Rozwód - wszystko na ten temat

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by Marysia87 on 25th Wrzesień 2015, 02:33

Chciałabym poruszyć temat rozwodów.
Temat bardzo "na czasie" i do dziś budzi wiele kontrowersji.


Jak to jest?

  1. Czy list rozwodowy może dać tylko mężczyzna?
  2. Co jeśli list taki da kobieta? Czy rozwód jest nieważny z punktu widzenia biblijnego? A może przyjęcie listu przez mężczyznę, jest równoznaczne z tym, jakby on sam dał list rozwodowy żonie?

  3. Jeśli nie ma konkretnej przyczyny do rozwodu, czy można od siebie odejść?
  4. Jakie przyczyny mogą stanowić o rozwodzie?

  5. Czy PO ROZWODZIE kobieta dalej należy do męża, albo mąż do żony jeśli nikogo potem nie ma?
  6. A co jeśli ma, ale z nim nie współżyje?

  7. Czy małżonkowie po rozwodzie mogą do siebie wrócić - czy to grzech?
  8. Czy po rozwodzie małżonkowie muszą pozostać sami (bez ponownego ożenku)?
avatar
Marysia87

Liczba postów : 197
Join date : 18/03/2015
Skąd : Katowice

Powrót do góry Go down

Re: Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by Skiper on 25th Wrzesień 2015, 09:35

Pozwolę sobie wkleić opis, dotyczący tego tematu, który kiedyś czytałem, może nieco pomoże:

"Po pierwsze bez względu na to, jaki mamy punkt widzenia na temat rozwodu, ważne jest, byśmy pamiętali słowo z Księgi Malachiasza 2:16a: „Jeśli ktoś nienawidząc oddalił [żonę swoją] - mówi Pan, Bóg Izraela - wtedy gwałt pokrywał swoją szatą″. Według Pisma Świętego Bożym zamierzeniem jest, by małżeństwo było zobowiązaniem na całe życie. „A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela″ (Ewangelia wg św. Mateusza 19:6). Bóg zdaje sobie jednak sprawę z tego, że skoro w małżeństwie połączone zostają dwie grzeszne osoby, rozwód może nastąpić. W Starym Testamencie dał pewne prawa, chroniące tych, z którymi się rozwiedziono, zwłaszcza kobiety (Księga Powtórzonego Prawa 24:1-4). Jezus zaznaczył, że te prawa zostały dane ze względu na zatwardziałość ludzkiego serca, a nie dlatego, że było to Bożym pragnieniem (Ewangelia wg św. Mateusza 19:Cool.

Wszystkie kontrowersje na temat tego, kiedy można rozwieść się, a kiedy jest to zakazane, dotyczą tego, co Jezus powiedział na temat rozwodu w Ewangelii wg św. Mateusza 5:32 i 19.9. Zdanie: „A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo″ daje jedyny powód dla którego Bóg pozwala na rozwód i ponowny ożenek. Wiele interpretacji uznaje zdradę, ten wyjątkowy powód do rozwodu tylko w momencie zaręczyn. W kulturze żydowskiej kobieta i mężczyzna byli małżeństwem już w okresie narzeczeństwa. Niemoralne zachowanie w trakcie tego czasu byłoby zatem dla niektórych jedynym powodem do rozwodu.

Jednak według greckiego tłumaczenia słowo „wszeteczeństwo″ oznacza wszystkie formy niemoralności seksualnej. Może to oznaczać cudzołóstwo, prostytucję, itp. Jezus może też mówić tu o tym, że rozwód jest możliwy wtedy, kiedy ma miejsce niemoralność seksualna. Relacja seksualna jest tak nierozłączną częścią więzi małżeńskich, że dzięki niej „dwoje staje się jednym ciałem”. ( Księga Rodzaju2:24; Ewangelia wg św. Mateusza 19:5, List św. Pawła do Efezjan 5:31). Tak więc zerwanie tych więzów relacją seksualną z kimś, kto nie jest małżonkiem, boże być dopuszczalnym powodem do rozwodu. Jeśli tak jest, Jezus mówiąc o tym miał też w zamyśle ponowny ożenek. Zdanie „chyba w wypadku nierządu” (Ewangelia wg św. Mateusza 19:9) oznacza, że rozwód i ponowne małżeństwo są dopuszczalne w zaistniałej sytuacji, jakkolwiek by ją interpretować. Ważne jest, by zauważyć, że tylko zdradzona osoba ma prawo do ponownego ożenku. Mimo że w tekście nie ma o tym mowy, Boża łaska zezwalająca na ponowny ożenek jest dla osoby zdradzonej, a nie dla zdradzającej. Mogą być sytuacje, w których „osoba winna” może się ożenić, ale nie ma o tym mowy w tekście Pisma Świętego.

Niektórzy uważają, że werset z Listu św. Pawła do Koryntian 7:15 opisuje kolejną wyjątkową sytuację pozwalającą na powtórny ożenek osobie wierzącej z którą rozwiódł się niewierzący małżonek. Jednak w tekście nie ma mowy o powtórnym ożenku, a jedynie o tym, że wierzący nie musi żyć dalej w małżeństwie z osobą niewierzącą, która chce odejść. Inni uważają, że znieważanie (małżonka lub dziecka) stanowi też powód do rozwodu. Biblia jednak nic o tym nie mówi. I choć wszystkie te sytuacje mogą być ważnym powodem rozwodu, lepiej jest nie podważać Pisma Świętego, które jest Słowem Bożym.

Czasem myśląc o „właściwym powodzie do rozwodu” możemy przeoczyć fakt, że „zdrada małżeńska” oznacza pozwolenie na rozwód, ale nie wymaga go. Nawet kiedy zdrada jest popełniona, para małżeńska może, dzięki Bożej łasce, nauczyć się przebaczenia i zacząć odbudowywać swoje małżeństwo. Bóg przebaczył nam o wiele więcej. Oczywiście możemy iść za Jego przykładem i przebaczyć nawet grzech zdrady (List św. Pawła do Efezjan 4:32). Jednak w wielu przypadkach małżonek nie przeżył prawdziwej pokuty i zdrada dalej ma miejsce. W takich przypadkach werset z Ewangelii wg św. Mateusza 19.9 może być zastosowany. Wielu też za szybko tuż po zdradzie chce się ożenić, podczas gdy Bóg może chcieć, by pozostali sami. Bóg czasem powołuje ludzi do stanu wolnego, tak by ich uwaga była skupiona całkowicie na Nim (1 List św. Pawła do Koryntian 7:32-35). Ponowny ożenek może być rozwiązaniem w niektórych sytuacjach, ale nie musi być regułą.

Niepokojący jest fakt, że poziom rozwodów wśród ludzi wyznających chrześcijaństwo jest prawie tak wysoki, jak wśród ludzi niewierzących. Biblia stawia sprawę nad wyraz jasno: Bóg nienawidzi rozwodu (Księga Malachiasza 2:16), a pojednanie i przebaczenie powinny być cechami każdego wierzącego (Ewangelia wg św. Łukasza 11:4; List św. Pawła do Efezjan 4:32). Jednak Bóg wie, że rozwód będzie miał miejsce, nawet wśród Jego dzieci. Rozwiedziony czy ponownie żeniący się wierzący nie powinien czuć się mniej kochany przez Boga, nawet jeśli jego rozwód i ponowny ożenek nie są wymieniane w Ewangelii wg św. Mateusza 19:9 jako jedyny dopuszczalny powód do rozwodu. Bóg często wykorzystuje grzeszne nieposłuszeństwo chrześcijan dla ich dobra."

kolejny

"Często otrzymujemy pytania takie jak: „Rozwiodłem się z takiego i takiego powodu. Czy mogę się ponownie ożenić?” - albo – „Rozwiodłam się dwa razy — pierwszy raz z powodu cudzołóstwa popełnianego przez mojego współmałżonka, drugi raz ponieważ nie pasowaliśmy do siebie. Teraz spotykam się z człowiekiem, który rozwiódł się trzy razy — pierwszy raz ponieważ nie pasował do osoby, z którą się ożenił, drugi raz ponieważ zdradzał żonę, trzeci raz ponieważ jego żona go zdradzała. Czy możemy się pobrać?” Na pytania tego typu bardzo trudno jest odpowiedzieć, ponieważ Biblia nie wchodzić w konkretne szczegóły jeśli chodzi o powody, dla których dana osoba może lub nie może ożenić się ponownie.

To, co wiemy na pewno, to że Bóg nienawidzi rozwodu (Księga Malachiasza 2:16). Boży zamysł dla małżeństwa jest taki, by trwało ono aż do śmierci jednego z małżonków (Księga Rodzaju 2:24; Ewangelia wg św. Mateusza 19: 6). Jedyną określoną zgodę na ponowne małżeństwa Bóg daje, gdy rozwód miał miejsce z powodu cudzołóstwa ( Ewangelia wg św. Mateusza 19: 9) – i nawet to jest rozważane w chrześcijaństwie. Inna zgoda na ponowne małżeństwo może być wtedy, kiedy niewierzący małżonek zostawił wierzącego małżonka (1 List św. Pawła do Koryntian 7:12 - 15). Ten fragment nie mówi jednak o ponownym ożenku, ale raczej tylko o braku powinności pozostania w małżeństwie. Wydaje mi się także, że fizyczne, seksualne, lub emocjonalne znęcanie się nad małżonką jest dostatecznym powodem, by się rozwieść, i ponownie zawrzeć małżeństwo. Biblia jednak nie mówi o tym konkretnie.

W tej kwestii wiemy na pewno dwie rzeczy. (1) Powtarzam po raz kolejny, Bóg nienawidzi rozwodu ( Księga Malachiasza 2:16). (2) Bóg jest miłosierny i wyrozumiały. Każdy rozwód wynika z grzechu, albo po stronie jednego małżonka, po obu stronach. Czy Bóg wybacza nam, jeśli się rozwiedziemy? Oczywiście! Bóg wybacza rozwód tak samo, jak każdy inny grzech. Jeśli wierzymy w Jezusa Chrystusa, mamy przebaczenie wszystkich grzechów (Ewangelia wg św. Mateusza 26:28; List św. Pawła do Efezjan 1: 7). Skoro Bóg wybacza rozwód, czy to oznacza, że jesteś wolny, i możesz ożenić się ponownie? Niekoniecznie. Bóg czasami powołuje ludzi do tego, by pozostali sami (1 List św. Pawła do Koryntian 7: 7 - Cool. To, że jesteśmy sami nie powinno być postrzegane jako przekleństwo albo kara, ale raczej jako okazja, by służyć Bogu całym sercem (1 List św. Pawła do Koryntian 7:32 - 36). Słowo Boże mówi nam jednak, że lepiej jest wziąć ślub niż gorzeć (1 List św. Pawła do Koryntian 7: 9). Być może to czasami odnosi się do ponownego małżeństwa po rozwodzie.

Tak więc czy powinieneś ożenić się ponownie? Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Ostatecznie kwestia dotyczy Ciebie, Twojego potencjalnego małżonka i jak najbardziej Boga. Jedyna rada, którą mogę ci dać, to abyś modlił się do Boga o mądrość odnośnie tego, co masz zrobić (Księga Jakuba 1: 5). Módl się z otwartym umysłem i naprawdę poproś Pana, aby umieścił Swoje pragnienia w Twoim sercu (Psalm 37: 4). Szukaj woli Pana (Księga Przypowieści 3: 5 - 6) i idź za Jego prowadzeniem. To jest najlepsza rada, jaką mogę dać."

Skiper

Liczba postów : 169
Join date : 17/04/2015

Powrót do góry Go down

Re: Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by Kropla on 25th Wrzesień 2015, 22:18

Mi w tej kwestii przychodzą tylko te słowa Isusa- uwaga- a jest to wersja z Biblii Mesjańskiej pana Henryka:

(29) Jeśli tedy prawe oko twoje gorszy cię, wyłup je i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby całe ciało twoje miało pójść do Gehenny.
(30) A jeśli prawa ręka twoja cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby miało całe ciało twoje znaleźć się w Gehenny.
(31) Powiedział też: Ktokolwiek by opuścił żonę swoją, niech jej da list rozwodowy.
(32) A Ja wam powiadam, że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód wszeteczeństwa, prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną poślubił, cudzołoży.


Wg tej wersji- a jest ona bardzo zrozumiałą i zapewne tą prawidłową Wink - oznacza to w skrócie, że Isus potwierdził możliwość rozwodu, jednak sądzę, że wyraźnie zabrania tu brania sobie za żonę/męża kolejnej osoby. Zgadza się Skiper, Isus wyraźnie troszczy się tu o kobietę- twierdzi że mężczyzna porzucając ją wręcz pcha ją w ramiona kolejnego mężczyzny i w ten sposób prowadzi ją do grzechu cudzołóstwa, ponieważ kobiecie trudniej jest żyć samej- to wręcz niesamowite, że Isus wyłuskał z natury kobiecej i wspomniał o tak delikatnej kwestii! I wg mnie nie ma tu wyjątku w postaci zdrady - wersja Biblii Mesjańskiej wyraźnie sugeruje że jedynie sytuacja w której mąż zalicza jednorazowe wszeteczeństwo/nierząd nie powoduje grzechu powstającego przy porzucaniu żony "na dobre". Myślę że wspaniale pan przetłumaczył to zdanie Pisma św., panie Henryku- widać, że jest ono bardzo jednoznaczne! I zarazem zasada w nim zawarta niweczy możliwości powstania chaosu w życiu osobistym każdego człowieka. Wydaje mi się że w takiej sytuacji powrót do męża/żony po rozwodzie nie może być niczym złym. Pamiętacie fragment, gdy pewna kobieta przyłapana na códzołóstwie miała być ukamienowana, a gdy nikt nie chciał rzucić kamieniem, bo każdy miał coś na sumieniu, Isus powiedział jej by szła i odtąd już nie grzeszyła? Myślę że Bóg zawsze jest za nierozerwalnością rodziny.

Aha, i jeszcze jeden fragment w tym temacie (z Ew. św. Mateusza):
(Cool Rzecze im: Mojżesz pozwolił wam odprawiać swoje żony ze względu na zatwardziałość serc waszych, ale od początku tak nie było.
(9) A powiadam wam: Ktokolwiek by odprawił żonę swoją, z wyjątkiem przyczyny wszeteczeństwa, i poślubił inną, cudzołoży, a kto by odprawioną poślubił, cudzołoży.
Cóż, ten fragment brzmi nieco inaczej ale chyba wszystko wyjaśnia się w połączeniu z poprzednim.
Wydaje mi się, że Isusowi mogło chodzić tu o to, że Żydzi być może wtedy uważali za códzołóstwo jedynie wszeteczeństwo. Isus w tym zdaniu wskazuje na to, że nie samo wszeteczeństwo, ale także związanie się i poślubienie kolejnej osoby jest już cudzołóstwem.

Oj Skiper... powołujesz się na (nie)św. Pawła  i Łukasza? Wink

Kropla

Liczba postów : 44
Join date : 25/09/2015

Powrót do góry Go down

Re: Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by Olo on 26th Wrzesień 2015, 22:06

Coś mi to wszystko zalatuje siarką.... Jeśli był ślub kobiety z obcokrajowcem, który tylko udawał że też jest w tej samej wierze (bo było to korzystne dla niego ze względów finansowych), a po ślubie wrócił do swoich pogańskich bożków - to w myśl przykazania (zalecenia) by z niewiernym w jednym jarzmie nie chodzić - kobieta powinna go opuścić. I co wówczas ?
avatar
Olo

Liczba postów : 435
Join date : 21/03/2015
Age : 56
Skąd : Kraków / Polska

Powrót do góry Go down

Re: Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by Lotion on 2nd Sierpień 2016, 21:34

Znalazłem cos takiego

--------------
Rozwód i powtórne małżeństwo z perspektywy Biblii


W tym opracowaniu chcemy zająć się wypowiedziami Biblii dotyczącymi kwestii rozwodu i powtórnego małżeństwa. Nawet słowa Jezusa zazwyczaj tłumaczone jako „poza wypadkiem nierządu” nie stoją w sprzeczności z jasnym odrzuceniem praktyki rozwodu w pozostałych fragmentach Nowego Testamentu. Chociaż w prawie starotestamentowym z powodu grzeszności ludzi rozwód był dopuszczalny, nigdy jednak nie był on Bożą wolą. Jezus jasno na tę wolę Bożą wskazał. Przez swe dzieło zbawienia przemienia On nasze serca i uzdalnia nas do zachowania wierności, jak tego pragnie Bóg, nawet jeśli w określonych warunkach powstaje konieczność życia w oddzieleniu od niewierzącego małżonka. Nasz tekst kończymy paroma myślami, które mogą być pomocne w znalezieniu rozwiązania często dzisiaj zawikłanych sytuacji życiowych.

Spis treści:

   1. Czy rozwód jest rzeczywistym rozwiązaniem?
   2. Jednoznaczne fragmenty Biblii na temat rozwodu i powtórnego małżeństwa
   3. Poza wypadkiem nierządu?
       3.1 Ewangelia Mateusza 5,32
       3.2 Ewangelia Mateusza 19,9
       3.3 Odnośnie obu fragmentów z Mateusza
   4. Czemu w Starym Testamencie rozwód był dopuszczalny, a według słów Jezusa już nie?
   5. Jak oceniać małżeństwa ze „starego życia” (sprzed nawrócenia)?
   6. Odnośnie dzisiejszej sytuacji
   7. Podsumowanie i zachęta

1. Czy rozwód jest rzeczywistym rozwiązaniem?

Kochać kogoś znaczy szukać dla niego tego, co najlepsze, nawet gdy rodzi to trudności. Również małżonkowie wielokrotnie stają przed wyzwaniem gotowości do niesienia siebie nawzajem. Szczególnie gdy pojawią się problemy, może powstać pokusa wyboru łatwiejszej drogi i opuszczenia współmałżonka lub zawarcia kolejnego małżeństwa, jeżeli współmałżonek mnie opuścił. Jednak małżeństwo jest decyzją, której nie można już cofnąć nawet, jeśli podjęto ją lekceważąc głos własnego sumienia.

Dlatego pragniemy zachęcić wszystkich, którzy zastanawiają się nad decyzją o rozwodzie lub zawarciu kolejnego związku, do otwarcia się bez lęku na słowa Jezusa. Jezus nie tylko wskazuje nam drogę, ale i pomaga nam nią podążać, nawet jeśli trudno jest nam to sobie wyobrazić.

Poniżej zebraliśmy szereg fragmentów Pisma Świętego na temat rozwodu i powtórnego małżeństwa. Pokazują one, że Jezus oczekuje dochowania bezwarunkowej wierności jednej i tej samej osobie aż do śmierci. W następnej części znaleźć można dokładniejsze wyjaśnienia.
2. Jednoznaczne fragmenty Biblii na temat rozwodu i powtórnego małżeństwa

Szereg wypowiedzi w Nowym Testamencie wskazuje, że wolą Bożą jest jednożeństwo, to znaczy, żeby jeden mężczyzna i jedna kobieta pozostali sobie wierni aż do śmierci.

   Każdy, kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo; i kto oddaloną przez męża bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo. (Łukasza 16,18)

   Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając zapytał ich: Co wam nakazał Mojżesz? Oni rzekli: Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić. Wówczas Jezus rzekł do nich: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela! W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo. (Marka 10,2-12)

   Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od swego męża. Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony. (1 Koryntian 7,10-11)

   Podobnie też i kobieta zamężna, na mocy Prawa, związana jest ze swoim mężem, jak długo on żyje. Gdy jednak mąż umrze, traci nad nią moc prawo męża. Dlatego to uchodzić będzie za cudzołożną, jeśli za życia swego męża współżyje z innym mężczyzną. Jeśli jednak umrze jej mąż, wolna jest od tego prawa, tak iż nie jest cudzołożną, współżyjąc z innym mężczyzną. (Rzymian 7,2-3)

Bóg już w Starym Testamencie był zdecydowanie przeciwny rozwodom:

   I jeszcze co innego czynicie: zraszacie łzami ołtarz Jahwe wśród płaczu i wzdychania, bo nie spogląda już na wasze ofiary i nie przyjmuje ich chętnie z waszych rąk, i pytacie: „Dlaczegóż to?” Dlatego, że Jahwe był świadkiem między tobą a żoną twej młodości, której złamałeś wiarę; a była przecież twoją towarzyszką i twą żoną prawnie poślubioną. Czyż nie stworzył jej jedyny [Bóg] i nie ożywił jej ciała duchem? I czegóż oczekuje Jedyny? Potomstwa, które pochodzi od Boga. Strzeżcie tedy własnego życia! Nie sprzeniewierzaj się żonie twej młodości! Nienawidzę bowiem rozwodów (mówi Jahwe, Bóg Izraela) i każdego, kto szatę swoją plami krzywdą – mówi Jahwe Zastępów. Strzeżcie tedy własnego życia i nie bądźcie wiarołomcami! (Malachiasza 2,13-16, Biblia Poznańska)

3. Poza wypadkiem nierządu?

W Ewangelii Mateusza znajdują się dwa fragmenty (Mt 5,31-32 i 19,1-12), w których wydaje się być mowa o wyjątku, jaki mają stanowić wykroczenia przeciwko czystości (powód wszeteczeństwa / nierządu). Powstaje pytanie, czemu ten tak ważny wyjątek nie został przekazany w pozostałych Ewangeliach lub Listach Nowego Testamentu. Ewangelia Mateusza została napisana do czytelników pochodzenia żydowskiego. Poniżej chcemy pokazać, że dla Żydów współczesnych Jezusowi te słowa miały inne znaczenie, niż dla większości ludzi dzisiaj. Niestety popularny dzisiaj sposób rozumienia ich wywarł też wpływ na tłumaczenia Pisma Św., w związku z czym musimy się też zająć kwestią ich przekładu. Postaramy się napisać o tym w możliwie największym skrócie.
3.1 Ewangelia Mateusza 5,32

Biblia Tysiąclecia tłumaczy fragment Ew. Mateusza 5,31-32 następująco:

   Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę – poza wypadkiem nierządu – naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa.

Dla porównania, protestanckie tłumaczenie Biblii Warszawskiej tak oddaje wers 32:

   A Ja wam powiadam, że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód wszeteczeństwa, prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną poślubił, cudzołoży.

Greckie słowo parektos, które oddano tu jako „poza wypadkiem” i „wyjąwszy”, oznacza dosłownie „na zewnątrz”, „poza”, „nie wspominając o”, „z wyłączeniem”. (Np. w 2 Koryntian 11,28 Biblia Tysiąclecia tłumaczy je jako „nie mówiąc już o”, Biblia Poznańska „oprócz tego wszystkiego”, Biblia Warszawska jako „sprawy zewnętrzne”. Parektos nie wyraża tam wyjątku).

Możliwie wiernie można by oddać sens tekstu następująco:

   Powiedziano też: kto by oddalił swoją żonę, niech da jej list rozwodowy. A ja wam powiadam, że każdy, kto oddala swoją żonę – a uzasadnienie nierządem jest wykluczone – sprawia, że względem niej popełniono cudzołóstwo1, a kto by oddaloną wziął za żonę, cudzołoży.2

Nierząd był ogólnie przyjętym powodem do rozwodu

W tym rozdziale Ew. Mateusza (Mt 5) Jezus zajmuje się kwestią prawa i tradycji żydowskich. W wersach 31-32 odnosi się do fragmentu z Ks. Powtórzonego Prawa 24,1:

   Jeśli mężczyzna poślubi kobietę i zostanie jej mężem, lecz nie będzie jej darzył życzliwością, gdyż znalazł u niej coś odrażającego, napisze jej list rozwodowy, wręczy go jej, potem odeśle ją od siebie…

W opinii ówczesnych szkół rabinów wyrażenie „coś odrażającego” odnosi się tu do wykroczeń w sferze seksualności. Dla wielu Żydów był to jedyny dopuszczalny powód rozwodu.3
Jezus wniósł coś nowego

Jezus mówi: „Powiedziano … a ja wam powiadam…” Najwyraźniej Jezus naucza tu czegoś nowego, czego Żydzi jeszcze dotąd nie słyszeli. W Kazaniu na górze (Mt 5-7) Jezus pogłębia przykazania Boże pod względem czystości i miłości. W Mateusza 5,21-48 przeciwstawia starotestamentowym przykazaniom swoje „Ja jednak mówię wam”, wskazując na pierwotną, jasną wolę Bożą w tych punktach, jak np. w 5,21-22:

   Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi (…)

Gdyby w Mateusza 5,32 Jezus chciał jedynie wyrazić, że zgadza się z ogólnie przyjętą przyczyną rozwodu, jego wypowiedzi o oddaleniu żony nie pasowałyby do kontekstu. Nie wniósłby w takim przypadku nic nowego do sprawy. (To coś „nowego”, co przyniósł Jezus, jest jednak „stare” – jest pierwotną, odwieczną wolą Boga).

Jezus jasno nauczał, że ta ogólnie wśród Żydów przyjęta przyczyna rozwodu traci swoją moc. W słowach „przyczyna wszeteczeństwa jest wykluczona” unieważnia ją.

To jednak nie oznacza, że jest się zobowiązanym pozostać ze współmałżonkiem niezależnie od okoliczności, nawet jeśli zachowuje się on bardzo źle. Gdy źle się prowadzi, separacja może nawet stać się konieczna. Mimo to w takim przypadku więź małżeńska pozostaje, a wraz z nią pozostaje zobowiązanie do wierności. To znaczy, że niemożliwe jest zawarcie kolejnego małżeństwa. Rozwód oznaczałby rozwiązanie więzów małżeńskich, zwalniające obydwoje partnerów od złożonej przysięgi, dając im możliwość zawarcia drugiego małżeństwa. Właśnie temu Jezus był przeciwny.
3.2 Ewangelia Mateusza 19,9

W Mateusza 19,1-10 kwestia ma się podobnie do tej z Mateusza 5,32.

   Wtedy przystąpili do Niego faryzeusze, chcąc Go wystawić na próbę, i zadali Mu pytanie: Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu? On odpowiedział: Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela. Odparli Mu: Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją? Odpowiedział im: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony, lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę – chyba w wypadku nierządu – a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo. Rzekli Mu uczniowie: Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić.

Interlinearny „Grecko-polski Nowy Testament” ks. Remigiusza Popowskiego4 oddaje wers 9 w następujący, możliwie dosłowny sposób:

   Mówię zaś wam, że który oddaliłby żonę jego, nie z powodu rozpusty, i poślubiłby inną, cudzołoży.

Istnieją dwa greckie słowa, które tłumaczy się jako „nie”: jedno z nich, słowo „me”, użyte w wyrażeniu „nie z powodu rozpusty” występuje m.in. w zakazach. W Nowym Testamencie znajdujemy kilka przykładów użycia me bez wyjaśniającego je czasownika, w których z kontekstu należy się domyślić, czego ma się nie robić.5 Jezus wyraził tu, że w przypadku wykroczeń seksualnych nie ma mieć miejsca pewne zachowanie. Z kontekstu wynika, że tym zachowaniem, które ma nie mieć miejsca, jest rozwód. Całe wyrażenie oznacza więc: „nawet w wypadku nierządu”.6

Ewangelia Marka 10,12 pokazuje nam, że to samo dotyczy też odwrotnego przypadku, w którym żona oddala swego męża (fragment z Marka 10,1-12 jest opisem tej samej sytuacji co Mateusza 19,1-12). Na pytanie faryzeuszy, czy mężczyźnie wolno odesłać swoją żonę z jakiegokolwiek powodu7, Jezus wskazuje na porządek stworzenia: mąż i żona stanowią jedno ciało, a tego, co Bóg złączył, człowiek ma nie rozdzielać. Ustanowiony przez Mojżesza list rozwodowy został nadany jedynie z powodu zatwardziałości serc. Pierwotna wola Boża była inna. Jezus „koryguje” w tym punkcie prawo. Nierozerwalny charakter przymierza małżeńskiego ma swoją przyczynę w porządku stworzenia.

Również reakcja uczniów w Ew. Mateusza 19,10 świadczy o tym, że nauka Jezusa w tej kwestii była czymś zupełnie nowym. Prawo żydowskie dopuszczało rozwód i powtórne małżeństwo, na przykład w przypadku grzechów seksualnych żony (zgodnie z wykładem rabina Szammaja). Uczniowie zrozumieli ze słów Jezusa, że w zamyśle Bożym przymierze małżeńskie jest nierozerwalne, nawet w przypadku grzechów nieczystych ze strony żony. W reakcji na to rodzi się w nich pytanie, czy w ogóle jest wskazane się żenić. Ta reakcja pokazuje, że Jezus przyniósł coś całkiem nowego. Gdyby Jezus uczył, że mąż po rozwodzie z przyczyny nierządu żony może ożenić się z inną kobietą, uczyłby w tej kwestii tak samo, jak wielu innych Żydów i jego słowa nie wywołałyby u uczniów takiego zaskoczenia.
3.3 Odnośnie obu fragmentów z Mateusza

Tłem zarówno Mateusza 5,32 jak i Mateusza 19,9 jest mojżeszowy przepis o liście rozwodowym (Pwt. 24,1). W obydwu fragmentach Jezus wyraża, że zgodnie z Bożą wolą nierząd nie stanowi uzasadnienia rozwodu. Ponieważ pytanie o właściwą interpretację Pwt. 24,1 było istotne przede wszystkim dla chrześcijan pochodzenia żydowskiego, nie dziwi fakt, że oba wersy, w których Jezus wyraża, że nawet wszeteczeństwo nie może być przyczyną rozwodu (i możliwości zawarcia ponownego małżeństwa), znajdują się właśnie w Ew. Mateusza.8 Marek i Łukasz nie chcieli zajmować uwagi swoich pochodzących głównie spośród pogan czytelników kwestią interpretacji wymienionego w Powt. 24,1 listu rozwodowego i dlatego obaj opuścili te skierowane do Żydów słowa Jezusa.

Stąd słowa z Mateusza 5,32 i 19,9 są zgodne ze wszystkimi innymi wypowiedziami Nowego Testamentu i nie oznaczają, że istnieje jakaś dopuszczalna przyczyna rozwodu, ale odwrotnie: że te przyczyny rozwodu, które wśród Żydów były dopuszczalne, nie mają już ważności przed Bogiem.
4. Czemu w Starym Testamencie rozwód był dopuszczalny, a według słów Jezusa już nie?

Rozwód nigdy nie był zgodny z Bożą wolą. Mojżesz dopuścił rozwody pod pewnymi warunkami ze względu na nieposłuszeństwo narodu, ponieważ jest smutnym faktem, że w państwie żydowskim najczęściej tylko zdecydowana mniejszość naprawdę pragnęła żyć zgodnie z wolą Bożą. Dlatego Bóg zezwolił w Starym Testamencie na rozwód i zawieranie powtórnych małżeństw, aby jedni nie byli zmuszeni znosić wielu cierpień z powodu innych. Z przyczyn społecznych odprawiona kobieta była praktycznie zmuszona do ponownego zamążpójścia, ponieważ nie miała możliwości znalezienia samodzielnego źródła utrzymania ani perspektyw opieki na starość, którą mogłyby zapewnić dzieci. Dlatego Mojżesz zobowiązał mężów odsyłających swe żony do wręczenia im listu rozwodowego. Ten dokument był dla odesłanej żony ważnym środkiem ochronnym, ponieważ stanowił dowód, że nie jest ona nierządnicą oraz że nie miała relacji pozamałżeńskich (za co groziłaby jej kara śmierci), ale że została odesłana i może ponownie wyjść za mąż w zgodzie z prawem.

To, co nigdy nie było możliwe wśród Izraelitów: aby wszyscy żyli w posłuszeństwie Bogu, miłości i głębokiej jedności, wypełnił Jezus we wspólnocie swoich uczniów. W niej nie ma niewierzących, lecz każdy zdecydował się iść za Jezusem bez kompromisów i został mocą Ducha Świętego uzdolniony do życia w uświęceniu, oddaniu, miłości i posłuszeństwie Bogu. Tylko jeżeli się rzeczywiście rozumie i pragnie wcielać w życie Jezusowe przykazanie miłości braterskiej, będzie się też w stanie zrozumieć Jego jednoznaczne stanowisko, że przed Bogiem coś takiego jak rozwód nie istnieje oraz że każdy chrześcijanin jest w stanie żyć w ten sposób. W oczach Boga małżeństwo zachowuje ważność tak długo, jak długo żyją oboje małżonkowie. W przypadku gdy jedno z nich jest niewierzące i chce opuścić chrześcijańskiego małżonka, Apostoł Paweł wyraził, że można na to przystać. Jednak z perspektywy Bożej nie stanowi to rozwodu, uprawniającego do powtórnego małżeństwa: przed Nim tych dwoje pozostaje nadal małżeństwem, tyle że żyją osobno.

Małżeństwo jest zawarciem przed Bogiem przymierza, którego powinno się dotrzymać nawet wtedy, gdy współmałżonek to przymierze łamie. Jeśli np. chrześcijanin opuszczony przez niewierzącą współmałżonkę – obojętnie z jakiej przyczyny – zawiera ponowny związek, to nie tylko łamie dane przyrzeczenie małżeńskie, ale pociąga swoją „nową” partnerkę głęboko w grzech nierządu i cudzołóstwa.

Ponieważ chrześcijanie dają wyraz miłości braterskiej przez życie we wspólnocie dóbr (zob. Dzieje Ap. 2,44-47; 4,32-37), zabezpieczony jest byt materialny chrześcijanki opuszczonej przez niewierzącego męża. Nie będzie ona też osamotniona, ponieważ Bóg poprzez codzienne doświadczenie miłości braterskiej i jedności wśród chrześcijan umacnia i napełnia głęboką radością każdego z nich.
5. Jak oceniać małżeństwa ze „starego życia” (sprzed nawrócenia)?

   Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe. (2 Koryntian 5,17)

To bardzo ważne zdanie Apostoła Pawła, wyrażające, jak zasadniczą przemianą jest stanie się chrześcijaninem, nie oznacza jednak, że wszystkie zobowiązania, które zaciągneliśmy przed nawróceniem, tracą tym samym swoją ważność.

   Niech wasza mowa będzie: Tak – tak; nie – nie. (Mateusza 5,37)

W szczególny sposób tyczy się to przyrzeczenia małżeńskiego. Jezus, jak już wyjaśniliśmy w 3.2, uzasadniał nierozerwalność małżeństwa porządkiem stworzenia. Pogląd, że po nawróceniu związek małżeński zawarty uprzednio traci ważność i dlatego wolno wziąć rozwód, bo po nawróceniu zaczyna się całkiem nowe życie, to fałszywa nauka lekceważąca słowa Jezusa.9

W 1 Koryntian 7,12-15 Paweł pisze o małżeństwach, które zostały zawarte przed nawróceniem:

   Pozostałym małżeństwom oświadczam ja, a nie Pan: Jeżeli któryś z braci ma żonę niewierzącą, a ona zgadza się z nim nadal mieszkać, niech jej nie oddala. Podobnie jeżeli jakaś kobieta wierząca ma niewierzącego męża, a ten zgadza się mieszkać z nią, niech nie zrywa z nim związku małżeńskiego. Mąż niewierzący zostaje bowiem uświęcony przez żonę, a żona niewierząca przez brata. Gdyby było inaczej, wasze dzieci byłyby nieczyste, a tymczasem są święte. Gdyby jednak strona niewierząca chciała odejść, niech odejdzie. W takim wypadku ani brat, ani siostra nie są skrępowani jak niewolnicy, ponieważ Bóg powołał was do życia w pokoju. (Biblia Poznańska)

Paweł wyznawał zasadę, że o ile strona niewierząca akceptuje nowe życie chrześcijanina czy chrześcijanki, nie powinni się oni rozchodzić. Ale jeśli dochodzi do rozstania (wers 15), nie musi już powtarzać tego, co napisał w wersie 1110, mianowicie, że taki chrześcijanin powinien albo pozostać sam albo pojednać się ze współmałżonkiem.
6. Odnośnie dzisiejszej sytuacji

Niestety w dzisiejszym świecie będący zamysłem Bożym stan małżeński, w którym małżonkowie dzielą ze sobą życie, dochowując do końca przyrzeczonej sobie wierności, z oczywistej normy staje się coraz większą rzadkością. Przybywa rodzin patchworkowych („pozszywanych” z części rodzin, które się rozpadły). Taki stan rzeczy owocuje również zmianami w nauczaniu i praktyce różnych tzw. kościołów i grup religijnych.

Aby lepiej zrozumieć, czemu tak istotny jest jednoznaczny sprzeciw wobec rozwodu z prawem do kolejnego małżeństwa, dobrze jest uświadomić sobie pozytywną wartość małżeństwa i jego miejsce w Bożym planie stworzenia. Trzeba też zawsze przemyśleć, w jaki sposób przełożyć naukę Biblii na konkretną sytuację, w której znajduje się dana osoba.

Jezus przywrócił pierwotną jasność i stanowczość Bożej oceny w tej kwestii, tak że nawet jego uczniowie, przywykli do starotestamentowej praktyki rozwodu i zawierania kolejnego małżeństwa, byli zaszokowani.

Z pewnością wśród pierwszych chrześcijan byli także tacy, którzy przychodzili z pogaństwa lub judaizmu z już zawartym powtórnym małżeństwem. Z Pisma Świętego nie wynika, żeby oni wszyscy musieli rozwiązać takie związki, zawarli je przecież bez świadomości czynienia czegoś absolutnie zabronionego przez Boga (nawet jeśli wierzącym pochodzenia żydowskiego musiało być świadome, że Bóg nie uważa rozwodu za rzecz dobrą).

Gdy Paweł pisze do Tymoteusza, że starszym wspólnoty może zostać ktoś, kto jest mężem tylko jednej żony (1 Tymoteusza 3,2), widać z tego, że mężczyźni, którzy ożenili się (przed nawróceniem) po raz drugi, nie mogli co prawda służyć wspólnocie jako starsi, byli jednak w niej jak najbardziej akceptowani. Jednak takie podejście (kontynuowanie kolejnego małżeństwa po przyjściu do wspólnoty) można jedynie w ograniczonym stopniu przenieść na dzisiejsze czasy, ponieważ dzisiaj Nowy Testament – a tym samym i zdanie Jezusa na ten temat – jest powszechnie znany. (Wiele osób zna przynajmniej w teorii względnie jasne stanowisko katolickie na ten temat.) Stąd dziś wiele osób ma dużo większą świadomość tego, że zawarcie drugiego małżeństwa jest niewłaściwe. Na pewno wiele od tego zależy, na ile osoba decydująca się na drugie małżeństwo zdaje sobie z tego sprawę. Jeżeli ktoś zawarł drugi związek ze świadomością, że przed Bogiem jest to niesłuszne, to nie można takiego związku widzieć jako małżeństwo zgodne z Bożą wolą. Często problem powstaje o wiele głębiej, na przykład gdy już przy zawarciu pierwszego małżeństwa nie przywiązało się wagi do kwestii duchowych, a przede wszystkim do tego, jakie jest podejście drugiej strony do Boga.

Jednak zawsze konieczna jest dokładna ocena konkretnego przypadku i szczerość w szukaniu Bożej woli. Nawet jeśli wynikiem takiego szczerego sprawdzianu jest, że nie powinno się kontynuować drugiego małżeństwa, trzeba jeszcze uwzględnić inne aspekty. Przede wszystkim, jeśli oboje partnerzy są chrześcijanami, konsekwencją takiej decyzji nie będzie całkowite rozstanie. Często jest przecież wiele wspólnych zadań, przede wszystkim wychowywanie dzieci. Dla dzieci rozstanie rodziców na pewno byłoby obciążające. Jeśli się jednak doszło do wniosku, że nie jest Bożą wolą kontynuować życie w tym związku, to nie ma w nim już miejsca na współżycie małżeńskie.
7. Podsumowanie i zachęta

Jezus podkreśla, że Bożą wolą jest jednożeństwo, co też widać z jego argumentu o staniu się obojga małżonków „jednym ciałem” oraz że mąż ma nie odprawiać swojej żony. Dlatego mąż, który odsyła z jakiegoś powodu swoją żonę albo żona, która rozwodzi się z mężem, nie mogą, dopóki żyje druga strona, wchodzić w nowy związek, ponieważ pierwsze przymierze, które zawarli ze sobą, pozostaje w mocy tak długo, jak długo obydwoje żyją. Jeśli mimo to on lub ona zawiera nowy związek, popełnia cudzołóstwo. Przed Bogiem rozwód nie istnieje, każde małżeństwo pozostaje ważne dopóki żyją oboje małżonkowie. W żadnym z fragmentów, w których Jezus o tym mówi, nie czyni on różnicy między osobami opuszczonymi z zawinionych powodów i opuszczonymi bez winy.

Ponieważ w Ewangeliach Marka i Łukasza Jezus nie zrobił żadnych wyjątków zabraniając rozwodu, nie mógł mieć zamiaru sformułowania wyjątku w Ewangelii Mateusza. Także reakcja uczniów pokazuje, że w kwestii rozwodu wyjątków nie ma. Nie można zawrzeć powtórnego małżeństwa za życia pierwszego partnera.

W 1 Koryntian 7 Apostoł Paweł napisał bardziej szczegółowo o niektórych przypadkach:

Jeśli człowiek rozwiedziony staje się chrześcijaninem, powinien pozostać bez związku lub pojednać się ze swoją żoną. Jeśli niewierzący współmałżonek pragnie odejść od chrześcijanina lub chrześcijanki, ci powinni to zaakceptować – „Nie jest skrępowany (dosł. zniewolony) ani brat, ani siostra w tym wypadku. Albowiem do życia w pokoju powołał nas Bóg.”

To, że brat lub siostra nie jest w tym wypadku „zniewolony” oznacza, że nie są skazani na wspólne życie z niewierzącym wśród konfliktów i problemów. Mogą oni się rozstać – i żyć dalej bez związku.

To, co wielu ludziom wydaje się niewyobrażalne, nie jest jednak brzemieniem nie do uniesienia. Dzięki Jezusowi Chrystusowi chrześcijanin żyje w nowej relacji z Bogiem, która konfrontuje go też o wiele mocniej z wymaganiami, jakie stawia przed nami świętość Boga. Jest to wymaganie wyższe niż wobec wierzących Starego Przymierza. Stawia nam ono też przed oczy naszą własną słabość i grzechy, a Bóg uczy nas czerpać z bliskiej relacji z Nim siłę do tego, co wykracza ponad nasze własne siły.

Z nim i przez Niego „niemożliwe” staje się możliwym. Bóg pomaga nam też przez wspólnotę z braćmi w wierze, bardzo potrzebną każdemu chrześcijaninowi – wspólnotę z tymi, którzy słuchają słów Bożych i je wypełniają. Oni są naszymi braćmi i siostrami w Chrystusie, naszą duchową rodziną, która istnieje na wieczność. Dlatego chrześcijanin również bez małżonka nigdy nie będzie sam.

i tak na sam koniec - co to jest tak naprawdę małżeństwo? Wg Biblii to akt seksualny połączenia kobiety i mężczyzny, a nie żadna ceremonia bo o niej nie ma słowa w Biblii. Więc jak tu mówić o rozwodzie, w jakiej formie?

A co w przypadku kiedy ktoś poznaje drugą osobę, kiedy wiadomo, że jest w potrzebie a spotyka tę jedyną, czy to nie znak od Boga? Wie że jesteśmy podatni, wie czego nam brakuje, że jesteśmy w potrzebie. Czy nie daje nam drugiej szansy?
avatar
Lotion

Liczba postów : 167
Join date : 16/12/2015
Skąd : Warszawa

Powrót do góry Go down

Re: Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by Olo on 3rd Sierpień 2016, 06:44

Pięknie.... Tyle że swój wywód opierasz w ogromnej większości na Pawle i Łukaszu , a to znów mi zalatuje siarką... Evil or Very Mad Skoro ta spółka (zwłaszcza Paweł) negowała Prawo Boże w praktycznie KAŻDEJ kwestii, zaprzeczała naukom Chrystusa i wprowadzała szatańskie nauki , dlaczego akurat w temacie tak wrażliwym i dotykającym praktycznie każdego człowieka miała by nagle "nawrócić sie" i działać zgodnie w wolą naszego Ojca ? Człowiek tkwiący w toksycznym związku , bez szansy na poprawę, spotykający prawdziwą miłość , wiedzący że nie wolno mu nawet pomarzyć - jest na prostej drodze do odrzucenia Boga. Czy nie o to w tym przez przypadek chodziło...?
avatar
Olo

Liczba postów : 435
Join date : 21/03/2015
Age : 56
Skąd : Kraków / Polska

Powrót do góry Go down

Re: Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by Lotion on 3rd Sierpień 2016, 10:17

Nie mój wywód lecz przedruk z tego co ktoś napisał i wiem, że dużo tam Pawłowizny, lecz są także cytaty z Mateusza. Zapewne zauważyłeś, że na początku napisałem że "coś takiego znalazłem". Nie traktuje tego jako głos przesadzający, lecz kolejną czyjąś interpretację w temacie i także nie forsuje w żaden sposób akurat tej wersji bo jest wygodna. Doskonale wszyscy wiemy, czym Paweł śmierdzi i nikogo uświadamiać nie trzeba. Niestety prawda jest też taka, że najwięcej o małżeństwie jest u Pawła, a na tym ciężko bazować Sad

Tak, intuicja cię nie zawiodła. Jednak z twojego rozumowania wnioskuję, iż uważasz że nikt nie dostaje od Boga drugiej szansy. Nie zgadzam się z tezą, że nie możesz nawet pomarzyć o tym, że może być ci z kimś lepiej. To nie oznacz od razu lubieżnych myśli.  No

Czy zatem uważasz,ze Bóg nas nie prowadzi, nie podpowiada, nie wysłuchuje? Skazuje nas na ciężkie nie możliwe do zniesienia relacje bez możliwości wyjścia z tego. To że poznajemy drugą osobą wg. mnie jest działaniem Bożym, gdzie stawia na naszej drodze różne osoby, ale to my na samym końcu dokonujemy wyboru wg. naszej wolnej woli.  A co w przypadku osoby z którą żyjemy, jej zatwardziałości serca, nie stosowania się do Bożych praw i utrudnianie stosowania się do nich nam samym, braku wiary w Boga i zanegowaniu czy zarzuceniu wszelkich obowiązków i hołdowaniu szatańskim doktrynom? Jak masz zastosować Jego święte reguły w wspólnym życiu?  A co jeżeli odmawia Ci wszystkiego od miłości począwszy ?  pale

Żyjemy w niewoli i jak wiadomo nie jesteśmy w stanie wypełniać całkowicie Bożych praw mimo szczerych chęci. szatański świat doprowadził do olbrzymiego zwiedzenia, gdzie bardzo trudno odróżnić było i jest do dziś, co do dobre a co złe. Podejmując decyzję w przeszłości rzadko kiedy jesteśmy w pełni świadomi i pewni dokonanego wyboru. Nie wiemy, czy się nie pomyliliśmy. A co jeżeli zostaliśmy oszukani? Jeżeli osoba z która się związaliśmy okazuje się kimś innym? Bóg wie, że się mylimy, ale kocha nas mimo naszych słabości i che dla nas dobrze. Bóg nas kocha jesteśmy Jego dziećmi i nawet jak nas każe to nie przez całe życie. Daje nam szanse poprawy.

Jest też napisane, że najpierw Bóg potem człowiek. Jeżeli przez drugą osobę z którą jesteś, nie możesz przestrzegać tego czego Bóg od Ciebie oczekuje, czy wtedy nie masz prawa odejść od takiej osoby?

Żona i mąż to powinno być jedno jak Bóg mówił tak i Isus mówił. Czy zatem jeżeli małżeństwo nie jest jednością to nie jest już małżeństwem?!

Lecz nadal nie świadczy to o tym, że możemy się związać z kimś innym   Neutral

To prawda że temat jest bardzo trudny, ale nie tak jednoznaczny.
Olo, nie napisałeś nic poza oczywistą krytyką Pawła. Może mógłbyś napisać coś co wniesie jeszcze inne spojrzenie na ten temat Smile


Ostatnio zmieniony przez Lotion dnia 3rd Sierpień 2016, 17:55, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Lotion

Liczba postów : 167
Join date : 16/12/2015
Skąd : Warszawa

Powrót do góry Go down

Re: Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by thewordwatcher on 3rd Sierpień 2016, 15:22

Jeżeli pominiemy Pawła to sprawa jest jasna.

Małżeństwo jest do śmierci i jedynie śmierć rozwiązuje małżeństwo. Owszem Bóg zastosował pewne 'ulgi' dla twardego karku Izraelitów, ale generalnie ta zasada nadal obowiązuje i Chrystus ją w pełni potwierdził.

Oczywiście chcąc być w zgodzie z Prawem powinieneś pozostawać przy żonie. O ile dobrze pamiętam macie dzieci i być może twoja małżonka dba o nie bardzo troskliwie i poświęca się dla nich nie bacząc na JEJ zdaniem nieudane małżeństwo.

Czyli jest to bardzo pozytywna jej cecha! Najprawdopodobniej nie chce dopuścić, aby jej dzieci cierpiały rozłąkę rodziców, co jest dla nich straszliwym przeżyciem.

Podsumowując... są pewne pozytywne cechy u żony i sprawa jest trudna, ale wielu z nas posiada takie czy inne problemy i musimy jakoś to przetrwać i WYTRWAĆ w Prawdzie.

Jedni są kalekami, innych żadna kobieta nie chce itp. itd.

Musimy po prostu przetrwać owe próby i czasami wydaje się, że są one ponad siły.

Warto tą kwestię dobrze przemyśleć z modlitwą i jednak znaleźć u żony pozytywną cechę - jeżeli macie wspólne potomstwo i... wziąć ją za przykład pod względem niechęci do stawiania swojego problemu ponad szczęście dzieci.

Zdrada żony mogłaby być powodem do rozwodu, gdyby zaistniała ale nadal mamy kwestie otwartą, czy narażać dzieci na taką katastrofę rodzinną. Jest to skaza na całe ich życie.

Czyli sprawa jest bardzo trudna i istnieje niewiele opcji zgodnych z Prawem Bożym.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2407
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by Lotion on 3rd Sierpień 2016, 15:49

Po części masz racje Henryku z tym, że Prawo Boże Obowiązuje.

Ale do mojej żony...
Niestety moja małżonka nie dba o dzieci wręcz sie nad nimi znęca psychicznie, co jest powodem, że mamy na karku opiekę społeczną i lada chwila kuratora sądowego. Nie dba od wielu lat o małżeństwo, żyje iluzją, jest chora i nie chce się leczyć.

Uwierz mi, nie masz pojęcia przez co przechodzimy z dziećmi każdego dnia. Jestem jedynym buforem bezpieczeństwa dla nich.

Wiem, że dla dzieci mieszkać z obojgiem rodziców jest bardzo ważne, ale jak patrze na to co się dzieje to bardzo się nad tym zastanawiam co by było lepsze Sad
Ja także już tyle przeszedłem i usłyszałem, że ciężko jest być z taka osobą, a co dopiero kochać.

ale to temat do innego wątku.

Codziennie sie modlę do Boga o wytrwałość, siłę dla nas i wskazówki co robić i jak żyć...
avatar
Lotion

Liczba postów : 167
Join date : 16/12/2015
Skąd : Warszawa

Powrót do góry Go down

Re: Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by thewordwatcher on 3rd Sierpień 2016, 15:57

A może ona jest... opętana lub... nasienie węża!?

Albo obie rzeczy na raz. Czytałem kilkakrotnie o małżeństwach, w których jedna strona dominuje i gnębi partnera i czyni jego (jej) życie jednym wielkim koszmarem.

Nauka określa to po swojemu a ja podejrzewam, ze chodzi właśnie o takie związki, kiedy jedna osoba posiada duszę i właśnie ta osoba jest przedmiotem psychicznych tortur.

Z tego, co piszesz, wiele na to wskazuje.

Poszukaj trochę na necie artykułów a może znajdziesz jakieś wskazówki, które mogą pomóc.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2407
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by Olo on 3rd Sierpień 2016, 18:53

Lotionie......to nie tak , nie Ciebie zaatakowałem lecz Pawła, bo mam przeczucie że tu też namieszał.... Temat jest trudny , wiemy co tłumaczenia Biblii zrobiły z Jej przekazem. Bóg jest Miłością więc nie mogę uwierzyć że skazałby nas na trwanie w takim związku "na siłę" bo to jest nielogiczne , a nasz Ojciec nigdy nie był nielogiczny. Myślę że z małżeństwem jest trochę tak jak z piekłem - kompilacja Pawła , Łukasza ,złych tłumaczeń , dodatki skrybów , pobożne życzenia katolików i interwencja Watykanu. Nie przesądzam, może się mylę , ale trzeba prosić Ducha o otwarcie oczu w tym temacie i usilnie czytać Biblię. Tam jest dużo więcej wskazówek , tylko musimy je odnaleźć...
avatar
Olo

Liczba postów : 435
Join date : 21/03/2015
Age : 56
Skąd : Kraków / Polska

Powrót do góry Go down

Re: Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by Lotion on 3rd Sierpień 2016, 21:10

Też tak myślę, że kazanie tkwienia w toksycznych, absurdalnych związkach, gdzie bliscy cierpią nie jest raczej zamiarem Boga. Chce on związku jako jedności w prawdzie i miłości.

Jedno mnie zastanawia. Tak naprawdę na rękę było by rogatemu nie zatajać lub przeinaczać znaczenie związku i ewentualnego rozwodu. Gdyby rodziny się rozpadały to byłby to policzek dla Boga. Nie wiem na ile Biblia może być skażona pod tm względem poza Pawłowizną oczywiście.

Bardzo bym chciał znaleźć jeszcze jakieś wskazówki, może uda się wspólnymi siłami. To bardzo by pomogło i mi i wszystkim tym, którzy się znajdują w podobnej ciężkiej sytuacji.

Trzeba prosić naszego Ojca o dar zrozumienia i wyjaśnienia tej bardzo trudnej kwestii. Nasz Bóg jest Wspaniały wierzę, że da odpowiedź.

Modle się o to i będę, aż do skutku Smile
avatar
Lotion

Liczba postów : 167
Join date : 16/12/2015
Skąd : Warszawa

Powrót do góry Go down

Re: Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by Kropla on 5th Sierpień 2016, 13:34

Mam taką propozycję- może pomódlmy się w najbliższym czasie o pomoc Bożą w trudnych małżeństwach? O dar siły, wytrwałości i mądrości aby współmałżonkowie jednak odnaleźli porozumienie i potrafili wspólnie iść drogą Pana.  Wink
Trudnych czy toksycznych małżeństw jest z pewnością wiele...

Każdy obecnie na Ziemi ma jakiś "krzyż do dźwigania", niektórzy go zrzucają np. przez samobójstwo czy aborcję. Rozwód także jest zrzuceniem balastu. Często bardzo ciężkiego.
Ale Chrystus ewidentnie nie pochwala rozwodów, a związanie się kolejną osobą nazywa grzechem cudzołóstwa.
Olo, fragmenty z Biblii, które poprzednio podałam, nie pochodzą od Pawła, ale od Mateusza, i Chrystus wyraźnie w nich rozwija co ma na myśli. I nie ma w nich nic nielogicznego! Wydaje mi się, że nie powinniśmy z nimi dyskutować.

Kropla

Liczba postów : 44
Join date : 25/09/2015

Powrót do góry Go down

Re: Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by thewordwatcher on 5th Sierpień 2016, 15:08

Zajęło mi wiele lat aby zrozumieć jedną rzecz. Dlaczego Bóg dopuszcza aż tyle cierpień i aż takie straszne rzeczy, jak masowe mordy w Katyniu, na Wołyniu czy w wielu innych miejscach.

Muszę przyznać, że bardzo mnie to niepokoiło i czasami dołowało. Nie mogłem się z tym pogodzić i nie mogłem pogodzić z Bożym przyzwoleniem na tyle lat,tysięcy lat pastwienia się szatana nad nami, 'niewinnymi' ludźmi.

Myślałem tak do niedawna i czasami modliłem się do Pana pytając, czyż nie wystarczy już tych prześladowań, mordów, klęsk itd.

I w końcu zdałem sobie sprawę z tego, że zdecydowana większość z nas w pełni zasługuje na śmierć.

Nie mam na myśli forumowiczów ale mam na myśli ludzi z zewnątrz.

Już kiedyś część z tego napisałem i zrozumiałem więcej i... przyznaję Bogu rację. Tak ludzkość musi być traktowana.

Bardzo niewielka garstka, czyli 144.000 miłuje Boga i nikt im tego nie musi tłumaczyć i nie musi im świecić w oczy Przykazaniami.

Dlatego Bóg ich wybrał i zdecydowana większość z nich lub nawet wszyscy nigdy nie zaznają śmierci.

Ale reszta... strach pomyśleć. Zdecydowana większość ludzi o Bogu nawet nie myśli wcześniej, niż na łożu śmierci.

Dopiero wtedy zdają sobie sprawę z tego, że mieszkają na Jego ziemi, wdychają Jego powietrze i jedzą Jego pokarmy i każda chwila ich życia zależy od Niego, naszego Boga.

I z tej prostej przyczyny większość musi umrzeć, aby znaleźć się właśnie w tej niezwykle wrażliwej sytuacji, aby na własnej skórze zdać sobie sprawę właśnie z tego, że żyją tylko dlatego, że On tak zechciał i nagle roztacza się przed nimi na łożu śmierci olbrzymia, nie pojęcia rozpacz i niezwykłe przerażenie - co dalej, przecież ja chcę żyć.

I dopiero w tak silnym uczuciu bezradności a zwłaszcza zależności od Boga, zdecydowana większość zaczyna rozumieć na czym polega nasze życie, komu należy się podziękowanie za wszystko, po co są Przykazania.

Dopiero w momencie śmierci to wszystko zaczyna mieć znaczenie i zrozumienie.

Jest nawet piosenka, że w szpitalu ludzie nie żartują sobie na temat Boga. Zjawisko to jest doskonale znane.

Kiedy się lepiej rozejrzymy, widzimy wyraźnie, że zdecydowana większość ludzi nie chce o Bogu nawet słyszeć i teoria ewolucji jest dla nich wygodną wymówką.

Zadajmy sobie teraz pytanie.

Dwóch ludzi - jeden żył sobie nieźle, powodziło mu się przeciętnie i nagle dostał się do Królestwa Bożego. Oczywiście widząc Syna Bożego i wiele cudownych rzeczy pokochał Boga i Syna.

Ale drugi żył w biedzie, pogardzany, niezbyt wierzący, zmarł na raka cierpiąc przez 5 miesięcy w szpitalu. Zmartwychwstał do życia w Królestwie Bożym.

Który z nich będzie Boga bardziej miłował?

Odpowiedź jest raczej prosta. Ten, który dostał za swoje będzie życie wieczne znacznie bardziej doceniał i miłował Boga za drugą szansę życia.

I to jest przyczyna takiej sytuacji światowej, możliwości kolejnej wojny światowej i dopuszczania szatana do ziemi przez Boga, aby część z nas zrozumiała, kto jest kim, o naszych obowiązkach przed Bogiem i potrzebą naszego posłuszeństwa.

Każdy ma swój krzyż ale nie każdy go niesie!

A zrozumiałem to w jednym przypadku. Kiedyś opisałem, jak byśmy się odnosili do jakiegoś wysokiej rangi polityka, który dałby nam audiencję i moglibyśmy otrzymać nawet wyposażony dom za darmo. Nikt by nigdy jemu nie powiedział - nie!

Bóg kiedyś narzekał, że Izraelici tratowali bardziej poważnie polecenie jednego z ludzi jednego rodu ale nie traktowali poważnie Jego Przykazań.

I tak właśnie doszło do wygnania Izraelitów i zniszczenia Jerozolimy.

Chodzą sprawozdania o zachowaniu się Chrześcijan wcale nie lepszym niż ludzi nie wierzących. Rządzi nierząd, niepohamowany niczym seks, masowe przerywania ciąży i wiele innych problemów, jak... Lotiona czy inne, może odwrotne, żona cierpi z rąk okrutnego małżonka.

Czy istnieje jakieś inne wyjście?

Oczywiście że nie i osoby takiego postępowania muszą poznać osobiście ten niezwykły drama utracenia nie tylko swej rodziny i dzieci a nawet własnej śmierci.

Niewielka część tego uniknie i dlatego nawet w Królestwie Bożym nadal będzie starość i śmierć, aczkolwiek nie w wyniku przemocy innych.


Musimy zrozumieć nasze położenie, naszą zależność od Boga, ponieważ w przeciwnym przypadku BĘDZIEMY musieli to zrozumieć w bardzo nieprzyjemny sposób.


Mimo wszystko nawet zrozumienie tego i ponowne powołanie nas do życia jest wyrazem miłości Boga do człowieka.

A ludzkość w ten sposób 'pouczona' 'nauczy' się posłuszeństwa i miłości do Stwórcy wszystkiego.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 2407
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by Iraeneus on 6th Sierpień 2016, 00:43

Ja Henryku podobnie odbieram to co napisałeś powyżej. Już kiedyś na forum pisałem taką "anegdotę" że rzekomo komuś Chrystus się objawił i wyjaśnił przyczyny cierpienia a zwłaszcza strasznej rzeczywistości II WŚ, dla czego Bóg do tego dopuszcza??

Odpowiedź była właśnie taka że właśnie lepiej było im było umrzeć w obozach lub w inny straszny sposób a przy tym nawracając się niż żyć w swoim dotychczasowym grzesznym życiu z dala od Boga.

Wracając do rozwodu, temat mi bardzo osobiście pomógł, po tym co już napisaliście, bardziej dogłębnie zrozumiałem wartość małżeństwa i jego istoty.

Zauważcie że dzisiejsze małżeństwa są skazane na porażkę poprzez otaczające nas niebezpieczeństwa i pokusy. A mimo tego jest wiele małżeństw daje piękne świadectwo.

Z pocieszających informacji, nie dalej jak tydzień temu, wyczytałem w Rzeczpospolitej że w Polsce wzrosły wskaźniki urodzeń i zawieranych nowych małżeństw ( są to wartości o około 5-7 % większe w porównaniu pierwszego półrocza 2015 i 2016 r. ) oraz spadła liczba zgonów o około 5%.

Co do rozwodu stricte to w zasadzie jest to kusząca perspektywa, zwłaszcza dla kogoś kto jest na fali itp. Ale jest to zarazem początek końca takiej osoby, zdaje mu się że jest władcą swojego życia tymczasem traci nad nim kontrolę. Aż dobrze to widać na przykładach rożnych postaci w historii.

Powiem wam że ja jestem szczęśliwy w swoim małżeństwie Very Happy

Dlaczego? bo nie kłócę się z Żoną?, bo jest nam zawsze z sobą dobrze?, itp. wcale, nawet talerze potrafią u nas latać Very Happy

Trudno mi znaleźć teraz odpowiednie słowa. Może to że ja swoją Żonę po prostu tylko kocham! a reszta to banał, który czasami lepiej lub gorzej nam wychodzi.

Wiele razy było tak że słyszałem o rozwodzie z ust mojej Żony a nawet ja nie śmiało rozważałem  taką opcję! Ale jest odpowiedzialność i gdy jest już po wszystkim, przytulając moja Żonę, wiem i czuję że Ona jest moja, jedyna i to jest oczywiste jak powietrze które wdycham.

Według mnie rozwód to robota złego, która prowadzi do zatwardziałości serc naszych!!! tak pięknie to Chrystus ujął. Ten stan w którym jedno lub oboje małżonków nie potrafi wybaczyć drugiemu i dochodzi do rozwodu.

W końcu konsekwencja tak wielu rozwodów w dzisiejszych czasach to kwestia zupełnego braku zrozumienia czym jest małżeństwo oraz wychowania w młodości.
Obejrzyjcie ten film i popatrzcie jaki zgubny wpływ na dzieci i ich dorosłe życie mają bajki:



Wiec czego mamy się spodziewać?

Przychylam się do twierdzenia Henryka że w przypadku Lotion może mieć miejsce to co opisuje.

Ja dodam że można też zainteresować się takimi pozycjami książkowymi jak:
"Dzikie serce" czy "Urzekającą" które tłumaczą naturę zarówno kobiety i mężczyzny i wzajemnie im je przedstawiają aby się zrozumieć i zaakceptować.

Modlitwa jest ważna ale najpierw i nawet ciągle trzeba starać się ze wszystkich sił zmieniać małżeństwo na lepsze. Musimy być ciągle w ruchu, coś zmieniać, nie być tylko dla swojej żony czy męża tą samą osobą, cały czas przewidywalną i nudną której już ma się dość. No i czułości, czułości, buziaczki, przytulanki nigdy za wiele.


Czasami jestem z tego powodu bardzo zażenowany!! Dla czego mi w małżeństwie tak się udaje. Bo znalazłem tak cudowna kobietę ( modliłem się do św. Józefa pół roku!!, dzień w dzień, tyle że modlitwa była z główny akcentem skierowana do Boga ) i jest mi tak dobrze ??.

Dlaczego?? Długo się nie zastanawiam bo to nie ma sensu,  podejrzewam że ... dlatego  że Bóg jest na pierwszym miejscu. To dla Niego wstąpiłem swego czasu do Seminarium, do czasu poznania Żony nie miałem żadnych kontaktów seksualnych z kobietami. I nawet teraz jestem na tym forum i w grupie wbrew Żonie, Rodzicom; którzy za to mnie wyzywa od jechowych często.

Bóg jest na pierwszym miejscu, dla tej sytuacji Chrystus przecież wyraźnie powiedział że poróżnią się ojciec z synem i córka z matką. Ja to dobitnie odczuwam od czasu bytności tutaj. Posmakowałem już nie raz tych słów treść.

A jeszcze lepiej się czuję jak daje świadectwo np z zaprzestaniem spożywania wieprzowiny i prostego przyznawania się że wracam do spożywania pokarmów czystych wg Bożych praw z ST.
avatar
Iraeneus

Liczba postów : 504
Join date : 16/03/2016
Skąd : Lubelskie

Powrót do góry Go down

Re: Rozwód - wszystko na ten temat

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach