Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Lotion on 20th Grudzień 2015, 19:55

TOKSYCZNY ZWIĄZEK

Zdecydowałem się poruszyć ten wątek ponieważ być może ktoś skorzysta z pomocy dzięki temu i mam nadzieję, że się rozwinie.

Jedna z definicji:
"Po czym poznać, że jesteś w toksycznym związku?

– Rezygnujesz ze swoich celów, planów i marzeń ze względu na swojego partnera lub partnerkę (czasami robimy to nieświadomie, gdy gdzieś w głębi serca wiemy, że nasze plany nie spodobałyby się naszej drugiej połówce);

– Nie rozwijasz się, bo Twój partner w Ciebie nie wierzy. Zamiast wspierać, podcina Ci skrzydła i zniechęca Cię do podejmowania się nowych działań (być może dlatego, że sam nie wierzy w siebie i boi się, że gdy Ty pójdziesz do przodu to zostawisz go w tyle);

– Twój partner na wiele różnych sposobów daje Ci do zrozumienia, że nie jesteś wystarczający taki, jaki jesteś. Jesteś krytykowany za każdym razem, gdy nadarzy się okazja. Czujesz wstyd i wyrzuty sumienia za to, jaką jesteś osobą (utrzymywanie drugiej osoby w takim stanie emocjonalnym jest zwykle sposobem na kontrolowanie jej i na podbudowanie swojego poczucia własnej wartości);

– Twój partner bezustannie stara się zwrócić na siebie uwagę. Twoje uczucia, opinie i potrzeby są pomijane, każda rozmowa sprowadza się do tego co ON lub ONA czuje i myśli;

– Nie czujesz się swobodnie przy tej osobie. Nie umiesz być w 100% sobą. Nie czujesz wolności do mówienia tego co myślisz. Świadomie lub nie dopasowujesz się do tego, czego oczekuje Twój partner. Masz wrażenie, że stąpasz po niepewnym gruncie, nigdy nie wiedząc, co wywoła u niego złość;

– Jakiekolwiek próby spokojnej rozmowy kończą się kłótnią, obwinianiem i wyrzutami.

Wszystko to sprowadza się do zadania sobie jednego pytania – czy mój partner sprawia, że jestem osobą bardziej czy mniej szczęśliwą?"

Czyli toksyczny związek to coś co całkowicie wypełnia nasze życie cierpieniem, to taki który nas zatruwa, sprawia że nie chce nam się dalej żyć, chcemy uciec, nie widzimy rozwiązania tkwiąc w matni wzajemnych zobowiązań, układów, a co gorsze wpływa to negatywnie na inne osoby, które są z nami ściśle powiązane czyli dzieci. To uczucie, kiedy każdy kolejny dzień przybliża nas do śmierci, kiedy nie mamy na nic ochoty, jesteśmy pozbawieni sił i motywacji…związek odbiera Ci szczęście i radość życia.

Już teraz pogódź się z tym, że jeśli chcesz aby Twoja sytuacja się zmieniła, musisz podjąć decyzję. Albo w jedną, albo w drugą.

Czy daję temu związkowi ostatnią szansę i chcę nad nim pracować razem z partnerem?

Czy kończę ten związek raz na zawsze?


No właśnie.

Czy tak naprawdę nie ma tej motywacji, czy na pewno musimy tkwić w tak koszmarnym układzie? Może jest możliwość wyrwania się z tego impasu.
Oczywiście wiadomym jest, że podstawowa droga powinna być przez zawierzenie Bogu naszego życia i pozostawienie, aby to on decydował co ma być, jednocześnie gorliwie się do Niego modląc!  Idea

Ważny jest także aspekt wiedzy o naszym związku, jakie mamy możliwości by z tego wybrnąć nie obrażając Boga. Na co pozwala Biblia, jak widzi ten aspekt, kiedy dwoje ludzi chce/musi się rozstać. Czy jest taka możliwość, czy Boże prawo dopuszcza taką sytuację, a jeśli tak to kiedy?
Opiszę tu pewną sytuację skądinąd dobrze mi znaną…

Informacje nie są w żaden sposób przejaskrawione, ani wyolbrzymione.


Związek małżeński (ślub cywilny) z wieloletnim stażem, co można zrobić kiedy żona zachowuje się w taki sposób:


• Nie kontrolowane wybuchy olbrzymiego gniewu, krzyku (chyba mającego na celu porażenie przeciwnika) , z byle błahostki, w najmniej
 spodziewanym momencie.
• Uważa się za lepszą,  uważa że jak jej będzie dobrze to wszystkim nam będzie dobrze,  zawsze wie lepiej, ona czuje coś o czym druga strona nie
 ma pojęcia,  a ona nas otacza „opieką”
• Gromadzi wokół siebie masę tak, że nie można normalnie funkcjonować,  utrudniając  poruszanie się innym domownikom, zabrania pozbyć tych
 śmieci ponieważ to grozi, że coś złego spotka całą rodzinę, w tym dzieci, że się zapłaci za to cenę, że to wina męża który nie powinien
 podejmować pewnych decyzji (np. dot. wyboru szkoły młodszego dziecka);  
• Nie wolno z nią dyskutować, nie odzywać się tylko słuchać bo ona wie lepiej, nie można wyrazić swojego zdania ani zwrócić  jej uwagi. Każda  
 próba rozmowy kończy się ten sam sposób, a w zasadzie zaczyna się od hasła "Ty ze mną nie dyskutuj"! Pełen Autorytaryzm.
• Mąż jest traktowany na marginesie bez praw, potrzeb, jak zło konieczne, worek do wyrażania emocji i frustracji.
• Brak jakichkolwiek relacji intymnych między małżonkami (nawet brak dotyku)
• Ogranicza kontakty ze znajomymi i rodziną prawie do zera. Brak możliwości wyjść gdziekolwiek aby nie było wymówek czy awantur.
• Twierdzi, że jest panią domu, jest najważniejszą osobą, trzeba ją prawie czcić, kłaniać się wiecznie przepraszać i za wszystko dziękować.  
  Pozostali członkowie rodziny muszą się dostosować do tych zasad, ona ustala reguły, nie ma czegoś takiego jak wspólna odpowiedzialność w  
  związku za zasadzie partnerstwa i kompromisów. Ona ma przywileje które inny się nie należą. Jest LEPSZA od innych!
• Wszystko co dobre to jej zasługa, wszystko co złe nas spotyka to wina… męża czasami dzieci
  Dzieci żyją wśród krzyków i awantur i ostatnio przemocy fizycznej z jej strony w stosunku do męża. Wywiera na nie nacisk psychiczny (znęcanie
  się psychiczne) obrażanie i  obciążanie za wiele rzeczy. Kazanie i wybierać między Mama i Tatą, kto ma odejść.  Żona uważa lepiej, że wie co one
  czują….
• Gdy mąż stara się być spokojny bo już nie mam siły się kłócić, kiedy rozmawia na spokojnie to ją to rozsierdza, i zarzuca cynizm i
• Wyrzucała męża z domu kilkadziesiąt razy, sama odchodziła kilka razy tylko w pogróżkach
• Do tego ma nawyk mycia non stop rąk, kilka godzin dziennie łazienka zajęta, nie można umyć rak, trzeba czekać, po załatwieniu się itd. Rachunek
 za wodę rośnie monstrualnie. Zmusza innych do mycia rak praktycznie po wszystkim, wszystko jest dla niej brudne.- Wszystko ona musi podać,  
 nikt nic nie może wziąć bez pozwolenia, na papier toaletowy do WC czasami czeka się kilka godzin (nie zależnie od potrzeby).
• Jest kilkanaście punktów w domu gdzie nie można dotknąć, albo usiąść, przesunąć lub nie da się dojść, otworzyć szafy
• jest bardzo uparta i stanowcza wręcz momentami bezwzględna nie przeprasza w ważnych sprawach od innych oczekuje non stop przeprosin z
 byle powodu, nawet wtedy kiedy NIC się nie zrobiło
• Nie szanuje, ale oczekuje szacunku
• Nie korzysta z Internetu, nic nie czyta nie ma pojęcia o wielu rzeczach, ale je krytykuje
• Nie ma znajomych, z nikim nie rozmawia nie znosi jak ktoś ma jakieś zdanie najgorzej jeżeli jest odmienne z jej poglądami

Podejście do wiary:

• Wychowana w wierze KK, chodziła kiedyś do kościoła, to teraz nadal twierdzi, że wierzy, ale skupia się na tym co na ziemi (ciekawe - bo do kogo
 należy ten świat), co jest teraz.
• Nie chodzi do kościoła bo zawsze ją tam starszą (piekłem) i wiele rzeczy zakazywano i do tego musiała w.g ich doktryny wiecznie przepraszać z
 grzechy
• Dziwi się z faktu że się nie chodzi do kościoła pomimo że Biblia i to co w niej jest napisane jest w opozycji do KK i pojmowanej przez niego wiary.
• Od czytania Biblii doprowadza do zachowania chcącego uchodzić za świętego????, że się wynosi ponad nią, że się jest takim pewny siebie
 (maczo????) i taki spokojny (szczególnie podczas awantury więc wychodzi się na wyrachowanego).
• Uważa, że takie podejście to zachowanie jak kogoś  nawiedzonego jak jakiś ŚJ czy AD7, że powinno się iść na księdza (przecież właśnie jest to w
 opozycji do Biblii),
• Trudno jej zaakceptować to że Bóg daje siłę i wszystko co mam/mamy dobrego pochodzi od niego - ale tego nie neguje. Nie może tego przeżyć,
 że to nie jej zasługa, ale z Bogiem konkurować nie chce więc jej frustracja się pogłębia
• Przeraża ją fakt wieczności, nie myśli o tym
• Na dzień dzisiejszy nie potrzebuje Boga do życia!!
• Uważa że czytanie Internetu to jakieś bzdury

Wiem, że opis ten może wyglądać na przejaskrawiony czy wyolbrzymiony - opisuję rzeczywistość, codzienność. Piszą to nie po to, aby narzekać kogoś oczernić, lecz naświetlić sytuację jako przykład jak może być.

Zatem co można zrobić?

Prosić Boga o pomoc, wyjaśnienie mi co mogę zrobić, a czego nie.  Exclamation

W Biblii jest napisane mąż i żona to jedność,  że co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela.  study

(3) ….Czy wolno odprawić żonę swoją dla każdej przyczyny?
(4) A On, odpowiadając, rzekł: Czyż nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył mężczyznę i kobietę?
(5) I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i połączy się z żoną swoją, i będą ci dwoje jednym ciałem.
(6) A tak już nie są dwoje, ale jedno ciało. Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza.
(7) Mówią mu: Czemuż jednak Mojżesz nakazał dać list rozwodowy i odprawić?
(Cool Rzecze im: Mojżesz pozwolił wam odprawiać swoje żony ze względu na zatwardziałość serc waszych, ale od początku tak nie było.
(9) A powiadam wam: Ktokolwiek by odprawił żonę swoją, z wyjątkiem przyczyny wszeteczeństwa, i poślubił inną, cudzołoży, a kto by odprawioną poślubił, cudzołoży.


A co jeśli nie czuje się już tej jedności,  stajemy się sobie obcy?
Nie chcemy obrazić Boga swoim postępowaniem, i tak źle robimy bo przykazane jest, aby kochać bliźniego swego, a tu nie potrafimy kochać nawet swojej żony.

Co ze związkiem, gdzie jedna ze stron zachowuje się nie biblijne? Czy nie jest to  łamanie Bożego prawa?  confused

Ciężko jest żyć nie mając prawdziwego domu, nie mając swojego kąta, gdzie można odpocząć i poczuć miłość i spokój. Nie ma się dokąd wracać codziennie z pracy. Czujesz się jak obcy, jak intruz, bez praw...
Ciężko tak żyć….

Co zatem można zrobić, czy jest jakieś wyjście z takiego toksycznego związku?  affraid

Proszę wyraźcie swoje zdanie, jak to widzicie.
 Question

Niech Bóg Was prowadzi.  king
avatar
Lotion

Liczba postów : 162
Join date : 16/12/2015
Skąd : Warszawa

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Kasia on 20th Grudzień 2015, 21:22

Ja to widzę czarno wrecz bardzo czarno Crying or Very sad

Stuprocentowy egoizm,zapatrzenie tylko i wyłącznie w siebie,uprzykrzanie sobie życia a przedewszystkim innym.

Kazdy psycholog wysłałby taką osobę na leczenie .

Teraz przydałoby się zastanowić czy takiej osobie można by pomóc albo czy taka osoba w ogóle dałaby sobie pomóc.

Takie osoby swoim zachowaniem nie niszczą tylko siebie ale przedewszystkim całe otoczenie w którym ciagle przebywają.

Mam "przyjaciółkę "która w podobny sposób sie zachowuje i gdyby nie fakt że Bóg równie dobrze ją kocha jak mnie już dawno dałabym sobie spokój z tą znajomością .
Ona "zawsze ma rację  ",trzeba poruszać tylko tematy jakie jej pasują a jeżeli wdasz  się w dyskusję chcąc udowodnić że się myli lub nie ma racji było zawsze "a s.......aj!"
Dzisiaj to się zmieniło i zamiast tego przerywnika po prostu wstaje i wychodzi.

W tym wszystkim jest taka różnica że widzimy się raz na jakiś czas.
Wiem jaka jest i po prostu ją toleruję taką jaka jest.
Modliłam się za nią nie raz i nie dwa i myślę że tu jest problem tego typu iż ona sama nie chce zmiany i tez nie prosi o to Boga w którego z resztą nie wierzy.

Gorzej jest z osobą która żyje z kimś takim na codzień.

Wg. mnie na to jest tylko jedyna rada.
Odizolować się od takiej osoby na tak długo dopóki nie zrozumie i nie przemyśli swojego postępowania .
W innym przypadku może to się skończyć wyczerpaniem nerwowym partnera lub nawet skończyć tragedią.

Może się też zdażyć  że mamy doczynienia "nie z człowiekiem"ale to już inny temat...
avatar
Kasia

Liczba postów : 1104
Join date : 18/03/2015
Skąd : Tarnów

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Marysia87 on 21st Grudzień 2015, 01:56

Bardzo ciężki temat....

Z tego, co piszesz to jedyny respekt ma chyba tylko do Biblii? Może to jest jakiś klucz? Może warto byłoby pokazać jej jakieś wspaniałe wersety, które podnoszą na duchu i dają nadzieję?

NIe korzystamy z Pawła, ale to już bardziej "zaawansowana wiedza". Znajduje się tam jednak piękny cytat o miłości (1 kor.): Miłość łaskawa jest (itd...).
Można znaleźć jeszcze kilka innych bardzo prostych myśli i jej pokazać. Również o tym, że mąż jest opiekunem, a żona jego pomocą (nie odwrotnie).

Najważniejsze jednak, czy Ty jeszcze chcesz coś ratować, czy bardziej chciałbyś skupić się na rozstaniu, na dobru dzieci?
Biblia dopuszcza taką opcję, ale pod warunkiem, że potem nie będziesz miał drugiej żony (wątek na forum o rozwodzie).
Z drugiej strony małżeństwo biblijne nie zaczyna się w momencie podpisania papierku, ale we współżyciu seksualnym. Czyli wg Słowa w Biblii można mieć tylko jednego partnera na całe życie, z jednym wyjątkiem: aż do śmierci tamtej osoby.

Jest to bardzo zagmatwany w dzisiejszym świecie temat... ciężko mi cokolwiek doradzić. Bóg oprócz swojego Słowa dał nam również sumienia. Sprawdź , co ono Ci podpowiada. Pomódl się i przemyśl sprawę razem z Bożą pomocą.
avatar
Marysia87

Liczba postów : 197
Join date : 18/03/2015
Skąd : Katowice

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Hugo on 21st Grudzień 2015, 10:11

Dużo widziałam i wiem, że nie ty jeden jesteś w takiej sytuacji. Niestety. Nie zamierzam napisać żadnych porad typu zrób tak albo inaczej, bo to bez sensu. W wielu sytuacjach nie wiadomo co zrobić i właśnie jesteś w jednej z nich. Z modlitwą być może znajdziesz jakieś rozwiązanie. Czekaj wytrwale, wytrzymaj. Jeśli Bóg zechciał, żebyś Go poznał i poznałeś, to być może chciał w ten sposób pomóc Ci przetrwać. Wiem jak może to być ekstremalnie trudne, ale wierz mi że nie ty jeden musisz to znieść. Domyślam się, że nie napisałeś wszystkiego. Problem z toksyczną osobą jest taki, że ona musi sama zauważyć swoją toksyczność i chcieć to zmienić. Na to wg Twojego opisu się nie zanosi. Ona może wręcz uwielbiać poniżać i myśleć, że ma rację, bo wg niej należy wam się.

Hugo

Liczba postów : 189
Join date : 21/03/2015
Age : 31
Skąd : Londyn

http://oislamie.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Liksar on 21st Grudzień 2015, 10:42

Wiem Lotion że czytałeś artykuły detektywa na ten temat.
Wstawiam to ze względu na to że moim zdaniem fajnie uświadamiają tą
" demoniczną " część w takich przypadkach a pewnie wielu ludzi ich nie czytało . Jeśli ktoś nie zna :

http://detektywprawdy.pl/2014/08/25/demoniczny-duch-jezebel-grozny-demon/

" Żona, która chce wszystko kontrolować, jest osobą będącą w stanie buntu wobec Boga. Bóg zaś nie jest przychylny tym, którzy są wobec Niego zbuntowani. Słownik Webstera z 1828 roku określa bunt jako „otwarty opór wobec prawnego autorytetu”.
Biblia mówi: Gdyż nieposłuszeństwo jest takim samym grzechem, jak czary, a krnąbrność, jak bałwochwalstwo i oddawanie czci obrazom (I Samuela 15;23)

Słownik Webstera z 1828 roku nazywa czary „stosunkiem z diabłem”. Dominujaca żona jest pod przewodnictwem złego źródła i to zwiedzenie będzie ją kiedyś drogo kosztować. Dominacja (kontrola) przybiera wiele form. Wszystkie widziałyśmy kobiety, które traktują swoich mężów jak małych chłopców, którzy nie mogą mówić sami za siebie. Wystarczy, że pobędziesz w towarzystwie takiej kobiety parę minut, a usłyszysz długą listę narzekań na jej męża. "

Tutaj ciąg artykułów :

http://detektywprawdy.pl/2015/05/09/izebel-jest-duchem/
http://detektywprawdy.pl/2015/03/05/duch-izebel-niszczy-rodziny/
http://detektywprawdy.pl/2015/10/23/jak-jezebel-manipuluje-toba-w-zwiazku/
http://detektywprawdy.pl/2015/10/24/jak-jezebel-manipuluje-toba-w-zwiazku-cz-2/
http://detektywprawdy.pl/2015/10/26/seks-zwiazki-dusz-i-uwodzicielski-duch-jezebel/

Na potwierdzenie że " ona " istnieje współpracowałem z Detektywem i napisałem artykuł o niej jak przedstawiają ją muzycy :

https://liksar.wordpress.com/2015/11/08/duch-jezebel-w-przemysle-muzycznym/

najstarsza piosenka jaką znalazłem pochodzi z piosenka z 1951 roku !

Jestem młody więc niedużo wiem o związkach poważnych. Ale dużo widzę po innych własnie ludziach .
I często właśnie takie związki wygladają tak jak opisane w artykułach tak jak i przez Was.

Pamiętajmy że rodzina to podstawowa jednostka Boga.. a komu jak nie demonom zależy aby ją zniszczyć.

One nie znają litości , wykorzystają każdy możliwy słaby punkt .

Uważam też że właśnie " nastawianie 2 policzka" czasami własnie w takich związkach jest potrzebne.
Aby nie dawać się wciągać przez tą 2 stronę ( często z podszeptami złych ) do awantur i kłótni.
Oczywiście w drobniejszych sprawach a nie w tych poważnych.
avatar
Liksar

Liczba postów : 934
Join date : 03/12/2015
Age : 21
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Obserwator on 21st Grudzień 2015, 21:20

Przeczytałem opis Twojej sytuacji i mam wrażenie jakbym czytał o swoim szwagrze. No po prostu identyczna sutuacja.

Jest z kobietą, która dosłownie wszystkich od siebie odpycha. Nikt za na nią nie przepada. Patrzy na każdego spode łba, robi sztuczne uśmiechy i udaje miłą, a za plecami ma się wrażenie jakby miała wbić zaraz nóż.
Szwagier nie ma życia..co by nie zrobił lub powiedział, to obluzgany od debili i głupków, wiecznie krytykowany, poniżany i wyzywany, ona robi to z taką pasją jakby jej się to podobało. On nie może o niczym prawie decydować, nie ma nic do gadania, tylko chodzić do roboty i przynosić jej pieniądze.
Urodziło im się dziecko (niestety), ale nie może z nim chodzić na spacery czy zostać sam w domu. Matka jest tak obłudna, że nie chce nikogo słuchać oprócz telewizora i mówiliśmy im o szczepionkach, że są zabójcze itd, ale dziecko dostało już wszystkie najgroźniejsze zastrzyki jak dotąd..czasem po prostu myślę, że ta dziewczyna ma demona!

Ale..jest jedno ALE!

Od początku znajomości szwagra z tą dziewczyną było coś nie tak. Była przewrotna, co chwilę się z nim kłóciła, nie chciała się z nami spotkać i robiła wciąż jakieś sceny.
Wszyscy zgodnie mu odradzaliśmy, mówiąc wprost, że jest głupią i wredną jędzą...

...a on mądry, co na to?

"No ale ma fajne cycki i dupe"

Noo i z takim podejściem jak on miał, pukałem się w czoło i mówiłem, że jest równie głupi jak ona. Powtarzałem, że nie będzie miał życia i będzie mu z nią baardzo źle...on jednak wiedział lepiej.
No i teraz przychodzi co jakiś czas i narzeka, a ja mu na to prosto:
"Taki byłeś mądry, to teraz musisz sobie z nią poradzić"

Moim zdaniem problem jest w tym, że takie "baby" (nie obrażając Twojej kobiety) mają pewnego rodzaju 'upośledzenie' (że tak to nazwę) , że wydaje im się iż to one są głowami domu i całej rodziny.
Nie ma w o ogóle dyskusji z kimś takim.

Ale co widze u szwagra? Że zachowuje się jak chłopczyk z paluszkiem w nosie. Pod pantofel i do budy.
Myślę, że należy pokazać takiej osobie, kto ma na prawdę władzę i moc jej sprawowania w domu (być stanowczym i zaprowadzić ład twardą ręką i koniec), albo jak napisała Kasia - odseparować się i pozostawić taką osobę, by przemyślała sobie swoje podłe zachowanie.

Ogólnie jest to strasznie trudny temat i czasem tak myślę, że szwagier najlepiej by zrobił gdyby pozwolił odejść swej kobiecie (ona mu grozi porzuceniem go), ale mają dziecko, którego on nie chce stracić.

Nie wiem..szwagier jest sam sobie winien ale czy da się to rozwiązać? Może trzeba ponieść karę za swoje postępowanie??
avatar
Obserwator

Liczba postów : 1138
Join date : 18/03/2015
Skąd : Poznań

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Andrzej on 22nd Grudzień 2015, 00:28

Zacznijmy od tego czym w tych czasach jest małżeństwo?
Czy wiele par przed zawarciem małżeństwa mysli że to jest naprawde i bez odwrotu tak do końca? Czy to naprawde w "zdrowiu i chorobie"? Czy to tylko taka formułka do wypowiedzenia aby potem móc już podpisac papier? A jak sie nie uda to co? No jak to co. Rozwód! Przeciez nie ułożyło się. Zwrot "nie ułożyło się" to taka furtka awaryjna aby sie wycofać z małżeństwa i tak do tego podchodzi większosc ludzi.
O czym tu pisze? O Odpowiedzialnosci. Odpowiedzialnosci za drugiego człowieka.
Czy własnie z "pójscia na żywioł" nie wynikaja potem takie problemy?
Chodzi mi o to że w tych czasach wszystko sie spłyca lub wręcz bagatelizuje i wtedy łatwo o wybór bardzo nieodpowiedniego partnera , bo fajne ma cycki, bo jakos to będzie itp. itd.
Wiem że to co pisze Lotion jest możliwe. I teraz tez wiem że aby temu zaradzic trzeba wybierac sobie za partnera tylko i wyłącznie osobę naprawdę wierzącą i co najważniejsze kierującą się w życiu Biblią
Moja żona taka nie była na początku ale zmieniłem to i mogłem sie z czystym sumieniem ożenićSmile
Pamiętam jak nie mogła sie pogodzić z kilkoma wersetami z Biblii mówiącymi o tym że
"Głową kobiety jest mąż a głową męża jest Isus"
Odpowiadziała mi że co jak on bedzie głową i będzie ją bił albo będzie tylko egoistycznie wykorzystywał to że jest głową żony?
Ja jej odpowiedziałem że nie zrozumiała tych wersetów gdyż zauważyła tylko to co chciała a mianowicie to że głową żony ma być mążSmile Natomiast dalej pisze że głową męża jest Isus a to znaczy że ja odpowiadam osobiscie przed Nim za to jak ją będe traktował. Nie mogę jej bić bo nademną stoi Isus! On jest moją głową! Zrozumiała to ale nie od razu.
Naprawde do tego trzeba było mi 40 lat życia aby miec takie podejscie do małżeństwa.
Wiem po sobie że udane małżeństwo jest tylko wtedy gdy oboje kierują sie w życiu Biblią. Wtedy ten mąż ma naprawde w życiu "podporę" a żona opiekę.

Andrzej

Liczba postów : 89
Join date : 18/03/2015
Age : 47
Skąd : Będzin

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Obserwator on 22nd Grudzień 2015, 08:00

Andrzej ma 100 % racji !
avatar
Obserwator

Liczba postów : 1138
Join date : 18/03/2015
Skąd : Poznań

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Lotion on 22nd Grudzień 2015, 09:16

Cóż mogę powiedzieć

Zanim zdecydowaliśmy się na ślub byliśmy ze sobą 6 lat. Małżeństwo zawsze traktowałem jak coś poważnego i odpowiedzialnego, nigdy nie zakładałem rozwodu.
Ślub tylko cywilny ponieważ moja żona miała wątpliwości co do kościelnego, ale - dlatego że nie wiedziała, czy aż tak mocno chce się wiązać, było to dla niej ważne co się przysięga przed Bogiem. Poza tym ja nie miałem (i nie mam) bierzmowania. Teraz się cieszę, że nie mam ślubu kościelnego. Z drugiej strony może to był jakiś znak do zastanowienia się...

Jeśli chodzi o mnie to kryterium doboru osoby na resztę życia (a w taki sposób zawsze myślałem - jeden związek na całe życie) był taki, kim jest dana osoba, czy jest mądra, jej podejście do życia (niestety wtedy jeszcze nie do Boga) czy jest ciepła i czuła, patrząc jak jest wewnątrz. Wygląd był rzeczą wtórną, ale oczywiście istotną szczególnie w pierwszej fazie zauroczenia. Niemniej hasło "fajna pupa i cycki" w tym wypadku odpada.

Biblijne podejście do małżeństwa nie miało to racji bytu ponieważ te 20 lat temu sam wiedziałem, że Biblia istnieje i tyle było z mojego poznania. Szukanie wtedy biblijnej żony to było by czystą abstrakcją.
Gdybym wiedział (nie lubię gdybać), że wobec Boga wybiera się tylko raz na pewno podszedł by w kryteriach doboru zdecydowanie inaczej, szukał bym tej biblijnej żony. Poza tym czy nie jest tak, że nie przez przypadek spotykamy te nasza drugą połówkę?? Dobrze, że w życiu nie byłem imprezowiczem typem hulagi i tu wobec Boga jestem w porządku.
Teraz jestem już mądrzejszy, ale wtedy...

Może za bardzo się oszukiwałem, że coś dla mnie nie ma takiego znaczenia, a może tego nie widziałem, albo nie chciałem zobaczyć. Ale związek to pasmo wzajemnych kompromisów, na dobre i na złe. Dawałem z siebie ile mogłem.
Oczywiście, można pokazać, kto ma władzę i moc w domu tylko jakim kosztem, to że zacząłem stawiać na swoim w wielu bardzo ważnych kwestiach rozpętało wojnę. Właśnie zacząłem pokazywać tę moc i stanowczość - opór materii jest niebywały. Od razu dodam, że nie są to rewolucje, lecz próby życia we w miarę normalnym środowisku opartym o uczciwe zasady i z czasem wprowadzać Boże prawa, bez których nie da się żyć szczególnie, przy rosnącym poznaniu. Nie da się wrócić do pewnych zachowań wiedząc, że jest to złe, czy nie zgodne z wolą Bożą.

Moja żona nie była przewrotna nie udawała kogoś innego, nie uśmiechała się sztucznie, w zasadzie była wierna swoim uczuciom i jest do dziś. Ale kiedyś nie zachowywała się tak, jak teraz. Zmiany zaczęły się jakieś jakieś 1,5 roku temu i pogłębiały się sukcesywnie. 3 lata temu straciła długoletnią pracę ( w korporacji  Mad  ). Trochę to przypłaciła zdrowiem. Dlatego też tak bardzo chciałem, aby poszła do lekarza i się przebadała, bo być może problem leży po stronie medycznej. Na rożne sposoby próbowałem ją nakłonić, nic z tego wie lepiej co jej jest.

Bywają momenty spokojne, ale na bardzo krótko, widać że chodzi jak bomba zegarowa... A potem nagle rozmawia ze mną, jak by się nic nie stało. To "pojedziemy sobie tu czy tam, czy zrobimy  coś na stare lata...itp." - takie wspólne planowanie przyszłości ???!! Oczywiście nie jest to mówione tak spokojnie i ciepło, ale też bez nerwów.

Brak świadomości sytuacji, rzeczywistości z jednej strony, z drugiej widać, że dokładnie wie co robi i mówi.

Można się odizolować, odejść na jakiś czas...ale co z dziećmi, nie wiem do końca, czy będą bezpieczne. Tak to jestem jakimś buforem bezpieczeństwa. Pomijając fakt, że nie wyobrażam sobie życia bez nich  Crying or Very sad .

Gdyby chciała odejść... ale nie chce, to ja mam się wynieść.

Nie mam  dokąd pójść. Na wynajęcie mieszkania też nie mam środków bo nawet na życie nie starcza - trzeba pożyczać. Tak naprawdę pewnie bym chciał, tak czuję tylko czy tego Bóg chce ode mnie?
Dlaczego nie mogę żyć w związku opartym na miłości i szczęściu, gdzie pośród nas jest Bóg Ojciec, cieszyć się i dziękować za każdy spędzony dzień. Niestety, wygląda na to że drugiej szansy nie ma.

Nie wiem, czy jest to działanie Mojego Boga Jedynego, który wystawia mnie na próbę, ale czy ryzykowałby by najważniejszą rzeczą jaka jest rodzina?

Czy wręcz przeciwnie robota szatana, który chce rozwalić rodzinę, doprowadzić do obrazy Boga i odwrócenie się od Niego? Twisted Evil

Proszę codziennie Boga o wytrwałość i pomoc w rozwikłaniu tej sytuacji wedle Jego woli.

Ponoć nie "dostajemy" więcej, niż jesteśmy w stanie unieść.

Nie wiem, jak długo jeszcze wytrzymam...
avatar
Lotion

Liczba postów : 162
Join date : 16/12/2015
Skąd : Warszawa

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Obserwator on 22nd Grudzień 2015, 10:29

Nie przestawaj prosić Boga.

Wygląda to rzeczywiście na bardzo skomplikowane. Żyjecie już dość długo ze sobą i jak sam napisałeś, pogorszyło się te 3 lata temu.
Żona straciła pracę w korporacji? Była to dla niej ważna posada?
Może mając pracę na solidnym stanowisku spełniała się w pewnego rodzaju kierowniczej roli. Gdy tego zabrakło i pojawiła się frustracja, zaczeła przenosić pewne zachowania do domu i na Ciebie, traktując jak podwładnego.
Może być to problem na tle nerwowym, psychicznym i takiej osobie przydałaby się pomoc. Tylko jak wytłumyczyć to drugiej osobie, kiedy ona zawsze będzie twierdzić, że problemu nie ma?
Myślę, że Twoja żona nie upatruje w chwili obecnej niczyjego autorytetu. Sama dla siebie nim jest i nie czuje pokory wobec innych..??

Nie jest może pod wpływem jakiejś propagandy czy dziwnego światopoglądu?? Karmi się jakimiś podejrzanymi treściami?
Może zła siła ma na nią jakiś wpływ i oboje o tym nie wiecie?
Tego w tych czasach nie można wykluczać.
avatar
Obserwator

Liczba postów : 1138
Join date : 18/03/2015
Skąd : Poznań

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Lotion on 22nd Grudzień 2015, 11:07

Obserwator napisał:Nie przestawaj prosić Boga.

Wygląda to rzeczywiście na bardzo skomplikowane. Żyjecie już dość długo ze sobą i jak sam napisałeś, pogorszyło się te 3 lata temu.
Żona straciła pracę w korporacji? Była to dla niej ważna posada?

Może mając pracę na solidnym stanowisku spełniała się w pewnego rodzaju kierowniczej roli. Gdy tego zabrakło i pojawiła się frustracja, zaczeła przenosić pewne zachowania do domu i na Ciebie, traktując jak podwładnego.
Może być to problem na tle nerwowym, psychicznym i takiej osobie przydałaby się pomoc. Tylko jak wytłumyczyć to drugiej osobie, kiedy ona zawsze będzie twierdzić, że problemu nie ma?
Myślę, że Twoja żona nie upatruje w chwili obecnej niczyjego autorytetu. Sama dla siebie nim jest i nie czuje pokory wobec innych..??

Nie jest może pod wpływem jakiejś propagandy czy dziwnego światopoglądu?? Karmi się jakimiś podejrzanymi treściami?
Może zła siła ma na nią jakiś wpływ i oboje o tym nie wiecie?
Tego w tych czasach nie można wykluczać.


Pracowała w księgowości, nie była kierowniczką, ale na pewno może odczuwać brak bycia ważnym, docenianym. Uważam, ze pewne zachowania przyniosła do domu. Wiem o tym, że może to mieć wpływ, proponowałem, aby się czymś zajęła, może wróciła do lżejszej pracy bo z mojej pensji nie dajemy rady. Cokolwiek byle nie siedzieć w domu.
Siedzi i od rana do późnego wieczoru gapi się w to pudło dla idiotów i chłonie te informacje. W dodatku wie lepiej co jest grane na świecie  Evil or Very Mad
Nie ma pokory wobec kogokolwiek.
Co do sił "obcych" to jest to bardzo możliwe.

Jest osobą bardzo wrażliwą na różne tematy związane z "medium" jest niezłym łącznikiem. Kiedyś razem chodziliśmy na "rebirthing - oddychanie" medytowaliśmy, znaliśmy środowisko channeligowców, ustawień Hellingera, regresje hipnotyczne, bioenergio terapia (chodziło się) itp.
Ja przez wiele lat trenowałem różne sztuki walk (karate, aikido, kung-fu). Połączyła nas taka metafizyka, samodoskonalenie. Numerologia, horoskopy, wróżenie. Wszystko co najgorsze. Kiedyś nie miałem takiej wiedzy, że to samo zło. Też mnie to przyciągało. affraid
Wstyd się przyznać, sam kiedyś w to wierzyłem  pale
Ja się jakoś przebudziłem dzięki Bożej łasce i Bogu za to dziękuję!
Chciałbym, aby i ona się przebudziła, doświadczyła prawdziwego życia w Chrystusie. Podjęła próbę tak jak ja podjąłem.
avatar
Lotion

Liczba postów : 162
Join date : 16/12/2015
Skąd : Warszawa

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Obserwator on 22nd Grudzień 2015, 11:27

Hmm..to już wiele wyjaśnia!

Telewizor doprowadza rozum do przedziwnych odchyleń. Żona szwagra to samo..od 1,5 roku odkąd zaszła w ciąże i urodziła (chociaż wcześniej to samo tyle, że po pracy) non stop gapi się w telewolizor. Ja, jak na nią patrze to mam wrażenie jakbym wyciągnął taką kukłę z tego pudła..masakra.
Dochodziło do tego, że przesiąkała debilizmami z programów typu "trudne sprawy", "dlaczego ja?" itp. i gdy szwagier wracał zmęczony po 12 godzinach pracy, potrafiła na wejściu bez przywitania zarzucać mu, że "był na dziw..ch", albo że się szlajał i pił po kątach z kolegami. No ja to swego czasu byłem porażony tymi akcjami! Nie mogłem uwierzyć, że telewizor mówi jej jak ona ma myśleć i się zachowywać..byłem w szoku!

Tak, tak..programy mają przekazy podprogowe, które perfidnie programują mózg do takich czy innych zachowań (oczywiście tylko i wyłącznie złych), a do tego jeszcze emanujący okultyzm i podatna osoba jak Twoja żona wpada w sidłą tak silne, że trudno jest takiej osobie w ogóle pomóc Sad

Spal telewizor, wyrzuć na śmieci, zepsuj..cokolwiek!

Powyrzucaj z domu wszelkie przedmioty mające coś wspólnego z okultyzmem i magią..oczyść dom z tych rzeczy, a potem módl się, by Bóg przegnał z waszego domu wszelkie "złe duchy"!
avatar
Obserwator

Liczba postów : 1138
Join date : 18/03/2015
Skąd : Poznań

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Kasia on 22nd Grudzień 2015, 11:30

Andrzej to super ujął i również Obserwator w tekście zaznaczonym przez Lotion.

Najmądrzejsze w tym wszystkim jest zdanie że Bóg nie daje nam więcej zmartwień niż możemy unieść.

Ja pisząc że powinieneś się odizolować byłam w błędzie tym bardziej że mój własny tata żył w takim związku.

Wiecie co było najpiękniejsze w tym wszystkim?
Gdy moja mama umierała mój tata nie wyobrażał sobie życia bez niej .
Po tylu latach nieustannych szarpań i kłótni odeszli razem.

Mimo wszystkiego stał zawsze przy niej aż do końca jej życia jak obiecał Bogu.
avatar
Kasia

Liczba postów : 1104
Join date : 18/03/2015
Skąd : Tarnów

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Lotion on 22nd Grudzień 2015, 11:41

Obserwator napisał:Hmm..to już wiele wyjaśnia!

....

Spal telewizor, wyrzuć na śmieci, zepsuj..cokolwiek!

Powyrzucaj z domu wszelkie przedmioty mające coś wspólnego z okultyzmem i magią..oczyść dom z tych rzeczy, a potem módl się, by Bóg przegnał z waszego domu wszelkie "złe duchy"!

TV jak tak dalej pójdzie to nie długo sam się popsuje jak nie to go czeka mała dywersja bounce
Z przedmiotami sprawa ma się gorzej. Próbowałem porozmawiać o ty aby je chociaż schować (najchętniej wyrzucić) . Nie ma opcji! Wybuch szalu, że jestem nie normalny, że się naczytałem głupot, co mi się zmieniło, że to ja jestem jakiś nawiedzony (NO, przez Ducha Świętego i super mi z tym cheers ).
Nie mogę nawet zdjąć ostatniego krzyża ze ściany i obrazu matki boskiej  No

A o odegnanie złych duchów proszę w modlitwie nieustannie...
avatar
Lotion

Liczba postów : 162
Join date : 16/12/2015
Skąd : Warszawa

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Kasia on 22nd Grudzień 2015, 11:48

I to już bardzo dużo Lotion co robisz...bardzo dużo Very Happy

To w zupełności wystarczy .
Bóg ma o wiele większą moc niż Szatan.
Przy twoich nieustannych modlitwach jakiś tam obrazek jeden czy drugi nie bedzie miał najmniejszego znaczenia gdy Bóg wszystko weźmie w swoje ręce Very Happy
avatar
Kasia

Liczba postów : 1104
Join date : 18/03/2015
Skąd : Tarnów

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Obserwator on 22nd Grudzień 2015, 12:16

Nie, nie, nie Kasiu!

Różnego rodzaju obrazki, talizmany, bożki i inne mają bardzo negatywne oddziaływanie..służą demonom niejako anteny do ich przyciągania. To nie są żarty!

Dlaczego żona Krzyśka tak panikuje gdy on chce je usunąć? Ponieważ łączy ją z nimi jakaś 'metafizyka'. Demony krzyczą jej do uszu: "nie pozwól mu na to!! On nas zniszczy!"

Usuwaj powoli w ukryciu WSZYSTKO co się da. Pojedyńczo tak żeby nie rzucało się w oczy, a żeby moc tych rzeczy słabła!
avatar
Obserwator

Liczba postów : 1138
Join date : 18/03/2015
Skąd : Poznań

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Kasia on 22nd Grudzień 2015, 12:21

Owszem Kamil zgadzam się!

Nie wszystko jednak wyrzucisz tak by nie zostało zauważone .

Jedną wyrzuconą rzecz zawsze mozna zastąpić inną.

Ale czy mamy prawo we wszystkim decydować za innych?
avatar
Kasia

Liczba postów : 1104
Join date : 18/03/2015
Skąd : Tarnów

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Obserwator on 22nd Grudzień 2015, 12:33

Kasiu..to Krzysztof jest mężem i TAK..to on powinienen decydować jako głowa rodziny.

Czyż nie??
avatar
Obserwator

Liczba postów : 1138
Join date : 18/03/2015
Skąd : Poznań

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Lotion on 22nd Grudzień 2015, 13:08

Dla mojej żony nie jestem nawet tyłkiem, tylko tym co niego wychodzi. Wiele miłych rzeczy ostatnimi czasy się dowiedziałem. Ze jestem gówno, zero, że byłem nikim jak mnie poznała, że wszystko jej zawdzięczam, że gdyby nie ona nic bym nie osiągnął itp. affraid   No

szkoda gadać...
avatar
Lotion

Liczba postów : 162
Join date : 16/12/2015
Skąd : Warszawa

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Obserwator on 22nd Grudzień 2015, 13:16

To trzeba coś zrobić.

Może się mylę, nie przechodziłem przez takie piekło, ale ja bym tam twardo wziął się za porządek i koniec. Pokazać kto jest kim i czyje gdzie jest miejsce..tyle.

Ty powinieneś stawiać warunki, a nie żona..proste.
avatar
Obserwator

Liczba postów : 1138
Join date : 18/03/2015
Skąd : Poznań

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Lotion on 22nd Grudzień 2015, 13:37

Niezależnie od wszystkiego bardzo Bogu dziękuję za to forum i Henrykowi, że mnie tu wpuścił.

Dziękuję Wam, że mam z kim porozmawiać, że słuchacie mnie,  że nikt nie ocenia tak szybko i łatwo, nie przylepia etykietek, że nie jesteście obojętni tylko wrażliwi, że nie przechodzicie obojętnie obok ludzkiej krzywdy, co jest teraz na tym świecie nagminne, gdzie zmieniły się priorytety.
Dziękuję, że jesteście.

Bóg Stworzyciel i jego Syn Chrystus Zbawiciel oraz to forum jest moja siłą! Chwała Panu! cheers

Nie wiem co będzie, ale wiem że nie jestem sam! Very Happy
avatar
Lotion

Liczba postów : 162
Join date : 16/12/2015
Skąd : Warszawa

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Obserwator on 22nd Grudzień 2015, 14:39

Niech Ojciec Ci błogosławi w imieniu Chrystusa! Smile

Postaraj się coś zmieniać i proś Ich, by Tobą pokierowali..powoli się poukłada!

..a jak coś, to zawsze można tu przedyskutować pewne sprawy Wink
avatar
Obserwator

Liczba postów : 1138
Join date : 18/03/2015
Skąd : Poznań

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Andrzej on 22nd Grudzień 2015, 16:00

Lotion to Ty jestes mężczyzną. Na początek sugerowałbym rozmowe ale naprawde stanowczą i spokojną z Twojej strony. Musisz powiedzieć żonie że tak dalej być nie może.
Wiem że ona nie zrozumie. Musisz po prostu to zmienić. Naprawde nie wiem czy warto siebie poswięcać w imię dzieci. Zresztą czy dzieci nie są też tym wszystkim co się dzieje w domu zamęczone?
Po tej rozmowie (nie wiem czy uda ci się ją przeprowadzić, wątpie) powinienes jednak opuscić swój dom. Zapowiedzieć jej to i robić swoje, czyli wprowadzać słowa w czyn (zacznij od wynajmu jakiejs kawalerki) żona widząc Twoje twarde działania może zmieni postępowanie? Jeżeli nie to rób nadal swoje. Wyprowadź się. Złóż sprawe w sądzie o widzenia się z dziećmi bo żona na pewno będzie to utrudniać i czekaj, może cos w niej się zmieni? Naprawde lepiej żyć samemu i skromniej niż w tak toksycznym związku. Człowiek o słabej psychice może nabawic się ciężkiej depresji i na dodatek uzależnić się od takiego krzywdziciela i wtedy jest koło zamknięte.
Wiem że to bardzo trudne bo sam miałem kiedys podobny związek. Po prostu z dnia na dzień postanowiłem dosć tego! I odeszłem. Na szczęscie nie było dzieci ani nawet wspólnego gospodarstwa nie prowadzilismy jednak i tak trwało to 4 lata. Nie miałem wtedy takiej wiedzy jak teraz bo gdybym miał nie wszedłbym w takie bagno

Andrzej

Liczba postów : 89
Join date : 18/03/2015
Age : 47
Skąd : Będzin

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Liksar on 22nd Grudzień 2015, 16:27

Obserwator ma racje, wszelkiego rodzaju bałwochwalcze rzeczy to tylko ich siła. Nie dziw się że nie pozwalają Ci ich zdjąć.

To by ich osłabiło. ALE można zawsze co nieco schować gdy żona nie widzi Very Happy albo "przypadkiem" coś pobić, upuścić.. w końcu zdarza się każdemu Laughing

Sam gdy byłem młodszy miałem duże zdj JP2 w pokoju, pewnego dnia wziąłem je rzuciłem na ziemie podeptałem , porwałem i spaliłem w piecu ! Byłem sam w domu i poczułem taki strach i chłód wrr. Najwidoczniej " komuś" się to nie spodobało Very Happy

Co do serialu typu " trudne sprawy" etc. to też 100 % racja.. nie mam pojęcia jak ludzie to oglądają, ja nie daje rady. To jest kompletne dno. Gdy zaczynam cos takiego oglądać zaraz boli mnie głowa i muszę wyłączyć .


avatar
Liksar

Liczba postów : 934
Join date : 03/12/2015
Age : 21
Skąd : Białystok

https://liksar.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Milosc on 22nd Grudzień 2015, 16:44

post można usunąć


Ostatnio zmieniony przez Milosc dnia 11th Maj 2016, 22:22, w całości zmieniany 1 raz

Milosc

Liczba postów : 249
Join date : 17/07/2015

Powrót do góry Go down

Re: Toksyczny związek a małżeństwo wg. Biblii

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 4 1, 2, 3, 4  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach