Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by thewordwatcher on 21st Czerwiec 2017, 00:48



Jaka bardzo stara mapa angielska z taką nazwą i podaniem okresu.

Księga Ezdrasza mówi o tych terenach jako nie zamieszkiwanych przez człowieka przed wejściem na te tereny.

Pokolenie Dan stawiane jest przez wielu historyków jako Grecja. Na terenie Dana jest góra Hermon, która służyła jako portal zstępowania upadłych na ziemię i bratania się z Danitami, którzy z czasem się odłączyli i zostali pozostawieni przez Boga za kulty upadłych, typu Zeus itp.

Na więcej teraz nie mam czasu, jadę zaraz do pracy.

Aha... nie zapominajmy o dodaniu co najmniej 300 lat do kalendarza i o fałszu większości dokumentów historycznych z tego okresu. Długosz był klechą katolickim.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3121
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Obserwator on 21st Czerwiec 2017, 07:35

Mam być może przydatne informacje w temacie od Nathaniela...


Mamy więc co najmniej trzy trasy wędrówki Izraelitów. Bałkany zostały podbite przez Słowian znacznie później, ale Judejczycy… mogli tam żyć znacznie później w diasporze kiedy w brutalny sposób wybili narody zromanizowane, zhellenizowane itd.

Grecja to przecież w pewnym sensie zhellenizowana Bułgaria tak samo Macedończycy to Bułgarzy.

Cały czas w temacie Izraelitów pojawia się Kaukaz, Scytowie, Aryjczycy, Media, Galacja, Kimerowie, Lidia, Asyryria itd
Jedno grupa podążyła w stronę Hindustanu (Wedy, Sanskryt, Aryjczycy itd). Inni natomiast ruszyli w stronę dzisiejszej Polski, a jeszcze inni wrócili się dając łupnia Asyryjczykom – bowiem Izraelici byli ludem koczowniczym dopóki nie zbudowali Lechii.

Nielogiczne jest całkowicie przerzucenie wszystkich Izraelitów w jedno miejsce. Jeśli zwrócimy uwagę na List Jakuba oraz Księgi Prorockie które mówią o Izraelitach w diasporze (rozproszeniu), a więc są rozsiani po całym ziemskim okręgu.

Zauważyłem że Rzymscy/Helleńscy kronikarze nie za bardzo interesowali się Historią Izraelitów Kaukaskich. Wychwalano głownie cesarstwo Rzymskie, tak jak dzisiaj wychwala się demokrację (partyjno-korporacyjną) osi Rzym-Londyn-Waszyngton.

J. Flawiusz z pewnością wiedział o 10 narodach Izraela, a jakoś nie wymienił ówczesnych nazw plemion Izraela. Moim zdaniem nawet jeśli coś takiego napisał to ten fragment wykreślono mazakiem. Większość fałszerstw nie dokonywano wówczas w Starożytności a w czasach klasztornych wieki później. Hipoteza czasu widmowego nawet przyspiesza czas podbojów arabskich.

Z tego co widzę to mamy co raz większe ataki na Boga i Biblię itd z rożnych stron.

Bardzo podejrzanie wyglądają ludzie którzy:
Nadmiernie atakują Islam, nie mówiąc nic złego o Syjonizmie, Judaizmie, Jezuitach.
Atakują Masonerię i tylko masonerię. A wiadomo że masoneria to religia jak każda inna, czyli pionki Jezuitów oraz innych zakonów. A kto najbardziej atakuje masonów ?

Chrześcijańskie kościoły bazujące na listach mordercy Piotra, Szczepana i arcywroga wszystkich 12 apostołów!

Nie mówią nic o Chazarach ani 10 narodach Izraelitach
Uznają (agenci) wielką Lechię za kłamstwo chociaż zarówno dowody Biblijne jak i kronikarskie + logika wspiera istnienie państwa Słowian przed X wiekiem.

Sama Biblia mówi wprost że Izraelici mieszkali na terenie Imperium Medów i Asyrii a tych map jest tysiące i jak widać nie udało się diabłom ukryć wszystkich informacji (a może sami tego nie chcieli).

Gdyby ktoś nie wiedział gdzie jest Elam, Persja, Media



Zobaczmy ”oficjalną wersję”
https://en.wikipedia.org/wiki/Ten_Lost_Tribes

Nie chcę na ten czas wstawić wszystkich informacji bowiem jest tego bardzo dużo.

Jest za to dużo dowodów na pochodzenie Scytów (Szczytów), Kimerów (Gimerów, ale nie Gamerytów) i Saków (Izaaków) z domu Izraela.

Przez wielu ówczesnych te trzy narody były tym samym ludem bo przecież było 12 plemion Izraela a według 2 Ks Barucha 9,5. (możliwe że były to dokładniejsze wyliczenia)

Na siłę próbuje się nam wmówić że Kimerowie pochodzą od Gamera (według Tanachu Gomer) a Scytowie od Aschanaza

https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBydzi_aszkenazyjscy :

”Nazwa „aszkenazi” wywodzi się od Aszkanaza, postaci biblijnej i pierworodnego syna Gomera (Ks. Rodzaju X). W literaturze rabinicznej królestwo Aszkanaza pierwotnie związane było z ziemiami zamieszkałymi przez Scytów, następnie Słowian[5], zaś od XI wieku z Europą Północną i Niemcami[6]. Gdy w czasach późniejszych główne ośrodki żydowskiego nauczania skupiły się w Niemczech, Żydów zamieszkujących Europę Zachodnią i Środkową, zaczęto nazywać aszkenazim (aszkenazyjczykami)”

Może już wystarczy ?

Wiele źródeł wciska nam Sasów jako Saków, Izaaków ale bardziej możliwe jest pochodzenie Niemców, Anglików i Skandynawów od Dana czyli także Izraelici, ale odrzuceni, ale Izraelici.

Bardzo dziwne jest to że niewielu wspomina o podobieństwach języków Słowiańskich, Irańskich oraz Indyjskich (Hinduski, Sanskryt).

Może kolejne kłamstwo satanistów… albo Biblia i wiele dowodów logicznych itd nie kłamie.

Jeśli według oficjalnej nauki Słowianie nie mieli nic wspólnego z Persami i Hindusami a nawet z bliskim wschodem. Po kiego grzyba naucza się nas o jakiś ludach z Syberii których nigdy nie było.

Ten werset o Medach, gdyby ktoś nie wiedział według LXX były Cztery Księgi Królewskie (1/2 Samuela jako Królewskie)

2/4 Królewska 17: 
(6) W dziewiątym roku panowania Ozeasza król asyryjski zdobył Samarię, uprowadził Izraela do Asyrii i osadził ich tam w Chalach i nad Chaborem, rzeką Gozanu i w miastach medyjskich.
Mesjańska

Uwspółcześniona Gdańska
2Krl 17:6 ubg
„A w dziewiątym roku Ozeasza król Asyrii zdobył Samarię, uprowadził Izraela do Asyrii i osiedlił ich w Chalach i Chaborze, nad rzeką Gozan, oraz w miastach Medów.”
 
2Krl 18:11 ubg
„Wtedy król Asyrii uprowadził Izraela do Asyrii i osiedlił ich w Chalach i Chaborze, przy rzece Gozanu, i w miastach Medów;
 
4 Kings 17: 6
In the ninth year of Osee the king of the Assyrians took Samaria, and carried Israel away to the Assyrians, and settled them in Alae, and in Abor, [near] the rivers of Gozan, and [in] the mountains of the Medes.

4 Kings 18: 10
And he took it at the end of three years, in the sixth year of Ezekias, (this [is] the ninth year of Osee king of Israel, when Samaria was taken.) 11 And the king of the Assyrians carried away the Samaritans to Assyria, and put them in Alae and in Abor, [by] the river Gozan, and [in] the mountains of the Medes
LXX Brenton
: mamy tutaj o Górach Medyjskich, góry czyli Har po judejsku i slowiańsku zresztą też.

W języku Aramejskim/Syryjskim góra toTura.Mam nadzieję że inni załapali, Har > Hora > Gora > Góra (u Syryjczyków zmieniono H > T). Arabowie używają nazwy góry od syryjskiego Heliogabala (El(ah) GaBal czyli Pan Góry. Lekko pomieszana nazwa bowiem El to Bóg a Baal to Pan (dla ludów Kanaanu oczywiście). Kwestia tych gór jak dla mnie jest jednym z dowodów na tożsamość Izraelitów, Słowian i plemion ”Irańskich” i ”Germańskich”. Nie dajmy sobie wmówić że Wandalowie to Germanie czyli Niemcy. Że Scytowie, Sarmaci i Alanowie to ludy Irańskie (Perskie). Że Słowianie to tacy idioci co nie umieli pisać i czytać ani tworzyć państw. A Mieszko ? przecież miał ojca, władcę i matkę. Nie wziął się znikąd. Wanda także nie zabiła się z powodu jakiegoś niemca ale Lemańczyk Rytyrgier chciał ją posiąść aż sam popełnił samobójstwo. Takich ściem ówczesnej nauki negującej nawet kroniki starożytne jest pełno. Polacy przyjęli politykę zaborców a będzie to ciężko wytępić…. chyba że pozostawimy to Bogu.

Aramaic:
Syriac: ܛܘܪܐ m (Ṭūrā’)
Hebrew: טורא m (Ṭūrā’)
Arabic: جَبَل m (jabal), طَوْر (ar) m (ṭawr)
Egyptian Arabic: جبل m (gabal)
Moroccan Arabic: جْبل m (jbəl)
Belarusian: гара́ f (hará)
Czech: hora (cs) f
Russian: гора́ (ru) f (gorá)

Mamy także informację o Izraelitach w 4 Księdze Ezdrasza i 2 Barucha (której nie sprawdzałem)

4 Ezd 13: 
(39) A to, że widziałeś jego zbierającego dla siebie inną liczną rzeszę, która była pokojowa, (40) Ci, to jest dziesięć pokoleń, które były uprowadzone z własnej ziemi w niewolę za czasów króla Ozeasza, którego Salmanasar król Asyryjczyków  wziął w niewolę: przeniósł ich za rzekę, i oni byli wzięci do innej ziemi. (41) A oni opracowali dla siebie plan, aby opuścić mnóstwo narodów i pójść w dalszą krainę gdzie ludzkość nigdy nie mieszkała, (42) Aby tam w końcu mogli się trzymać swych praw, których nie przestrzegali w swej własnej ziemi. (43) I oni przeszli przez ciasne przejście rzeki Eufrat. (44) Ponieważ w tym czasie Najwyższy uczynił cuda dla nich i powstrzymał kanały rzeki, zanim nie przeszli. (45) Poprzez tę krainę była bardzo długa droga, podróż roku i pół; i ta kraina jest nazwana Arzareth (Arsareth). (46) Wtedy mieszkali tam aż do ostatecznego czasu, a teraz gdy zaczną wracać ponownie, (47) Najwyższy zatrzyma ponownie kanały rzeki, tak, że będą mogli nad nią przejść. Dlatego widziałeś tłumy zgromadzone w pokoju. (48) Ci, którzy zostali z ludu twego, którzy znajdują się w moich świętych granicach, będą zbawieni.

*W nocy pomyślałem o nazwie Arsaret. Przypomniałem sobie o bydlakach którzy sfałszowali nazwę miejsca zwanego Armageddon (Har Mageddon) i zrobili z tego szatańskie Megiddo. Sataniści wmówili ludziom że to jakaś wielka bitwa dobra i zła, rzekomy koniec świata (oskarżanie Boga który ma rzekomo realizować plany diabła).

Jeśli apostoł Jan zapisał według Septuaginty Mageddo a nie Megiddo to ja jemu wierzę a nie masoretom. [Wiadomo że nie chodzi tylko o tereny Krymu ale o obszary dzisiejszej Polski, Rosji, Ukrainy itd – pod dowództwem Józefa.]

Chodzi o tą szatańską ściemę: 
https://pl.wikipedia.org/wiki/Megiddo

Masoreci (Faryzeusze z domu Ezawa) znali więc księgi NT a także listy Saula dlatego postanowili zmienić właśnie tego typu imiona i nazwy.

ArSareth – a może Har Sareth, góra Sareta. Nie wiem co może oznaczać słowo lub imię Sareth.

4 Ezdrasza i Izajasza wspomina nam o Eufracie.


Z tego mamy wiele dróg a jak wiadomo Izraelici żyli i żyją w DIASPORZE czyli w rozproszeniu. NIE byli w stanie stworzyć państwo Lechickie w czasie trwania Imperium Asyryjskiego i Chaldejskiego.

Moim zdaniem Słowianie zaczynali jako tryby koczownicze, z ultra słowiańskimi genami (polska zazdrość, kult obrazów, honor, waleczność i okrucieństwo czasem).

Jak wiemy Izraelici jako naród wybrany byli bandą bezmyślnych debili ale i uczciwych i prawych ludzi słowa. Z czasem z Medii ruszyli:

1) Do Indii współtworząc kulturę Hinduską, Perską, Aryjską – trzeba być ślepym żeby tego nie wiedzieć. Apostoł Tomasz podobno nauczał w Indiach i został tam zabity.

2) Przez Eufrat ruszyli na północ w stronę Kaukazu (jak mówią wszystkie dowody). Stąd mamy nazwy Górmanie, Chorwaci, Górale bowiem Słowianie to także ludzie Gór.

3) Inne tereny typu Lidia, Frygia, Hellada… i nagle zniknęli na kartach histerii.

4) Jedni pozostali w Persji i pokonali Asyryjczyków w odwecie.

Jeszcze inna mapa z czasów Perskich





Dość często wspomina się o Hirkanii (Hyrcania)  i Medii mamy tutaj także Arachozję, Arię, Dahae, Partię oraz kolejnych Izraelitów – Saków i Massagetów.

Arachozja to łacińska/grecka nazwe Awestyńskiego  Vidēvdāt. Wedyjsko-Sanskyckie imie mitologicznej rzeki oznacza ”rich in waters/lakes” – bogate w rzeki/jeziora ? ze słowa sáras- „lake, pond.”[1](cf. Aredvi Sura Anahita). Może ten saras i saret to podobne slowa ? Nie wiem….

Nie raz już mówiłem że więcej o Słowianach znajdziemy w kulturze Wedyjsko-Awestyjskiej niż Greko-Romańskiej która traktowała wszystkich za murami imperium za dzikusów.

PS: Nawet treserzy sługusa Trump(ka) oraz klona? i sługusa Miedwiediewa – Putina, coś mówią o 10 narodach Izraela
http://www.chabad.org/library/article_cdo/aid/2500863/jewish/Where-Are-the-Ten-Lost-Tribes.htm

Albowiem tam gdzie docierały narody Izraela – tam z czasem przychodziły inne plemiona. Dlatego mamy różne opisy tych samych plemion jak np. Scytów którzy raz mają cechy Jafetyckie a raz typowo Słowiańskie.


Ostatnio zmieniony przez Obserwator dnia 21st Czerwiec 2017, 11:11, w całości zmieniany 1 raz

Obserwator

Liczba postów : 1311
Join date : 18/03/2015

http://www.obserwatorczasowkonca.wordpress.com

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Będzimysł on 21st Czerwiec 2017, 08:27

Do tej ciekawej dyskusji informacja z Nowej Biblii Gdańskiej. Mamy odsyłacz przy "Lechi" i objaśnienie: miejscowość na północ od Beer-Szeby. Czyli Lechi, Lechia to miejscowość wg tego źródła.

Będzimysł

Liczba postów : 74
Join date : 29/12/2016

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by thewordwatcher on 21st Czerwiec 2017, 11:16

Z tego angielskiego linku Chabadu wynika pośrednio, że 10 pokoleń Izraela ma powracać z ich mesjaszem na czele.

A to wskazuje jasno na Chazarów z Ukrainy, którzy zaczynają się przemieszczać na do Polski i na Zachód. Najwyraźniej to wygląda na chabadzki plan i z tej przyczyny białą rasę nazwano caucasian czyli Kaukaską aby uwierzytelnić Chazarów.

Dodane 300 lat po pogromie Chazarów także sugeruje masowe zwiedzenie i odwrócenie uwagi od Słowian a zwrócenie jej na Chazarów. W ten sposób właśnie postał chazarski Izrael w dzisiejszym Izraelu.

Lud Boga od czasu Izaaka ZAWSZE był napastowany przez upadłych aniołów i był przez nich skażany genami anielskimi, które nie były kompatybilne z genami Boga.

Tak było w Egipcie a zanim Izrael ruszył do Ziemi Obiecanej, już potomstwo upadłych, czyli Filistyni i rasy olbrzymów zajęły tę ziemie dla siebie.

W ten sposób były stałe próby skundlenia genetycznego Izraelitów czyli Słowian.

Przejście przez rzekę Eufrat z pomocą Boga sugeruje wyraźnie ruszenie na Arzareth - ziemię nie zamieszkaną dotychczas przez nikogo, czyli nie było w tym czasie żadnego podboju.

Powtórzę te cytowane wersety.


 (41) A oni opracowali dla siebie plan, aby opuścić mnóstwo narodów i pójść w dalszą krainę gdzie ludzkość nigdy nie mieszkała, (42) Aby tam w końcu mogli się trzymać swych praw, których nie przestrzegali w swej własnej ziemi. (43) I oni przeszli przez ciasne przejście rzeki Eufrat. (44) Ponieważ w tym czasie Najwyższy uczynił cuda dla nich i powstrzymał kanały rzeki, zanim nie przeszli. (45) Poprzez tę krainę była bardzo długa droga, podróż roku i pół; i ta kraina jest nazwana Arzareth (Arsareth). (46) Wtedy mieszkali tam aż do ostatecznego czasu, a teraz gdy zaczną wracać ponownie, (47) Najwyższy zatrzyma ponownie kanały rzeki, tak, że będą mogli nad nią przejść. Dlatego widziałeś tłumy zgromadzone w pokoju. (48) Ci, którzy zostali z ludu twego, którzy znajdują się w moich świętych granicach, będą zbawieni.

Według proroctwa Ezdrasza Izraelici mieli zamieszkiwać ten sam region aż do czasów końca, czyli dzisiejszych czasów.

Według mnie to wszystko wygląda właśnie tak i rasa biała ogólnie to zupa genetyczna Słowian-Izraelitów z upadłymi czyli potomstwem nefilmów czyli nasienia węża, (Chazarów).

Ich (Chazarów) ataki były niemal nieustanne i trwają do dzisiaj. Jesteśmy nadal w ich niewoli, osaczeni przez chazarskie władze i chazarskie mafijne banki.

Z zewnątrz atakują nas inne chazarskie siły i dlatego następuje atak na całą białą rasę, która zawiera większe lub mniejsze skupiska - tak Chazarów jak i Ludu Bożego.

Nikt z nas nie ma dzisiaj pewności kim jest, ale mamy szansę na wielkie zbawienie, uprowadzenie na pustynię a także na porwanie.

Ale uważam, ze ci z nas, którzy do tego dążą, do stosowania Prawa i wiary w obietnice Boże to właśnie Izraelici, którzy będąc uczciwi wobec Boga i pragnący Jego zbawienia, robią wszystko w tym kierunku. Bez genów Izraela byłoby to niemożliwe.

Nazwa Lechia posiada definitywnie znaczenie... lingwistyczne, ponieważ wiele nazw z Izraela odpowiada językom słowiańskim.

Czy istniało imperium Lechickie? Nie mamy na to konkretnych dowodów.

W sumie najważniejsze jest stosowanie się do przykazań i ogłaszanie Ewangelii o Królestwie... zjednoczonych plemion Izraela.

Jeżeli Bóg w Objawieniu mówi o wybranych 144.000 po 12 tyś z każdego plemienia Izraela, to owe plemiona muszą istnieć i muszą być znane.

Oto przyczyny nienawiści Chazarów i wszystkich satanistów do Słowian.

Czy istnieje nasza nienawiść do jakiegokolwiek ludu?

ISTNIEJE. Nienawiść czy też raczej wielka niechęć do naszych morderców, krzyżaków, hitlerowców, morderców Katynia i Wołynia.

Czy planujemy jakiekolwiek odwety i zemstę?

Oczywiście że mówi się o obronie przeciwko najeźdźcom ale nie mówi się o ataku.

Na tym polega nasza wyższość nad nimi i dlatego jesteśmy Słowianami i wybranym przez Boga ludem.

I dlatego Bóg będzie wybierał tych, którzy ukazują najczystsze ludzkie odczucia, pozbawione nienawiści i chęci mordów, jakie posiadają Chazarzy, składający dzieci w ofierze, pożerający ich jeszcze ciepłe ciała i pijący ich krew oraz oddający się ohydnej pedofilii.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3121
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Aleksander on 22nd Czerwiec 2017, 07:54

Coś podobnego w stylu Heńka chciałem napisać mało się udzielam ale tu gospodarz forum ma racje czy imperium lechickie istniało czy też nie myślę że to nieważne każde ludzkie imperium było bądź jest skalane, istotą jest to że wiemy kim jesteśmy i komu chcemy służyć, kiedy ostatecznie przybyliśmy tu czy to aż tak ważne , ważne że dzięki posłuszeństwu jedynemu prawdziwemu Bogu wrócimy tam gdzie nasze miejsce a przykładem dobrego postępowania możemy pomóc innym ludziom z innych narodów. Owszem przyznam się że chciałbym np. po przeczytaniu kilka miesięcy temu artykułu Liksara żeby np. takie wedy to była słowiańska miejscowa wersja 5 ksiągu Mojżesza ale ostatecznie to postępowanie o nas świadczy. Cały wątek pochodzenia jest ważny w kontekscie zachowania od wielkiego ucisku jeżeli się nie myle. Pozdrawiam niech się święci imię Boga jedynego.

Aleksander

Liczba postów : 55
Join date : 07/10/2016

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by efraimita on 22nd Czerwiec 2017, 10:22

Owszem Aleksander zgadza się to co piszecie z Henrykiem, i każdy z nas jest tego świadomy, ale zauważmy, że temat wypłynął nie tak bardzo dawno i nabiera zawrotnego tempa. Dla mnie to znak, że może to być specjalne działanie. A jeśli tak jest, i temat Lechii i potęgi Słowian jest przygotowywany do jakiegoś zwiedzenia, to chyba zgodzicie się że świadomość, czy się w tym uczestniczy, czy też nie jest ważna.

Nie trudno sobie wyobrazić, że np chabadowcy próbują zorganizować na naszych ziemiach drugi fałszywy Izrael, który np miałby wyprzeć obecny fałszywy na Bliskim Wschodzie, pod wodzą fałszywego mesjasza. Wtedy proroctwa by się "wypełniły" i większość nowonarodzonego chrześcijaństwa by za tym poszła. Patrzcie ile chazarow się pompuje do nas. Uważam, że ten scenariusz jest prawdopodobny i we wspaniały sposób może wykorzystać pychę Słowian.
avatar
efraimita

Liczba postów : 286
Join date : 27/01/2016

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by thewordwatcher on 22nd Czerwiec 2017, 10:54

A jeśli tak jest, i temat Lechii i potęgi Słowian jest przygotowywany do jakiegoś zwiedzenia, to chyba zgodzicie się że świadomość, czy się w tym uczestniczy, czy też nie jest ważna.

Słuszna uwaga, efraimito.

Musimy zdawać sobie sprawę z tego, aby się nie uwikłać w... walki z mieczem w ręku bo kto chwyta za miecz, od miecza zginie.

Czy istniała potęga Lechii? To raczej dla nas nie ma znaczenia, ponieważ czekamy na wyzwolenie przez samego Boga a nie będziemy walczyć o lechickie mocarstwo.

Jest możliwe, że jesteśmy czytani i niektórzy narodowcy z tego mogą 'korzystać i napędzać swoją agendę.

Mnie ciekawi upór, z jakim sataniści szukają możliwości, aby nas genetycznie rozpoznawać. W Australii są ciągłe próby badań genetycznych a w USA to plaga.

Oni chcą poszerzać swe szeregi i wszelkie hybrydy natychmiast otrzymają dobre zatrudnienie jako zaufane osoby do walki z Chrześcijaństwem.

Z jakiekolwiek strony nie patrzymy, zawsze jest jakiś ruch, czy to w celu zniszczenia Syrii aby blokować drogę do Izraela czy też obecny ruch Ukraińców/Chazarów na Europę.

Nie mam żadnych wątpliwości o co im chodzi i istnieje olbrzymia ilość detali, która to potwierdza.

Ale pamiętajmy o jednym. Im większe naciski i presja, tym szybsza będzie reakcja Ojca i Syna.

A my nie zapominajmy modlitw o nasze wyzwolenie i podnośmy głowy wyżej, bo jest ono coraz bliższe!


Ostatnio zmieniony przez thewordwatcher dnia 22nd Czerwiec 2017, 15:33, w całości zmieniany 1 raz
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3121
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Cyryl on 22nd Czerwiec 2017, 12:26

Zauważmy jedno, słowo Lechia, jest symbolem czego???

Otóż Lechia jest symbolem okupacji Filistynów pod jaką znalazł się Izrael i jednego z największych zwycięstw jednego człowieka Samsona nad okupantem.

A zatem zaginieni Izraelici po wygnaniu ich z ziemi obiecanej zasiedlali owe bezludne ziemie północy i określili się - pod wpływem Danitów - jako Lechici dlaczego???

Ponieważ słowo Lechia jest próbą odbudowy potęgi Izraela za czasów Salomona pomimo przekleństwa Boga. Bóg zapowiedział, że po wygnaniu Izraelici nie zaznają chwili wytchnienia od wrogów i w końcu im ulegną. Izraelici pod wpływem Danitów (którzy mieli kontakty z upadłymi) określili się Lechitami, czyli, że pokonają wrogów - których naśle na nich Bóg - i odbudują potęgę Izraela pomimo woli Boga.

Dlaczego upadła Wielka Lechia i kto ją pokonał???

Otóż znowu Samson działał wiele razy wbrew Bogu - gdyż miał słabość do kobiet z innych narodów. Samsona pokonała nierządnica Dalila, w której Samson się zakochał. Dalila pokonała Samsona w skutek intrygi i Samsona zniewoliła i oślepiła pozbawiwszy go źródła jego siły czyli włosów. 

Dlaczego Dalila pokonała Samsona???

Ponieważ Samson był pełen pychy.

Kto pokonał Lechitów i ich państwo???

Wielka Nierządnica, Watykan. Zobaczmy Rzym nie mogąc pokonać Lechii militarnie zrobił to gdy przeistoczył się w kościół Rzymu i zaczął nawracać na chrześcijaństwo Słowian, chrześcijaństwo Pawłowe.

W ten sposób czego nie zdołała uczynić armia Rzymu (tak jak żołnierze Filistyńscy nie mogli pokonać Samsona) to uczynił kościół - siła duchowa - (niczym Dalila pokonała Samsona).

Poprzez oślepienie czyli narzucenie nauk Pawła i coraz więcej bałwochwalczych doktryn w wersji katolickiej a potem prawosławnej. 

Tak Wielka Lechia upadła w skutek intryg tak jak Samson upadł w skutek intryg.

W ten sposób na Słowianach wypełniło się co do joty przekleństwo Boga za porzucenie jego przymierza i próba odtworzenia mocarstwa nic Słowianom nie pomogła.

Obecnie niczym ślepy Samson, Słowianie są też ślepi i całkowicie w niewoli wrogów czyli Wielkiego Babilonu i Wielkiej Nierządnicy. Dlaczego ślepi??? Ponieważ Słowianie nie wiedzą kim są.

Kim są ludzie którzy chcą odbudować Wielką Lechię???

Moim zdaniem oni chcą namówić ponownie Słowian aby ci spróbowali wbrew woli Boga odbudować sami swoją potęgę z mieczem w ręku.

Tymczasem historia Samsona powinna nas nauczyć, że tylko Bóg może nas ocalić. To Bóg przywrócił Samsonowi jego siłę - podobnie jak wcześniej Bóg dał siłę Samsonowi. 

Dlatego jak zauważył Efraimita, próba odtworzenia Wielkiej Lechi jest kolejnym zwiedzeniem.

Moim zdaniem Bóg celowo poprzez zachowanie nazwy Lechii i historie Samsona pokazuje nam gdzie tkwi błąd naszych przodków. 

To takie moje luźne przemyślenia w tej kwestii.

Cyryl

Liczba postów : 1294
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Cyryl on 25th Czerwiec 2017, 22:25

Zauważmy jeszcze jeden ciekawy argument.Słowianie określali się jako Lechici zapewne jak mniemam, na cześć wzgórza w którym Samson pokonał Filistynów samotnie.

Otóż jest jeszcze jedna grupa która określa się podobnie jak góra. Otóż Syjoniści nazwali się na cześć wzgórza Syjon. 

Czyli widać, że proceder jak jakaś grupa ludzi określa siebie mianem góry nie jest wyjątkiem.

Cyryl

Liczba postów : 1294
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Cyryl on 4th Lipiec 2017, 17:08

Ciekawy artykuł napisał na temat kultu Słowian napisał Brein Breaker:




Brein Breaker napisał:
Noc Kupały – starosłowiański lechicki satanizm i jego propagatorzy – zacni polscy Słowianie (Lechici).

8 Replies

Będzie to wpis o szeroko pojętej słowiańszczyźnie i ludziach którzy ją promują.
Może na początek przypomnijmy czym jest święto przesilenia letniego (zwane nocą Kupały). Wyguglowałem sobie i trafiłem na piękną satanistyczną stronkę, gdzie mamy informacje z pierwszej ręki:
http://magiaiokultyzm.blogspot.com/2016/05/swieta-czesc-vi-letnie-przesilenienoc.html
Cały ten tekst kopiuję tutaj gdyby kiedyś zniknął z neta. A więc przeczytajmy co pani Martyna Astarte (!) Grudzień ma nam do powiedzenia na temat tego święta:
Święta – część VI – Letnie Przesilenie/Noc Kupały/Noc świętojańska/Midsummer
 
21.06-24.06

SATANIZM – LETNIE PRZESILENIE 21 CZERWCA
Przesilenie to zaczyna się gdy Słońce wejdzie w 0 st. Raka. Przesilenie to jest jednym z czterech większych Świąt Solarnych w roku.
Wszystkie Satanistyczne (pierwotnie Pogańskie) święta zostały zbrukane i zamienione fałszywymi, oszukańczymi postaciami biblijnymi, wymyślonymi legendami oraz praktykami całkowicie nie związanymi z oryginalnymi świętami.
Święta owe nie są tylko czasem świętowania, ale same dni stanowią także pewne punkty, w których komunikacja astralna jest bardzo wzmocniona, a wszelkie działania magiczne są znacznie spotęgowane (zgodnie z naturą danego święta). Pod tym wszystkim kryje się alchemia.
Przesilenie Letnie zostało zastąpione przez kościół katolicki Nocą Świętojańską.

666 to liczba Słońca. Przedstawia wzmocnienie astralnej mocy słonecznej. Czarką Serca w sensie ezoterycznym włada Słońce. 21-22.06, gdy Słońce wejdzie w 0 st. Raka jego moc jest wielokrotnie spotęgowana.
-działania magiczne oparte o magię solarną są w tym czasie znacznie wzmocnione
-praca nad czakrami serca, oraz splotu słonecznego są znacznie efektywniejsze
-komunikacja z istotami astralnymi jak np żywiołakami (salamandry,sylfy,rusałki,gnomy) jest znacznie lepsze
-tkanina oddzielająca astral od tego wymiaru jest znacznie cieńsza, co czyni komunikacją z Demonami łatwiejszą
-magia ognia jest wzmocniona
wieczór Przesilenia Letniego ma długotrwałą tradycję jako noc podczas, której sztuka dywiancyjna jest znacznie prostsza oraz dokładniejsza
-ładowanie kryształów, ziół oraz innych rzeczy energią solarną
-magia lecznicza, Słońce to ezoteryczny uzdrowiciel
-ładowanie energią solarną lub tworzenie leczniczej wody
-tworzenie i błogosławienie różdżek (ogień) błogosławienie kart Tarota
zaklęcia runiczne oraz prace runiczne, ponieważ runy to znaki żywiołu ognia
-zbieranie ziół

W starożytnych czasach w uroczystości oraz obchody na cześć tego ważnego święta, prawie zawsze rozpalano Ognie Baala (tradycyjne ogniska). Żywioł ognia to siła życiowa, samo życie. Śmierć jest zimna i twarda.
Tradycyjnym kolorem dla tego święta jest biel. Tańczenie w kole, seks, dogadzanie sobie i ucztowanie, wszystkie te są tradycjami typowymi dla Przesilenia Letniego. Tradycja rozpalania Ogni Baala oraz przeskakiwanie przez nie, przetrwały od czasów starożytnych.

SŁOWIANIE – NOC KUPAŁY/NOC ŚWIĘTOJAŃSKA 21-22 CZERWCA
Noc świętojańska wywodzi się ze słowiańskiego święta – Noc Kupały. Poświęcona była starosłowiańskiemu bóstwu – Kupale. Nie do końca wiadomo czy to bóstwo ognia, czy wody. Niektórzy twierdzą, że Kupała była boginią miłości, zachodniosłowiańską boginią płodności i urodzaju oraz patronką “mądrych niewiast”. Kiedyś było to święto ruchome.
Aby zatrzeć słowiańską tradycję, kościół katolicki znalazł temu świętu patrona. Jest nim święty Jan i stąd druga nazwa tego święta – Noc Świętojańska (25 na 26.06)
Noc Kupały była jednym z najradośniejszych świąt słowiańskich.

Rytualne krzesanie ognia :
Noc Kupały to przede wszystkim święto ognia i wody. Przed krzesaniem ognia, gasiło się wszystkie paleniska w całej okolicy. Na cześć Słońca – ognia niebieskiego, krzesano ogień z jesionowego koła ze szprychami (symbol Słońca) i brzozowego kołka (brzoza-święte drzewo Boga Słońca). Stosy pod ogniska przygotowywane były zwykle wcześniej na polanach, wzgórzach i koło wody. Przy ogniskach gromadziły się całe wsie ponieważ udział w uroczystościach zapewniał szczęście, urodzaj i obfite plony.
Skakanie przez ogień :
Skakanie przez ogniska świętojańskie miało oczyścić, chronić przed złymi mocami i chorobami. Młodzi zakochani, przepasawszy się wcześniej bylicą, skakali parami przez ogień trzymając się mocno za ręce. Udany skok wróżył małżeństwo i szczęśliwe życie.
Magiczna moc ziół :
W Dzień Kupały wiele roślin nabierało mocy. Była to przede wszystkim bylica, ale również paproć, dziurawiec, tymianek, rumianek, czarny bez, geranium, leszczyna, koper włoski, piołun, mięta, biedrzeniec, krwawnik pospolity, ruta. Zioła wrzucano do ognisk, noszono wszyte w ubrania, przypięte do pasa, wieszano na drzwiach domów oraz stajen i rozrzucano na rozstajach dróg. Dym ziół unosił się po polach, lasach i wsiach chroniąc je przed gradem i klęskami żywiołowymi.
Zioła należało zrywać wcześnie rano lub w południe tego samego dnia.
Wrzucając zioła do ognia dziewczyny w wiankach na głowach, trzymając się za ręce tworzyły krąg wokół ogniska i śpiewały pieśń.
Szczególną moc miła tej nocy roślina nasięzrzał, która rosła na polanach. Panny szukały tej rośliny wcześniej, a pózniej o północy w Noc Kupały biegły do niej, kąpały się nago w rosie nocnej z rozpuszczonymi włosami i z krzakiem nasięzrzału w ręce wypowiadając zaklęcie na powodzenie wśród mężczyzn.

Szukanie paproci :
O północy wszyscy się zbierali i wybierali na poszukiwanie paproci, która w tą noc miała zakwitnąć. Kwitnąca paproć miała promieniować blaskiem, który wskazywał miejsce w ziemi, w którym zakopany jest skarb. Kto go znalazł ten do końca życia był szczęśliwy i bogaty. Na poszukiwanie paproci wybierali się szczególnie młodzi zakochani, którzy wykorzystywali tą okazję do pobycia sam na sam i do kilku ukradkowych pocałunków i uścisków.
Puszczanie wianków :
Wianek to symbol panieństwa i dziewictwa, które według tradycji puszczały panny na wydaniu. Wianki składały się z kwiatów, ziół mających magiczne właściwości oraz ze świecy. Zarówno wianek jak i świeca przymocowane były na deseczce i w taki sposób przygotowane puszczane były na wodę. Jeśli wianek płynął z nurtem, a świeca się paliła, zbliżył się do innego wianka, lub wyłowił go bliski sercu dziewczyny kawaler, wówczas wróżyło to szczęście. Jeśli wirował, świeczka zgasła lub co gorsze – zatonął, panna nie miała co liczyć na męża.
Obmycie w wodzie :
Woda miała wielkie znaczenie w święcie Kupały, zaś nurzanie się w niej gwarantowało urodę, powodzenie i zdrowie. Jeśli w pobliżu nie było rzeki czy jeziora wówczas obmywało się w rosie nocnej czy nawet deszczu jeśli właśnie padał. W póżniejszych czasach kiedy kościół katolicki przejął to święto można było zażywać takich kąpieli dopiero 24 czerwca kiedy to wody były już “ochrzczone” przez święto Jana.
Rodzima wiara (link)
Wikipedia Noc Kupały (link)
Oblicza Kultury Noc Kupały a Noc Świętojańska  (link)
WICCA – MIDSUMMER/ŚRÓDLECIE 21 CZERWCA
Przed obrzędem, zrób mały płócienny woreczek zapełniony ziołami takimi jak : lawenda, rumianek, dziurawiec, werbena.
Duchowo pogrzeb wszystkie twe kłopoty, problemy, trudy i smutki w tej prośbie, którą tworzysz (woreczek). Zwiąż go czerwoną tasiemką i połóż na ołtarzu żeby użyć podczas rytuału.
Oprócz tego kociołek i czerwona świeca. Jeśli rytuał odbywa się na dworze rozpal małe ognisko i wrzuć woreczek do niego.

Stań przed ołtarzem, lub ogniskiem i wezwij Boga i Boginię własnymi słowami. Z uniesioną różdżką wypowiedz :
“Obchodzę świętowanie południa lata z mistycznymi obrzędami.
O wielka Bogini i Boże
Cała przyroda drży Waszą energią
Ziemia skąpana w cieple i życiu.
Teraz jest czas zapominania minionych trosk i nieszczęść
O ogniste Słońce
wypalaj precz nieużytki
boleśnie
ku ich zgubie
w Waszej wszechpotężnej mocy
Oczyść mnie!”

Połóż różdżkę na ołtarzu. Podnieś woreczek i spal w kociołku podpalając od czerwonej świecy. Wypowiedz :
“Wypędzam cię mocami Bogini i Boga
Wypędzam cię mocami Słońca Księżyca i Gwiazd
Wypędzam cię mocami Ziemi Powietrza Ognia i Wody”

Zobacz jak cierpienia i ból spalają się w nicość i powiedz :
“O łaskawa Bogini
o łaskawy Boże
w tą noc Śródletniej magii modlę się
byście Wy napełnili me życie cudami i radością
Pomogli mi w dostrojeniu się z energiami unoszącymi się w zaczarowanym nocnym powietrzu
Składam Wam podziękowania”

Rozmyślaj nad oczyszczeniem, którego doświadczyłeś. Poczuj moce przyrody rozkwitające wewnątrz ciebie, obmywające cię do czysta poprzez niebiańską energię.
TRADYCJE
Leczenie, czary miłosne i ochronne, zbieranie i suszenie ziół, skakanie przez ogień dla oczyszczenia i odnowienia energii. Co do jedzenia to świeże owoce.
Wiki też daje pewne info na temat tego święta.
Teraz tak. Na pewno znacie pana Janusza Zagórskiego z tv NTV, który jest naczelnym propagatorem ruchu słowiańskiego. Wokół niego skupiają się wszyscy inni zacni Słowianie promujący słowiańską słowiańszczyznę. Jest ich trochę, pewnie pominę kogoś, ale dla przykładu:
Pan Aleks z porozmawiajmy.tv o którym już kiedyś pisałem
Pan Sanjaya z Jasnej Strony Mocy (tutaj paradoks polega na tym, że nazwał swój kanał posługując się terminem zapożyczonym ze Star Warsów, sama ta idea jest satanistyczna, a pan Sanjaya czuje się jakby był poza siłami zła. Panie Sanjaya, nie wystarczy nagrywać filmików ujawniających trochę prawdy, aby być poza siłami zła. Jest pan doskonałym przykładem na to, co napiszę na końcu artykułu.)
Można by tu także wskazać pana Białczyńskiego – eksperta od słowiańskiego pogaństwa.
I wielu wielu innych. Wystarczy sobie pooglądać NTV czy Porozmawiajmy TV, żeby przekonać się kto to jest i jakie poglądy wyznaje.
Cechą wspólną tych panów jest to, że wiedzą oni o spisku tzn. depopulacji i o tym, że Watykan to zło. Ale co najciekawsze za wszystko obwiniają “Żydów”, którzy  rządzą światem. Dokonują takiego właśnie uproszczenia rzeczywistości. (Jest to teza którą obala 5 letnie dziecko po lekturze kilku rozdziałów Biblii. Żyd to pojęcie rzeka nie na ten wpis. Jeśli Żydów traktować jako naród wybrany, to nie mogą oni rządzić światem. Jeśli Żyd oznacza nasienie węża nie mające nic wspólnego z biblijnym Izraelem – zgoda). Do tego gloryfikują Słowian, chcą powrotu do dawnych słowiańskich wartości i obyczajów. Wiedzą, że Watykan przyszedł tutaj na ziemie Lechii i zrobił nam kuku w postaci chrztu i chrystianizacji.
Stuk puk, halo, halo, mili Słowianie czy wy wiecie, że to nie tylko nam zrobił takie kuku tylko całemu światu? Watykan jest twórcą wszystkich religii.
A co najważniejsze – KASUJĄ BIBLIĘ W CAŁOŚCI.
Czyli co mają nam do zaoferowania w zamian za Biblię? Powrót do starych pogańskich wierzeń Słowiańskich praktykowanych w dawnej Lechii.
Doskonałym przykładem dobitnie pokazującym o czym tutaj piszę jest fakt, że pan Zagórski corocznie organizuje nieopodal masywu Ślęży święto Kupały.
Tam zjeżdżają się wszyscy “przebudzeni” Polacy, którzy to wiedzą o depopulacji i o tym, że Watykan jest be. W zamian za to chcą wskrzesić  nasz starosłowiański pogański satanizm.
Czemu akurat tam? Ślęża to arcyważne miejsce  dla starożytnych Słowian, tam odbywały się szatańskie rytuały i spotkania z upadłymi aniołami, którzy lądowali na tej górze swoimi latającymi spodkami. W noc Kupały miały miejsce zapewne szczególnie ważne diabelskie inscenizacje.
Generalnie, tym ludziom to nie przeszkadza. Większość z nich wierzy w to, że żyje na planecie ziemi i wierzy w ufoludków z panem Januszem Zagórskim na czele. To takie pomieszanie z poplątaniem neopogański słowiański new age.
Pan Janusz ostatnio nagrał szereg odcinków w których kontaktował się z demonami przez jakieś medium. Nie chce mi się o tym pisać, sobie zobaczcie jeśli chcecie. To odcinki pt. “Co mówią duchy zmarłych”?
Aha jeszcze co do Ślęży. Kiedyś pisałem o piramidach, piorunach i niebocentryzmie, wspominałem tam o czymś co się tutaj przyda, mianowicie, cytuję samego siebie:
W filmach które podałem jest postawiona teza, że wszystkie miejsca na ziemi w których istnieją piramidy można połączyć liniami prostymi i tworzy się wtedy interesująca siatka, a miejsca kultu upadłych znajdują się na przecięciach tych linii.
Okazuje się, że góra Ślęża leży na przecięciu tych linii. Wspominał o tym także pan Białczyński. Ot cała zagadka rozwiązana. Na tej górze znajduje się miejsce, które upadłe anioły bardzo lubią.  Energia którą Bóg podtrzymuje ziemię jest tam szczególnie silna.
Podsumowując, chcę tym wpisem wyrazić co myślę o słowiańszczyźnie szeroko pojętej i ludziach którzy ją promują.
Zgadzam się z nimi, że Watykan zrobił nam kuku chrztem i chrystianizacją. Zgadzam się co do tego że mamy depopulację. Ale to wszystko z czym się z nimi zgadzam.
Słuchajcie moi mili  Słowianie. Księga Daniela zawiera proroctwa, które wyjaśniają ten stan rzeczy. Watykan to imperium rzymskie  – ostatnie z 4. I opanował cały świat zgodnie z proroctwem. W tym także naszą kochaną Lechię, która przed chrztem praktykowała ten sam satanizm co wszyscy na świecie, a więc kult płodności upadłych aniołów. Nie mamy wielkich powodów do dumy. Bóstwa lechickie to takie bóstwa kultu płodności jak każde inne. Jesteście prześmieszni gdy zgrywacie wielkich myślicieli i wyzwolicieli narodu spod watykańskiego jarzma, a w zamian za to pchacie pseudoobudzonych wyznawców w inną formę satanizmu zwanego starożytną religią Słowian czy jak tam chcecie.
Jak na to patrzę to krew się we mnie gotuje. Jak głupi potrafią być ludzie. Wszystko zostało przepowiedziane przez Izajasza.
https://theredbrainbreakerkstian.wordpress.com/2015/08/22/izajasz-1021-resztka-nawroci-sie-resztka-jakuba-do-boga-mocarza/
Ten świat się zawęża, nie ma opcji, aby być poza matrixem i kasować Biblię (ST). Jeśli kasujesz Biblię, choćbyś nie wiem w co wierzył, jesteś po stronie upadłych i nara.
Ludzie którzy kasują Boga Izraela nie mają nic sensownego do  zaoferowania poza bełkotem.
Brain Breaker
P.S. Pan z Jasnej Strony Mocy wie, że nie żyje na planecie ziemi, nagrał nawet filmik o tym, że ziemia jest płaska. I co z tego? Nic.
Czasami jak sobie pomyślę o tym towarzystwie to się przynajmniej śmiesznie robi i się człowiek rozwesela.
Niech żyje Lechia, Lachy i ich starożytny satanizm – kult płodności upadłych aniołów. Hejże!
A tutaj macie filmik jak to fajnie było w tym roku na tej pięknej Lechickiej imprezie:

Budzi się duch narodu! Tia… Otaczają mnie kretyni. Jeden większy od drugiego.

https://theredbrainbreakerkstian.wordpress.com/2017/07/01/noc-kupaly-staroslowianski-lechicki-satanizm-i-jego-propagatorzy-zacni-polscy-slowianie-lechici/


Napisze tak. Odpowiedzmy sobie na kilka kwestii, na które nie odpowiada i nie zadaje pytań Brein Breaker.


 Dlaczego obecnie promuje się wśród Słowian ich satanizm czyli ich bałwochwalstwo jakie wyznawali przed przyjęciem chrześcijaństwa (które też jest bałwochwalstwem)???


Przecież to nie ma sensu.... chyba, że jednak ma sens.


Otóż jak wiadomo z Apokalipsy (którą skasował Brein Breaker), władza Wielkiej Nierządnicy nad zaginionym Izraelem się zakończy. Watykan w obecnej chwili jest obnażany czyli Słowianie tracą wiarę w Katolicyzm i inne kulty chrześcijańskie.


Wzrasta świadomość ludzi (w skutek interwencji Boga). Co zatem chcą uczynić upadli???


Otóż wiedzą, że nie mogą zapobiec upadkowi Wielkiej Nierządnicy chcą ten moment wykorzystać. 
Czyli organizują ruchy które głoszą wielkość Słowian i ich Lechii... te ruchy co one mają na celu???


Wykorzystać niezadowolenie Słowian z powodu widocznej nad nimi władzy Wielkiej Nierządnicy i ukierunkować ja na nowe bałwochwalstwo i skasowanie Biblii.


Dlaczego tak czynią???


Ponieważ Słowianie to zaginiony Izrael i upadli chcą aby na pustyni nikt nie przeszedł pomyślnie osądu Boga.


Brein Breaker nie bierze pod uwagi jednego. Jeśli Słowianie nie byli by narodem wybranym to po co upadli by się tak silili aby zwieść Słowian???


Zobaczmy inną kwestię, a są nią żydzi.


Otóż żydzi (nawet wyznający Talmud) nie jedzą wieprzowiny, ani zwierząt nieczystych ich mężczyźni są obrzezani i  nikt się nie sili aby ich odwieść od przestrzegania Tory.


Tylko Słowianom zaszczepiono (przez chrześcijaństwo i Watykan) jedzenie wieprzowiny i inne przepisy łamania Tory.


Żydom upadli nie zabraniają praktykowania Tory.  Co więcej upadli promują żydów i wspierają ich ataki na Isusa.


Dlaczego???


Ponieważ żydzi nie są zaginionym Izraelem i dlatego upadli doskonale wiedzą, że mogą oni sobie jakieś elementy Tory praktykować. 


Ponadto zobaczmy jedno. Żydzi jako masoreci sfałszowali Biblie czyli dodali kilka ksiąg inne księgi wyrzucili a wszystkie księgi (zawierające słowa Boga) sfałszowali. Czyli to co zrobili żydzi przebili grzechy Słowian. Otóż żydzi sfałszowali słowa Boga!!!!


Ale Brein Breaker tego nie zauważył. 


Za to nie skasował całej Biblii ale wyrzucił Apokalipsę ewangelie Mateusza i Jana i bazuje w swoich wierzeniach na Tanachu czyli sfałszowanej Biblii.

Cyryl

Liczba postów : 1294
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Cyryl on 17th Sierpień 2017, 12:18

Mam tutaj film i kanał który promuje niby Słowian czy raczej państwo Lechia:



Kanał ten zawiera cenne informacje.... jednak zauważmy jedno.

Ten pan promuje nie tyle Słowian jako zaginione 10 pokoleń Izraela ale raczej Lechie i zwalcza także Biblie.

Tymczasem nazwa Lechia jest to nazwa bitwy w której Samson samotnie pokonał Filistynów i oślą szczęka zabił 1000 z nich. 

Jak wiadomo z historii Samson był sędzią który był nieposłuszny wobec Boga i miał słabość do kobiet. Jak wiadomo, nie pokonał Samsona żaden mężczyzna czy armia ale pokonała go kobieta a raczej Nierządnica.

Analogicznie Rzym, jako siła militarna nie mogła pokonać Słowian i ich państwa Lechii. Wandalowie czyli  Słowianie pokonali militarnie Rzym. Wcześniej Goci Słowianie także pokonali i zniszczyli legiony Rzymu. 

Czego nie mógł dokonać Rzym jako mąż czyli militarnie. Tego udało się Rzymowi dokonać jako niewiasta (Nierządnica) poprzez wiedzenie i narzucenie wiary i bałwochwalstwa Słowianom. 

To przez bałwochwalstwo sytuacja Słowian jest tragiczna. ponieważ nasz Bóg nie może nam pomóc. 

Sataniści o tym dobrze wiedzą. Zastanowiłem się tutaj:
http://zbawienie.forumotion.com/t248p325-poczatek-upadku-nierzadnicy-i-babilonu

dlaczego autor Jasnej Strony  Mocy nie podał ostatniego zdania zdania Tajemniczego Przymierza.

Odpowiedź jest prosta!!! Ponieważ ostatnie zdanie zawiera informacja w jaki sposób Słowianie mogą zwyciężyć swojego wroga.

Całe przymierze, mówi, że jest sposób na pokonanie upadłych. Ale ostanie zdanie (wycięte) mówi to jasno:

zbawienie napisał:
NIGDY PRZENIGDY spisane lub omawiane, ponieważ świadomość się rozszerzy i spowoduje straszny gniew GŁÓWNEGO STWÓRCY na nas i zostaniemy wrzuceni do przepaści, z której wyszliśmy i pozostaniemy tam do końca na wieczność

Na czym polega rozszerzenie świadomości???


Otóż w Egipcie Izraelici byli świadomi coraz bardziej swojej niewoli i zaczęli szukać swojego Boga.

Zauważmy jedno, obecnie Watykan robi wszystko przez środki masowego przekazu aby pomimo ogromnych zbrodni jakich dokonuje na Słowianach ci nie szukali Boga i nie narzekali na swój los.

Sataniści są świadomi, że jak za mocno przycisną Słowian to reakcja Boga będzie szybka i Lucyfer im nie pomorze. 

Dlatego trzymają Słowian w nieświadomości oraz w różnych kultach które mają na celu  aby ludzie nie szukali swojego Boga.

Rozszerzenie świadomości oznacza, to, że Słowianie muszą sobie zdać sprawę ze swojej niedoli i widzieli beznadziejność swojej sytuacji.

Cyryl

Liczba postów : 1294
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Cyryl on 15th Grudzień 2017, 09:57

Ciekawe Artykuły:

miziaforum napisał:
Polska, a właściwie dzisiejsze ziemie zamieszkane przez Polaków są usiane pozostałościami po przodkach je zamieszkujących. Zdołałem wyłuskać ponad czterysta obiektów noszących miana warowni, twierdz, zamków, pałaców, dworów itp, a to dzięki nietypowej publikacji wydanej bodaj w latach 80-tych ubiegłego stulecia przez Państwowe Przedsiębiorstwo Wydawnictw Kartograficznych w formie mapy „Zamki w Polsce”, gdzie część opisową opracowali panowie – Józef Matusik i Jerzy Miszalski. Zainteresowany byłem najstarszymi budowlami tego typu, a szczególnie budowanymi w wiekach od X do XV czyli polskim średniowieczem, bo przedtem nie było tu nic oprócz hord wałęsających się po lasach i mieszkających w ziemiankach. Podobno…, bo ruiny mówią, że w początkach naszej państwowości wcale nie ustępowaliśmy zachodowi i co ciekawe też potrafiliśmy budować nawet na bagnach.
Próbki polskiego budownictwa „bagiennego” – Chrzelice, Świerklaniec i Czarny Bór
Zacznę od suchej statystyki, jako wyznacznika naszych czasów. Otóż wedle historyków wspomaganych archeologami od XIII do XV wieku na ziemiach naszych powstało około 359 zamków, z których inwestorem 43 był Kazimierz Wielki, 51 Krzyżacy, a 75 nie posiada ani ojca ani matki czyli albo zbudowali aniołowie (wersja angielska) lub diabli nadali (wersja polska). Reszta (180), to dzieła pomniejszych lokalnych książąt lub rodów. Najpopularniejszym budulcem jest kamień – 105 obiektów, potem cegła – 76, a kamienno-ceglanych naliczyłem -39. Z czego zbudowano 139 obiektów trudno ocenić, bo z reguły są w imię rekonstrukcji zapacykowane konserwatorskim tynkiem. Z konserwacją nie ma to nic wspólnego, a raczej z odbudową na tzw. nosa, a celem jest wytrącenie argumentów zadającym „głupie” pytania. Inna statystyka dotyczy ich obecnego stanu.
Powszechne mniemanie, że za zniszczenie zabytków jest odpowiedzialna II wojna światowa nie znajduje potwierdzenia. Ostatnia wojna zniszczyła ich tylko 8, natomiast rekordową liczbę zniszczeń odnotowali Szwedzi, odpowiedzialni za zniszczenie 57 obiektów, drugim w kolejności czynnikiem odpowiedzialnym za ruinę jest opuszczenie zamku i samozrujnowanie – 48 obiektów, pożary (samoistne lub wzniecone) – 21, 11 ruin zawdzięczamy Husytom, a 22 zostało rozebrane lub zniszczone przez mieszczan. Jaki był cel takich rozbiórek czy celowych zniszczeń? Ano taki sam jak egipskich – gniew ludu. Po dokonaniu obliczeń, do dziś winno funkcjonować 168 obiektów, z których lwią częścią przez okres PRL-u „opiekowały” się PGR-y i Gminne Rady Narodowe, a nieliczne tylko pełniły funkcję bibliotek, muzeów czy reprezentacyjnych apartamentów władzy (z reguły te najmniej zniszczone i łatwiejsze do zaadoptowania).
Prawda jest zapewne inna, bo jak wiadomo polska archeologia i historycy mieli i mają głównie za zadanie udowodnienie polskości tych ziem i wszystkie działania podporządkowano temu celowi. Stąd badania prowadzone powierzchownie, niekompletnie i takież wnioski. Za przykład podam tylko kamienno-ceglany zamek w Chęcinach, gdzie praca badawcza ograniczyła się tylko do wysprzątania terenu i uznania go za obiekt zabytkowy chyba tylko po to, by okoliczna ludność nie uznała go za hurtownię taniego i doskonałego budulca. Każdy, kto choć raz był w tym zamku musiał zauważyć, że prace konserwatorskie ograniczono tylko do zabezpieczenia murów przed nasiąkaniem, natomiast nie odkopano wnętrza samego zamku spod zwałów ziemi. Do dziś nie wiadomo co kryje się od powierzchni ziemi po fundament. Bardzo możliwe, że u nas podobnie jak w zachodnich zamkach, podworce zamkowe były wyłożone kamieniami, co już jest wskazówką do jakiej głębokości należy machać łopatą. Może zamek stojący na wzgórzu z ogromną ilością ziemi w środku ma sugerować, że nanieśli ją turyści? W okresie powojennym najważniejsza dla naszych historyków była wioska Biskupin, gdzie do dziś szuka się dźwięków naszej mowy, by udowodnić Niemcom jej polskość. Sugerowanie narodowi, że swą egzystencję rozpoczynał od drewnianych warowni i kurnych chat jest najzwyklejszym oszustwem. Dlaczego nie prowadzi się systematycznych i dogłębnych (dosłownie) badań tego co widać jak na dłoni, a trwoni się fundusze na szukanie kurnych chat, ograbianie starożytnych grobów i ogłaszanie coraz to nowych „cywilizacji kaszy gryczanej”, nie wiadomo.
To, że jesteśmy cywilizacją z marginesu historii zawdzięczamy naszym historykom. To oni chwaląc się tylko wygrzebanymi z ziemi szczątkami drewnianych chat i rozbitych skorup zbudowali nasz wizerunek na świecie. A kto na świecie będzie się liczył z narodem, który ma najwięcej kurnych chat, glinianych skorup i odpustowych gwizdków? Dlaczego to właśnie nam zachodnia Europa musiała stawiać kamienne i ceglane zamki? Swoją pozycję na szarym końcu zywilizacji europejskich zawdzięczamy tym, którzy nie mogąc przestać patrzeć pod nogi, nie zauważają tych wspaniałych stojących na wierzchu budowli świadczących o wysokich umiejętnościach naszych przodków. Płaszcząc się przed zachodem doskonale wypełniamy treść przysłowia „cudze chwalicie, swego nie znacie…”. Dlaczego nie prowadzi się badań nad tym, co dał Polsce chrzest w roku 966? Czy dopiero w tym roku polskość wypadła sroce spod ogona? A gdzie nasza historia sprzed tego roku? Dlaczego naszą historię zaczęli pisać obcy, zachodni mnichowie i w obcym nam języku? Czy my nie umieliśmy wtedy mówić i pisać? Doskonale umieliśmy, mieliśmy bogate źródła i bogatą historię.
To właśnie w 966 roku wpadliśmy w tryby machiny zwanej „rzymskim chrześcijaństwem” i to właśnie polityka ówczesnego Rzymu „ukradła” nam wcześniejszą historię. To nikt inny jak Rzym narzucił nam nową mowę i nowy alfabet – łacinę. Trzeba było kilku wieków, by wychować na tym terenie ludzi całkowicie sprzyjających Rzymowi i piszących w alfabecie łacińskim. Tych co walczyli o własny język, tradycję i historię, uznawano za heretyckich pogan i zaciekle tępiono. Dlaczego tłumaczy się nam, że przyjęliśmy chrzest od Czechów tylko dlatego, by nie przyjąć go od Niemców? Przecież Czesi byli bardziej proniemieccy niż sami Niemcy. Ale takich badań prowadzić nie wolno, bo przewróciłoby naszą historię do góry nogami. Proszę też nie interpretować tego jako ataku na wiarę. Pokazuję działanie ówczesnego Rzymu, który prowadząc ekspansywną politykę terytorialną używał wiary jako pretekstu. W roku 966 padliśmy ofiarą konkwisty dokonanej przez Rzym. Znając efekty konkwisty hiszpańskiej w Ameryce możemy się tylko domyślać ile naszych skarbów narodowych zostało zniszczonych i spalonych w imię nowej ideologii i nowego europejskiego porządku.
Oglądając rozmieszczenie zamków na terenach dzisiejszej Polski daje się zauważyć pewną prawidłowość. W Polsce północno-wschodniej spotykamy zamki budowane przeważnie z cegły, natomiast na terenach południowo-zachodnich w przewadze są zamki budowane z kamienia. Jest to byc może związane z występowaniem i pozyskiwaniem surowca budowlanego, a także z jego transportem na miejsce budowy, ale może też być związane z poziomem techniki budowlanej w danym okresie. Nie jest to regułą, bo i wśród ceglanych budowli znajdują się kamienne i odwrotnie, jednak charakterystyczne jest, że kamienny budulec spotykamy najczęściej w najstarszych budowlach sakralnych istniejących do dzisiaj na naszych terenach – jak w Tumie pod Łęczycą gdzie znajduje się nie wykorzystywana dziś do niczego, ziejąca przeraźliwą pustką kolegiata romańska. Także wiele zamków budowanych z cegły stoi na potężnych, kamiennych fundamentach. Są też obiekty kamienno-ceglane mogące sugerować, że część ceglana została dobudowana. Przykładem tego mogą być zamki w Chęcinach i w Olsztynie pod Częstochową, a poza naszymi granicami zamek w Trokach czy Hammershus na Bornholmie. Ogólnie, kamienne budownictwo pokrywa się z zasięgiem tzw. „wpływów celtyckich” na terenie dzisiejszej Polski.
Pamiętać też należy, że kamienne i ceglane zamki to jeszcze nie wszystko. Do tej liczby należy doliczyć jeszcze większą liczbę kościołów i klasztorów, które „żyły” równolegle ze świeckim budownictwem. Czym były przed nową adaptacją po roku 966 tego nie wiemy ani się nie domyślamy, ale jedno co możemy przypuszczać – rodziły się razem z zamkami, budowane w tym samym stylu i z tego samego budulca.
Do dziś są perłami architektury, ale nie wszystkie mają szczęście żyć własnym życiem. Niektóre opuszczone, ale ze statusem zabytku, ulegaja powolnej ruinie na naszych oczach, jak choćby wspomniana kolegiata w Tumie pod Łęczycą czy kościół w Gnojewie koło Malborka (na zdjęciach).
Takich zabytkowych „kalek” jest w Polsce dużo więcej. Jedne stały się ofiarami ideologii, drugie bezmyślnej polityki państwa. Są to przeważnie obiekty, które nie dają politycznego atutu przydatnego przy ustalaniu „odwiecznych praw” do polskości lub te, które sprzyjałyby umacnianiu kościoła w państwie. Zamienia się je w ulubione przez państwo „trwałe ruiny”, które nie wymagają żadnych nakładów finansowych na renowację ani wydawania pieniędzy na historyczne badania. Proszę też nie uważać, że budowę najstarszych kościołów i klasztorów zawdzięczamy tylko zachodnim mnichom (innych nie było po przyjęciu chrztu). Oni także wchodzili „na gotowe” (tak samo jak Hiszpanie w Ameryce), mniej lub więcej zrujnowane posiadłości i przystosowanie budynków do własnych potrzeb zawdzięczają pracy własnej, a przede wszystkim okolicznej ludności. Nie mylmy też fundacji z budową. Ufundowanie klasztoru czy kościoła było tylko nadaniem kawałka ziemi wraz ze wszystkim co na niej stało. Fundator mógł co najwyżej wspomagać odbudowę czy pokrywać koszty wyposażenia.
Kazimierzowe budowanie
Kazimierz III zwany Wielkim, który panował w latach 1333-1370, został okrzyknięty przez historyków największym budowniczym w dziejach Polski. Jeden z największych strategów politycznych ówczesnych czasów wybudował najwięcej warowni, zamków i strażnic niż ktokolwiek w historii naszej państwowości. Zastał drewnianą, a zostawił murowaną – tak brzmi slogan wpajany wszystkim Polakom od maleńkości. Tak nam weszło to w krew, że nikt na poważnie nie jest w stanie podważyć tej maksymy, bo zostanie oskarżony o zdradę stanu. Pierwszy kaganiec jaki założyli nam historycy, to rok 966 i od niego zaczyna się „prawdziwa” historia Polski. Jeśli tak, to nie ma innych ram czasowych dla wszystkich zbudowanych w Polsce obiektów i to zgodnie z ideą postępu technicznego – najpierw budowle ziemne, potem drewniane i na końcu kamienne i ceglane.
Problem jest w tym, że jak zwykle trudno ustalic kolejność, co było pierwsze – jajko czy kura. Wszakże już kamienne budowle istniały za Mieszka I na Ostrowie Lednickim, a przed nim budowaliśmy ponoć tylko grody ziemno-drewniane z typowo „polskimi” hakami wałowymi, jak ten w Gnieźnie. Gdzie w tym układzie umieścić przedchrześcijańską rotundę z Wawelu, Cieszyna czy Gromnika? Na Ostrowie Lednickim kamienne otoczaki, a na Wawelu surowy, łupany kamień. Czy „salomonowym” wyjściem jest ogłoszenie, że chrzest przyjął tylko Mieszko i jego drużyna, a reszta tkwiła w pogaństwie i budowała jak chciała i co chciała? Chyba nie. Rotunda jest bardzo popularną budowlą ale w kręgu chrześcijaństwa bizantyjskiego, a nie rzymskiego i to nie przypadek, że zachowały się na południu Europy, gdyż przedłużeniem polityki Rzymu na wschodzie były Niemcy nie zainteresowane tamtym rejonem. Czy nasze pogaństwo miało charakter bizantyjski? Prawdopodobnie tak. I dlatego zostało zburzone, spalone lub zamurowane. Ręce Rzymu nie zdążyły tego zrobić w Dalmacji, na wschodzie czy w samym Bizancjum i dlatego tam mają dłuższą i bogatszą historię.
Przykłady budownictwa kamiennego Kazimierza III – Bobolice, Inowłodz, Lanckorona i częstochowski Olsztyn
Kazimierz III objął tron Polski w roku 1333 po śmierci ojca Władysława Łokietka w dość nieciekawej sytuacji politycznej. Oczy króla skierowane były na Ruś Halicką, gdzie opustoszał tron po śmierci Trojdenowicza z rodziny Piastów (zapora przed Tatarami). By zabezpieczyć się od strony krzyżackiej, Kazimierz zawarł z nimi pokój oddając całe Pomorze Gdańskie w zamian za Kujawy i Ziemię Dobrzyńską. Umożliwiło mu to wyprawę na Ruś Halicką, gdzie zajął Lwów, Halicz, Chełm, Brześć i Włodzimierz, co znów spowodowało konflikt z Litwą walczącą o wpływy na Rusi. Jest ciekawe, że książęta śląscy będący podówczas lennikami króla czeskiego nie wykazywali zaborczych intencji wobec Polski, a pomimo to król buduje szereg kamiennych zamków na granicy ze Śląskiem, a ze strony największego wroga – Krzyżaków – zaledwie dwa – w Złotorii pod Toruniem i w Kruszwicy. Od strony Brandenburgii Polski broni tylko gród w Poznaniu, a od Litwy żaden. Czy to nie jest co najmniej dziwne? Dlaczego, jako ponoć wybitnie dalekowzroczny strateg, nie zabezpieczył się od północy gdzie urastał w siłę największy wróg Polaków – zakon krzyżacki? Dlaczego jako strateg nie zbudował sieci zamków broniących serca królestwa w oparciu o Wisłę? Owszem zbudował, powie ktoś. Tak, ale dziwnym trafem większośc na prawym brzegu Wisły, a więc od strony potencjalnego najeźdzcy, zamiast na lewym gdzie pierwszym pasem obrony byłaby sama Wisła.
Spójrzmy zatem szerzej. Od ujścia Wisły po jej prawej stronie znajdujemy zamki krzyżackie, kazimierzowe i niekazimierzowe. Tu widać jakąś myśl strategiczną, ale nie Kazimierza Wielkiego. Ktoś budował swą linię obronną w oparciu o największą rzekę i wnioskować można, że miała to być obrona przed inwazją z zachodu. Kogo i przed kim? Podobnie ma się rzecz z zamkami tworzącymi linię obrony na Odrze. Kto i kiedy zatem budował, skoro według uczonych w głąb historii już tylko drewno i ziemia? Rzecz ciekawa, którą można zaobserwować to ta, że największe skupiska zamków znajdują się po lewej stronie Odry oraz na… dzisiejszej Warmii i Mazurach.
Kazimierz Wielki sygnował swym nazwiskiem (wedle historyków) budowę co najmniej 43 zamków (Jasienica wspomina o 53). Panując 37 lat musiał organizować i opłacać budowę ponad jednego zamku rocznie. Czy średniowieczna Polska była aż tak bogata? Jak wiemy nie ma dwóch jednakowych zamków, a zatem projektantów musiało być więcej niż jeden. Gdzie zatem mieściły się kazimierzowe biura projektów? Gdzie pozyskiwano kamienny budulec i jaką siłę stanowił cech wysoko wykwalifikowanych kamieniarzy? Gdzie znajdowały się cegielnie produkujące ogromne ilości cegły na potrzeby budowy? Z ruin widać, że nie był to ręczny wyrób, czyli tzw. palcówka, a kilka rodzajów cegieł łącznie z długimi i płaskimi spotykanymi między innymi w rzymskim koloseum. Gdzie w końcu zachowały zapiski o tak praco- i finansowo chłonnych przedsięwzięciach gospodarczych króla, które niewątpliwie kosztowały krocie królewski skarb? Nie ma, po prostu nie ma. Ani słowa w kronikach, a przecież już umieliśmy pisać. Jest za to autorytatywne stwierdzenie historyków – zastał drewnianą, zostawił murowaną. I jest to zwykłe (choć efektowne medialnie) naukowe minięcie się z prawdą. Kazimierz Wielki nie zbudował żadnego zamku. Odziedziczył schedę po ojcu, na którego ziemi od wieków niszczały ruiny. Mógł je co najwyżej podremontować lub coś dobudować, by zapewnić je zamieszkującym w miarę możliwą egzystencję. Mógł uzupełnić mury obronne, by stanowiły jako taką ochronę dla załogi. Mógł zrobić tylko to, na co pozwolił mu stan skarbca, ilość posiadanych specjalistów i stan techniki w średniowiecznym państwie. I tylko tyle. Był Wielki, bo uchronił Polskę od zejścia w historyczny niebyt. I za to mu chwała.
Geograf Bawarski w dokumencie z roku 843 opisuje, że „Dziadoszyce posiadali dwadzieścia grodów, Opolanie tyleż samo. Golęszyce 5 grodów. Ślężanie mieli piętnaście grodów, a plemię słowiańskie mieszkające nad Wartą miało dziewięćdziesiąt osiem twierdz”. Co zatem u człowieka z zachodu oznaczało słowo gród czy twierdza? Drewnianą zagrodę z Biskupina czy też zamki przypominające te potężne z Niemiec czy Francji? Naiwnością jest twierdzić, że wrażenie na nim mogły zrobić drewniane grody otoczone wałami ziemnymi. Można przypuszczać, że piszący te słowa frankoński skryba doskonale znał budownictwo zachodniej Europy. Dokument lokacyjny Krakowa z roku 1257, a więc na prawie 100 lat przed królowaniem Kazimierza III wymienia w samym tylko mieście (bez Wawelu) około dwudziestu kamiennych kościołów. Paweł Jasienica pisze, że jednocześnie Poznań, Sandomierz, Gniezno, Wrocław czy Wiślica liczyły ich po kilka. Szkoda, że nie pisało się wtedy o kamiennych grodach, bo i te zapewne już istniały. Brak wzmianek o zamkach możnaby wytłumaczyć tym, że ówczesna, pisać umiejąca inteligencja skupiona była przede wszystkim w miastach, wokół panujących i dostojników kościelnych. Pisała zatem o najbliższym otoczeniu i to co widziała wokół, pozostałe zaś opisy powstawały tylko podczas wypraw czy bitew i były zupełnie przypadkowe. Nikt w ówczesnej Polsce nie myślał o systematycznych badaniach spuścizny po przodkach, a przynajmniej o spisie powszechnym w dobrach królewskich.
Przykłady budownictwa ceglanego Kazimierza III – Bochotnica, Koło, Łęczyca i Złotoria
Z owych 43 zamków zbudowanych przez Kazimierza Wielkiego, 17 jest z litego kamienia, 11 zbudowanych z cegły, 7 ceglano-kamiennych, a w ośmiu nie można się dopatrzyc budulca, bo albo ziemia całkowicie pokryła ruiny albo zostały przebudowane i pokryte „ochronnym” tynkiem. Proszę się zastanowić nad pytaniem – Czy Kazimierz Wielki mógł budować co chciał i gdzie chciał? Otóż nie. Robić to mógł tylko na terenie, który nazywamy dobrami królewskimi, a więc tam gdzie miał prawo własności prywatnej. Państwo nie było jego prywatnym dobrem. Granice jego państwa wyznaczały dobra prywatne tych, którzy dobrowolnie poddali się jego zwierzchności. Chronili się w ten sposób pod skrzydła silniejszego, ale za cenę pewnych ograniczeń i powinności na rzecz króla. Jeśli król chciał zbudować warownię na terenie poddanego musiał uzyskać jego zgodę i pokryć wszystkie koszta budowy. Jeśli poddany nie wyraził zgody, król mógł przenieść budowę do sąsiada albo ogłaszał opozycjonistę buntownikiem i osadzając go w więzieniu konfiskował jego dobra, zwykle natychmiast nadając je swojemu zwolennikowi. Książęta śląscy, chociaż lennicy proniemieckiego króla Czech, nie wykazywali chęci walki z Polską. Woleli spokój i pokój, choć istniało zagrożenie wojną, gdyby zarządał tego król Czech, lecz od tej strony Kazimierz zabezpieczył się politycznymi układami. Dlaczego więc buduje warownie na pograniczu ze Śląskiem zamiast na północy (Krzyżacy) czy południowym-wschodzie (Tatarzy)? Wydaje się, że „Orle Gniazda” stały od dawna, a na budowę nowych twierdz król po prostu nie miał pieniędzy, nie miał bazy ekonomicznej, nie miał rozwiniętej struktury gospodarczej i nie miał potrzebnej techniki do budowy takiej ilości zamków i do tego na tak rozległym obszarze. Kazimierz Wielki zostawił murowaną bo urodził się w murowanej, żył w murowanej i umarł w murowanej.
Stolica Kazimierzowa – Kraków, także stoi na potężnych kamiennych fundamentach i zapewne budowana była na długo przed tym nim pierwszy Piast zasiadł na wawelskim stolcu. Co ciekawsze – im sięgniemy niżej tym oglądamy większe i doskonalej obrobione bloki kamienne. Z jak wielkich zatem elementów wykonane są fundamenty wawelskich budowli? Niestety nie ma zdjęć, a miejsca, do których ma dostęp zwyczajny turysta zostały pięknie wytynkowane zasłaniając budulec. Przykładem może być krypta katedry wawelskiej, gdzie pochowano najznamienitszych Polaków. Pozostałe miejsca są skrzętnie skrywane przed obcym okiem za tabliczkami – „obiekt nie do zwiedzania”, „prace konserwatorskie” itp.
Rotunda wawelska, fundamenty starego kościoła, wejście na dziedziniec i wieża katedralna
Jaka zatem nacja jest autorem podwalin Kazimierzowej stolicy? Kiedy żyli ludzie budujący na wawelskim wzgórzu i w samym Krakowie? W IX, X, XI czy XII w.? Kto w tych wiekach umiał tak doskonale obrabiać kamień, transportować go i precyzyjnie umieszczać na miejscu budowy? Jakich narzędzi używano w obróbce i przy budowie? Technika średniowiecza tego nie mogła zapewnić, bo takiej wtedy nie było.
Mury obronne Wawelu, fundament barbakanu, kościół dominikanów i kolumna z dziedzińca
Dzisiejszy wygląd Wawelu to zasługa ludzi żyjących w końcu XIX i XX w. Dopiero w roku 1880 można było zacząć myśleć o restauracji Wawelu zdewastowanego przez wojska austriackie a na dobre podjęto prace dopiero w roku 1905 po wyjściu Austriaków i to co dziś widać, to efekt stuletniej pracy historyków, archeologów i wszelkiej maści specjalistów, Czy Wawel tak wyglądał faktycznie? Z pewnością nie i nikt nie przywróci mu pierwotnego wyglądu, bo nikt nie ma pojęcia jak wyglądał. Sceptycznie także podchodzę do twierdzenia przebudowy zamku w stylu renesansowym, ponieważ przebudowa oznacza praktycznie rozebranie starego i budowanie od podstaw, bo jak wstawiać kamienne kolumny mające utrzymać ciężar ścian i budować kamienne czy ceglane łuki tak, by reszta muru nie zawaliła się na głowę?
Ciekawe, jaki dzisiejszy budowlaniec dokonałby tak karkołomnego wyczynu?
Historycy podjęli próbę zrekonstruowania pierwotnej wersji katedry na Wawelu i proszę zobaczyć co wyszło – różniąca się tylko w szczegółach (i trochę większa) kolegiata w Tumie pod Łęczycą. Przypadek czy dowód na to, że na terenach Polski budował ktoś na długo przed naszą oficjalną historią?
Przypatrzmy się pewnej „koincydencji” elementu budowlanego występującego w ogrodzienieckim zamku i jego odpowiedników w zamku wegierskim i hiszpańskim. Do czego miał służyć otwór o tak specyficznym kształcie? Otwór strzelniczy dla broni palnej chyba nie, bo w tych czasach nikt nie mógł nawet przewidzieć jej rozwoju. Może ktoś ma jakiś sensowny pomysł? Fakt jest faktem i jeśliby zamek powstawał za czasów Kazimierza Wielkiego, mogłoby to świadczyć o szerokich kontaktach polskiego budownictwa, a przynajmniej ówczesnych projektantów. O takowych zaś jest cicho.
Podobne otwory w murach zamkowych Ogrodzieńca, w zamku węgierskim i hiszpańskim. Koincydencja?
Inna sprawa, to widoczne skutki zniszczeń. Aby dzisiaj zrównać z ziemią zamek wielkości zamku królewskiego w Warszawie należałoby zużyć kilka-kilkanaście tysięcy sztuk pocisków artyleryjskich średniego kalibru. Czy np. Szwedzi mieli takie możliwości? Absolutnie nie i to można wyczytać w opisie oblężenia Częstochowy, gdzie zdołali tylko zrobić wyłom w murze i trafić w dach klasztoru. Po drugie, by wydać rozkaz do niszczenia zamku należałoby mieć w tym ekonomiczny cel – zniszczenie strategicznych zapasów wojennych lub dużej liczby wojsk w obsadzie fortecy. I po trzecie, takie ostrzeliwanie fortecy musiało skutkować wielkimi pożarami, a proszę pokazać ślady pożarów na murach zamkowych kazimierzowych fortec. Jeśli nawet odnajdziemy, to zapewne niewiele ich będzie.
Bracia zakonni w akcji
Drugą grupą z najpłodniejszych budowniczych na dzisiejszych ziemiach Polski byli Krzyżacy czyli Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie. Wbrew mniemaniu nie był to zakon tułaczy. W XIII w. otrzymali nadania w południowych i środkowych Niemczech, we Włoszech, w Austrii, w Alzacji i Lotaryngii i w Czechach, tak że musiano dokonać podziału na 12 okręgów. Po sprowadzeniu części zakonu na Węgry zostali wypędzeni z Siedmiogrodu i dziwnym trafem znaleźli się w Polsce, oficjalnie na zaproszenie Konrada Mazowieckiego, choć kto wie czy nie leżało to w planach Rzymu i Cesarstwa Niemieckiego. Konrad „podarował” im ziemię dobrzyńską, lecz za jego plecami zostali obdarowani przez niemieckiego cesarza Fryderyka II zdobyczami w Prusach, co potwierdził również papież Grzegorz IX włączając w to także (bezprawnie) nadania książęce.
Jak widać Polska nie miała tu nic do powiedzenia. Wydaje mi się, że było to dalsze rozwinięcie krucjaty połabskiej zapoczątkowanej w XII w. przez papieża Eugeniusza III, gdzie ptretekstem było pogaństwo, a faktycznym celem zdobycie nowych terytoriów dla Rzymu i Niemiec łącznie z Polską. Łatwość z jaką Krzyżacy uzyskiwali poparcie Rzymu na to wskazuje i wydaję się, że Krzyżacy nie byli zachłanni – oni realizowali tylko wycinek szerszego planu.
Budowle krzyżackie łączone są zwykle z wykorzystaniem cegły i dlatego na początek przypomnę stanowisko historyków w rzeczonej sprawie. Z cegłą mamy już do czynienia w starożytnej Mezopotamii, gdzie ponoć wytwarzano ją z mułu rzecznego i słomy, susząc następnie na słońcu. Jak taka cegła nie rozsypała się pod ciężarem wysokich murów Babilonu nie mogę zrozumieć, bo ponoć cegła wypalana to wymysł dopiero IV w. pne. Rzymianie cegłę zaczęli wytwarzać w przydomowych warsztatach w II w. ne., co nie przeszkodziło im zbudować kolosseum już wiek wcześniej. Duże ilości cegły, a więc produkcję na skalę przemysłową zaczęto dopiero w XIX w. i tu napotykamy pierwszy problem – skąd w średniowieczu pozyskiwano cegłę na budowę takiej ilości zamków? Drugim problemem jest zaprawa murarska. Otóż jak głosi legenda, a za nią powtarzają poważni historycy – siła średniowiecznej zaprawy była uzależniona od drobiu, a szczególnie od wydajności niosek, gdyż jak wiadomo Krzyżacy do zaprawy dodawali ogromne ilości kurzego białka. Nie byli w tym odosobnieni – most Karola w Pradze stoi do dziś dzięki czeskim kurom, a im dalej na zachód tym zaprawy były bardziej „specyficzne”, gdyż tam oprócz białka do zaprawy dodawano nawet ludzką krew. Nikt jeszcze nie wpadł na prosty i zarazem genialny pomysł by zbadać taką zaprawę w najzwyklejszym laboratorium chemicznym oraz ogłosić jej skład światu, tym bardziej, że białko jako związek organiczny powinno dać się datować nawet niedoskonałą metodą promieniotwórczego węgla.
Wbrew pozorom w malborskim zamku jest sporo elementów kamiennych i to w kluczowych punktach budowy.
Wszyscy wiedzą zapewne, że Malbork jest największym kompleksem zamkowym na świecie (tak, bo co prawda francuskie Carcassonne jest większe, ale jest kompleksem miejskim i do tego zbudowanym z kamienia). Malbork stał się stolicą Krzyżaków nie od razu. Początkowo Krzyżacy budowali na ziemi dobrzyńskiej, potem jakiś czas mieszkali w Zantyrze i dopiero w roku 1272 rozpoczęli budowę zamku w Malborku i wedle historyków zamek wysoki postawili w ciągu 7 lat(sic!). Sprawa jest o tyle ciekawa, że budowano w terenie otoczonym przez bardzo nieprzychylnie nastawione Pomorze Gdańskie, Polskę, Prusów i miejscową ludność. Czy już w tym okresie nie można było uniemożliwić budowy zamku? Na ten temat historia milczy przebąkując tylko coś o skłóconych sąsiadach. Od czego zatem zaczęto? Od murów obronnych czy od razu od zamku? Jakie przedsiębiorstwo zaopatrywało budowę w setki tysięcy cegieł? Gdzie się ono znajdowało? Dziś na tym terenie prosperuje jedna cegielnia w Nadbrzeżu za Elblągiem (czyli ówcześnie w niepodbitych jeszcze Prusach), bo w okolicy Malborka nie ma surowca na cegły. A może było zupełnie inaczej? Tempo budowy i ilość surowca skłania mnie do hipotezy, że w Malborku już wtedy zamek istniał, tyle że w ruinie. W średniowieczu istniało powiedzenie, że „Mediolan jest z marmuru, Buda z kamienia, a Malbork z błota”. „Błoto” nasi historycy zamienili na „cegłę” (bo cegłę wyrabia się przecież z błotnistej mazi) i przeszli nad tym do porządku dziennego. Ja sądzę, że ruiny zamku pokrywała warstwa ziemi, a cała praca Krzyżaków ograniczyła się do ich odkopania, oczyszczenia, odzyskania budulca i samej odbudowy. Stąd być może tak krótki czas budowy samego zamku wysokiego. Wskazówką, która przemawia za zasypaniem ziemią jest także to, że podziemia zamkowe są do dziś zasypane po początki łuków stropowych i nikomu się nie chce przekopać do podstaw zamkowych piwnic.
MalborkLidzbark WarmińskiŚwiecie
Bardzo ciekawą korespondencję na temat zamku nadesłał pan Łukasz Papaj. On też ma szereg wątpliwości:
Niestety obecny wygląd zamku to raczej XIX i XX wieczna fantazja na temat, natomiast w samym zamku można zauważyć kilka ciekawych elementów:


 większość detali wykonana jest w kamieniu, a nie w cegle,
 o częściach podziemnych wiemy niewiele (oficjalnie z powodu wybuchowych niespodzianek),
 główny zamek zbudowano na wzgórzu wystającym 15 metrów nad poziom otaczających Żuław, na miejscu starej pogańskiej budowli, jest to jednocześnie jedyna częśc zamku, która się nie zapada,
 w całej budowli zastosowano rozwiązania nie spotykane w innych budowlach tamtego okresu – głównie mówię o hypokaustonie, czyli „rzymskim” systememie ogrzewania sal gorącym powietrzem,
 w pałacu Wielkiego Mistrza, szczególnie w zachodniej fasadzie kamienne elementy przypominają „arabskie” sklepienia stalaktytowe,
 odróżniają się partie, w których mocno zadbano o posadowienie budowli w warunkach żuławskich i te, w których tego nie zrobiono (mówi się ciągle o „murszejących dębowych balach wyjętych z wody”, ale zmieniające się warunki wodne to normalka na Żuławach, każdy kto ma czas na obserwację to wie, a wznosząc taką budowlę nie robi się tego tak jak teraz, na 50 lat),
 samo umiejscowienie budowli – tereny są ogólnie mało zdrowe dla człowieka; woda i bagniska; jaki ma sens ma budowa wielkiego zamczyska, którego załoga w ciągu roku wykończy się na skutek chorób, nie mówiąc o gnijących zapasach. Tymczasem znowu anomalia – w 1410 choroby i brak żywności zmuszają Jagiełłę do odwrotu, podczas gdy pośpiesznie zebrana załoga zamku miała się świetnie,
 podczas wojny 13-letniej Malbork jest traktowany jako drugorzędna graniczna twierdza. Co w ciągu 45 lat zmieniło się w postrzeganiu roli zamku?



Możnaby było zaryzykować teorię o próbie przeniesienia skopiowanych (ukradzionych) elementów z jakiejś innej budowli oraz o istnieniu nieznanych instalacji. Dużo by dała eksploracja podziemi, ale cóż – „Achtung, minen!”. Przełom XV i XVI wieku to zresztą czas innych dziwnych zmian:


 nagłe załamanie umiejętności budowlanych (naukowo mówi się o przejścu od gotyku do renesansu, ale porównajmy skalę założeń gotyckich i wczesorenesansowych; ciekawą sprawą są plany bazyliki św.Piotra – pierwotny plan przedstawia budowlę o filigranowych podporach – oficjalnie podaje się że Donato Bramante „nie rozumiał konstrukcji” dlatego poprzednicy musieli „dokonac korekt”; moje pytanie: nie rozumiał, czy też wykonawcy nie posiadali znanych mu umiejętności),
 sprawa higieny osobistej – wbrew mitowi „śmierdzącego średniowiecza” tak narody pochodzenia normańskiego jak i z normańskiego kręgu kulturowego (do którego należała wczesna Polska) oraz Arabowie przykładali do kąpieli i zadbanego wyglądu duże znaczenie. Tymczasem w okresie renesansu mamy doczynienia z epidemiami wszelkich chorób, i ogólnym wzorcem brudnego Europejczyka (np. relacje indyjskie z zażenowaniem opisujące wygląd angielskich marynarzy),
 choroby i leczenie ran: sagi normadzkie opisują bohaterów chwalących się odniesionymi ranami, tymczasem oficjalnie „medycyna” narodziła się w renesansie; Bitwy średniowieczne odznaczają się wysoką asymetrią strat: np. bitwa pod Crecy pochłonęła wszystkiego 100-300 ofiar brytyjskich (z 8-14 tysięcy wystawionych) i idące w tysiące straty Francuzów (1542 samych wysoko urodzonych plus nieznana ilość piechoty i kuszników – mówi się o połowie z wystawionych 20-40 tysięcy). Tak mała ilośc ofiar może sugerowac profesonalną opiekę medyczną po stronie wygranych (i bezlitosne traktowanie przegranych).



Pytanie więc – co stało się z tą wiedzą w okresie dżumy, skoro w renesansie wszystko odkrywano na nowo, by w wieku XIX kończyć niedokończone gotyckie budowle?
Czy można coś dodać? Nie, bo po co. Możnaby zapytac historyków o ich zdanie ale też po co. Historia Polski (jak i innych narodów) była (i jest) pisana pod dyktando polityków, a tam gdzie do prawdy miesza się polityka, prawda musi ustąpić. Polityczną historię wchłaniamy niemal z mlekiem matki i dlatego nawet dzisiaj każdy Polak na dźwięk słowa Krzyżacy natychmiast ogląda się za ostrym narzędziem. Wróćmy do zamków „zbudowanych” przez Krzyżaków. Historycy przypisują im zbudowanie około 51 zamków w przeciągu dwóch wieków, gdzie w 31 zasadniczym materiałem budowlanym była cegła. Czy te inwestycje państwa krzyżackiego mają jakieś odbicie w konkretnych, średniowiecznych dokumentach? O dziwo też nie, tak samo jak i u nas. Historycy chyba nie widzą różnicy między słowem „budowa” a „odbudowa”, „przebudowa” czy „dobudowa”. Dlatego też i Polacy i Krzyżacy pomimo ciągłych walk, średniowiecznej biedy i śiermiężnej techniki cały czas budowali, budowali i budowali. Z rozmachem, potężnie i wysoko. Pan Łukasz wspomina o tzw. hypokaustonie, czyli „rzymskim” systememie ogrzewania sal gorącym powietrzem. Jestem sceptycznie nastawiony co do „rzymskiego” źródła tego wynalazku, ale znalazłem ciekawostkę w książce Karola Górskiego „Dzieje Malborka” dotyczace tego zagadnienia. Otóż autor pisze:
Podziwiamy też urządzenia wewnętrzne, a więc centralne ogrzewanie gorącym powietrzem, które biegło kanałami z pieców, gdzie utrzymywano w wysokiej temperaturze wielkie kamienie – w ten sposób ogrzewano wielki refektarz zimowy i inne pomieszczenia. W XIX w. wypróbowano to ogrzewanie. Jeden z pieców został „poprawiony” przez zduna zgodnie z zasadami ówczesnej techniki i ten przestał działać.
Krzyżacy przybywają do Polski w roku 1225 i otrzymują w posiadanie ziemię chełmińską, na której budują swoje zamki w Toruniu i w Grudziądzu (zamki w Radzyniu, Brodnicy i Golubiu-Dobrzyniu budują dopiero w wieku XIV). Zgodnie z prawem zakonu w wielkich zamkach miało bywać z reguły 50-60 rycerzy, kilku księży oraz czeladź wraz ze służbą. W XIII w. liczbę wszystkich rycerzy zakonnych określa się na około 340, którymi musiano obsadzić 11 zamków łącznie z Malborkiem, co daje średnią około 30 rycerzy na zamek. Jak to się stało, że nie będąc jeszcze pewnym swych zdobyczy, Krzyżacy w Malborku od razu zbudowali zamek (mowa tylko o zamku wysokim) mogący pomieścić liczbę kilkadziesiąt razy większą? Jakoś ten rozmach kłóci się z możliwościami braci zakonnych, bo XIII wiek to nie tylko budowa zamku malborskiego ale także zamków w Bierzgłowie, Elblągu, Gniewie, Grudziądzu, Kowalewie Pomorskim, Papowie Biskupim, Pokrzywnie, Rogóźnie Pomorskim oraz w Starogrodzie i Toruniu. Skąd zatem fundusze, surowiec, specjaliści? Z zachodu? Historia wspomina tylko o ciągłym napływie rycerzy, których głównym zadaniem była walka. A może z Polski, bowiem niektóre założenia architektoniczne można spotkać nawet w Krakowie? Niemożliwe jest także ustalenie, czy zamki zbudowano jednocześnie czy też kolejno i w jakim czasie. Karol Górski pisze, że w roku 1233 Krzyżacy zakładają Chełmno i Toruń (a zatem stawiają tam i swoje zamki), w 1237 budują w Elblągu, w 1239 w Bałdze, w 1255 budują Królewiec a w 1265 Pokarmin czyli Brandenburg. Tempo jakiego nie spotyka się nawet współcześnie. W 32 lata sześć zamków i ani słowa o producencie cegieł.
Ponoć już w roku 1235 Krzyżacy zajmowali Zantyr w widłach Wisły i Nogatu. Na istnienie tej mieściny wskazuje tylko zapis, bo śladu samego grodu nigdy nie znaleziono, bo nawet nie usiłowano znaleźć (polityczne oblicze historii). W nim to ponoć rezydował biskup Chrystian z zakonem Dobrzyńców (też rycerze zachodni). Gród był drewniany ale o dziwo, kościół był murowany lub kamienny. Wisłą do Gdańska płynęło zboże i drewno (tutaj też ani słowa o cegłach) stanowiące podstawę ówczesnego handlu. Z Zantyra można było w sposób efektywny kontrolować handel zarówno na Wiśle i na Nogacie, co w końcowym efekcie mogło doprowadzić do upadku Gdańska. Dlaczego więc Krzyżacy porzucają Zantyr i budują nowy zamek w Malborku tracąc bezpowrotnie kontrolę nad wiślanym handlem? Dlaczego mając w swoim ręku Zantyr przez 37 lat nie zbudowali tu nawet skrawka muru obronnego? Strategiczne miejsce Malborka w ówczesnej sytuacji politycznej jest żadne i tak naprawdę nie wiadomo dlaczego „zamienił stryjek siekierkę na kijek”. Sądzę, że Krzyżacy szukali czegoś bardziej warownego (najlepiej gotowego) i znaleźli zasypane ruiny w Malborku, który zaczęli odkopywać od roku 1272 a skończyli w 1280 (Malbork powstał z błota). To nie Krzyżacy zbudowali zamek, to malborski zamek „zbudował” Krzyżaków.
Dzisiejszy kształt zamku zawdzięczamy ostatnim dwustu latom i pracom dwóch nacji – Prusaków i Polaków, a w zasadzie tylko Polakom podnoszącym go z ruin po 1945 r. Malarz Domenico Quaglio, żyjący w latach 1787-1837, zdołał uwiecznić fragnemty zamku na dwóch swoich obrazach, które zapewne malował na początku XIX w. Jeśli malował z natury, to mam ogromne wątpliwości co do niemieckiego „ordnung muss sein”. Co oznaczają miejskie zabudowania z „pruskiego muru” w pobliżu zamku? Czy mieszkali tam robotnicy pracujący w manufakturze działającej od roku 1718? Inne rzeczy są bardziej godne uwagi. Na pierwszym obrazie pałac wielkiego mistrza nie posiada jeszcze ani spadzistego dachu ani dachów na wieżyczkach (kołpaki na wieżach zamkowych „dorobiono” dopiero w XIX w.) i należy sądzić, że tak wyglądał pierwotnie. Tuż za nim widoczny budynek zamku średniego i ani śladu (nawet murów) zamku niskiego, choć wiadomo, że nie był doszczętnie zburzony do poziomu fundamentów. Sam pałac wielkiego mistrza przypomina wolno stojące zamki zachodniej Europy i diametralnie odbiega stylem od zabudowań zamku średniegoi wysokiego.
Drugi obraz to już zagadki. Proszę zwrócić uwagę na dwie wieże, które dziś uważa się za wieże mostowe. Nie leżą w jednej linii (co jest faktem), a pomiędzy nimi znajdują się schody. Wieże są jakby węższe, niejednakowej wysokości i w niczym nie przypominają dzisiejszych. Kolor ich skłania do wniosku, że początkowo były zbudowane z kamienia (dziś resztki kamienia znajdują się we współczesnych, ceglanych). Zwróćmy też uwagę na budowę dachu na zamku wysokim. Składa się z dwóch części, gdy dziś widac tylko jedną płaszczyznę dachową. Wieża zamkowa jest dużo wyższa (o trzy kondygnacje) lub jest to swobodna interpretacja artysty. Zwróćmy także na brak murów obronnych na półnoć od wież mostowych. Kto je rozebrał? Szwedzi czy Prusacy? W średniowieczu panował zwyczaj, że każde zdobyte miasto w dokumencie kapitulacyjnym było obowiązane w pierwszej kolejności do rozebrania murów obronnych. Polacy nigdy nie zdobyli zamku (wykupili go od zaciężnych w roku 1457), a nie sądzę by Szwedzi marnowali amunicję na ich wyburzenie strzelając z Kałdowa. Atakowali zresztą z drugiej strony, od strony Inflant. Może Krzyżacy w tym miejscu ich wcale nie wybudowali? Ostatnia zagadka mogąca postawić w wątpliwość rzeczywistość obrazu, to okrągła, żółta plama mająca chyba wyobrażać słońce (widać cienie na budowli, choć chyba nie od tego słońca). Kto był w Malborku wie, że takie położenie słońca jest niemożliwe, bo musiałoby zachodzić na… północy.
Ciekawi mnie też w jakim odstępie czasu powstały te dwa obrazy, choćby z uwagi na dach pałacu wielkiego mistrza i zasadnicze różnice w zabudowaniach pomiędzy wieżami mostowymi a pałacem. Inna sprawa to sam styl budowy pałacu wielkiego mistrza. O ile zamek wysoki zaliczyć należy do gotyku, to w rzeczonym pałacu wcale go nie widać, a przynajmniej z wierzchu. Skąd ta zmiana stylu? Zamek ukończono około 1280 roku, pałac wiek później, ale i tak do renesansu było jeszcze daleko. Przebudowa? Chyba nie. Przebudowy dotyczyły przeważnie wejść, dzielenia pomieszczeń i dodawaniu narodowych akcentów, a nie jak się mniema całości. Krzyżakom, tak zamiłowanym w gotyku, nic nie przeszkadzało budować i w stylu romańskim, jak choćby dwie bramy w Bierzgłowie i Małej Nieszawce oparte o kamienne „rzymskie” łuki.
W pałacu wielkiego mistrza, w ścianę refektarza wmurowana jest armatnia kula, stanowiąca jakoby pamiątkę oblężemia zamku przez Jagiełłę w 1410 r. Sama kula nie stanowi żadnej osobliwości, ale już tłumaczenie jej wystrzelenia to istne curiosum nowożytnej myśli historycznej. Według nich kula (ponieważ miała większy kaliber niż stosowane wówczas puszki) została wystrzelona z dołka wykopanego w Kałdowie po drugiej stronie Nogatu. Kopano w ziemi dół pod odpowiednim kątem i kierunkiem, następnie od środka wykładano go gliną i po wyschnięciu (glina musiała schnąć kilka dni) „ładowano” prochem, na wierzch kładziono kulę, podpalano proch i oddawano strzał. Ręce opadają… W przebłysku „geniuszu” (być może nieświadomie) autor hipotezy zrobił z atakujących kompletnych durni. Taką hipotezę może wymyśleć tylko człowiek, który oddał być może parę strzałów z papierowej torebki po cukierkach. Możnaby wykonać taką próbę jako dowód ale jako człowiek mający w przeszłości do czynienia z materiałami miotającymi i wybuchowymi stanowczo odradzam nieprofesjonalistom, ręcząc jednocześnie, że strzał z takiego „działa” mógłby co najwyżej ogłuszyć ryby w Nogacie a już na pewno samych strzelających.
Bliźniaczo podobne krzyżackie zamki – Gniew, Lidzbark Warmiński, Radzyń Chełmiński i Golub-Dobrzyń
Jak to się stało, że „krzyżacki” gotyk był tak rozpowszechniony na terenach, gdzie Krzyżacy wogóle nie dotarli? Czy nie czas zbadać metodami bardziej naukowymi pozostałości tego „stylu budowlanego”? Dzisiejsza metoda jest podobna do najprostszego ustalania ojcostwa u dziecka – jeśli jest podobne do ojca to w porządku, a jeśli nie – zaczyna się podejrzliwie przyglądać sąsiadom. Czy nie można zmierzyć wielkości cegieł (oczywiście nie tych „powtykanych” przez konserwatorów) i sprawdzić ich wielkość? Czy nie można pobrać próbek i ustalić ich skład chemiczny? Jest to najprostszy sposób na stwierdzenie istnienia jakiegoś standardu lub nie, a także odpowiedzi na pytanie czy istniała wtedy jedna „recepta” na wytwarzanie czy też kilka ośrodków stosujących swoje metody wytwarzania cegły. Co zatem się może stać, gdyby okazało się, że cegły z Pyrzyc, Malborka, Warszawy czy Krakowa okazałyby się jednakowymi? Strach pomyśleć.
Gotycka koincydencja – w Malborku (XIII w.), Sztumie (XIV w.), Pyrzycach (XIII w.), Warszawie (XIV w.) i Krakowie (XV w.)
Inną, niewyjaśnioną do końca sprawą jest krzyżacki most na Nogacie, umiejscawiany pomiędzy bramą mostową a tzw. Vogelsang’iem czyli umocnionym przyczółkiem na brzegu w dzisiejszym Kałdowie. Z przyczółka nie zostało nawet śladu a to dlatego, że ponoć był ziemno-drewniany (dlaczego nie murowany?). Dziwne. Dlaczego tak biegli w sztuce budowlanej mnisi zlekceważyli sobie tak żywotny dla zamku element? Dlaczego, budując tak wspaniały zamek, pożałowali cegły na jeden z najbardziej strategicznych elementów? Jest to już nie tylko zaniedbanie a wręcz bezmyślność. Dlaczego mając do dyspozycji taką ilość budulca nie wybudowali mostu ceglanego (podobnie jak ich pobratymcy w niemieckim Heidelbergu)? Odpowiedź może być tylko jedna – sami Krzyżacy nie potrafili budować i nie mieli pod dostatkiem innego budulca jak tylko drewno i ziemię. To być może dlatego nie zrobili nic dla umocnienia swej pierwszej siedziby w Zantyrze. Most był ponoć drewniany i przy okazji każdego zagrożenia palony, czemu nie ma się co dziwić, bo ziemno-drewniany przyczółek w Kałdowie wcale go nie chronił przed regularnym wojskiem.
Jaki był to most? Prawdopodobnie nawet nie palowy, bo do dziś nie odnaleziono pozostałości pali wbitych w dno Nogatu, a jak wiemy żaden drewniany most nie spali się doszczętnie. Jest możliwe, że był to prymitywny most na łodziach, taki jaki można zobaczyć na rycinie z XIX wieku, łatwiejszy w budowie od mostu na palach, łatwy w rozbiórce i łatwy też do zniszczenia za pomocą branderów. Dziwne jest też, że za dokumentowanych już czasów mosty przez Nogat budowano zupełnie w innym miejscu, kilkadziesiąt metrów dalej w dół rzeki. Widać to na obrazku i mieszkańcy Malborka pamiętają zapewne stary drewniany most zbudowany przez radzieckich saperów jak i ten dzisiejszy zbudowane dokładnie w tym samym miejscu.
Sądzę, że wbrew pozorom i pobożnym życzeniom zwolenników ewolucji, sposób myślenia człowieka nie zmienił się i nie zmienia mimo upływu lat. Dlatego głównym zadaniem każdego okupanta jest zdobycie terenu, utrzymanie go i możliwie jak najszybsza i skuteczna eksploatacja. Który okupant w znanej historii budował dla okupowanego narodu? Jeśli zdobycze terytorialne miały być trwałe, to w pierwszym rzędzie należało wymienić ludność na „swoją” metodą kolonizacji i dopiero można było myśleć o budowaniu trwałych obiektów. Co przykładowo, oprócz obozów koncentracyjnych, zbudował w Polsce niemiecki okupant? Nic, i tak samo „budował” okupant z wielkiego Imperium Rzymskiego i tak samo budował okupant spod znaku „czarnego krzyża”. Mentalność okupanta nie zmieniła się do dziś, zmieniły się tylko narzędzia walki i technika. Czy Krzyżacy mogli zbudować to, co im się przypisuje? Nie, i powtarza się ta sama sytuacja, co w wypadku Kazimierza Wielkiego – nie mieli dostatecznej bazy ekonomicznej, nie mieli rozwiniętej struktury gospodarczej (przecież były to biedne, pogańskie Prusy) i nie mieli odpowiedniej techniki. Ponadto działali w zbyt małej liczbie i na obcym dla siebie rozległym terenie, gdzie każde drogi transportu i każda budowa musiałaby być chroniona dużo większą liczbą ludzi niż zespoły powołane do budowania.
• • •
Około 890 roku Wulfstan, wysłany z misją przez króla Anglii Alfreda Wielkiego, wyruszył z Półwyspu Jutlandzkiego, by po siedmiu dniach nieprzerwanej żeglugi dopłynąć do pruskiego portu Truso (o nazwie Elbląg nie ma nawet wzmianki).
Wisła ta jest wielką rzeką i przez to dzieli Witland i kraj Słowian. A Witland należy do Estów. A taż Wisła wypływa z ziemi Słowian i spływa do Zalewu Estyjskiego, a ten Zalew Estyjski jest co najmniej piętnaście mil szeroki. […] Kraj Estów jest bardzo duży i jest tam dużo miast, a w każdym mieście jest król.
Co właściwie widział Wulfstan? Podana szerokość Zalewu Estyjskiego pasuje do odległości od Helu do ujścia Wisły, więc może chodzi o zatokę Pucką? Wyglada też na to, że nie było wtedy Mierzei Wiślanej (może luźne wyspy?), a Truso (Elbląg?) leżało nad jeziorem, które wypełniało dzisiejszą depresję. Odkopana dziś drewniana osada rybacka nad jeziorem Drużno, okrzyknięta na wyrost Truso, nijak się ma do miana portu, do którego zawinął Wulfstan. Opisuje on kraj Estów (czy dzisiejsza Estonia, to resztki świetności?) jako kraj duży i pełen miast. Człowiek z zachodu, z Anglii (gdzie nawet wsie budowano z kamienia), będący w grupie elity społecznej zapewne doskonale odróżniał miasto od wsi, a królów od plemiennych wodzów. Jak zatem wyglądały miasta Estów, z których każde było siedzibą króla? Jaki to dziki kraj podbijali trzy wieki później Krzyżacy? Kto zatem jest budowniczym takiej ilości zamków w kraju Witland, którego część nazwano później Prusami?
Estowie mają taki zwyczaj: gdy umrze tam jakiś człowiek, niespalony leży on w swym domu u rodziny i przyjaciół jeden miesiąc lub niekiedy dwa; królowie zaś i inni wysoko postawieni ludzie o tyle dłużej, ile więcej mają bogactw; niekiedy przez pół roku nie są oni spaleni i leżą na wierzchu w swoich domach. […] A Estowie posiadają taką umiejętność, że potrafią wytwarzać zimno. I dlatego nieboszczyk leży tam tak długo i nie rozkłada się, ponieważ działają na niego zimnem. A jeżeli postawi się dwa naczynia pełne piwa lub wody, potrafią oba zamrozić obojętnie czy jest lato, czy zima.
Angielska fantazja czy technika nie znana nam nawet dzisiaj? To nie było zjawisko naturalne, bo jak Wulfstan napisał – „potrafią wytwarzać zimno”. Dziki, pogański kraj? Co zatem stało się na tych terenach w okresie tylko trzech wieków? Kto lub co jest przyczyną tak szybkiej degradacji? A może tekst Wulfstana to nie IX wiek? Przypuszczenie to żaden dowód. Przeczytajmy jeszcze fragment tekstu:
Słowiańszczyznę miał po prawej ręce, po lewej zaś Langland, Laeland, Falster i Skonie. Cała ta ziemia należała do Danii. Następnie mieliśmy po lewej stronie ziemię Burgundów; a ta posiada własnego króla. Dalej mieliśmy za ziemią Burgundów takie ziemie, jak się one idąc z lewej kolejno nazywają: Blekinge, Meore, Oland i Gotland, cała ta ziemia należy do Sweów. A Słowiańszczyznę mieliśmy aż do ujścia Wisły przez cały czas po prawej stronie.
Którędy zatem płynął mając po lewej stronie Oland i Gotland? Czy Skonie to dzisiejsza szwedzka Skania, a Oland i Gotland to dzisiejsze wyspy Olandia i Gotlandia? Jeśli płynął wzdłuż wybrzeży południowego Bałtyku, to jakim cudem widział Oland i Gotland? Gdzie wtedy leżał Bornholm? Jak się nazywał – Blekinge, Meore?
https://miziaforum.wordpress.com/2017/12/14/polska-i-polacy-przed-rokiem-900-n-e-turbo-slowianie-wielka-lechia-ciekawa-hipoteza/

Cyryl

Liczba postów : 1294
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Cyryl on 15th Grudzień 2017, 10:01

http://www.eioba.pl napisał:Czy Polacy to na pewno Słowianie?
29
głosuj
Zawsze myślałem, że Słowianie to jeden etnos, że my Polacy stanowimy zach. część tej całości kulturowej, językowej i genetycznej.

Wyświetlenia: 101.301Zamieszczono 20/11/2009

Wyślij
 
Rekomenduj
 
Grupy
 
Wklejka
 
Zapamietaj
 
Drukuj
Odrzuć(2)


    Otóż  najnowsze odkrycie przez genetyków polskiej haplogrupy  R1a1a7 męskiego chromosomu Y- DNA  w listopadzie tego roku, otworzyło dyskusję nad naszym wspólnym pochodzeniem  z resztą Słowian. Okazało się bowiem,że Polacy zamieszkują swoją ziemię od zawsze, od 10 tys. lat. Dotąd sądzono,że wszyscy Słowianie pochodzą od Indoeuropejczyków  i przybyli  do Europy ze Wschodu a na ziemie polskie dotarli z  ziem środkowej Ukrainy w V wieku n.e. Niemcy uważali ziemie między Odrą a Dniestrem za odwiecznie germańskie a Polaków za podludzi niższej rasy. Teraz może się okazać, że to  Ariowie pochodzą od Polaków jeśli uczeni odnajdą polską haplogrupę w śród Braminów indyjskich. Okaże się wtedy,że na podbój Wschodu wyruszyli z polskich ziem spod świętego dla nich miejsca na  Wawelu, gdzie mieści się ich czakram energetyczny. Wśród Polaków  indoeuropejska haplogrupa  R1a1a występuje u 57% męskiej populacji i  z której to wyodrębniła się polska haplogrupa R1a1a7 ok. 11 tys. lat temu i obecnie występuje u 35 % naszych rodaków. Ariowie podbili Indie w II tys. p.n.e. więc łatwo będzie można oddzielić ich haplotypy od wcześniejszych Indoeuropejczyków. Ta haplogrupa u pozostałych Słowian występuje z mniejszym natężeniem a najmniejsze występuje między  Zbruczem  a  Wschodnią  Ukrainą, tylko koło Krymu i  Centralnej Rosji jest po ok.10%. Świadczyć to może tylko o jednym, że Słowianie przybyli do Europy z Hunami jako Biali Hunowie i po rozbiciu Sarmatów i Alanów a później celtyckich Gotów  w IV w.n.e opanowali tereny do Alp i Łaby. Słowianie stali się pogromcami Europy i z pozostałymi Hunami przyczynili się do zniszczenia Imperium Rzymskiego. Z badań wynika,że Goci nie byli germańskimi plemionami a wschodnimi Celtami, których część bawarska została zgermanizowana przez Germanów z  Północy Niemiec.
  Na obrazku poniżej procentowe występowanie haplogrupy  R1a
 
 
Dawniej myślano, że Germanie to typowo skandynawska nacja, która nie posiada znacznych dodatków  innych  narodowości. Okazuje się jednak, że Germanie powstali po zmieszaniu się autochtonów  skandynawskich ( I1a) z Indoeuropejczykami ( r1a) i  Celtami ( r1b) w proporcji 40%-20%-40%. W Norwegii jest prawie po równo 28% R1a i R1b i 40% I1a. Z tego wniosek, że nie było żadnych większych ilości germańskich plemion na ziemiach polskich i w marszu na tereny Cesarstwa Rzymskiego. Polska nie została wyludniona po wyjściu Wandali i Alanów  w ilości 70 tys. wojów + rodziny z ziem polsko-panońskich w sylwestra 406 r. Dzisiaj w Polsce oprócz wymienionych wyżej haplogrup są jeszcze celtycka R1b (16%), wenedzka I2a (9%),skandynawska I1a (7%) i po kilka % E,J1,J2 i G. Śmiało można powiedzieć, że Polacy to potomkowie Wandali, Słowian,Celtów,Wenedów i małej ilości przybyszy z Afryki, Bliskiego Wschodu i Kaukazu. Czy można mówić, że jesteśmy Słowianami, chyba tak samo jak Niemcy mówią, że są Germanami. Ciekawe co przyniosą następne odkrycia genetyków i jakie jeszcze tajemnice skrywa nasza Europy  historia.
 
Z tego wynika,że od Łużyc po Wileńszczyznę,Grodzieńszczyznę i Zbrucz  wszyscyśmy  jedna Polaków rodzina.
Zachęcam wszystkich do wypowiedzenia się  na ten temat i  podzielenia się  własnymi wiadomościami w tej sprawie.
 
 Czerwony- R1b,  żółty- R1a, niebieski- N1c, seledyn-I1a, niebieski jaśniejszy-I2a, zielony-J2, zielony ciemny-J1, czarny-G,pomarańczowy- E1b
 
 http://polishgenes.blogspot.com/2009/11/r1a1a7-signal-of-slavic-expansions-from.html
 http://www.forumbiodiversity.com/showthread.php?p=4653
http://pastmist.wordpress.com/
 http://www.polskiekresy.info/portal/index.php
 http://www.stefanoff.pl/wladyslaw/historyczne_migawki/14.pdf
 http://www.mimuw.edu.pl/polszczyzna/PTJ/b/b55_123-130a.pdf
http://translate.google.pl/translate?js=n&prev=_t&hl=pl&ie=UTF-8&layout=2&eotf=1&sl=en&tl=pl&u=http%3A%2F%2Fpolishgenes.blogspot.com%2F2009%2F11%2Fr1a1a7-signal-of-slavic-expansions-from.html
 
 http://www.konflikty.pl/a,2051,Sredniowiecze,Hunowie_i_ich_wplyw_na_uklad_sil_w_Europie.htm
 http://www.historiakurgany.republika.pl/apo_plik/Wandale.htm
 http://en.wikipedia.org/wiki/Haplogroup_R1a_(Y-DNA)
 http://www.eupedia.com/europe/origins_haplogroups_europe.shtml

http://www.eioba.pl/a/2gkk/czy-polacy-to-na-pewno-slowianie

Cyryl

Liczba postów : 1294
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Cyryl on 15th Grudzień 2017, 10:03

Artykuł z Wspaniałej Rzeczpospolitej:




wspaniałą rzeczpospolita napisał:
Niemcy? Jacy Niemcy? – Niemcy NIE są starsze od USA!

Posted on 2015/01/07 by phoenix

Z tego artykułu dowiesz się:


  • Że państwo niemieckie ma mniej niż 200 lat
  • Że państwo polskie jest wielokrotnie starsze od niemieckiego
  • Że Swastyka to POLSKI symbol narodowy
  • Że w szkole Twoje dzieci zostaną poinformowane, że jest odwrotnie!

[size]
2015/01/13 – Dodano więcej przykładów medialnej manipulacji na dole artykułu
Ten artykuł jest kontynuacją artykułu: Niemcy? Jacy Niemcy? – Historia Europy 600 – 1000 A. D.
Warto przeczytać go wcześniej, bo będzie kilka nawiązań. Ten artykuł rozwiązuje sporo kontrowersji z poprzedniej części, ale że jest dużym rozwinięciem, to zapewne pojawi się ogromna ilość nowych kontrowersji.
Zanim zaczniesz uważać, że to “niemożliwe”, przeczytaj artykuł: Sloveniska Samskrta, gdzie znajdziesz dość twarde dowody na kilkutysiącletnią historyczność Słowian.

Prolog

W historii tego bloga nie było artykułu, który przebiłby popularnością artykuł o Niemcach. Jest to artykuł o największej ilości wyświetleń, największej ilości komentarzy oraz artykuł chyba najbardziej kontrowersyjny ze wszystkich.
Wielokrotnie zarzucano mi też nierzetelność, że artykuł oparłem na “jakichś mapach z internetu”. Jednak należy zauważyć, że żaden z kontrrozmówców nie wskazał choćby skanu mapy, na której byłoby inaczej! Możliwe, że po prostu takiej mapy nie ma. A jak nawet jest, to zapewne znaleziona w tajemniczych okolicznościach w jedynym egzemplarzu gdzieś w środkowych Niemczech w XVII-XVII wieku (czyli jak wszystko, co dokumentuje historyczność Rzeszy).
Ta popularność artykułu nie bierze się z niczego, otóż ogromną niespodzianką dla typowego Polaka jest to, że w szkole nie pokazywano mu map, gdzie byli Polacy, a Niemców nie było. W odróżnieniu od programu Ministerstwa Edukacji artykuł wydał się na tyle interesujący, że odwiedziło go już ponad 2 000 000 czytelników!
Osobiście zapraszam też do artykułów:
[/size]

  • Sloveniska Samskrta, w którym zawarte są dowody na to, że Polacy/Słowianie są na świecie od 4000 lat i nie jako niewolnicy, jak nam się wmawia od najmłodszych lat.
  • Hej Kolęda, Kolęda, z którego dowiecie się o słowiańskich korzeniach wielu germańskich słów i słowiańskich korzeniach religii świata, w tym judaizmu i chrześcijaństwa.
  • Big, Small i Nike, z którego dowiecie się, że w średniowiecznej Grecji mówiło się po słowiańsku, dlatego tak wiele greckich słów ma słowiańskie korzenie.

[size]

Mapy

Zobaczmy jeszcze raz, o co tyle krzyku:

Słynna mapa “z internetu”, na której oparłem swoją teorię. Są na niej Polacy, ale Niemców nie ma. Zobaczmy w takim razie inne:


Większość nazw plemion obecnie jest uważana za “germańską”, bo np. rzymskie dokumenty mówiły, że tam była Germania – część wyjaśniam w pierwszej części artykułu. Nie mówi się jednak Słowianom, że Rzymianie Słowian nazywali właśnie Germanią! Niemcy przywłaszczyli sobie tę nazwę, jak i właściwie wszystko, co słowiańskie np. nazwy, język, symbole, historię.
Czego nie dało się przejąć na własność np. fałszowaniem dowodów na historyczność Niemców czy zmianą oficjalnej historii podczas zaborów – Pierwsze przykazanie lingwistyki: Zawsze ignoruj rdzeń słowiański!, to zniesławiono na tyle, by sami Słowianie przestali z tego korzystać np. Symbolem Polski do 1939 r. była Swastyka – jest to symbol starszy od orła. Wywieś w święto państwowe Swastykę, to Cię wsadzą do więzienia lub ukarają grzywną.

Swastyka

Że co?!?! Swastyka polskim symbolem narodowym?!?

[/size]
Denar Mieszka I
[size]
W portfelu masz 10PLN. Na nim jest Denar Mieszka I. Jednak na tym denarze nie ma orła, ale jest… Swastyka i to w 5 wersjach.
Herb Boreyko:

Oznaczenia wojskowe:

[/size]
Symbol Ligi Ochrony Przeciwlotniczej i Przeciwgazowej
[size]

[/size]
4 Pułk Legionów Polskich
[size]
Samo słowo Swastyka ma słowiańską etymologię i składa się z rdzeni: Sł + Asti + Ka.
[/size]

  • Sł – to ten sam rdzeń, który słowo “szczęście”, “słońce”, “świętość”, “światło” – przez tysiące lat się trochę zniekształcił i poprzekształcał.
  • Asti – to nic innego jak aktualne “jest” czy “istnieć”
  • Ka – to końcówka “zmniejszająca” np. Samochód → SamochodziK

[size]
Czyli Swastyka to “Szczęśliwka” czy “Uszczęśliwiaczka” we współczesnym polskim. Inne polskie nazwy to: Swarga, Świąszczyca, Swarożyca, Swarzyca, Kołowrót – porównaj pl:Swaróg (Nadbóg, Słońce, Niebo) / Swarożyc (Inna nazwa Swaroga lub jego Syn) / sa:Svar (Hinduskie oznaczenie Nieba, Słońca i Boga tychże), Święty, Świt, Światło, Światowit, Śiva (hinduski bóg najwyższy), Szczęście – ze wszystkimi spokrewniona.
Należy wiedzieć, że Swastyka jest niczym innym, jak po prostu symbolem Słońca i jego dzieci (tych, którzy żyją dzięki Słońcu). Więcej na ten temat w artykule: Hej Kolęda, Kolęda!

Symbole III Rzeszy

Swoją drogą ciekawym zbiegiem okoliczności Hitler, który kochał Piłsudskiego i Rzeczpospolitą zmienił flagę Niemiec z takiej, jaką mają obecnie na… biało-czerwoną ze słowiańską swastyką!

[/size]
Flaga III Rzeszy
[size]
Godłem III Rzeszy jest przecież… Orzeł trzymający Swastykę!

[/size]
Godło III Rzeszy
[size]
Należy też wiedzieć, że słowo Reich (Rzesza) jest również słowiańskiego pochodzenia… najlepszym tego przykładem jest: RZECZpospolita Polska. Bo słowa Rzecz i Rzesza są spokrewnione. Innym dobitnym przykładem jest nazwa miasta: Rzeszów. Inne słowa pokrewne to: Raj (Miejsce bogactwa), Rzecz (coś co się przekazuje – w odróżnieniu od nieruchomości), Rzeka (coś co płynie – w odróżnieniu od nieruchomości), Rzec (powiedzieć – potok słów – porównaj: Narzecze (Dialekt) czy Narzekać), w innych językach mamy: la:Rex (Król), en:Rich (Bogaty) itd. Więcej można znaleźć w artykule: Lechici.
Powyższe “zbiegi okoliczności” mogą być oczywiście przypadkiem, ale fakty są faktami. W przededniu drugiej wojny światowej Polska i Niemcy miały zbliżoną nazwę, flagę, godło i symbole narodowe. Więcej takich “przypadków” opiszę w artykule dedykowanym temu, co Niemcy ukradli Słowianom.

Hitler


[/size]
Hitler na “pogrzebie” Piłsudskiego w Berlinie
[size]
Prywatna miłość Hitlera do Polski “niestety” nie została odwzajemniona i “złamała mu serce”. A wiadomo jak zachowuje się człowiek ze złamanym sercem. Wszyscy Słowianie, a szczególnie Polacy zapłacili za to straszliwą cenę, bo druga wojna światowa była niczym innym jak planową eksterminacją Słowian, gdyż chrystianizacja wieku X oraz zniewolenie i germanizacja przez cały wiek XIX nie odniosły zamierzonego skutku (choć germanizacja Połabian i Prusów akurat zakończyła się sukcesem). Żaden naród nie poniósł takich strat ludzkich, materialnych i mentalnych jak właśnie Polacy/Słowianie.
Nie zawsze Słowianie wiedzą, że prawie połowę z 72 milionów (oficjalnych) ofiar II światowej stanowili właśnie Słowianie! A z drugiej połowy 20mln ludzi stanowili Chińczycy, co oznacza, że Słowianie i Chińczycy stanowili 80% wszystkich ofiar II wojny światowej!
Trochę więcej na ten temat: Jeszcze Polska nie zginęłaBo wielka dzieli nas granicaPierwsze przykazanie lingwistyki: Zawsze ignoruj rdzeń słowiański!

Powstanie Niemiec

Skoro wiemy już, że symbolika Niemiec i Słowian jest praktycznie identyczna, to spróbujmy się dowiedzieć jak do tego doszło.
Mapy ze średniowiecza mamy już obcykane. Sprawdźmy teraz te późniejsze!

[/size]
Europa 1500
[size]
Przyjrzyjmy się dokładnie… Francja jest… Polska jest… a Niemcy? No gdzie są? Nie ma! Jest tam Święte Cesarstwo Rzymskie! Prawdą jest, że królowie i cesarzowie są “Niemcami”, dwór przez to też już mówi po niemiecku, ale ludność? Częściowo też, ale cały wschód tego Cesarstwa mówi nadal… po słowiańsku! Choć oczywiście coraz mniej, bo germanizacja postępowała już od 500 lat!
Stolicą Połabian był Racibórz (Ratzeborg), między Hamburgiem, a Lubicą/Bukowcem (Lubeka).
Wszystkie te miasta mają polską/słowiańską etymologię:
[/size]

  • Ratzeborg ← Racibórz ← Racibor (imię)
  • Lubeka ← Ljubice ← Lubić (w Polsce używano raczej nazwy Bukowiec, ale lokalnie Ljubice po połabsku)
  • Hamburg ← Hammaburg ← Hamma (Zakole / Kolano) + Burg (Zamek) ← Burg od słowiańskiego Brzeg (Wzniesienie), porównaj np. Twierdza Brzeska i miasta: Brzeg, Brzesko, Kołobrzeg, Brest (Francja), Brescia (Włochy). Możliwe, że również Bretania i Brytania (ale słowniki wyprowadzają akurat te nazwy z celtyckiego). Hamma ← el:Kneme (Kolano / Łydka) ← pl:Kolano ← pl:Koło (bo kolano jest zaokrąglone)

[size]

[/size]
Europa 1700
[size]
I jak zawsze: Polska jest, Francja jest, a Niemiec nie ma.

[/size]
Europa 1800
[size]
Polska zniknęła w 1795, więc w 1800 już jej nie ma. Ale USA powstały w 1776 roku. Czyli już były! Ale Niemiec NADAL NIE MA! Są tam “plemiona germańskie” czy tam “państewka germańskie” w ramach Świętego Cesarstwa Rzymskiego, ale Niemiec nie ma! Widać również, że dwa z tych plemion/państewek zaczynają dominować terytorialnie i etnicznie nad pozostałymi.
Są nimi:
[/size]

  • Prusy – Zgermanizowani Bałtosłowianie – wpuszczono w XIII w. Krzyżaków do Prus, by “chrystianizowali pogan”. Kilkaset lat później Ci poganie przejęli język chrześcijańskich okupantów. Należy tu zwrócić SZCZEGÓLNĄ uwagę na to, że Niemcy po raz kolejny PRZEJĘLI nazwę od narodu podbitego! Są zalążkiem przyszłych Niemiec. Trzon państwa stanowią zgermanizowani Słowianie i Bałtowie. Stolica przeniesiona do Kopanicy (porównaj dzielnicę Koepenick – od słowiańskiego kopa/kupa czyli wzgórze/pagórek) przemianowanej na Bralin / Braline, a potem na Berlin.
  • Habsburgowie – Państwo, którego trzonem są zgermanizowani Słowianie, Czesi i Słoweńcy (w ramach Cesarstwa Rzymskiego) oraz Węgrzy (Zhungaryzowani Słowianie), Chorwaci i Słowacy (poza Cesarstwem Rzymskim). Etymologicznie Habsburgowie pochodzą od nazwy zamku Habsburg w Szwajcarii, który swoją nazwę zawdzięcza złączeniu Habicht (Jastrząb) + Burg (Zamek). Burg pochodzi od słowiańskiego Brzeg (Wzniesienie), a Habicht (Jastrząb – ten który łapie/chapie) od słowiańskiego Chapać (Brać / Łapać), porównaj de:Haben (mieć, brać, dostać), en:Have (mieć, brać, dostać) itd. Ten twór jest zalążkiem Austro-Węgier, a w konsekwencji Austrii. Stolicą jest Wiedeń, nazwa oczywiście słowiańska. Etymologia: pl:Wiedeń ← cs:Videń ← Woda / Wodzić / proWADZIĆ / Wódz (Woda wodzi – porównaj Wodociąg (cs:Vodovod), w polskim np. ŚwiatłoWÓD) – Germanie zaimportowali ten rdzeń do swojego: en:I went (Poszedłem). Rzymska nazwa Wiednia to Vindobona (Dobry Wened). Wened / Weneta / Wandal to określenia Słowian znad Wisły. Najlepszym dowodem na to, że Wandalowie NIE BYLI Germanami, a Słowianami jest niemieckie określenie Słowian: Wenden! Jeśli Wandalowie byliby Germanami, to jakim cudem tą samą nazwą określaliby sąsiedni naród. To tak jakbyśmy my nazywali inny naród Polakami!

[size]
Teraz już wiecie, dlaczego istnieją na świecie dwa “państwa niemieckie” czyli Niemcy i Austria z jednym językiem, ale żadne z nich NIE ISTNIAŁO jeszcze 200 lat temu. USA już natomiast istniały!
Ważnym odnotowania jest fakt, że rozbiory Polski nie zostały dokonane przez trzy niezależne państwa, ale przez tylko JEDNO FAKTYCZNE państwo, a było nim Cesarstwo Rzymskie sterowane po prostu przez Niemców.
Przypomnijmy na szybko:
[/size][list="border: 0px; font-family: inherit; font-size: 12.8px; font-style: inherit; font-weight: inherit; margin-right: 0px; margin-bottom: 1.5em; margin-left: 3em; outline: 0px; padding-right: 0px; padding-left: 0px; vertical-align: baseline; list-style-position: initial; list-style-image: initial;"]
[*]Prusy – Wyjaśnione powyżej. Sterowane przez Niemców.
[*]Habsburgowie – Wyjaśnione powyżej. Sterowane przez Niemców.
[*]Rosja – Sterowana przez Katarzynę II i Piotra III Romanowa. Rosja, prawda? Tak uczono w szkole… Ale to Niemcy… z Cesarstwa Rzymskiego! Zaraz wyjaśnię!
[/list]
[size]
Z Wikipedii:
[/size]

  • Katarzyna II Wielka – Urodziła się 2 maja[a] 1729 roku w Szczecinie jako córka księcia Christiana Augusta von Anhalt-Zerbst z dynastii askańskiej i Joanny Elżbiety z dynastii holsztyńskiej. Na chrzcie otrzymała imiona Zofia Fryderyka Augusta. W 1745 roku w Petersburgu przeszła na prawosławie, zmieniła imię na Katarzyna i poślubiła księcia holsztyńskiego Piotra Ulryka, późniejszego cara rosyjskiego Piotra III[5].
  • Piotr III Romanow – Piotr III urodził się jako Karl Peter Ulrich von Holstein-Gottorp. Poprzez matkę, Annę, córkę Piotra Wielkiego i i jego drugiej żony Katarzyny I, był potomkiem Piotra I Wielkiego. Po swoim ojcu Karolu, Fryderyku, odziedziczył niemieckie księstwo Holsztynu.

[size]
Czyli jednak wszyscy to jedni i Ci sami!

Rozbiory, a chrześcijaństwo

Istnieje spora szansa, że jako czytelnik z Polski jesteś chrześcijaninem. Pamiętaj, że chrześcijaństwo wprowadzili nam Niemcy i to siłą. Całe chrześcijaństwo od IX wieku ze względu na objęcie tronu rzymskiego przez Niemców reprezentowało oczywiście interes niemiecki. O tym, jak to się stało (Historia Europy 400-600 AD), napiszę oddzielny artykuł. Dla bardzo ciekawych podpowiem, by szukali znaczenia słowa “Wandalizm” i nie dali sobie wmówić, że Wandalowie to “plemię wschodniogermańskie”.
Jednym z elementów indoktrynacji progermańskiej było narzucanie zwierzchnictwa Niemców nad duszami wprowadzając przymusowo chrześcijaństwo, bo jeśli później władca nie chciał się Niemcom podporządkować, to zawsze można było go do tego zmusić buntem wewnętrznym sterowanym z ambony. Proszę porównać historię Irlandii Północnej… Dlaczego nie leży w Irlandii, a w Wielkiej Brytanii?
W czasie rozbiorów król Stanisław August Poniatowski błagał o pomoc Kościół, który miał świetne układy ze wszystkimi sąsiadami Rzeczypospolitej. Nuncjusz Garampi odpowiedział mu: “Gdybym zaprotestował, rozgniewałbym i obraził dwór wiedeński”, a gdy cesarzowa austriacka Maria Teresa zwróciła się do papieża Klemensa XIV z wątpliwościami moralnymi co do rozbioru, “Ojciec Święty, któremu Polacy zawsze ślepo wierzyli, pospieszył jej odpowiedzieć, w imieniu nieba i ziemi, że inwazja i rozbiór były nie tylko właściwe politycznie, ale i w interesie religii; że w Polsce Moskale mnożą się niebywale; że wprowadzają tam po kryjomu religię schizmatycką; i że dla duchowego dobra Kościoła było konieczne, ażeby dwór wiedeński rozciągnął swe panowanie możliwie daleko” (wg Lelewela).
Aż dziw bierze, że religia, która wielokrotnie doprowadziła do upadku nasz kraj i niewoli nas cały czas. Najbardziej dobitne przykłady, to Konkordat i OBOWIĄZKOWE przekazywanie na kościół katolicki 1,04% podatku dochodowego. Oprócz tego można przekazać dobrowolnie dodatkowe 1% (wtedy wychodzi ponad 2%).
Więcej tutaj: http://www.wykop.pl/link/150254/w-polsce-kazdy-placi-na-kosciol-1-04-podatku-dochodowego/

Niemcy przynieśli nam złodziejstwo?

Kronikarz wyprawy Ottona pisał o Słowianach, cytuję:
“Taka panuje u nich uczciwość i wzajemne zaufanie, że nie znając u siebie zupełnie kradzieży i oszustw, schowki i skrzynie trzymają niezamknięte. Niezwyczajni zamknięć i kluczy, wielce się dziwowali, widząc juki i skrzynie biskupa pozamykane.”
Z powyższego wynika, że biskup jako jedyny chował majątek, aby ludzie nie zobaczyli ile ma. Bo gdyby zobaczyli, że ma więcej z darowizn, niż oni z pracy, to przestaliby mu darować coraz więcej i więcej.
Kronikarz zanotował też odpowiedź mieszkańców Szczecina daną biskupowi Ottonowi Mistelbachowi
“Między chrześcijanami spotykają się złodzieje i piraci. Jednych ludzi pozbawia się stopy, innych oczu; pełno w nich zbrodni i kar wszelkiego rodzaju; chrześcijanin nienawidzi chrześcijanina: zdala od nas z taką religią.”
Nic dodać. Nic ująć.
A Helmold, kronikarz z drugiej połowy XII w. o Słowianach z Wolina pisał:
“Poza tym, jeśli chodzi o moralność i gościnność, trudno by znaleźć lud bardziej zacny i szlachetny.”
O plemieniu Ranów pisał zaś tak:
”Nie znaleźć u nich kiedykolwiek żebraka albo kogoś w niedostatku. Skoro tylko podeszły wiek czyni któregoś z nich słabym i ułomnym, zostaje on powierzony opiece potomka, obowiązanego sprawować ją z największą starannością.”
To tyle, jeśli chodzi o “zabidzoną i zaściankową” słowiańszczyznę…

Zjednoczenie Niemiec

W 1806 roku Napoleon wymusza zlikwidowanie Cesarstwa Rzymskiego i blokuje jego odrodzenie na terenie Niemiec. Przez to państewka niemieckie nie jednoczą się, aż do 1871 roku, kiedy to większość z nich przyłącza się do Prus (lokalnego hegemona), pojedyncze do państwa Habsburgów, Szwajcarii czy Niderlandów, a część zachowała niepodległość do dzisiaj np. Luksemburg czy Liechtenstein. Tak oto Niemcy powstają 95 lat po USA!
Ale zaraz zaraz… podniosą się głosy sprzeciwu, przecież Niemcy byli, to tylko formalna zmiana nazwy państwa i zjednoczenie ludów, które już były… No niby tak… ale kiedy 1000 lat wcześniej nastąpiła formalna zmiana nazwy państwa i zjednoczenie ludów, które już były, ale nazwano to państwo Polską, to wtedy mówiło się o “powstaniu tego państwa”, a nie o “zjednoczeniu”…
Czy to widzicie, czy nie widzicie?!? Dlaczego w przypadku BARDZO zbliżonego procesu w dwóch sąsiednich państwach, w jednym z nich mówi się o powstaniu, a w drugim o zjednoczeniu… czy widzicie demagogię?
Polska jako naturalny spadkobierca dziedzictwa słowiańskiego i Niemcy jako naturalny spadkobierca dziedzictwa germańskiego. Rosja to taki młodszy nowy hegemon słowiański, a Wielka Brytania czy USA to jego germański odpowiednik. Kraje południowosłowiańskie są mniej więcej odpowiednikiem Skandynawii w tym porównaniu, a Czechy i Słowacja to mniej więcej Szwajcaria i Holandia. Wszystkie mają historię i dziedzictwo, ale trochę są przyćmieni przez sąsiednich gigantów.
Mamy teraz dwie wersje nomenklatury:
[/size][list="border: 0px; font-family: inherit; font-size: 12.8px; font-style: inherit; font-weight: inherit; margin-right: 0px; margin-bottom: 1.5em; margin-left: 3em; outline: 0px; padding-right: 0px; padding-left: 0px; vertical-align: baseline; list-style-position: initial; list-style-image: initial;"]
[*]Powstanie. Polska powstaje w 966 roku z ludności słowiańskiej i plemion lechickich. Niemcy powstają w 1871 roku z ludności germańskiej (w sensie tożsamości i etnosu, a nie genetyki) i plemion niemieckich.
[*]Zjednoczenie. Polska istnieje już min. 4000 lat jako Polska ← Lechia ← Slavia ← Sarmacja ← Scytia ← Aria / Haria. Pod obecną nazwą od 966 roku, nazwę zmieniono w momencie chrystianizacji części plemion lechickich. Nieschrystianizowane uzyskały chwilową niepodległość, by w ciągu 100 lat zostać podbitymi przez państwo litewskie, a później i tak być wcielonym do Polski poprzez zjednoczenie z tym państwem. Niemcy natomiast istnieją od około 1500 lat. Pomagają Słowianom w podboju Rzymu. Ustanawiają się władcami podbitego Rzymu ok. 900 roku, od tego czasu chrystianizują i germanizują na potęgę. Pod obecną nazwą od 1871 roku.
[/list]
[size]
W każdej wersji państwo polskie jest NIEPORÓWNYWALNIE starsze od niemieckiego. Mam nadzieję, że nie ma już co do tego większych wątpliwości, które pojawiały się w komentarzach pod poprzednią częścią.

Święte Cesarstwo Rzymskie NARODU NIEMIECKIEGO

Z całą odpowiedzialnością zaznaczam, że w szkole uczono mnie o państwie: Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego! Ale takiego państwa nigdy nie było!!! Państwo nazywało się: Święte Cesarsto Rzymskie! I Koniec. Nie ma żadnego Narodu Niemieckiego. Takie Sufiksy dodano później jako nieformalne, jednak to nie przeszkadzało używać ich w szkole! Dzięki temu propaganda jest skuteczniejsza.
Mało tego, taka nazwa jest również nieprawidłowym tłumaczeniem z łaciny, w której ta nazwa powstała.
W oryginale brzmiało to “Sacrum Romanum Imperium Nationis Germanicae”. Czyli Święte Imperium Rzymskie Narodu GERMAŃSKIEGO, a to NIE JEST TO SAMO. Nawet dzisiaj – Germanie/Górmanie to wszyscy na północ od Alp! Więcej na temat słowa Germanie: Góra, Dół i Armageddon. Należy pamiętać, że w czasach rzymskich ten teren zamieszkiwali głównie Słowianie. I nazwa Germania odnosi się przede wszystkim do Słowian, a nie do Niemców.
Nawet Wikipedia pisze: W 1441 pojawiła się potoczna nazwa (nigdy urzędowa) „Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego”. Nie widzę absolutnie ŻADNEJ podstawy, by uczyć polskie dzieci o “Cesarstwie Narodu Niemieckiego”, bo takiego cesarstwa nigdy nie było![/size]

http://wspanialarzeczpospolita.pl/2015/01/07/niemcy-jacy-niemcy-niemcy-nie-sa-starsze-od-usa/

cz 1.

Cyryl

Liczba postów : 1294
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Cyryl on 15th Grudzień 2017, 10:04

wspaniała rzeczpospolita napisał:

Aryjczycy

Zapewne część z Was zdziwiła się na wieść, że to Polska kiedyś nazywała się Aria, a lud Słowiański nazywał się Ariowie lub Aryjczycy. A w szkole jak zawsze uczono tak, że zapamiętaliście, że to oczywiście… Niemcy Smile. Skąd ten dyskurs? Otóż Hitler nie z przypadku dostał pierdolca na punkcie rasy aryjskiej… nie wymyślił też jej sobie! To jest historia i fakty! Więc skąd to się wzięło?
Hitler wiedział o hinduskich Wedach (Wiedza) i perskiej Aweście (Wieści). Wedy i Awesta zostały przekazane przez Ariów / Hariów Hindusom i Persom podczas aryjskiej/słowiańskiej inwazji ~4000 lat temu. Zostały spisane przez legendarnego Wjasę (Wieszcza) odpowiednio w językach: wedyjskim i awestyjskim. Język wedyjski wyewoluował w Sanskryt, a potem w języki obecnego Hindustanu, a awestyjski w perski i języki obecnej Azji zachodniej i środkowej. Dlatego te języki (na poziomie rdzeni – morfemów) są tak podobne do języka polskiego (ZDECYDOWANIE bardziej niż do niemieckiego). Więcej na ten temat w artykule Sloveniska Samskrta.
Hitler oczywiście polskiego nie znał, by zakumać, że napisane są po starosłowiańsku (chyba, że to wiedział i dlatego chciał podbić Słowian). Wysłał naukowców do Indii i Tybetu by badali te Wedy i Ci naukowcy przekazali mu, że Ariowie dotarli do Indii z północnego zachodu czyli z Europy. Chłopak całe życie był przekonany, że Słowianie powstali w IX wieku i nic nie znaczą, bo w czasie jego młodości Słowianie byli podbici totalnie przez Germanów. W sumie to do dziś podobnych bredni naucza się w szkołach, więc jak trafiasz na ten artykuł, to dużo rzeczy może się wydawać nowe i niedorzeczne. Więc skoro Słowian nie było, to znaczy, że Ariowie byli Germanami! W Wedach napisane jest też, że Ariowie pochodzą z Nieba (zeszli przecież z Himalajów) i że są nadludźmi (bo dali język, kulturę czy religię) – ciekawym zbiegiem okoliczności Polska oznacza Niebiańska – bo Pol znaczy Niebo – ale o tym w innym artykule. Pewnie nigdy nie słyszałeś o tym, że Bóg po hindusku to Bhaga, Niebo to Nabhas, Dom to Damas, Wilk to Vrka. Zobacz też: Język polski na Sri Lance.
W Wedach zapisane jest, że Ariowie mieli jasne włosy, jasną skórę i jasne oczy (w porównaniu do Hindusów). Z resztą do tej pory Brahmini (najwyższa kasta – pochodząca od Ariów) ma skórę jaśniejszą od pozostałych, a minęło 4000 lat! Więcej na ten temat: Prawdziwi Aryjczycy oraz Lechici w Himalajach.
Jak się Hitler naczytał tych rewelacji to dostał fiksum dyrdum i postanowił odtworzyć tych nadludzi. Efekty znamy już z oficjalnej historii.
Należy zapamiętać, że Ariowie / Hariowie to dosłownie “Ludzie z gór” od zniekształconego polskiego Góra → Hara. Więcej na ten temat: Góra, Dół i Armageddon.

Ariowie – na NIEMIECKIEJ mapie

Co to znaczy Germanie?

Skoro już wiemy, kim są Hariowie, to może warto się zastanowić kim są Germanie? Otóż jest to złączenie dwóch słów: Ger (Góra) i Man (Mąż), są to po prostu… Ludzie z Gór! Hmmm… znowu zbieg okoliczności! Nazwą tą Rzymianie określali ludzi, którzy mieszkali za Alpami, czyli… za górami… i jak ich napadali jako Barbarzyńcy to schodzili im właśnie z tych gór lub zza tych gór… Dokładniej te rdzenie omawiam w artykułach: Mąż i Żonaoraz Góra, Dół i Armageddon. Wyjaśniam w tych artykułach też oficjalną etymologię Germanów czyli od słowa Sąsiad – rdzeń jest ten sam.
Czy poza etymologią nazwy mamy jakieś inne poszlaki mówiące, że rzymscy Germanie to jednak Słowianie? Z Wikipedii: Tacyt w dziele Germania wymienia Wenetów wśród mieszkańców wschodniej Europy (na wschód od Wisły). Hmmm… Czy Wenetowie to nie są Słowianie? Mimo, że dzieło to jest zapewne fałszerstwem (o czym poniżej), to i tak nie mogło zostać kompletnie wyssane z palca. Musiało bazować na czymś np. innych dziełach lub powszechnej wiedzy o starożytnej Germanii. Oto co pisze Tacyt (z Wikipedii):
[list="border: 0px; font-family: \"Carrois Gothic", sans-serif; font-size: 12.8px; margin-right: 0px; margin-bottom: 1.5em; margin-left: 3em; outline: 0px; padding-right: 0px; padding-left: 0px; vertical-align: baseline; list-style-position: initial; list-style-image: initial; color: rgb(38, 38, 38); background-color: rgb(255, 255, 255);"]
[*]Za bardzo wartościową uważa ścisłą monogamię i cnoty panujące w germańskich małżeństwach, w przeciwieństwie do wad i braku moralności szerzących się wśród ówczesnych Rzymian, jak również podziwia germańską gościnność, prostotę oraz męstwo w boju. – dla mnie to brzmi na opis Słowian

[*]Zauważa on też m. in. skłonność tych ludów do nałogowego pijaństwa, lenistwa i barbarzyńskich zwyczajów. – znowu opis Słowian

[*]W rozdz. 4 wspomina o ich wspólnych cechach charakterystycznych, takich jak „groźne, niebieskie oczy, ryże włosy, ciała rosłe”. – opis wyglądu Ariów

[*]W rozdz. 11-12 opisano postać zgromadzeń ludowych , ponieważ podjęcie ostatecznej decyzji leży w gestii członków plemienia jako całości. – czyżby opisał “wiec”?

[*]itd.

[/list]
Czy tylko Tacyt łączył nazwy Germania ze Słowianami? Nie! Był też taki gość jak Adam z Bremy i żył już wtedy, kiedy Niemcy oficjalnie już istnieli jako plemiona. Adam pisał po łacinie, więc nie wiemy, czy jego językiem ojczystym był niemiecki czy jakiś inny. Ale napisał coś takiego w XI wieku:
“Sclavania igitur, amplissima Germaniae provintia, a Winulis incolitur, qui olim dicti sum Wandali; decies maior esse fertur nostra Saxonia, presertim si Boemiam et eos, qui trans Oddaram sunt, Polanos, quaia nec habitu nec lingua discrepant, in partem adiecreris Sclavaniae”. [1]
Powyższy cytat to oryginalne słowa Adama z Bremy, niemieckiego kronikarza i geografa, żyjącego i piszącego w XI w., opisujące kraj Słowian. Oto polskie tłumaczenie tego tekstu:
“Słowiańszczyzna, największa z krain Germanii, zamieszkana jest przez Winuli, których wcześniej nazywano Wandalami; podobno jest ona (ta Słowiańszczyzna) większa niż nasza Saksonia, zwłaszcza jeśli zaliczyć do niej Czechów i Polan po drugiej stronie Odry, którzy nie różnią się ani językiem ani obyczajem (od reszty Germanii)”.
Powyższe słowa ja rozumiem tak, że nie dość, że ten Adam potwierdza, że Wandalowie to Słowianie, to jeszcze pisze, że Czechowie i Polanie mieszkający po drugiej stronie Odry nie różnią się ani językiem, ani obyczajem od reszty Germanii! No to jeszcze 500 lat po upadku Rzymu gość, który mieszka w Bremie stwierdza, że Germania, mówi po… Słowiańsku!

Wikingowie

Inną, kompletnie niezależną poszlaką jest też to, że niektórzy “naukowcy” wymyślili, że to Wikingowie pozakładali słowiańskie miasta i Ruś. Nie mówię, że jest to nieprawda, ale znów lansuje się, że Słowianie pochodzą od Germanów, bo ci sami naukowcy lansują tezę, że Wikingowie byli Germanami. Jednak jeśli zbadamy wszystko dokładniej, to wyjdzie nam, że Wikingowie to oczywiście Słowianie. I wtedy faktycznie można się zgodzić, że Wikingowie zakładali miasta na Rusi, bo logicznym jest, że Słowianie zakładali słowiańskie miasta!
O Wikingach będzie oddzielny artykuł, gdzie pokażę silne poszlaki, że byli Słowianami. Jednym z nich jest to, że Szwecja do dziś po fińsku brzmi Ruotsi (sfinizowana forma słowa: Rusi), a Rosję nazywa wprost Venaja (sfinizowana forma słowa: Wandalowie / Wenedowie).

Germanie czy Niemcy?

Mamę oszukasz, tatę oszukasz, ale języka nie oszukasz. A przynajmniej nie jest to łatwe, bo język zmienia się wolno i niesie informację przez stulecia. Dzięki temu możemy odszyfrować sporo informacji o naszej przeszłości.
Polska znana jest generalnie pod dwoma rdzeniami: Pol (Niebo) – Polska, en:Poland, fr:Pologne, ar:Bolonia, es:Polonia itd. oraz Lechia (Władcy) – lt:Lenkija, uk:Lachy, hu:Lengyelorszag, tr:Lehistan (Kraj Boga/Kraj Pana), ar/fa:Lahestan (Kraj Boga / Kraj Pana). Różnica jest taka, że państwa niechrześcijańskie w czasie zmiany nazwy z Lechia na Polska pozostały przy starej nazwie, a chrześcijańskie przyjęły nową.
Pozostałe kraje też mają jedną dominującą nazwę, no chyba, że zmieniły ją na przestrzeni lat, to używa się dwóch np. Persja/Iran, Birma/Mjanmar itd. Ewentualnie nazwa jest tłumaczona np. Niderlandy / Alankomaat / Pays-bas itd. ale znaczenie jest takie samo – Ląd położony nisko.
Od tej reguły jest tylko JEDEN wyjątek. Tym wyjątkiem są oczywiście Niemcy! I to ponownie dowodzi ich NIEHISTORYCZNOŚCI! Państwa historyczne mają nazwy stałe i znane! Paradoksalnie każdy sąsiad Niemiec nazywa ich inaczej! Zobaczmy: Niemcy, Saksa, Tyskland, Allemagne, Deutschland, Germany, Tedesco itd. Ale dlaczego?!?!
Skoro już wiemy, co znaczy Germanie, to może dowiedzmy się, co oznaczają inne nazwy Niemiec!
Saksa – Od Saksonii. Sasi byli Słowianami, dlatego Polacy tak chętnie obsadzali na tronie Sasów. Ich nazwa pochodzi od słowa Siekać. Nazwa używana w Finlandii. Od nich pochodzą angielskie hrabstwa: Essex, Sussex i Wessex.
Allemagne / Alemania – Od zlepka słów Ale + Man. Ale po germańsku oznacza “wszyscy” i pochodzi od słowiańskiego: “cały” (bez C). Man to zniekształcone polskie: Mąż. Czyli Wszyscy Ludzie. Dlaczego tak nazwano Niemców? Otóż Francuzi nie byli debilami i wiedzieli, że Niemcy to mieszanka Słowian, Germanów, Celtów i Galów po inwazji na Rzym. Dlatego użyli nazwy – Wszyscy Ludzie.
Tyskland / Tedesco / Deutschland – od zlepka słów, który etymologicznie tożsamy jest z “Cudzy Ląd”, choć nie mam pewności kto od kogo te słowa brał. Bo Niemcy nie powinni sami siebie nazywać “Cudzy Ląd”, choć w etymologii już nie jeden raz byłem zaskoczony Smile. W innych językach ten sam rdzeń oznacza “państwo”, “armię”, “wzgórze”.
Niemcy – to po prostu ludzie, którzy nie mówią. Porównaj słowa: Niemy i Niemowlę. Nazwy tej użyto, by określić ludność napływową z północy, która mówiła jakimś dziwnym, niezrozumiałym językiem i nie rozumiała co się do niej mówi. Nazwy tej używają wszyscy Słowianie, Węgrzy (Nemetorszag) i Rumuni (Nemti – czytaj: Nemci). Nazwy tej używali też… Rzymianie! Ale o tym poniżej.

Jak “zniknąć” Słowianina?

Sławowie

Na mapach pojawiają się tzw. Swebowie (Sławowie). Najpierw znajdują się gdzieś w okolicach Berlina, a potem idą na południe zasiedlając Szwabię. Po inwazji na Rzym część z nich ląduje również w Hiszpanii. Od nich pochodzi określenie “Szwabowie”. Na tej mapie oznaczeni są kolorem jako Słowianie (koło Berlina). Są też w północno-zachodniej Hiszpanii.

Sławowie

Jednak w Wikipedii będzie napisane, że to lud wschodniogermański! http://www.wikiwand.com/pl/Swebia.
Po Słowianach w Hiszpanii zostało chociaż to:

Suevos

Waldemar

Absolutnym mistrzostwem świata jest Waldemar (zgłoszony właśnie przez jednego z czytelników).
Na polskiej Wikipedii mamy to:
Waldemar – imię męskie pochodzenia germańskiego. Wywodzi się od słowa oznaczajacego “ten, który jest sławny przez swoje panowanie”.
Jak coś takiego widzę, to od razu chcę kogoś topornąć pierdolkiem. Celowo napisane, by nie było widać słowiańskich rdzeni. “Walde” to nic innego jak polska “Władza”, a “Mar” to nic innego jak polski “Mir” czyli “Pokój”/”Świat”, czyli “Władza Świata” czyli “Sławny przez sprawowanie władzy” (panowanie).
Oczywiście taka wersja jest tylko dla Polaków… bo Anglicy zobaczą już:
Waldemar or Valdemar \wa-lde-mar, wal-demar\ is an Old German noble male given name of Old Slavic[1] origin that means “renowned ruler”. Literally, “fame, power”. The name is a Germanised version of Slavonic name Vladimir.
Czyli Waldemar jest germański, ale od słowiańskiego Vladimir (Włodzimierz), który znaczy dokładnie “Miłujący władzę”. Słowa Miłość i Mir mają tę samą etymologię (Ł ↔ R często się wymienia).
Cytuję tego czytelnika: Hokus Pokus i Słowianie znikają.
Pamiętacie, kiedy zarzucałem Wikipedii, że “Theravada” powinna być opisana jako “Stara wiedza”, a nie “Nauka starszych”, bo nie widać, że napisane jest to po starosłowiańsku. Udało się. Wpis na Wiki został zmieniony! Ciekawe czy uda się też zmienić “Trimurti” na “Trzy Mordy”.

Antygermania

Skąd wiemy, że historyczność Niemców jest “co najmniej” niepewna?
Otóż w szkole nie mówiono nam, że NIE MA absolutnie ŻADNEGO dowodu na historyczność Niemców! Powiedziałbym, że ilość poszlak na słowiańskość Germanii oraz ich waga jest większa niż na jej germańskość.
Stali czytelnicy bloga wiedzą doskonale z innych artykułów, że Słowianie są poświadczeni językowo od 4000 lat w Wedach, a Niemcy? No tu jest problem… Bo język germański ma ogromną ilość zapożyczeń ze słowiańskiego (też omawiam to w innych artykułach). Oczywiście “językoznawcy” etymologię wyprowadzają dokładnie odwrotną, jednak jeśli sprawdzić słowa w wersji hinduskiej czy perskiej, znacznie częściej słowa Hindustanu podobne są do polskiego… no to jak to… Polacy zapożyczyli słowo od Niemców, a potem upodobnili je do hinduskiego? No coś tu nie halo.

Germania Tacyta

O tekstach z Germanii, które bardziej opisują Słowian niż Germanów pisałem powyżej. Jednak należy zwrócić na kilka rzeczy uwagę.
[list="border: 0px; font-family: \"Carrois Gothic", sans-serif; font-size: 12.8px; margin-right: 0px; margin-bottom: 1.5em; margin-left: 3em; outline: 0px; padding-right: 0px; padding-left: 0px; vertical-align: baseline; list-style-position: initial; list-style-image: initial; color: rgb(38, 38, 38); background-color: rgb(255, 255, 255);"]
[*]Mimo, że księgę napisano ok. 98 roku, to księgi nikt nigdy nie widział, aż do XV wieku (1400 lat)!

[*]Mimo, że księgę napisano w Rzymie, to odnaleziono ją po 1400 latach… w Niemczech (Hersfeld)!

[*]Mimo, że księga jest bardzo istotna, to istnieje jej tylko jedna kopia! Tego typu księgi zazwyczaj wielokrotnie przepisywano.

[*]Księga zawiera błędy logiczne np. w 89 roku plemiona naddunajskie zdradziły Rzym, ale w księdze z rzekomo 98 roku jest napisane, że te plemiona są przyjaciółmi Rzymu. Dla samego Tacyta jest to współczesność, więc powinien być zorientowany, że od 10 lat już przyjaciółmi nie są.

[*]Istnieją przypuszczenia, że księga powstała jako kompilacja innych dzieł m.in: Bella Germaniae Pliniusza Starszego, Wojny Galijskie Cezara oraz pisma StrabonaDiodora SycylijskiegoPosejdoniosa z Rodos, czy Aufidiusa Bassusa.

[*]Księga mimo wielu kontrowersji od razu została okrzyknięta autentyczną i na jej podstawie stwierdzono historyczność Niemców i na jej podstawie powstała podstawa nauki historii w polskich szkołach.

[/list]

Biblia gocka

Sztandarowy “dowód” na historyczność języka germańskiego (innych w zasadzie nie ma). Przyjrzyjmy się paru nienagłaśnianym szczegółom:
[list="border: 0px; font-family: \"Carrois Gothic", sans-serif; font-size: 12.8px; margin-right: 0px; margin-bottom: 1.5em; margin-left: 3em; outline: 0px; padding-right: 0px; padding-left: 0px; vertical-align: baseline; list-style-position: initial; list-style-image: initial; color: rgb(38, 38, 38); background-color: rgb(255, 255, 255);"]
[*]Biblia gocka została napisana przez niejakiego Wulfilę

[*]Biblia gocka jest oficjalnie pierwszym tłumaczeniem Biblii na język inny niż Hebrajski, Aramejski, Grecki i Łaciński.

[*]Do stworzenia Biblii gockiej Wulfila stworzył najpierw pierwszy alfabet germański. Oparł go o alfabet grecki i łaciński.

[*]Biblia jest dosłownym tłumaczeniem greckiej Septuaginty. Tłumaczona jest słowo w słowo. Gdzie brakuje germańskiego słowa, tam stosuje się odgreckie zapożyczenie.

[*]Oficjalnie Biblia gocka używana była w państwie Wizygotów (dzisiejsze Włochy).

[*]Odnaleziono kilka kopii tej Biblii, jednak WSZYSTKIE poza dwiema są palimpsestami, czyli kopiami zrobionymi na papierze już użytym wcześniej, albo kopiami, z których usunięto tekst i napisano tam coś nowego.

[*]Te dwie kopie nazywają się: Codex Argenteus oraz Codex Carolinus.

[*]Codex Argenteus – Jak pisze Wikipedia: Nie był uwzględniany w żadnych katalogach i listach ksiąg. Został odkryty w XVI wieku w… Niemczech (Essen)!

[*]Codex Carolinus – Jak pisze Wikipedia: Rękopis stał się znany dla uczonych w połowie XVIII wieku, gdy został zauważony w bibliotece w Wolfenbüttel. Jaka niespodzianka… Znów odkryty w Niemczech!

[*]Z Wikipedii: Przekład gocki nie jest w ogóle wykorzystywany w krytycznych wydaniach Biblii hebrajskiej, Septuaginty i Wulgaty. Ernst Würthwein w swej pracy poświęconej krytyce tekstu Starego Testamentu w ogóle nie omawia przekładu gockiego. – Czyżby Ci co powinni, wiedzieli co trzeba?

[*]Ostatnią kartę z Codex Argenteus odnaleziono w 1970 roku w Spirze – jak zawsze w Niemczech!

[/list]
http://wspanialarzeczpospolita.pl/2015/01/07/niemcy-jacy-niemcy-niemcy-nie-sa-starsze-od-usa/

cz.2

Cyryl

Liczba postów : 1294
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Cyryl on 15th Grudzień 2017, 10:05

wspaniała Rzeczpospolita napisał:

Spira

Skoro już o Spirze mowa… to może zobaczmy, co to za miasto! Po niemiecku nazywa się Speyer, jest “jednym z najstarszych miast niemieckich” i leży na Renie, czyli na historycznej granicy Słowian/Germanów z Rzymem. Sprawdźmy w takim razie jak nazywało się w czasach rzymskich!
Otóż rzymska nazwa to “Civitas Nemetum” czyli “Społeczność Niemiecka”… ale zaraz zaraz… od kiedy to Rzymianie nazywają Niemców po polsku?!? Czyżby jednak Niemców nazywano Niemcami już w czasach rzymskich? Jak znam życie, za parę lat na tej podstawie “naukowcy” dojdą do wniosku, że musiało istnieć jakieś “germańskie plemię” Nemtów, a Słowianie od nich wzięli nazwę dla wszystkich Niemców. No bo jak żeby inaczej?!?

Frankfurt

Chodzi oczywiście o ten nad Menem. Nazwa oznacza tyle, co “Przejście wodne (Furta) Franków”. Po rzymsku nazywało się Vadum Francorum (Vadum znaczy “mielizna” od polskiego Woda). Frankfurt wraz z Akwizgranem (Aachen) i Rzymem był jednym z miast “stołecznych”. Był miejscem koronacji cesarzy niemieckich oraz ich siedzibą na wiele stuleci. A dlaczego jest to istotne? Z powodu heraldyki tego miasta:

Godło Frankfurtu

 

Flaga Frankfurtu


Czy to również jest przypadek?

Kompleksy

Po pierwszej części artykułu część czytelników (która trafiała akurat na ten artykuł jako pierwszy) zarzucała mi Kompleks Niemiecki czy Nacjonalizm. Ciężko z tym polemizować, bo to tylko opinia. Jako kontrargument chciałbym przypomnieć cały ten artykuł. Ile Niemcy musieli włożyć pracy w stworzenie iluzji własnego istnienia. Wszystko zniszczyła im genetyka i odkrycie haplogrup. Niemcy teraz mają poważny problem, bo nie mają swojej haplogrupy, tak jak inne narody. Genetyka potwierdziła wersję, że Niemcy są mieszanką Słowian, Rzymian i Celtów, ale o tym będzie kolejna część.
Propaganda zachodnia nie śpi. Nasze dzieci już dziś z popkultury dowiadują się, że:
[list="border: 0px; font-family: \"Carrois Gothic", sans-serif; font-size: 12.8px; margin-right: 0px; margin-bottom: 1.5em; margin-left: 3em; outline: 0px; padding-right: 0px; padding-left: 0px; vertical-align: baseline; list-style-position: initial; list-style-image: initial; color: rgb(38, 38, 38); background-color: rgb(255, 255, 255);"]
[*]Język angielski (germański) jest językiem międzynarodowym

[*]Symbolem upadku komunizmu nie jest Solidarność, a upadek Muru Berlińskiego

[*]Enigmę rozszyfrowali Anglicy (Germanie)

[*]II wojnę światową wygrały USA, a nie ZSRR.

[*]Wszystko, co polskie jest złe, głupie i nienormalne (materiały w prasie, radiu i TV)

[*]Wszystko, co germańskie (niemieckie, angielskie i amerykańskie) jest zajebiste (materiały w prasie, radiu i TV)

[*]Wszystko, co w Polsce jest dobre i nowoczesne to przyszło z Niemiec, Anglii lub USA (a dawniej z Grecji i Rzymu).

[*]Innowacje są tylko z zachodu.

[*]Umniejszanie sukcesów sportowych np. Kiedy Agnieszka Radwańska zajmuje drugie miejsce na Wimbledonie (2. miejsce na świecie) to media informują, że “przegrała w finale”.

[*]Maria Curie Skłodowska w popkulturze zachodniej jest Francuzką. Rad, Polon czy Kiur kojarzone są przede wszystkim z Francją

[*]Druga wojna światowa to Holocaust Żydów (6 mln), a Słowian zginęło ponad 5(!) razy więcej (ponad 30 mln)!

[*]Polska to nietolerancyjny kraj. Jednak to właśnie Rzeczpospolita, aż do 1939 miała najwięcej mniejszośći etnicznych.

[*]Polska to homofobiczny kraj. Jednak to właśnie Rzeczpospolita jest JEDYNYM europejskim krajem, w którym homoseksualizm NIGDY nie był nielegalny! 

[*]Unia Europejska też przyszła z zachodu, a pierwszą europejską “unią”, w której zrównano prawa różnowierców, jest Rzeczpospolita.

[*]Demokracja idzie z zachodu, a przecież pierwszą demokracją w Europie była Rzeczpospolita. Najbardziej demokratycznym krajem z demokracją bezpośrednią oficjalnie jest Szwajcaria (znów Germanie!), jednak jej pierwowzorem jest słowiański “Wiec”. Wiec w Rzeczpospolitej zlikwidowano (częściowo zamieniono na sejm) wraz z ingerencją rzymskoniemiecką w nasz ustrój polityczny, gdzie władca decydował za ogół.

[*]W szkole na religię żydowską, grecką czy rzymską poświęca się lata. O słowiańskiej, hinduskiej czy perskiej (w zasadzie ta sama), co najwyżej się wspomni, że była.

[*]O runach germańskich słyszał każdy i je rozpozna, a głagolicy 90% Polaków na oczy nie widziało.

[*]Kojarzenie Swastyki się z Niemcami.

[*]Kojarzenie Germanii się z Niemcami. Nazywanie Niemców np. Germany.

[*]itd.

[/list]
W ten sposób powstaje medialna iluzja katastrofy i pesymizmu, której celem jest niedopuszczenie do pełnego rozkwitu naszego kraju.
Osobom, które stawiają autorytet za prawdę, zamiast prawdę za autorytet nie da się wytłumaczyć logiczną argumentacją, że w szkole uczono je “bez dowodów”. Byli dziećmi, ufali że to, co im mówiono, jest prawdą. Ale czy na pewno? Nie mówię, że w moich artykułach nie ma pomyłek. Nie jestem alfą i omegą. Staram się pokazać tę część świata, o której większość ludzi nie wie, bo po prostu jest pomijana. Wszystkie fakty podane powyżej są w pełni sprawdzalne chociażby na Wikipedii czy w słownikach.
Pomyślcie sami, sprawdźcie sami, wyciągnijcie wnioski sami!

Nie dawajcie się już tak robić w trąbę!


cz. 3 

Cyryl

Liczba postów : 1294
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Cyryl on 15th Grudzień 2017, 10:09

Inny artykuł z tej strony:




wspaniała Rzeczpospolita napisał:
Niemcy? Jacy Niemcy? – Historia Europy 600 – 1000 A. D.

Posted on 2014/07/28 by phoenix

czyli o przedniemieckiej historii Niemiec i reszty Europy
Uwaga! Istnieje już druga część tego artykułu, znaczącą rozwijająca ten poniższy.

Niemcy? Jacy Niemcy? – Niemcy NIE są starsze od USA

Co nam mówią w szkole?

W szkole powiedziano mi tak:

  • Polska powstała w 966 r. w momencie “przyjęcia chrztu”
  • Polacy wzięli chrzest od Czechów, bo nie chcieli wpływów niemieckich
  • Niemcy to Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego



Logicznie myślący uczeń wnioskuje z tego, że:

  • Przed 966 r. Polski nie było
  • Czeskie państwo jest starsze od polskiego
  • Niemieckie państwo to mocarstwo i cywilizacja, a polskie to smród, brud i ubóstwo



Gdzie jest wałek?

O ile wszystkie podane fakty są prawdziwe, to logicznie myślący człowiek wyciągnie z takich faktów błędne wnioski!
Gdyby podać te same fakty inaczej, lub z adnotacją, każdy zrozumiałby je prawidłowo:

  • Przed 966 r. Polska oczywiście była, ale miała inne nazwy
  • Czeskie państwo i polskie państwo to jest to samo państwo, po prostu różne części federacji, różne plemiona lub na dzisiejsze: różne województwa
  • Niemieckie państwo jeszcze 100 lat wcześniej nie istniało zupełnie, powstało na zachodnich ziemiach polskich (zwanych obecnie Połabiem).
  • Polska (pod inną nazwą) jest starsza od Niemiec i to sporo.



Dowody?

Należy zrozumieć trzy rzeczy:
[list="border: 0px; font-family: inherit; font-size: 12.8px; font-style: inherit; font-weight: inherit; margin-right: 0px; margin-bottom: 1.5em; margin-left: 3em; outline: 0px; padding-right: 0px; padding-left: 0px; vertical-align: baseline; list-style-position: initial; list-style-image: initial; text-align: justify;"]
[*]Nie ma w historii czegoś takiego jak dowody, są tylko poszlaki. Nie ma naocznych świadków, są tylko kroniki. Kronikarze też nie są świadkami wydarzeń, a po prostu spisują to, co ludzie mówią, albo przepisują kroniki wcześniejsze.
[*]Z ludzkiej skłonności do obrony poglądów wynika, że jeśli mamy już coś w głowie, to ciężko to wyplenić. Dlatego tak ciężko wytłumaczyć coś osobom starszym, one wiedzą “coś” i “koniec”. Nie zmienią poglądu niezależnie od argumentów.
[*]Kiedy jesteśmy dziećmi, pakuje nam się do głowy “fakty” bez dowodów. Następnie, jeśli ktoś chce nam powiedzieć, że prawda może być inna, to jeśli w ogóle chcemy z nim rozmawiać, to każemy mu to “udowodnić”, że ma rację. Ale w historii niezbitych dowodów nie ma!

[/list]

Wnioskując z powyższego, należy po prostu porównać materiał dowodowy i poszlakowy na to “co wiedzieliśmy” i na to “co się dowiadujemy”. I własnym osądem należy wybrać “bardziej prawdopodobną” wersję. Inaczej do końca życia będziemy wierzyć bezkrytycznie w to, co nam mówiono w szkole!
W tym artykule na podstawie “oficjalnej” wersji historii pokażę, że nawet w wersji oficjalnej, jest tam o Polsce lepiej, niż w wersji szkolnej.

Mapy

W polskich szkołach, nie pokazuje się map sprzed 1000 r., bo po co? Jeszcze by ktoś zaczął zadawać niewygodne pytania. No jak już pokażą, to Grecję, Rzym, czy Persję, ale Polskę? Kogo taki pogański kraj może zainteresować?

1000 A. D.

[size]

[/size]
Europa 1000 A. D.

Taka mapa to jest mapa idealna na lekcje historii, Niemcy są wielkie, a Polska przy nich mała. Psychologicznie cel osiągnięty. Wyjaśnienia może wymagać “Rus Land”, to NIE ROSJA, to RUŚ, od której Rosja przygarnęła sobie nazwę, tak jak Germanie przygarnęli tę nazwę od Słowian! Warto zwrócić uwagę, że Chorwacja jest już na Bałkanach, a Bułgarzy zajmują pół Grecji. Jest to jeszcze spadek po naszym zwycięskim najeździe na Rzym 500 lat wcześniej. Warto zapamiętać, że na tej mapie jezioro Wan (tr: “Van Golu”), leży w Armenii (to jest ta niebieska plama przy granicy z Turcją). Po co nam to jezioro Wan? Będzie o nim w innym artykule (uprzedzam pytania: tak, ma związek z Polską).

900 A. D.

[size]

[/size]
Europa 900 A. D.

Oto mapa pokazująca Europę “zaledwie” 100 lat wcześniej! Polska na środku jest jak zawsze, ale zaraz, zaraz… gdzie podziały się Niemcy? No taka mapa to się do szkoły już kompletnie nie nadaje. I dlatego zapewne nigdy wcześniej jej nie widzieliście Smile.
Z istotnych rzeczy, jakie należy zapamiętać, to Borussia na terenie Elbląga i Olsztyna. Borussia to Prusy. Prusy to NIE NIEMCY, jak nam wmawiano na lekcjach historii! Prusowie tu naród Bałtosłowiański (jak Żmudzini, Jadźwingowie czy Litwini). Dopiero pod wpływem niemieckiego chrześcijaństwa zaczął mówić po niemiecku. Dlatego Niemcy w sporym procencie mają słowiańską i bałtosłowiańską haplogrupę krwi!
Proszę zwrócić uwagę, że Chorwacja jest zapisana jako “Chrobacja” oraz na to, że na mapie jest… druga Chorwacja, na terenie dzisiejszego Lwowa, podpisana jako “White Chrobati”. Tak, Chorwaci pochodzą z Małopolski, a na Bałkanach zostali po kampanii przeciw Rzymowi w VI w. Kolejną istotną kwestią są Serbowie w miejscu dzisiejszego Drezna. Oni też brali udział w kampanii przeciw Rzymowi w VI w. i dlatego dziś, Serbia leży na Bałkanach. Przodkowie Serbów żyją do tej pory na terenie obecnych Niemiec, a więcej o nich znajdziesz tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Serbo%C5%82u%C5%BCyczanie. Nie jest przypadkiem, że obecny premier Saksonii (landu w Niemczech), Stanislaw Tillich  mówi biegle po polsku, czesku i serbsku. On jest właśnie Serbem Łużyckim. Na terenie Serbii bałkańskiej jest napis “Rascia” czyli “Raszka“. Nazwa wzięła się od ówczesnej stolicy Serbii bałkańskiej.
Na terenie obecnego Berlina na mapie są Hevelians (https://pl.wikipedia.org/wiki/Hawelanie), też o nich nie słyszałeś, bo założyli Berlin i Brandenburg! Od nich pochodzią nazwy i nazwiska: Václav HavelJan HeweliuszHawela oraz Hobolin.
Teraz już wiesz, dlaczego każde miasto w Niemczech ma polską nazwę. Każdego kolejnego orędownika teorii o “ziemi niemieckiej” poczęstuj powyższą mapą.

800 A. D.

[size]

[/size]
Europa 800 A. D.
[size]
Cofamy się o jeszcze 100 lat. Poprzednia mapa nie kłamała. Nadal nie ma tu żadnych Niemców!
W Hiszpanii jest “Al-Andalus”. Nazwa nie jest nam obca, bo pochodzi od “Wandalów” z Krakowa, którzy założyli tam państwo 250 lat wcześniej, a później przenieśli się do Afryki. W języku arabskim “Al” to przedimek określony, a litera “W” nie istnieje wcale, dlatego jest “Al-Andalus” zamiast po naszemu “Wandalus”. Od tego słowa pochodzi współczesna nazwa: “Andaluzja”.
Na terenie Hamburga i Bremy są “Saxons” czyli Saksończycy. Są to Słowianie, a nie Germanie jak mówi Wikipedia, bo Germanów, w tym czasie tam po prostu NIE BYŁO! Nazwa Saksończycy to zgermanizowana nazwa ludzi, którzy posługują się siekierami (porównaj nazwę Drewlanie, którzy zamieszkują dokładnie ten sam teren w tym czasie). Ważnym odnotowania jest fakt, że podczas totalnej lechickiej inwazji na Rzym w VI w. Sasi mieli za zadanie odbić od Rzymu Wielką Brytanię. Spadkiem po tych wydarzeniach są brytyjskie hrabstwa: Essex, Wessex i Sussex czyli Wschodnia, Zachodnia i Południowa Saksonia.
Widać też lud Madziarów (Magyars) zbliżający się od wschodu, który z Avarami zrobi w ciągu 200 lat to samo, co Niemcy z Połabianami. Słowiański naród pod wpływem kultury zmieni język na odpowiednio niemiecki i węgierski. Węgrzy tak samo jak Polacy czy Chorwaci twierdzą, że są potomkami Sarmatów. Teraz już jasnym jest, dlaczego Węgrzy wyglądają jak Polacy, mówią po angielsku z polskim akcentem, ale dogadać w ojczystych językach się zbyt łatwo nie możemy Smile.

700 A. D.


[/size]
Europa 700 A. D.
[size]
Ta mapa niewiele różni się od poprzedniej. Pojawia się na niej “Bavaria”. Bawaria nazwę bierze od ludu Bajuwarów lub Bojowarów, które oznacza nie mniej nie więcej niż Bojowie Warowni. Literkę J z Bojuwarów słychać jeszcze w niemieckim określeniu Bawarii czyli Bayern. Nazwa Bawaria jest nazwą łacińską.
Na mapie też pojawia się Bohemia. Jest to jedna z rzymskich nazw Słowian. Pochodzi od słowa “Bóg” / “Boh”. Bohemia znaczy tyle, co kraj Bogów. Nie jest to przypadkowa nazwa. Porównaj z nazwą “Lech“, albo “Got” (Goci w tym czasie mieszkali w Polsce). Są też określenia “Pan” oraz “Pol” / “Polak”, ale o tym będzie obszerniej innym razem. W późniejszym czasie nazwa ta zostaje scedowana na Czechów, dlatego na studiach nie ma “czechistyki”, a jest “bohemistyka”.

600 A. D.


[/size]
600 A. D.
[size]
Kolejna mapa potwierdzająca, że Niemiec między Francją, a Polską po prostu NIE BYŁO!
Z ciekawostek: Baskonia jest opisana jako Vasconia. Ważne ze względu na to, żeby zapamiętać, że B i W są wymienne między językami. A Bułgaria leży nad… Morzem Azowskim  Druga Bułgaria jest w Rumunii. Nie jestem w stanie na ten moment powiedzieć, czy to te same Bułgarie, czy tylko zbieżność nazw. Rzymu zachodniego już nie ma, a Rzym wschodni to jeszcze potęga.
Dlaczego nie idę dalej? Bo wiek VI n. e. jest bardzo ważnym wiekiem w naszej historii. Wtedy podbiliśmy całą Europę, a to zasługuje na co najmniej jeden oddzielny artykuł.

Co było, jak nic nie było?

Co bardziej spostrzegawczy ludzie zauważą, że pełno jest różnych krajów, plemion czy ludów w całej Europie poza jej słowiańską częścią. Słowianie mają swoje nazwy i kolory w zasadzie tylko przy granicy z (dawnym) Rzymem. Nasi mądrzy historycy interpretują to następująco:
“Polski nie było, była dzicz, lasy i niedźwiedzie polarne, no przy granicy z Rzymem może  była jakaś prymitywna cywilizacja”.
A może jednak to nie tak było? Przecież te WSZYSTKIE mapy powstały na podstawie kronik rzymskich, frankońskich, angielskich czy niemieckich! Po kiego grzyba pisać to o jakichś ludach na Syberii, których nikt na oczy nie widział. Idąc tym tokiem rozumowania, należy przyjąć, że cały świat był wyludniony, tylko dookoła zachodniej Europy byli jacyś ludzie. Każdy przecież pisał o sobie i o najbliższych sąsiadach, których znał i z którymi handlował.
Nagle jak się pojawiła jakaś wielka inwazji “obcych”, to się o nich napisało pod ich nazwą (bo rodzimej często nie było dla nieznanych ludów) i nie pisało się jacy to oni są bohaterscy, tylko się pisało, że to zwierzęta brodate, garbate, diabły wcielone, niemyte, obskórne, barbarzyństwo pieprzone, brodate i zapuszczone itd. Nikt im świątyń nie stawiał, chyba że wygrali, popili i sami sobie postawili Smile.
Daleko nie trzeba szukać analogii. Każdy kto oglądał “Grę o tron”, wie w jaki sposób pisze się o “barbarzyńcach zza muru”, my z punktu widzenia Grecji i Rzymu byliśmy właśnie takimi barbarzyńcami, a Dunaj i Łaba/Ren były takim murem.
Lecz chwilę pomyślmy, dlaczego do stworzenia tych map nie użyto analogicznych kronik słowiańskich, przecież wiadomo, że byli Arabowie czy Chińczycy, to nie wiadomo, że byli Słowianie? Na mapie tak samo nie ma Arabów, chyba że przy samym morzu lub granicy. A Chińczycy mieli własne kroniki. Nasze natomiast zostały wszystkie zniszczone i spalone niedługo po przyjęciu chrześcijaństwa. Dlaczego? Bo zawierały “szatańskie znaki”, Słowianie przed chrześcijaństwem przecież nie pisali po łacinie, a normalnymi runami słowiańskimi (bukwami).
Jedyne co w zasadzie wiemy o przedkatolickiej historii Polski, to przepisane kroniki (każdy nowy kronikarz często nawiązywał do poprzednich kronik), historię przekazuje się też z ustnie z pokolenia na pokolenie, dlatego każdy pobieżnie ją znał (nawet kronikarz) i to co teraz dla nas jest często szokiem informacyjnym, dla naszych przodków było oczywistą oczywistością.
Masowe wymazywanie polskiej historii miało miejsce dopiero pod zaborami. Do tego czasu każdy Polak wiedział, że jest Lechitą, Sarmatą, potomkiem bogów czy Panem (do dziś tytułujemy się per Pan, Pani, a zbiór Polaków nazywamy “państwem”) i wszystkie polskie kroniki to potwierdzają. W zasadzie to nie tylko polskie, bo zachodnie również.
Skąd się w takim razie wzięła wersja szkolna? Procedura jest bardzo prosta. Bierzemy polską kronikę i czytamy: “Bolesław koronowany w Gnieźnie”. Sprawdzamy kronikę niemiecką: “Bolesław koronowany w Gnieźnie”. Wszystko gra, wpisujemy do podręcznika. Znów bierzemy polską kronikę i czytamy: “Aleksander Wielki podbił Kraków”. Sprawdzamy kronikę niemiecką, a tu nic na ten temat. No ale jak ma tam coś takiego być, jak Niemiec w 900 roku jeszcze nie było, a Aleksander najechał Kraków 1400 lat wcześniej! Jednak “historykom” to w niczym nie przeszkadza! Ich wniosek? Polski kronikarz za dużo się lulka napalił i nie wiedział co pisze. Kasujemy z podręcznika. Ale zaraz, tak pisze jeszcze 2 innych kronikarzy! No to oni na pewno przepisali od tamtego! Kasujemy i kropka.
Mam nadzieję, że już każdy teraz wie, skąd się wzięła “Historia” w polskich szkołach. Zapraszam do polskich kronik oraz słowników. Historię możesz wymazać stosunkowo łatwo, języka tak łatwo z narodu nie wyplenisz.[/size]

http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/07/28/niemcy-jacy-niemcy-historia-europy-600-1000-a-d/

Cyryl

Liczba postów : 1294
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Cyryl on 14th Luty 2018, 21:52

W tym filmie Syryjczyk broni Polaków przed oskarżeniami o spowodowanie holocaustu:


Cyryl

Liczba postów : 1294
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Cyryl on 22nd Marzec 2018, 13:39

Zdaje się, że Polacy to zaginiony Izrael. Publikuję tutaj artykuł z Najwyższego Czasu:


najwyższy czas napisał:Już wiadomo skąd pochodzą Polacy! Jesteśmy potomkami potężnego ludu, twórców starożytnych cywilizacji
Przez Redakcja NCZAS!


Nie jesteśmy „uboższymi krewnymi”, lecz nową cywilizacją, w twórczy sposób adaptującą dorobek cywilizacji łacińskiej. Nie musimy naśladować Francuzów, Niemców czy Włochów – jak wmawiają nam różni „oświeceni” doradcy.

Najnowsze badania genetyczne w połączeniu z niedawnymi odkryciami archeologicznymi sprzyjają powstawaniu nowych koncepcji dotyczących dziejów cywilizacji. Niedawne odkrycia wykazały, iż Ariowie, którzy założyli cywilizacje indyjską i irańską oraz stali się symbolem przewagi cywilizacyjnej Europejczyków, nie tylko wywodzili się z ziem polskich (ze społeczności, która 3000-2500 lat przed narodzeniem Chrystusa wytworzyła kulturę amfor kulistych), ale również pod względem genetycznym najbliżsi byli dzisiejszym Polakom.

Niektórzy entuzjaści doszli nawet do wniosku, iż cywilizację indyjską i cywilizację w ogóle stworzyli Polacy. Oczywiście w czasach gdy nad Gangesem osiedlali się Ariowie (1200-1500 lat prz. Chr.) Polaków w sensie dosłownym jeszcze nie było.

Należałoby raczej przyjąć, iż część pra-Ariów (czy też pra-Słowian) pozostała na obszarze Polski i zbiegiem czasu uformowali oni naród Polski, podczas gdy inna ich cześć wyruszyła w daleką podróż na południowy-wschód, by na obszarze Indii i Persji stworzyć dwie wielkie cywilizacje. Wędrówka Ariów trwała setki lat.

Po drodze tworzyli oni różnego rodzaju struktury społeczno-polityczne sytuujące się w różnych części Wielkiego Stepu i terenów do niego przylegających, rozciągających się na przestrzeni tysięcy kilometrów od Karpat po Ałtaj, od syberyjskiej tajgi po Kaukaz, Pamir i Tybet.

Pozostałości ich kultury od dłuższego czasu odkrywają archeolodzy, lecz dopiero od niedawna uzmysłowili oni sobie, iż nawiązują one bardzo wyraźnie do późnoneolitycznej kultury amfor kulistych, rozwijającej się przede wszystkim w dorzeczu Wisły i Odry. Scytowie i Sarmaci, uważani za ludy irańskie (zbieżność nazw Iran – Airan nie jest przypadkowa) byli częścią ludu Ariów, która pozostała na Wielkim Stepie.

Nasze związki z Sarmatami, w które wierzyła szlachta Rzeczypospolitej, znajdują obecnie potwierdzenie w faktach. Tym bardziej iż wśród ludów sarmackich zamieszkujących Wielki Step wymieniani byli przez starożytnych kronikarzy m.in. Serbowie i Chorwaci, którzy nieco później, ale jeszcze przed pojawieniem się na Bałkanach (i nad Łabą) zamieszkiwali prawdopodobnie południe dzisiejszej Polski.
Wielki Step był w owym czasie swego rodzaju śródziemnym „oceanem”. Niezbyt przyjazny do trwałego zamieszkania, wykorzystywany jednak w celach transportowych. Stało się to szczególnie proste, gdy ludzie na Wielkim Stepie udomowili konie. W czasach gdy nie opanowano jeszcze umiejętności żeglugi oceanicznej, pozwoliło to na względnie szybkie przemieszczanie się po „suchym oceanie” (jak nazwał step Adam Mickiewicz), co umożliwiło naszym kuzynom dotarcie do subkontynentu indyjskiego. Można to porównać do późniejszej ekspansji Europejczyków, już za pośrednictwem prawdziwego oceanu, do Ameryki. W przypadku Ariów sama podróż z Europy do Indii trwała oczywiście znacznie dłużej.

Niemcy, czyli mieszanka

Najnowsze odkrycia podważają również poglądy wielu uczonych z końca XIX i początków XX wieku, głoszących, iż najbliższymi krewnymi Ariów były ludy germańskie. Genetyka i językoznawstwo są w tej kwestii jednomyślne: Germanowie powstali jedynie w wyniku oddziaływania pra-Ariów na mieszkańców północnej Europy, podczas gdy zamieszkujący środkowo-wschodnią Europę ludy słowiańskie (Polacy, Ukraińcy, Białorusini) są tych pra-Ariów bezpośrednimi potomkami.

Zupełnie nic wspólnego z Ariami nie mają natomiast pozostali Europejczycy (Francuzi, Włosi, Hiszpanie), w przeważającej części wywodzący się od spokrewnionych ze sobą ludów celtyckich i italskich oraz zasymilowanych przez nie ludów zachodniej Europy (m.in. Iberów). Rosjanie natomiast wykazują znaczną domieszkę ludów fińskich i turańskich.

Odyseja polskich pradziadów

Cechą genetyczną wyróżniającą pra-Ariów, obecną dziś zarówno w Europie Wschodniej, Azji Środkowej, jak i Indiach, jest haplogrupa y-dna R1a. Tymczasem cechą charakterystyczną mieszkańców Europy Zachodniej jest haplogrupa y-dna R1b. Obie haplogrupy y-dna (a więc dziedziczone w linii męskiej) wywodzą się co prawda od wspólnego przodka, jednak żył on 20-30 tys. lat temu. Część badaczy uważa również, że wyodrębnienie obu haplogrup nastąpiło na południu Syberii, gdzieś w okolicach Ałtaju. Oznacza to, że ich nosiciele odbyli najpierw wędrówkę w kierunku zachodnim, by wziąć udział w zasiedleniu Europy.
Nosiciele R1b (amerykański badacz rosyjskiego pochodzenia Anatole Klyosov nazywa ich Arbinami) dotarli przede wszystkim do Europy Zachodniej (A. Klyosov sądzi, iż m.in. przez Afrykę i Półwysep Iberyjski). Nosiciele haplogrupy R1a (Klyosov nazywa ich Arainami) osiedlili się natomiast w Europie Środkowo-Wschodniej (A. Klyosov sądzi, iż dotarli tam przez Azję Mniejszą i Bałkany), a następnie część ich potomków, już jako Ariowie, odbyła wędrówkę w przeciwnym kierunku, by zasiedlić Azję Centralną, Persję i Indie.

Napływający do Europy 4-6 tys. lat temu Arainowie i Arbinowie napotkali osiedlonych tu w okresie paleolitu (ok. 30 tys. lat temu) nosicieli haplogrup y-DNA I, oraz nosicieli haplogrup y-dna E, G i J, którzy ok. 7-10 tys. lat temu przynieśli z Azji Mniejszej neolityczną cywilizację rolniczą. Arainowie i Arbinowie częściowo się z nimi wymieszali, częściowo wyparli w bardziej niedostępne rejony (Alpy, Góry Dynarskie, wyspy śródziemnomorskie, Skandynawia).

Właściwa kultura praaryjska (kultura amfor kulistych), którą Ariowie rozprzestrzenili następnie na wschód, powstała ze zmieszania Arainów z ludnością wśród której przeważała haplogrupa y-DNA I. Ta ostatnia jest obecnie drugą co do liczebności haplogrupą wśród narodów słowiańskich Europy Środkowo-Wschodniej (posiada ją tu ok. 20% mężczyzn). O ile więc haplogrupa R1a była najliczniej reprezentowana wśród pra-Ariów i jest to niejako znak rozpoznawczy tej grupy, należy pamiętać, że na uformowanie ich ostatecznego kształtu złożyli się również nosiciele innych haplogrup męskich (I, E, G, J). Dodatkowo prawie cała linia żeńska pra-Ariów (haplogrupy mtDNA) była miejscowego pochodzenia (co najmniej od 10 tys. lat), co oznacza, że Arainowie niejako „wżenili” się w miejscową populację.

Uwidacznia to tym bardziej, iż Ariowie-Słowianie i ich kultura powstali ze zmieszania się w Europie Środkowo-Wschodniej wcześniejszych kultur neolitycznych z napływającymi ze wschodu Arainami. Dopiero ta ustabilizowana mieszanka stworzyła lud i kulturę Ariów-Słowian, którego część wyruszyła na podbój Indii i Persji.
Kiedy powstał język prapolski?

Pojawia się w związku z tym pytanie, kiedy nosiciele haplogrup R1a i R1b zaczęli posługiwać się zbliżonymi do siebie językami (słowiańskimi, celtyckimi, italskimi, germańskimi), zaliczanymi do rodziny indoeuropejskiej. A. Klyosov uważa, iż nosicielami języka indoeuropejskiego byli Arainowie (R1a). W nawiązaniu do jednej z teorii mieli go przynieść do Europy z Anatolii, ale prawdopodobnie posługiwali się tym językiem już w swej środkowoazjatyckiej ojczyźnie. Według tego samego uczonego, Arbinowie (R1b) pierwotnie posługiwali się natomiast językiem zbliżonym do tureckiego.

Do dziś językiem z tej rodziny mówią Baszkirowie (Ural) i Turkmeni (Azja Środkowa), którzy są w większości – podobnie jak mieszkańcy Europy Zachodniej – nosicielami haplogrupy R1b. Klyosov uważa, iż wędrując ze wschodu na zachód, Arbinowie szybko porzucili jednak swój pierwotny język, a w miejscach swych kolejnych pobytów przyjmowali mowę miejscowej ludności. To oni przynieśli w Pireneje język baskijski (Baskowie charakteryzują się największym udziałem haplogrupy R1b w Europie), który został ostatnio uznany za bardzo bliski językowi Dogonów żyjących w zachodniej Afryce. Potwierdzałoby to hipotezę przybycia Arbinów do Europy przez Afrykę, tym bardziej iż haplogrupa R1b występuje w dużym odsetku u niektórych plemion afrykańskich (m.in. Hausa, Fulbe) żyjących w sąsiedztwie Dogonów.

Ci ostatni również charakteryzują się dominacją nietypowej dla plemion afrykańskich haplogrupy (E1a), która w znacznym odsetku występuje również u wspomnianego ludu Fulbe. Baskowie, Dogonowie i Fulbe są wiec spleceni nićmi pokrewieństwa jezykowo-genetycznego, które w jakimś sensie dotyczy również większości zachodnich Europejczyków (haplogrupa R1b). Można w związku z tym domniemywać, iż po przybyciu do Europy większość Arbinów (prócz Basków) porzuciła język, którym posługiwała się w Afryce, przyjmując od mieszkańców zachodniej części środkowej Europy języki celtyckie, romańskie i germańskie.

Zgadzając się co do Arbinów, nie można jednak odrzucić hipotezy, iż podobnie było z Arainami. Początkowo posługiwali się najprawdopodobniej językiem zbliżonym do pierwotnego języka Arbinów, który moglibyśmy zaliczyć do rodziny ałtajskiej (razem z tureckimi i mongolskimi). Do dziś niektóre ludy tureckojęzyczne (m.in. Kirgizi i Ałtajczycy) charakteryzują się dużym udziałem haplogrupy R1a (a więc w dużej części wciąż są Arainami). Oznaczać by to musiało, iż ci Arainowie, którzy weszli w skład ludu Ariów, językiem indoeuropejskim zaczęli porozumiewać się dopiero po przybyciu do Europy. Można to bardzo dobrze dopasować do teorii anatolijskiego pochodzenia tej mowy.
Kolejne fale ludów przynosiły do Europy nowe elementy językowe. Szczególną rolę odegrały tu ludy, które w neolicie przyniosły z Anatolii do Europy cywilizację rolniczą. Zasiedliły one przede wszystkim Bałkany i Europę Środkową. Nie byli to jednak Arainowie (którzy napłynęli później), lecz przede wszystkim nosiciele haplogrup G, E i J.

Ich język wymieszał się z językiem miejscowej ludności zbieracko-łowieckiej (haplogrupa I), tworząc w zachodniej części Europy Środkowej podstawy języków zachodnioindoeuropejskich (celtyckiego, italskiego), określanych mianem języków kentumowych (od brzmienia liczby sto – kentum – w języku łacińskim). W późniejszym okresie język ten przyjęli, na skutek podbojów celtyckich i rzymskich, osiedleni nad Atlantykiem Arbinowie.

Na wschodzie Europy, pod wpływem zmieszania się tam wcześniej przybyłych ludów z napływającymi Arainami, powstała kultura Ariów-Słowian i ich odrębny język, nazwany satemowym (od brzmienia liczby sto – satem – w języku awestyjskim, czyli klasycznym perskim). Cześć tych Ariów-Słowian wywędrowała po pewnym czasie na wschód, przenosząc swój język do Azji Środkowej, Indii i Persji.
Czyści subnordycy znad Wisły

Migracje te miały również swe rasowe konsekwencje. Europejska ludność środkowego neolitu była typu nordycznego na północy, dynarskiego w centrum i litoralnego na południu. Napływ Arbinów do Europy Zachodniej i zmieszanie się ich z miejscową ludnością, spowodowały powstanie typu północno-zachodniego, w najczystszej postaci występującego na Wyspach Brytyjskich (według polskiego antropologa Jana Czekanowskiego). To m.in. Arbinowie mieli przynieść do Europy gen odpowiedzialny za rudy kolor włosów. Zmieszanie się Arainów z ludnością wschodniej Europy spowodowało natomiast powstanie typu subnordycznego, w najczystszej postaci występującego w Polsce. Mylili się więc naziści, uważając nordyków za najczystszych Aryjczyków. Najbardziej charakterystycznym dla Ariów typem rasowym musiał być bowiem typ subnordyczny.

Kultura Ariów-Słowian (amfor kulistych) wyłoniła się na podglebiu rozwiniętych kultur europejskiej cywilizacji rolniczej. W wyniku kolejnych przekształceń powstała później na tym obszarze kultura ceramiki sznurowej, po niej zaś unitecka, trzciniecka i łużycka. Dwie ostatnie także przez tradycyjną naukę wiązane są z ludnością prasłowiańską. Kultury te rozwijały się w silnym związku z cywilizacją egejską, o czym świadczą liczne znajdowane ostatnio budowle kamienne (np. na tzw. Górze Zyndrama).
Niczym nie ustępowały zachodniej części Europy czy cywilizacjom południowej Azji. Ariowie, napływając do zaawansowanych pod względem cywilizacyjnym Indii i Persji, narzucili miejscowym ludom swoją własną kulturę i język. Można to uznać za potwierdzenie wysokiego poziomu rozwoju kulturowego wszystkich Ariów na tle otaczających je ludów. Dopiero rozwój Imperium Rzymskiego i kolonizacja Europy Zachodniej przez to państwo zmieniły tą sytuację.

Zmieszanie Celtów, Rzymian i Germanów z Arbinami (Baskami) doprowadziło do powstania romano-germańskiej Europy Zachodniej, która dzięki przejęciu rzymskiego dziedzictwa i posiadaniu dostępu do Atlantyku uzyskała stopniowo przewagę gospodarczą, kulturową i polityczną nad mieszkańcami Europy Wschodniej.

Rzymianie nie podbili Prapolski

Można na to jednak spojrzeć jeszcze w inny sposób. Rzymianom nigdy nie udało się podbić europejskiej kolebki Ariów. Sukcesu na tym polu nie odniosło również Cesarstwo Niemieckie (I Rzesza) i Cesarstwo Francuzów (Napoleon), uważające się z kontynuacje tradycji imperium rzymskiego. Kolejne Rzesze Niemieckie (II i III) potrafiły narzucić swoją dominację narodom Europy Wschodniej jedynie na chwilę. Nie wydaje się również, by długotrwały sukces mógł być udziałem kolejnego europejskiego imperium, czyli biurokratycznej Unii Europejskiej.

Bezpośredni potomkowie europejskich Ariów-Słowian, czyli my, Polacy, dobrowolnie przyjęliśmy cywilizację łacińską i uczyniliśmy z niej podstawę swego rozwoju, bez wątpienia dodając do niej również pewne nowe elementy. Mimo to zawsze byliśmy uważani za gorszą część Europy. Być może dla tego, iż nasze pochodzenie od Ariów poszło w zapomnienie (pochodzenie to próbowali natomiast przywłaszczyć sobie inni) lub dlatego, że pochodząc od Ariów, byliśmy po prostu inni niż romańsko-celtycko-germańsko-baskijscy mieszkańcy Europy Zachodniej.

Przez wieki wytworzyliśmy swoją własną cywilizację, powstałą z połączenia kultury europejskich Ariów (czyli Słowian) z kulturą łacińskiej Europy Zachodniej. Wobec pogłębiającego się kryzysu duchowego na Zachodzie, wydaje się również, że to właśnie Europa Wschodnia (z Polską na czele) staje się ostatnią nadzieją tej ostatniej.
A nawet czymś więcej. Świat egejski stworzył swoją cywilizację pod wpływem cywilizacji Bliskiego Wschodu, jako zupełnie nową jakość. Od Egejczyków (Kreteńczyków) kulturę przejęli starożytni Grecy, choć nie była to kopia poprzedników. Podobnie uczynili Rzymianie z cywilizacją grecką, a Europa Zachodnia z cywilizacją rzymską. Podobnie czynimy my od ponad tysiąca lat. Nie jesteśmy „uboższymi krewnymi”, lecz nową cywilizacją, w twórczy sposób adaptującą dorobek cywilizacji łacińskiej.

Nie musimy naśladować Francuzów, Niemców czy Włochów (szczególnie w ich dzisiejszym stanie) – jak wmawiają nam różni „oświeceni” doradcy. Mamy inne pochodzenie i jesteśmy na zupełnie innym etapie rozwoju (niejako równoległym). Bądźmy sobą, pamiętając o naszych dumnych przodkach Ariach-Słowianach oraz podtrzymując i wzbogacając kolejną cywilizację, jaka przy naszym udziale tworzy się w łańcuchu rozwoju kultury europejskiej.

Bo stara Europa przechodzi do historii.

Dr Mariusz Kowalski

http://nczas.com/2018/03/19/juz-wiadomo-skad-pochodza-polacy-jestesmy-potomkami-poteznego-ludu-tworcow-starozytnych-cywilizacji/

Zauważmy jedno, tygodnik Najwyższy Czas jest medium oficjalnym, na które powołuje się wiele osób. Skoro oni publikują fakty o Polakach, które są dowodami na to, że jesteśmy zaginionymi pokoleniami Izraela to zdaje się, że wzrasta poziom świadomości kim tak naprawdę jesteśmy.

Jeśli to Polacy są obecnie najczystszym genetycznie zaginionym Izraelem (t.z.w. Ariowie) to Apokalipsa dokładnie opisuje naszą obecną pozycje. Jesteśmy w niewoli Wielkiej Nierządnicy - Watykanu od setek lat (jarzmo katolicyzmu) i pod okupacją Babilonu Wielkiego USA i Wielkiej Brytanii (wojska tych państw obecnie okupują Polskę). Język Polski widać wyraźnie, ze jest językiem bazowym wielu języków Słowiańskich, czyli z języka Polskiego pochodzą inne języki Słowian i się na nim wzorowały.

Tak naprawdę Polacy nie "wzbogaciły kulturę łacińską" ale zostali zniewolenie przez ową kulturę czyli przez Babilon Wielki. 


Niech Bóg nas z tej niewoli jak najszybciej wyzwoli!!!

Cyryl

Liczba postów : 1294
Join date : 21/03/2015

https://cyryl27.wordpress.com/

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by thewordwatcher on 22nd Marzec 2018, 13:58

Widzę, że muszę napisać artykuł o mieszaniu się ras.

Ciekawa jest historia Greków, czyli... pokolenia Dana. To Danici otrzymali ziemię tuż przy górze Hermon, czy pierwsi zostali zainfekowani genami upadłych aniołów.

Z czasem Danici odeszli od Izraela i stali się Grekami, Trojańczykami, Wikingami i innymi odszczepami od czystej rasy ludzkiej. 

Nic dziwnego, że powstała potęga grecka oraz panteon 'bogów' greckich, jak Zeus, czy Apollo.

Dlatego nie są już przez Boga uważani za naród wybrany, co nie pozbawia ich zbawienia ale pozbawia ich przywileju Narodu Wybranego.

Zwróćmy uwagę na postawę syjonistów do rasy białej. 


Oni dążą do naszej eksterminacji! Oni nie uważają się za rasę białą i nie protestują, kiedy biali są mordowani. Dlatego chcą nas wyniszczyć, ponieważ w rasie białej są czyści Izraelici, czyli Naród Wybrany.

Z tych przyczyn Deep State i sataniści innej maści wyniszczają rasę białą.

To nie jest przypadek, że trwa systematyczne wyniszczanie rasy białej i ostry rasizm skierowany przeciwko rasie białej, która jako jedyna rasa na ziemi niemal nie ma prawa do istnienia.

Australia zamierza udzielić pomocy mordowanym białym farmerom w Południowej Afryce i już oprawcy imperium brytyjskiego nazwali australijski rząd... rasistami!

Na szczęście zbliża się nasz dzień wyzwolenia a wyzwoli nas Bóg i Syn.

Piszę ponownie jako thewordwatcher ponieważ znowu ktoś się nam włamał na forum.
avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3121
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by thewordwatcher on 11th Czerwiec 2018, 09:21

Bardzo ciekawy dokument, o ile pan Szydłowski nas nie okłamał.



Przeczytajmy tekst. Nie tyle chodzi o szczerbiec, ale chodzi o Słowian.

Co jest ciekawe, nasienie węża bardzo Słowian nienawidzi. Jest to wielokrotnie potwierdzone i Biblii i historii.

W historii oraz w czasach współczesnych jest to oczywiste i jednoznaczne. Mamy objawioną chorobliwą nienawiść do Słowian, połączoną z dzikim wręcz mordem, jak na Wołyniu.

Ale o jednym czynniku, czyli przyczyny owej nienawiści do Słowian jakoś niewielu wspomina. Są obelgi, pomstowania ale nikt nie określa jakiejkolwiek poważniejszej winy Żydów do Słowian.

Przyczyna jest prosta. Żydzi nienawidzą Słowian z powodu zawiści i nienawiści do naszego zbawienia. Oni nienawidzą Boga, Biblii, Chrystusa ale z pasją nienawidzą Słowian i miłują największego naszego wroga, szatana.

Wiele wersetów biblijnych potwierdza ich nienawiść do Ludu Bożego.

Niedawno w jakimś filmie słyszałem wypowiedź niejako usprawiedliwiającą Żydów za ich nienawiść praktycznie do całego świata.

Wypowiedź raczej ich wybielająca. Wielu twierdzi, że Żydzi bardzo nienawidzą wszystkich, którzy ich kiedykolwiek prześladowali, 100, 200 czy 400 lat temu.

Ja tego nie kupuję. Zdecydowana większość ludzi nie nienawidzi nikogo, kto nie brał udziału w zbrodniach.

Mieszkałem przez 9 miesięcy w Austrii i nie zaobserwowałem nienawiści Austriaków do Polaków ani nienawiści Polaków do Austriaków.

Potrafili razem pić i kłócić się, czasami o II WŚ. W jednym przypadku jakiś Austriak podczas picia w gasthofie powiedział, ze jego ojciec był podczas II WŚ w Warszawie i gasił jej pożary.

Jeden podpity rodak dodał, - "tak, gasił... benzyną." Wybuch śmiechu i... nikt się nie obraził i bójki nie było.

avatar
thewordwatcher
Admin

Liczba postów : 3121
Join date : 18/03/2015
Skąd : Perth, Australia

http://zbawienie.com

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by lusia on 6th Lipiec 2018, 11:24

Historia Izraela

Psalm 78


"(1) Pieśń pouczająca. Asafowy. Słuchaj, ludu mój, nauki mojej, Nakłońcie uszu na słowa ust moich!
(2) Do przypowieści otworzę usta moje, Opowiem zagadkowe dzieje starodawne.
(3) Cośmy słyszeli i poznali, I co nam opowiadali ojcowie nasi,
(4) Tego nie zataimy przed synami ich, Lecz opowiemy przyszłemu pokoleniu: Chwalebne czyny Pana i moc jego Oraz cudowne dzieła, których dokonał.
(5) Związał Jakuba przykazaniami I ustanowił w Izraelu zakon, Który nadał ojcom naszym, Aby głosili go synom swoim,
(6) Aby poznało go następne pokolenie, A synowie, którzy się urodzą, Znów opowiadali go dzieciom swoim:
(7) Że mają pokładać nadzieję w Bogu I nie zapominać o dziełach Bożych, Lecz strzec przykazań jego;
(Cool Żeby nie byli, jak ojcowie ich, Pokoleniem przekornym i niewiernym, Pokoleniem niestałego serca, Którego duch nie był wierny Bogu.
(9) Synowie Efraima, łucznicy, Uciekli w dniu boju.
(10) Nie strzegli przymierza Bożego, A według zakonu jego nie chcieli postępować.
(11) Zapomnieli o czynach jego I o cudownych dziełach, które im ukazał.
(12) Wobec ojców ich czynił cuda W ziemi egipskiej, na polach Soanu.
(13) Rozdzielił morze i przeprowadził ich, I ustawił wody jak wały.
(14) Prowadził ich za dnia w obłoku, A całą noc w blasku ognia.
(15) Rozłupał skały na pustyni I napoił ich obficie jakby głębiami wód.
(16) Sprawił, że strumienie trysnęły ze skały I wody spływały jak rzeki.
(17) Lecz oni dalej grzeszyli przeciwko niemu I buntowali się przeciwko Najwyższemu na pustyni.
(18) Kusili Boga w sercu swym, Żądając pokarmu według woli swojej.
(19) Mówili przeciwko Bogu tymi słowy: Czy może Bóg zastawić stół na pustyni?
(20) Oto uderzył w skałę I wody trysnęły, a rzeki popłynęły. Czy również będzie mógł dać chleb? Czy przygotuje mięso ludowi swemu?
(21) Przeto Pan, usłyszawszy to, uniósł się gniewem; Ogień zapłonął przeciwko Jakubowi, Także i gniew wybuchnął przeciwko Izraelowi,
(22) Że nie uwierzyli Bogu I nie zaufali zbawieniu jego.
(23) Rozkazał więc obłokom w górze I otworzył bramy niebios.
(24) Spuścił im, jak deszcz, mannę na pokarm I dał im zboże z niebios.
(25) Wszyscy jedli chleb anielski; Zesłał im żywności do syta.
(26) Wzbudził na niebie wiatr ze wschodu I przyniósł mocą swoją wiatr południowy.
(27) Spuścił na nich mięso jak proch, A ptactwo skrzydlate jak piasek morski.
(28) Padło ono pośród ich obozu, Wokół ich namiotów.
(29) Jedli i nasycili się bardzo; I dał im, czego pożądali.
(30) A gdy się nadal nie wyzbyli żądzy, Choć jeszcze pokarm był w ustach ich,
(31) Spadł na nich gniew Boży I pozabijał najznakomitszych wśród nich, A młodzież Izraela powalił.
(32) Mimo to nadal grzeszyli I nie uwierzyli cudownym dziełom jego.
(33) Przeto sprawił, że marnie dokonali dni swoich, A lat swoich w trwodze.
(34) Gdy ich zabijał, szukali go, Nawracali się i skwapliwie garnęli do Boga.
(35) Przypominali sobie, że Bóg jest ich skałą, Że Bóg Najwyższy jest odkupicielem ich.
(36) Schlebiali mu ustami, A językiem okłamywali go,
(37) Bo serce ich nie było szczere wobec niego I nie byli wierni jego przymierzu.
(38) On jednak, będąc miłosierny, Odpuszczał im winę i nie wytracił. Często powściągał swój gniew i nie zapłonął gwałtownością swoją.
(39) Pamiętał o tym, że są ciałem, Tchnieniem, które ulatuje i nie wraca.
(40) Ileż to razy buntowali się przeciwko niemu na pustyni I zasmucali go na pustkowiu!
(41) Ustawicznie kusili Boga I zasmucali Świętego Izraela.
(42) Nie pamiętali czynów jego ręki, Dnia, w którym wyzwolił ich od ciemiężcy,
(43) Gdy czynił w Egipcie znaki, A cuda swe na polach Soanu,
(44) Gdy przemienił w krew rzeki ich A potoki ich tak, że pić nie mogli.
(45) Zesłał na nich robactwo, które ich pożerało, I żaby, które ich trapiły;
(46) Wydał chrząszczom plony ich, A znój ich szarańczy.
(47) Zniszczył gradem winnice ich, A sykomory ich szronem.
(48) Wydał na pastwę gradu bydło ich, A stada ich błyskawicom.
(49) Spuścił na nich zapalczywość swego gniewu, Popędliwość, zaciekłość i utrapienie, Poczet aniołów zagłady.
(50) Dał upust gniewowi swemu, Nie ochronił od śmierci duszy ich, A życie ich wydał zarazie.
(51) Pobił wszystkich pierworodnych w Egipcie, Pierwociny tężyzny męskiej w namiotach Chama.
(52) Jak owce wyprowadził lud swój, A wiódł ich jak trzodę po pustyni.
(53) Prowadził ich bezpiecznie tak, że się nie lękali, A nieprzyjaciół ich przykryło morze!
(54) Przywiódł ich do swojej świętej ziemi, Do góry, którą nabyła prawica jego.
(55) Wypędził przed nimi narody, Wyznaczył sznurem ich dziedzictwo I osadził w namiotach ich plemiona izraelskie.
(56) Oni zaś kusili Boga i buntowali się przeciwko Najwyższemu, I nie strzegli przykazań jego,
(57) Lecz odstępowali i byli niewierni jak ojcowie ich; Zawiedli jak łuk obwisły.
(58) Rozgniewali go swoim bałwochwalstwem na wzgórzach, A bałwanami swymi wzbudzili jego zazdrość.
(59) Bóg usłyszał to, zapłonął gniewem I zupełnie odrzucił Izraela.
(60) Porzucił przybytek w Sylo, Namiot, w którym mieszkał wśród ludzi.
(61) Oddał w niewolę arkę przymierza I chwałę swoją w ręce wroga.
(62) Wydał lud swój na pastwę miecza I rozgniewał się na dziedzictwo swoje.
(63) Ogień pożarł młodzieńców jego, A dziewicom jego nie śpiewano pieśni weselnych.
(64) Kapłani jego padli od miecza, A wdowy jego nie opłakiwały zmarłych.
(65) Lecz Pan ocknął się jakby ze snu, Jak wojownik, który sobie podochocił winem.
(66) Uderzył na tyły wrogów swoich I okrył ich wieczną hańbą.
(67) Wzgardził namiotem Józefa, A plemienia Efraima nie wybrał,
(68) Lecz wybrał plemię Judy I górę Syjon, którą miłuje.
(69) Zbudował świątynię swoją jak wysokie niebo, Jak ziemię, którą ugruntował na wieki.
(70) Wybrał Dawida, sługę swego, Powołał go od trzód owiec.
(71) Przywiódł go do owiec karmiących, Aby pasł Jakuba, lud jego, I Izraela, dziedzictwo jego.
(72) I on pasł ich w prawości serca swego, I prowadził ich rozsądnie ręką swoją."
avatar
lusia

Liczba postów : 695
Join date : 18/03/2015
Skąd : wawa

http://mojaopoka.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by lusia on 22nd Lipiec 2018, 09:09

avatar
lusia

Liczba postów : 695
Join date : 18/03/2015
Skąd : wawa

http://mojaopoka.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by lusia on 28th Lipiec 2018, 16:43

Kolejne potwierdzenie Proroctwa o nas Smile


Jeremiasza 9.23

"23) Lecz kto chce się chlubić, niech się chlubi tym, że jest rozumny i wie o mnie, iż Ja, Pan, czynię miłosierdzie, prawo i sprawiedliwość na ziemi, gdyż w nich mam upodobanie - mówi Pan.
(24) Oto idą dni - mówi Pan - w których nawiedzę wszystkich nieobrzezanych mimo obrzezania.
(25) Egipt, Judę, Edom, Amon, Moab i wszystkich z obciętymi włosami, którzy mieszkają na pustyni, gdyż wszystkie narody są nieobrzezane i cały dom izraelski jest nieobrzezanego serca."
avatar
lusia

Liczba postów : 695
Join date : 18/03/2015
Skąd : wawa

http://mojaopoka.blogspot.com/

Powrót do góry Go down

Re: Lechici - Lachy -Polachy - Polacy

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 5 z 6 Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach