu Klemensa do Koryntian są źródłem w Katechizmie Kościoła Katolickiego w artykułach odnoszących się do pokuty (n. 1432), sakramentu święceń (n. 1577) oraz posłuszeństwa wobec władzy świeckiej (n. 1900)[2]. Ponadto, współcześnie w Kościele katolickim fragmenty listu stanowią drugie czytanie w godzinie czytań na Środę Popielcową[3].

https://pl.wikipedia.org/wiki/1._List_Klemensa_do_Koryntian

PODSUMOWANIE:

To od Klemensa wiernego towarzysza i trzeciego sukcesora Pawła dowiadujemy się o Piotrze, jako pierwszym biskupie rzymskim.

Wcześniejszych przekazów na ten temat nie ma!

Zauważmy też, że automatycznie uwiarygadnia on w ten sposób Ewangelię Marka. Oficjalnie Marek po tym jak przestał być uczniem Pawła został uczniem Piotra, który będąc już w rzymskim więzieniu autoryzował mu Ewangelię!


Na podstawie trzech pierwszych biskupów można stwierdzić, że kościół rzymski od początku opierał się na "Ewangelii Pawła".
Również większość kościołów protestanckich uznaje prace starożytnych "ojców kościoła".


Wróg Kozłów

Liczba postów : 156
Join date : 28/09/2016

Powrót do góry Go down

Re: Pierwszy "papież" LINUS

Pisanie by Wróg Kozłów on 18th Październik 2016, 22:10

Oczywiście Kościół Rzymsko Katolicki twierdzi, że opiera się na Apostole Piotrze, a nie Pawle.

Każdy, kto zna Słowo Boga i Syna sam może ocenić czy to prawdziwa, czy też Pawłowa nauka dlatego przedstawię cytat zamiast komentarza.

Argumentacja jest następująca:

Katecheza Benedykta XVI z 8 marca 2007:

"Drodzy bracia i siostry,

w ubiegłych miesiącach snuliśmy rozważania na temat postaci poszczególnych Apostołów i pierwszych świadków wiary chrześcijańskiej, wspominanych w pismach nowotestamentalnych. Obecnie skierujemy naszą uwagę na Ojców Apostolskich, to znaczy na pierwsze i drugie pokolenie w Kościele po Apostołach. W ten sposób możemy zobaczyć, jak rozpoczęła się droga Kościoła w historii.

Święty Klemens, biskup Rzymu w ostatnich latach pierwszego wieku, jest trzecim następcą Piotra, po Linusie i Anaklecie. Co do jego życia najważniejsze jest świadectwo św. Ireneusza, który do roku 202 był biskupem Lyonu. Zaświadcza on, że Klemens "widział Apostołów", "spotykał się z nimi" i "miał jeszcze w uszach ich przepowiadanie, a przed oczyma miał ich tradycję" (Adv. Haer. 3,3,3). Późniejsze świadectwa, między czwartym a szóstym wiekiem, przypisują Klemensowi tytuł męczennika.

Autorytet i prestiż tego Biskupa Rzymu były takie, że przypisano mu różne pisma, z których jednak jedynym pewnym jego dziełem jest List do Koryntian. Euzebiusz z Cezarei, wielki "archiwista" początków chrześcijaństwa, tak oto przedstawia ten dokument: "Przekazywany jest z pokolenia na pokolenie list Klemensa, uznany za prawdziwy, wielki i budzący podziw. Został napisany przez niego, w imieniu Kościoła Rzymu, do Kościoła Koryntu... Wiemy, że od dawna i jeszcze za naszych dni czytany on jest publicznie podczas zgromadzeń wiernych" (Hist. Kośc. 3,16). Listowi temu przypisano charakter niemal kanoniczny. Na początku tego tekstu - napisanego po grecku - Klemens skarży się, że "nagłe przeciwności, pojawiające się jedna po drugiej" (1,1) uniemożliwiły mu szybszą interwencję. Za te "przeciwności" należy uznać prześladowania z czasów Domicjana: dlatego datę powstania listu należy odnieść na okres zaraz po śmierci cesarza i na koniec prześladowań, to znaczy wkrótce po roku 96.

Interwencję Klemensa - jesteśmy wciąż w I wieku - wywołały poważne problemy, z jakimi borykał się Kościół Koryntu: kapłani tej wspólnoty zostali bowiem usunięci przez niektórych młodych kontestatorów. Pożałowania godną historię przypomina, raz jeszcze, św. Ireneusz, który pisze: "Za Klemensa, ponieważ doszło do niemałego konfliktu wśród braci z Koryntu, Kościół Rzymu wystosował do Koryntian niezwykle ważny list, by ich pojednać w pokoju, odnowić ich wiarę i głosić tradycję, którą niedawno otrzymał on od Apostołów"[/b] (Adv. Haer. 3,3,3). Moglibyśmy więc powiedzieć, że list ten stanowi [b]pierwszy przejaw prymatu rzymskiego po śmierci św. Piotra. List Klemensa podejmuje tematy drogie św. Pawłowi, który napisał do Koryntian dwa wielkie listy, w szczególności dialektykę teologiczną, stale aktualną, między głoszeniem zbawienia a nakazem moralnego zaangażowania. Przede wszystkim jest w nim radosna zapowiedź łaski, która zbawia. Pan uprzedza nas i ofiarowuje nam przebaczenie, daje nam swoją miłość, łaskę bycia chrześcijanami, Jego braćmi i siostrami. Wiadomość ta napełnia radością nasze życie i daje pewność naszemu działaniu: Pan uprzedza nas zawsze swoją dobrocią a dobroć Pana zawsze jest większa od wszystkich naszych grzechów. Musimy jednak zaangażować się w sposób zgodny z otrzymanym darem i odpowiedzieć na zapowiedź zbawienia wielkodusznym i śmiałym wstąpieniem na drogę nawrócenia. W stosunku do wzoru Pawłowego nowością jest fakt, że Klemens, po części doktrynalnej i praktycznej, które tworzyły listy św. Pawła, umieszcza "wielką modlitwę", która w praktyce zamyka list.

Bezpośrednia okazja do napisania listu umożliwia biskupowi Rzymu wypowiedzenie się na temat tożsamości Kościoła i jego misji. Jeżeli w Koryncie doszło do nadużyć, zauważa Klemens, to powodu należy szukać w osłabieniu miłości i innych niezbędnych cnót chrześcijańskich. Dlatego wzywa on wiernych do pokory i braterskiej miłości - dwóch cnót prawdziwe konstytutywnych dla bycia w Kościele: "Jesteśmy świętą cząstką - upomina - czyńmy zatem to wszystko, czego wymaga świętość" (30,1).

W szczególności Biskup Rzymu przypomina, że sam Pan "ustanowił, gdzie i kto z Jego woli winien pełnić posługę liturgiczną, aby wszelka rzecz, czyniona mądrze i za Jego przyzwoleniem, potrafiła odpowiadać Jego woli... Albowiem najwyższemu kapłanowi powierzone zostały funkcje liturgiczne jemu właściwe, kapłanom zostało przydzielone właściwe im miejsce, do lewitów należy ich własna posługa. Człowiek świecki związany jest normami świeckimi" (40,1-5: warto zauważyć, że tu, w tym liście z końca I wieku, po raz pierwszy w literaturze chrześcijańskiej, pojawia się grecki termin "laikós", który oznacza "członka laosu", czyli "ludu Bożego").

W ten sposób, odwołując się do liturgii starożytnego Izraela, Klemens ujawnia swój ideał Kościoła. Jest on zgromadzony "przez jedynego Ducha, który został na nas wylany" i który tchnie w rozmaite członki Ciała Chrystusa, w którym wszyscy, połączeni bez żadnego podziału, są "jedni drugich członkami" (46,6-7). Wyraźne rozróżnienie między "świeckimi" a hierarchią w żadnym wypadku nie oznacza przeciwstawienia, lecz ukazuje jedynie ten organiczny związek jednego ciała, organizmu, o różnych funkcjach. Kościół bowiem nie jest miejscem zamieszania i anarchii, gdzie każdy może robić, co chce w każdym momencie: w organizmie tym, o wyraźnej strukturze, każdy pełni swą posługę zgodnie z otrzymanym powołaniem. Co do przywódców wspólnoty, Klemens wykłada jasno naukę o sukcesji apostolskiej. Normy, którymi się ona kieruje, w ostateczności pochodzą od samego Boga. Ojciec wysłał Jezusa Chrystusa, który z kolei posłał Apostołów. Oni zaś wysłali pierwszych przywódców wspólnot i ustalili, że po nich nastąpić mają inni godni mężowie. Wszystko zatem przebiega "zgodnie z wolą Boga" (42). Tymi słowami, w tych zdaniach św. Klemens podkreśla, że Kościół ma strukturę sakramentalną, a nie polityczną. Działanie Boga, który wychodzi nam naprzeciw w liturgii, poprzedza nasze decyzje i nasze myśli. Kościół jest przede wszystkim darem Boga, a nie naszym wytworem, dlatego ta sakramentalna struktura gwarantuje nie tylko powszechne normy, ale także owo pierwszeństwo daru Bożego, którego wszyscy potrzebujemy.

Wreszcie "wielka modlitwa" nadaje kosmicznego oddechu wcześniejszej argumentacji. Klemens wysławia Boga i dziękuje Mu za Jego cudowną opatrzność miłości, która stworzyła świat i nie przestaje zbawiać go i uświęcać. Szczególnej wagi nabiera wezwanie do rządzących. Po tekstach Nowego Testamentu stanowi ona najstarszą modlitwę za instytucje polityczne. W ten sposób, wkrótce po prześladowaniach chrześcijanie,doskonale wiedząc, że będą one kontynuowane, nie przestają się modlić za te same władze, które niesłusznie ich skazały. Przyczyna jest przede wszystkim natury chrystologicznej: należy modlić się za prześladowców, jak uczynił to Chrystus na krzyżu. Modlitwa ta zawiera jednak również naukę, którą kierują się w ciągu wieków chrześcijanie w swej postawie wobec polityki i państwa. Modląc się za władze Klemens uznaje prawowitość instytucji politycznych w porządku ustalonym przez Boga; jednocześnie daje wyraz trosce, by władze te były uległe wobec Boga i "sprawowały rządy, jakie Bóg im powierzył, w pokoju i łagodności połączonej z litością" (61,2). Cezar to nie wszystko. Jawi się inna władza, której pochodzenie i istota nie są z tego świata, lecz "z wysoka": to władza Prawdy, która domaga się od państwa prawa do wysłuchania jej.

Tak więc list Klemensa podejmuje liczne wciąż aktualne tematy. Jest on tym bardziej znaczący, że wyraża już od pierwszego wieku zatroskanie Kościoła Rzymu, który przewodzi w miłości wszystkim innym Kościołom. W tym samym Duchu utożsamiajmy się z wezwaniami tej "wielkiej modlitwy", tam, gdzie Biskup Rzymu przemawia w imieniu całego świata: "Tak, Panie, spraw, aby zajaśniało nad nami Twoje oblicze w dobru pokoju; chroń nas swą mocarną dłonią... My składamy Ci dziękczynienie przez najwyższego Kapłana i przewodnika dusz naszych, Jezusa Chrystusa, przez którego Tobie chwała i cześć, teraz i z pokolenia na pokolenie, i na wieki wieków. Amen" (60-61).

http://kosciol.wiara.pl/doc/489583.Swiety-Klemens-Rzymski/2

Wróg Kozłów

Liczba postów : 156
Join date : 28/09/2016

Powrót do góry Go down

Re: Pierwszy "papież" LINUS

Pisanie by Wróg Kozłów on 20th Październik 2016, 20:31

Jak doszło do wykształcenia prymatu papieskiego?

Jeśli chodzi o dalszą historię nie będę wyważał otwartych drzwi, bo znalazłem ciekawy artykuł opisujący powyższy temat.

Artykuł pokazujący faktyczne, historyczne powody wykształcenia władzy i prymatu biskupa Rzymu.


Początkowo główną rolę w Kościele odgrywali apostołowie oraz bracia Pańscy. Gdy ich zabrakło, rolę tę odgrywali uczniowie apostolscy, ale autorytety każdego z nich znacznie się między sobą różniły. Zaczęto powoli i coraz powszechniej odczuwać potrzebę czyjegoś przywództwa, zaczęto takiego przywództwa poszukiwać. Pewne szczególne zbiegi okoliczności, położenie miasta, jego historia, jak i znaczenie polityczne sprawiły, że na plan pierwszy zaczął się wysuwać Rzym. Trwało to bardzo długo i zmiany następowały powoli, ale z każdym kolejnym wiekiem rola Rzymu systematycznie się umacniała, podczas gdy inne biskupstwa szybko się wznosiły i szybko upadały (np. Aleksandria).

ZBÓR W RZYMIE DOBRYM PRZYKŁADEM

Na silną pozycję rzymskiego zboru już w I wieku w znacznej mierze musiał wpłynąć fakt, iż w zborze tym, w przeciwieństwie do zborów greckich, syryjskich i żydowskich nie powstały żadne herezje, a wiara tego zboru słynęła ze swej stabilności i wytrwałości. Zbór ten dawał dobry przykład dla wszystkich zborów chrześcijańskich owego czasu (Rz 1,Cool.

Klemens, uczeń apostoła Pawła (wzmiankowany w Flp 4,3) i biskup Rzymu w latach 88-97, napisał (rok 95-100) w imieniu swego zboru długi list do zboru korynckiego z powodu usunięcia tam wypróbowanego biskupa. List ten wskazuje na autorytet, którym Klemens, jako biskup Rzymu już się cieszył, bądź już przypisywał sobie. Autorytet ten istniał już na pewno ok. 150 roku, gdy przypisano mu list apokryficzny, rozpowszechniany pod imieniem Klemensa, nazwany Drugim Listem do Koryntian, oraz pismo Do dziewic.

Klemens w liście tym nie wysuwa na czoło swojej osoby, ale posługuje się autorytetem swego zboru. List ten świadczy o tym, że wspólnota rzymska poczuwała się do odpowiedzialności za losy całego Kościoła. Świadomość tego autorytetu była zresztą uznawana przez lokalne zbory, o czym świadczy napisany ok. 110 roku List do Rzymian napisany przez Ignacego, biskupa z Antiochii. Zaznaczono w nim, że kościół rzymski naucza inne kościoły i przewodniczy w miłości.

W tym czasie - pierwsza połowa II wieku - do Rzymu zaczęli się już udawać chrześcijanie z różnych stron, szukając w nim pomocy i wsparcia dla rozwiązania ich problemów. Szukającymi oparcia byli zarówno prawowierni chrześcijanie, jak i tzw. heretycy. Ok. 140 roku przybywa Marcjon z Synopy i zakłada w Rzymie swoją wspólnotę. Ok. 150 przybywa Justyn Męczennik i zakłada swoją szkołę. Nasili się to zwłaszcza w późniejszym okresie (w roku 177 zbór z Lyonu wysyła do Rzymu prezbitera Ireneusza).

Do tej pory jednak chodziło jeszcze nie o przywództwo biskupa rzymskiego w świecie chrześcijańskim, ale jedynie o przywództwo rzymskiego zboru wględem innych zborów chrześcijańskich. W drugiej połowie II wieku, podobnie jak i w innych regionach Imperium Romanum obserwujemy wyraźne krystalizowanie się struktur zborowych. Do tej pory określenia: episkopos, presbyteros, czy diakonos nie były jeszcze tytułami robiącymi szczególne wrażenie, a osoby je noszące nie miały w istocie żadnej władzy w zborze. Decyzje podejmowane były nie w swoim imieniu, lecz w imieniu reprezentowanego zboru. Czynnikiem decydującym o życiu danego zboru był wówczas Duch Święty. Obok biskupa, przezbiterów i diakonów, przez jakiś okres występowali jeszcze apostołowie, prorocy i nauczyciele - byli oni autorytetem nawet dla tych pierwszych - ale w miarę upływu czasu było ich coraz mniej. Temu powolnemu ustępowaniu Ducha Świętego, towarzyszyło umacnianie się monarchistycznego episkopatu.

PIERWSZA UZURPACJA I DALSZE ZASŁUGI

Już około roku 155 doszło do sporu pomiędzy Anicetem, biskupem Rzymu (154-166), a Polikarpem (zm. 156), biskupem Smyrny odnośnie do terminu obchodzenia Paschy. Jest to pierwszy przypadek, by biskup rzymski usiłował narzucić swoją wolę biskupowi spoza Italii. Polikarp przybył w tej sprawie do Rzymu, spór zakończył się kompromisem, pomimo, iż każda ze stron pozostała przy swojej praktyce. Około roku 190, Wiktor, biskup Rzymu (189-198), odnowił ten spór, prowadzony teraz z szeregiem zborów Azji Mniejszej. Szereg synodów wschodnich i zachodnich przyznało rację Wiktorowi, jednak Małoazjaci pozostali przy swoim terminie. Wówczas Wiktor ekskomunikował ich. Nie spotkało się to z przychylnym przyjęciem, ani na Wschodzie, ani na Zachodzie, Ireneusz przywołał "papieża" do umiarkowania, ale bez efektu. Pomiędzy Rzymem a Azją Mniejszą doszło do pierwszej schizmy utrzymującej się przez całe stulecie. Wiktor wprowadził też do swego kościoła język łaciński na miejsce greki.

Ireneusz, od 178 roku biskup Lyonu, jakkolwiek pouczył biskupa rzymskiego odnośnie do montanizmu, to jednak wyliczając imiona ośmiu kolejnych biskupów rzymskich dodał, że to właśnie przez nich "przeszła do nas kościelna tradycja apostolska i to jest wystarczającym dowodem, że ta sama życiodajna wiara, którą Kościół otrzymał od Apostołów, dotąd zachowała się i prawdziwie została nam przekazana".

Na początku II wieku pojawia się gnostycyzm, prąd religijno-filozoficzny, który zagroził czystości nauki chrześcijańskiej. W walce z tą herezją wielką rolę odegrał Rzym, co wpłynęło na dalsze umocnienie znaczenia zboru rzymskiego.

POCZĄTKI PAPIESTWA

Do umocnienia władzy biskupów, a więc także biskupa rzymskiego, przyczynił się Cyprian, biskup Kartaginy (248-258). Jego zdaniem biskupi są stróżami jedności kościelnej, fundamentem na którym wznosi się cała budowa Kościoła. Według niego Piotr jest początkiem historii episkopalnego kościoła (Mt 16,18), ale wszyscy biskupi są sobie równi. Cyprian przeciwstawiał się też biskupowi rzymskiemu odnośnie do chrztu kacerzy. Właśnie w drugiej połowie III stulecia biskupi rzymscy zaczęli się podawać za następców św. Piotra. Mogli więc wykorzystać poglądy Cypriana. Od Cypriana pochodzi też powiedzenie "nie ma zbawienia poza kościołem".

Leon I Wielki (440-461) przez niektórych historyków uważany jest za pierwszego właściwego papieża. Ponieważ imperium rzymskie upadało jego władza była znacznie większa niż jego poprzedników. Posługując się tekstami Mt 16,18; J 21,15-17 i Łk 22,32 podniósł niewspółmiernie znaczenie apostoła Piotra. Jego zdaniem Piotr został wyniesiony ponad wszystkich apostołów, a teraz działa w swoich następcach. Każdorazowy biskup rzymski jest zastępcą Chrystusa (vicarius Christi), cały episkopat musi mu być poddany. Podporządkował sobie Hiszpanię, południową Galię i północną Afrykę, ale władza ta miała przede wszystkim charakter symboliczny(np. nie zdołał usunąć Hilarego z Arles). Na całym tym obszarze uchodził po prostu za biskupa numer jeden. Jego następcy nie doszli do takiego znaczenia jak on, choć starali się zachować wywalczoną przezeń pozycję. Od końca V wieku biskupi rzymscy przysługujący dotychczas wszystkim wyższym duchownym tytuł papieża zarezerwowali wyłącznie dla siebie.

Grzegorz I Wielki (590-604), był najwybitniejszym biskupem Rzymu po Leonie I. Niektórzy uważają go za pierwszego właściwego papieża. Dbał on o wewnętrzny rozwój Kościoła, jak i o misję zewnętrzną. Walczył o czystość moralną, zwalczał ostro korupcję i nadużycia, składał z urzędów nieudolnych i zaniedbujących się kapłanów. Niestrudzenie dążył do zapewnienia sprawiedliwości uciskanym, a miłosierdzia dla ubogich. Nie życzył sobie, by ktokolwiek nazywał go papieżem. Nie zgłaszał roszczeń względem władzy świeckiej. Działalność jego przysporzyła mu powszechny szacunek na Wschodzie i Zachodzie, cieszył się też ogromnym autorytetem. Gdyby wszyscy papieże byli tacy jak on, być może nie doszłoby do powstania Reformacji.

TRZY FALSYFIKATY

Aż do wieku XI papież nie miał jeszcze rzeczywistej władzy nad Kościołem zachodnim, a po roku 843 jego prestiż nawet zmalał. Już za czasów Karolingów, episkopat frankoński niejednokrotnie pouczał papieża w kwestiach doktrynalnych, a nawet rzucał klątwy na papieża. Podobnie postępował później arcybiskup Kolonii. W 1061 roku taka klątwa przyprawiła papieża Mikołaja II o śmierć. Biskup Rawenny, miasta położonego 270 km na północ od Rzymu, jeszcze w X wieku nie uznawał nad sobą zwierzchnictwa papieża.

W dalszym rozwoju prymatu papieskiego pewną rolę odegrały trzy falsyfikaty: Vita Silvestri papae (Życie papieża Sylwestra) z początku VI wieku, Donatio Constantini (Darowizna Konstantyna) z ok. 750 roku, oraz dekrety Pseudo-Izydora, powstałe w latach 847-852.

Darowizna Konstantyna przedstawiała dokument wystawiony rzekomo przez cesarza Konstantyna Wielkiego (306-337) na rzecz papieża Sylwestra I (314-335). Dawała ona papieżowi władzę, dostojeństwo i cześć przysługujące cesarzowi, oraz zwierzchnictwo nad wszystkimi biskupami i wszystkimi kościołami w całym świecie. Ten falsyfikat odegrał wielką rolę w wieku XI, stanowił główną argumentację Rzymu w walce papiestwa z patriarchą bizantyjskim Cerulariuszem. Pokazali mu go w roku 1054 legaci papiescy. Dokument ten ubawił greckich uczonych, którzy uznali Rzymian za ignorantów nie znających tradycji. Ale to tylko zaogniło ich fanatyzm (rzucili klątwę). Dokument ten zostanie ponownie użyty przeciwko Grekom przy "unii" na soborze w Lyonie (1274) i na soborze we Florencji (1439).

Dekrety Pseudo-Izydora przypisane hiszpańskiemu metropolicie Sewilli (zm. 636) zawierały teorię o nieomylności papieskiej, domagały się od metropolitów zgłaszania się do Rzymu po paliusz biskupi (palium - płaszcz). Przyznawały biskupom prawo odwoływania się do Rzymu od wyroków arcybiskupich. Dekrety nabrały szczególnego znaczenia w XI wieku.

Wszystkie te trzy falsyfikaty zostały wykorzystane w XI wieku dla celów propagandowych. W praktyce bardziej się liczą fakty niż głoszone idee, ale wiek XI okazji dla dokonania takich faktów również papiestwu dostarczył. Podczas zaistnienia zajętej przez Greków południowej Italii oraz zajętej przez muzułmanów Hiszpanii, hierachię kościelną "wyzwalanych" ziem poddawano bezpośredniej władzy papieża. I dopiero to stało początkiem rzeczywistej władzy papieża nad całym zachodnim chrześcijaństwem. W tym czasie w podobny sposób uporano się z krajami świeżo dla katolicyzmu pozyskanymi (Polska, kraje skandynawskie). Gorzej było z podporządkowaniem episkopatu Francji i Niemiec. Oba te kraje dopiero w końcu średniowiecza zaczęły płacić świętopietrze (będzie to jedną z pobudek Reformacji).

ZASŁUGI HILDEBRANDA

Osobą, która najbardziej przyczyniła się do zwiększenia władzy papieskiej, był mnich Hildebrand, twórca "reformy gregoriańskiej". Doprowadził on w 1059 roku na synodzie rzymskim do uchwalenia nowego przepisu o wyborze papieży. Od elekcji papieskiej odsunięto lud rzymski i kler, czynne prawo wyborcze przysługiwało wyłącznie kardynałom mianowanym przez papieża. Sprawę wpływu cesarza na wybór na razie przemilczano (aby uniknąć zadrażnień). Na synodzie tym odbyła się też po raz pierwszy w historii papiestwa uroczysta koronacja podwójną koroną. Od tego czasu papieskie intronizacje przestano nazywać consecratio, a zaczęto je nazywać coronatio. Oznaczało to wysunięcie roszczeń ze strony papiestwa również pod adresem władzy politycznej.

Postanowień synodu rzymskiego z 1059 roku, ze względu na polityczne uzależnienia od cesarstwa, nie od razu udało się wcielić w życie w całości. Nawet sam Hildebrand, który po śmierci Aleksandra w 1073 został obwołany papieżem przez lud rzymski, uznał głos ludu (vox populi) za głos Boży (vox Dei) i obwołał się papieżem Grzegorzem VII (1073-1085). Nigdy nie uznał nad sobą władzy cesarskiej. W 1074 roku ogłasza encyklikę do wszystkich chrześcijan na całym świecie, w której powtórzył kanony wzmiankowanego synodu, a także znacznie rozszerzył dawne roszczenia. Papież miał być nieomylny w swych postanowieniach, nie ponosił odpowiedzialności przed nikim z ludzi, wolno mu było przenosić biskupów z miejsca na miejsce, wolno mu było święcić każdego duchownego z każdego kościoła, wolno mu było usuwać cesarzy, każdy kto odwołał się do papieża był uważany za nietykalnego do chwili wydania przezeń wyroku.

Tak daleko sięgające roszczenia papieskie nie mogły, rzecz jasna, spotkać się z aprobatą cesarstwa. Wywiązała się więc długa, wielowiekowa i prowadzona ze zmiennym szczęściem walka, którą co prawda - z politycznego punktu widzenia - przegrały obie strony, a na arenę europejskiej polityki wkroczyła Francja (w charakterze świeckiego państwa), ale dzięki niej Kościół uniezależnił się od władzy świeckiej. Od tej też pory biskupi dowolnego kraju w większym stopniu podlegali papieżowi niż świeckiemu władcy. Od tego momentu papież stał się rzeczywistą, a nie tylko symboliczną głową Kościoła zachodniego.

Dopiero Grzegorza VII można więc uznać za pierwszego rzeczywistego papieża i pomimo, iż on sam skończył na wygnaniu, to jednak jego dzieło zostało podjęte przez następców, a ten kształ instytucji papieskiej, który jej nadał Grzegorz VII, utrzymał się w niemal niezmienionym kształcie po dzień dzisiejszy. Jeden z jego dalszych następców, Bonifacy VIII (1294-1303) przekroczy zbyt "skromne" roszczenia Grzegorza VII i przypisze sobie nawet prawo decydowania o zbawieniu ludzkim (postawił więc siebie wyżej nawet od Boga), ale następni papieże zrezygnowali z tak daleko sięgających roszczeń. W wiekach XI-XII wzrosło też znaczenie kolegium kardynalskiego, a zmalało - opanowanej przez rzymskich hrabiów, świeckiej administracji Państwa Kościelnego (przedtem zdarzało się, że burmistrz Rzymu aresztował papieża).

Ale jeszcze podczas pierwszej wyprawy krzyżowej, po zdobyciu Jerozolimy (1099), wysłany przez papieża Urbana II legat, arcybiskup Pizy, Daimbert, został patriarchą Jerozolimskim. Po takim wyniesieniu, Daimbertowi zamarzyła się także władza polityczna nad całą Palestyną (było to już po śmierci Urbana II), a gdy ją na chwilę uzyskał, zamarzyła mu się władza nad wszyskimi Kościołami i narodami chrześcijańskimi, argumentem było stwierdzenie, że Jerozolima jest matką wszystkich Kościołów i panią wszystkich narodów. Niedawny legat papieski uznał siebie za kogoś wyższego od papieża. Przykład ten dowodzi, że przynajmniej część wyższego duchowieństwa zachodniego Kościoła nie traktowała poważnie papieskiego prymatu.

http://apologetyka.com/teologia/katolicyzm/lj-prymat

Wróg Kozłów

Liczba postów : 156
Join date : 28/09/2016

Powrót do góry Go down

Re: Pierwszy "papież" LINUS

Pisanie by Wróg Kozłów on 5th Listopad 2016, 02:35

Nie wszyscy wiedzą, że Mitra to nie tylko imię bóstwa solarnego, którego wyznawcą był Konstantyn.

Dziwnym "przypadkiem" to również "wysokie liturgiczne nakrycie głowy i znak godności chrześcijańskich dostojników kościelnych – biskupów, kardynałów, opatów, infułatów oraz archimandrytów, noszone podczas pełnienia czynności liturgicznych.

W Rzymie mitra była w użyciu już w początkach chrześcijaństwa, zaś poza Wiecznym Miastem weszła do użytku około roku 1000. Pierwsze zapiski o używaniu mitry przez biskupów znajdują się w papieskiej bulli Leona IX z roku 1049. Od 1150 jej użycie rozprzestrzeniło się na wszystkie zachodnie prowincje kościelne".

https://pl.wikipedia.org/wiki/Mitra_(nakrycie_g%C5%82owy)

Wróg Kozłów

Liczba postów : 156
Join date : 28/09/2016

Powrót do góry Go down

Re: Pierwszy "papież" LINUS

Pisanie by Obserwator on 10th Kwiecień 2017, 21:59

Notki od Nathaniela...



Pierwszym ”biskupem Bizancjum” według ”tradycji” był Andrzej apostoł.

Skąd my to znamy? Na siłe narzuca sie rzekomą przyjaźń wyznawców Apoloniusza oraz przyjaciół Chrystusa, który już nie nazywał swych uczniów niewolnikami a przyjaciółmi.

Niewolnictwo to wymysł apostoła…Heliosa czyli głównej postaci kultu solarnego, samego siebie.

Andrzej apostoł jest ”patronem” Słowian oraz wymienionych krain: Szkocja, Grecja, Rosja, Hiszpania, Niderlandy, Burgundia, Bitynia, Niemcy, Prusy, Szlezwik, Luksemburg,

hmmm...
avatar
Obserwator

Liczba postów : 1119
Join date : 18/03/2015
Skąd : Poznań

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Pierwszy "papież" LINUS

Pisanie by Obserwator on 11th Kwiecień 2017, 07:01

...ciąg dalszy...


Linus, uczeń Saula i jego następca.
Linus w mitologii greckiej:

”Linos – syn Apollina i Psamate. Postać z mitologii”

”Linos urodził się ze związku Psamate, córki króla Argos, Krotoposa, z bogiem Apollinem. Dziecko zostało po urodzeniu porzucone w górach i wychowane przez pasterzy. Krotopos najprawdopodobniej dowiedział się jednak o jego pochodzeniu i dał go pożreć psom, lub też psy pasterskie pożarły go przypadkowo. Jakkolwiek było Krotopos zabił Psamate, a rozgniewany Apollo, zesłał na Argolidę potwora płci żeńskiej o imieniu Pojne, który pustoszył kraj. Na cześć Psamate i Linosa ustanowiono za poradą wyroczni kult. W czasie święta wykonywano na ich cześć żałobną pieśń (tren) opiewający ich smutną historię. Składano też podczas uroczystości złapane na placach i ulicach psy[1].”

Saul nazywał apostołów ”psami”.

Jeszcze inny facet o imieniu Linus był także synem Apollina/Apollyona/Apolla i Terpsychory...

The son of Apollo and Terpsichore, instructor of Orpheus and Hercules, the latter of whom killed him by a blow with the lyre. (Sextus Propertius confounds him with the preceding. According to others, he was a son of Mercury and Urania, and was killed by Apollo in Euboa.

Mam wrażenie że ten fragment (dwa wersety) mówi dużo o dzisiejszej sytuacji, o ludziach którzy wracają do Boga. Saul oczywiście wyzwał ich. Ale kolejne nagle uznają prawo Mojżesza...

1 Tm 4:
(1) A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich,
(2) Uwiedzeni obłudą kłamców, naznaczonych w sumieniu piętnem występku,
(3) Którzy zabraniają zawierania związków małżeńskich, przyjmowania pokarmów, które stworzył Bóg, aby wierzący oraz ci, którzy poznali prawdę, pożywali je z dziękczynieniem.
(4) Bo wszystko, co stworzył Bóg, jest dobre, i nie należy odrzucać niczego, co się przyjmuje z dziękczynieniem;
(5) Albowiem zostają one poświęcone przez Słowo Boże i modlitwę.
(6) Gdy tego będziesz braci nauczał, będziesz dobrym sługą Chrystusa Isusa, wykarmionym na słowach wiary i dobrej nauki, za którą poszedłeś.


Kol 2: Saul promuje swojego Zbawiciela, atakując Apostołów oraz Izraelitów.

(1) Chcę bowiem, abyście wiedzieli, jak wielki bój toczę za was i za tych, którzy są w Laodycei, i za tych wszystkich, którzy osobiście mnie nie poznali,
(2) Aby pocieszone były ich serca, a oni połączeni w miłości zdążali do wszelkiego bogactwa pełnego zrozumienia, do poznania tajemnicy Bożej, to jest Chrystusa,
(3) W którym są ukryte wszystkie skarby mądrości i poznania.
(4) A to mówię, aby was nikt nie zwodził rzekomo słusznymi wywodami.
(5) Bo chociaż ciałem jestem nieobecny, to jednak duchem jestem z wami i raduję się, widząc, że jest u was ład i że wiara wasza w Chrystusa jest utwierdzona.
(6) Jak więc przyjęliście Chrystusa Isusa, Pana, tak w nim chodźcie,

A także trzeci fragment możliwe iż jest czysto satanistyczny zwiastujący triumf szatana (Pomazańca Pawła). 15 werset bardzo niepokoi do porównania List do Efezjan rozdział 6.

Kol 2
(14) Wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża;
(15) ROZBROIŁ Nadziemskie władze i zwierzchności, i wystawił je na pokaz, odniósłszy w nim triumf nad nimi.

Saul nazwał Piotra szatanem, straszył innych piekłem. Zachęcam do ponownego sprawdzenia listów Pawła pod kątem porównawczym Ewangelii Mateusza, Jana a nawet Łukasza (bo przecież jeden drugiemu powinien mówić o tym co wie), listy Jakuba i Judy.

Tych 72 apostołów Pawła, ma na celu udowodnienia nam na siłę współpracę grupy Pawła i Apostołów (do tej listy zaliczani są Jakub, Kefas (Piotr), Szczepan, Maciej ale nie ma Pawła).

Może to być odniesienie syryjczyka/aramejczyka Łukasza z Antiochi (który sam nie zaprzecał że był poganinem) do jakiejś listy zbuntowanych Obserwatorów (Grigori, Aniołów).

Dawno temu trochę czytałem o tym (tak do czytania, bez jakiejś wiedzy): https://pl.wikipedia.org/wiki/Lemegeton

Nie wiedziałem o co tam chodzi (z parę lat temu), ale jest tam lista 72 ”demonów”. Teraz wiadomo że te demony to anioły. Tak samo antyczne bóstwa to anioły, bowiem demony bez ciał nie mogą za wiele. Sam czasem używałem jednego z tych imion jako nazwy postaci w grze itd, dlatego nie uważam że Bóg zamierza zabić wszystkich okultystów albowiem są zbyt ogłupieni, chyba że są świadomi.

Wśród imion 72 jest: Baal, Amon, Astarot, Belial, Seir, Feniks, Baal Berith (pan przymierza czyli szatańska kopia).
avatar
Obserwator

Liczba postów : 1119
Join date : 18/03/2015
Skąd : Poznań

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Pierwszy "papież" LINUS

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach